zochan 12.09.09, 20:11 Błagam, niech Pan pisze o NIEPŁODNOŚCI w odniesieniu do in vitro, a nie BEZPŁODNOŚCI. Bezpłodnym nawet in vitro nie pomoże. Nawet w waszym słowniku in vitro jest już poprawnie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotek.filemon Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 11:53 "Dlaczego w państwie niewyznaniowym doktrynalny, religijny punkt widzenia ma być narzucany wszystkim?" Panie Pacewicz, nie pisz Pan, za przeproszeniem, bzdur... Jak ktoś chce mieszkać w państwie niewyznaniowym to po prostu ucieka z polaczkowa, gdzie pieprz rośnie... Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 11:59 uciec mozna zawsze. ale to nie jest rozwiazanie problemu, o ktorym pisze Pacewicz. w tym polaczkowie ciagle zyje nas paredziesiat milionow i tu chcemy czuc sie w domu. posprzatanym. Tobie zycze powodzenia tam, gdzie jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:51 Jedni wola czekac' a inni nie chca czekac w nieskonczonosc az reszta narodu zmadrzeje i wyjezdzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Kościół nie ma stanowiska 13.09.09, 14:30 W tej całej dziwnej dyskusji najdziwniejszym jest to, że polska hierarchia kościelna nie ma wypracowanego stanowiska w sprawie in vitro, a zabiera głos. Kościół chce poprzeć dowolny projekt, który zawiera jakieś ograniczenia. A jakie, to już bez znaczenia. Grunt, by hierarchia mogła zaznaczyć swoje istnienie w polityce. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 03:17 A możesz to sprecyzować? Bo zawsze mi się zdawało, że kto jak kto, ale KK ma w tej sprawie bardzo jasne i precyzyjne stanowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 10:27 kosciotrupek napisała: > A możesz to sprecyzować? Bo zawsze mi się zdawało, że kto jak kto, ale KK ma w > tej sprawie bardzo jasne i precyzyjne stanowisko. ***************************** Jasne? Wszak popierają po kolei wszelkie projekty, zaczynając od najradykalniejszego - który już odpadł. Potem mają zamiar popierać projekt Piechy, a potem Gowina. To jest jasne stanowisko czy raczej targowisko? Odpowiedz Link Zgłoś
onlyjkm Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 16:26 Pacewicz, pacanie, kwestie aborcji, in vitro, homo-związków to NIE SĄ kwestie konfesyjne!!! Zdaję sobie sprawę, że Tobie jest wygodnie tak stawiać sprawę, ale w istocie tak nie jest. Przecież, żeby uznać np. normę 'nie zabijaj' za prawdziwą i wiążącą w sumieniu człowieka, nie koniecznie trzeba być katolikiem ani nawet wyznawcą jakiejkolwiek innej religii. Wystarczy ruszyć mózgownicą! Więc nie pieprz, Panie Pacewicz, nie manipuluj i nie sprowadzaj dyskusji na fałszywe tory. I pytanie przy okazji: od ilu komórek wg red. Pacewicza zaczyna się człowiek? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 19:35 onlyjkm napisała: > Pacewicz, pacanie, kwestie aborcji, in vitro, homo-związków to NIE SĄ kwestie > konfesyjne!!! Zdaję sobie sprawę, że Tobie jest wygodnie tak stawiać sprawę, al > e > w istocie tak nie jest. Przecież, żeby uznać np. normę 'nie zabijaj' za > prawdziwą i wiążącą w sumieniu człowieka, nie koniecznie trzeba być katolikiem > ani nawet wyznawcą jakiejkolwiek innej religii. Wystarczy ruszyć mózgownicą! > > Więc nie pieprz, Panie Pacewicz, nie manipuluj i nie sprowadzaj dyskusji na > fałszywe tory. > > I pytanie przy okazji: od ilu komórek wg red. Pacewicza zaczyna się człowiek? Nie ma takiej granicy. Natomiast związek artykułu z przykazaniem "nie zabijaj" jest tylko dla tych osób dla których zapłodnione jajo to człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 23:09 Jest taka granica. Musi być określona, bo w przeciwnym razie godzilibyśmy się również na zabójstwa ludzi urodzonych (skoro można unicestwić "komórki" przed urodzeniem, potem płód, to potem także noworodka, bo "nie ma takiej granicy"). A więc granica, od której jesteśmy ludźmi istnieje, tyle, że każdy stawia ją sobie gdzie indziej - jedni w momencie poczęcia, inni w 12 czy 24 tygodniu ciąży, a jeszcze inni po urodzeniu. A rzecz w tym, że powinna być niezależna od poglądów i światopoglądów Kowalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 23:41 kosciotrupek napisała: > Jest taka granica. Musi być określona, bo w przeciwnym razie godzilibyśmy się > również na zabójstwa ludzi urodzonych (skoro można unicestwić "komórki" przed > urodzeniem, potem płód, to potem także noworodka, bo "nie ma takiej granicy"). Nie godzimy się na zabójstwa ludzi urodzonych, godziny się na usuwanie płodów. W Polsce w szeczgólnych warunkach. Granicy owej nie ma i być nie może. Wiadomo, że zygota człowiekiem nie jest, wiadomo, że kilku, kilkutygodniowy płód też nie. Im więcej czasu upłynie od zapłodnienia tym nasza pewność mniejsza. Na tym właśnie polega nieokreśloność tej granicy. > A > więc granica, od której jesteśmy ludźmi istnieje, tyle, że każdy stawia ją sobi > e > gdzie indziej - jedni w momencie poczęcia, inni w 12 czy 24 tygodniu ciąży, a > jeszcze inni po urodzeniu. A gdzie sobie ją stawiają po urodzeniu? W Polsce???0 > A rzecz w tym, że powinna być niezależna od poglądów > i światopoglądów Kowalskiego. I jest. Ty możesz sobie uważać, ża zapłodnione jajo to człowiek i w związku z tym nie zgodzisz się na niszczenie zarodków. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 15.09.09, 12:30 Nie godzimy się na zabójstwa ludzi urodzonych, godziny się na usuwanie płodów.W Polsce w szeczgólnych warunkach. Granicy owej nie ma i być nie może. Wiadomo, że zygota człowiekiem nie jest, wiadomo, że kilku, kilkutygodniowy płód też nie. Im więcej czasu upłynie od zapłodnienia tym nasza pewność mniejsza. Na tym właśnie polega nieokreśloność tej granicy. Granica owa jest, sam ją stawiasz. Juz z pierwszym zdaniu o niej piszesz: stawiasz ją między płodem a człowiekiem już urodzonym. Jednych wolno wg Ciebie zabijać, drugich nie. Jest to granica? Jest. Mało sprecyzowana, ale jest. Dalej ją trochę doprecyzowujesz, ale tak, by pozostała niedookreślona. A rzecz w tym, że dopóki tak sobie gadamy tylko o sprawie, to niechby i tam pozostała sobie niedookreślona. Nie wychodziłoby to poza zakres dyskusji akademickich. Problem polega na tym, że niektórzy - przychodząc na zabieg przerwania ciąży precyzują tę granicę. Wtedy nie wystarczy już nasza mniejsza lub większa (przybliżona) pewność. Jeśli w grę wchodzi ludzkie życie, to pewność musi być całkowita. Bo może niektóre z tych osób zabijają jednak ludzi (przekonane, że to, co "usuwają" w trakcie aborcji jest czymś, co dopiero "staje się" człowiekiem, ale może jeszcze nie teraz, może dopiero za parę dni, a może za godzinę, a "ja jeszcze zdążę usunąć")? Nie wiem, czy się jasno wyraziłam - chodzi mi o to, że piszesz o granicy niedookreślonej (zmieniającej się w sposób ciągły) w sytuacji, która zmienia się w sposób skokowy (jest "ciąża" - nie ma "ciąży") i dlatego wymaga dookreślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kościół nie ma stanowiska 15.09.09, 14:30 > Granica owa jest, sam ją stawiasz. Ale to NIE JEST granica od której płód staje się człowiekiem. To jest granica po przekroczeniu której płodu nie wolno usunąć. > Nie wiem, czy się jasno wyraziłam - chodzi mi o to, że piszesz o granicy > niedookreślonej (zmieniającej się w sposób ciągły) w sytuacji, która zmienia si > ę > w sposób skokowy (jest "ciąża" - nie ma "ciąży") i dlatego wymaga dookreślenia. Bo piszemy o momencie w którym powstaje człowiek. Nie ma precyzyjnej granicy, która określa w którym momencie to co nie jest człowiekiem (zapłodnione jako) staje się nim (płód). Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 16.09.09, 12:56 Ale to NIE JEST granica od której płód staje się człowiekiem. Rozumiem, że również dla Ciebie nie to jest granicą (przypisujesz cechy ludzkie płodowi dużo wcześniej, niż przy urodzeniu). Chodziło mi o to, że stawiania tej granicy nie da się uniknąć i Ty również stawiasz ją w pewnym momencie jako coś dookreślonego, mimo, że wcześniej ją rozmywasz. Jeśli dobrze zrozumiałam, to wg. Ciebie wcześniej płód STAJE SIĘ człowiekiem - nie wiemy kiedy to się dzieje, ale już na pewno jest nim w momencie urodzenia. Tak czy inaczej ktoś, kto decyduje się na aborcję robi to w ściśle określonym momencie ciąży. Jaką może dać sobie i swojemu dziecku gwarancję, że "zdążył" przerwać ciążę, zanim to człowieczeństwo się "wytworzyło"? To jest granica po przekroczeniu której płodu nie wolno usunąć. Zgoda, tą granicą jest na pewno moment urodzenia (chociaż nie dla wszystkich jest to takie oczywiste - w USA, w jednej z klinik aborcyjnych był niedawno wypadek, że dziecko mimo próby dokonania aborcji urodziło się żywe. Co więc zrobiła pani doktor? Wbiła maluchowi jakieś tam narzędzie pod żebro i tak długo nim majstrowała, aż dzieciak zginął. Na szczęście znaleźli się tacy, którzy uznali to za przekroczenie wszelkich norm i ma teraz sprawę o zabójstwo). No, ale w większości krajów granicę "nie człowiek-człowiek" stawia się wcześniej. Tyle, że w zależności od prawa w danym państwie ta granica jest różnie ustalana. Raz jest nią 12 tygodni, w innym państwie 16, 24 czy jeszcze dalej. Czy to znaczy, że w tych krajach człowieczeństwo "tworzy się" w różnym czasie? Bzdura oczywiście, chodzi mi tylko o to, żeby zobaczyć, do jakiego absurdu można dojść rozmywając tę granicę. I jeszcze jedno, trochę osobista wycieczka ;-))). Wyobraź sobie, że rozmawiamy o Twoim chcianym, planowanym, wymarzonym dziecku. Nie przypadkowej "wpadce", ale takim naprawdę oczekiwanym. Gdzie ustawiłbyś granicę w jego przypadku? Do jakiego wieku przed urodzeniem byłoby nic nie znaczącym kompletem komórek, a od jakiego - kimś ważnym, na kogo się chucha i dmucha, żeby mu się nic nie stało przez calą ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kościół nie ma stanowiska 18.09.09, 18:54 kosciotrupek napisała: > Ale to NIE JEST granica od której płód staje się człowiekiem. > > Rozumiem, że również dla Ciebie nie to jest granicą (przypisujesz cechy ludzkie > płodowi dużo wcześniej, niż przy urodzeniu). Chodziło mi o to, że stawiania tej > granicy nie da się uniknąć i Ty również stawiasz ją w pewnym momencie jako coś > dookreślonego, mimo, że wcześniej ją rozmywasz. Są dwie granice :) Jedna rozmyta wynikająca z natury lub naszej niewiedzy. Druga mająca na celu poradzenie sobie z tą pierwszą. > Jeśli dobrze zrozumiałam, to wg. Ciebie wcześniej płód STAJE SIĘ człowiekiem - > nie wiemy kiedy to się dzieje, ale już na pewno jest nim w momencie urodzenia. Dokładnie tak. Napisałaś "wcześniej". Wcześniej niż co? > Tak czy inaczej ktoś, kto decyduje się na aborcję robi to w ściśle określonym > momencie ciąży. Jaką może dać sobie i swojemu dziecku gwarancję, że "zdążył" > przerwać ciążę, zanim to człowieczeństwo się "wytworzyło"? Nie ma gwarancji. To wszystko jest bardziej filozofia niż nauka. Można przyjąć, że aborcję wykonujemy do tego tygodnia ciąży po którym dziecko można utrzymać przy życiu. Można przyjąć, że od tej daty odejmujemy tydzień (na wszelki wypadek) etc. I każdy musi we własnym sumieniu rozstrzygnąć czy mu to odpowiada. Ta granica jest arbitralna właśnie z powodu braku możliwości określenia momentu. > To jest granica po przekroczeniu której płodu nie wolno usunąć. > Zgoda, tą granicą jest na pewno moment urodzenia (chociaż nie dla wszystkich > jest to takie oczywiste - w USA, w jednej z klinik aborcyjnych był niedawno > wypadek, że dziecko mimo próby dokonania aborcji urodziło się żywe. Co więc > zrobiła pani doktor? Wbiła maluchowi jakieś tam narzędzie pod żebro i tak długo > nim majstrowała, aż dzieciak zginął. Na szczęście znaleźli się tacy, którzy > uznali to za przekroczenie wszelkich norm i ma teraz sprawę o zabójstwo). Ale co to wnosi do tematu? Przypominam, mrożenie i niszczenie (ewentualne) zarodków. > No, ale w większości krajów granicę "nie człowiek-człowiek" stawia się > wcześniej. Tyle, że w zależności od prawa w danym państwie ta granica jest > różnie ustalana. Raz jest nią 12 tygodni, w innym państwie 16, 24 czy jeszcze > dalej. Czy to znaczy, że w tych krajach człowieczeństwo "tworzy się" w różnym > czasie? Bzdura oczywiście, chodzi mi tylko o to, żeby zobaczyć, do jakiego > absurdu można dojść rozmywając tę granicę. Znowu mieszasz te dwie granice. Człowieczeństwo nie tworzy się w żadnym czasie tylko jest procesem ciągłym. Nie ma granicy (albo inaczej - jest rozmyta). Pytanie - przy jakim "procencie" człowieczeństwa akceptujemy wykonanie aborcji. > I jeszcze jedno, trochę osobista wycieczka ;-))). Wyobraź sobie, że rozmawiamy > o > Twoim chcianym, planowanym, wymarzonym dziecku. Nie przypadkowej "wpadce", ale > takim naprawdę oczekiwanym. Gdzie ustawiłbyś granicę w jego przypadku? > Do > jakiego wieku przed urodzeniem byłoby nic nie znaczącym kompletem komórek, a od > jakiego - kimś ważnym, na kogo się chucha i dmucha, żeby mu się nic nie stało > przez calą ciążę? Ale w sytuacji dziecka chcianego ta dyskusja jest bezprzedmiotowa bo nikt nie będzie chciał usuwać płodu z którego to dziecko powstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 19.09.09, 02:24 <Jeśli dobrze zrozumiałam, to wg. Ciebie wcześniej płód STAJE SIĘ człowiekiem-nie wiemy kiedy to się dzieje, ale już na pewno jest nim w momencie urodzenia.> > Dokładnie tak. Napisałaś "wcześniej". Wcześniej niż co? Chodziło mi o to, że wcześniej-przed porodem (że to zwykle poród jest tą ostateczną granicą, od której uważa się, że już NA PEWNO płód jest człowiekiem). Ale co to wnosi do tematu? Przypominam, mrożenie i niszczenie (ewentualne) zarodków. Może i nic nie wnosi. Ale sprawa sprowadza się cały czas do tego, że bez jasno ustalonego zakazu (i to zarówno "wewnętrznego"-każdy na własny użytek, jak i tego "zewnętrznego"-którym będą ramy prawne) dochodzimy do takich absurdów i dramatów jak to, co Ci opisałam (w sumie to wydarzenie z USA nie ma się w żaden sposób do sprawy in vitro, tak mi się po prostu przypomniało, jako ilustracja do tematu :-)). Jeżeli pozwolimy sobie na dowolne manipulowanie granicą życia ludzkiego, to takie są skutki, że: w jednych krajach zaczyna się ono od 12 tygodnia, w innych jeszcze jakoś inaczej, W USA po urodzeniu, a jest też i taki magik, Peter Singer (jakiś socjolog czy inny filozof w Australii), który wymyślił, że skoro do 2. rż. u dziecka może się objawić jeszcze wiele różnych chorób czy wad, to uznajmy, że człowiek "nabywa praw ludzkich" dopiero po skończeniu tych 2 lat. To też do sprawy in vitro ma się nijak, cały czas chodzi mi o to, żeby zobaczyć, do jakiego absurdu dochodzi się, nie stawiając tej granicy zaraz na samym początku. Czyli tam, gdzie dochodzi do jedynej w życiu płodowym skokowej zmiany: "nie było człowieka-jest człowiek". Wszystkie kolejne zmiany są już ciągłe i w efekcie kończy się tym, że musimy odejmować tydzień (a dlaczego nie tydzień i dwa dni? 7 dni to też dokładnie obliczony konkret, a Ty mówisz o rozmywaniu granicy, więc może przyjmijmy, że odejmujemy od 2 do 10 dni, na przykład?) "na wszelki wypadek". Widzisz, dla mnie zabójstwo (zwłaszcza kogoś bezbronnego, a w tym wypadku-dziecka) jest jedną z najgorszych rzeczy, jakich możemy dokonać. I dlatego nie jest dla mnie obojętne, czy ustalimy sobie nieprecyzyjną granicę: ok. 20-26 tygodnia (granica przeżywalności dzieci urodzonych-zależnie od możliwości szpitala) plus/minus tydzień-dwa , czy potraktujemy to jako rzecz nie do ruszenia: nasze życie zaczyna się w chwili zapłodnienia i od tego momentu jest nietykalne. Czyli każde "usunięcie" ("spędzenie", "pozbycie się" itp. jakkolwiek by tego ludzie nie nazwali) jest zabójstwem. Wiem, że może to śmiesznie brzmi w odniesieniu do zygoty,ale tak jak napisałam, NIE MA innego momentu w życiu człowieka, o którym można by powiedzieć, że jest POCZĄTKIEM. Dla mnie to jest kwestia nawet nie religii, ideologii itp, ale czystej, wypranej z emocji logiki. Nie potrafię powiedzieć na przykład, że "jak nie udało się dokładnie obliczyć tego tygodnia, który należało odjąć, to może i w tym konkretnym wypadku zdarzyło nam się zabić człowieka, zamiast "przerwać ciążę", no, ale trudno, stało się". Ale w sytuacji dziecka chcianego ta dyskusja jest bezprzedmiotowa bo nikt nie będzie chciał usuwać płodu z którego to dziecko powstanie. Ano właśnie. Dochodzimy do sedna. Czyli o tym, czyje życie należy chronić (a w podtekście - czyje życie jest dla kogoś cokolwiek warte, a czyje nic nie znaczy i można takie dziecko zabić) decyduje to, czy dziecko jest chciane czy nie? Inaczej mówiąc, dzieci chciane mają prawo do życia, dzieci niechciane - nie? Jeszcze inaczej - to nasze widzimisię decyduje o tym, kto może żyć, a kto nie, a nie jakieś niezależne od niego cechy? A jeśli zmienię zdanie w trakcie ciąży? Najpierw dziecko będzie niechciane (nie ma prawa do życia, tym bardziej, że jest jeszcze zygotą), a potem go "zachcę" (już ma prawo do życia (tym bardziej, że już nie jest zygotą, może osiągnął granicę przeżywalności)) ? A jeśli zdążę przerwać ciążę, zanim zmienię zdanie? Niby nie zabiłam człowieka, bo jeszcze wtedy był niechciany, a jednak chyba zabiłam człowieka POTENCJALNIE chcianego... Ironizuję trochę, ale znowu to samo-chcę Ci pokazać absurdy, do jakich dochodzimy nie wyznaczając granicy NA POCZĄTKU. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 19.09.09, 02:44 No właśnie, odchodzimy od tematu, a mi się przypomniał mój najważniejszy argument przeciwko in vitro. Nie tak dawno chyba we Włoszech jakaś kobieta zaszła w ciążę w wyniku in vitro. Kiedy się okazało, że wszczepili jej nie ten zarodek co trzeba, to "w ramach gwarancji" zażądała aborcji i wszczepienia "prawidłowego" embrionu. Ten przykład pokazuje, że w biznesie in vitro życie człowieka jest niczym, zero szacunku nawet dla tego potencjalnego człowieka, jeśli już nie uznajemy zarodka za istotę ludzką (no tak, ale tu znowu dochodzimy do pytania o to, od kiedy zaczyna się człowiek...), a samo in vitro jest tylko wykonaniem usługi. Usługa wykonana wadliwie? No to reklamacja, aborcja i proszę o towar pełnowartościowy. Współczuję dzieciom poczętym w takich warunkach... Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 16.09.09, 13:13 Jeszcze jedna osobista wycieczka - dawno mi się tak fajnie nie gadało na taki temat na forum, jak z Tobą :-)) Przeważnie dyskusja sprowadza się do wymysłów i zakamuflowanych wyzwisk albo polega na czepianiu się przypadkowych słów. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Kościół nie ma stanowiska 18.09.09, 18:56 kosciotrupek napisała: > Jeszcze jedna osobista wycieczka - dawno mi się tak fajnie nie gadało na taki > temat na forum, jak z Tobą :-)) Przeważnie dyskusja sprowadza się do wymysłów i > zakamuflowanych wyzwisk albo polega na czepianiu się przypadkowych słów. A to niestety chora norma wielu forów gdzie normalna dyskusja zamiast normy staje się ewenementem. Też dziękuję zwłaszcza, że dyskusja o aborcji czy właśnie in-vitro to zarzewie walk forumowych :D > Pozdrawiam :-) Pozdrawiam :D Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Kościół nie ma stanowiska 14.09.09, 23:12 Kościół - poczytaj sobie trochę na ten temat i to u źródła, a nie na portalu GW - jasno twierdzi, że in vitro jest niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
docteur.ravic A może prawa koscielne wprowadzac w Watykanie? 13.09.09, 13:07 kotek.filemon napisał: > "Dlaczego w państwie niewyznaniowym doktrynalny, religijny punkt widzenia ma by > ć narzucany wszystkim?" > > Panie Pacewicz, nie pisz Pan, za przeproszeniem, bzdur... Jak ktoś chce mieszka > ć w państwie niewyznaniowym to po prostu ucieka z polaczkowa, gdzie pieprz rośn > ie... > Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 15:42 Dokładnie ! Dlaczego jest zabroniona taka np. pedofialia ? To straszny religijny zabobon! Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:07 Jaki religijny ? Katoliccy oprawcy w sutannach irlandzkich dzieci, twierdzili, że seks z dziećmi przecież nie był zabroniony ( czytaj Duży Format ). To koledzy naszych duchownych, w tych samych zasadach wychowani. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:37 A w Ameryce Murzynów biją, jak zawsze odpowiadała propaganda w PRL .... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:11 Skąd pomysł, że ściganie sprawców czynów pedofilnych jest religijnym zabobonem? A może to była próba redukcji do aburdu? Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:36 A dlaczego nie ? Poczytaj sobie strony ruchów propagujących pedofilię - zobaczysz jak według nich walka z pedofilią jest rzeczą "wsteczną". Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:39 jacuo napisał: > A dlaczego nie ? Bo prawodawca uważa, że czyny pedofilne krzywdzą innych ludzi i muszą być penalizowane. > Poczytaj sobie strony ruchów propagujących > pedofilię - zobaczysz jak według nich walka z pedofilią jest > rzeczą "wsteczną". Ich prawo tak uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:43 > Bo prawodawca uważa, że czyny pedofilne krzywdzą innych ludzi i muszą być > penalizowane. Dzisiaj tak uważa. Niestety, logika lewicowego progresizmu nakazuje łamanie kolejnych barier w ograniczeniach nakładanych na społeczeństwo przez tradycyjne instytucje. Po wyzwoleniu gejów od homofobii i puszczalskich babek od antyaborcjonizmu lewica będzie musiała znaleźć nową dyskryminowaną mniejszość, by przedłużyć sens swego istnienia. Kto jeszcze pozostał??? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:52 adeinwan napisał: > > > Bo prawodawca uważa, że czyny pedofilne krzywdzą innych ludzi i muszą być > > penalizowane. > > Dzisiaj tak uważa. Niestety, logika lewicowego progresizmu nakazuje łamanie > kolejnych barier w ograniczeniach nakładanych na społeczeństwo przez tradycyjne > instytucje. Po wyzwoleniu gejów od homofobii i puszczalskich babek od > antyaborcjonizmu lewica będzie musiała znaleźć nową dyskryminowaną mniejszość, > by przedłużyć sens swego istnienia. Kto jeszcze pozostał??? Postaraj się pisać na temat zamiast narzekać na lewicowy progresizm :) Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:55 Ależ napisałem na temat. Po prostu nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Przeczytaj ją jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:55 adeinwan napisał: > Ależ napisałem na temat. Po prostu nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Przeczytaj > ją jeszcze raz. Nie pomogło. Może ktoś inny zrozumie i podejmie polemikę :D Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 01:16 adeinwan napisał: Po wyzwoleniu gejów od homofobii i puszczalskich babek od > antyaborcjonizmu lewica będzie musiała znaleźć nową dyskryminowaną mniejszość, > by przedłużyć sens swego istnienia. Kto jeszcze pozostał??? ***************************** Chcesz przez to powiedzieć, że prawica nie jest w stanie funkcjonować bez dyskryminowania mniejszości? Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:40 To religianci uważają, że człowiek nie ma prawa cieszyć się seksem, jeśli nie przystaje do konserwatywnego wzorca heteroseksualnego związku uświęconego sakramentem małżeństwa. Odrzucenie religii musi doprowadzić do wzrostu poparcia m.in. dla pedofilii. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:40 No pojechałaś. Ludzie mają rozum, rozsądek i empatię do oceniania złych i dobrych czynów. Gdyby było inaczej to KK nadal krzewiłby na świecie religijne prawo i miłość poprzez choćby inkwizycję.Jakie państwa, których obwatele są chłodni religijnie dążą do zalegalizowania pedofili ? Jakie instytucje świeckie ukrywają pedofili ? Natomiast KK jest wyspecjalizowany w ukrywaniu pedofilii i innych przestępców. To oni niby maja stać na straży moralności i dobra ludzi ? Nie wiem, kto jeszcze w to wierzy, oprócz "ślepych " i " głuchych ". Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powtórka z aborcji? 19.09.09, 05:50 maura4 napisała: > Jakie > państwa, których obwatele są chłodni religijnie dążą do > zalegalizowania pedofili ? W Holandii i niektórych Stanach USA, są już zalegalizowane partie tzw. "dobrej pedofilii". Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 01:20 adeinwan napisał: Odrzucenie religii musi doprowadzić do wzrostu poparcia > m.in. dla pedofilii. ******************************* Skąd ten wniosek? Odpowiedz Link Zgłoś
jenna.jameson Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 15:55 Pacewicz sprytnie przemyca dwa główne wątki o które mu chodzi o "sakralizację małżeństw heteroseksualnych" i o dopuszczanie in vitro dla legalnych związków, ale nie małżeństw (to nie jest jednoznaczne - to oczywiste). Czyli dwa kroki - legalizacja małżeństw homoseksualistów i kolejny krok danie im możliwości posiadania dzieci przez in vitro. Panie Pacewicz pisz pan wprost, że robisz homoseksualną agitkę, a nie nawołujesz do rzeczowej dyskusji - (zresztą tego po panu akurat nikt się chyba nie spodziewa. Odnośnie in vitro - moim zdaniem tylko dla małżeństw, tylko za pieniądze, projekt Gowina dla mnie jest absurdalny bo nie satysfakcjonuje żadnej ze stron, ale jako zgniły kompromis jest do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:02 szkoda czasu i publicznych pieniedzy na takie "kompromisy". Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:56 Czyli dwa kroki - > legalizacja małżeństw homoseksualistów i kolejny krok danie im możliwości > posiadania dzieci przez in vitro. gdzie gej ma wyhodować sobie embriona? w pudełku od zapałek? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 18:03 winniepooh napisała: > Czyli dwa kroki - > > legalizacja małżeństw homoseksualistów i kolejny krok danie im > możliwości > > posiadania dzieci przez in vitro. > > gdzie gej ma wyhodować sobie embriona? > w pudełku od zapałek? No, i potem tylko trzeba będzie ludziom wszczepić czipy. A embriony przerabiać na krem dla gejów :D Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 01:23 jenna.jameson napisała: Czyli dwa kroki - > legalizacja małżeństw homoseksualistów i kolejny krok danie im możliwości > posiadania dzieci przez in vitro. ******************************** Na razie pleciesz bzdury. Do takiej legalizacji niezbędna jest zmiana Konstytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 11:57 Czas już abyśmy w państwie rzekomo bezwyznaniowym i gwarantującym wolność sumienia, przestali zawierać zgniłe "kompromisy". brzydzę się Polską kiedy słyszę takie farmazony, jak propozycje karania za in vitro. to odbieranie ostatniej nadziei na macierzyństwo parom chcącym wychowywać własne potomstwo powinno być karane. tak tutaj jak i w "niebie".. Pora też już wrócić do nowelizacji ustawy aborcyjnej. czekam aż któraś partia odważy się wystąpić z inicjatywą referendum. będzie to akt poczucia odpowiedzielności i otwartości światopoglądowej. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 12:58 milseog napisał: > ... to odbieranie ostatniej nadziei na macierzyństwo parom > chcącym wychowywać własne potomstwo powinno być karane Przechodziłem obok tej dyskusji, bo nie daję wielkiej nadziei na normalność w kwestii in vitro w kraju, w którym kościół może kraść zgodnie z prawem. Nie spodziewałem się jednak, że coś mnie w niej zaskoczy, a jednak - zapytano o karanie za in vitro. Zaskoczyło mnie samo pytanie, a moja na nie odpowiedź nie zawiera się w zbiorze TAK/NIE - ono samo już z definicji jest poza moim pojmowaniem świata. Ale jak się okazuje, nie jest to także dla mnie pytanie zupełnie bez znaczenia - nagle okazuje się, że na 8 osób mijanych na ulicy przynajmniej jedna chciałaby wsadzać do więzienia za sposób zapłodnienia wykorzystujący techniki medyczne. Chorzy ludzie, ale jak wyleczyć psychiki kilku milionów ludzi? I kto jest winien tej chorobie? Nie wydaje się przecież, by rozwój dzieci samoistnie warunkował takie zbrodnicze inklinacje u co ósmego człowieka. Nie sądziłem, że mnie cos w tej dyskuJuż samo pytanie o karalność in vitro wzbudziło moje Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 13:03 to mamy podobnie. za sprawa rzadow blizniakow i ich choroby, zostaly w Polsce rozbudzone popedy do wsadzania wszystkich i za wszystko. za wyjatkiem ksiezy wlasnie. tych nie rozlicza sie nawet z podejrzanych interesow zwiazanych z handlem ziemia, etc. co rusz za to znajduje sie ktos taki jak Gowin, kto mowi o koniecznosci zawierania kolejnych "kompromisow". co to za kompromisy? - pytam. i kiedy konstytucja i Trybunal Konstytucyjny przestana byc rekwizytami? Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 15:49 To bardzo proste. Te techniki bazują zwykle na zabójstwie dużej ilości zarodków, aby jeden mógł przeżyć. Morodowanie jednych ludzi, aby inni cieszyli się zdrowiem nie jest uznawane przez wszystkich za normalne. Choć np. taki dr. Mengele tak uważał. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 15:53 Twoje argumenty mowia same za siebie. na szczescie tacy jak ty wracaja powoli do swoich salek katechetycznych. jeszcze chwila i zostana wam tylko protesty przed koncertami Madonny. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:02 Nie jestwm właścicielem żadnej salki katechetycznej, więc trudno mi wrócić do "swojej" salki katechetycznej. Jak rozumiem argumetów merytorycznych nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:07 mam, jednakowoz poziom twojej wysublimowanej ironii nie pozwala mi w pelni rozwinac skrzydel. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 15:57 Przez wszystkich nie , ale przez boga tak. Bóg w/g was dawca życia, też daje je tylko co trzeciej ( mniej więcej) zapłodnionej komórce jajowej. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:06 Jak rozumiem z faktu, że ludzie giną w wypadkach samochodowych uważasz za słuszne mordowanie ich przez jakiegoś seryjnego mordercę ? Gratuluję logiczego wywodu ... Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:09 jakim cudem w takim razie miesci sie w twojej logice np. kardiologia? moze w ogole przestanmy sie leczyc skoro w biblii nie ma slowa o aspirynie? pasuje taki kompromis? Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:42 Nie bardzo rozumiem związaek Twojego komentarza z poprzednimi ? Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:47 a jaki ma sens twoj post przywolujacy smierc w wypadku samochodowym? Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:12 jacuo napisał: > To bardzo proste. Te techniki bazują zwykle na zabójstwie dużej > ilości zarodków, aby jeden mógł przeżyć. Morodowanie jednych ludzi, > aby inni cieszyli się zdrowiem nie jest uznawane przez wszystkich > za normalne. Choć np. taki dr. Mengele tak uważał. Po pierwsze, w swoim toku rozumowania przedstawiłeś kłamstwo jako oczywistość, nie wiem, świadomie czy nieświadomie. Te techniki nie bazują na "zabójstwie" dużej liczby zarodków, a na ich tworzeniu. Po drugie, użycie słowa zabójstwo przy usunięciu niewykorzystanych to nadużycie semantyczne, ale nie będę się teraz o to sprzeczał. Załóżmy, idąc tym tropem, że masz rację. Technika zastosowana w przyrodzie także charakteryzuje się dużą liczbą zarodków tworzonych po to, by jeden mógł przeżyć. Jeśli tę technikę uznamy za stworzoną/zatwierdzoną przez jakieś bóstwo, to spróbuj sam porównać etykę tego bóstwa z etyką doktora Mengele. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:52 1. Masz oczywiscie rację - w technikach ( a przynajmniej w tych które sa najczęście stosowane i ktorych zabronić chce Gowin ) produkcja nadmiarowych zarodków i ich niszczenie to tylko niejako "efekt uboczny". Co nei zmienia ich oeceny etycznej 2. Czy to, ze sematycznie cos się nazwie "usunięciem niewykorzytanego materiału", "wyrwaniem chwasta" "usunieciem wroga ludu" , "eliminacja podludzi" coś zmienia ? 3. To że mnóstwo ludzi umiera w wypadakch i że potem ich narządy używa się w transplantologii ma usprawiedliwaiać zabijanie ludzi w celu pozyskania ich narządów ? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:55 jacuo napisał: > 1. Masz oczywiscie rację - w technikach ( a przynajmniej w tych > które sa najczęście stosowane i ktorych zabronić chce Gowin ) > produkcja nadmiarowych zarodków i ich niszczenie to tylko > niejako "efekt uboczny". Co nei zmienia ich oeceny etycznej Z mojego punktu widzenia ich ocena etyczna jest neutralna. > 2. Czy to, ze sematycznie cos się nazwie "usunięciem > niewykorzytanego materiału", "wyrwaniem chwasta" "usunieciem wroga > ludu" , "eliminacja podludzi" coś zmienia ? Tak z bardzo prostego powodu. Zarodek NIE jest człowiekiem (to mój prywatny światopogląd) dlatego nazywanie niszczenie ich mordowaniem ma dla mnie taki sam sens jak nazywaniem mordowaniem każdy fakt kąpieli. > 3. To że mnóstwo ludzi umiera w wypadakch i że potem ich narządy > używa się w transplantologii ma usprawiedliwaiać zabijanie ludzi w > celu pozyskania ich narządów ? Ale dlaczego nie trzymasz się tematu? Czy te "przykłady" wynikają z twojego światopoglądu nazywającego zapłodnione jajo człowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 17:49 jacuo napisał: > 2. Czy to, ze sematycznie cos się nazwie "usunięciem > niewykorzytanego materiału", "wyrwaniem chwasta" "usunieciem wroga > ludu" , "eliminacja podludzi" coś zmienia ? Nie "nazywa się czegoś semantycznie", ale o to mniejsza. Natomiast jeśli nie widzisz różnicy między określeniami, jakie podałeś, to masz problem. Ale i nie o tym przecież napisałem. Czekam na porównanie etyki przywołanego doktora Mengele z etyką bóstwa, które ponoć jest odpowiedzialne za stan przyrody. > 3. To że mnóstwo ludzi umiera w wypadakch i że potem ich narządy > używa się w transplantologii ma usprawiedliwaiać zabijanie ludzi w > celu pozyskania ich narządów ? ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jogar Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 22:33 A ty człowieku idż się lecz i to szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 03:29 No i sprawa wraca do początku, którym jest pytanie o to, kiedy zarodek staje się człowiekiem. Kiedy stajemy się ludźmi? Albo jeszcze inaczej. Kiedy Ty stałeś się człowiekiem, rs_gazetko_forum? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: mądrze prawi Pacewicz 13.09.09, 16:14 > To bardzo proste. Te techniki bazują zwykle na zabójstwie dużej > ilości zarodków, aby jeden mógł przeżyć. Morodowanie jednych ludzi, > aby inni cieszyli się zdrowiem nie jest uznawane przez wszystkich za > normalne. Skoro twój światopogląd każe ci nazywać zarodki ludźmi to trzymaj się od in-vitro z daleka. > Morodowanie jednych ludzi, > aby inni cieszyli się zdrowiem nie jest uznawane przez wszystkich za > normalne. Choć np. taki dr. Mengele tak uważał. Ale to tylko twój prywatny punkt widzenia. Natomiast agresja płynąca z porównania do Mengele każe przypuszczać, że nie jesteś w stanie przyjąć, że inni mają PRAWO mieć inny światopogląd doskonale równoprawny z twoim. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 03:39 Pytanie jak wyżej, do rs_gazeta_forum. Kiedy Ty stałeś się człowiekiem? Był w Twoim życiu moment "zanim"? To znaczy - cofając się w czasie - byłeś sobie człowiekiem, jeszcze wcześniej też byłeś i jeszcze wcześniej, i jeszcze trochę wcześniej, a potem (właściwie przedtem) nagle widzimy moment, że pyk! i nie mamy osobnika unhappy ("rs_gazeta_forum", czy ktokolwiek inny, kto uważa, że człowiekiem się "stajemy", a nie jesteśmy od początku), a jest... No właśnie, co? Stadko komórek? A już chwilę potem jest właśnie to pyk! i już te komórki są osobnikiem "unhappy"? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 08:10 kosciotrupek napisała: > Pytanie jak wyżej, do rs_gazeta_forum. Kiedy Ty stałeś się człowiekiem? Był w > Twoim życiu moment "zanim"? To znaczy - cofając się w czasie - byłeś sobie > człowiekiem, jeszcze wcześniej też byłeś i jeszcze wcześniej, i jeszcze trochę > wcześniej, a potem (właściwie przedtem) nagle widzimy moment, że pyk! i nie mam > y > osobnika unhappy ("rs_gazeta_forum", czy ktokolwiek inny, kto uważa, że > człowiekiem się "stajemy", a nie jesteśmy od początku), a jest... No właśnie, > co? Stadko komórek? A już chwilę potem jest właśnie to pyk! i już te komórki są > osobnikiem "unhappy"? Popełniasz błąd określania dokładnej granicy tam gdzie jest ona rozmyta :) Możemy powiedzieć kiedy na pewno nie ma mowy o człowieku: zygota, kilkutygodniowy embrion a kiedy na pewno mamy. Problem w określeniu bezpiecznej granicy powyżej której dokonując aborcji ryzykujemy właśnie zabicie człowieka. Kryteria medyczne uważam za sensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyjkm Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 16:29 > Możemy powiedzieć kiedy na pewno nie ma mowy o człowieku: zygota, > kilkutygodniowy embrion a kiedy na pewno mamy. a niby kiedy na pewno mamy?! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 19:34 onlyjkm napisała: > > Możemy powiedzieć kiedy na pewno nie ma mowy o człowieku: zygota, > > kilkutygodniowy embrion a kiedy na pewno mamy. > > a niby kiedy na pewno mamy?! W różnych krajach różnie. Mamy od momentu w którym nie można już wykonać aborcji. Czasem przyjmuje się datę po której płód może żyć samodzielnie. Ja bym dodał "w większości przypadków". Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 23:23 Buhahahahaha, ale strzeliłeś! To znaczy, że w różnych krajach zygoty/zarodki/płody stają się ludźmi w różnym czasie? Polak jest człowiekiem od początku 13. tygodnia ciąży, ale taki Amerykanin dopiero od urodzenia, tak? (właściwie to zależy od stanu, którym miał szczęście lub nieszczęście się pojawić - w niektórych może zacząć się uważać za człowieka trochę szybciej, ale są i takie, gdzie aż do porodu nie może być pewny, że wyjdzie z tego cało, bo aborcja jest dozwolona do dnia porodu). Popełniasz błąd rozmywania granicy tam, gdzie powinna być ona dookreślona, bo bez niej właśnie ryzykujemy zabicie człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 23:37 > Buhahahahaha, ale strzeliłeś! To znaczy, że w różnych krajach > zygoty/zarodki/płody stają się ludźmi w różnym czasie? W różnych krajach granica od której nie wolno wykonać aborcji jest różna. Człowiek nie staje się w określonym momencie. Nie można ustalić takiej granicy . Przynajmniej na razie. > Popełniasz błąd rozmywania granicy tam, gdzie powinna być ona dookreślona, bo > bez niej właśnie ryzykujemy zabicie człowieka. Nie da się dookreślić granicy tam gdzie jest ona rozmyta. Ale wolno ci uważać, że zapłodnione jajo to człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 23:25 Aha, jeszcze jedno. Co to jest kryterium medyczne w tym wypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: mądrze prawi Pacewicz 14.09.09, 23:38 kosciotrupek napisała: > Aha, jeszcze jedno. Co to jest kryterium medyczne w tym wypadku? Bez przesady. Możesz sobie spokojnie sam sprawdzić jakie są kryteria ustalania owej bezpiecznej granicy. Dla tej dyskusji nie ma to znaczenia bo dyskutujemy o zarodkach wykorzystywanych w metodzie in-vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Powtórka z aborcji? 13.09.09, 11:58 Dlaczego w państwie niewyznaniowym doktrynalny, religijny punkt widzenia ma być narzucany wszystkim? Czy jesteśmy skazani na "kompromis" a la Gowin - a w praktyce na kolejną wielką hipokryzję dla świętego spokoju polityków i Kościoła? No własnie - dlaczego? Ano dlatego, że Polska jest tak naprawde panstwem wyznaniowym, a Konstytucja sluzy tylko i wylącznie do dekoracji. Prawa obywateli wyznajacych inny światopoglad, niz katolicki sa deptane i nikt sobie tym nie zawraca glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 14:59 Raczej dlatego, że większość nie ma nic przeciwko narzucaniu swojej woli mniejszości. Mnie się to w głowie nie mieści, ale już kilka razy usłyszałem potwierdzenie tej tezy. Polak nie potrafi postawić się na miejscu innego Polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
ned_pap Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:09 Problem w tym, że większość biskupów jest jeszcze myślowo daleko przed Soborem Watykańskim II, i rozumie wychowanie jako tworzenie systemu nakazów i zakazów. Nic nie stoi na przeszkodzie, poza betonem w głowach hierarchów, by wytłumaczyć ludziom, dlaczego nie powinni godzić się na to czy inne, zamiast wymuszać zakazy prawne. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:36 > Problem w tym, że większość biskupów jest jeszcze myślowo daleko przed Soborem > Watykańskim II, A czy przypadkiem Kościół przedsoborowy nie dopuszczał aborcji? O in vitro wypowiadać sie nie mógł, bo go jeszcze nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:48 Wtedy to nie nazywalo sie aborcja tylko psucie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 03:44 Nie, kościół przedsoborowy nie dopuszczał aborcji. Poczytaj sobie Emcyklikę "Humanae Vitae" (wydaną 3 lata po Soborze, ale poglądy się nie zmieniły). Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:48 > Nic nie stoi na przeszkodzie, poza betonem w głowach hierarchów, by wytłumaczyć > ludziom, dlaczego nie powinni godzić się na to czy inne, zamiast wymuszać zaka > zy prawne. Problem w tym, że laicyzujące się społeczeństwa nie chcą w ogóle KK słuchać. Konieczne stają się surowsze kroki w celu przywołania towarzystwa do porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:51 nie widze problemu w fakcie, ze wolni ludzie nie chca sluchac tego, co im nie odpowiada. to sie nazywa wolnosc wyboru i sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:54 > nie widze problemu w fakcie, ze wolni ludzie nie chca sluchac tego, co > im nie odpowiada. Może zauważysz problem, gdy większość twoich sąsiadów będą stanowili wyznawcy proroka? > to sie nazywa wolnosc wyboru i sumienia. Aby korzystać z wolności, najpierw trzeba dorosnąć do odpowiedzialności. Lewica promuje "róbta co chceta", a jak coś spier...ita, to dobrotliwe państwo pomoże wyjść z kłopotów fundując skrobankę. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:00 jezus jest uwazany za proroka takze przez Islam, wiec co za roznica ktorego proroka wyznawcy mieszkaja wkolo mnie? na szczescie nie tacy jak ty decyduja o tym, kto dorosl do wolnosci. niestety decyduja oni jednak o wspomaganiu z publicznych pieniedzy KK. przemysl to sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powtórka z aborcji? 19.09.09, 05:57 milseog napisał: > jezus jest uwazany za proroka takze przez Islam, wiec co za roznica > ktorego proroka wyznawcy mieszkaja wkolo mnie? Jak Ci się islamiści do skóry dobiorą, to zauważysz różnicę. Oni są bardzo cięci na lewactwo i seksualnych odchyleńców. Odpowiedz Link Zgłoś
dupablada9999 co Gowin robi w PO? 13.09.09, 12:18 co Gowin robi w PO? wynocha do ZchNu! albo do partii Kononowicza (niczego nie będzie) Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: co Gowin robi w PO? 13.09.09, 13:45 > co Gowin robi w PO? Jak to co. Przecież on idealnie pasuje do tej partii "liberałów" chodzących na watykańskiej smyczy. PO to taka sama kołtuneria jak PiSs, tylko się nieco lepiej maskują... Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: co Gowin robi w PO? 13.09.09, 13:56 otoz to. kiedy trzeba sami zwracaja sie po pomoc a to do Dziwisza a to to innego. z liberalizmem maja tyle wspolnego co ja z mercedesami. tej partii brak jaj. jak kazdej polskiej zreszta.. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: co Gowin robi w PO? 13.09.09, 16:49 PO w założeniach była partią prawicową. Tutaj bardziej zasadne jest pytanie, co w tym ugrupowaniu robią ludzie o lewicowych poglądach na sprawy etyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
mundi8 Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:35 Pan Pacewicz przekonał swój rozum i usiłuje przekonać umysły czytelników,że aborcja,in vitro,eutanazja to rzeczy dobre i pożyteczne dla człowieka.Kościół mówi,że te rzeczy to grzech i słusznie walczy o ustawy zgodne z moralnością chrześcijańska.A ja dodam:zapłatą za grzech jest śmierć! (Księga Rdz 3.4)Śmierć w wymiarze duchowym oczywiście.Od tego momentu zaczyna się autodestrucja wewnętrzna.Ciekaw jestem czy pan Pacewicz spotkał w swoim życiu kobietę, która popełniła kilka aborcji i czy by z nią wytrzymał w małżeństwie.Kto w to nie wierzy nauczy sie tego przez doświadczenie.A pan Pacewicz pierwszy! Odpowiedz Link Zgłoś
madiba81 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:41 mundi8, jesli juz schodzimy z tematu, to razem z moja dziewczyna dokonalismy aborcji i jakos nadal razem 'wytrzymujemy'. tyle ze mieszkamy w szwecji, normalnym panstwie neutralnym swiatopogladowo, gdzie aborcja jest sprawa czysto prywatna i nie wzbudza tak chorych emocji jak w polsce. dodam jeszcze, ze syndrom poaborcyjny to wymysl propagandy katolickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:48 > mundi8, jesli juz schodzimy z tematu, to razem z moja dziewczyna dokonalismy > aborcji i jakos nadal razem 'wytrzymujemy'. tyle ze mieszkamy w szwecji, > normalnym panstwie neutralnym swiatopogladowo, ...w którym to państwie dyslektyk ma prawo uczyć czytania i pisania (stan zdrowia nie może być przesłanką dyskryminacji), toalety są dla obojga płci bez dyskryminujacyh pisuarów, dzieciom nadaje się imiona nieokreślające płci a w podręcznikach przedstawia rózne modele rodziny. Poza tym jeśli ujawniasz tak intymny fakt jak aborcja to trochę mi Cię żal. Nie potepiam osób, które się na to (z róznych względów) zdecydowały ale budzi mój niesmak upublicznianie tego faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
madiba81 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 13:09 nie widze powodu powodu, dla ktorego mialbym ten fakt ukrywac. nie zrobilismy nic zlego, wiec dlaczego nie mozna o tym normalnie rozmawiac? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
je2bny Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:42 madiba81 napisał: > nie widze powodu powodu, dla ktorego mialbym ten fakt ukrywac. nie zrobilismy > nic zlego, wiec dlaczego nie mozna o tym normalnie rozmawiac? > > pozdr ==================================== O tych sprawach w Polszcze nie jest przyjęte dyskutować. Te sprawy w Polszcze są sprawami ""tabu"", ze wzgledu, że ukryta aborcja dokonywana jest przeważnie przez ""święto..bliwych"". Ewentualnie przez rodziców dziewczyn, które zaszły w ciążę sikając pod wiatr[to tylko takie wytłumaczenie], gdyż nie wiedziały, że igraszki z ""klejnotami rodzinnymi"" chłopaka mogą oznaczać zwykle kłopoty, albo nauczone były iż ""po pierwszym razie nie zachodzi się w ciążę"". Reszty dopowiedz sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:51 > nie widze powodu powodu, dla ktorego mialbym ten fakt ukrywac. nie zrobilismy > nic zlego, wiec dlaczego nie mozna o tym normalnie rozmawiac? Niektórzy ludzie starają się uciszyć swe sumienie takim właśnie pokrzykiwaniem na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 14:06 Hej ! A o jakiej to Szwecji piszesz ? W tej , w ktorej ja mieszkam dyslektyk ma prawo pracowac z zakresie da niego dostepym naturalnie. Dyslekcja nie jest ograniczeniem umyslowym. Toalet wspolnych jeszcze nie widzialem (przez 35 lat) natomiast zdarzaja sie wspolne sauny tak jak wspolne "banie" w kulturze rosyjskiej. A o seksie w jego rozmaitych postaciach uczy sie na szczescie w szkolach publicznych, czego takze zycze polskiej mlodziezy, bo szkola przedstawia to lepiej niz pozniej tzw. ulica. Zgadzam sie , syndrom poaborcyjny to jedna z ciekawostek spoleczenstwa polskiego, jakos nigdzie indziej nie chce wystapic. No ale w Polsce to i tabletki szkodza i prezerwatywy przepuszczaja miejsze slonie. KK nie jest tak glupi, jakiego udaje. Podnosi kontrowersyjny temat li tylko, aby byla dyskusja co podkresla jego istnienie i wage. Rezultat nie jest dla nich istotny. Majac doskonale rozeznanie opini spolecznej nie moga sie liczyc z wygraniem takiej ustwy. Ale kolejny raz sobie poprzemawiali, zaistnieli medialnie. Bez dyzurnych tematow by wkrotce ich nikt nie zauwazal, bo pozytywnego programu po prostu nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 03:51 Wyrazy współczucia (szczerze, nie kpię!). Z syndromem poaborcyjnym jest dokładnie tak, jak w tym powiedzeniu, że Pan Bóg wybacza zawsze, człowiek czasami, a natura nigdy. Interesuję się tym tematem i wiem, że niekiedy ta "zemsta natury" w postaci syndromu dopada człowieka nawet po wielu latach. Dlatego napisałam, że Wam współczuję. Aha, syndrom nie wybiera katolików, dopada również ateistów. Tak jak napisałam - to jest "zemsta natury", a nie Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Powtórka z aborcji? 16.09.09, 13:31 >że niekiedy ta "zemsta natury" w postaci syndromu dopada człowieka nawet >po wielu latach. Dlatego napisałam, że Wam współczuję. Jasne, tak strasznie ta zemsta w postaci natury dopada kobiety od poczatku rodzaju ludzkiego, z e od poczatku rodzaju ludzkiego stosują najpierw srodki poronne, a potem aborcję , choc wszystkie ich przodkinie od 4000 lat ZAWSZE dopadała zemsta natury, ale NIGDY się nic z tego nie nauczyły i dalej sie skrobią. Odpusc sobie te dyrdymały, zemsta natury dopada zawsze te kobiety, którym przez kolejne 20 lat takie jak ty opowiadają o poczuciu winy - teraz zemsta natury ma zaczać dopadac kobuiety w ramach in vitro - beda im się sniły pomordowane miliony embionów w postaci zemsty natury. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Powtórka z aborcji? 19.09.09, 06:10 madiba81 napisał: > mundi8, jesli juz schodzimy z tematu, to razem z moja dziewczyna dokonalismy > aborcji i jakos nadal razem 'wytrzymujemy'. tyle ze mieszkamy w szwecji, > normalnym panstwie neutralnym swiatopogladowo, gdzie aborcja jest sprawa czysto > prywatna i nie wzbudza tak chorych emocji jak w polsce. dodam jeszcze, ze > syndrom poaborcyjny to wymysl propagandy katolickiej. Syndrom poaborcyjny, wymysłem katolickiej propagandy? Ciekawe. A dotyka babeczek, które są niewierzące. Ciekawe, jak zaśpiewa Twoja miła, gdy się okaże, że nie może zajść w ciążę? *** W Szwecji, normalnym państwie... mamy takie kwiatki: Moja rodzina jest wymieszana, jak jajecznica. Moja siostra, ja mam dwie siostry i oczywiście mamy tego samego ojca, one maja jeszcze brata, który jest dzieckiem ich matki. A potem, moja mama ona jest matką mojego brata, który jest moim rodzeństwem. A były mąż mojej mamy, ojciec mojego brata, ma dwójkę dzieci ze swoją nową żoną, ale jego nowa żona ma jeszcze dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa. Tak, że w sumie, to on ma pięcioro dzieci, a moja mama czworo. Moj tata ma również czwórkę, a jego była żona troje dzieci. Ja myślę, że to świetne. To dobre i wspaniałe, że dzieci mogą teraz mieć tak wielu rodziców wokół siebie. I myśle, że to bardzo smutne, jeśli dziecko musi spędzić całe swoje życie, tylko z jednymi rodzicami." Postęp po szwedzku: www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:53 > Pan Pacewicz przekonał swój rozum i usiłuje przekonać umysły > czytelników,że aborcja,in vitro,eutanazja to rzeczy dobre i > pożyteczne dla człowieka. Zapomniałeś o kazirodztwie, zoofilii, homoseksualizmie, pedofilii i wielu, wielu innych sprawach, o których Pacewicz nie napisał, a które zapewne dostrzegasz w jego tekście. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 13:08 maaac napisał: > Zapomniałeś o kazirodztwie, zoofilii, homoseksualizmie, pedofilii i > wielu, wielu innych sprawach, o których Pacewicz nie napisał, > a które zapewne dostrzegasz w jego tekście. Tamte dostrzegł bez wątpienia, ale czy aby na pewno dostrzegł tak perfidnie ukryty przez Pacewicza problem cyklistów? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:55 Lekarstwem na twoja chorobe jest pojscie do najblizszego sklepu z narzedziami, zakup najciezszego mlotka i walniecie sie w czerep. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:12 Jak kościół mówi , że coś jest grzechem, to wierni słuchają i nie grzeszą. Czy az tak nie słuchają swoich pasterzy, że KK musi ich bezgrzeszność dekretować prawem świeckim ?. Odpowiedz Link Zgłoś
kaper_trojgard Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:39 "Dlaczego państwo ma zakazać niemałżonkom pomocy medycznej, opierając się na doktrynie religijnej?" Argument jest równocześnie słuszny i demagogiczny. Słuszny (choć nie do końca) - bo państwo nie powinno chodzić na pasku organizacji wyznaniowych czy jakichkolwiek innych. Nie do końca - bo stanowione prawo jest wyrazem przekonań panujących w społeczeństwie (w każdym razie powinno być), a te przekonania są kształtowane przez, szeroko ujmowaną, tradycję i kulturę, w tym religijną. Demagogiczny, bo nie mówi, kto ma za to płacić, w sytuacji, gdy braki funduszy na ochronę zdrowia są oczywiste. Sprowadzając rzecz do prymitywnego przykładu, mamy pytanie, czy opłacić ratowanie życia ofiary zawału, czy polepszanie samopoczucia pary niemogącej mieć dzieci. Moim zdaniem należy najpierw załatwić sprawę ratowania zdrowia i życia, a dopiero potem zajmować się bardziej wysublimowanymi potrzebami. Nie budzi kontrowersji to, że państwo nie płaci za operacje plastyczne takie jak podnoszenie zmarszczek czy powiększanie piersi - bo one służą polepszaniu samopoczucia, a nie ratowaniu zdrowia bądź życia. Podobnie in vitro - choć brak dziecka jest dla wielu osób dramatem, to jednak nie wiąże się on z bezpośrednim zagrożeniem zdrowia czy życia. Dlatego, przynajmniej na razie, niech państwo płaci za potrzebniejsze rzeczy. Zwolennicy in vitro, jeśli chcą, by mniej zamożni mogli sobie też pozwolić na ten zabieg, to niech sami założą fundację finansującą je. Odpowiedz Link Zgłoś
madiba81 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:47 kaper_tojgard, nieplodnosc jest choroba. byc moze nie zagrazajaca bezposrednio zyciu poszkodowanych, ale skoro panstwo placi za inne 'niegrozne' choroby to dlaczego rowniez nie za ta? Odpowiedz Link Zgłoś
kaper_trojgard Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 13:18 Masz próchnicę? NFZ płaci za amalgamat, jak chcesz wypełnienie światłoutwardzalne to płać sama. Nie możesz mieć dzieci - to adoptuj, a jak chcesz mieć z własnymi genami, to zapłać. (przepraszam za prostackie zestawienie, szczególnie dotyczące adopcji, no ale mechanizm jest właśnie taki). Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 14:05 >Nie możesz mieć dzieci - to adoptuj, a jak > chcesz mieć z własnymi genami, to zapłać Rownie dobrze, mozna by tu napisac - skoro masz chore nerki, państwo moze cię dializowac do końca zycia, a jak wymagasz przeszczepu , to sobie kup nerke. Fajnie to widzisz - w ten sposób koszyk swiadczeń medycznych mozna ładnie ograniczyc prawie do zera i wystawiać na allegro organy do przeszczepu. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 15:53 Ale przecież tak dokładnie jest. Na wiele zabiegów trzeba czekać latami - czy dożyjesz to już twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 15:04 Tyle, że pan Gowin chce penalizować in-vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:59 Bo wtedy zapłaci mniej na chemioterapie i dializy. Spełnianie zachcianek za publiczne pieniądze to socjalizm, z którym przecież walczymy, prawda? Poza tym jeden udany zabieg in vitro więcej, to jedno adoptowane dziecko mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Powtórka z aborcji? 16.09.09, 13:37 > Poza tym jeden udany zabieg in vitro więcej, to jedno adoptowane dziecko mniej. Niestety, ale to tak nie działa - ludzie, którzy chcą mieć własne dziecko, to nie ci sami, którzy chcą adoptować dziecko. Równie dobrze mozna argumentowac - jedna załozona spitrala więcej, jedno dziecko do adopcji - mniej Odpowiedz Link Zgłoś
jag_2002 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 14:24 Tylko, ze dyskusja nie toczy sie na temat finansowania in vitro, a na temat czy w ogole ma byc ono w naszym panstwie dopuszczalne, a nawet czy nie wprowadzic kar za jego przeprowadzenie. Finansowanie na razie zeszlo na dalszy plan. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:15 > Finansowanie na razie zeszlo na dalszy plan. Na razie. Podejrzewam, że finansowanie będzie logiczną konsekwencją legalizacji. W naszym durnym społeczeństwie, które nie widzi związku między państwowymi świadczeniami a wysokością podatków, takie rzeczy mogą zdumiewająco łatwo przejść przez legislacyjne sito. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 15:56 A jak traktować stwierdzenie "Dlaczego sumienie jednych ma obowiązywać innych w tak osobistej i delikatnej kwestii jak pragnienie macierzyństwa i ojcostwa?" Cała ustawa "Kodeks rodzinny i opiekuńczy" to wtrącanie sie sumienia 561 osób w tak delikatną kwestię jak macierzyństwo i ojcostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:01 ano dlatego, ze skoro sumienie ci nie pozwala nie musisz tego robic. skoro jednak inni uwazaja, ze ich sumienie jest w stanie to przelknac, nie trafia za to do pudla. ot takie to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:09 Proszę zachowajmy pewną logikę na elemntarnym poziomie ... Jak czyjeś sumienie przełknie zamordowanie człowieka, to ma prawo to zrobić ? Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:12 wiedzialem, ze do takiego argumentu dojdziesz. zawsze pojawia sie u was mengele i seryjni mordercy. i to pokazuje, ze szkoda z wami gadac. bo o czym? skoro matka, ktora nie moze zajsc w ciaze w sposob naturalny i dobrowolnie chce sie poddac zaplodnieniu in vitro, jest dla ciebie rownoznaczna z seryjnym zabojca. zal mi ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:31 Widać, że nie rozumiesz w czym rzecz. Przedmówca nie porównywał bezpłodnych ludzi do Mengele, a jedynie wskazywał na niebezpieczeństwa, jakie kryją się za logiką indywidualizmu moralnego. Wszelki porządek społeczny opiera się na narzuceniu ludowi przez elity zasad moralnych, których słuszność zweryfikowały wieki ich funkcjonowania. Jego odrzucenie oznacza chaos. Ludzie stają się sędziami we własnej sprawie, a odrzucenie obiektywizmu sprawia, że nikt nie ma prawa krytykować ich postępowania. To zaś ujawnia wszystkie negatywne cechy ludzkiej natury, dotychczas tłamszone przez surowe normy moralne. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:35 adeinwan napisał: > Widać, że nie rozumiesz w czym rzecz. Przedmówca nie porównywał bezpłodnych > ludzi do Mengele, a jedynie wskazywał na niebezpieczeństwa, jakie kryją się za > logiką indywidualizmu moralnego. Dlatego ów indywidualizm musi być moderowany przez kodeksy. > Wszelki porządek społeczny opiera się na > narzuceniu ludowi przez elity zasad moralnych, których słuszność zweryfikowały > wieki ich funkcjonowania. Zweryfikowały zarówno pozytywnie jak i negatywnie. > Jego odrzucenie oznacza chaos. Jak byś chciał tego dowieść? > Ludzie stają się > sędziami we własnej sprawie, a odrzucenie obiektywizmu sprawia, że nikt nie ma > prawa krytykować ich postępowania. Ależ ma prawo. Wyłącznie w zakresie dopuszczonym przez kodeksy. > To zaś ujawnia wszystkie negatywne cechy > ludzkiej natury, dotychczas tłamszone przez surowe normy moralne. Co tylko obrazuje ich bezsens. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:39 mysle, ze rozumiem to i to dobrze. sek jednak w tym, ze probuje sie zasady moralne, ktore nie zdazyly sie "ugruntowac" przez wieki (in vitro) a dotyczace kanonu moralnego zwiazanego z konkretna wiara narzucic wszystkim obywatelom swieckiego panstwa. zgadzamy sie co do tego, ze mordowanie ludzi jest zle i dlatego wpisalismy to do kodeksu karnego. co innego jednak gdy ci, ktorzy uwazaja w swoim sumieniu zarodek za czlowieka chca, aby ci, ktorzy w swoim sumieniu mysla inaczej szli w kajdany. zreszta wg ciebie niektorzy nie maja sumienia. i jak rozumiem to tych powinno sie karac, bo przeciez ratunku dla nich nie ma. przypomina mi to poglad KK jakoby dzicy nie mieli dusz. ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofthebeast Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 14:24 adeinwan napisał: > Wszelki porządek społeczny opiera się na > narzuceniu ludowi przez elity zasad moralnych, których słuszność zweryfikowały > wieki ich funkcjonowania. Pała z logiki. Dodatkowo świat nie działa w ten sposób, jak opisujesz, a odrzucenie systemu policyjnego narzucania zasad wymyślonych przez elitę nie spowoduje cofniecia cywilizacji do czasów chodzenia po drzewach. Zasady - upraszczając - można podzielić na dwa rodzaje. Te które mają swoje podstawy w prawach fizyki, w jakiś zależnościach społecznych itd itp (np zabójstwo - zabity nie wraca, strata dla grupy, plus wzbudza wewnętrzną nieufność, podobnie kradzież itd), te zasady przetrwają - albo zostaną odtworzone, gdyby zostały zapomniane (na tej samej zasadzie, jak zostałyby na nowo odkryte prawa fizyki - one są niezmienne), ponieważ one wynikają z czegoś głębszego, niż nasza pamięć. I całą resztę zasad, która jest wypadkową tego, co sobie ktoś pomyślał, jakiś fantazji, myśleń życzeniowych (na zasadzie: wprowadzę to prawo, to ludzie będą lepsi, np wprowadzę ograniczenia szybkości, to ludzie będą lepiej jeździć), aktualnego stanu nauczania itd (jakieś rewelacje o homoseksualistach będących zakałą ludzkości np). Te oczywiście nie zostaną odtworzone, gdyby cywilizacja nagle padła, ale zostaną zastąpione zbiorem innych zasad wyciągniętych prosto z czterech liter, np, nasze aktualne religie byłyby zastąpione przez jakieś inne itd (każda konkretna religia to zasady nr 2, ale sam fakt istnienia religii to póki co zasada nr 1 - bo istnienie religii wynika z faktu, iż jedni ludzie chcą mieć kontrolę nad innymi). Prawa z kategorii drugiej są zastakująco często wprowadzane / wymyślane w celach kontroli dużej grupy ludzi. Dostęp do aborcji - jak uczy historia - należy do praw z kategorii drugiej. Za paredziesiąt lat aborcja na życzenie będzie faktem i nikt nie będzie się tym podniecał. I cywilizacja nie stanie w płomieniach. Religie przychodzą i odchodzą, prawa fizyki są wieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:19 > Proszę zachowajmy pewną logikę na elemntarnym poziomie ... > Jak czyjeś sumienie przełknie zamordowanie człowieka, to ma prawo to > zrobić ? Ma prawo jeśli dla niego niszczenie zarodków nie jest mordowaniem :D Ty nie musisz robić nic co twój prywatny światopogląd nazywa mordowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:31 A jeżeli dla kogoś zabicie np. bezdomnego to "wyrwanie chwasta" to jak rozumiem też ma prawo to robić ? Oj, powinno się uczyć logikiw szkole .... "Ty nie musisz robić nic co twój prywatny światopogląd nazywa mordowaniem." Super, gorzej gdy dla kogoś zamordowanie mnie bedzie czynem nieistotnym w jego sumieniu ..... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:35 jacuo napisał: > A jeżeli dla kogoś zabicie np. bezdomnego to "wyrwanie chwasta" to > jak rozumiem też ma prawo to robić ? Nie ma prawa ponieważ kodeks karny penalizuje takie zachowania. > Oj, powinno się uczyć logikiw szkole .... Ale czy na pewno logiki "tych co spuszczenie wody po zapłodnionym jaju nazywają morderstwem"? > "Ty nie musisz robić nic co twój prywatny światopogląd nazywa > mordowaniem." > Super, gorzej gdy dla kogoś zamordowanie mnie bedzie czynem > nieistotnym w jego sumieniu ..... Są i tacy. Na szczęście ich czyny są penalizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:56 Aborcja jest w Polsce nielegalna. A gdy sie spenalizuje in-vitro wszystko będzie dobrze ? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:58 jacuo napisał: > Aborcja jest w Polsce nielegalna. A gdy sie spenalizuje in-vitro > wszystko będzie dobrze ? Wtedy kodeks karny będzie sprzeczny z moim światopoglądem. Już jest w kwestii aborcji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 04:05 > A jeżeli dla kogoś zabicie np. bezdomnego to "wyrwanie chwasta" to > jak rozumiem też ma prawo to robić ? Nie ma prawa ponieważ kodeks karny penalizuje takie zachowania. A więc jednak - dopuszczamy możliwość penalizacji pewnych zachowań ludzi, mimo, że czyjeś sumienie mogłoby bez problemu pozwolić na wyrwanie takiego chwasta? Czyli są sytuacje (zachowania), w których się tym indywidualnym sumieniem nie przejmujemy i jesteśmy w stanie (jako ustawodawca) coś mu narzucić, a są takie, w których uważamy, że każdy sobie rzepkę skrobie - nie wtrącamy się w poglądy indywidualnego sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 08:19 tak mniej wiecej jest, ale kwestia sumienia nie ma tu nic do rzeczy, a przynajmniej nie jest przyczynkiem do stanowienia prawa. umowilismy sie, ze nie okradamy siebie nawzajem nie dlatego, ze wynika to z katolickiego czy innego dekalogu, a dlatego, ze tak jest funkcjonalnie. w dekalogu jest np. "nie cudzoloz", ale w kodeksie prozno juz tego szukac. itd. jesli nie potrafisz tego zrozumiec - dalsza dyskusja nie ma sensu. jest tu jednak pewien osobliwy paradoks: gdybym jako Twoj pracodawca zakazal Ci noszenia symbolu religijnego np. krzyza w pracy (np. w szkole publicznej jako to bylo bodaj w UK czy Francji), moglabys mnie pozwac do sadu o dyskryminacje, bla bla. jednak kiedy w sprawie aborcji czy in vitro probuje sie narzucic katolicki punkt widzenia wszystkim, nie ma juz do kogo sie odwolac. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:38 a co robisz jesli twoj sasiad nieprawidlowo parkuje na chodniku? do jakiego jeszcze absurdu jestes w stanie sprowadzic swoje pseudoargumenty powolujac sie na niby-logike? do regulowania kwestii sumienia w kontekscie macierzynstwa sluzy prawo organizacji religijnej wyznawcy a nie panstwowy, swiecki kodeks karny. im szybciej to zrozumiesz tym bedzie latwiej i tobie i innym. Odpowiedz Link Zgłoś
je2bny Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:03 jacuo napisał: > A jeżeli dla kogoś zabicie np. bezdomnego to "wyrwanie chwasta" to > jak rozumiem też ma prawo to robić ? > Oj, powinno się uczyć logikiw szkole .... ========================== Ciebie już nikt i niczego nie nauczy Z braku merytorycznych argumentów zaczynasz już mieszać do swoich wypowiedzi =-= bezdomnych. Powiedz wszystkim na tym forum, o co ci tak faktycznie chodzi, a nie kręć się jak pies za własnym ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:21 Jak juz szukasz logiki, to nie porównuj dawania życia z jego odbieraniem. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:23 maura4 napisała: > Jak juz szukasz logiki, to nie porównuj dawania życia z jego > odbieraniem. Dlaczego? Dla niego zniszczenie zapłodnionego jaja może być morderstwem. Wolno mu tak myśleć. Natomiast gdyby chciał siłowo (lub ogólnie - sprzecznie z prawem - np. nazywając ludzi korzystających z in-vitro mordercami) egzekwować wnioski płynące z jego poglądów (jeśli będą sprzeczne z obowiązującym prawem) obowiązkiem państwa będzie wziąć go za twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
je2bny Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:56 jacuo napisał: > Proszę zachowajmy pewną logikę na elemntarnym poziomie ... > Jak czyjeś sumienie przełknie zamordowanie człowieka, to ma prawo to > zrobić ? ================================ Wg twego rozumowania =-= zarodek = człowiek ??? Widać z logiką rozminąłeś się po drodze i opowiadasz bajki. W takim razie para decyduje się na "in vitro", ale jajeczek zapłodnionych jest, dajmy na to 3 sztuki[ są to już zarodki] 1 zostaje użyte i przyjmuje się[rozwija dalej w macicy], pozostałe zostają zamrożone i czekają kilka lat, to ile lat będzie liczyło dziecko po urodzeniu się w przypadku rozmrożenia i umieszczenia w macicy po 5 latach ??? I to ma być logika, to jest bezsens. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:17 > ano dlatego, ze skoro sumienie ci nie pozwala nie musisz tego robic. > skoro jednak inni uwazaja, ze ich sumienie jest w stanie to przelknac, > nie trafia za to do pudla. ot takie to proste. Problem w tym, że duża część ludzi w ogóle nie ma sumienia. Inni, dla zaspokojenia swych chorych potrzeb, skutecznie spychają je na dalszy plan. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:24 adeinwan napisał: > > > ano dlatego, ze skoro sumienie ci nie pozwala nie musisz tego robic. > > skoro jednak inni uwazaja, ze ich sumienie jest w stanie to przelknac, > > nie trafia za to do pudla. ot takie to proste. > > Problem w tym, że duża część ludzi w ogóle nie ma sumienia. Albo raczej ich sumienie nie przejmuje się tym czym przejmuje się twoje. > Inni, dla > zaspokojenia swych chorych potrzeb, skutecznie spychają je na dalszy plan. Oczywiście to co dla ciebie jest chorą potrzebą nie musi być chorą potrzebą dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:36 > Albo raczej ich sumienie nie przejmuje się tym czym przejmuje się twoje. [...] > Oczywiście to co dla ciebie jest chorą potrzebą nie musi być chorą potrzebą dla > innych. Zatem nie istnieją żadne obiektywne wartości, a każdy może uważać co chce i robić co chce? Co za idiotyczna ideologia... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 17:39 adeinwan napisał: > > Albo raczej ich sumienie nie przejmuje się tym czym przejmuje się twoje. > > [...] > > > Oczywiście to co dla ciebie jest chorą potrzebą nie musi być chorą potrze > bą dla > > innych. > > Zatem nie istnieją żadne obiektywne wartości, a każdy może uważać co chce i > robić co chce? Uważać? Tak. Robić? Nie. > Co za idiotyczna ideologia... Równie idiotyczna jak twoja :D Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 To nie jest żadna chora ideologia. To zwyczajna 13.09.09, 20:33 ewolucja. Praprzodkowie ludzi mieli ogony, bo były im przydatne. W wyniku ewolucji ogony ludzkość straciła. podobnie z sumieniem. Kiedyś być może było potrzebne. Dzisiaj zastąpił je zdrowy rozsądek a na sumieniach żeruje jedynie watykańska szarańcza. Odpowiedz Link Zgłoś
michalw111 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:17 Wydaje mi się, że nie potrzeba specjalnej fundacji do finansowania in vitro. Lepiej założyć fundację, która z dobrowolnych składek będzie finansowała działalność KK. I wtedy starczy na wszystko - i na in vitro, i na posiłki dla dzieci, i na pomoc socjalną. A KK z całą pewnścią na tym wygra - bo przecież 99% Polaków to katolicy, tak w każdym razie twierdzi KK. I zabronić przekazywania pieniedzy państwowych KK. Co na to biskupi? Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:19 n.dokladnie o to chodzi! partia, ktora wpisze to do swojego programu wyborczego wygra wybory. amen. Odpowiedz Link Zgłoś
gugula Powtórka z aborcji? 13.09.09, 12:43 Biskupi, jak zwykle znają się najlepiej. Na wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 Michniku, czy o takich Pacewiczach w 1980r... 13.09.09, 12:45 ...myśleliśmy. Czy taka miała być Polska BEZ CENZURY I BREDNI??? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Michniku, czy o takich Pacewiczach w 1980r... 13.09.09, 12:51 Fajnie czytać slavik222 - komunistę przerobionego na mohera. Próbuje udawać "solidarnościowca" ale dawne zwyczaje pozostały. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Slavik, informuję cię że powtarzanie katolickich 13.09.09, 23:25 bredni nie ma nic wspólnego z myśleniem, więc nie ośmieszaj się pisząc o sobie że kiedykolwiek myślałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Aborcjonista Pacewicz pisze o sumieniu... 13.09.09, 12:55 Jak tam, panie redaktorze? Duża była bibka w redakcji kiedy doprowadziliście do śmierci dziecka "Agaty" - Jowity? Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Aborcjonista Pacewicz pisze o sumieniu... 13.09.09, 12:56 ze tez zawsze musi znalezc sie ktos taki jak ty.. co za dno.. Odpowiedz Link Zgłoś
full_kit_monster wypad stąd na frondę 13.09.09, 13:23 tam się onanizujcie każdym zarodkiem Odpowiedz Link Zgłoś
honeyr Znów dyktat klechów próbują nazwać "kompromisem" 13.09.09, 13:02 Celibatowi pedofile dyktują w Polsce, co wolno kobietom i rodzinom, narzucajac szkodliwe katolickie brednie rowniez niekatolikom - czas z tym skonczyc. Zagonic klechy do krucht, ich popapranych umizgiwaczy pokroju Gowina i innych PO-PISowcow - pozbawic mandatow z uwagi na sprzeniewierzenie sie przsiedze poselskiej wskazujacej na konstytucje potwierdzajca swieckosc panstwa, i uchylic wszystkie ustawy ustanowione pod kleszym dyktatem. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Znów dyktat klechów próbują nazwać "kompromis 13.09.09, 13:20 Wot, tolierancja Młodego Wykształconego z Wielkiego Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
full_kit_monster i kto tu mówi o tolerancji? 13.09.09, 13:26 jesteś Stary Niewykształcony z Małego Miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 13:52 Po co Polsce konstytucja, jeżeli sami parlamentarzysci ją ignorują? Jak można proponować ustawę, która łamie podstawy demokracji - zasadę niedyskryminacji obywateli? I w jaki sposób można traktować serio rozdzielenie państwa i koscioła, jeżeli próbuje się ustanowić normy religijne jako powszechnie obowiązujące prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 14:08 Skoro obywatele nie potrafią wyjsc na ulicę i zaprotestowac pod sejmem tak jak to kiedyś zrobili górnicy, to nic dziwnego, ze z tkaimi obywatelami mozna zrobić wszysko - wprowadzić nawet nakaz comiesiecznych testów ginekologiocznych stwierdzajacych ciazę u kobiet od 12 do 50 roku zycia Odpowiedz Link Zgłoś
boogie79 Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 19:10 Myslisz, ze tak latwo wyjsc na ulice i krzyknac - wycieli mi 3/4 jajnikow i mam szanse na dziecko tylko z in vitro (ale to i tak max 10%). Ksieza i panowie poslowie wykorzystuja intymnosc tej przypadlosci. Wiesz co powiedzial Gowin red. Zagorskiemu, gdy ten wspomnial o 13 tys podpisow pod protestem GW przeciw projektowi Gowina? Ze on moglby te 13 tys czapkami przykryc - zbierze kilkaset tys w kosciolach. Latwiej wyjsc starowinie, czy 40 latkowi z piatka dzieci i drzec sie do kamery, ze nieplodni to mordercy. Ale moja zona nie wyjdzie, bo to: a) zbyt intymne, b) zbyt bolesne, c) (juz pragmatycznie) w tych czasach w pracy raczej nie bedzie mile widziane staranie sie o dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 16.09.09, 13:44 Twoja zona nei wyjdzie, ale ty w jej imieniu mozesz ! I ty mozesz zebrac te podpisy wsród znajomych, sąsiadów , neinzajomych. a wreszcie TY mozesz zaskarzyć tę dziadoską ustawę w Strasburgu, jako łamanie praw człowieka - jak zaskarzy ja 4000 sobó, inaczej rząd bedzie gadał. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 15:40 Dokładnie ! Jak w kodeksie karnym mogą być karane takie zachowania potępiane przez Kościół Katolicki, jak - kanibalizm - pedofilia - gwałcicielstwo Równość dla kanibali ! Odpowiedz Link Zgłoś
michalw111 Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 16:26 Natomiast, oczywiście, Kodeks Karny nie powinien karać za takie rzeczy, które Święty Kościól Powszechny uważał czyuważa za dopuszczalne, jak - palenie ludzi na stosie - fałszowanie testamentów, - pedofilia (ale tylko księży!!!), - przekręty finansowe (jak poprzednio) - ludobójstwo w stosunku do prymitywnych ludów (np. w Ameryce Płd, na dawnych ziemiach polskich - gdzie podziali się Prusowie, Jadźwingowie i wielu innych) - lista wciąż otwarta!!! Odpowiedz Link Zgłoś
je2bny Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 17:16 michalw111 napisał: > Natomiast, oczywiście, Kodeks Karny nie powinien karać za takie > rzeczy, które Święty Kościól Powszechny uważał czyuważa za > dopuszczalne, jak > - palenie ludzi na stosie > - fałszowanie testamentów, > - pedofilia (ale tylko księży!!!), > - przekręty finansowe (jak poprzednio) > - ludobójstwo w stosunku do prymitywnych ludów (np. w Ameryce Płd, > na dawnych ziemiach polskich - gdzie podziali się Prusowie, > Jadźwingowie i wielu innych) > - lista wciąż otwarta!!! =============================== KK =-= robił, robi i będzie nadal robił[jeżeli mu na to pozwolimy] z ludzi durni. >>>593 r. Papież Grzegorz I wprowadził wiarę w czyściec, dla uzdrowienia finansów kurii rzymskiej poprzez sprzedaż odpustów od kar czyścowych. >>>726 r. W Rzymie zaczęto czcić obrazy. - Kościół rzymski z Dziesięciu Boskich Przykazań usunął drugie, które brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemia. Nie będziesz się im kłaniał ani służył" - Otwarło to drogę do handlu obrazami, szkaplerzami, krzyżami, posagami itp. Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Podzielił wiec kościół ostatnie przykazanie, mówiące o nie pożądaniu ani żony, ani osła, ani wolu, na dwie części i odtąd katolicy maja tez Dziesięć Przykazań. >>>X wiek - Cala Europa znalazła się pod panowaniem Kościoła. Załamuje się aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Rozpoczyna się mroczny okres w historii Europy. >>>1015 r. Wprowadzono celibat dla duchownych aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci). ==================================== W moim archiwum jest takich ""czynów"" chwalebnych KK bez liku. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 16:26 Pedofilia nie jest potępiana. Nie słyszałam ani jednej wypowiedzi naszych kościelnych piętnujacych pedoflię swych kolegów w Irlandii, USA, Kanadzie. Kanibalizm jest potepiany przez wszystkich od dawna, nawet jak Kk nie było jeszcze widac na horyzoncie. Nie słyszałam też nigdy z ust kościelnych ostrego potępiania gwałtów. Raczej to wina krótkich damskich spódniczek, choć mówią to nie wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Po co w ogóle jest konstytucja? 13.09.09, 16:31 jacuo napisał: > Dokładnie ! > Jak w kodeksie karnym mogą być karane takie zachowania potępiane > przez Kościół Katolicki, jak > - kanibalizm > - pedofilia > - gwałcicielstwo > Równość dla kanibali ! To co sobie kościół katolicki potępia nie ma żadnego związku z kodeksem karnym z bardzo prostego powodu. Kościół katolicki nie ma żadnej możliwości egzekwowania przestrzegania zapisów ze swoich świętych książek wobec nikogo kto nie ma zamiaru ich przestrzegać. Natomiast nieprzestrzegania zapisów z kodeksów zazwyczaj kończy się bardzo smutno :D Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Powtórka z aborcji? 13.09.09, 15:28 Szanowny redaktorze Zdegenerowany Polski KK degeneruje polityków ale oni sami degenerują KK pozwalając im na wszystko.Przez pewien czas JP2 był dobrem narodowym ale od pewnego czasu jest przekleństwem ponieważ politycy próbują być bardziej święci od świętego papieża. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 16:17 Nie mieszaj problemów twojego sumienia z sumieniami innych ludzi. Dla mnie aborcja czy niszczenie zarodków w niektórych technikach in-vitro nie wywołują żadnego problemu sumienia. Twój bóg (nie wiem jakiego tam sobie czcisz) na pewno nie jest ze mnie zadowolony :D Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Artuykul hipokryty z patentem! 13.09.09, 16:54 Jak wiadac obecnie dziecko dla red pacewicza stalo sie jak przedmiot ktorego mozna nie chciec (aborcja) lub pozadac (in vitro) i nic sie nie liczy tylko egoistyczna chec lub nieche do posiadania. Zanim wiec powolamy sztucznie do zycia nowe isteniania, dajmy szanse tym co juz tu sa! Tak dlugo gdy choc jedno dziecko bedzie oczekiwac na adopcje "in vitro" bedzie dla mnie szczytem egoizmu i hipokryzji, boi ktos tal sobie uzupuje prawo aby za kazda cene (a najlepiej na cudzy koszt) miec prawo DO DZIECKA Z ELEMENTAMI WLASNEGO DNA!!! To szczyt hipokryzji, ktory dodatkowo odbiera szanse na szczescie tysiacaom czekajacych na adopcje dzieci! A druga sprawa, oczywiscie jesli ktos nie ma pogledow zgodnychz Kosciolem Panstwo nie powinno zabraniac tego co nie szkodzi innemu czlowiekowi, dlatego nie powinno np. zabraniac in vitro pojedynczego a powinno zabranaiac mrozenia zarodkow. tak jest moralna granica ludzkiej wolnosci. jesli chodzi o In votre dla innych zwiazkow niz malzenstwa (przeciez nie chodzi o mlazenstwa sakramentalne) to dlaczego Panstwo ma popierac powstawanie dzieci pozmalzenskich skoro obowiazkiem Panstwa jest wspieranie instytucji malzenstwa i rodziny? jest pan hopokryta Pnai Pacewic zbo mysli Pan nie o dobru dzieci, ale przede wszystkim o swoich przyjaciolach homo! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Artuykul hipokryty z patentem! 13.09.09, 16:56 euro67 napisał: > Jak wiadac obecnie dziecko dla red pacewicza stalo sie jak przedmiot > ktorego mozna nie chciec (aborcja) lub pozadac (in vitro) i nic sie > nie liczy tylko egoistyczna chec lub nieche do posiadania. Zanim > wiec powolamy sztucznie do zycia nowe isteniania, dajmy szanse tym > co juz tu sa! Czy zapłodnione jajo nazywasz dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
milseog Re: Artuykul hipokryty z patentem! 13.09.09, 17:03 argument o adopcji jest kretynski wrecz. niech adoptuja moze rodziny katolickie zamiast robic sobie po 7-8 dzieci? co za bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
boogie79 Re: Artuykul hipokryty z patentem! 13.09.09, 19:16 Euro 67 Daj mi namiar na siebie. Poniewaz nasze szanse na wlasne dziecko sa marne, wiec moze sie okazac, ze adopcja okaze sie ostatecznym rozwiazaniem. Chcialbym, zeby ktos uczestniczyl z nami w tej bolesnej drodze - taka adopcja w parach. Ty jedno dziecko, ja drugie - bedzie razniej przechodzic przez procedury. Jesli bedziesz za stary, to poczekam na twoje dzieci - mam nadzieje, ze je namowisz, bo po co sie starac o swoje, skoro w sierocincach jest tyle pokrzywdzonych duszyczek. Sluze kontaktem do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog re: boogie 13.09.09, 19:23 zgadzam sie z Toba. zycze powodzenia Tobie i Twojej zonie. oby Wam sie udalo. niech Wam sie wiedzie. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
4752434g Precz z konkordatem 13.09.09, 17:08 który z POLAKÓW robi poddanych watykanowi i precz od budżetu POLAKÓW na który ciężko pracują Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 18:00 Syndrom poaborcyjny, to nie zwykły wyrzut sumienia , który spowoduje u normalnej kobiety niedopuszczenie nigdy wiecej do niechcianej ciązy iw konsekwencji aborcji. To choroba o której słychać tylko w Polsce. Nie daje żyć, pracować. O niczym innym nie da sie myśleć. Trzeba urządzić symboliczny pogrzeb itp. bzdury. Gdyby było w tym choc ziarnko prawdy, to te 15 tys. Polek, które w zeszłym roku poddało sie aborcji w Anglii snułoby sie dzis po swiecie, nie mogąc nic robić. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Powtórka z aborcji? 14.09.09, 23:39 maura, na poprzedniej stronie jest mój post na temat syndromu poaborcyjnego, ale powtórzę tutaj - że z nim jest jak w tym powiedzeniu: "Pan Bóg wybacza zawsze, człowiek czasami, a natura nigdy". Nie da się zabić własnego dziecka i przejść nad tym do porządku dziennego, choć istnieje coś takiego jak mechanizmy obronne. To one pozwalają wielu ludziom na bardziej lub mniej normalne funkcjonowanie po aborcji. A mimo to natura się odzywa - czasem po wielu latach. Po prostu mechanizmy obronne w którymś momencie zawodzą (np. w bardzo stresowej sytuacji) i wraca to, o czym chciało się zapomnieć. Tak więc te 15 tys. Polek (zakładając że ta liczba jest prawdziwa) może w większości zupełnie normalnie funkcjonować, nie u wszystkich syndrom pojawia się w tym samym czasie po aborcji. Aha, o syndromie poaborcyjnym słychać nie tylko w Polsce - jeden z najlepszych terapeutów zajmujących się nim, Philipp Ney, pracuje w Kanadzie. I on raczej tam słyszy o syndromie, a nie w Polsce :) Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Powtórka z aborcji? 16.09.09, 13:56 >Nie da się zabić własnego dziecka i przejść >nad tym do porządku dziennego, Oczywiscie, ze nie da sie zabic własnego dziecka i przejsc nad tym do porzadku dziennego . My jednak nie rozmawiamy o dzieciobójstwie, ale o aborcji, a to dwie zupelnie inne sprawy. Aborcję kobiety wykonuję od paru tysiecy lat i ich historia pokazuje, ze nie wariują zbiorowo na syndrom poaborcyjny który je dopada , bo juz paredziesiat milionów tych kobiet zdązyło umrzeć, nie oszalawszy upzrednio. Co wiecej, wiekszosc z nich po zabiegu powiedziała po prostu UFFFFFFFFFF, potem mialo swoje dzieci, a potem umarło i niestety, nie wyło nocami z a zamordowanym dzieciątkeim poczetym 60 lat wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Powtórka z aborcji? 21.09.09, 13:31 Aborcję kobiety wykonuję od paru tysiecy lat i ich historia pokazuje, ze nie wariują zbiorowo na syndrom poaborcyjny który je dopada , bo juz paredziesiat milionów tych kobiet zdązyło umrzeć, nie oszalawszy upzrednio. Jasne, że tak, aborcje wykonywano od zawsze, jednak nigdy na taką skalę, jak obecnie. Tak więc i kobiet, które syndrom poaborcyjny mógł dopaść było mniej. No i zakładasz, że kobiecie po aborcji wyskakuje na czole napis "zwariowałam, bo zabiłam swoje dziecko"? Nie, po pierwsze nie każdą dopada, po drugie - w różnym czasie od dokonania aborcji (czasem po kilku - kilkunastu (a nawet - zdziwisz się - kilkudziesięciu) latach; to zależy od siły mechanizmów obronnych), a po trzecie, ten napis jednak na czole nie wyskakuje, więc skąd wiadomo, co było przyczyną chorób psychicznych u kobiet, które nazywano "obłąkanymi"? Syndrom poaborcyjny nie sprowadza sie tylko do płaczu czy "wycia nocami", jak byłeś uprzejmy napisać, że "zabiłam swoje dziecko". Ma wiele różnych postaci, czasem dla postronnego obserwatora trudnych do skojarzenia z głównym problemem. Co wiecej, wiekszosc z nich po zabiegu powiedziała po prostu UFFFFFFFFFF Tak, bezpośrednio po zabiegu często sie mówi UFFFFFF (dlatego o syndromie poaborcyjnym dowiadują się częściej i dużo więcej wiedzą psychiatrzy niż ginekologowie), a problemy pojawiają się później. Odpowiedz Link Zgłoś
bokassa Powtórka z aborcji? 13.09.09, 19:45 Odniose się do ostatniego zdania Pacewicza,oczywiście pacanie sumienia są bardzo rozciągliwe,zwłaszcza w kibucowym środowisku z Czerskiej:łajdactwo podniesione do rangi cnoty, cynizm i obłuda to cechy niezbędne aby być w "elycie", donoszenie do SB-warunek konieczny do wiarygodności , zdrada narodu polskiego jako wpisowe do rodziny KPP-owskiej, bycie zbójem i mordercą jako warunek posiadania honoru, jąkanie się i bycie rudym jako znak rozpoznawczy wspólnej antypolskiej koalicji Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 19:49 bokassa napisał: > Odniose się do ostatniego zdania Pacewicza,oczywiście pacanie > sumienia są bardzo rozciągliwe,zwłaszcza w kibucowym środowisku z > Czerskiej:łajdactwo podniesione do rangi cnoty, > cynizm i obłuda to cechy niezbędne aby być w "elycie", > donoszenie do SB-warunek konieczny do wiarygodności , > zdrada narodu polskiego jako wpisowe do rodziny KPP-owskiej, > bycie zbójem i mordercą jako warunek posiadania honoru, > jąkanie się i bycie rudym jako znak rozpoznawczy wspólnej > antypolskiej koalicji Wziął i sobie ulżył... a, że nie na temat? To pewnie bez różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Bokassa? Czy to ten co gotował żywcem poddanych? 13.09.09, 20:38 No tak, teraz rozumiem skąd te twoje rasistowskie poglądy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pansloik Powtórka z aborcji? 13.09.09, 19:46 Kontrargumenty do kontrargumentów: 1. Włoszki, które dotknęło ustawowe ograniczenie a la Gowin, jeżdżą na zabiegi in vitro za granicę. W Polsce po zakazie mrożenia powstałaby szara strefa usług świadczonych przez na ogół te same kliniki - tak jak stało się z aborcją, niemal jawnie praktykowaną na życzenie przez lekarzy ogłaszających się w gazetach! Kierując się ideologią, państwo de facto zrezygnowało z kontroli nad przerywaniem ciąży kosztem zdrowia kobiet. Podobnie byłoby z in vitro. To że ludzie nie przestrzegają obowiązującego prawa nie jest powodem aby prawo zmieniać - należy natomiast dążyć do jego skuteczności, i , jak w przypadku in vitro, wskazywać inne drogi do posiadania dzieci - leczenie bezpołodności, naprotechnologia, czy też adopcja - jest tyle niechcianych dzieci czekających na miłość. A to że istnieją nielegalne "kliniki" aborcyjne nie jest żadnym argumentem na rzecz ich legalizacji - państwo musi wskazywać obywatelom właściwą drogę, skoro obywatele mają za mało oleju w głowie żeby samemu tę drogę odnaleźć, 2. "Medyczny. Bez mrożenia zarodków wiele kobiet skazanych będzie na wielokrotne powtarzanie stymulacji, by ich organizm wyprodukował dodatkowe jajeczka (z jednym szansa na ciążę jest zbyt mała), a potem punkcji, by je pobrać. To męcząca i niezwykle kosztowna procedura. Samo in vitro jest niezwykle kosztowne Panie redaktorze. Lobby lekarskie będzie optowało za tym, widząc dla siebie sposób na pomnażanie majątku mając gdzieś nieszczęśliwych ludzi starających się mieć dzieci. NIestety, lekarze za często widzą w pacjencie portfel, a nie człowieka. Ponadto, in vitro samo w sobie nie jest złe, niezwykle delikatny problem dotyczy tego zamrażania zarodków. Oczywiście nie dla wszystkich stanowi to problem, lecz dla większości katolików na pewno. A podstaw wiary się nie zwalcza, szczególnie będąc redaktorem gazety. 3. Merytoryczny. Mrożenie zarodków nie oznacza ich uśmiercania. Owszem, wiele potem ginie, ale nikt ich nie zabija. Tak samo dzieje się w naturze. Te, które przeżywają, mogą w przyszłości wykorzystać ci sami rodzice lub inna bezpłodna para. Nie znaczy to, że problemu nie ma - jakaś część zarodków pozostanie zamrożona na długo, może na zawsze. Pokrętna ta logika redaktora. Skoro zamraża się kilkanaście zarodków, z tego powiedzmy przy piątej próbie uda się zajść w ciąże, to przecież reszta pozostaje zamrożona przez jakiś czas a następnie unicestwiana. Ponadto, jaka inna para stosująca in vitro zdecyduje się na wszczepienie zarodka od innej pary?? Jeśli to mężczyzna jest bezpłodny to są inne sposoby na zajście kobiety w ciążę, są przecież banki spermy. Także kontrargument merytoryczny nie jest niestety kontrargumentem żadnym. 4. Jeśli ktoś uważa, że kilkukomórkowe zarodki to już nasi bracia i siostry, może uznać, że in vitro to „mordowanie”, „wyrafinowana aborcja”, „opłacone zabójstwo”, „cień Heroda” itd. Ale przecież to tylko punkt widzenia, niepodzielany przez wiele religii i większość ateistów. Nie wiem na jakiej podstawie ma Pan taką wiedzę, ale jeżeli tak to nawet. Powtarzam, dla wiary katolickiej ma to znaczenie, i można powiedzieć, co nas obchodzą inne religie?? Jeżeli nawet większość religii (nie jestem religioznawcą podobnie jak red. Pacewicz) nie uważa poczętego życia za podlegające szczególnej ochronie to mamy dostosowywać światopogląd chrześcijański do innych religii?? No Panie redaktorze, przegiął Pan na całej linii. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 20:00 pansloik napisał: > To że ludzie nie przestrzegają obowiązującego prawa nie jest powodem aby prawo > zmieniać Czasem tak, czasem nie. Jeśli jakieś prawo jest wyrazem światopoglądu jakiejś grupy wyznaniowej to powinno się dążyć do jego zmiany. Prawo "antyaborcyjne" jest przede wszystkim nieskuteczne. > - należy natomiast dążyć do jego skuteczności, i , jak w przypadku in > vitro, wskazywać inne drogi do posiadania dzieci - leczenie bezpołodności, nap > rotechnologia, czy też adopcja - jest tyle niechcianych dzieci czekających na m > iłość. Ale dlaczego? Dlatego bo jakaś grupa wyznawców jakiejś religii uważa niszczenie zarodków za niedopuszczalne? Poddanie się in-vitro jest wolnym wyborem. > A to że istnieją nielegalne "kliniki" aborcyjne nie jest żadnym argument > em na rzecz ich legalizacji - państwo musi wskazywać obywatelom właściwą drogę, > skoro obywatele mają za mało oleju w głowie żeby samemu tę drogę odnaleźć, Równie dobrze można stwierdzić, że ci którzy są za penalizacją aborcji mają za mało oleju żeby zrozumieć, że istnieją inne poglądy na temat aborcji niż te, które oni przy pomocy prawa narzucili WSZYSTKIM. > 2. "Medyczny. Bez mrożenia zarodków wiele kobiet skazanych będzie na wielokr > otne powtarzanie stymulacji, by ich organizm wyprodukował dodatkowe jajeczka (z > jednym szansa na ciążę jest zbyt mała), a potem punkcji, by je pobrać. To męcz > ąca i niezwykle kosztowna procedura. > > Samo in vitro jest niezwykle kosztowne Panie redaktorze. Lobby lekarskie będzie > optowało za tym, widząc dla siebie sposób na pomnażanie majątku mając gdzieś n > ieszczęśliwych ludzi starających się mieć dzieci. Przeważnie lekarze mają gdzieś nieszczęśliwych ludzi a to co robią robią dla pieniędzy. Jeśli obydwie strony "transakcji" są zadowolone to jakie znaczenie ma to co lekarz sobie myśli? > NIestety, lekarze za często w > idzą w pacjencie portfel, a nie człowieka. A jeśli widzą i to i to? Jak zmierzyłeś, że "za często"? > Ponadto, in vitro samo w sobie nie jest złe, niezwykle delikatny problem dotycz > y tego zamrażania zarodków. Oczywiście nie dla wszystkich stanowi to problem, l > ecz dla większości katolików na pewno. Tak więc niech owa większość katolików trzyma się od tego z daleka. > A podstaw wiary się nie zwalcza, szczegó > lnie będąc redaktorem gazety. A co mają do tego podstawy czyjejś wiary? > 3. Merytoryczny. Mrożenie zarodków nie oznacza ich uśmiercania. Owszem, wiel > e potem ginie, ale nikt ich nie zabija. Tak samo dzieje się w naturze. Te, któr > e przeżywają, mogą w przyszłości wykorzystać ci sami rodzice lub inna bezpłodna > para. > > Nie znaczy to, że problemu nie ma - jakaś część zarodków pozostanie zamrożona n > a długo, może na zawsze. > > Pokrętna ta logika redaktora. Skoro zamraża się kilkanaście zarodków, z tego po > wiedzmy przy piątej próbie uda się zajść w ciąże, to przecież reszta pozostaje > zamrożona przez jakiś czas a następnie unicestwiana. Ponadto, jaka inna > para stosująca in vitro zdecyduje się na wszczepienie zarodka od innej pary?? J > eśli to mężczyzna jest bezpłodny to są inne sposoby na zajście kobiety w ciążę, > są przecież banki spermy. Także kontrargument merytoryczny nie jest niestety > kontrargumentem żadnym. > 4. Jeśli ktoś uważa, że kilkukomórkowe zarodki to już nasi bracia i siostry, > może uznać, że in vitro to „mordowanie”, „wyrafinowana aborc > ja”, „opłacone zabójstwo”, „cień Heroda” itd. Ale > przecież to tylko punkt widzenia, niepodzielany przez wiele religii i większoś > ć ateistów. > Nie wiem na jakiej podstawie ma Pan taką wiedzę, ale jeżeli tak to nawet. Powt > arzam, dla wiary katolickiej ma to znaczenie, i można powiedzieć, co nas obchod > zą inne religie?? Jeżeli nawet większość religii (nie jestem religioznawcą podo > bnie jak red. Pacewicz) nie uważa poczętego życia za podlegające szczególnej oc > hronie to mamy dostosowywać światopogląd chrześcijański do innych religii?? Tobie się światopogląd chrześcijański pomylił z prawem stanowionym. Nikt ci nie każe dostosowywać twojego światopoglądu do nikogo. > No > Panie redaktorze, przegiął Pan na całej linii. :D Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Zachowaj chrześcijański światopogląd dla siebie 13.09.09, 20:44 i tobie podobnym wyznawców, ale nie wymuszaj pod karą penalizacji do jego wyznawanie tych, którzy uważają że ten światopogląd jest błędny a zapłodniony zarodek to jeszcze nie człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
yanfhowah Powtórka z aborcji? 13.09.09, 19:53 Ciekawe co kosciol powie jak katolikowi wszczepia,,,serce czlowieka NIEWIERZACEGO W BOGA???.... jakbysmy sluchali kosciola to nauka ciagle by byla w 10 wieku, jak kosciol wytlumaczy narodziny Jezusa?? On tez urodzil sie ,,,,,,in vitro!! przeciez Maryja nie miala sexu z ojcem chrystusa,,,i co Jozef by powiedzial?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pansloik Re: Powtórka z aborcji? 13.09.09, 20:08 yanfhowah napisał: > Ciekawe co kosciol powie jak katolikowi wszczepia,,,serce czlowieka > NIEWIERZACEGO W BOGA???.... > jakbysmy sluchali kosciola to nauka ciagle by byla w 10 wieku, > jak kosciol wytlumaczy narodziny Jezusa?? On tez urodzil > sie ,,,,,,in vitro!! przeciez Maryja nie miala sexu z ojcem > chrystusa,,,i co Jozef by powiedzial?;-) Jak nie wiesz jakie jest stanowisko Kościoła w kwestii przeszczepów to poczytaj trochę na internecie, skoro potrafisz napisać post pewnie wyszukiwarki też potrafisz użyć. A wypowiadając się na jakikolwiek temat dobrze jest znać zagadnienie, w przeciwnym razie wychodzi się, delikatnie rzecz ujmując, na ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Znając fakty, mogę stwierdzic iż Maryja 13.09.09, 20:48 popełniła cudzołóstwo z Bogiem i z pomocnictwem niejakiego alfonsa Archanioła Gabriela. Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: Znając fakty, mogę stwierdzic iż Maryja 13.09.09, 21:26 Nie ona jedna - trochę wczesniej niejaka Leda też miała przygodę z Panem Bogiem, tam też jakis pierzasty archanioł był w to zamieszany. Musiało to być w tamtych czasach popularne tłumaczenie dla ciąż pozamałżeńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
tadek-1 Powtórka z aborcji? 13.09.09, 20:16 Biskupi od zarania dziejow traktowali wszystko jako towar. Polscy biskupi,np: Krasicki czy Kopernik, otrzymali swoje koscielne szaty, nie za zaslugi a za majatki. Jak czesto biskupi zmieniaja zasady w religi?. Jeszcze nie tak dawno glosili ze w/g Tomasza z Akwinu, dusza wstepuje w czlowieka w 40 dniu, a w dziewczynke dopiero w 80. Nie bede wypisywal innych nonsensow gloszonych przez kosciol. Wiem jednak ze z tych nonsensow, z uszkodzonego nasienia i wilgotnych wiatrow mamy swietoszka Gowina. On za ta cala swa gre, brzydzi sie, siebie samego. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 A może biskupi w swej przenikliwości przewidują 13.09.09, 20:26 iż dzieci poczęte w probówce oleją religię dzięki której te pasibrzuchy tak żyją jak pączki w maśle i zasila tak przez biskupów znienawidzoną społeczność ateistów? Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: A może biskupi w swej przenikliwości przewidu 13.09.09, 21:05 Jakby nie było in vitro podważa ideę potomstwa jako daru bożego, ludzie "bawiąc się w Pana Boga" zabierają chleb czarnej mafii. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 O jakiej moralności pizesz? Bo jeżeli o zakłamanej 13.09.09, 23:29 moralności katolickiego kleru, to rzeczywiście, o żadnym kompromisie nie może być mowy. Tę moralność należy zwyczajnie zignorować. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: w sprawach moralności nie może być 14.09.09, 00:35 kenzoo3 napisał: > kompromisu ! Ależ może być i jest. Patrz przepisy penalizujące aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Znow szykuje sie "kompromis" ich z nimi :O) 14.09.09, 03:56 "Kompromisowa" ustawe antyaboryjna zatwierdzono po odrzuceniu skrajnej propozycji calkowitego zakazu. Wiekszosc parlamentarzystow cieszyla sie jak dzieci, ze udalo im sie uratowac Polakow od zamordyzmu. Tydzien temu pisalem, iz teraz zanosi sie na podobny zwod. Tym razem to nie Niesiolowski proponowal ekstremum lecz obsmial sie na projekt. Co do tego, ze naszykowal sie na poparcie projektu Gowina - nie mam najmniejszych watpliwosci. Ciekaw jestem kiedy biedny polski lud wyzwoli sie od skretynienia w jakie wmanewrowal go kler, i przejrzawszy na oczy zauwazy, ze zygota, embrio, fetus to daleko nie to samo co czlowiek, czy dziecko, choc wymienionych wczesniejsze stadia. Rozwazanie czlowieczenstwa nadliczbowej i niepotrzebnej zygoty ma taki sam sens jak rozwazanie czlowieczenstwa fetusa w brzuchu kobiety, ktora podjela decyzje o aborcji, czyli zaden. Czlowiek to nie tylko biologia plus czarno biala logika zwiazana z jego poczatkiem. Czlowiek to przede wszystkim nasza akceptacja danego zycia biologicznego, bo bez niej nie ma sensu mowienie o nowym czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś