parmalat 01.11.09, 02:07 www.krytykapolityczna.pl/Jas-Kapela/List-otwarty-do-Michala-Witkowskiego/menu-id-244.html Tu tez doceniono wyznania Witkowskiego. I slusznie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m74 Warsawnication 02.11.09, 22:06 www.youtube.com/watch?v=43FGQXVThFY&feature=player_embedded# Odpowiedz Link Zgłoś
mersonprodakszyn1 Warsawnication 01.04.10, 01:26 Jasne, że to trollowanie w realu. To więcej nawet, “owy pisarz zdesperowany”, to przeż tak naprawdę jeden z wielu bohaterów Witkowskiego, Uważniej radzę czytać jego wypowiedzi: “Przykład terapeutycznej roli literatury: można sobie wziąć udział w Sylwestrze na Rynku we Wrocławiu, jako główna gwiazda wieczoru, co w życiu jest raczej trudne do osiągnięcia… Można sobie pomarzyć, postwarzać światy ciekawsze od tego, który jest wokół, a jednak na tyle podobne, że wydaje się, że tylko naszą winą jest, że świat nie jest tak cudowny jak na papierze.:. Bo kim jest Witkowski? W jakiś sposób zawsze bohaterem swoich książek, bądź też oni są w jakiś sposób częścią jego. Jego plugawe strony są jakby nasze, jakby ich, jakby ogólne i subiektywne jednocześnie. MW śmieje się sam z siebie, z nas, upadla siebie, histeryzuje, a my razem z nim w to brniemy, w powieści jakby wziętej z Sci-fi, 4d, powieści w realu, pisanej na anszych oczach jak performance telewizyjny. Ucieka przed zamknięciem w schemacie jak bohaterowie “Lubiewa”, wędruje jak “Barbara…” do Lichenia w przypływie naglego aktu samopokuty. Powtarza o swej chciwości, bo i jego bohaterowie są chciwi, hipokrytyczni, igrają z samymi sobą, ze społeczeństwem z losem. Być może przesadzam, nadinterpretuję, ale nie wiem jak inaczej opisać moje wrażenie. Być może, mam po prostu nadzieję, że tak jest, chodź z drugiej strony, czy możliwe jest, że jakaś książka powstała po to tylko by napisać drugą książkę? Odpowiedz Link Zgłoś