pomarancza1kg 05.10.09, 13:17 Hej! Co sadzicie o przypadki pani wioletty ktorej zostalo odebrano nowonarodzone dziecko a sama zostala wysterylizowana! www.synaptis.eu/forum/showthread.php?tid=20 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
purpurat_z_fioletowym_nosem Re: Przypadek Wioletty W 05.10.09, 13:26 Zaprawdę godne to iiiii sprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Przypadek Wioletty W 05.10.09, 13:30 To tez CBA i Kamiński?! :-))) Gozdzikowa przypomina: na każdy problem -Grzegorz Schetyna Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Przypadek Wioletty W 05.10.09, 13:52 Uważam, że, pomijając przypadki skrajne (np. znęcanie się nad dzieckiem) od zajmowania się "dobrem dziecka" nie jest przede wszystkim państwo. W Polsce, mimo że obowiązujacą fasadą jest "prawicowa poprawność", w wielu kwestiach (wlicza się do nich właśnie kwestia opieki nad dzieckiem) społeczeństwo ma dziwnie etatystyczne podejście. Wynika to zapewne stąd, że rodacy nasi często są zamiłowanymi konformistami, wierzą mocno, że wiadomo, co jest "normalne" i mają nieodpartą potrzebę prostowania według swoich wyobrażeń także cudzego życia. A więc - gdy pojawi się jakaś "podejrzana" rodzina (często znaczy to po prostu uboższa) - zaraz zaczynają się zastanawiać, a to czy aby na pewno w domu nie byłoby dziecku za ciasno, czy w pokoju by miało ładnie i czy w ogóle nie lepiej byłoby przepisać to dziecko do innej rodziny (mniej licznej, bardziej uzdolnionej muzycznie, no i oczywiście bogatszej, bo przecież to straszna rzecz dla psychiki dziecka nie mieć tyle samo drogich zabawek co rówieśnicy - psychologowie udowodnili). Uważam (niemal jak porządna konserwa;) że rodzice, ci właśnie rodzice (lub opiekunowie bedący z nim od urodzenia), są dla dziecka niezastępowalni. Państwo (nawet wsparte armią psychologów) nie ma prawa w to ingerować, o ile nie chodzi o przypadki bandytyzmu względem dziecka. Rodzice mają prawo bardzo różnie wychowywać dziecko. Państwo może im doradzać, ale bardzo wątpię, czy powinno czuć się bardziej od rodziców powołane do rozpoznawania, co jest dla dziecka naprawdę dobre. Odpowiedz Link Zgłoś