Walka klas trwa!

27.09.09, 04:12
Selekcja faktyczniejest ponizajaca . Ale jak mozna zrozumiec ludzic
ktorzy sie jej poddaja ?

Artykul bardzo dobry. Daje do myslenia o czasach obecnych .
Moze kiedys jednak bylo lepiej ...
    • epirog Walka klas trwa! 27.09.09, 20:02
      Świetny tekst. Dzięki
      • oryona Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 20:40
        dziękuję papieżowi reportażu Panu J.H.B. -
        • acid.jazz Świetny artykuł 30.09.09, 09:57
          Rewelacja
          • georg_l Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 12:15
            Pamiętam artykuł sprzed 16 lat, wtedy odniosłem wrażenie że komuś
            w Wyborczej odbiło, niestety, widzę że to nie był jednorazowy wygłup
            tylko jest to ciężki przypadek wymagający komentarza.


            Restauracje

            Idąc do restauracji ludzie zwykle nie robią tego w tym celu żeby
            się "nażreć" i biec dalej, idą tam, ponieważ chcą miło spędzić czas.
            W znakomitej większości przypadków przyjmuje się że warunkiem
            koniecznym do miłego spędzenia czasu w restauracji jest to by w niej
            nie śmierdziało – a to jest raczej niemożliwe do osiągnięcia gdy
            stolik obok siedzi ktoś w brudnych, cuchnących łachmanach. Innym
            warunkiem miłego spędzenia czasu w restauracji jest to by goście
            jedząc nie czuli obrzydzenia – znów, w znakomitej większości
            przypadków widok osoby lepiącej się od brudu (z czarnymi pazurami)
            jest uważany za co najmniej niesmaczny. Pozostaje jeszcze sprawa
            estetyki – wbrew pozorom jest to ważne, powszechnie przyjmuje się że
            idąc do restauracji należy się ubrać „trochę lepiej”. Nie uważam
            wprawdzie że wchodząc do restauracji należy koniecznie być w
            garniturze (fraku itd.), nie przeszkadza mi to że ktoś będzie w
            sportowym, luźnym ubraniu, ale nie w łachmanach!
            Cieszę się że w artykule podano gdzie chętnie ugoszczą lepiącego się
            od brudu i śmierdzącego menela, w ten sposób artykuł nie jest
            całkowicie bezwartościowy, jest wskazówką do których lokali nie
            należy chodzić jeśli nie chce się narazić na niemiłą, śmierdzącą
            niespodziankę siedzącą przy stoliku obok.

            Hotele

            W hotelach (zwłaszcza tych lepszych) zatrzymują się ludzie którzy z
            jakichś powodów potrzebują odpocząć. Z całą pewnością nie jest im
            potrzebne zastanawianie się dlaczego po hotelu kręci się ktoś kto
            nie zamierza skorzystać z jego usług (bowiem w oczywisty sposób go
            na nie nie stać). Trudno mi też znaleźć uzasadnienie dlaczego jakiś
            bezdomny miałby się kręcić po jakimś hotelu (no chyba że chce coś
            ukraść). Pracownicy hotelu są zobowiązani dbać o swoich gości (i o
            bezpieczeństwo ich rzeczy). Oczywiście, gdybym był kierownikiem w
            hotelu to zapewne nie poleciłbym wykopać bezdomnego który usilnie
            stara się do tego hotelu dostać, zapewne jednak pod byle pretekstem
            dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy by to zrobili (i następną w
            razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za wykroczenie).

            Sklep obuwniczy

            Bardzo proszę o podanie który to sklep obuwniczy pozwala lepiącym
            się od brudu bezdomnym mierzyć buty – nigdy więcej nie zrobię w nim
            zakupów.
            Rzeczą normalną jest że od osoby przymierzającej obuwie bądź ubrania
            wymaga się minimum higieny. Nie życzę sobie żeby obuwie które być
            może w przyszłości kupię było przymierzane przez lepiącego się od
            brudu menela (oczywiście, w przypadku innych osób też istnieje
            ryzyko że będą brudni i zagrzybieni – jest jednak pewna różnica
            między prawdopodobieństwem a pewnością). Wszystkim tym którzy po
            przeczytaniu powyższego chcieliby na mnie pomstować proponuję pewien
            eksperyment – proszę podejść na jakiś dworzec (lub inne miejsce
            gdzie zbierają się bezdomni) i poprosić najbrudniejszego menela żeby
            przymierzył Wasze buty (a najlepiej jeszcze bieliznę), jeśli później
            bez cienia obrzydzenia (no i bez uprzedniego czyszczenia) ubierzecie
            się w te rzeczy to możecie na mnie wymyślać.

            "Parkingowi"

            Są to osoby bardzo uciążliwe, zdarzył mi się przypadek menela który
            podszedł do mnie z gwoździem w ręku i z przemiłym uśmiechem zapytał
            czy nie życzyłbym sobie żeby ktoś popilnował mojego samochodu bo w
            tej okolicy grasuje szajka lubująca się w drapaniu lakieru. Mam ich
            może żałować że oni tacy biedni bo marzną, mokną i nabiegać się
            muszą?

            Mitomani

            W przypływie dobrego humoru czasami dam jakiemuś bezdomnemu kilka
            złotych, czasem poświęcę mu też coś znacznie cenniejszego tj. mój
            czas i wysłucham tego co koniecznie chce mi powiedzieć. Ciekawe,
            niemal wszyscy z którymi rozmawiałem mieli średnie wykształcenie
            (większość jednak przynajmniej zaczęła studia), zdecydowana
            większość to byli też handlowcy, artyści (poeci – pisanie wierszy
            widać jest w modzie) lub przynajmniej mieli bogate rodziny które ich
            tak źle potraktowały.

            Georg Lipke
            • zedisdead Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 12:23
              ale nadęty mieszczuch... brzydzę się tobą bo twoje ego jest łachmaniarskie
              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 12:26
                Takie Twoje prawo.
                Ja z kolei uważam Cię za snoba, tyle tylko że snobować można się w
                różnych kierunkach, niektórzy wybierają snobowanie poprawnością
                polityczną – trochę żenujące ale w końcu Twoje prawo.
            • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 12:33
              Komentarz do komentarza do rzekomego ciężkiego przypadku wymagającego
              odpowiedniego potraktowania:

              A może gdyby Pan był kierownikiem, paradowałby Pan w rękawiczkach od Jouvina,
              nie zakładając ich na wypielęgnowane, wyszczotkowane i pachnące dłonie, ale
              właśnie trzymając dla poczucia komfortu w szlachetnej dłoni, nakłaniałby Pan
              ochronę, wyraźnymi gestami, do gwałtownego traktowania takich śmierdzących,
              biednych meneli, którzy by kręcili się po nazbyt drogich hotelach? Naturalnie
              nie sugeruje w ten sposób, by Pan jednocześnie przyznawał się do tego, że należy
              się pozbyć tych nikomu niepotrzebnych istot, np. poprzez zarekomendowanie
              czujnemu ochroniarzowi - spalenia ich w piecu w wymyślny sposób, tak by samemu
              nie poczuwać się do winy, ale przyzna może Pan, że gdyby taki ochroniarz jednak
              dopuścił się takiej ekstrawagancji, wynagrodziłby Pan mu katusze w więzieniu,
              jak sam Pan to opisuje w takim świetnym zdaniu: "zapewne jednak pod byle
              pretekstem dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy by to zrobili (i następną w
              razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za wykroczenie)" ?

              Z wyrazami szacunku.
              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 12:42
                Napisałem dokładnie to co chciałem napisać, proszę mi wierzyć że
                gdybym uważał że bezdomnych należy palić w piecach (najlepiej
                żywcem) to z całą pewnością bym o tym wspomniał. Nie widzę więc
                powodu dla którego przypisuje mi Pan poglądy których nie głoszę.
                Proszę pamiętać że nadinterpretować można w obie strony – też
                potrafię się tak bawić i zasugerować że Pana zdaniem wszystkie
                najlepsze hotele i restauracje powinny być zarezerwowane dla meneli
                a ci którzy nie są menelami mają mieszkać pod mostem.

                Uparcie jednak będę twierdził że prawem człowieka nie jest to by
                mógł (zwłaszcza nie mając pieniędzy!) jadać w najlepszych
                restauracjach i gościć w najlepszych hotelach.

                Pozdrawiam
                Georg Lipke
                • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:05
                  Nie wiem o jakich prawach Pan zechciał wspomnieć. Prawach człowieka, prawda ? To
                  prawda. Ale co to za prawa ? Ja wspomniałem, że źle jest szczycić się tym, że
                  się lubi luksus, kiedy ochroniarzowi wynagradza się brutalne traktowanie
                  człowieka, któremu się nie udało. Nie jest prawem człowieka, jadać w luksusie,
                  kiedy się nie ma na niego pieniędzy, ale jest złe wyrzucanie takiego człowieka z
                  hotelu, tylko dlatego, że się tam pojawił, do tego jeszcze przy użyciu siły, i
                  jeszcze nie własnymi rękoma, ale rękoma prymitywnego - jak Pan zapewne przyzna -
                  ochroniarza, któremu następnie będzie się wynagradzało reperkusję takiego
                  postępowania - z dobroci szlachetnego serca.

                  Z prawami człowieka tak jest. Nie są one wiele warte widać tutaj. Można kogoś
                  wyrzucić, sponiewierać, a i tak chlubić się mianem piewcy takich praw. To wiemy
                  nie od dziś. Ale, że to jest złe, to też wiemy nie od dziś.
                  • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:31
                    O jakim brutalnym traktowaniu człowieka Pan (Pani?) pisze? Za
                    pierwszym razem (po długim włóczeniu się po piętrach hotelu) został
                    odprowadzony do drzwi (chyba grzecznie, bo w przeciwnym razie nie
                    myślałby o domaganiu się wyprowadzenia głównym wejściem), gdy po
                    wyprowadzeniu znów wlazł to ponownie został wyprowadzony, dopiero
                    przy trzeciej próbie wejścia zagrożono mu użyciem siły.
                    Proszę sobie wyobrazić menela wchodzącego do Pana mieszkania
                    (domku). Po pierwszym wyprowadzeniu wchodzi ponownie – starczyłoby
                    cierpliwości na ponowne grzeczne wyprowadzenie? Później znów próbuje
                    wejść – znowu grzecznie wyprowadzamy? Ile razy?
                    • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:38
                      Rzeczywiście jest Pan wielce wytworny. Cieszę, się, że Pan już tak grzecznie
                      wyprowadza 'śmierdziela' z mojego domu. Powiem Panu gdyby był Pan ochroniarzem
                      mojego lokum, nie poleciłbym nikomu wynieść kogoś wstępującego w me progi bez
                      uprzedniego zaproszenia, ni tym samym, nie sugerowałbym że Panu wynagrodzę
                      straty, jeżeli Pan sam na to wpadnie, wyniesie takie człowieka, i mu jeszcze
                      nawrzuca, a także pobije, i zostanie przy tym obarczony konsekwencjami; ni tym
                      samym nie zrobiłbym tego, bez uprzedniego sugerowania. Żadnej nagrody Pan nie
                      dostanie, bo to jest złe.

                      Proszę po pierwsze zauważyć, że mowa jest tutaj o miejscu użyteczności
                      publicznej - o hotelu, a nie o domu, i proszę nie pisać takich rzeczy, sugerując
                      innym użytkownikom forum różnych nonsensów.

                      Proszę ponadto - jeszcze raz ... bardzo uważnie spojrzeć na fragment Pańskiej
                      wypowiedzi, cytuję (...) "Oczywiście, gdybym był kierownikiem w hotelu to
                      zapewne nie poleciłbym wykopać bezdomnego który usilnie stara się do tego hotelu
                      dostać, zapewne jednak pod byle pretekstem dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy
                      by to zrobili (i następną w razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za
                      wykroczenie)" i zastanowić się ile w niej jest cywilizowanego, szlachetnego dobra.

                      Czy jest się czym chwalić na forum ? Wątpię.
                      • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:49
                        Nie użyłem słowa śmierdziel – proszę mi go nie przypisywać. Używam
                        (za autorem komentowanego artykułu) słowa menel.

                        Pisze Pan że usunięcie menela siłą z miejsca w którym nie powinien
                        przebywać jest złe – mogę prosić o uzasadnienie dlaczego to jest
                        złe?

                        Pisze Pan że hotel jest miejscem użyteczności publicznej – owszem,
                        jest i co z tego?
                        Pokoje hotelowe też są miejscem użyteczności publicznej, czy na tej
                        podstawie należy twierdzić że każdy ma prawo wchodzić do nich kiedy
                        i jak chce?
                        Miejscem publicznym jest również szkoła – czy i tam każdy (a
                        szczególnie diler narkotykowy) ma mieć prawo wchodzić kiedy i jak mu
                        się będzie podobało?
                        • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:56
                          A nie chce Pan jednak skomentować tego fragmentu, w którym Pan pisze, że mimo,
                          że niechętnie sam Pan wyrzuciłby takiego menela z hotelu, ale za to chętnie
                          zapłaciłby Pan komuś innemu, byle by to zrobił za Pana, słowem, byleby Pan nie
                          musiał muskać swych drogich, pachnących rękawiczek ? Trudno. Też nie widzi Pan
                          tutaj konsekwencji, że jest niedobrze rozprawiać o prawach człowieka (i upierać
                          się przy nich!) i wyrzucać człowieka, rękoma innego człowieka ? Fiu to Ci
                          dopiero zasady. A Pan nie odniósł się też do innego fragmentu. Wie Pan kto
                          paradował w tych rękawiczkach ? Piotr Pietrowicz Łużyn. Pański brat.
                          • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:17
                            Prawa człowieka obejmują różne prawa (dość dobrze tu opisane
                            pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_cz%C5%82owieka) ale kończą się
                            tam gdzie zaczynają się prawa innego człowieka i nijak nie obejmują
                            prawa do bezpłatnego korzystania z najdroższych hoteli i
                            restauracji.
                            Jeżeli ktoś nadużywa swoich praw to oczywiście dopuszczalne jest
                            (siłą, jeśli inaczej się nie da) doprowadzenie do stanu pożądanego.
                            A tak na marginesie – w którym miejscu upierałem się przy prawach
                            człowieka?

                            Proszę jednak odpowiedzieć na moje pytania – nie ma Pan dobrej
                            odpowiedzi i dlatego zamiast argumentami posługuje się Pan
                            epitetami.
                            • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:26
                              Pan jest wielce taktowny, skoro mi Pan wyrzuca, traktowanie Pana epitetami, przy
                              czym nie chce Pan skomentować zlecenia pobicia ochroniarzowi, o którym Pan
                              namiętnie napisał. Dobrze.

                              Tutaj Pan upiera się przy prawach człowieka: "*Uparcie* jednak będę twierdził że
                              prawem człowieka nie jest to by
                              mógł (zwłaszcza nie mając pieniędzy!) jadać w najlepszych
                              restauracjach i gościć w najlepszych hotelach."

                              Teraz, jeżeli Pan sobie życzy, chętnie podam Panu fragment, w którym Pan
                              paraduje i ma dobry nastrój, mimo tragedii innego człowieka, którym Pan
                              specjalnie się nie przejmuje; widać prawa człowieka u Pana są należne tylko
                              Panu, jako, że jest Pan wyznawcą solipsyzmu, i pewnie nawet cierpienie jest
                              tylko cierpieniem Pana, jako, że z tego wykpiwania 'tanich' zabiegów samarytan,
                              o których tak ładnie Pan pisze, można wnosić, że gdyby kto cierpiał w Pana
                              okolicy, to by Pan mu powiedział, klepiąc go po ramieniu: "daj spokój, to tylko
                              moja wyobraźnia".

                              Epitety pojawiły się po to, by Pan stracił dobry nastój. I przemyślał swoje
                              wypisy, przed podawaniem ich, w zasadzie przed oczy różnych wrażliwych, czasem
                              młodych osób, tu na forum. I wie Pan dlaczego jeszcze ? Bo z nich wyciągamy złe
                              wnioski. Same wypisy Pana są złe.
                              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:42
                                Proszę nie przeceniać swojego wpływu na innych – epitet z Pana
                                strony nie jest w stanie pozbawić mnie dobrego nastroju.
                                Zwróciłem na niego uwagę ze względu na potencjalnych czytających
                                naszą dyskusję – mają wiedzieć kto, jak i dlaczego. Pana epitety
                                świadczą o Panu, nie o mnie.

                                Co się tyczy zlecenia pobicia – nie zlecenia pobicia tylko
                                wyrzucenia z użyciem siły jeśli to będzie konieczne (a przy trzeciej
                                próbie wejścia tam gdzie się nie powinno uważam że taka konieczność
                                istnieje). Nie pisałem o tym że mają go pobić (chociaż akurat
                                ochroniarze w hotelu tym grozili) tylko że mają go wykopać – i
                                dokładnie tak powinni zrobić z menelem który uporczywie włazi tam
                                gdzie nie powinien i nie uznaje innych argumentów.

                                Następnie pisze Pan iż poda mi przykład gdzie paraduję w dobrym
                                nastroju mimo tragedii innego człowieka ale niestety przykładu Pan
                                nie podaje. Rozumiem dlaczego – zapewne ewentualnym czytelnikom
                                trudno byłoby zrozumieć dlaczego tragedią dla menela ma być to że
                                nie może się stołować w najlepszych restauracjach. Lepiej zacząć się
                                rozwodzić o solipsyzmie – a nóż ktoś nie zrozumie i uzna Pana za
                                mędrca (zapominając o obiecanym przykładzie) – manipulacja czystej
                                wody.
                                • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:53
                                  A sam Pan przykład podał, po cóż miałem cytować wcześniejsze Pana wypowiedzi,
                                  kiedy mi tutaj z pomocą Pan idzie i pisze, że owszem stracić Pan nastroju nie
                                  stracił, a wykopać Pan by takiego menela chciał (ale nie swoimi nogami, rękami,
                                  Pan za to zapłaci, tak właśnie!, ma to zrobić ktoś inny, bo Pan się brzydzi
                                  smrodu. Cóż przy takim szyku znaczą epitety? Ja ich nie przeceniam. Wiem, że
                                  Pana metody są bardziej widowiskowe.

                                  Ja nie twierdziłem, że jest Pan głupi i nie potrafi Pan sprawdzić co to znaczy
                                  solipsyzm. Tego nie twierdziłem, widziałem, że korzysta Pan z różnych źródeł.
                                  Natomiast ja napisałem jedno, jest Pan człowiekiem złym. Dobry człowiek nie
                                  zleca pobicia, i nie oczekuje braw na forum internetowym.

                                  Ale czyż nie jest to właśnie łatwizna, napisać coś wstrętnego, co powinno
                                  wstrząsnąć człowiekiem, przyznać się, że jest się człowiekiem obrzydłym, że ma
                                  się innych w pogardzie, a przy tym pozostać w dobrym nastroju ? To jest nie
                                  dość, że łatwizna, to jeszcze człowiek przy tym sam siebie robi na szaro.
                              • zat4ra Pan, Pana, Panem. 30.09.09, 14:54
                                Ludzie, coscie sie tak nadeli? :->
                                Tu Internet jest, na "ty" jestesmy.
                                • georg_l Re: Pan, Pana, Panem. 30.09.09, 15:04
                                  skoro mi na Pan to dlaczego nie ;)
                            • rydzyk_fizyk Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:38
                              Autor nie pisze o żadnym "prawie do bezpłatnego korzystania". Jeśli
                              już to raczej o prawie skorzystania z oferowanych usług.

                              Myślę, że powinieneś raczej zajrzeć do innego miejsca w Wikipedii:

                              pl.wikipedia.org/wiki/Tylko_dla_Niemc%C3%B3w
                              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:46
                                Czy przypadkiem nie zabrakło mu później pieniędzy? Radzę przeczytać
                                dokładnie cały artykuł.
                                Poza tym nie wystarczy zapłacić, należy jeszcze dostosować się do
                                standardów obowiązujących w lokalu.
                                • rydzyk_fizyk Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:55
                                  Sytuacja z brakiem pieniędzy dotyczy reportażu sprzed kilkunastu
                                  lat - doczytaj jak tym razem obsłużono go w Sobieskim.

                                  Przy okazji skoro go obsłużono to chyba zastosował się do
                                  obowiązujących standardów :)

                                  To że standardy nie mogą być ustalane dowolnie (patrz "Nur fur
                                  Deutsche" też chyba rozumiesz.
                                  • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:03
                                    Dotyczy obu przypadków – proszę czytać dokładniej.

                                    A co do standardów – czy tak straszną dyskryminacją jest wymaganie
                                    żeby w dobrej restauracji klient nie śmierdział, był umyty i w miarę
                                    schludnie ubrany?
                                    • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:06
                                      georg_l napisał:

                                      > Dotyczy obu przypadków – proszę czytać dokładniej.
                                      >
                                      > A co do standardów – czy tak straszną dyskryminacją jest wymaganie
                                      > żeby w dobrej restauracji klient nie śmierdział, był umyty i w miarę

                                      Proszę nie odpowiadać Grzegorzowi. Grzegorz powołuje się na dobre obyczaje,
                                      prawa człowieka, na gust, smak, modę i paradę, a także na wartości
                                      chrześcijańskie gotów jest się powołać, na zdobycze oświecenia, byle by tylko
                                      mógł zachować prawo do rozporządzania światem wedle kaprysu danej chwili, i mógł
                                      innego człowieka poturbować, gdyby mu się akurat zechciało.

                                      • georg_l cóż za ignorancja ;) 01.10.09, 09:09
                                        tomeczeka napisał:
                                        > Proszę nie odpowiadać Grzegorzowi.

                                        No i proszę jaki popis ignorancji. ;)
                                        Jeśli już koniecznie trzeba tłumaczyć moje imię to polskim
                                        odpowiednikiem jest Jerzy a nie Grzegorz.
            • czerwony-ruski-pedal artykuł taki sobie 30.09.09, 12:43
              lecz masz racje z tymi lokalami i sklepami
              • georg_l Re: artykuł taki sobie 30.09.09, 12:49
                Dzięki ;) już się zastanawiałem czy ktoś chociaż w części mnie
                poprze.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: artykuł taki sobie 30.09.09, 14:18
                  Ja popieram. Szarpiący za serce i duszę artykuł o niczym.
                  • georg_l Re: artykuł taki sobie 30.09.09, 14:24
                    Gdyby był o niczym to nie byłoby jeszcze tak źle. Niestety,
                    rozpowszechniane są w ten sposób zupełnie idiotyczne poglądy.
                    Dziękuję za poparcie. :)
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: artykuł taki sobie 30.09.09, 14:27
                      Ja myślę, że ci pracownicy restauracji, co go częstowali ciastkami - poznali, że
                      to dziennikarz. Na wszelki wypadek częstowali, żeby nie obsmarował.
                      • georg_l Re: artykuł taki sobie 30.09.09, 14:50
                        Możliwe. Uważam jednak że w takiej sytuacji lepiej być obsmarowanym
                        gdyż takie obsmarowanie jest reklamą dla tych którzy faktycznie
                        mogliby z takiego lokalu skorzystać.
            • zetisdead Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 12:55
              Przeażające. Rozumiem, że nie ma obowiązku aprobowania uboższych, bardziej nieszczęśliwych i mniej estetycznych. Ale postawa, którą prezentuje herr georg_l, jest o włos tylko od wzywania do eksterminacji. Rozumiem, że zagadza się on na pełne wykluczenie całej grupy społecznej tylko dla tego, że odbiera mu ona jakiś element dobrego samopoczucia.
              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:12
                Widzę że nie wyraziłem się dostatecznie jasno – proszę o wybaczenie,
                postaram się pisać prościej. Żeby było łatwiej zrozumieć może pewna
                analogia.
                Zapewne masz jakieś mieszkanie (nawet jeśli nie własne to tak czy
                inaczej masz prawo w pewnym zakresie nim rozporządzać) o które dbasz
                i starasz się żeby się Ci w nim przyjemnie żyło. Wyobraź więc sobie
                że znam pewnego pijaczka który bardzo lubi zwiedzać Polskę (i
                odwiedzać różnych ludzi) – czy podejmiesz się go gościć przez
                miesiąc? Jeśli tak to proszę podaj swój adres a natychmiast mu go
                przekażę.
                Wizyta pijaczka nie będzie Cię wiele kosztować – zje on to co
                wygrzebie w śmietniku a wody też za dużo nie zużyje bo myć się
                raczej nie lubi.

                Masz dobre serce dla meneli więc ufam że nie będziesz się wzbraniał
                tylko przyjmiesz tego nieszczęśnika. Rozumiem też że na tej samej
                zasadzie na podstawie której domagasz się wpuszczania meneli do
                drogich restauracji i hoteli nie będziesz protestował że Twoje
                mieszkanie nie jest miejscem dla nich – przecież nie można ich
                wykluczać!!!
              • koldbrann Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:40
                dziwne, że na forum ludzie tacy, jak georg_l są zakrzykiwani przez ogół
                dyskutujących, a na ulicach jakoś nie widać, żeby równie liczny ogół z uśmiechem
                na ustach niósł potrzebującym nie tylko chleb i drobniaki, lecz również kaczkę w
                pomarańczach i swoje własne ciżemki od prady. naprawdę nie przeszkadza wam smród
                niemytego ciała, czarne paznokcie, lepkie od brudu ubrania? naprawdę macie takie
                dobre serduszka, żeby z uśmiechem na ustach dzielić z „menelem” miejsce siedzące
                w autobusie albo salę w restauracji? naprawdę założylibyście bez mrugnięcia
                okiem but, w którym chwilę wcześniej gościła stopa zaniedbanego bezdomnego?

                jeśli tak, to najwyraźniej jestem egocentryczną kryptofaszystką, bo boję się
                wszy i grzybicy lub innych chorób skórnych, bo od smrodu robi mi się niedobrze i
                staram się od źródeł smrodu izolować. estetyka nie ma tu nic do rzeczy, stan
                posiadania również nie – zakup mydła, szamponu i antyperspirantu nie jest
                przywilejem dostępnym wyłącznie dla bogaczy. naprawdę nie będzie mi przeszkadzał
                żaden 'uboższy, bardziej nieszczęśliwy i mniej estetyczny' człowiek, ani w tej
                luksusowej restauracji, ani eleganckim hotelu, jeśli tylko nie będzie ciągnął za
                sobą smugi paskudnego zapachu. ot.
                • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:50
                  Rzeczywiście cały tłum rzucił się na biednego georg_l.
                  Może jeszcze śmierdzący tłum? Nie rzucił się ten tłum proszę Pani, dlatego, że
                  uważa ów tłum, że ze smrodem człowiekowi do twarzy, czy smród człowieka czyni
                  szczęśliwszym, czy wreszcie, ów tłum, nie życzyłby sobie tego, żeby wszystko
                  wokół śmierdziało, ten "tłum", czyli raptem dwie osoby, zdawały się powiedzieć,
                  to, że ktoś śmierdzi, nie upoważnia nikogo pachnącego, do tego, by nim
                  poniewierał. Nikogo ów legion nie zachęca, do tego by przymierzać buty po kimś
                  chorym na grzybicę i przeżywać przy tym unio mistica. Pan Georg jest krytykowany
                  za to, że lubi szyk, i lubi paradować, a mieć przy tym dobre zdanie o sobie,
                  jako o osobie cnotliwej, która z jednej strony płaci za krzywdzenie drugiego
                  człowieka, a z innej opowiada bajki o prawach człowieka.

                  Ciekawe co by Pani o sobie pomyślała, gdyby raz zabrakło na antyperspirant i
                  prysznic brany dwa razy dziennie, słowem, gdyby nie było w domu i zaczęło by od
                  Pani zalatywać, i pojawiła by się - bo pojawiła by się na pewno - brzydka postać
                  grzybicy, i śmierdziały by Pani wrzody, a ubranie cuchnęło by w niepojęte ? Czy
                  wtedy sama by Pani zgłosiła się do kolegi Georg_l ?
                • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:54
                  Miłosierdzie na forum nic nie kosztuje – dlatego zostaniemy
                  zakrzyczani przez jednego czy drugiego taniego samarytanina.
                  Miłosierdzie na ulicy jest już mniej komfortowe a poza tym po co
                  pomagać faktycznym menelom skoro wystarczy bronić ich sprawy na
                  forum. ;)

                  Pozdrawiam serdecznie
                  Georg Lipke
                  • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:58
                    Miłosierdzie na ulicy jest dużo trudniejsze. Ale po co epatować takim banałem,
                    skoro można rozpowszechniać prawdę znaną Piotrowi Łużynowi, że nauka
                    miłosierdzia powinna zakazać? Że naukowo udowodniono, że skoro one jest nic nie
                    warte, tj. miłosierdzie, to można po prostu ludzi wyrzucać w diabły, bo jest to
                    równe dobre, jak traktowanie jak człowieka ?

                    Myśli Pan, że skoro Pana nie stać na miłosierdzie na ulicy, to już Pan może tych
                    ludzi bić, nakazując pobicie innej osobie, której Pan płaci ? I że to szlachetne ?
                    • ratpole Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:02
                      tomeczeka napisał:

                      > Miłosierdzie na ulicy jest dużo trudniejsze. Ale po co epatować takim banałem,
                      > skoro można rozpowszechniać prawdę znaną Piotrowi Łużynowi, że nauka
                      > miłosierdzia powinna zakazać? Że naukowo udowodniono, że skoro one jest nic nie
                      > warte, tj. miłosierdzie, to można po prostu ludzi wyrzucać w diabły, bo jest to
                      > równe dobre, jak traktowanie jak człowieka ?
                      >
                      > Myśli Pan, że skoro Pana nie stać na miłosierdzie na ulicy, to już Pan może tyc
                      > h
                      > ludzi bić, nakazując pobicie innej osobie, której Pan płaci ? I że to szlachetn
                      > e ?

                      Czlecze, jestes zwyklym zlosliwym trollem, a prywatnie zapewne idiota. Hadko czytac.
                      • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:05
                        O, zapewniam, że się Pan myli.
                    • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:22
                      Czy ja zakazuję komukolwiek być miłosiernym? Nie życzę sobie jednak
                      żeby inni robili się miłosierni moim kosztem.
                      Nie widzę też uzasadnienia by miłosierdzie rozciągać na umożliwianie
                      stołowania się menelom w najdroższych restauracjach – gdy prosiłem o
                      uzasadnienie dla tego poglądu to nabrał Pan wody w usta. Chyba
                      przyjdzie mi się zgodzić z zarzutem postawionym Panu przez
                      przedmówcę odnośnie trolowania.
                      • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:29
                        Jak Pan skomentuje swój wyczyn literacki, w którym się przyznaje, że chętnie Pan
                        pobije takiego menela, innymi rękoma, i sowicie te ręce przy tym wynagrodzi, bo
                        swoich nie chce takim smrodem kalać, będziemy mogli porozmawiać o "wodzie w ustach".
                        • gate.of.delirium Człowieku, nie pitol ! 30.09.09, 14:41
                          tomeczeka napisał:

                          Duża część owych meneli jest dość agresywna (nie tylko w słowach), o
                          czym autor reportażu wspomina tylko półgębkiem (pewnie by nie razić
                          delikatnych uszu wrażliwych czytelników). Nie zawsze docierają do
                          nich proste, werbalne prośby odmowy usług, darowizn, konwersacji czy
                          kontaktów... Nie jestem skłonny do używania przemocy, ale gdy
                          nienaturalnie pobudzony manel stoi mi tuż za plecami wówczas gdy
                          korzystam np. z bankomatu domagając się "pożyczki", to najpierw
                          głośno proszę o odejście, a gdy nie pomaga walę z łokcia gdzie
                          popadnie. Podkreślam: "z łokcia", bo nie wiem na jakie choroby
                          gościu cierpi i czy się nie zarażę waląc z "liścia". Przykro mi o
                          tym pisać, ale w takiej sytuacji (karta w urządzeniu, porfel z
                          dokumentami w ręku) nie mam czasu na interwencję policyjną i
                          procedury prawne.
                          Ty oczywiście możesz przekazać menelowi kartę, PIN i co chcesz, ja
                          nie muszę...
                          • tomeczeka Re: Człowieku, nie pitol ! 30.09.09, 14:56
                            Z łokcia w takiej sytuacji zatem. A jakby Ci coś zaleciało, a nie sprawdziłbyś
                            kto stoi za Tobą, i ów menel, stałby jako trzeci w kolejce, a za Tobą zaraz,
                            jakaś kobieta, która by cios przyjęła, i to by się okazało - Twoja dziewczyna;
                            czy byłbyś dumny z tego swojego uderzenia, i czy celebrowałbyś, gdyby się
                            rozłożyła jak długa na ziemi, cała zbroczona krwią? Ona by wtedy była
                            nienaturalnie pobudzona. Dziękuje za szlachetny komentarz.
                            • georg_l Re: Człowieku, nie pitol ! 30.09.09, 15:05
                              „a gdyby tu było przedszkole w przyszłości” :D
                            • gate.of.delirium Człowieku, nie pitol i nie ściemniaj jak autor GW 30.09.09, 15:14
                              tomeczeka napisał:

                              >i ów menel, stałby jako trzeci w kolejce, a za Tobą zaraz,
                              > jakaś kobieta,
                              Napisałem wyraźnie: "...manel stoi mi tuż za plecami ...", czy to
                              tak trudno przeczytać tekst ze zrozumieniem ?
                              Normalny człowiek stojący przy bankomacie jako: "...trzeci w
                              kolejce..." jest ode mnie dobrych kilka metrów, musiałbym być
                              mutantem aby sięgnąć w tej sytucji go z łokcia.
                              Nie komentuj, myśl trochę...
                              • tomeczeka Re: Człowieku, nie pitol i nie ściemniaj jak auto 30.09.09, 15:16
                                gate.of.delirium napisał:

                                > tomeczeka napisał:
                                >
                                > >i ów menel, stałby jako trzeci w kolejce, a za Tobą zaraz,
                                > > jakaś kobieta,
                                > Napisałem wyraźnie: "...manel stoi mi tuż za plecami ...", czy to
                                > tak trudno przeczytać tekst ze zrozumieniem ?
                                > Normalny człowiek stojący przy bankomacie jako: "...trzeci w
                                > kolejce..." jest ode mnie dobrych kilka metrów, musiałbym być
                                > mutantem aby sięgnąć w tej sytucji go z łokcia.
                                > Nie komentuj, myśl trochę...

                                Zapach jednak by dotarł, a ty byś "ściągnął z łokcia" Twoją chyba dziewczynę,
                                jedyną, która możesz sięgnąć, boś mutant, ale nie z racji długich ramion, a głupoty.
                                • gate.of.delirium Re: Człowieku, nie denerwuj się... 30.09.09, 15:20
                                  tomeczeka napisał:


                                  > Zapach jednak by dotarł, a ty byś "ściągnął z łokcia" Twoją chyba
                                  dziewczynę,
                                  > jedyną, która możesz sięgnąć, boś mutant, ale nie z racji długich
                                  ramion, a głu
                                  > poty.
                                  Skoro myślenie Cię boli i czujesz "zapachy", to weź tabletki,
                                  głęboko pooddychaj i Ci przejdzie...
                                  • tomeczeka Re: Człowieku, nie denerwuj się... 30.09.09, 15:24
                                    Wiesz co, zamilczże bluźniercze. Naprawdę. Idź z forum, dziwie się, że potrafisz
                                    czytać i pisać, skoroś taki w tym łokciu wyćwiczony. Zaczynasz mnie wkurzać,
                                    więc tobie już więcej nie będę odpowiadał. Nie mam siły.
                                    • gate.of.delirium Człowieku, nie denerwuj się-masz głupie argumenty 30.09.09, 15:29
                                      tomeczeka napisał:

                                      >Zaczynasz mnie wkurzać,
                                      > więc tobie już więcej nie będę odpowiadał. Nie mam siły.
                                      Ot co !
                        • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:55
                          Nie napisałem tego – proszę nie kłamać.
                          • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:00
                            georg_l napisał:

                            > Nie napisałem tego – proszę nie kłamać.

                            Autor: georg_l ☺ 30.09.09, 12:15 [Imię: Georg
                            Nazwisko: Lipke
                            Płeć: mężczyzna
                            Miejscowość: Opole]

                            "(...)Oczywiście, gdybym był kierownikiem w
                            hotelu to zapewne nie poleciłbym wykopać bezdomnego który usilnie
                            stara się do tego hotelu dostać, zapewne jednak pod byle pretekstem
                            dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy by to zrobili (i następną w
                            razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za wykroczenie)(...)"
                            • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:08


                              > georg_l napisał:
                              > "(...)Oczywiście, gdybym był kierownikiem w
                              > hotelu to zapewne nie poleciłbym wykopać bezdomnego który usilnie
                              > stara się do tego hotelu dostać, zapewne jednak pod byle pretekstem
                              > dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy by to zrobili (i następną w
                              > razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za wykroczenie)
                              (...)"

                              Proszę to porównać z tym co Pan napisał:


                              Jak Pan skomentuje swój wyczyn literacki, w którym się przyznaje, że
                              chętnie Pan pobije takiego menela, innymi rękoma, i sowicie te
                              ręce przy tym wynagrodzi, bo swoich nie chce takim smrodem kalać
                              , będziemy mogli porozmawiać o "wodzie w ustach".
                              • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:15
                                georg_l napisał:

                                >
                                >
                                > > georg_l napisał:
                                > > "(...)Oczywiście, gdybym był kierownikiem w
                                > > hotelu to zapewne nie poleciłbym wykopać bezdomnego który usilnie
                                > > stara się do tego hotelu dostać, zapewne jednak pod byle pretekstem
                                > > dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy by to zrobili (i następną w
                                > > razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za wykroczenie)
                                > (...)"
                                >
                                > Proszę to porównać z tym co Pan napisał:
                                >
                                >
                                > Jak Pan skomentuje swój wyczyn literacki, w którym się przyznaje, że
                                > chętnie Pan pobije takiego menela, innymi rękoma, i sowicie te
                                > ręce przy tym wynagrodzi, bo swoich nie chce takim smrodem kalać
                                >
                                , będziemy mogli porozmawiać o "wodzie w ustach".

                                Otóż Pan zaprzeczył, że jest prawdą, że Pan chciał kogoś sponiewierać, nie
                                własnymi rękami, ale właśnie pośrednio, poprzez ochroniarza, któremu Pan chciał
                                zapłacić, stwierdził Pan:

                                georg_l napisał:

                                > Nie napisałem tego – proszę nie kłamać.

                                A ja to napisałem, co Pan przyznał, że jest Pana. Cytuję raz jeszcze, Pana
                                wyczyn literacki: "gdybym był kierownikiem w
                                > > hotelu to zapewne nie poleciłbym wykopać bezdomnego który usilnie
                                > > stara się do tego hotelu dostać, zapewne jednak pod byle pretekstem
                                > > dałbym odpowiednią nagrodę tym którzy by to zrobili (i następną w
                                > > razie potrzeby żeby zrównoważyć ewentualną karę za wykroczenie)"

                                Dałby Pan nagrodę każdemu, kto by takiego menela wykopał. Zapłaciłby Pan
                                również, za ewentualne "wykroczenie", którego ktoś mógłby się dopuścić, przez
                                pobicie "menela". Czyli Pan pochwala takie działanie, ale samemu nie chciałby
                                Pan maczać rączek, pewnie ze względu na strach przed piętnem *wykroczenia*, ale
                                także z racji dobrego smaku, bo przecież ten wykopywany człowiek, o którym
                                mówimy jest menelem. To, że się Pan do tego przyznaje 'teraz' mówi nam wiele o
                                "wodzie w ustach".

                                Dixi.
                                • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 01.10.09, 09:24
                                  Myli się Pan – proszę czytać ze zrozumieniem.
                                  Zupełnie inny jest cel kogoś kto chce innego sponiewierać i kogoś
                                  kto nie mając innego wyjścia (bowiem inne sposoby zawiodły – co było
                                  pokazane wcześniej) używa przemocy żeby wyegzekwować poszanowanie
                                  ogólnie przyjętej normy zachowania.

                                  A dlaczego nie chciałbym tego robić osobiście – dlatego że nasze
                                  nieraz durne pozytywne prawo penalizuje takie zachowanie. Na całe
                                  szczęście pozytywizm prawny zmierza w kierunku właściwego dla niego
                                  miejsca (tj. na śmietnik).
                                  • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 01.10.09, 11:10
                                    To kto się tutaj myli proszę zostawić do oceny czytającym. Grzegorz poszanowania
                                    żadnego nie może egzekwować. Grzegorz nie może mówić o ogólnie przyjętych
                                    normach, bo dla niego ogólnie przyjętą normą jest poniewieranie ludzi, za pomocą
                                    kogoś trzeciego.
                                    • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 01.10.09, 12:07
                                      Już chyba wspominałem że nie jestem Grzegorzem – czyżby to też było
                                      tak trudno zrozumieć? Wydawało mi się że przynajmniej to było tak
                                      proste że nawet .... nie powinien mieć z tym problemów.

                                      Co się zaś tyczy egzekwowania norm – oczywiście że mam do tego
                                      prawo. Jeśli ktoś, naruszając swoim zachowaniem jakąś normę
                                      zachowania godzi w moje prawa to jak najbardziej mam prawo się
                                      bronić. W skrajnych przypadkach mam nawet prawo go zabić (słyszał
                                      Pan o czymś takim jak kontratypy?).
                                      Niestety w sprawach drobnych (a do takiej zalicza się wykopanie
                                      menela z miejsca gdzie nie ma prawa przebywać a gdzie uparcie włazi)
                                      wykazanie że działało się w prawie jest uciążliwe a nasze sądy
                                      zachowują się nieraz głupawo – innymi słowy nie opłaca się szarpać.
                                      Prościej jest gdy zrobi to ktoś inny i w ostateczności wynagrodzi mu
                                      się konsekwencje z tym związane.
                                      • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 01.10.09, 16:22
                                        Żeby Pana głupota kiedyś nie zabiła, bo już Pan przesadza. Kogo tutaj jeszcze
                                        trzeba przekonać, że jest Pan szacownym człowiekiem, sam Pan chce się przekonać ?

                                        A gdyby tak Pana chwycić za fraki i wyrzucić z jakiegoś miejsca *własnymi
                                        rękami*, i przy tym uśmiechać się, to by było dopiero ładnie, bo jako powód
                                        podalibyśmy pierwiastek psychopatyczny charakteru i to, że nie jest Pan
                                        przygotowany do egzystowania w społeczeństwie. Podobało by się to Panu ? Proszę
                                        zobaczyć: mimo, że jest Pan psychopatą, nikt nie chce jednak Pana za fraki
                                        wyrzucać. I oby nikt tego nigdy nie zrobił. ITa chorobą na którą Pan cierpi, ten
                                        deficyt, to jest naprawdę wielki brak. Przecież przezeń nie wie Pan, że nie
                                        wolno czynić krzywdy bliźniemu. Może się Pan tego kiedyś nauczy.
                                        • georg_l Czyżby sam Hugo-Bader? 01.10.09, 20:36
                                          Przykro mi ale poziom Pana wypowiedzi osiągnął dno – szczerze mówiąc
                                          jest on zbliżony do jakości komentowanego artykułu. Przyznam że
                                          nawet się zastanawiam czy to nie sam Hugo-Bader postanowił się tu w
                                          ten sposób bronić.

                                          Co się zaś tyczy samej wypowiedzi. ;)
                                          Ja nie potrzebuję ani siebie ani innych przekonywać że jestem
                                          szacownym człowiekiem, tak się bowiem składa że doskonale sam wiem
                                          kim jestem a opinia innych o mnie jakoś mnie nie obchodzi. Kiedyś
                                          ktoś powiedział „nie jesteś lepszy gdy cię chwalą ani gorszy gdy cię
                                          niesłusznie ganią” – to mądre zdanie.

                                          Co do zaś wyrzucenia mnie skądkolwiek, cóż, proszę spróbować
                                          (pamiętając jednak o kontratypach). ;)

                                          Zwykle nie karmię troli, może więc Pan (jeszcze przez jakiś czas)
                                          czuć się kimś wyjątkowym. Bawi mnie bowiem to jak schodzi z
                                          Pana „politura” i ukazuje się wszystkim kim Pan naprawdę jest.
                                          • tomeczeka Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 01.10.09, 21:43
                                            Moje wypowiedzi są nieco ostre, ale spodziewa się Pan, że wydam wszystkie
                                            oszczędności na krawca, by mi na miarę wyszykował frak razem z rękawiczkami do
                                            paradowania, bym mógł Pana podjąć i rozmawiać w ten sposób; z odpowiednią
                                            rewerencją Pana traktować, skoro Pan się tutaj nie kryje, że owszem, sam Pan
                                            sobie jest Panem i basta, opinia do Pana należy, o tym czy jest Pan dobry czy
                                            zły, a przy tym, jest Pan człowiekiem szpetnym; przyznaje się do chęci
                                            poniewierania innymi, pisze to na forum, gdzie zaglądają różni - często młodzi
                                            ludzie - i do tego czyni się Pan depozytariuszem prawa do mniemania o sobie,
                                            zakazując tym samym stosowanie tego prawa wobec Pana chęci czynienia krzywdy
                                            innym ? Tutaj to już będzie jak będzie - i zapewniam, że choćby miał Pan dobre o
                                            sobie mniemanie, to już u innych będzie wedle ich mniemania. A zapewniam, że
                                            choćby kto się dopuścił przestępstwa i zachował humor, to mimo tego humoru
                                            będzie po prostu psychopatą. Bo mamy normy, których Pan nie zna. Bo dobra Pan
                                            nie ustała w środy tak, a w czwartki inaczej, a jeszcze tylko sam dla siebie,
                                            tylko jest to norma, i której braku znajomości powinien się Pan wstydzić.

                                            A ja wiem dlaczego Pan jej nie zna. Bo jeszcze Pan nie poznał zła. Tego nie
                                            życzę, ale tak to bywa, że się człowiek uczy rzeczy najważniejszych i mu w końcu
                                            utyka język w ustach. Raz się pisze odważnie i bezczelnie, drugi raz bardzo
                                            żałuje się każdego zdania.

                                            • georg_l Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 01.10.09, 21:56
                                              I znów Pan kłamie.

                                              Nigdy nie twierdziłem że chcę kimkolwiek poniewierać, twierdzę
                                              jednak że mam prawo egzekwować (z użyciem siły włącznie) zachowanie
                                              zgodne powszechnie przyjętymi normami zachowania jeśli ktoś swoim
                                              zachowaniem narusza moje prawa.
                                              Żeby było prościej – użycie siły jest tu środkiem a nie celem!

                                              A te normy których nie znam to zapewne norma pozwalająca każdemu
                                              śmierdzieć do woli w luksusowych restauracjach – prawda? Faktycznie,
                                              takiej normy nie znam i poznać nie mam ochoty.
                                              • tomeczeka Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 01.10.09, 22:02
                                                Gdyby ktoś Pana chciał skrzywdzić, i groziło by Panu niebezpieczeństwo - być
                                                może wówczas w wyjątkowych okolicznościach sąd by się zgodził z Panem i
                                                zastosował okoliczności łagodzące. W takiej jednak sytuacji o jakiej tutaj mowa
                                                - jest Pan - zapewniam - bęcwałem. Proszę iść spać.
                                                • georg_l Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 02.10.09, 12:53
                                                  Proszę podać swój adres – przekażę go kilku menelom z informacją że
                                                  mieszka tam „frajer” do którego można spokojnie przyjść, pomieszkać,
                                                  zabrać co się komu będzie podobało a resztę rozwalić. „Frajer” nie
                                                  będzie protestował bowiem bezpośrednio nic mu nie będzie groziło a
                                                  system jego wartości uniemożliwi mu podjęcie jakichkolwiek działań w
                                                  celu wyrzucenia nieproszonych gości.

                                                  Określenie frajer jest oczywiście użyte ze względu na meneli –
                                                  osobiście mam o Panu inne zdanie (ale raczej nie chce go Pan
                                                  poznać).
                                                  • tomeczeka Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 02.10.09, 13:42
                                                    georg_l napisał:

                                                    > Proszę podać swój adres – przekażę go kilku menelom z informacją że
                                                    > mieszka tam „frajer” do którego można spokojnie przyjść, pomieszkać
                                                    > ,
                                                    > zabrać co się komu będzie podobało a resztę rozwalić. „Frajer” nie
                                                    > będzie protestował bowiem bezpośrednio nic mu nie będzie groziło a
                                                    > system jego wartości uniemożliwi mu podjęcie jakichkolwiek działań w
                                                    > celu wyrzucenia nieproszonych gości.
                                                    >
                                                    > Określenie frajer jest oczywiście użyte ze względu na meneli –
                                                    > osobiście mam o Panu inne zdanie (ale raczej nie chce go Pan
                                                    > poznać).

                                                    Proszę się położyć i więcej nie kompromitować. Pan już ledwo jest człowiekiem.
                                                    Po co to Panu ?
                                                  • georg_l Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 02.10.09, 21:18
                                                    Chyba rozumiem o co Panu chodzi, najzwyczajniej w świecie broni Pan
                                                    swoich interesów. Po prostu wie Pan doskonale że intelektualnie
                                                    blisko Panu do bohaterów komentowanego artykułu i wiedząc że w
                                                    niedalekiej przyszłości (i to pewnie nie raz) ktoś taki jak ja
                                                    zostawi ślad buta na Pana szanownym zadzie szczeka Pan zawczasu.
                                                    Współczuję, trzeba jednak znać swoje miejsce.
                                                    Gdyby jednak zmuszony był Pan żebrać to proszę na karteczce z
                                                    bajeczką wciskaną naiwnym dopisać swój nick z forum – jeśli będę
                                                    przechodził i zauważę to wrzucę Panu parę złotych na jakieś tanie
                                                    wino.
                                                  • tomeczeka Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 02.10.09, 22:16
                                                    Ja nie uważam, że świat opiera się na interesie, także nie będę epatował
                                                    podobnymi bujdami. Człowiek zawsze powinien obawiać się o siebie, to prawda. Nie
                                                    jest to jednak powód dla którego należy pomagać komuś gorzej sytuowanemu, ale to
                                                    raczej nasza wyobraźnia, nasz rozum powinien dyktować nam obowiązki, bo mówi nam
                                                    wprost, co się dzieje jak człowiek cierpi i jest do tego poniewierany, jak jest
                                                    w ten sposób umniejszany. Nasz rozum mówi nam też, że drugi człowiek jest tak
                                                    samo prawdziwy jak my. Wie to każdy za wyjątkiem ludzi z zaburzeniami
                                                    psychopatycznymi i być może tymi spoza naszej kultury, którzy zostali wzrastali
                                                    w specyficznych okolicznościach i chełpią się liczbą zjedzonych bliźnich, czy
                                                    skrzywdzonych braci. Pan jednak jako osoba ograniczona widzi wszędzie interesy,
                                                    to one Pana prowadzą, władają Panem. Można by powiedzieć, że interes nawet Panu
                                                    każe pisać na forach rzeczy przerażające, które sprawiają, że Pan jednocześnie z
                                                    siebie kpi, robi z siebie bałwana, a przy tym próbuje zachować dobry nastrój,
                                                    choć już grymas na twarzy i skurcze szczęki wyraźnie pokazują że siły nie dość.
                                                    To przy tym jedno jest bardzo ciekawe. Pewność, że się to nie przydarzy, oparta
                                                    na zaufaniu. Zastanawiał się Pan kto tak robi Pana w konia ? Skąd to Pan wie, że
                                                    to nie Pana interes ?
                                                  • georg_l Re: Czyżby sam Hugo-Bader? 05.10.09, 13:05
                                                    Przykro mi ale dyskusja z Panem straciła jakikolwiek sens.
                                                    Można dyskutować jeśli druga strona zgadza się że dyskusją rządzą
                                                    prawa logiki i zgadza się na nie używanie kłamstw (zwłaszcza gdy
                                                    zostanie na nich – jak Pan – złapana) – o Panu tego powiedzieć nie
                                                    można. Proszę traktować więc tę odpowiedź jako ostatnią którą do
                                                    Pana kieruję, wszelkie inne Pana wpisy odnoszące się do moich
                                                    wypowiedzi będą co najwyżej podsumowywane przypomnieniem tej
                                                    odpowiedzi.
            • jess1611 Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 13:56
              Po czesci zgadzam sie . Nie wszyscy menele sa tacy biedni na jakich
              wygladaja . Prawa czlowieka nie polegaja na pozwalaniu na wszystko .
              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:25
                :)
            • volandina Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:39
              Drogi Georgu. Popieram Twoje zdanie w całej rozciągłości.Dla
              tych,którzy myślą inaczej mam jeszcze jedną propozycję: Niechaj
              zaproszą kloszardów do domu, wszak najbardziej odrażającą sprawą
              jest smród jaki w/w wokół siebie roztaczają.Można przecież użyczyć
              własnej wanny, tudzież ręczników, ubrania im wyprać. A co? przecież
              mamy demokrację.NO ale przecież sznowni kloszardzi nie znoszą wody i
              środków piorąco-myjących. Wszak w każdej noclegowni można się
              ogarnąć.Ale po co?
              Czy ja mogłabym mieć pretensje gdybym np. w gacie narobiła,że inni
              ze wstrętem się odsuwają? Raczej nie.
              Swego czasu miałam wątpiiwą przyjemność "zwiedzać" opuszczony
              budynek , w którym czas jakiś pomieszkiwali włóczędzy. Tego co tam
              widziałam nigdy nie zapomnę. Barłogi, obok których elegancko
              spoczywały stertki kału, różnej świeżości.Ogólnie mówiąc, żaden
              zwierz nie nasra sobie koło nosa.
              Smierdzącemu menelowi siedzącemu obok mnie w restauracji, mówię
              stanowcze NIE!I za Boga Żywego, nie życzę sobie żeby przymierzał
              moje buty,że o majtkach nie wspomnę.
              Co wcale nie znaczy, że ujmuję komuś wolności. A śmierdźcie sobie
              dowoli, ale nie obok mnie! Pozdrawiam serdecznie. Włóczykijów
              również!
              • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 14:58
                Dziękuję za wsparcie

                Pozdrawiam serdecznie
                Georg Lipke
                • tomeczeka Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:04
                  Wsparcia Pan szuka i poklasku, za który Pan dziękuje, i pewnie jeszcze Pan jest
                  gotów sowicie wynagrodzić każdego wspierającego, ze szlachetności serca,
                  podobnie jak Pan chciał płacić za pobicie (za wykroczenie!), które Pan by
                  chętnie zlecił, gdyby się kto do Pana zbliżył niepożądany, a śmierdziałby choćby
                  odrobinę nieładnie? Coś mi tu nieładnie śmierdzi proszę Pana.
                  • georg_l Re: Beznadziejny artykuł. 30.09.09, 15:09
                    No cóż, ze mną się zgadzają dobrowolnie, a co do płacenia za
                    poparcie – podobno ocenia się po sobie. ;)
            • affera123 Polska alkoholska i promenelska 30.09.09, 15:19
              Georg, masz absolutną rację, menele to brudne świnie bez cienia
              wstydu, zobrzydzający życie wszystkim dookoła. Wszyscy ci, co tu
              robią raban, że krytyka żulerstwa to już nakłanianie do
              eksterminacji, są kabotynami bez wyobraźni. Przez lata mieszkałam
              drzwi w drzwi z facetem, który świadomie i z premedytacją zasyfiał
              mieszkanie, za które nie płacił, a dodatkowo smród zza drzwi tego
              lokum uniemożliwiał innym lokatorom normalnego życia. Moi znajomi
              omijali moją klatkę i korytarz szerokim łukiem, a u faceta radośnie
              lęgło się robactwo. Pracując w centrum W-wy przez lata byłam
              atakowana w drodze do pracy i z pracy przez namolnych kloszardów,
              którzy próbowali wyłudzić ode mnie parę złotych, niejeden w
              bezczelny sposób dał mi do zrozumienia, że daję za mało, a jak nie
              chciałam dać, byłam wyzywana i szarpana. Codzienna trasa do pracy i
              z powrotem do domu to była próba sił - dopadną mnie, czy nie. Nie
              znoszę meneli, ale nie dlatego, że żyją na ulicy, lecz z tego
              powodu, że nie szanują innych i żerują na ludzkiej uczciwości i
              litości. Można być biednym, różnie bywa, ale jak wytłumaczyć niechęć
              do utrzymania czystości? Są bezpłatne łaźnie dla bezdomnych, są
              punkty Caritasu, gdzie wydawana jest czysta odzież i jedzenie, ale
              jak ktoś jest śmieciem i lubi babrać się w gó...e, to niech nie
              wymaga dobrotliwego traktowania przez resztę społeczeństwa. Pracuję
              od rana do wieczora, ledwo wiążę koniec z końcem, a jakieś chamidło
              dopada mnie za rogiem i domaga się drobnych, a niech sobie zarobi,
              do cholery! Niech idzie do łopaty, niech zbiera złom i makulaturę,
              ale niech nie doprasza się ciągle wsparcia, bo szlag mnie trafia, a
              każdorazowe wsparcie tagiego darmozjada byłoby wydzieraniem
              pieniędzy własnemu dziecku. Dawałam pieniądze, ale po ostatnim
              incydencie, kiedy menel dosłownie zanurkował mi w portfelu, bo 1,50
              PLN to dla niego za mało, coś we mnie pękło i nie mam zamiaru
              tolerować więcej niedomytych ćwoków uprzykrzających moją i tak
              trudną egzystencję. Mieszkam na osiedlu, na które dojeżdża autobus,
              gdzie śmierdzący menel odstraszający pasażerów to taka norma
              (spotykam 1-2 razy na tydzień takiego agregata), czasem aż zbiera
              się na wymioty. Nie ma usprawiedliwienia dla flejtuchów i nierobów,
              pijaków, ćpunów i drobnych krętaczy, którzy wiodą życie pijawek.
              Ostatnio na przystanku autobusowym dwóch takich panów uskuteczniło
              następujący dialog: A.: I co, frajerzy jadą do pracy, a my? B.: A my
              się bawimy! Tyle w temacie.
              • tomeczeka Re: Polska alkoholska i promenelska 30.09.09, 15:22
                To, że jest kilku takich, których bawi, to że Ty jedziesz do pracy, a oni "bawią
                się" nie mówi nam nic o tym, że 'wszyscy"' menele to "to brudne świnie bez
                cienia wstydu, zobrzydzający życie wszystkim dookoła", i że należy wszystkich
                poddawać "eksterminacji", o której propagowanie autorki nie posądzam, ale widać
                która, tutaj przeziera z tej humanistycznej wypowiedzi. Prawda ?
                • gate.of.delirium Polska alkoholska, promenelska i nie czytata 30.09.09, 15:27
                  tomeczeka napisał:

                  >Autorka wyraźnie wskazała do których meneli ma pretensje i gdzie
                  oni mają śmierdzieć na własny rachunek.
                  Naprawdę nie możesz zrozumieć prostego tekstu ?
    • not.being.there.when Walka klas trwa! 27.09.09, 21:42
      kapitalny artykul! tak trzymac gazeto!
    • marooszka Walka klas trwa! 27.09.09, 22:22
      Pamiętam ten pierwszy reportaż, jakbym go czytała wczoraj, no nie do
      wyjęcia! A to już 16 lat...??? Nie mogę uwierzyć...
      Szkoda, że nie zachomikowałam, zaczęłam zbierać od Chłopców z
      motylkami.

      Panie Jacku, pozdrawiam :)
    • marych Pamiętam tamten reportaż! Do dziś powtarzam ... 28.09.09, 10:44
      Brawo Panie Jacku!
      Pamiętam tamten reportaż! Do dziś powtarzam jako anegdotę Pana przygodę w
      salonie Volvo..
      tyle lat minęło (nie wiadomo kiedy) i na szczęście jako społeczeństwo trochę
      znormalnieliśmy, nie licząc kilku buraków - którzy nigdy się nie zmienią - i
      mimo coraz większego buractwa w polityce.
      pozdrawiam serdecznie!
    • yyayyo Walka klas trwa! 28.09.09, 12:14
      Wiem, że zaraz mnie zjedziecie, ale to wcale nie jest dobry reportaż i
      osobiście nadziwić się nie mogę, że czego by pan Bader nie napisał, zawsze
      przyjmowane jest to bezkrytycznie i hurraoptymistycznie. Szkoda, bo w takim
      razie autor nie musi się już starać, z czym właśnie mamy do czynienia. Coraz
      trudniej w DFie o dobry reportaż (choć to, oczywiście, nie jest winą tylko i
      wyłącznie pana Badera).
      • larte12 Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 19:20
        też pamiętam tamten pierwszy artykuł. A byłam wtedy dzieckiem! Właśnie parę lat
        temu wspominałyśmy z mamą tę historię z salonu volvo. Bardzo się cieszę, że
        powstał nowy. Bardzo się martwię selekcją w klubach, bo jak mogę iść gdzieś z
        niektórymi przyjaciółmi? Przecież nie chcę, żeby spotkało ich przy mnie
        upokorzenie nie wpuszczenia do klubu.
        A i jeszcze jedno: reportaże Pana Jacka są świetne, bo ma smykałkę do tego i
        niezaprzeczalny talent, a nie dlatego, że oblega go rzesza bałwochwalców. POzdrawiam
        • unhappy Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 20:17
          > Bardzo się martwię selekcją w klubach, bo jak mogę iść gdzieś z
          > niektórymi przyjaciółmi? Przecież nie chcę, żeby spotkało ich przy mnie
          > upokorzenie nie wpuszczenia do klubu.

          Próby wbijania się i przeżywanie "odrzucenia" do "klubów z selekcją" to dla mnie
          jakaś kompletna anomalia. Ale ja nie jestem imprezowy, to może takie kluby mają
          coś czego nie mają kluby bez?
          • adamschodowy Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 23:49
            mają. w klubie bez selekcji czyli takim gdzie 3/4 towarzystwa to jacyś obcy,
            krępowałbyś się
            a) nabyć od ochroniarzy, barmanów czy szatniarzy i zażyć jakieś łakocie których
            nie ma w menu klubu a są na załączniku do ustawy o zapobieganiu czy przeciwdziałaniu
            b) spędzić baaardzo miłe chwile z jakąs koleżanką (choćby znajomą tylko z
            widzenia) mimo nieidealnego odosobnienia. albo dwiema koleżankami, albo kolegą,
            co już w miejscach publicznych nie przejdzie - tym się własnie różni klub od pubu.
      • monika.c Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 19:53
        A dlaczego wg ciebie to nie jest dobry reportaz?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 21:31
          monika.c napisała:

          > A dlaczego wg ciebie to nie jest dobry reportaz?

          Np. według mnie zła kompozycja. Długi tekst, epizody od sasa do lasa. Już lepiej
          skupiłby się na jednym, np. z tą selekcją. A tak to wyszedł reportaż
          interwencyjny w 10 sprawach naraz.

          Poza tym za dużo ubajkowienia. Hugo-Bader to lubi, a czytelnicy przyłapywali go
          już nieraz na ściemnianiu i ja mu nie ufam. Wszystkie jego reportaże wyglądają
          na przekoloryzowane, grubymi nićmi szyte.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 21:37
            Tutaj internauci przyłapali red. Hugo-Badera przy okazji innego niedawnego
            reportażu:
            forum.gazeta.pl/forum/w,904,96532025,96823064,Ze_strony_www_feminoteka_pl.html
            Od tego czasu nie ufam jego tekstom.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nie trzeba było długo czekać. 30.09.09, 11:31
              Ha, no i nie trzeba było długo czekać.
              forum.gazeta.pl/forum/w,904,100793220,100930593.html
              > wszystko cacy tylko od lat NIE MA komisariatu na ul Jezuickiej na
              > warszawskiej starówce to jakim cudem pan JHB w nim był w sierpniu
              > br. ?????????????????????????????????????????????????
          • monika.c Re: Walka klas trwa! 29.09.09, 21:25
            No widzisz - dla nie wielowatkowosc nie jest problemem, a w tym reportazu
            wlasnie te wielowatkowosc cenie. To nie jest reportaz o selekcji, ale o tym, jak
            zyje sie w Polsce bezdomnym - co oni czuja, co widza, jak sobie daja rade na ulicy.
            Poza tym jesli jest to reportaz interwencyjny, to raczej w sprawie naszego
            postrzegania ludzi ulicy.

            Obserwuje, jak rozwija sie reportaz w prasie brytyjskiej - idzie w strone
            jeszcze wiekszej wielowatkowosci, czasami wg mnie chaotycznej, niestety takze
            pozbawionej emocji.

            Powyzszy reportaz bardzo mi sie podobal i przeczytalam go z przyjemnoscia,
            chociaz nie znalam pierwszej czesci (nie wiedzialam nawet o jej istnieniu)
          • piotrdiy Anuszka ma racje - JHB niepotrzebne popada... 30.09.09, 13:03
            Zgadzam się z Anuszką.
            Niestety Jacek HB coraz bardziej wkracza na mętne wody.
            Sili się na sztukę.

            Brakuje tu klarowności.

            Ktoś powienen zredagować ten tekst, to ma być dla ludzi a nie dla kliku "koneserów".

          • jezoslaw Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 14:32
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > Np. według mnie zła kompozycja. Długi tekst, epizody od sasa do lasa. Już lepiej
            > skupiłby się na jednym, np. z tą selekcją. A tak to wyszedł reportaż
            interwencyjny w 10 sprawach naraz.


            to siądź i napisz lepszy zamiast nieustannie biadolić.
            byle dorzucić te swoje 3 grosze nawet jak w łbie pusto i nic do powiedzenia...

            Reportaż bardzo dobry, czyta się z przyjemnością a i daje do myslenia.
            • bling.bling Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 16:05
              jezoslaw napisał:

              > anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
              >
              > > Np. według mnie zła kompozycja. Długi tekst, epizody od sasa do lasa. Już
              > lepiej
              > > skupiłby się na jednym, np. z tą selekcją. A tak to wyszedł reportaż
              > interwencyjny w 10 sprawach naraz.

              >
              > to siądź i napisz lepszy zamiast nieustannie biadolić.
              > byle dorzucić te swoje 3 grosze nawet jak w łbie pusto i nic do powiedzenia...
              >
              > Reportaż bardzo dobry, czyta się z przyjemnością a i daje do myslenia.

              A widzisz? Dostalo i ci sie. Krytykancie. Niepodoba sie? To spadaj na szczaw a nie krytykuj.
              jezoslawowi sie podobalo, wszystko. Bo takie to ladne bylo, poruszajace. I takie prawdziwe, szczere, zyciowe chcialo by sie powiedziec. Nie tak samo dobre jak "M jak milosc" czy Plebania bo tam to sa dopiero zyciowe problemy ale tez dobre. Dajace do myslenia
              A teraz ciiiiichoooo zamilczmy zawstydzeni nie przeszkadzajmy jezoslawowi myslec.... ciiiii
              • jezoslaw Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 12:43
                ling.bling napisał:

                > A teraz ciiiiichoooo zamilczmy zawstydzeni nie przeszkadzajmy jezoslawowi mysle
                > c.... ciiiii

                miałem ci odpisać ale ktoś potrafi wytłumaczyć to lepiej, w dodatku w twoim języku

                www.youtube.com/watch?v=9KRQcEa-b-Q
        • yyayyo Re: Walka klas trwa! 29.09.09, 09:24
          Ponieważ jest to reportaż o tym, jak reporter się przebrał. A zdjęcia są o
          przebranym reporterze. O niczym więcej.
          • monika.c Re: Walka klas trwa! 29.09.09, 21:29
            A ja sie z tym nie zgadzam - ten reportaz to jest dotykanie problemu, o ktorym
            Polacy nie chca wiedziec.
            Nam sie wydaje, ze na ulicy jest sie w pewnym sensie z wyboru i ze z wlasnej
            woli mozna sie z tej ulicy wydostac.
            Tez tak kiedys myslalam i powoli zmieniam swoje poglady, staram sie zrozumiec.
            Takie reportaze jak ten, pomagaja Polakow spojrzec na swiat oczami innych i
            powoli przestac ocenniach innych tak jednostajnie, wedlug wlasnej perspektywy,
            stereotypowo.
            Ten czarno-bialy stosunek do ludzi bardzo mi w Polsce przeszkadza.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 11:25
              > A ja sie z tym nie zgadzam - ten reportaz to jest dotykanie problemu, o ktorym
              > Polacy nie chca wiedziec.
              > Nam sie wydaje, ze na ulicy jest sie w pewnym sensie z wyboru i ze z wlasnej
              > woli mozna sie z tej ulicy wydostac.

              Yy, a co na ten temat napisał Hugo-Bader, bo nie zauważyłam?
              • monika.c Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 18:41
                No to moze nieuwaznie czytalas ;)

                Poza tym Ciebie raczej nic nie przekona, bo zajmujesz sie, jak widze tropieniem
                bledow u autora i potwierdzaniem swojej tezy, ze oszukuje czytelnikow.
          • bruna6 Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 09:02
            Rozumiem, ze teatru lub kina tez unikasz, bo wszak to przebrani za
            kogos aktorzy, a nie ktos prawdziwy?
            Przebierz sie tez za bezdomonego i zyj na ulicy, dla wiekszego
            realizmu badz nim przez miesiac, wyhoduj wlasny zapach, czarne
            paznokcie, szope na glowie. Zaprzyjaznij sie z kolega z branzy.
            Nagrywaj wszystkie jego historie na ukryty dyktafon, potem kropka w
            kropke przepisz, bez zadnej ingerencji. Ciekawam efektu literackiego.
        • bling.bling Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 11:00
          > A dlaczego wg ciebie to nie jest dobry reportaz?

          Bo autor nie jest bezdomnym lumpem, jest przebierancem, sciema z bezpiecznym azylem. I jeszcze mu za to placa.
          Bo to ckliwe historie jaki to ten swiat jest zly i paskudny i nieczuly sa dobre pisane ku pokrzepieniu nie tych biednych ludzi a zadowolonych z siebie czytelnikow. Ma poruszac sumienie? Czyje? Tzw spoleczenstwa? Po to by to spoleczenstwo moglo zagrzmiec po lekturze w niedzielny poranek ze przeciez "powinni cos z tym zrobic!!!" "Jacy ci ludzie sa nieczuli!!" po czym zadowoleni z siebie i swojej wspolczujacej reakcji oddac sie kontemplacji kolejnego odcinka ju can dens.
          Kicha a nie reportaz. Absolutny szczyt zenady reporterskiej. Bylem lumpem, bylem prostytutka, zbieralem jablka we francji, jechalem tramwajem, dlubalem w nosie itd. cala gama pomyslow na wielostronicowy reportaz przebieranca z legitymacja prasowa ktora bohaterski reporter zostawil w domu!!! O matko jakie napiecie!!
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 11:28
            > Bo to ckliwe historie jaki to ten swiat jest zly i paskudny i
            > nieczuly sa dobre pisane ku pokrzepieniu nie tych biednych ludzi a
            > zadowolonych z siebie czytelnikow.

            Trafione w dziesiątkę.
            • monika.c Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 18:43
              Czytam Was tutaj i tak sie zastanawiam - jakie wy wszyscy macie w takim razie
              osiagniecia w ulepszaniu swiata?
              Wszyscy macie wiele rad i krytycznych komentarzy - mam nadzieje, ze sa one
              poparte wieloma osobistymi sukcesami.
              Czy tylko tak beinteresownie zajmujecie sie udzielaniam rad na temat tego, co
              powinno sie robic?
    • swan_ganz jeszcze trochę i wszyscy będziecie w tej redakcji 28.09.09, 20:15
      wyglądać i egzystowac jak ten Charlie... :-)
      • maxik-g ...Bo TY tak mówisz? 30.09.09, 11:44
    • lew.nemejski Walka klas trwa! 28.09.09, 20:59
      Panie Jacku, dobry reportaż. Dziękuję także za 'Białą gorączkę'.
      Pozdrawiam Pana
      • emarcki Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 21:24
        Zgadzam się; pan Jacek, podobnie jak Kapuściński, po prostu potrafi wejść między
        ludzi.
        • zgryzliwyzenek Bez przesady 30.09.09, 08:38
          "Zgadzam się; pan Jacek, podobnie jak Kapuściński, .."

          Bez przesady, Kapuscinski to inna liga,

          Z tego tekstu , nic nie wynika , i ten lzawo-naiwny, styl
          udawanego prostaczka..

    • pangalaktyk Panie Jacku... 28.09.09, 21:21
      Jest Pan największy...
      • marcowsky Re: Panie Jacku... 28.09.09, 23:56
        podziwiam Pana za tą kreacje i wszystkie reportaże.Jest Pan Wielki;)
    • pndapetzim Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 22:41
      sp-adl napisał:

      > Selekcja faktyczniejest ponizajaca . Ale jak mozna zrozumiec ludzic
      > ktorzy sie jej poddaja ?
      >


      Taki model biznesowy i jak widać zaspokaja potrzeby wielu ludzi (jak wiadomo
      każdy z nas ma inne).

      > Artykul bardzo dobry. Daje do myslenia o czasach obecnych .
      > Moze kiedys jednak bylo lepiej ...

      Czytanie ze zrozumieniem się kłania bo z artykułu wynika raczej przeciwny wniosek.
    • yenna_m Walka klas trwa! 28.09.09, 23:00
      fantastyczny artykul :)
    • es_zet_pe Re: Walka klas trwa! 28.09.09, 23:11
      Świetny reportaż, bezdyskusyjnie. Jacek Hugo-Bader to jedna z kilku piszących
      osób, dla których jeszcze warto czytać "Wyborczą". Przejmujące. Ale co do samej
      wymowy, pan Hugo_Bader powinien się zastanowić kto ten świat z selekcją i walką
      klas zbudował? Czy nie czasem sama "Wyborcza" jest jego współtwórcą?
    • nobliwy Walka klas trwa! 28.09.09, 23:20
      JHB jest człowiekiem skompromitowanym, kto tego nie widzi nie chce żyć w prawdzie
    • piggy1 Walka klas trwa! 29.09.09, 01:14
      Rewelacyjny tekst. Co nie zaskakuje, gdy się spojrzy na nazwisko
      reportera. Tak trzymać, panie Jacku. Pozdrawiam. Elzbieta
    • atojaxxl Identyczną scenę 29.09.09, 08:46
      w luksusowym salonie samochodowym, z prawie identyczną wypowiedzią sprzedawcy
      opisuje autor opowiadania "Cud purymowy", na podstawie którego napisano
      scenariusz filmu pod tym samym tytułem :)
      • swan_ganz Re: Identyczną scenę 29.09.09, 10:41
        > w luksusowym salonie samochodowym, z prawie identyczną
        wypowiedzią sprzedawcy opisuje autor opowiadania "Cud purymowy"


        .... bo rozumiesz... redaktorzy wyborczej sa wyrobieni literacko :-)
        Może Jacek powinien scenografa Karpińskiego przeciagnąć po sądach za
        plagiat? :-)
        • ready4freddy Re: Identyczną scenę 30.09.09, 14:35
          swan_ganz napisał:

          > > w luksusowym salonie samochodowym, z prawie identyczną
          > wypowiedzią sprzedawcy opisuje autor opowiadania "Cud purymowy"

          >
          > .... bo rozumiesz... redaktorzy wyborczej sa wyrobieni literacko :-)
          > Może Jacek powinien scenografa Karpińskiego przeciagnąć po sądach za
          > plagiat? :-)

          moze ty bys cos napisal? reportaz z zycia trola, to moze byc dobre! pojdzie do
          dzialu "technologie".
          tak nawiasem mowiac, taki pan od scenariuszy to sie nazywa scenarzysta,
          scenograf to ktos zupelnie inny.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Identyczną scenę 30.09.09, 11:33
        > w luksusowym salonie samochodowym, z prawie identyczną wypowiedzią sprzedawcy
        > opisuje autor opowiadania "Cud purymowy", na podstawie którego napisano
        > scenariusz filmu pod tym samym tytułem :)

        Znaczy, kto od kogo zrzynał?
    • varberg Brawo ochrona!! 29.09.09, 14:32
      Fajny reportaż, nie rozumiem jedynie pretensji autora do ochrony
      hotelu i dworca.
      Czy to normalne żeby bezdomny wałęsał się po korytażach hotelowych?
      Myślę, że nie i większośc gości sobie tego nie życzy. Próba wjeścia
      do hotole po raz czwarty właściwie po nic była bez sensu a ochrona
      wykazała sie anielską cierpliwością.

      Podobnie na dworcu. Ławka to nie leżak dla bezdomnych, suży do
      siadania. Ochrona powinna dbać właśnie o to żeby żaden śmierdziel na
      niej nie kwitł bo potem wstręt na takiej usiąść.
      Zamożność nie ma tutaj nic do rzeczy, chodzi o higienę...
      • monika.c Re: Brawo ochrona!! 29.09.09, 21:32
        A masz jakis pomysl na to, gdzie ten bezdomny ma zadbac o swoja higiene i wyprac
        swoje smierdzace ubranie?
        • varberg Re: Brawo ochrona!! 30.09.09, 01:53
          w schronisku dla bezdomnych. problem w tym ze tam nie wolno pić...
          pozatym to jego sprawa, nie moja.
        • kindofmagic Re: Brawo ochrona!! 30.09.09, 09:48
          u ciebie w domu? w schronisku? na squocie?
        • aro7 podobno są łaźnie dla osób bezdomnych 30.09.09, 10:09
          są też dzienne domy pomocy społecznej.
          Sam autor przyznaje pod koniec, że na klatce gdzie nocował smród osiągnął takie
          apogeum, że nie mógł wytrzymać. Co mają zrobić mieszkańcy tej klatki? kiedy
          bezdomni nie tylko tam śpią ale także obsrywają ją i obsikują do woli?
          Ciekawa mentalność ludzi, co wolą bez mediów mieszkać i wynosić kupy w gazetach
          by postawić na swoim- a właściwie na cudzym..
          Podobnie z "biednym parkingowym" co się na pusto musi nalatać a te chamskie,
          pazerne szofery nie chcą mu z góry , najlepiej z 10 odpalić za "nierysowanie" auta..
        • fb_e Re: Brawo ochrona!! 30.09.09, 10:12
          W noclegowni (tylko, że tam należy przyjść trzeźwym, a to jest gigantyczny
          problem). W jeziorze pod miastem. W hipermarketowym kiblu. Trzeba tylko chcieć...
          Przy okazji, "zarobek" na żebraniu rzędu 30 zł dziennie to więcej, niż ja i
          wielu moich znajomych dostawało w swojej pierwszej pracy - 8 h w fabryce. Kumpel
          się z tego utrzymywał.
          Zdaję sobie sprawę, że spora część tych ludzi nie wybrała sobie takiego losu.
          Ale akurat dawanie pieniędzy na ulicy i wpuszczanie ich w różne miejsca nie jest
          dobrą metodą pomocy, raczej im pomaga kontynuować ten styl życia. Tymczasem
          powinno się ich zachęcać do wyjścia z bezdomności! I są organizacje, które się
          tym zajmują.
        • czwarty.wymiar Może u ciebie w domu? 30.09.09, 10:13
          Skoro jesteś taka mądralińska, to może u ciebie w domu niech sobie wypiorą. Wpuścicsz?
        • wielki_czarownik Oczywiście, że mam 30.09.09, 11:00
          1. Noclegownia (ale tam trzeba być trzeźwym).
          2. Łaźnia publiczna (są takie - np. we Wrocławiu Caritas prowadzi).
          3. Dzienny dom opieki społecznej.
          • monika.c Re: Oczywiście, że mam 01.10.09, 18:38
            Ogladalam kiedys bardzo ciekawy program w BBC o bezdomosci - od tej pory inaczej
            patrze na ten problem.
            Problem picia byl tam poruszany wielokrotnie i jest to faktycznie dramat, ktory
            uniemozliwia wyjscie z bezdomosci.
            Formula programu polegala na tym, ze Brytyjscy celebryci starali sie przezyc
            pare dni na ulicach Londynu jako bezdomni - bez pieniedzy, bez telefonow itp, do
            tego zima.
            Na ulicy pije sie czesto, zeby przezyc, zeby zapomniec - trudno niestety
            przestac, bo z problemem zostaje sie samemu. bezdomni zdaja sobie sprawde z
            problemow, ktore ich pocie powoduje, ale nie potrafia sobie z tym poradzic.
            My bardzo latwo oceniami - bo w koncu powinni sie wziac w garsc, przestac pic,
            isc do pracy i zyc jak ludzie. A bezdomnemu nikt pracy nie da, bo smierdzi, bo
            nie ma gdzie mieszkac. A bezdomny nie ma gdzie mieszkac, bo nie ma pracy i kolo
            czesto sie zamyka.

            Tak wiec to wszystko nei jest takie proste, jak nam sie wydaje. Latwo oceniac,
            latwo dawac inym 'nasze' rozwiazania...
            • georg_l Re: Oczywiście, że mam 01.10.09, 21:04
              Gmina w której mieszkam jakiś czas temu chciała sprzedać budynek z
              którym nie miała co zrobić. Budynek to była rudera (40m2 na 3 arach)
              ale nadająca się do zamieszkania (nie kapało, były drzwi i okna) i
              stosunkowo łatwa do remontu. Ostateczne próbowano ten budynek
              sprzedać za 2000 zł – to jest kwota dostępna nawet dla bezdomnego. Z
              całą pewnością budynek ten był lepszy niż ławka na dworcu i lepszy
              od altanek do których włamują się czasami bezdomni.

              Inna możliwość.
              Wiele firm poszukuje nocnego stróża, idealne miejsce pracy dla
              bezdomnego. Dużo nie zarobi ale też nie napracuje się a zwykle nie
              ma problemu żeby zamieszkał w stróżówce. Znam bezdomnych którzy w
              ten sposób sobie radzą (tylko trzeba chcieć).

              Jeszcze inna możliwość.
              Są ośrodki pomagające bezdomnym, niestety, wymaga się w nich od
              bezdomnych współpracy w wychodzeniu z bezdomności.

              Sprawa alkoholu.
              Proszę wybaczyć ale to co piszesz to brednie. W zimie alkohol nie
              umożliwia przeżycia na mrozie, dokładnie przeciwnie, zabija.
              Powoduje on (nie wdając się w techniczne szczegóły) znaczne
              zwiększenie utraty ciepła przez organizm, owszem, krótkotrwale daje
              odczucie ciepła (bowiem uciekając ciepło to ogrzewa) ale ostatecznie
              kończy się to wychłodzeniem organizmu i śmiercią.
              • monika.c Re: Oczywiście, że mam 01.10.09, 23:15
                Ja chetnie poznam bezdomnego, ktory dysponuje suma 2000 PLN.

                Poza tym bezdomnosc w wiekszosci wynika z pewnej bezradnosci zyciowej poloczonej
                z nieszczesliwym przypadkiem, braku rodziny badz jej wsparcia. Czasami jest
                wyborem oczywiscie.
                Nie sadze, ze mozna sie z niej o wlasnych silach wydostac.

                Pytanie, czy my, jako ludzie, ktorym sie udalo, powinnismy poczuwac sie do
                obowiazku, zeby tym ludziom pomagac. Czy cos im sie od nas nalezy?
                Ja uwazam, ze sie nalezy, ale kazdy powinien oceni to na wlasny rachunek.
                Ocenic sytuacje, ale nie oceniac ludzi
                • georg_l Re: Oczywiście, że mam 02.10.09, 13:06
                  Chcąc poznać bezdomnego (w każdym razie człowieka ulicy) który
                  dysponował kwotą 2000 zł proszę jeszcze raz przeczytać komentowany
                  artykuł. O ile mnie pamięć nie myli ktoś tam chwalił się że
                  jednorazowo dostał sporo ponad tysiąc euro.
                  Poza tym wyjątkowym przypadkiem inni też „zarabiali” powyżej stu
                  złotych dziennie! Proszę mi nie wmawiać że w ten sposób nie da się
                  bardzo szybko odłożyć 2000 zł.

                  Co do zaś naszego obowiązku – tak i nie.
                  Tak, ponieważ uważam że prawo do życia jest podstawowe i należy
                  każdemu (nawet jeśli jego sytuacja jest w 100% zawiniona) zapewnić
                  środki by nie zginął z głodu czy zimna (i podstawowych chorób).
                  Dlatego też nie mam nic przeciwko temu żeby z moich podatków
                  utrzymywane były różne ośrodki oferujące nocleg i jedzenie dla
                  potrzebujących. Więcej, zdarza się że niezależnie od podatku takie
                  instytucje wspieram.
                  Uważam że powinni też mieć zapewnioną pomoc doradczą jak wyjść z
                  bezdomności.
                  Nie, ponieważ nic ponad to takim ludziom się nie należy.
                  • monika.c Re: Oczywiście, że mam 02.10.09, 23:21
                    No wiec bezdomny ma juz te 2000 PLN, uzbierane, odlozone cudem. jak teraz ma sie
                    dowiedziec o przetargu, jak ma sie na ten przetarg dostac w swoim smierdzacym
                    ubraniu? jak przebrnac przez straznikow w urzedzie, przez sekretarki, przez
                    urzednikow?
                    No i w ogole jak sie dowiedziec, mieszkajac na ulicy bez zameldowania, ze w
                    ogole mozna cos takiego zrobic?
                    • georg_l Re: Oczywiście, że mam 05.10.09, 12:57
                      Pokaż mi proszę dowolny urząd do którego nie wpuszczą bezdomnego,
                      nawet śmierdzącego.
                      Oczywiście, również w tym przypadku bezdomny ma prawo wcześniej się
                      umyć ale nawet jeśli tego nie zrobi to urzędnicy będą musieli go
                      znieść (urząd to nie restauracja). Gdyby było inaczej to zapewniam
                      że JHB polazłby do urzędów a nie hoteli i restauracji.
                      Poza tym warto przypomnieć że na gminie ciąży ustawowy obowiązek
                      wspierania osób potrzebujących pomocy – zgodnie z art. 17 ust 1 pkt
                      3 ustawy o pomocy społecznej obowiązkiem gminy jest udzielanie
                      schronienia, zapewnienie posiłku oraz niezbędnego ubrania osobom
                      tego pozbawionym – od tego obowiązku gmina nie może się uwolnić
                      nawet jeśli inne osoby fizyczne lub prawne zobowiązane są do
                      świadczenia takiej pomocy.
                      Poza tym warto też wspomnieć że trudno jest kogokolwiek pozbawić
                      prawa do lokalu (bez uprawnienia go do otrzymania lokalu socjalnego)
                      jeśli naprawdę się o to sam nie będzie bardzo starać.
    • psm345 Walka klas trwa! 29.09.09, 16:53
      "...selekcja przed nocnymi klubami. Tego Charlie najbardziej
      nienawidzi, bo (tak myśli swoim małym rozumkiem) - zaczyna się od
      selekcji na ulicy, w lokalu, a kończy na rampie kolejowej..."

      No i tu sie autor powaznie zagalopowal. Tak jak przed kilku dniami
      sad, slusznie moim zdaniem, uznal ze ksiadz nie mial prawa porownac
      Alicji Tysiac do zbrodniarzy hitlerowskich tak samo i dzis
      nalezylaloby powiedziec ze pan Jacek Hugo-Bader nie mial prawa
      porownac osob selekcjonujacych przed klubami do tych
      selekcjonujacych na ramapach kolejowych.
      Absolutnie zbyt gruba przesada, ktorej nie usprawiedliwia efekt
      literacki.

      Ja do takich klubow nie chodze, ale gdybym tam, czy w jakimkolwiek
      klubie byl to nie chcialbym zeby kolo mnie siedzial ktos smierdzacy.
      i niewazne czy jest to bezdomny zul, ekscentryczny artysta, czy
      radykalny ekolog, ktory dba o swiatowe zasoby wody.

      Moze nazwie mnie pan faszysta, ale moze dobrzeby bylo wprowadzic
      taka selekcje takze w srodkach komunikacji miejskiej. Takze ze
      wzgledu na smrod. I nie dotyczylaby ona tylko bezdomnych. Nikomu nie
      przeszkadza to ze ktos ma niemodna marynarke czy buty nie do pary,
      ale kilkudniowy odor terroryzuje wszystkich naokolo.
      • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 12:19
        Jest różnica pomiędzy kobietą położoną w dramatycznej sytuacji, która ryzykuje
        życie, decydując się na urodzenie dziecka, i przy tym niepewny los swoich
        dzieci, a selekcjonującymi rozbawione towarzystwo ochroniarzami, którzy robią
        tak, by pewnym osobom było jeszcze lepiej. Jest to ostre ale uprawione porównanie.

        A może by wprowadzić w środkach komunikacji taką selekcję, że by np. Ciebie nie
        wpuszczać do nich? Podobnie zakazać Ci wstępu do restauracji, sklepów
        ogólnospożywczych i galerii handlowych ? Może by tak pozwolić Ci tylko na
        egzystowanie jako-takie, np. na dworcu ? Może nazwiesz mnie faszystą, ale myślę,
        że dobrze byłoby wprowadzić taką selekcję. Takie pokłady braku wrażliwości
        terroryzują wszystkich wokół.
        • psm345 Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 13:56
          > Jest różnica pomiędzy kobietą położoną w dramatycznej sytuacji,
          która ryzykuje
          > życie, decydując się na urodzenie dziecka, i przy tym niepewny los
          swoich
          > dzieci, a selekcjonującymi rozbawione towarzystwo ochroniarzami,
          którzy robią
          > tak, by pewnym osobom było jeszcze lepiej. Jest to ostre ale
          uprawione porównan
          > ie.
          Porownanie chyba jednak nie uprawnione bo niewpuszczenie do klubu
          nie jest tym samym co skazanie na smierc. No, chyba ze ktos bez
          klubu zyc nie moze :)

          > A może by wprowadzić w środkach komunikacji taką selekcję, że by
          np. Ciebie nie
          > wpuszczać do nich? Podobnie zakazać Ci wstępu do restauracji,
          sklepów
          > ogólnospożywczych i galerii handlowych ? Może by tak pozwolić Ci
          tylko na
          > egzystowanie jako-takie, np. na dworcu ? Może nazwiesz mnie
          faszystą, ale myślę
          > ,
          > że dobrze byłoby wprowadzić taką selekcję. Takie pokłady braku
          wrażliwości
          > terroryzują wszystkich wokół.

          A dlaczego atakujesz mnie personalnie? Ja, wierz mi, nie smierdze i
          dlatego nie wiem z jakiego powodu mialbym nie byc wpuszczony do
          autobusu czy restauracji. Ja nie mowie o niewpuszczaniu bo tak sie
          komus podoba, ale o tym zeby niewpuszczac jak ktos smierdzi,
          zwlaszcza jak ktos ma dom ale sie nie myje albo nie pierze ubran.
          Czy lubisz siedziec w autobusie czy jesc w restauracji gdy ktos obok
          smierdzi?
          • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 14:04
            Zaatakowałem personalnie, bo to co mówisz jest złe. Brzydki zapach przeszkadza
            mi tak samo jak Tobie. Pomysł, żeby nie wpuszczać takich ludzi tu i ówdzie, jest
            zły. A ja proponuje, żebyś to przemyślał, co by było, gdyby Ciebie ograniczyć do
            dworca, tylko dlatego boś głupi? Ćwiczenie na sobie zawsze pomaga zrozumieć
            drugiego człowieka.
            • psm345 Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 15:51
              > Zaatakowałem personalnie, bo to co mówisz jest złe. Brzydki zapach
              przeszkadza
              > mi tak samo jak Tobie. Pomysł, żeby nie wpuszczać takich ludzi tu
              i ówdzie, jes
              > t
              > zły. A ja proponuje, żebyś to przemyślał, co by było, gdyby Ciebie
              ograniczyć d
              > o
              > dworca, tylko dlatego boś głupi? Ćwiczenie na sobie zawsze pomaga
              zrozumieć
              > drugiego człowieka.

              Roznica w tym ze glupota nie smierdzi!!!

              A jezeli smrod ci przeszkadza to dlaczego go tolerujesz?

              A tak poza tym moze sie umowimy ;) zaczynasz mi sie dziwnie podobac.
              • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 30.09.09, 16:17
                Głupota jest gorsza niż smród, bo smród śmierdzi, a głupota krzywdzi tak jak
                żaden smród nie jest w stanie. Może głupota doprowadzić porządnego człowieka na
                skraj, a może też doprowadzić tego porządnego człowieka, by skrzywdził innego, i
                to tak, jak sobie porządny nie wyobraża nawet, a tylko dlatego, że mu ów drugi
                zalatuje. Głupota może także doprowadzić do tego, żeby zanegować, że jest tutaj
                w ogóle problem. Głupota mówi, że drugi człowiek jak cuchnie - to niech się do
                diabła umyje i nie przeszkadza.
              • monika.c Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 18:47
                Wiesz, wiele rzeczy nam przeszkadza, a tolerujemy.
                Czy tylko czysci i pachnacy maja prawo do wygodniejszego zycia i funkcjonowania
                w spoleczenstwie????

                Jaki bedzie nastepny krok - moze ci, ktorzy nie toleruja brzydoty ustala, ze np.
                szpetni nie moga wchodzic do restaracji w czasie, gdy oni spozywaja lunch, bo
                psuje im sie od tego apetyt?

                Tez nie chce Cie atakowac personalnie, ale Twoje pomysly sa absurdalne
                • georg_l Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 21:14
                  Smród w sposób naturalny zniechęca do jedzenia (jest to mechanizm
                  obronny organizmu – zepsute jedzenie zwykle wydzielało przykry
                  zapach, w procesie ewolucji tym którym smród przeszkadzał w jedzeniu
                  było łatwiej – rzadziej ulegali zatruciom i mieli większe szanse na
                  reprodukcję – i teraz jest ich znacznie więcej). Do restauracji
                  (szczególnie lepszej) idzie się żeby zjeść coś z przyjemnością (za
                  to się ekstra płaci) – osoba intensywnie śmierdząca niszczy to za co
                  płacisz.

                  Co do zaś tolerancji – tolerujemy to co bezpośrednio nie wpływa na
                  możliwość realizacji naszych praw. Nikt przy zdrowych zmysłach nie
                  toleruje zachowań które w sposób oczywisty w jego prawa godzą (chyba
                  że jest to efekt pewnej umowy – tolerancja za tolerancję – w
                  przypadku bezdomnych jednak brakuje elementu wzajemności).
                  • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 21:45
                    Z przyjemnością z restauracji nie tylko lepszych, ale i gorszych wypraszałbym
                    osoby psychopatyczne - takie jak Pan. Ale nie możemy tego robić. Nie możemy tego
                    robić, bo by Pan wówczas pozostał na zawsze stracony. A jest jeszcze szansa.
                    • georg_l Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 21:51
                      Czy Pan zdaje sobie sprawę z tego o co Pan tu walczy?

                      Chciałby Pan wyprosić mnie ze względu na moje poglądy – no naprawdę,
                      idealnie to pasuje do służb bezpieczeństwa w państwach
                      totalitarnych. Innymi słowy wolność przekonań nie ma dla Pana
                      większego znaczenia, ale już wolność do śmierdzenia w luksusowych
                      restauracjach kreuje Pan na wartość podstawową.
                      • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 21:58
                        Za Pana poglądy w demokratycznym państwie prawa - zamyka się w więzieniu. Proszę
                        je bardziej wyeksponować, a sam Pan zobaczy.
                        • georg_l Re: Walka klas trwa! 02.10.09, 13:22
                          Widzę że nie rozumie Pan co to jest demokratyczne państwo prawa.
                          Chyba myli się to Panu z KRLD.
                          • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 02.10.09, 13:40
                            georg_l napisał:

                            > Widzę że nie rozumie Pan co to jest demokratyczne państwo prawa.
                            > Chyba myli się to Panu z KRLD.

                            Szanowny obywatel georg nie tak dawno przyznał się, że chętnie zapłaci za
                            pobicie, a już konsekwencji takich pomysłów nie chce brać na siebie, i straszy
                            tutaj KRLD. Jest to pomysł przestępczy i proszę nim nie epatować. Nie dlatego,
                            że Pan jest w stanie kogoś przekonać, ale robi Pan z siebie cymbała.
                            • georg_l Re: Walka klas trwa! 02.10.09, 21:09
                              Nie mając argumentów zaczął Pan już jakiś czas temu kłamać. Do tego
                              dochodzą epitety. Czy jest jeszcze sens prowadzić dyskusję? Wszyscy
                              już wiedzą że jest Pan po prostu pospolitym trolem.
                              • tomeczeka Re: Walka klas trwa! 02.10.09, 22:22
                                georg_l napisał:

                                > Nie mając argumentów zaczął Pan już jakiś czas temu kłamać. Do tego
                                > dochodzą epitety. Czy jest jeszcze sens prowadzić dyskusję? Wszyscy
                                > już wiedzą że jest Pan po prostu pospolitym trolem.

                                Wszyscy. To rzeczywiście niezwykłe, że dyskusja Pana zawsze jest podziwiana
                                przez wszystkich. Musi być ich sporo. Przyznał się Pan do chęci zlecenia pobicia
                                za pieniądze. To spektakularne, ale wcale już nie tak bardzo dzisiaj, także
                                pierwszą lepszą głupotą, Pan wszystkich tym znęci.

                                Proszę mi powiedzieć: dlaczego Pan uparcie robi sobie krzywdę ? Pan jest
                                człowiekiem interesu, to proszę powiedzieć jaki w tym jest Pana interes.
                                • georg_l Re: Walka klas trwa! 05.10.09, 13:06
                                  Przykro mi ale dyskusja z Panem straciła jakikolwiek sens.
                                  Można dyskutować jeśli druga strona zgadza się że dyskusją rządzą
                                  prawa logiki i zgadza się na nie używanie kłamstw (zwłaszcza gdy
                                  zostanie na nich – jak Pan – złapana) – o Panu tego powiedzieć nie
                                  można. Proszę traktować więc tę odpowiedź jako ostatnią którą do
                                  Pana kieruję, wszelkie inne Pana wpisy odnoszące się do moich
                                  wypowiedzi będą co najwyżej podsumowywane przypomnieniem tej
                                  odpowiedzi.
                  • monika.c Re: Walka klas trwa! 01.10.09, 23:17
                    Ogolnie to mam Pan wybor - moze Pan zawsze restauracje opuscic. Albo postawic na
                    selekcje.

                    Ja wole zyc w spoleczenstwie, ktore nie wyklucza za ulmosnosci.
                    • georg_l Re: Walka klas trwa! 02.10.09, 13:19
                      Tak, właśnie tak to działa.
                      Luksusowe restauracje które nieodpłatnie goszczą meneli bardzo
                      szybko tracą swoją podstawową klientelę i bankrutują.
                      W mieście w którym kiedyś mieszkałem był bar dworcowy – bar ten nie
                      był luksusową restauracją tylko czymś w rodzaju baru mlecznego.
                      Właściciel baru postanowił w określonych godzinach wydawać bezpłatne
                      obiady bezdomnym, bardzo szybko jednak przestał bowiem (pomimo
                      doskonałego położenia) przychodzili do niego już tylko bezdomni.

                      Każdy ma prawo oczekiwać że otrzyma usługę jakiej oczekuje. Każdy ma
                      też prawo oczekiwać że idąc do restauracji i płacąc dużo więcej niż
                      tylko za jedzenie nie będzie musiał siedzieć w smrodzie. Brak smrodu
                      jest wliczony w cenę!
                      Jeśli ktoś przychodzi i zaśmierdza lokal to odbiera innym to za co
                      zapłacili – okrada ich z tego, obowiązkiem właściciela lokalu jest
                      do tego nie dopuścić.

                      Co się zaś tyczy wykluczenia – bezdomny ma prawo umyć się (na wielu
                      stacjach benzynowych prysznic to tylko kilka złotych a są i
                      darmowe), czysto się ubrać (nieduży wydatek w lumpeksie) i o ile ma
                      jeszcze pieniądze to przyjść do luksusowej restauracji. Nie jest
                      wykluczony on tylko jego smród.
                      • monika.c Re: Walka klas trwa! 02.10.09, 23:23
                        A myslisz, ze po wprowadzeniu tej twojej selekcji selekcji, ktos wpusci
                        bezdomnego do lazienki na stacji benzynowej?

                        • georg_l Re: Walka klas trwa! 05.10.09, 12:30
                          Po pierwsze jakiej selekcji? Wydaje mi się że chyba warto sobie tę
                          sprawę wyjaśnić bowiem jest to źródło nieporozumień.
                          Jeżeli wprowadzimy selekcję ludzi względem kryterium na które nie
                          mają oni żadnego wpływu (np. kolor skóry czy narodowość) to taka
                          selekcja jest w znakomitej większości przypadków niedopuszczalna
                          (zdarza się jednak że i taka selekcja jest uzasadniona – jeśli np.
                          będziemy kręcić film o Juliuszu Cezarze to raczej mało prawdopodobne
                          żebyśmy w jego roli obsadzili murzyna, niezależnie od tego jak
                          dobrym by był aktorem). Normalna jest jednak selekcja której
                          podstawą są kryteria na które ludzie mają wpływ.
                          Dla zdecydowanej większości np. jest zrozumiałe że nie wolno
                          prowadzić samochodu temu kto nie zdał egzaminu na prawo jazdy. Jest
                          to pewna selekcja ale każdy (o ile pominiemy tych którym ze względu
                          na stan zdrowia lub z powodów karnych tego zrobić nie wolno) ma
                          prawo przystąpić do egzaminu.
                          Tak samo sprawa ma się z restauracjami – nie wolno do nich wchodzić
                          tym którzy śmierdzą ale mają oni oczywiście prawo się umyć.

                          Zwróć uwagę że wszyscy podlegamy takiej czy innej selekcji –
                          przykładowo, mam wystarczające kwalifikacje żeby zatrudnić się jako
                          dyrektor techniczny (główny technolog) np. w cementowni, ponieważ
                          jednak mam również kwalifikacje do wykonywania innego zawodu i na
                          niego się zdecydowałem to obejmuje mnie ustawowy zakaz podejmowania
                          jakiegokolwiek zatrudnienia w innym charakterze (ewentualnie mogę
                          się zatrudnić na jakiejś uczelni) – to jest dopiero selekcja. ;)

                          Po drugie, nie wiem jak korzysta się z pryszniców na stacjach
                          benzynowych ale przypuszczalnie podobnie jak z toalet. Wątpię żeby
                          były z tym jakieś problemy – w końcu zwykle idą się tam myć osoby
                          które już tej kąpieli naprawdę potrzebują.
                          Nie zapominaj też i o tym że prysznice na stacjach benzynowych to
                          była tylko jedna z możliwości.
    • ludwikowiec Jeśli komuś jest żal tych nierobów 30.09.09, 09:15
      No cóż, oddaj im swoją comiesięczną wypłatę! A najlepiej przygarnij do domu i
      wypuść dopiero gdy nie będziesz już miał niczego co da się ukraść...
    • gate.of.delirium Bravo GW ! Teraz 200 % czytelników ma spokojne... 30.09.09, 09:37
      sumienie :))
      Bo akcje typu "wyrywanie chwasta" prowadzone przez łysych osiłków,
      kopanie bezdomnych na śmierć, podpalanie żywcem w altankach
      działkowych, podawanie im dziwnych szczepionek przez koncerny
      farmaceutyczne, itp. jako nie opisane w tym łzawym reportażu, po
      prostu nie isnieją.
      Można spokojnie patrzeć na świat przez różowe okulary koncernu
      Agory...
      • maxik-g Masz kompleks na punkcie Agory? 30.09.09, 11:46
        Zatrudnij się tam, to ci minie. I problem z głowy.
        • gate.of.delirium Od kiedy ściemnianie jest robotą ? 30.09.09, 12:32
          maxik-g napisał:

          > Zatrudnij się tam, to ci minie. I problem z głowy.
          Na taką robotę to ja hooy kładę...
        • dr.zymala Re: Masz kompleks na punkcie Agory? 30.09.09, 15:50
          > Zatrudnij się tam, to ci minie. I problem z głowy.

          Ja bym chciał, ale nie zatrudnią, bo mam napletek ;-)
      • hela6 Re: Bravo GW ! Teraz 200 % czytelników ma spokojn 30.09.09, 14:34
        > podpalanie żywcem w altankach
        > działkowych,

        Jak na razie to mnie menelstwo spaliło altankę. Mnie i moim sąsiadom. Sukcesywnie, po kolei zaprószali ogień. Ostatniej zimy w ten sposób spłonęło 5 altanek.
        Kocham Was Panowie menele i cieszę się ze mogliście się zabawić przy ognisku.
    • mmarcinj Walka klas trwa! 30.09.09, 09:56
      takie rzeczy powinni przedstawiac w gimnazjach.... dobrze by było..
    • uwagiluzne Walka klas trwa! 30.09.09, 10:04
      "Ale do każdego musisz pobiec, żeby cię jaki wieśniak z Ciechanowa nie
      wyprzedził. Przyjeżdża taki i mówi, że jego parking jest, a ja z dziada
      pradziada warszawiak jestem i dziad jeden będzie mi mówił, czy ja mogę
      zarabiać na parkingu". :D :D
    • ktos210 Walka klas trwa! 30.09.09, 10:20
      zbyt długie przez to staje się nudne, od połowy czytałem już po łebkach i
      końcówkę. Ale żadna rewelacja chociaż pomysł fajny.
    • tim.tirimtim wielki szacun dla autora! 30.09.09, 10:27
      Fantastyczny tekst! szczególnie ten kawałek o wieśniaku z Ciechanowa i
      słownictwo królowej Różyca ;)
    • mamaala Walka klas trwa! 30.09.09, 10:40
      piękne i mądre! Oby więcej takich dziennikarzy! Od dziś kupuje GW nie tylko w soboty ale i raezm z DF!
      • eger7 OD LAT NIE MA komisariatu na Jezuickiej !!! 30.09.09, 10:48
        wszystko cacy tylko od lat NIE MA komisariatu na ul Jezuickiej na
        warszawskiej starówce to jakim cudem pan JHB w nim był w sierpniu
        br. ?????????????????????????????????????????????????
        • gate.of.delirium Nie wiesz ? Ctrl + c i Ctrl + V= nowy artykuł... 30.09.09, 11:22
          eger7 napisał:

          > wszystko cacy tylko od lat NIE MA komisariatu na ul Jezuickiej na
          > warszawskiej starówce to jakim cudem pan JHB w nim był w sierpniu
          > br. ?????????????????????????????????????????????????

          ... będę miał...
          Na tym łaśnie polega dzisiejsze dziennikarstwo, że przepisuje się
          stare artykuły nieco je modyfikując, albo i nie modyfikując. Grunt
          to wierszówka...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Hahaha, znowu go przyłapali 30.09.09, 11:30
          Hahaha, no i znowu go przyłapali na ściemnianiu. Delikatnie mówiąc.
          Przypominam, że ostatnio Hugo-Bader miał jeszcze gorszą wtopę:
          forum.gazeta.pl/forum/w,904,96532025,96823064,Ze_strony_www_feminoteka_pl.html
        • bling.bling Re: OD LAT NIE MA komisariatu na Jezuickiej !!! 30.09.09, 12:55
          Tak jak 16 lat temu zostawia w domu klucze, dokumenty, pieniądze i nawet legitymację prasową.

          Bohaterstwo pana reportera Jacka zasluguje na jakis order. Bo kto normalny wychodzi na miasto bez legitymacji prasowej!??! Kto jesli nie prawdziwy heros, nonkonformista potrafiacy wsluchac sie i dostrzec potrzeby najbiedniejszych bez zwazania na niewygody i wprost niewyobrazalne ryzyko poruszania sie po miescie bez swojej legitymacji prasowej, kto jesli nie prawdziwy nieskrepowany kagancem establishemntu as reportazu bylby w stanie wytkanc Policji ze prowadzi nielegalny i pozornie nie istniejacy komisariat na Jezuickiej w ktorym nie wiadomo jakich niecnych czynow sie dopuszacza, no kto?
          A to wszystko za co? Za te marne 25tys PLN/miesiac plus wierszowka ktora albo jest albo jej nie ma, za ta sluzbowa komorke bez limitu rozmow? Za plan emerytalny i darmowa opieke dentystyczna? Czy te blyskotki sa tego warte?
          Wazne ze swiat staje sie lepszy z kazdym wersem kolejnego reportazu pana Jacka
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: OD LAT NIE MA komisariatu na Jezuickiej !!! 30.09.09, 14:12
            Ja raczej zachodzę w głowę, skąd się bierze to grono wiernych fanów, które
            zawsze pierwsze wpisuje swoje zachwyty pod reportażami Hugo-Badera. "Pan jest
            papieżem reportażu", "Pan jest największy" itp.
            • yyayyo Re: OD LAT NIE MA komisariatu na Jezuickiej !!! 30.09.09, 18:10
              Właśnie, ja się na tym forum czuję jak w sekcie!
            • georg_l Re: OD LAT NIE MA komisariatu na Jezuickiej !!! 01.10.09, 08:51
              Jak to skąd – JHB zapewne ma kilku znajomych których prosi o
              zawrzeszczenie ewentualnych niewygodnych mu głosów krytyki.
    • zeberkaa Wszystko cacy, tylko.... 30.09.09, 11:05
      Czy ja mam udawać że smród nie śmierdzi? W imię jakiejś poprawności?
      Mój sąsiad śmierdzi tak, że zbiera mi się na wymioty gdy przejdzie klatką
      schodowa. W nocy lubi sobie głośno pokrzyczeć, bo tak mu w duszy gra. Czasem
      nawet cztery doby ujada. Jest człowiekiem wolnym, powiedziałby zapewne autor
      artykułu. Z nadmiaru wolności nie płaci za mieszkanie,bo musi gasić nadmierne
      pragnienie.
      Ma malowniczo obitą gębę i świdrujące wyblakłe oczka. Pewnie romantycznie
      byłoby poleżeć z nim w rowie, tak raz na 16 lat, ale żyć po sąsiedzku może nie
      koniecznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja