Dodaj do ulubionych

Obama odkłada tarczę?

17.09.09, 08:46
I bardzo dobrze. Niektórzy z "polityków" w Polsce to mają nieodpartą potrzebę
podlizywania się komuś. A Niektórym mało jednego pana, to podlizują się dwóm.
I nie mogą się zdecydować komu bardziej - Yameryce czy Watykańczykom. Więc z
równą gorliwością podlizują się i jednym i drugim.
Obserwuj wątek
    • alakyr A po cholerę mu tarcza w Polsce? 17.09.09, 08:56
      Teraz już wie że zaangażować się militarnie w Polsce to jakby dać
      dziecku do ręki brzytwę.
    • woky Tak bedzie lepiej dla Polski 17.09.09, 08:59
      i Europy. Chcialbym teraz widziec mine J. Kaczynskiego.
    • horatio_valor Obama odkłada tarczę? 17.09.09, 10:13
      No i co, zachwyt nad młodym, pięknym, czarnym, nowoczesnym Obamą trwa nadal?
      • maruda.r Re: Obama odkłada tarczę? 17.09.09, 11:00

        horatio_valor napisał:

        > No i co, zachwyt nad młodym, pięknym, czarnym, nowoczesnym Obamą trwa nadal?

        **************************

        Tarcza nie ma w Polsce zbyt dużego poparcia, więc sympatia dla Obamy powinna
        wzrosnąć. Wazeliniarscy dziennikarze nie stanowią o zaopatrywaniach Polaków na
        kwestię tarczy.

    • przyjacielameryki Obama odkłada tarczę? 17.09.09, 10:18
      Właśnie to nie jest zbyt dobrze dla Europy bo tak naprawdę gdyby doszło do
      jakiegoś poważniejszego konfliktu(w końcu do niego dojdzie bo taki był i jest
      świat) ro Europa jest zupełnie bezbronna. Europa musi pomyśleć o swoim własnym
      systemie antyrakietowym!!!
    • lukasnaj Bez paniki. 17.09.09, 11:35
      Czasem wydaje się jakby każda kolejna administracja amerykańska (może z
      wyjątkiem Reaganowskiej) "uczyła się Rosji" od nowa.

      Na początku dekady nawet Bush, przypomnijmy, widział w oczach Putina
      kryształową demokrację czy coś, a "przewrót przymierzy" z jesieni 2001 roku
      też wydawał nam się niepokojący (Rosjanie nawet pozwolili Amerykanom użytkować
      bazy w Uzbekistanie. "Co będą chcieli w zamian?" - pytali trwożnie publicyści).

      Zbiegiem czasu jednak wszystko wraca na swoje tory - albo Amerykanie biorą za
      dużo, albo Rosjanie nie wytrzymują udawania i w którymś momencie pokazują
      prawdziwą twarz - i detente się kończy.

      A Polska?
      Po pierwsze - to nie 1939 rok. Nie musimy się od razu upijać czy strzelać
      sobie w głowę (może, że 17 września, to dwie lampki wina).
      Po drugie zaś - katastrofą byłoby wyjście Amerykanów z Europy w ogóle, a nie
      ich "nie-wejście" do Europy Środkowej. W gruncie rzeczy sytuacja się poprawi:
      za neokonserwatystów Polska była ważniejszym sojusznikiem USA, ale otoczonym z
      jednej strony przez zagniewaną Rosję, a z drugiej przez otwarcie nieprzyjazne
      Niemcy i Francję (pamiętacie czasy Chiraca i Schroedera?). Dziś zaś,
      "obamomania" Europy zachodniej hehe, jest elementem sprzyjającym i nam, i
      Waszyngtonowi, którego główne założenia w polityce światowej się nie zmieniły.
      Silny sojusz transatlantycki - USA-Europa zachodnia/Niemcy/Francja (a do
      takiego sojuszu obecna administracja dąży jak i naciska na partnerów aby
      zwiększyli swoją odpowiedzialność za porządek globalny) - jest dużo lepszy niż
      to co było wcześniej, gdyż my pod ten sojusz jesteśmy pięknie podpięci przez
      UE i NATO.
      • 1zorro-bis I bardzo dobrze! 17.09.09, 13:30
        po cholere Czechom radary a nam rakiety? Niech sobie Jankesi to w Turcji
        instaluja....
    • kamillentee Obama odkłada tarczę 17.09.09, 20:50
      Wrrr...szczególnie w takim dniu jak dziś nasuwa się pytanie:dlaczego świat aż tak liczy się z Ruskimi?wiara w pomoc z ich strony przy załatwianiu jakichkolwiek spraw na Bliskim,Dalekim lub jakimkolwiek innym Wschodzie jest wg mnie trochę naiwna,no ale widocznie nie przeszkadza to w pozostawieniu sojuszników z Europy.Do artykułu w amerykańskim dzienniku:
      -Amerykanie nie mogą liczyć na wsparcie wojskowe w Afganistanie...-a gdzie giną polscy żołnierze?
      -wzmocnienie UE szansą na bezpieczeństwo... śmiechu warte,UE nie ma armii i pewnie nigdy jej mieć nie będzie,jakoś nikomu ważnemu w Europie na tym nie zależy,lepiej głaskać ruskich zakulisowymi rozmowami,inwestycjami w ich powstającą gospodarkę itp.

      i się niestety sprawdza:umiesz liczyć,licz na siebie.Tylko co my możemy w takim położeniu geopolitycznym,jeśli jedyne supermocarstwo tego globu ma ten rejon Europy głęboko w nosie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka