silesiade
04.11.09, 11:27
Koniec Europy w dotychczasowym kształcie łatwiejszy jest do przewidzenia niż
każda wzniosła dyskusja, nawet powyższy artykuł, to czyni. Trzeba tylko znać
najprostsze zasady arytmetyki. Wszystkie wartości, o które rozgrywa się
batalia - te bardzo stare i te nowoczesne oddaliśmy na rzecz konsumpcji. A to
powoduje, że biologicznie staliśmy się mniej wartościowi od zera. Europejczycy
dzisiejsi skazali się na wymarcie biologiczne - a tutaj wszelka obrona
"wartości" pozbawiona jest sensu. Nie ma perspektyw, że nagle europejczycy
zaczną się rozmnażać. Na to nie pozwolą "Światłe" idee Oświecenia i
socjalizmu. Właśnie te dwa nurty, chcąc nie chcąc, skazały nas na wymarcie ...
nad czym osobiście nie załamuję rąk! Kwestia np. emerytur to zagadnienie umowy
społecznej pokoleń, a pokoleń zaczyna brakować. Po diabła więc te wszystkie
dysputy?