Dodaj do ulubionych

Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera

20.09.09, 09:35
Naprowadzanie na cele w Polsce przez sygnał radiowy nadawany przez
radiostację w ZSRR - totalna bzdura.
Obserwuj wątek
    • kaliforniczyk Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 09:38
      Co za bzdura. Rosjanie ( Minister Spraw Zagranicznych oraz Minister Obrony
      Narodowej) doskonale zdawali sobie sprawe z zagrozenia Rosji przez Niemcy
      Hitlerowskie . Widzialy nawet zagrozenie calej Europy proponujac rzadowi
      polskiemu przemarsz wojsk rosyjskich nad granice z Niemcami (polsko-niemiecka
      granice) , tworzac w ten sposob zagrozenie dla Armii Niemieckiej, jako, ze w
      1939 r. Niemcy nie byly przygotowane do walki z Rosja, ani tym bardziej, walki
      na dwa fronty, jako, ze w wypadku wojny miedzy Rosja a Niemcami w 1939
      r.Zachodni Alianci bez zadnej watpliwosci uderzylyby na Niemcy od Zachodu
      obawiajac sie potencjalnego sukcesu Rosji, co przyspieszyloby potencjalnie
      sukcesy Rosji z 1945 r, czego nie zrobily w wypadku wojny polsko-niemieckiej ,
      poza formalnym wypowiedzeniem wojny, za co zaplacily szybka przegrana po tym
      jak Niemcy zajeli Polske.Polityka "appeazmu" ze strony Rosji byla podyktowana
      z jednej strony - nadzieja Stalina, ze wojny z Niemcami da sie uniknac, z
      drugiej strony, potrzeba kupna czasu, jako, ze Rosjanie po przegranej wojnie z
      Finlandia, czuly sie za slabe do samodzielnej i samotnej walki z Niemcami, co
      z reszta nastapilo 22 czerwca 1941, a wiec Rosjanie zyskali dwa lata na
      przygotowanie sie, ktorych nie wykorzystano odpowiednio prawdopodobnie
      dlatego, ze Stalin do konca nie wierzyl, ze Niemcy zaatakuja Rosje. Nalezy
      zatem nie mylic pogladow Stalina z pogladami np. Molotowa.Rosyjska polityka
      zagraniczna byla nastawiona na opoznienie wojny za wszelka cene, w nadziei z
      reszta, ze wojny da sie uniknac.Osobiscie sadze, ze dowodztwo wojskowe Niemiec
      Faszystowskich nie bylo az tak przekonane do wojny z Rosja jak przywodztwo
      polityczne - Hitler, Ribbentrop etc., pamietajac lekcje historii jaka dostal
      poprzednio Napoleon w Rosji.

      Wlodzimierz Rawa

    • goodmood Sojusz urodzonych morderców 20.09.09, 09:47
      ...To haniebne, fakt! Ale nie powinno jednak wykrzywiać proporcji
      naszej "redaktorskiej (niestety) polityki zagranicznej
      "...
      Aktualną jej linię można streścić: hasłem "Na pohybel
      ruskiej dziczy
      " i cytatem z BXVI o niemieckim "narodzie
      [i]uwiedzionym przez Hitlera
      [/i]"... Co wspierają też m.in.
      polskojęzyczne strony internetowe zakamuflowanego "Mein Kampf
      ". Mam na myśli m.in. takie, jak:
      www.rodman.most.org.pl/Thot1.htm
      http://www.space.tami.pl/viewtopic.php?
      p=214755&sid=371ffec40a10943204f0506bd26816f4

      Wystarczy przeczytać kilka zdań, by się zorientować, że w
      kulawej polszczyźnie - za to z obfitą przyprawą antyruskiego i
      antysemickiego sosu - próbuje nas tam nawracać na niemiecką
      cywilizację
      jakiś ani chybi pomiot po tych, których
      Chruszczow
      kiedyś nazwał "Germańcami, których przez
      pomyłkę zapomnieliśmy powiesić w 1945
      "...
      Skoro wydawanie "Mein Kampf" jest nadal w zjednoczonej
      Europie zabronione, a kwestionowanie holocaustu - "kłamstwo
      oświęcimskie" - nawet karalne, to trudno doprawdy zrozumieć na
      jakiej zasadzie różne nazistowskie świnie nadal krzewią u nas swoja
      propagandę i znów zaczynają mówić o krzywdach niemieckiego narodu.
      Czy to aby nie "piąta kolumna", a przynajmniej
      forpoczta Frau Steinbach
      ?
      Żyjemy w wolnym świecie i w czasach wolności słowa, ale wg mnie
      podobne próby nie powinny być obojętne także rządowi. Zwłaszcza gdy
      jest to rząd, na czele którego stoi premier przez swych niemieckich
      przyjaciów (Martin Schulz) uważany jako "halber Deutscher
      ", a o rzeczniku premiera mówi się, że "pracuje u Niemca
      "...
      • 1zorro-bis A w 1941 roku dostali "nagrode" od Hitlera.... 20.09.09, 10:00
        mysle, ze im sie ta "nagroda" nalezala.
        • marekgdan Re: A w 1941 roku dostali "nagrode" od Hitlera... 20.09.09, 13:18
          Te fakty o oczywista oczywistosc dla interesujacych sie historia-
          Stalin najpierw zaopatrzyl hitlera w niezbedne materialy wojenne a
          pozniej sie zdziwil ze go napadl-jeszcze duren kremlowski telegramy
          gratulacyjne wysylal hitlerowi po wygranych wojnach...
          Gdyby zsrr siegal uralu toby w 1941 wielka rzesza rzadzila moze do
          dzisiaj.Pare milionow niewolnikow stalina rzucilo w 1941 karabiny i
          wolalo hitlerowcom sie poddac niz stalinowska rosje bronic.Dopiero
          terror hitlerowcow oraz powrot do nacjonalizmu rosyjskiego pozwlil
          czerwonej Rosji wygrac.A i tak hitlerowcy znalezli ok.100000
          kolaborantow na ziemi rosyjskiej.To swiadzczy co sadzili o
          komunizmie i stalinizmie w zsrr jego obywatele.
      • poznan56 Re: Stalin nie spodziewal sie ataku Hitlera w 1941 21.09.09, 18:40
        Byc moze Stalin uwazal ze wojna z Niemcami nastapi za kilka lat ale
        nie w 1941. W nocy 21 czerwca 1941 sowieckie pociagi ze zbozem i
        innymi towarami przkraczaly granice niemiecka. Stalin odniosl
        niezwykly sukces w latach 1939/1940: zajal obszerne terytoria
        (Wsch. Polska, kraje baltyckie, Moldawia) b. malym kosztem.
        Przy okazji: w polskiej hostoriografii nie mowi sie faszystowskie
        Niemcy lecz hitlerowskie (ew. nazistowskie). Faszystowskie byly
        Wlochy Mussoliniego.
        • giewont Nie tylko się spodziewał ale zrobił wszystko 22.09.09, 16:01
          żeby ZSRR na początku wojny dostał potężnego łupnia.
          W lutym 1941 przeprowadzono na Kremlu grę wojenną - o tym powszechnie wiadomo.
          Powszechnie wiadomo również że Niemcami dowodził Żukow i... kierunki i tempo
          ataku Niemców pokrywało się z faktycznymi wydarzeniami. Wniosek z tego może być
          tylko jeden: gra wojenna była prowadzona pod hasłem: co się stanie jeśli Hitler
          uprzedzi agresję ZSRR na Niemcy i zaatakuje pierwszy skoncentrowane na granicy
          radzieckie siły uderzeniowe.
          Stalin odegrał komedię przed swoim otoczeniem - dając rozkaz do koncentracji i
          ataku na początku lipca /w dn. 22.VI gotowe były plakaty "ojczyzna wzywa".
          Rozminowywano również graniczne pola minowe. Pisze o tym Suworow.
          Po co to było Stalinowi potrzebne? Ano wypełniał rozkazy mocodawców. Gdyby
          Niemcy nie podeszli pod Moskwę holocaust byłby niemożliwy.
          Potem swoją część zadania odrobił Hitler i Niemcy sromotnie przegrały wojnę
          dokładnie tak jak opisywał w wydanej w roku 1940 Rauschnigg kktóry otarł się o
          plany iluminatów.



          poznan56 napisał:

          > Byc moze Stalin uwazal ze wojna z Niemcami nastapi za kilka lat ale
          > nie w 1941. W nocy 21 czerwca 1941 sowieckie pociagi ze zbozem i
          > innymi towarami przkraczaly granice niemiecka. Stalin odniosl
          > niezwykly sukces w latach 1939/1940: zajal obszerne terytoria
          > (Wsch. Polska, kraje baltyckie, Moldawia) b. malym kosztem.
          > Przy okazji: w polskiej hostoriografii nie mowi sie faszystowskie
          > Niemcy lecz hitlerowskie (ew. nazistowskie). Faszystowskie byly
          > Wlochy Mussoliniego.
    • ambegen Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 10:05
      Szefem niemieckiego Sztabu Generalnego, przy czym zaznaczyć trzeba, że chodzi
      o OKH, był Franz Halder, a nie jakiś Herbert Wagner.
      • jasiek21031962 Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 10:35
        ambegen napisał:

        > Szefem niemieckiego Sztabu Generalnego, przy czym zaznaczyć trzeba, że chodzi
        > o OKH, był Franz Halder, a nie jakiś Herbert Wagner.
        W artykule jest Herbert Wagner ze sztabu,a nie szef sztabu.
        • ambegen Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 17:13
          Wskaż mi takiego generała w nimieckim sztabie generalnym w 1939 roku...
          Z kontekstu wynika o jakiego generała chodziło był nim Franz Halder i jego dziennik.
          • aramba Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 19:20
            Masz rację, ale był taki - pułkownik.
    • letalin Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 10:18
      wwlmarek napisała:

      > Naprowadzanie na cele w Polsce przez sygnał radiowy nadawany przez
      > radiostację w ZSRR - totalna bzdura.

      A hasło "radiolatarnia" zna?
      Zanim wi€c si€ wypowie niech pozna.
      • wwlmarek Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 10:55
        Radiolatarnia - oczywiście, że zna. Tylko, że to nie ta technika,
        nie te lata i wogóle nie ta bajka.
        • trzy.14 radiolatarnia 21.09.09, 09:33
          wikipedia: "Battle of the Beams".
          Niemcy w 1940 byli w stanie sygnałami radiowymi wysyłanymi z Niemiec naprowadzić
          samoloty nad konkretną fabrykę w UK. W 1939 chyba jeszcze tego nie potrafili,
          ale w nocy na pewno latali "na radio".
          Do Warszawy bliżej niż z Mińska było z Dolnego Śląska czy Prus.
          Stąd najprawdopodobniej sygnał radiostacji w Mińsku miał
          służyć uniknięciu przypadkowego (nocnego) zbombardowania Mińska, które wówczas
          leżało tuż przy polskiej granicy.
          • dzielanski właśnie dlatego, że korzystali z ruskich sygnałów 21.09.09, 15:14
            Skoro Niemcy mieli do dyspozycji nadajniki umieszczone za celem, to
            nie potrzebnowali konstruować tak pomysłowych urządzeń jak te, które
            wykorzystywali podczas bitwy o Anglię.
            (Z pozycji dostęnych na polskim rynku, pracą najlepiej opisującą
            wykorzystanie radionawigacji w czasie II wojsny światowej są
            chyba "Narzędzia mroku" Alfreda Price'a.)
      • b52h Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 11:01

        > A hasło "radiolatarnia" zna?

        stary nie te czasy, ten tekst to
        jak scenariusz do nast. odcinka Bonda
        • b52h Re: do tego państwo neutralne nie musi 20.09.09, 11:04
          stosować auto-blokady wzg. stron wojujących;
          więc zarzut że Niemcy handlowali z 3Rz
          co najmniej idiotyczny...
        • dzielanski "Nie te czasy?!" 21.09.09, 15:17
          "Nie te czasy?!" - czytałeś COKOLWIEK o radionawigacji w czasie IIWŚ?
    • johnjj Nareszcie Hitler mogl wykorzystac slepych pilotow. 20.09.09, 10:34
      Za co wy bierzecie pieniądze. Z wypisywanie bzdur?
      Temat tego artykułu przypomina rozmowę kretyna z idiotom.

      Tak. Polska poniosła klęskę, bo Hitler dzięki pomocy Stalina mógł rzucić rezerwę swoich ślepych pilotów, a ci dzięki perfekcyjnemu systemowi radiowemu mogli celnie bombardować.

      Co ten kretyński artykuł sugeruje?
      Ze piloci niemieccy bojąc się dominacyjnej obrony powietrznej nad Warszawa bombardowali tylko nocą, bo system radiowy w tamtych czasach był bardziej precyzyjny niż oczy i celownik pilota?

      Czy ze zamykali oczy podczas bombardowania bo ich prymitywne urządzenia celownicze były bardziej zawodne niż system radiowy?

      Rozumiem ze radio mogło pomagać zagubionym pilotom znaleźć generalny kierunek lotu, ale żeby wciskać takie idiotyzmy z precyzyjnym bombardowaniem to już jest mocno przesadzona propaganda nastawiona na zainteresowanie jakiś niedorozwiniętych czytelników.

      • b52h Re: Nareszcie Hitler mogl wykorzystac slepych pil 20.09.09, 10:59
        > mocno przesadzona propaganda nastawiona na zainteresowanie jakiś niedorozwinięt
        > ych czytelników.

        czyli 90% klientów szechtera... taka jest rzeczywistość
      • dzielanski Re: Nareszcie Hitler mogl wykorzystac slepych pil 21.09.09, 15:21
        Trochę przesadziłeś z interpretacją tego, co było napisane w
        artykule, ale faktem jest, że na przełomie lat 1943/44
        brytyjczyjskie mosquito dzięki radionawigacji dokonywały nocnych
        nalotów z większą precyzją niż załogi bombowców dziennych.
        (Jak pisałem wyżej, zagadneinie walki radioleektronicznej w czasie
        IIWŚ jest obszernie opisane w świetnie udokumentowanej książce
        Alfreda Price'a "Narzędzia mroku")
    • axl498 Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 10:45
      Na temat sojuszu Hitlera ze Stalinem polecam cala serie ksiazek W.
      Suworowa m. in. LODOLAMACZ autor , na podstawie ogolno dostepnych
      zrodel (PRAWDA komunikaty TASS z lat 30tych i 40tych , dokumenty
      radzieckiego MSZ)opisuje kolejne etapy tego aliansu , od
      finansowania partii Hitlera w latach 30tych (bez ktorego Hitler
      wladzy w Niemczech by nie zdobyl i nie utrzymal)az do podpisania
      wiadomego paktu z 23go sierpnia 1939 . DZIEN M natomiast to opowiesc
      o przyczynach zaskakujaco latwej porazki ZSRR na poczatku wojny z
      Niemcami w 1941 roku . Autor tych ksiazek jest bylym oficerem
      rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) zbieglym na zachod , wiec chyba
      potrafi czytac i wyciagac wnioski (do tego byl szkolony), po
      ucieczce sad wojskowy skazal go zaocznie na kare smierci , mimo
      upadku ZSRR wyroku nie cofnieto . Daje do myslenia ?
      • ereta Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 11:31
        ###axl498, Zdrajca to zdrajca w każdym ustroju, niezależnie od
        państwa. Tylko u nas niektórzy Kuklińskiego tak łatwo rozgrzeszyli.
        Walęsa np powiedział, że ręki Kuklińskiemu nie poda bo ten jako
        oficer zdradził wojsko któremu służył, a kto raz zdradził drugi raz
        nie zasługuje na wiarygodność bo może znów zdradzić.
        • ereta Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 11:34
          ereta napisał:

          > ###axl498, Zdrajca to zdrajca w każdym ustroju, niezależnie od
          > państwa. Tylko u nas niektórzy Kuklińskiego tak łatwo
          rozgrzeszyli.
          > Walęsa np powiedział, że ręki Kuklińskiemu nie poda bo ten jako
          > oficer zdradził wojsko któremu służył, a kto raz zdradził drugi
          raz
          > nie zasługuje na wiarygodność bo może znów zdradzić.
          ###### Na dodatek jako Prezydent RP nie skorzystał z prawa łaski dla
          Kuklińskiego, który dzięki temu trochę dodatkowych lateh musiał
          poczekać aż mógł zjawić się w Polsce.
          • axl498 Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 16:52
            nje chwale Suworowa ani nie potepiam Kuklinskiego (o ktorym w moim
            tekscie nie ma ani slowa)wskazuje jedynie zrodla do ktorych moim
            zdaniem warto siegnac choc by po to zeby poznac opinie i argumenty
            innych i co wazne nie trzeba sie z nimi zgadzac ale wiedziec zawsze
            warto.Pozdrawiam
            • ereta Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 17:25
              axl498 napisał:

              > nje chwale Suworowa ani nie potepiam Kuklinskiego (o ktorym w moim
              > tekscie nie ma ani slowa)wskazuje jedynie zrodla do ktorych moim
              > zdaniem warto siegnac choc by po to zeby poznac opinie i argumenty
              > innych i co wazne nie trzeba sie z nimi zgadzac ale wiedziec
              zawsze
              > warto.Pozdrawiam
              ###### Masz rację. Ja nie stawiam Ci jakichkolwiek zarzutów. To
              tylko tak na marginesie stwierdzenia, że wyrok na Suworowa nie
              został uchylony. Różnie różne osoby do zdrady podchodzą. Po wyroku
              na J. Pawłowskiego zaprzeczał On że był szpiegiem CIA i twierdził że
              został wrobiony przez polski kontrwywiad. Gdy chciano wymienić Go na
              szpiega Zachodu skazanego w PRL, to na lotnisku nie zgodził się na
              wymianę i pozostał w Polsce bo czuł się Polakiem. Po tym czynie
              został ułaskawiony, bodaj przez Jaruzelskiego. Po sprawie
              Kuklińskiego nagle Pawłowski zmienił zdanie i twierdził że działając
              na rzecz USA przeciw Polsce walczył o upadek komunizmu. Można i tak
              stawiać sprawę swoich czynów broniąc się. Dlatego sprawa zdrady i
              motywów nie jest tak jednoznaczna i zależy od punktu widzenia
              (siedzenia).
    • 11ll Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 11:01
      Ten zadowolony blondyn w ramce ze stalinem to Ribbentrop. To zdjecie to wycinek zdjęcia, na którym widnieje kilka osób. Mołotow podpisuje pakt.
    • ereta Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 11:18
      ### Jak to w odpowiedniej chwili, wprost na zawołanie znajdują się
      nieznane dotąd, przydatne dokumenty potrzebne polskim władzom do
      propagandy politycznej. Co to i kogo przypomina?
    • bubunia1953 Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 11:19
      coraz wiecej durakow w polsce
    • jacenty07 Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 12:16
      Dopiero po przeczytaniu tego artykułu zrozumiałem jak niewydolny był
      niemiecki wywiad Abwehra.Co innego jednak twierdzi Dawid
      Kahn.Naprowadzane przez sowieckie "radary ? "niemieckie bombowce
      mogły z taką dokładnoscią na jaką pozwalała
      sowiecka "technika"wojenna niszczyc cele cywilne w Warszawie.To
      pewnie komunistyczna propaganda rozsiewała plotki o wizytach w
      Polsce i polowaniach w Puszczy "Białowieszczanskiej"w okresie II RP
      hitlerowskich oficjeli z Hermannem Goringiem.Pewnie chodziło o
      radiostacje Minsk.Jej działanie we Wrzesniu 1939 roku dobnitnie
      swiadczy,że była to najlepsza w tym czasie na swiecie radiolatarnia?
      Słabosc Abwehry została naprawiona przez Stalina bo to on dyktował
      miejsce /lokalizacje/ ataku lotniczego w Warszawie.Mimo,że w latach
      30 u.w.tabuny niemieckiej tzw.ostturystyki zalewały Polskę,to byli
      jednak oni tylko niewinnymi turystami nie mającymi "żadnych złych
      zamiarów".Podobnie jak pobyt Hermanna Goringa w 1935 roku w
      Warszawie.Też tylko turysta!Natomiast każdy sowiecki obywatel
      odwiedzający Polskę to szpion.I dlatego Stalin z taką dokładnoscia
      naprowadzał na cel tą "slepote" z Luftwaffe.
      Tylko jeszcze nie rozumiem kto naprowadzał w dniu 1 wrzesnia o godz.4
      pilotów bombowców Luftwaffe na całkiem cywilne miasteczko jakim był
      WIELUN !!!Naprowadzenie było tak skuteczne ,że w czasie nocnego
      nalotu /jeszcze przed Westerplatte/ zgineło ponad 2150 jego
      mieszkanców.Minsk jeszcze o tej godzinie nie rozpoczynał programu !!!
      • dzielanski Może się pogubili, bo Mińsk nie nadawał? 21.09.09, 19:24
        Może Niemcy zbombardowali Wieluń, bo się pogubili? Przecież Mńsk o
        tej porze jeszcze nie nadawał.
        A mówiąc poważnie - nalot na Wieluń najprowdopodniej był wynikiem
        błędu - może Abwehry, a może po prostu nawigatorów. O ile nikt nie
        neguje barbarzyństwa niemieckich lotników, to trudno podejrzewać ich
        o kretynizm, jakim byłoby celowe prowadzenie zmasowanego nalotu na
        bezbronnych cywili, podczas gdy niedaleko roi się od celów
        wojskowych (i to posiadających niezbyt rozbudowaną obronę
        przeciwlotniczą!) Nawet gdyby chodziło o nalot czysto
        terrorystyczny, to bombardowanie małej miejscowości (zamiast na
        przykład Łodzi) byłoby, mówiąc cynicznie, niezbyt ekonomiczne.
    • alakyr Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 12:24
      A że facet pisze bzdury to wie niewielka część czytelników
      wiedzących dlaczego to są bzdury. Reszta przyjmie to jako kolejny
      fakt zaangażowania Rosji po stronie Hitlera.
      To się nazywa "szycie butów".
      • ubiquitousghost88 Bo oni myślą, że polskie owce bez butów zginą... 20.09.09, 12:30
        alakyr napisał:

        > A że facet pisze bzdury to wie niewielka część czytelników
        > wiedzących dlaczego to są bzdury. Reszta przyjmie to jako kolejny
        > fakt zaangażowania Rosji po stronie Hitlera.
        > To się nazywa "szycie butów".
      • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 13:16
        Starasz się od wielu dni bardzo, ale to nie zmienia faktów. ZSRR był
        tak samo, co najmniej dokładnie tak samo odpowiedzialny za wybuch
        wojny jak hitlerowskie Niemcy. Szkoda, że próbujesz szyć buty, ale
        to nonsens. Mniej więcej taki sam jak te wielkie zasługi ratujących
        swoje tyłki pezetpeerowskich posłów w 1989.
        • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 15:07
          Na czym opierasz swoje tak kategoryczne stwierdzenie? No chyba że na
          takich jak ten artykułach, wtedy rzeczywiście, nie mamy o czym
          dyskutować.
          • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 16:39
            A ty na czym swoje?
            • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 19:48
              Na analizie faktów historycznych, sytuacji międzynarodowej przed
              wybuchem wojny no i na przeczytanych pamiętnikach dowódców
              wojskowych niemieckich i polskich.
              I nic nie wskazuje na współodpowiedzialność ZSRR za wybuch II wojny
              światowej. To że żaden z naszych autorytetów w dziedzinie historii
              nie przyłączył się do pisania historii na nowo o czymś świadczy.
              Chętnie przeczytał bym jakiś wywód logiczny oparty na faktach, który
              dowodził by Twojej i innych tezy o współodpowiedzialności Rosji.
              • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 19:54
                Skoro nic na ten temat nie przeczytałeś, to już wyłącznie twoja
                sprawa - i sprawa twojej wiary. Na początek może zapoznaj się z
                tajnym protokłem do paktu niemiecko-radzieckgo z 23 sierpnia 1939.
                On już dzisiaj nie jest tajny. Proponuję też z góry, byś darował
                sobie bajdurzenie o rzekomym popychaniu Hitlera do agresji na
                wschodzie.
                • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 21:20
                  Tajne protokoły znam, a jaki jest ich związek ze
                  współodpowiedzialnością ZSRR za wybuch wojny? One mówią o podziale
                  terytorium Polski po ewentualnych zmianach granic.
                  Skutkiem protokołów było wkroczene wojsk sowieckich 17 września.
                  Wojna trwała już od dwóch tygodni i była już wtedy dla nas przegrana.
                  Jaki jest związek tych zdarzeń z oskarżeniem o współodpowiedzialność?
                  Gdyby Rosja była neutralna /nie wkroczyła by/ to Hitler by na nas
                  nie napadł i nie pobił? Jeżeli tak uważasz to kończę dyskusję.
                  • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 21:38
                    Żałuję, że nie widzisz oczywistego bezpośredniego związku pomiędzy
                    paktem z 23 sierpnia, a podjęciem decyzji przez Hitlera - i Stalina -
                    o rozpoczęciu wojny i podziale łupów. Trudno.
                    • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 08:03
                      Przecierz dyrektywa Hitlera o napadzie na Polskę była podpisana w
                      kwietniu 1939 roku!! W tym czasie ani Hitlerowi ani Stalinowi nie
                      śniło się o pakcie! Takie są fakty.
                      • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 08:38
                        I rozkaz uderzenia 26 sierpnia też był podpisany...
                        • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 09:16
                          No i co podpowiada logika i analiza faktów?
                          • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 09:49
                            Analiza faktów podpowiada, że planowanie wojskowe to planowanie
                            wojskowe, a decyzja polityczno-militarna od której nie ma odwrotu,
                            to jednak coś innego.
                          • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 10:22
                            A propos planowania - jeśli radzieckie zbrojenia, przede wszystkim w
                            jaki sposób sowieci rozbudowywali swoje siły zbrojne nie są dla
                            ciebie żadnym dowodem ich zamiarów, to wybacz, ale chyba nie ma o
                            czym dyskutować. Warto byłoby też zwrócić uwagę na militarno-
                            polityczną doktrynę radziecką - ten bełkot o obronie ojczyzny na
                            obcej ziemi. No jasne, taką mieli doktrynę. Innym (sąsiadom)
                            wypadało się z tym po prostu pogodzić. Te wymyślone w Moskwie,
                            przyznaję bardzo sprytne, bzdury o agresji pośredniej, to też
                            zapewne dowód na całkowity brak odpowiedzialności ZSRR za wybuch II
                            wojny światowej.
              • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 20:06
                Nikt w Polsce nie pisał? Kolego, co Ty tu opowiadasz? Weź sobie
                chociażby książkę Kornata do ręki o polskiej polityce równowagi.
                • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 21:34
                  Kto to jest Pan Kornat? Ja mówiłem o autorytetach w dziedzinie
                  historii a nie młodych ludziach próbujących zaistnieć w przestrzeni
                  publicznej.
                  • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 21:39
                    Słabo u ciebie ze znajomoscią literatury przedmiotu (bez obrazy).
                    Poszukaj.
                    • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 08:06
                      Ty z koleji masz problem z obiektywizmem, rozważaniem tego samego
                      faktu z różnych punktów widzenia.
                      • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 08:39
                        Skoro tak na to patrzysz to trudno - Twój problem. Tylko po co się z
                        nim od razu publicznie obnosić.
                        • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 09:19
                          Po to żeby jak największej ilości ludzi uświadomić że w Europie z
                          nas się smieją albo wzruszają ramionami, typowy komentarz - "wiadomo
                          Polacy", a to mnie wkurza.
                          • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 09:58
                            Nie wiem, gdzie takich komentarzy wysłuchujesz. Jest taki kraj w
                            Europie, gdzie jakiś 30-40 lat temu próbowali lokalni historycy
                            bawić się w takie dywagacje: "no, ale przecież Sowieci mieli swoje
                            rację, powinniśmy się wejść w ich skórę. Fakt napadli na nas, ale
                            czy my przypadkiem nie zajmowaliśmy zbyt pryncypialnego stanowiska.
                            Przecież nawet dowódca naszej armii przestrzegał, że jak trochę nie
                            ustąpimy, to będzie kiepsko, bo nie damy rady się obronić". Po 20-30
                            latach tego bełkotu jakoś jednak otrzeźwieli - i przestali pleść
                            takie "modne" bzdury, bo sami zobaczyli na jakie manowce zszedł
                            dyskurs o przeszłosci w ich kraju, jak sami zafałszowywali obraz
                            tego, co się rzeczywiście stało i jakie to ma konsekwencje dla nich
                            samych. Dwa tygodnie temu rozmawiałem z jednym z czołowych
                            przedstawicieli owego trendu sprzed lat. Spytałem co dzisiaj o tym
                            myśli. Odpowiedział, że to była taka głupawka z
                            poszukiwaniem "nowego kierunku", dzięki któremu można było zaistnieć
                            i że dzisiaj (facet jest już na emeryturze) nie najlepiej czuje się
                            ze swiadomością w czym uczestniczył.
                            • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 12:53
                              Sam piszesz lokalni historycy, przedstawiciel lokalnych historyków.
                              No więc ci lokalni historycy tworzą tylko swoje wizje, oprócz tego
                              są historycy nie lokalni czyli patrzący na historie szerzej, nie
                              przez pryzmat swojego podwórka. I w Polsce też znajdziesz takich,
                              tylko oni w tego typu dywagacje jakich ostatnio doświadczamy się nie
                              bawią.
                              • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 12:59
                                Bardzo Cię proszę, nie manipuluj słowami, bo to po prostu nie fair.
                                chodzi mi po prsotu o historyków z tego kraju i to wszystko.
                                Twoje "interpretacje" są tutaj po prostu nie na miejscu.
                              • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 21.09.09, 13:04
                                Tak na marginesie - może oświeć mnie, ze wskazaniem przykładów
                                oczywiście, niby jaki jest punkt widzenia tych "nielokalnych"
                                historyków?
                                • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 22.09.09, 10:52
                                  Ano taki że począwszy od układu monachijskiego Europa zmierzała do
                                  wojny. Kolejne ustępstwa wobec Hitlera począwszy od zajęcia Nadrenii-
                                  Westfalii, Sudettenlandu, anschlusu Austrii, zajęcia Czechosłowacji
                                  i podziału na Protektorat Czech i Moraw i Słowację stworzyły w
                                  Europie sytuację że każdy czuł się niepewnie, również Polska i ZSRR.
                                  Tak wyglądało tło międzynarodowe kiedy podpisywano pakt RM.
                                  Jedynym sprawcą wojennej pożogi był Hitler. Rosjanie z naszego
                                  punktu widzenia postąpili haniebnie łamiąc porozumienia i wkraczając
                                  na terytorium Polski ale w żadnym wypadku nie przyczynili się do
                                  rozpętania wojny.
                                  Tak piszą i mówią historycy "nielokalni" i dla mnie to logiczny
                                  wywód.
                                  • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 22.09.09, 11:52
                                    Pomijając to, że nie wskazałeś żadnych konkretnych publikacji,
                                    chciałbym zwrócić Twoją uwagę na to, że jeszcze nie zdażyło się w
                                    dziejach, by jakiekolwiek państwo, którego przywódcy myślą o jego
                                    bezpieczeństwie pomagało w likwidowaniu bufora dzielącego je od
                                    potencjalnego agresora. Towarzysze z Kremla załatwili sobie w ten
                                    sposób w 1939 dość długą linię frontu ze znienawidzonymi
                                    faszystami, którą wydłużyli jeszcze w następnym roku (łatwo tak
                                    jakoś zapominasz, że ofiarą sowieckiej agresji nie była tylko
                                    Polska). Typowo "obronne" podejście do sprawy:). Jakoś też do
                                    porządku dziennego przechodzisz nad tym jakie rodzaje wojsk i
                                    uzbrojenia rozwijano kosztem wszystkich (z wyjatkiem zainstalowanej
                                    na kremlu bandy zbrodniarzy i ich pomagierów) i wszystkiego w
                                    miłującej pokój ojczyźnie proletariatu. Po prostu obrona, obrona i
                                    jeszcze raz obrona. Wydaje mi się, że popełniasz poważny błąd - nikt
                                    nie próbuje zdjąć odpowiedzialności z Niemiec za rozpętanie wojny.
                                    To nie jest tak, że albo Niemcy albo Sowieci tylko jedni i drudzy.
                                    Punkt widzenia jednych w pewnym momencie doskonale współgrał z
                                    punktem widzenia drugich i to wszystko. No, ale nie mówmy, że tak
                                    nie było. OK, dla sowieckiej propagandy to co stało się z Austrią i
                                    Czechosłowacją to było świetne alibii (ten wstrętny Zachód "popycha"
                                    Hitlera do ataku na Wschód - cokolwiek miałoby się kryć pod
                                    pojęciem "Wschód"). Oczywiście nigdy nie dowiemy się, co
                                    rzeczywiście by się stało, gdyby np. jakimś zrządzeniem losu rząd
                                    Polski zgodził się na wpuszczenie Sowietów na jej terytorium w 1939.
                                    Istnieje jednak dostatecznie dużo dowodów pośrednich (dowodów, a nie
                                    poszlak) jak by się dla Polski zgoda na taką pomoc skończyła. Ja już
                                    nawet nie chcę przywoływać tego co stało się z państwami bałtyckimi,
                                    chociażby tylko dlatego, że to już jest przełom lat 1939 i 1940.
                                    Wystarczy przypomnieć wcześniejsze kombinowanie z już przywołanym
                                    przeze mnie pomysłem dotyczącym tzw. agresji pośredniej. H. chciał
                                    na wschód, a S. chciał na zachód i dlatego obaj panowie się w 1940
                                    nie dogadali, a nie dlatego, że akurat Hitler już od razu chciał
                                    pomaszerować na Moskwę, bo nie chciał, zdając sobie sprawę z
                                    nieprzygotowania Niemiec do takiej operacji oraz z przewagi ZSRR.
                                    Ostatnie miesiące przed kampanią rosyjską i pierwsze miesiące jej
                                    trwania tylko to potwierdziły.
                                    • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 22.09.09, 19:42
                                      Co do źródeł to przeczytaj jakikolwiek podręcznik, skrypt akademicki
                                      napisany przez jakiegokolwiek profesora /zwyczajnego/ historii.
                                      Przeczytaj "Wspomnienia Iwana Majskiego", jak umiesz czytać miedzy
                                      wierszami można naprawdę dużo się dowiedzieć.
                                      Przeczytaj również "Wspomnienia Żołnierza" Guderiana dzie można
                                      dowiedzieć się o "kuchni wojskowej" budowy potęgi Niemiec.

                                      Komentarz napisałeś w stylu IPNu. Temat rozważań brzmiał: czy Rosja
                                      Sowiecka jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej.
                                      Ja Ci udowadniam że nie a Ty mi odpisyjesz że przecież też się
                                      zbroiła, że zlikwidowała bufor /BTW, w 1939 roku nikt nie miał
                                      wątpliwości jaki będzie wynik starcia samotnej Polski z Niemcami,
                                      Rosjanie również/, że Hitler na wschód a Rosja na zachód itd.
                                      Przecież nie neguję haniebnego zachowania Rosji w stosunku do Polski
                                      ale bądźmy rzetelni, miejmy przetensje do nich o to co zrobili a nie
                                      przypisujmy im wszystkich plag egipskich.

                                      Na koniec trochę o tezie pochodu Rosji Sowieckiej na zachód.
                                      Rosjanie po przegranej z Polską dali sobie spokój ze zbrojnym
                                      rozszerzaniem komunizmu.
                                      Po pierwsze na przełomie lat 20/30 byli za słabi, wtedy Polska
                                      rzeczywiście była mocarstwem regionalnym a oni musieli by przez nas
                                      przejść. Później nastroje rewolucyjne w Europie albo opadły albo
                                      zagospodarował je faszyzm. Wobec tego nie było z kim robić tej
                                      rewolucji.
                                      Po drugie w latach 30tych zachód przeżywał rewolucję przemysłową,
                                      potencjał gospodarzczy mimo kryzysu rósł z roku na rok. Rosja w tym
                                      czasie dreptała w miejscu. Jedyną dziedziną gdzie starali się
                                      dorównać zachodowi to przemysł zbrojeniowy. Ale co z tego że mieli
                                      dobre pomysły /czołgi, artyleria, może trochę lotnictwo/ to trzeba
                                      było wyprodukwać w skali tysięcy albo dziesiątk tysięcy sztuk, a
                                      potem przeszkolić żołnierzy i dowódców jak tym walczyć.
                                      Skutek był taki że w 1939 roku Rosja nie miała kadry dowódczej/Staln
                                      większość wymordował na skutek prowokacji niemieckiej/, nie miała
                                      jeszcze dobrego sprzętu /ktoś powie że mieli 10000 człgów i 3000
                                      samolotów ale to tylko statystyczno księgowe inwentaryzacje
                                      magazynów sprzętu nie nadającego się do wojny/
                                      Rosjanie dobrze wiedzieli jaka jest wartość ich wojska, i dlatego
                                      robili wszystko by odwlec moment napaści przez Niemców.

                                      Tak wygłądał w tamtych czasach pochód Stalina na zachód, śmiechu
                                      warte.
                                      • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 23.09.09, 00:53
                                        alakyr napisał:

                                        > Co do źródeł to przeczytaj jakikolwiek podręcznik, skrypt
                                        akademicki
                                        > napisany przez jakiegokolwiek profesora /zwyczajnego/ historii.

                                        1. Odróżniaj źródła od literatury.
                                        2. No właśnie jaki? Proszę bardzo wskaż jakiś konkretny.
                                        3. Proponuję byś ograniczył grono, któremu ufasz do członków
                                        rzeczywistych PAN.

                                        > Przeczytaj "Wspomnienia Iwana Majskiego", jak umiesz czytać miedzy
                                        > wierszami można naprawdę dużo się dowiedzieć.
                                        > Przeczytaj również "Wspomnienia Żołnierza" Guderiana dzie można
                                        > dowiedzieć się o "kuchni wojskowej" budowy potęgi Niemiec.

                                        Oczywiście, ale dobrze by było żebyś napisał wprost o co Ci chodzi.

                                        > Komentarz napisałeś w stylu IPNu. Temat rozważań brzmiał: czy
                                        Rosja
                                        > Sowiecka jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej.
                                        > Ja Ci udowadniam że nie

                                        Na razie niczego nie udowodniłeś.

                                        a Ty mi odpisyjesz że przecież też się
                                        > zbroiła, że zlikwidowała bufor /BTW,

                                        No bo tak było.

                                        w 1939 roku nikt nie miał
                                        > wątpliwości jaki będzie wynik starcia samotnej Polski z Niemcami,
                                        > Rosjanie również/, że Hitler na wschód a Rosja na zachód itd.

                                        Samotnej tak, ale o tego towarzysz Stalin mógł być pewien dopiero
                                        koło 10 września. 3 września Hitler się zupełnie załamał. Siedział z
                                        głową w rękach i jęczał "co teraz bedzie".

                                        > Przecież nie neguję haniebnego zachowania Rosji w stosunku do
                                        Polski ale bądźmy rzetelni, miejmy przetensje do nich o to co
                                        zrobili a nie przypisujmy im wszystkich plag egipskich.

                                        Dobre i to. Nie mamy do nich pretensji o wszelkie plagi egipskie
                                        tylko o to, że pomogli rozpetać wojnę.

                                        > Na koniec trochę o tezie pochodu Rosji Sowieckiej na zachód.
                                        > Rosjanie po przegranej z Polską dali sobie spokój ze zbrojnym
                                        > rozszerzaniem komunizmu.
                                        > Po pierwsze na przełomie lat 20/30 byli za słabi, wtedy Polska
                                        > rzeczywiście była mocarstwem regionalnym a oni musieli by przez
                                        nas przejść. Później nastroje rewolucyjne w Europie albo opadły albo
                                        > zagospodarował je faszyzm. Wobec tego nie było z kim robić tej
                                        > rewolucji.

                                        Nikt nie mówi o szerzeniu rewolucji tylko o zwykłym podboju. Tak
                                        samo Hitler nie chciał szerzyć żadnej "rewolucji" tylko zająć
                                        określone terytoria.

                                        > Po drugie w latach 30tych zachód przeżywał rewolucję przemysłową,
                                        > potencjał gospodarzczy mimo kryzysu rósł z roku na rok. Rosja w
                                        tym czasie dreptała w miejscu. Jedyną dziedziną gdzie starali się
                                        > dorównać zachodowi to przemysł zbrojeniowy. Ale co z tego że mieli
                                        > dobre pomysły /czołgi, artyleria, może trochę lotnictwo/ to trzeba
                                        > było wyprodukwać w skali tysięcy albo dziesiątk tysięcy sztuk, a
                                        > potem przeszkolić żołnierzy i dowódców jak tym walczyć.

                                        I dokładnie tak było. Może nie tysięcy, ale setek.

                                        > Skutek był taki że w 1939 roku Rosja nie miała kadry
                                        dowódczej/Staln
                                        > większość wymordował na skutek prowokacji niemieckiej/, nie miała
                                        > jeszcze dobrego sprzętu /ktoś powie że mieli 10000 człgów i 3000
                                        > samolotów ale to tylko statystyczno księgowe inwentaryzacje
                                        > magazynów sprzętu nie nadającego się do wojny
                                        > Rosjanie dobrze wiedzieli jaka jest wartość ich wojska, i dlatego
                                        > robili wszystko by odwlec moment napaści przez Niemców.

                                        Nie 10.000 tylko prawie 30.000 (to o tych czołgach, które w
                                        wiekszości co najmniej odpowiadały temu, co posiadali Niemcy).Jeśli
                                        chodzi o dowodzenie - zgoda. Czy Stalin zdawał sobie sprawę z tego
                                        co narobił? Chyba dopiero po wojnie zimowej. Tak się przygotowywali
                                        do obrony, że w ogóle nie mieli linii obronnych, a za to kupę wojska
                                        przy granicy. Typowa taktyka obronna.

                                        > Tak wygłądał w tamtych czasach pochód Stalina na zachód, śmiechu
                                        > warte.

                                        Jak wolisz.
                                        • alakyr Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 23.09.09, 08:22
                                          Wiesz co, nie mam siły udowadniać że nie jestem garbaty, że słońce
                                          wschodzi na wschodzie, że białe to białe a nie szare.
                                          Sorry, jesteś nieprzemakalny na analizy logiczne, najpierw zakładasz
                                          teze a później próbujesz jej bronić, to nie mój styl prowadzenia
                                          dyskusji.
                                          • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 23.09.09, 08:53
                                            Przykro mi bardzo, ale chyba piszesz o sobie.
              • aramba Re: Kolejny atykuł dla potwierdzenia tez. 20.09.09, 20:07
                Ciekaw też jestem bardzo tej twojej analizy...
    • ubiquitousghost88 Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 12:25
      wwlmarek napisała:

      > Naprowadzanie na cele w Polsce przez sygnał radiowy nadawany przez
      > radiostację w ZSRR - totalna bzdura...

      Przeżyliśmy socjalizm, przeżyjemy kapitalizm!
      • aramba Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 13:17
        To inaczej leciało: "przeżylismy potop szwedzki, przeżyjemy i
        radziecki". A słowo ciałem się stało...
        • alakyr Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 15:10
          A czy wiecie jak to życie "bez potopu" ma wyglądać?
          Bo jak na razie ciągle mamy potop, prawda?
          • aramba Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 16:43
            Bardzo mi przykro, że brak akceptacji dla twojej "interpretacji"
            przeszłości uważasz za potop. Trudno jednak ustosunkować się do tego
            co ci się wydaje i w co wierzysz, bo to właśnie kwestia wiary.
            • alakyr Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 19:53
              Tu się zgadzam, Ty ciągle wierzysz że Rosja jest wrogiem, zagraża
              nam śmiertelnie nowym potopem a ja uważam że nie i należy zająć się
              swoimi polskimi sprawami, których nie brak jak gospodarka, postęp
              społeczny, zmniejszenie obszarów biedy.
              Dążymy do standardów zachodnich czy nie?
              • aramba Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 20:00
                Przepraszam kolego, ale co ty pieprzysz. Nie przypisuj mi czegoś,
                czego nie ma. Wydawało mi się, że próbujesz rozmawiać o historii...
                • alakyr Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 21:28
                  Sorry, szkoda że niezrozumiałeś, pisałem jak to niektórym historia
                  wystarcza za wszystko, na niej budują swoją mentalność.
                  W 1989 roku był homo sovieticus, teraz mamy homo postsovietcus,
                  okazuje się tak samo groźny jak tamten.
                  • aramba Re: Pier-dolenie kotka za pomocą młotka... 20.09.09, 21:35
                    Każdy ma prawo do swojej opinii...
              • dzielanski A Niemcy grożą nam nowym potopem? 21.09.09, 19:32
                Może nie zaniżajmy poziomu dyskusji aż tak bardzo. Jakoś nie
                słyszałem, żeby ktoś zarzucał uczestnikom uroczystości na
                Westerplatte (z panią Merkel włącznie) wiary w to, że "Niemcy są
                wrogiem i zagrażają nam etc.etc" - Artykuł dotyczył historii, jeżeli
                bardziej od historii interesuje Cię gospodarka, to czemu Twoich
                komentarzy nie widuje się pod artykułami z tego działu? A jeżeli
                historia Cię w ogóle nie interesuje, to w ogóle - co tutaj robisz?
        • ubiquitousghost88 Carramba, pamięć ci popuszcza... 20.09.09, 17:52
          aramba napisał:

          > To inaczej leciało: "przeżylismy potop szwedzki, przeżyjemy i
          > radziecki". A słowo ciałem się stało...

          Ja celowo przenicowałem powiedzonko "z tamtych czasów": "Przeżyliśmy kapitalizm, przeżyjemy i socjalizm" - ale nie bez powodu.
          Bo chłopaki chciały dobrze, a wyszło jak zawsze...
          Naiwniakom się wydawało, że jak małej Szwajcarii wolno być wolną, to małej Polsce też. Zapomnieli gdzie "Francuzi" trzymają swoje złoto.
          • aramba Re: Carramba, pamięć ci popuszcza... 20.09.09, 18:58
            To bardzo miłe, że tak wywaliłeś kawę na ławę przynajmniej wiemy z
            kim mamy do czynienia.
    • wasylzly Kogo sojusznikiem jest Radzwinowicz ? 20.09.09, 18:10
      no coz, trzeba miec duzo tupetu - ukrainskiego nacjonalisty,aby przez porownania stalina z hitlerem - relatywizowac zbrodnie Holocaustu.

      Autor powinien sie leczyc u psychiatry, bo ta antyrosysjka fobia wpedzi go w alzheimera -oznaki na twarzy juz widac.

      -wz
      • aramba Re: Kogo sojusznikiem jest Radzwinowicz ? 20.09.09, 19:21
        Wasyl, ty nie bądź taki zły, bo wtedy masz kłopoty z chronologią.
      • grba No to policzmy... 21.09.09, 16:11
        lata 1914-1922: 32,8 miliona (1,8 I wś, 15 wojna domowa, 16 klęska głodu)
        kolektywizacja: 14,5 miliona
        łagry i egzekucje: 1 milion
        II wojna światowa: 26,7 miliona
        --------------------------------
        W sumie w XX wieku w czasie wojen, rewolucji, represji na obszarze ZSRR straty
        wynosiły 75 milionów ludzi.

        Kiedy usłyszałem taką liczbę od śp. generała Aleksandra Lebiedzia...
    • kownopalka Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 21:14
      To jasne. Przecież Polska była dla sowietów bękartem traktatu wersalskiego.
      Nienawiść do Warszawy była wielka. Wcale mnie nie dziwi ta ścisła wspópraca
      Moskwy z Hitlerem.
    • ft-35 Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 21:16
      I Stalinowi i Hitlerowi zależało na rozbiorze Polski. Gdyby
      ZSSR nie dały przyzwolenia Hitlerowi i to w różnej postaci[ od
      podpisania tajnego układu po zapatrzenie w żywność i surowce a
      szczególnie paliwo], to przebieg wojny wyglądał by inaczej.[polskie
      założenia obrony na wschodnich obierzach kraju pozwoliły by
      ustabilizować front[ gdyż jak znawcy twierdzą Niemcy miały paliwa
      na dwa tygodnie]A sojusznicy Francja i Anglia przystąpiły realnie
      do wojny zgodnie z umową [a nie papierkowo]. Niemcy by tą wojnę
      błyskawicznie przegrały. Dziś możemy to powiedzieć bo już dużo na
      ten temat wiemy. Ta wojna była zaplanowana i zgodnie z planem
      prowadzona . Hitler i Salin tylko byli realizatorami To te dwa
      totalitaryzmy doprowadziły do największej rzezi ludności W tej
      wojnie ucierpiały wszystkie narody ,To nauka dla przyszłość ,
      patrzmy na kogo głosujemy i komu powierzamy władzę nad nami
    • kaszub102 Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 20.09.09, 21:50
      Japonczycy lecac na PearlHarbour tez kierowali sie sygnalem radia
      Honolulu, w 1941r, slyszales o tym?
      • turbo_troll Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 21.09.09, 10:05
        > Japonczycy lecac na PearlHarbour tez kierowali sie sygnalem radia
        > Honolulu, w 1941r, slyszales o tym?

        co to znaczy kierowali się sygnałem radia?
    • mawt ilu Rosjan widziało foty z defilady w Brześciu? 21.09.09, 00:19
      zakładam, że znikoma ilość

      jakoś nie pasują do "bohaterskiej walki armii czerwonej z faszystowskim
      najeźdźcą" - bo jak to? tylko dwa lata wcześniej naziści z armią czerwoną na
      wspólnej defiladzie?

      żeby to tylko defilada była... sowieci rozstrzeliwali polskich oficerów w
      Katyniu, naziści polskich profesorów w Krakowie, realizując wspólną politykę
      likwidacji polskiej inteligencji

      i Stalin i Hitler chcieli zmieść Polskę z map na zawsze

      każdy dopuszczał się ludobójstwa

      oczywiste jest zatem, że w pamięci Polaków Hitler i Stalin to równie
      obrzydliwi zbrodniarze

      proste
    • andrzej369 Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 21.09.09, 09:43
      Nie tak dawno Adam Michnik pisal o prawdzie historycznej, dal do
      zrozumienia, aby historii nie wykorzystywac do politycznych gier.

      I co widze - "GW" tworzy nowe "prawdy" na podstawie rozmow, dwoch
      kretynow.

      Oj Adasiu, Adasiu Michniku - kiedy napiszecie, ze za II WS
      odpowiedzialni sa komunisci (Sowieci)?

      • aramba Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 21.09.09, 10:00
        Komuniści i faszysci, pardon, naziści.... i wystarczy, nieprawdaż?
    • marek444 Stalin, najlepszy czyżby 21.09.09, 13:09
      Kto z Hitlerem pierwszy napadł na Czechosłowację może Busch?
      • aramba Re: Stalin, najlepszy czyżby 21.09.09, 13:19
        Żal, żal ściska, że nie masz pojecia o czym piszesz.
    • koenig_x Przetlumaczcie ten artykol na angielski 21.09.09, 16:33
      To powinno byc przetlumaczone na angielski.
    • hazaashi Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 22.09.09, 01:46
      Gdyby Rosja Sowiecka nie pomogla w zlamaniu Traktatu Wersalskiego, ktory zabranial Niemcom broni ciezkiej, tj. artylerii, czolgow i lotnictwa, to te rozwazania moglyby byc bezprzedmiotowe. Jednakze na mocy porozumienia w Rapallo (1922) Reichswehra mogla sie cwiczyc na bezkresach rosyjskich. Nie potrzeba tajnych archiwow, bo starczy zwykla
      encyklopedia, a chocby i wikipedia.
      • stz Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 22.09.09, 09:14
        Jeśli chcesz poznawać genezę II wojny światowej z wikipedii, to
        składam wyrazy współczucia.
        • ubiquitousghost88 Po prostu strach dać wikipedię w ręce głupca 22.09.09, 12:29
          stz napisał:

          > Jeśli chcesz poznawać genezę II wojny światowej z wikipedii, to
          > składam wyrazy współczucia.
          • aramba Re: Po prostu strach dać wikipedię w ręce głupca 22.09.09, 12:55
            Wchechobecny duchu Hitlera,

            kolega dwa posty wyżej nic takiego nie napisał, tzn. nie napisał, że
            posługuje się Wikipedią. Nie manipuluj, do spółki z estezetem
            wypowiedziami dyskutantów, bo tylko sobie wystawiasz świadectwo.
            • ubiquitousghost88 Goni se u pizdu materinu! 22.09.09, 13:43
              aramba napisał:

              > Wchechobecny duchu Hitlera,
              >
              > kolega dwa posty wyżej nic takiego nie napisał, tzn. nie napisał, że
              > posługuje się Wikipedią. Nie manipuluj, do spółki z estezetem
              > wypowiedziami dyskutantów, bo tylko sobie wystawiasz świadectwo.

              A ovo koji je kurac?:
              "...starczy zwykla encyklopedia, a chocby i wikipedia."
              Ja po prostu wypowiedziałem mą opinię o tym potworku intelektu ludzkiego: "Wikipedii".
              • aramba Re: Goni se u pizdu materinu! 22.09.09, 13:53
                Naprawdę już nie musisz. Wiemy wszyscy kim jesteś.
                • ubiquitousghost88 Re: Goni se u pizdu materinu! 22.09.09, 14:33
                  aramba napisał:

                  > Naprawdę już nie musisz. Wiemy wszyscy kim jesteś....

                  ...wszyscy ci, którzy, od 17-go włócząc się po forum jak skopane psy, próbują i dalej sprzedawać narodowi "muda pod bubrege"...
                  Polacy to nie bałwany, za jakich ich macie!
                  • aramba Re: Goni se u pizdu materinu! 22.09.09, 15:44
                    Hitler,

                    a na 'mityngi' naszystow chodzisz czy tylko tak na forum belkocesz?
    • mpszyperko Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 22.09.09, 09:21
      na zamieszczonym zdjeciu obok J.W. Stalina stoi nie W. Molotow a
      niemiecki minister spraw zagranicznych J. von Ribbentrop... kiedys
      takie rzeczy wylapywala korekta, a M. Grydzewski twierdzil, ze
      zawsze trzeba sprawdzac czy bitwa pod Grunwaldem miala rzeczywiscie
      miejsce 15 lipca 1410 roku...
      • kapitan.kirk Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 22.09.09, 09:30
        Grydzewski - wg wspomnień Słonimskiego - ujął to nieco inaczej: Gdy znajduję
        w rękopisie słowa "Litwo, ojczyzno moja", sięgam do Słowackiego i sprawdzam czy
        tak tam rzeczywiście stoi
        ;-)
        Pzdr
        • ubiquitousghost88 Doskonałe! 22.09.09, 12:31
          kapitan.kirk napisał:

          > Grydzewski - wg wspomnień Słonimskiego - ujął to nieco inaczej: Gdy znajduję
          > w rękopisie słowa "Litwo, ojczyzno moja", sięgam do Słowackiego i sprawdzam czy
          > tak tam rzeczywiście stoi
          ;-)
          > Pzdr
          >
          • giewont Re: Doskonałe! 22.09.09, 15:53
            ubiquitousghost88 napisał:

            > kapitan.kirk napisał:
            >
            > > Grydzewski - wg wspomnień Słonimskiego - ujął to nieco inaczej: Gdy zn
            > ajduję
            > > w rękopisie słowa "Litwo, ojczyzno moja", sięgam do Słowackiego i sprawdz
            > am czy
            > > tak tam rzeczywiście stoi
            ;-)
            > > Pzdr
            > >

            To jest trochę bardziej skomplikowane. Grydzewski powiedział dokładnie: "ja wiem
            że Pana Tadeusza napisał Słowacki. Ale zawsze sprawdzam". Kłopot polega na tym,
            że większość ludzi nie wie że Słowacki faktycznie napisał Pana Tadeusza
            reintepretując Mickiewicza.
    • henryk_49 Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 22.09.09, 21:56
      To współpracowały dwie bezbożne ideologie. Ta ze wschodu, gdzie Starobielsk ,
      Miednoje i Gułagi. I druga ideologia z połamanym krzyżem,gdzie Dachau
      Treblinka, Brzezinka i Oświęcim .Pożogi wojenne i miliony zamordowanych
      istnień ludzkich. Bo jedni mienili się być nadludźmi, a drudzy chcieli
      sowieckiego wychować człowieka. Uchowaj mnie Boże przed trzecią ideologią
    • hazaashi Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 23.09.09, 02:28
      Rapallo - uklad z 1922 r. miedzy Republika Weimarska a Rosja
      Sowiecka jest faktem encyklopedycznym. I to nie tylko w wikipedii...Bez wiedzy
      encyklopedycznej dyskusje przeradzaja sie w
      w obrzucanie adwerarzy inwektywami.
      • alakyr Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 23.09.09, 08:26
        Jak chcesz budować swoją wiedzę na encyklopediach to po cholerę
        chodziłeś do szkoły, po co pisać książki?
        • aramba Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 23.09.09, 08:55
          No tak, to rzeczywiście jest argument :). Zapomniałeś jeszcze dodać,
          że te książki powinni pisać tylko profesorowie zwyczajni :) i to
          wyłącznie tacy, którym wydasz odpowiednią licencję.
          • alakyr Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 23.09.09, 11:00
            Chyba nie kwestionujesz poziomu wiedzy i kwalifikacji naukowych
            profesorów /nie kontraktowych/? A że ich wypowiedzi i oceny są
            sprzeczne z Twoimi odczuciami to sorry, ja wybiorę jako autorytet
            profesora a nie Ciebie.
            • aramba Re: Stalin, najlepszy sojusznik Hitlera 23.09.09, 14:12
              Oczywiście, w pełni sie zgadzam. Tylko jeszcze powiedz mi z łaski
              swojej którego. Niech i ja skorzystam, bo na razie Twojej analizy
              nie widziałem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka