Dodaj do ulubionych

Lekarze kontra lekarze

14.10.09, 07:37
Jak zwykle mylący tytuł. Lekarze nie są za obniżką uposażeń
rezydentów, tylko za podwyżką dla specjalistów.
Obserwuj wątek
    • szarak_44 Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 07:37
      Nie rozumiem tego. W innych zawodach kwestia wysokości zarobków to
      po prostu sprawa umowy między pracownikiem, a pracodawcą. Nie
      popisałeś się w negocjacjach: albo zarabiasz mało, albo szukasz
      innej roboty. Dlaczego w budżetówce myślą, że coś im się z urzędu
      należy ?

      ---
      Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
      Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
      Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
      Jesteśmy Słowianie !

      • trelemoreleakuku Re: Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 07:48
        > Nie rozumiem tego. W innych zawodach kwestia wysokości zarobków to
        > po prostu sprawa umowy między pracownikiem, a pracodawcą. Nie
        > popisałeś się w negocjacjach: albo zarabiasz mało, albo szukasz
        > innej roboty. Dlaczego w budżetówce myślą, że coś im się z urzędu
        > należy ?

        Gdyby to bylo takie proste - stomatologom sie udalo i sie urynkowili, lekarze niestety pracuja jeszcze w ZOZach rodem z PRL ktore z wolnym rynkiem nie maja nic wspolnego
        • ojca To niech idą gdzie indziej 14.10.09, 08:19
          Są prywatne przychodnie, kliniki, spółdzielnie lekarskie (w jednej z nich wisi,
          że przyjmą do pracy lekarzy wszystkich specjalności)...niech lekarze rusza
          główką, a nie wyciągają rączkę po więcej kasy.
          • trelemoreleakuku Re: To niech idą gdzie indziej 14.10.09, 08:44
            w koncu rusza - ale kto bedzie leczyc w duzych szpitalach panstwowych?
            pacjenci jeszcze wtedy zatesknia za PRLowskimi ZOZami
            • slav_ Re: To niech idą gdzie indziej 14.10.09, 09:09
              Bzdury piszesz :-)

              Przecież wiadomo że leczy szpital a nie jacyś tam lekarze. Nie ważne kim są i
              ile zarabiają - byle jak najmniej. Szpital ma "dobrze wyleczyć".

              Konieczność ich obecność w szpitali z resztą jest mocno wątpliwa. Jakby było ich
              mniej i mniej zarabiali to przecież byłoby "więcej pieniędzy na leczenie pacjentów".
      • slav_ Re: Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 08:56
        Rozumiem że jak do Ciebie do pracy przyjmą młodego stażystę i dadzą mu pensję
        większa niż Twoja i jeszcze każą Ci uczyć go dobrego wykonywania zawodu to nie
        będzie miał nic przeciw temu?

        Właśnie ministerstwo dokonało "wyceny" pracy rezydentów.
        No to trzeba "wycenić" pracę tych którzy pracują, posiadają umiejętności które
        rezydenci dopiero nabędą (po latach) i maja ich uczyć zawodu.

        Ale z komentarzy widzę że pacjenci są temu przeciwni i nadal wolą by lekarze
        "dorabiali" na kilu etatach. Jest dziadostwo i ma być nadal dziadostwo. I będzie
        - wedle życzenia.
      • turpin ku zrozumieniu 14.10.09, 09:02
        Dlatego, że państwo jest quasi-monopolistą w ochronie zdrowia.

        W Polsce w dalszym ciągu nie ma chyba ani jednego prywatnego
        szpitala z prawdziwego zdarzenia (są kliniczki i przychodnie; w
        sektorze prywatnym nie ma czegoś, co wielkością i profilem
        przypominałoby nawet szpital powiatowy, a jak od biedy coś już jest,
        to może jaki jeden czy dwa). W wielu specjalizacjach, wymagających
        czegoś więcej, niż słuchawki i ciśnieniomierz, jak choćby w owej
        anestezjologii, możliwości dorobienia w tym mizernym sektorze
        prywatnym są nader ograniczone. W niektórych, jak np
        neurochirurgia, nie ma absolutnie żadnych.

        No to ludziska robią, co mogą. Ja osobiście rozwiązałem ten problem
        przed kilku laty, tyle, że nieco inaczej - w Najjaśniejszej
        Rzeczpospolitej ubyło jednego specjalisty w bardzo wąskiej
        dziedzinie.
    • pit2001 Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 08:04
      Tak, tylko że lekarze nie wspominają że nagminne jest ciągnięcie kilku
      wakatów. Kończy się to tym, że realna pensja miesięczna oscyluje w granicach
      10 000 netto. Zacytuje tzw. lekarzy "...tylko debil i leszcz nie wyciągnie 10
      000...". Co tam że słanai się po korytarzu albo leży na kozetce. Przecież w
      Polsce "czy się robi czy się leży ......."

      Skończył bym wreszcie z iluzją darmowej służby zdrowia u podstaw.
      Ubezpieczenie miał by każdy i to w prywatnej firmie, a ta zadbała by żeby
      prywatna klinika, która zatrudnia dobrych lekarzy gwarantowała najwyższy
      poziom usług medycznych.

      Koniec tego bumelanctwa. Co z tego że mamy tzw. darmowe leczenie, jak czeka
      się na nie do śmierci nie rzadko. Co z tego że NFZ ma kupę kasy, jak zamiast
      te pieniądze szukać pacjenta, pacjent musi szukać szpitale bez wypełnionego
      jakiegoś chorego limitu usług medycznych.

      Cała służba zdrowia przewrócona jest w tym kraju do góry nogami.

      Lekarze sami są sobie winni, bo w tym stanie rzeczy jaki mamy nie da się
      wyodrębnić złych lekarzy od dobrych, którzy powinni zarabiać nawet i 40000
      PLN. Nie ma takiej mocy. Znajomości, klika nazwijmy to nawet mafią.

      Żeby nie było, nie tylko u lekarzy jest chora sytuacja. Ten kraj potrzebuje
      odnowy. Potrzebuje myślenia, że jeżeli cwaniaczę, to tak na prawdę okradam
      samego siebie. Od tego cwaniaczenia mamy 40% obłożenie pensji różnego rodzaju
      podatkami.

      Do tego dodamy niegospodarność, wynikająca ciągle z myślenia komunistycznego,
      "jeżeli państwowe, to znaczy niczyje". A to nie jest niczyje, to jest nasze,
      każdego Polaka z osobna.

      Ale co ja tam pisze.

      Lekarze, sprawdzajcie swoich kolego, i kasujcie leszczy. Pracujcie w jednym
      miejscu i róbcie sobie nazwisko dobrego specjalisty, a pacjenci będą walić do
      was drzwiami i oknami. Do tego jeszcze zmieńcie ten chory układ z NFZ i to
      żeby pieniądze szył za pacjentem. Dobre szpitale i kliniki przetrwają, a
      reszta zdechnie i może dzięki temu uratujemy masę naprawdę chorych ludzi.
      • turpin Obszernie dla korwinistów 14.10.09, 09:23
        Widzę, że jesteś człowiekiem kulturalnym, piszesz zbornie i
        przecinki stawiasz, jak trzeba, to Ci wytłumaczę, bo mam jeszcze
        chwilkę czasu przed pracą :)

        Pracuję w bogatym kraju, który na opiekę zdrowotną wydaje jakieś 5-
        6x tyle per capita, co RP Nr trzy-i-pół. W tym kraju jest duży
        sektor państwowy i mały sektor prywatny. Mimo rządów socjalistów,
        które chyba szczęśliwie zmierzają ku końcowi, klimat jest
        liberalny. W nocy w mieście nie trzeba jeździć na światłach, a
        prywatny szpital może sobie wybudować każdy, kto ma na to pieniądze.

        Perspektywę mam unikalną, bo pracuję i na państwowym i na
        prywatnym. Znam szczegóły kuchenne sektora prywatnego i nie
        poszedłbym się tam leczyć z niczym poważnym. Dałbym sobie może
        wyciąć pimpla. Sektor państwowy jest od zarabiania pieniędzy,
        jakość diagnostyki i terapii ma być ale ino, aby tylko nie było
        skandalów. Żadnego obsesyjnego audytu przeżywalności, odsetków
        powikłań itd. Za to jest recepcjonistka-laseczka, obok niej rybka w
        akwarium pływa, a jedzonko jest z karty. No i się nie czeka, choć
        nierzadko spuszczą pacjenta z kwitkiem (nie lubią ciężkich
        przypadków z perspektywą powikłań na horyzoncie). Sprzedadzą
        ubezpieczenie dla całej rodziny, ale dopiero, jak coś stanie się
        dziecku, to ze zdziwieniem dowiesz się, że nie ma pediatry na
        dyżurze całodobowym. Jak dziadzio po prostatektomii dostanie
        zawału, to wożą go karetką do szpitala państwowego, bo oddział
        intensywnej opieki medycznej jest za drogi, by go utrzymywać. Co z
        tego, że każda stracona minuta pogarsza przeżycia.

        Magiczna Niewidzialna Ręka Rynku nie działa w ochronie zdrowia.
        Jakoś nie chce. Nie ma kraju, w którym by działała. W USA,
        najbardziej pod tym względem urynkowionym z cywilizowanych krajów,
        ochrona zdrowia jest lejkiem do przelewania kasy prawnikom,
        ubezpieczycielom i innym cwaniakom. Długość życia i umieralność
        niemowląt (dla niezorientowanych: dwa najprostsze wskaźniki
        ilustrujące jakość służby zdrowia) są gorsze, niż w Europie, a
        wydają ponad dwa razy tyle.

        Od biedy wybierzesz najlepszy samochód i ubezpieczysz go, tak, by
        Cię nie wykiwali. Sróbuj przeczytać wykluczenia małym druczkiem w
        dowolnej polisie ubezpieczeniowej. Albo oszacować, ile będzie
        kosztować leczenie tego, na co ew. możesz zachorować. Wydymają Cię
        i tyle.

        Upraszczając bon mot Napoleona, w polskiej służbie zdrowia brakuje
        tylko jednej rzeczy - pieniędzy. Żadne reformy nie pomogą, bo to
        będzie, jak reformowanie murzyńskiej lepianki
      • brum75 Re: Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 11:01
        > Skończył bym wreszcie z iluzją darmowej służby zdrowia u podstaw.
        > Ubezpieczenie miał by każdy i to w prywatnej firmie, a ta zadbała by żeby
        > prywatna klinika, która zatrudnia dobrych lekarzy gwarantowała najwyższy
        > poziom usług medycznych.

        To co proponujesz to też iluzja. Spójrz na to: jest ubezpieczyciel (prywatny, a
        jakże) i on bierze od Ciebie składkę. I jemu zależy żeby z tej składki zostawić
        sobie jak najwięcej. Po to jest prywatnym ubezpieczycielem żeby na tym zarabiać
        - choćby w "misji" i na reklamowych ulotkach pięknymi słowami mówił co innego.
        I teraz myślisz że będzie wolał wynająć do obsługi Ciebie "prywatną klinikę,
        która zatrudnia dobrych lekarzy"? Przecież taka będzie droższa! Firma sama sobie
        będzie koszty podnosić?
    • ambl Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 08:05
      A te bryki i domy u każdego to pewnie pacjenci w ramach wdzięczności składkowo
      finansują.Kamiński odszedł to POwinniście się cieszyć
      • radeberger Re: Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 15:40
        o przepraszam - ja do pracy dostaję się śmigłowcem..

        na zmianę z jetpackiem napędzanym na plazmę

        nie wiem tylko czemu mam takie długie rękawki u koszuli, a w oknach domu są kraty..

        PS. Kamiński nie odszedł, tylko go wyp...
    • ojca Więcej kasy! Więcej kasy! 14.10.09, 08:22
      ...potem rezydenci będą smarkać w rękaw i łkać, jacy to oni są biedni i zażądają
      podniesienia swojej głodowej pensji i tak w kółko.
    • nec1 Kiedy wreszcie będzie solidna rewaloryzacja 14.10.09, 08:41
      To samo mogą powiedzieć emeryci. Im też się należą odszkodowania.
    • o0o0o0 Dla niepoinformowanych. 14.10.09, 08:54
      Pieniądze dla rezydentów znalazły się w tym roku (około 100% podwyżka). Tak
      się składa, że córka Pani minister w tym roku dostała się na rezydenturę.
      PO - by żyło się lepiej!
    • najlepszy_gumis11 Lekarze kontra lekarze 14.10.09, 09:14
      Każda grupa społeczna w tym kraju chciałaby godziwie zarabiać, ale budżet to
      nie worek bez dna.
      tinyurl.com/wiesci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka