Dodaj do ulubionych

Puzel do puzla

27.09.09, 15:18
mnie tez probowano wrobic w zwiazek. czytalem gdzie, ze podobno 70-90% par poznaje sie "przez znajomych".

a wiec moj najlepszy przyjaciel byl dwa razy z dziewczynami, ktore mialy siostry. i z kazdym razem chciano mnie umowic z "siostra". a to najgorze, co moze byc - wciskac komus na sile. ja czulem od poczatku, ze to nie TA. ale co tam... wazne, ze miala urode laski, fajna, szczupla figure i popularnosc wsrod facetow... niestety jak widac - dla mnie to nie wystarczylo. gdy z nia przebywalem, nie mialem o czym gadac. jestem z siebie dumny: byc moze dzieki mnie jest jeden zwiazek/slub/rozwod mniej :)

ludzie !! nie dajcie se wciskac na chama druga polowke. pamietajcie !! to Wy musicie znalezc, poznac, samemu. milosci nie mozna kupic, czy dostac, tak po prostu. jedni ja znajda ale inni nie. trudno. badzcie soba i rozwijajcie swoje pasje (ja tez nie wiem czy Ja znajde, ale zyje :) )
Obserwuj wątek
    • rockclimber O tak związek partnerski jest tym co powinno 27.09.09, 15:44
      łączyć pary. Najlepiej opisuje go ten wywiad:
      kryskrys.wrzuta.pl/audio/7X1swZ9InWv
      I ja się zgadzam z nim.
      • szarak_44 To wcale nie żart ! 27.09.09, 18:39
        Dokładnie, żebyś widział :-) Takie związki "partnerskie" spośród
        małżeństw moich znajomych są najstabilniejsze.

        ---
        Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
        Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
        Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
        Jesteśmy Słowianie !

        • anonym_anonym Jak tak patrzę na rozwody moich znajomych 27.09.09, 19:47
          to raczej wybija się jedno "statut ekonomiczny" i wyłącznie to. Oczekiwania pań
          są większe niż możliwości ich mężusia :D Mówię o tych małżeństwach które nie
          mają dzieci , bo te z dziecmi się nie rozwodzą prawie wcale. Ale coż... można i
          charakterami sobie tłumaczyć.
          • corduroy ---------- Rozwód PRZED slubem :) ------------ 27.09.09, 20:30
            Biorąc pod uwage fakt, ze wszelkiego rodzaju formalności zwiazane z organizacją uroczystosci ślubnej planuje sie najczesciej juz z rocznym wyprzedzeniem, to ciekaw jestem jaki odsetek par rozmyśla sie jeszcze przed wypowiedzeniem sakramentalnego "TAK"? :)

            Co prawda w mojej karierze nie przydarzyła mi sie jeszcze tego typu "okoliczność" (zajmuje sie fotografią - min. ślubną) ale strasznie ciekaw jestem co na ten temat mówi statystyka ;)


            --
            www.TerraStudio.pl | PRACOWNIA KREATYWNEJ FOTOGRAFII SLUBNEJ
            www.TerraStudio.pl/blog | PRACOWNIA KREATYWNEJ FOTOGRAFII SLUBNEJ - BLOG
            • jaro_ss Bzdury, ale ludzie i tak bzdurnie patrzą na życie. 28.09.09, 07:33
              Małżeństwo to próba charakteru, które trzeba mieć i w związku (równie
              dynamicznie)kształtować. "niedopasowanie charakterów" znaczy, że mamy do
              czynienia z narcystycznie ukierunkowanymi osobowościami, nie chcącymi dopasować
              się do rzeczywistości i nie reagujące na dynamiczne zmiany.

              I tu jest pies pogrzebany.
              • kretynofil Wcale nie jestes taki madry... 28.09.09, 08:08
                ...jak Ci sie wydaje ;)

                > "niedopasowanie charakterów" znaczy, że mamy do czynienia z narcystycznie ukierunkowanymi osobowościami, nie chcącymi dopasować się do rzeczywistości i nie reagujące na dynamiczne zmiany.

                I tu sie mylisz. To znaczy, ogolnie masz racje, egoizm, nieumiejetnosc pracy nad zwiazkiem, mniejsza determinacja w dazeniu do kompromisu, sa przyczynami wiekszej ilosci rozwodow - ale to wcale nie stoi w sprzecznosci z artykulem, ktory chcialbys wyrzucic do kosza.

                Blad w Twoim rozumowaniu polega na tym, ze nie rozumiesz co przeczytales(?). Sto lat temu ludzie nie mieli dzisiejszego komfortu, ktorym jest mozliwosc rozejscia sie i poszukania lepszego partnera - a dzisiaj maja, i wlasnie ta umiejetnosc dopasowania sie do rzeczywistosci sklania ludzi do rozwodow...

                Twoje przemyslenia nie sa zbyt odkrywcze, jak Ci sie pewnie wydawalo, potwierdziles tylko to co bylo napisane w artykule :)
          • majself Re: Jak tak patrzę na rozwody moich znajomych 28.09.09, 13:17
            anonym_anonym napisał:

            > to raczej wybija się jedno "statut ekonomiczny" i wyłącznie to. Oczekiwania pań
            > są większe niż możliwości ich mężusia :D Mówię o tych małżeństwach które nie
            > mają dzieci , bo te z dziecmi się nie rozwodzą prawie wcale. Ale coż... można i
            > charakterami sobie tłumaczyć.

            Najlepiej mieć dzieci, to wtedy nie będzie rozwodu? Fajne podejście. Szkoda, że
            failed.
        • iamhier Re: To wcale nie żart ! 27.09.09, 21:39
          Tak?
    • fizykoterapeuta Puzel do puzla 27.09.09, 16:32
      tak bzdurnego artykułu dawno nie czytałem, naprawdę
      • y.y Re: Puzel do puzla 28.09.09, 11:05
        fizykoterapeuta napisał:

        > tak bzdurnego artykułu dawno nie czytałem, naprawdę

        Nie ma to jak wysublimowana krytyka oparta na rzetelnej analizie
        materiału:)))
        • fizykoterapeuta Re: Puzel do puzla 03.10.09, 19:43
          spodziewałem się takiego komentarza
          wyobraź sobie, że nie chciało mi się czytać jeszcze raz artykułu w poszukiwaniu
          zdań, które mógłbym wyśmiać
    • aest Puzel do puzla 27.09.09, 18:08
      "W pewnych kręgach za mezalians będzie też uchodziła relacja z osobą
      mało atrakcyjną fizycznie, tak jak Tomasza Kammela i Katarzyny
      Niezgody." - bez przesady, ostatecznie ten Kammel nie jest taki
      brzydki... Aż wierzyć mi się niechce, że autorkami są kobiety, a tekst
      ukazał się w opiniotwórczej Polityce... I jak się ma taki tekst do
      utyskiwań Żakowskiego (w tym samym numerze zresztą), że dziennikarstwo
      prasowe schodzi na psy. Nie wiem, czy na psy, ale na panią Bundę
      niewątpliwie. Żałosne wypociny
      • iamhier Re: Puzel do puzla 27.09.09, 18:27
        do aest-bo tak jest...to sa uklady na papierze,a na boki to wiadomo..czesto
        facet jest zwyczajnie gejem....
      • marcink_23 Re: Puzel do puzla 27.09.09, 19:55
        Zgadzam się, mnie to też rozwaliło ;) Tekst rodem z taniego brukowca.
        • aniorek Re: Puzel do puzla 27.09.09, 20:10
          W sumie racja, Kam(m)el jest paskudny.
      • oyayebye Przecież 28.09.09, 10:37
        tu nie chodzi o Kamela ale o Katarzynę.
    • iamhier Puzel do puzla 27.09.09, 18:17
      DOKŁADNIE TAK JEST.
    • darekdarek123 Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 18:17
      1. czy żona będzie robić loda?Odpowiedzi:a)tak, kocham cię i wiem,że sprawia ci
      to przyjemność, wiec nie ma problemu,b)uważam,że to uwłacza kobiecie i inne tego
      typu pierdoły, c)jasne, jestem w tym mistrzynią. Odpowiedź a kwalifikuje do
      dalszej części testu.
      2. czy najważniejszym jej celem jest posiadanie potomstwa, czy też przeżycie
      najbliższych kilkudziesięciu lat z Tobą, a)potomstwo, b)Ty, odpowiedź a
      kwalifikuje do dalszej części testu. Uwaga:nie liczyć na szczerą odpowiedź,
      trzeba to delikatnie wybadać.
      3. jest dumna i szczęśliwa z tego,że jesteś zaradnym facetem, który równie
      chętnie i często co ona ugotuje obiad czy zrobi zakupy (uwaga:nie mylić z
      pantoflarzem), a)tak, b)traktuje cię jak frajera i szuka chamskiego samca, który
      będzie ją lał po ryju. Odpowiedź a) kwalifikuje do do zostania żoną.
      Dziękuję. profesor dr habilitowany Tomasz K.
      • iamhier Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 18:21
        ładna i biedna dziewczyna z plebsu musi byc potwornie wyksztalcona zeby znalezc
        sobie meza na SWOIM POZIOMIE.(wbrew pozorom).Inaczej to nie ma szans..

        Brzydka musi byc bogata i godzic sie absolutnie na wszystko....
        • iamhier Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 18:24
          czyli urode gdzies w granicach 4,5-6 w skali na 6 i IQ Dody Elektrody ,najlepiej
          ze 2 fakultety...

          • plosiak Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 18:42
            Nie rozumiem fragmentu, w którego można wyczytać zarzut, że większość Polaków
            partnerów spotyka w szkole, na studiach czy w pracy. A gdzie ma znaleźć - przez
            internet czy podczas weekendowego wypadu nad morze ? Czysty debilizm.
            Oczywiście, że zdarzają się takie "strzały", ale to są wyjątki potwierdzające
            regułę.

            Przebywając z przyszłym partnerem w grupie możemy do łatwiej poznać ale i
            doskonale obserwować, jak się np. zachowuje w obecności seksownych laseczek, po
            alkoholu itd.

            A tak poza tym to jedynie mieszkanie przed ślubem weryfikuje związek.
            • iamhier Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 21:24
              Gdy nie ma gdzie....to się mieszka...
            • al_bundy123 Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 22:06
              nie chodzi o to że można go lepiej poznać tylko że w ogóle można go poznać :] bo w pracy, szkole na studiach naturą rzeczy trzeba przełamać nieśmiałość i kogoś poznać ot co. Bo przecież najtrudniejszy jest pierwszy krok. Przynajmniej ja mam taką opinię na ten temat. No a poza tym jest nagromadzenie osób więc i sprawa jest łatwiejsza.
              • iamhier Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 22:09
                niekoniecznie mozna kogos poznac mieszkajac z nim
                jak ktos nie chce dac sie poznac to sie go nie pozna....
      • jayamez Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 20:00
        > 2. czy najważniejszym jej celem jest posiadanie potomstwa, czy też
        > przeżycie najbliższych kilkudziesięciu lat z Tobą, a)potomstwo,
        > b)Ty,
        > odpowiedź a kwalifikuje do dalszej części testu.

        A czemu odpowiedz 'a'? Ja akurat uwazam odpowiedz 'b' za lepsza i moja zona tak
        wlasnie mysli - nie chce mniec dzieci i miec ich nie bedziemy. Jesli kobieta
        wybiera w twoim tescie 'a', czyli najwazniejsze dla niej sa dzieci, to nadaje
        sie na dobra matke, a nie dobra zone. A to czesto nie idzie w parze.
        • darekdarek123 Re: Prosty test, który wyjaśni wszystko. 27.09.09, 20:16
          Masz rację oczywiście. Napisałem to z rozpędu i cały test diabli
          wzięli:)odpowiedź b:)
    • wredny_jestem kto zaplacil za reklame "Polityki" w wyborczej? 27.09.09, 18:42
      czasy sie zmieniaja a towarzysze z polityki wciaz w awangardzie
    • anns Puzel do puzla 27.09.09, 18:46
      Potocka tancerką?
      • pani_uli Re: Puzel do puzla 27.09.09, 19:18
        tak, sa dwie Malgorzaty Potockie: aktorka i tancerka...
    • ugenwillla ludzie są dziś mało cierpliwi i wyrozumiali, 27.09.09, 19:24
      mają nadmierne oczekiwania wobec związku i partnera, oparte na komediach
      romantycznych a nie na obserwacji prawdziwego życia, wiele par rozstaje się z
      ... nudów, bo już seks ich nie kręci i nic mają sobie nic do powiedzenia i
      zaproponowania, to wszystko przez wybujały indywidualizm i konsumpcjonizm
      dzisiejszych czasów, ludzie chcieliby wybrać partnera w sklepie jak kafelki do
      łazienki a jak już się opatrzy to zmienić na nowego, czy nie tak zachowują się
      faceci wymieniając żonę na nowszy model?
      • iamhier Re: ludzie są dziś mało cierpliwi i wyrozumiali, 27.09.09, 21:30
        Konsumpcjonizm? To stara śpiewka ludzi z NIECIEKAWYMI
        GENAMI...kasa,wyksztalcenie to nie wszystko...To duzo za malo...

        Wiec co jest dla nich jedyna szansa?..Rodowosc i
        UBEZWLASNOWOLNIENIE...Nieprawdaz? Choroby genetyczne,paskudna
        fizycznosc...głębokie komleksy,co za tym idzie toksycznosc spoleczna.

        Tylko geny maja to do siebie ,ze nie lubia byc wykorzystywane na 50%,ale co
        najmniej 90%

        • uknown bełkot 28.09.09, 10:25
          Zupełnie nic nie kumam co tam o tych genach pierniczysz i kto ma ciekawe a kto
          nieciekawe ale zgadzam się z przedmówczynią, że dzisiejsze podejście do związków
          międzyludzkich jest czysto użytkowe: partner ma mi zapewnić dobre samopoczucie,
          wysoki standard życia i rozrywki, nie narzucać się za bardzo z problemami,
          chorobami, być niezauważalny jak nam to pasuje i do naszej pełnej dyspozycji
          jeżeli akurat mamy dla niego czas - jak nie jest taki to rozwód i szukamy
          lepszego modelu, pięknego, bezproblemowego i bezobsługowego. Tylko jak w takim
          związku wychować dzieci na wartościowych ludzi? Nie da się, więc dzieci nie
          mamy. Samo życie.
    • kotek1977 Puzel do puzla 27.09.09, 19:40
      co to jest "psycholożka" ?? to pochodzi od gatunku sera, mleka czy to jakieś
      ubranie jest ?

      przypomina mi się jaki byłem zdziwiony jak wsiadam do autobusu a tam
      kierownica ... to znaczy kierowca ... to znaczy jednak kierownica według
      kanonu gazety
      • kiddo5 Re: Puzel do puzla 27.09.09, 21:20
        Pan kierowca - pani kierowca
        Pan sedzia - pani sedzia

        Co w tym dziwnego???
        • flying_ben Re: Puzel do puzla 28.09.09, 03:25
          Kierowczyni i sędzina. Kilka dni temu był o tym artykuł (chyba) na gazeta.pl
          Dodatkowo:
          http://www.sjp.pl/co/s%EAdzina
          http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9580
          http://grino.eu.interia.pl/blad-jezykowy-czy-potocyzm.html
          Ogólnie można dojść do wniosku, że co językoznawca to odmienne zdanie ;) na ten temat.
          Czas pokaże, co zostanie przyjęte. Wg mnie przyjmą się formy żeńskie. Nawet tak karkołomne (a raczej "językołomne"), jak architektka.
      • eti.gda Re: Puzel do puzla 28.09.09, 13:02
        kotek1977 napisał:

        > co to jest "psycholożka" ?? to pochodzi od gatunku sera, mleka czy
        to jakieś
        > ubranie jest ?
        >
        > przypomina mi się jaki byłem zdziwiony jak wsiadam do autobusu a
        tam
        > kierownica ... to znaczy kierowca ... to znaczy jednak kierownica
        według
        > kanonu gazety

        Rzeczywiście, takie słowa, jak "psycholożka", "premierka"(kobieta-
        premier), itd. w języku polskim brzmią zabawnie. Ale np. w języku
        czeskim tworzy się w sposób regularny formy żeńskie od nazw zawodów
        i innych, np "psycholožka", "soudkyně"(sędzia-kobieta, od formy
        męskiej "soudce"), "řidička"(kobieta-kierowca, kierowczyni? od formy
        męskiej "řidič"), itd. Kiedy w języku polskim zajdą podobne zjawiska?
    • wielki_czarownik Związek partnerski? Po co to facetowi? 27.09.09, 20:13
      Co zyskuje facet na związku partnerskim? Musi wykonywać obowiązki domowe, pozwalać kobiecie na samorealizację itp. OK wszystko pięknie, ale każdy facet ma to bez małżeństwa i bez związku partnerskiego. Jeżeli ktoś jest kawalerem, to sam musi prasować. Jeżeli w związku partnerskim to z reguły też. Więc gdzie tu korzyść?
      Powiedzmy wprost - związek partnerski, to dobra rzecz, ale dla kobiety. Facet chce mieć w domu posprzątane, ugotowane itp. Jeżeli tego nie dostaje, to po co mu takie małżeństwo?
      Dla faceta lepiej pozostać w związku nieformalnym, niż wchodzić w związek partnerski. Będzie miał to samo, co w związku partnerskim, ale bez zbędnych zobowiązań. Upierze sobie, ugotuje, uprasuje no i kobietę do łóżka będzie miał (tylko nie będzie się nazywać żoną).
      Więc gdzie tu korzyść ze związku partnerskiego?
      • iamhier Re: Związek partnerski? Po co to facetowi? 27.09.09, 21:47
        to niech zatrudni sprzataczke....
      • kretynofil Kwestia terminologii ;) 28.09.09, 08:11
        Jesli przez slowo "facet" rozumiesz duze dziecko z penisem, ktoremu musi "mamusia" tylek podcierac zeby sie do stolka nie przykleilo - to moge sie z Toba zgodzic ;)

        Jesli jednak przez "facet" rozumiesz samodzielnego, dojrzalego mezczyzne, to bredzisz jak potluczony...
      • uknown masz zupełną rację! 28.09.09, 10:33
        też uważam że tzw. wolne związki służą głównie facetom, którzy za friko dostają
        to, za co kiedyś musieli ofiarowywać kobietom ślubną obrączkę, nazwisko i
        gwarancję utrzymania ich i dzieci do końca życia! dziwne, ale jest mnóstwo
        kobiet, które w imię źle pojętego feminizmu idą na takie układy i zostają
        kochankami, kucharkami, praczkami i sprzątaczkami egoistów, którzy po kilku
        latach kopią je w doopę i biorą sobie następne naiwne! Nastały złote czasy dla
        samców!
    • gaborkunz Puzel do puzla 27.09.09, 20:13
      A tak to się na świecie robi www.990px.pl/index.php/2009/08/24/slub/
    • gberta To jak sie dobieraja nie jest az tak wazne 27.09.09, 20:17
      Wazne jest jak pielegnuja ten zwiazek. Nawet na niezbyt idealnej glebie odpowiednio pielegnowana roslina rozkwitnie...
      Teraz coraz mniej czasu ma czlowiek dla siebie i partnera. Praca... Stres...
      • kretynofil Na pewno? 28.09.09, 08:15
        Wlasciwe dobranie sie w zwiazku ulatwia jego pozniejsza pielegnacje.

        Fakt, ze z tego artykulu jakos nie dowiedzialem sie w jaki sposob powinni sie ludzie dobierac w pary - bo owszem, kilka negatywnych przykladow nie bylo, ale informacji o tym jak psychologowie widza ten idealny, XXI-wieczny dobor w pary, jakos nie widzialem...

        No, chyba ze chodzi o to, zeby rozmawiac ze soba powaznie o swoich planach - ale, o ile wiem, to nie jest jakis nowy wynalazek ;)
    • dzi1a IV Targi Rozwodowe 27.09.09, 20:39
      rozwod.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=197&Itemid=182
    • nit21 Jak wybierać? 28.09.09, 08:57
      „wzorcowym modelem wspólnego pożycia jest związek partnerski, zakładający dążenie do pełnej realizacji kobiety i mężczyzny oraz dojrzałą więź emocjonalną między nimi...”.
      Postawmy zawyżone oczekiwania i życie nigdy nas nie zadowoli: (. Dziękuję za rady, mam nadzieję, że radzisz tak jedynie z powodu własnej frustracji i szefa który płaci za taki artykuł, a nie z wewnętrznej złośliwości. Nie ma w życiu pełnej realizacji kobiety czy mężczyzny, chyba że są oni ludźmi niszczącymi wszystko wokoło: (. Tu tkwi tajemnica nieudanych związków. Trzeba dawać siebie także innym, dzieciom, małżonkowi, nawet jak się chce w tym czasie sobie pospać i chciałoby się, by ktoś jeszcze nas podziwiał i zrobił coś w tym czasie coś dla nas, bo praca innych ludzi nie jest w poważaniu i innych osób nas nic nie kosztuje. Więc czemu nie chcą pracować i nas uszczęśliwiać? Bo my musimy kochać, dawać siebie, swój czas, cierpliwość, chęć wspólnego rozwiązywania spraw. Zamiast tego propaguje się własne wymagania, egoizm, specyficzne lenistwo, bo /należy Tobie się to co najlepsze, a inni są mniej ważni, ba... oni są najważniejsi, ale.../
      I potem wychodzi takie zdanie jak w tym tekście:
      On „Po tych 20 latach w stałym związku musi się przekonać, co jest dla niego na rynku. Jeszcze trochę sobie poprzebierać”.
      A patrzcie na takiego kogoś, jak się zachowuje, czy zbyt dużo ocenia innych i potępia, potem będzie potępiał ciebie, tak jak teraz przesadnie chwali. Czy sam, sama pierze? Czy gotuje, czy woli poleżeć przed TV i zamówić coś przez telefon. Jak jesteście podobnie leniwi, to jak to sobie wytłumaczycie, to się dogadacie, żyjąc w bałaganie i jedząc pizze. Jak jesteście bardziej zorganizowani, to faktycznie jakiś leń i egoista może chcieć was wykorzystywać do końca waszego życia. Jak jesteście leniwi, to też może chcieć i wy możecie, i jest świetny powód do kłótni i rozstania z naprawdę rozsądku.
      A jak lękliwy jest on, czy ona. Boi się, że to drugie odejdzie i zostawi nas, to taka nieufność, zazdrość, brak zaufania i lęk, którym się dzielimy, może zniszczyć najlepszą osobę. I potem to my będziemy mówić że jesteśmy ofiarą: (. Bo rzucił/a, bandytka/a. Tu też jest dużo by siebie zmieniać. Jak chce się zmienić świat.
    • zygmuntt0 głupia pseudopsycholigczna gadanina 28.09.09, 09:05
      Skoro Polacy tak się rozwodzą, bo zakładają związki wg archaicznych
      zasadach, to dlaczego wśród tych najbardziej oświeconych, zamożnych
      wykształconych i otoczonych opieką psychoanalityków właśnie dominują
      rozwody? A wśród prostaczków nie..
      I dlaczego w krajach bardziej oświeconych Europy Zachodniej takie
      statystyki rozwodowe?..
    • janonet4 Re: Puzel do puzla 28.09.09, 09:42
      zyjemy w srednioweczu!!!!!!!
    • spiq UWAGA. Artukuł sponsorowany 28.09.09, 10:02
      dobierają się w pary tak samo jak 100 lat temu.
      a przecież powinni korzystać z serwisów randkowych. Cały artykuł to jedna
      wielka ściema. Służy tylko naganianiu klientów.
      • zinfandel30 takie lewackie pieprzenie... 28.09.09, 11:02
        oto do czego taką paplaniną doprowadzili w krajach, jakże oświeconych.
        upadek rodziny jest im wszystkim na rękę. jednostką bez rodziny, bez wartości
        bardzo łatwo można manipulować.
        polecam film, z kraju POSTĘPU:
        www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M&feature=related
    • fb_e Puzel do puzla 28.09.09, 11:22
      a wystarczy zamieszkać ze sobą przed ślubem, i wszystkie ewentualne
      problemy wspólnego życia wyjdą same. A ślub wziąć dopiero jak się podejmie
      decyzję o dzieciach, wcześniej naprawdę nie jest do niczego potrzebny (może
      oprócz osób szczerze wierzących i praktykujących, ale tak naprawdę i one mogą,
      a zresztą...ile takich jest?).
    • stooley smutne to takie... 28.09.09, 13:01
      7 tys. wejść w dwa tygodnie? na miejscu pana "prezesa dużej spółki" ukryłbym fakt, że takiej spółce prezesuje. Z 7 tys. zrobiłoby się pewnie 50 albo 100 ale może trafiłby się ktoś kozainteresowałoby coś innego niż jego porfel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka