Dodaj do ulubionych

Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T...

20.11.09, 08:26
E tam od razu wracają... dosc pochopny wniosek. Po prostu Anglicy się zaczęli
orientowac, ze mozna kupic zjadliwe jedzenie:) To znaczy cos, co nie smakuje
jak zmielony papier toaletowy (nawet jesli wyglada jak pomidor, marchewka,
rybki w puszce czy nie daj Boze chleb).
Obserwuj wątek
    • griswold79 Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T... 20.11.09, 08:46
      Polskich sklepów mnóstwo, a gazeta posiłkuje się danymi z Tesco?
      Nie lepiej Polaków-wlascicieli sklepow spytać? Polskich produktow
      jest w Tesco kilkanascie sztuk w cenach kosmicznie wysokich.
      • cafe_justysia Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 10:20
        W moim Tesco są dobrze zaopatrzone sekcje z żywnością długoterminową
        i krótkiem termin do spożycia,ceny nie są wcale takie
        wygórowane,natomiast wędliny są dość drogie i w małych ilościach.
    • gangsta_rydzyk Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 09:00
      nineveh napisała:

      > E tam od razu wracają... dosc pochopny wniosek. Po prostu Anglicy
      się zaczęli
      > orientowac, ze mozna kupic zjadliwe jedzenie:) To znaczy cos, co
      nie smakuje
      > jak zmielony papier toaletowy (nawet jesli wyglada jak pomidor,
      marchewka,
      > rybki w puszce czy nie daj Boze chleb).

      no bardzo zjadliwe, zapaszek też zachęcający :) szczegolnie jak sie
      taki słoik z flakami albo bigosem otworzy, jedzie to jak z
      wc...sorry ale taka prawda :)
      • zigzaur Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 11:16
        Dolej domestosu, będzie naprawdę pachnieć jak z WC.
      • bmc3i Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 11:20
        gangsta_rydzyk napisała:

        > nineveh napisała:
        >
        > > E tam od razu wracają... dosc pochopny wniosek. Po prostu Anglicy
        > się zaczęli
        > > orientowac, ze mozna kupic zjadliwe jedzenie:) To znaczy cos, co
        > nie smakuje
        > > jak zmielony papier toaletowy (nawet jesli wyglada jak pomidor,
        > marchewka,
        > > rybki w puszce czy nie daj Boze chleb).
        >
        > no bardzo zjadliwe, zapaszek też zachęcający :) szczegolnie jak sie
        > taki słoik z flakami albo bigosem otworzy, jedzie to jak z
        > wc...sorry ale taka prawda :)


        Co co dopiero powiedziec o francuskich serach, ktorych zapach przyprawia czasem
        o wymioty, mimo to uwazane sa za "delikatesowe".
    • md.2 Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T... 20.11.09, 09:01
      Obawiam się ,że to nie flaki w Tesco tylko realia polskie zmuszają
      emigrantów do powrotu na Wyspy. Flaki, ptasie mleczko, Grześki itp
      mozna kupić juz wszędzie, szczególnie w licznych polskich
      delikatesach, których jest coraz więcej. Natomiast polska
      bezbarwność, szarość, ponurość, brak życzliwości, ciągła zawiść,
      walka o byt z wiatrakami, okropna biurokracja, brak pomocy ze strony
      państwa itp, to prwadziwe powody re-emigracji. Pozdrawiam!
      • scibor3 Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 09:20
        Tak, tak, półmózgu. Polska jest bogatym krajem, bez bezrobocia, w którym każdy
        może z zarobków utrzymać rodzinę i jedyne czego nam brakuje to uśmiechu
        bliźniego. Dlatego wyjeżdżamy. Zanim odpowiesz, zajrzyj do słownika pod hasło:
        ironia.
        • fc_pl Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 09:28
          Polska jest przede wszystkim krajem, w którym lęgną się ludzie
          odpowiadający "ty półmózgu" na "pozdrawiam". RisSspekt!
          • koballt Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 09:43
            Znając angielski bywam na forach tamtejszych i musze powiedzieć że
            ktoś kto w taki sposób zaregowalby tam na taką wypowiedź (czyli
            zareagowałby "ty połmózgu") zostałby uznany przez społeczność za
            troglodytę po prostu
        • kosmiczny_swir W Polsce da sie finansowo wytrzymac 20.11.09, 09:55
          W Polsce da sie jako tako zarobic na utrzymanie, nie jest tak tragicznie.
          Czynniki takie jak wzajemna nieufnosc, zawisc, podlosc i brak zyczliwosci sa tym
          co jest gwozdziem do trumny i tym co czyni nas biednymi. Po prostu zamiast sobie
          pomagac utrudniamy sobie zycie nawzajem.
          • coup_de_coeur Re: W Polsce da sie finansowo wytrzymac 20.11.09, 10:24
            Bardzo mnie ciesza te spostrzezenia - ogromna korzysc z fali
            emigracji.
            Duza grupa Polakow uswiadomila sobie, jak naprawde wyglada zycie w
            Polsce. Bez tego porownania mielismy perspektywe robaka ktory cale
            zycie mieszkal w chrzanie i uwazal ze to jest najlepsze miejsce pod
            sloncem, az pewnego dnia przeprowadzil sie do marchewki.
            • lol76 coup_de_coeur 20.11.09, 11:36
              Absolutnie sie zgadzam. Bywam w Poslce co kilak miesiecy. Juz pan na
              lotnisku przypomina mi o 'starej, dobrej, polskiej goscinnosci'.
              Potem jazda samcohodem do domu, w ciagu 15-20 minut zauwazam wiecej
              wyprzedzen 'na trzeciego' niz w UK przez ostatnie kilka miesiecy. W
              samochodach nerwy, chamstwo, nikt nikomu nie ustepuje. W domu
              wlaczam tv - afery, wiecej chamstwa i nerwow, leki, cmentarze,
              martyrologia, wszyscy wydaja sie na okolo byc powaznie chorzy,
              smutna muzyka... radio - szkoda gadac. Wychodze do sklepu - zero
              usmiechow (czasami jakis sporadyczny), spotykam sie ze znajomymi -
              wszyscy narzekaja, na to na tamto, na tego, na tamtego - jezeli
              komus wiedzie sie lepiej od razu plotki ze taki a taki...
              Po kilku dnaich mam tego tak serdecznie doscy, ze wpadam w cos w
              rodzaju depresji - i mam wszystkiego dosyc.
              Porownuje siebie i ten kraj do przyslowiowej 'cmy i ogniska'.

              coup_de_coeur - analogia robaka, chrzanu i marchewki to jest prawda
              absolutna. Szkoda tylko ze temu, biednemu nardowi tyle czasu zajmuje
              by to zrozumiec... Prawdopodobnie neigd tego nei zrozumiemy na
              wieksza skale.
              • lol76 co do flakow... 20.11.09, 11:52
                Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz... tym razem o flakach i
                tesco...
                Bedac w UK i majac taaaaaaaaaaaaaaaki wybor restauracji, kuchni
                calego swiata, przypraw, tak szeroki asortyment produktow
                pochodzacych z najdalszych zakatkow swiata, tak dobrze rozwiniety
                biznes gastronomiczny, tylu szefow kuchni w tv, tyle ksiazek
                kulinarnych na rynku itd itd... jak mozna jesc flaki i ptasie
                mleczko??? Czy ludzie sie jeszcze tym nie 'napachali' w Polsce? Czy
                jeszcze nei doszli do wniosku ze obioad to nie tylko schabowy, te
                okropne flaki i zupa pomidorowa????

                Szalenstwo!

                Argument ceny, pieniedzy i potencjalnie biendego robotnika z Polski
                nie wchodzi tutaj w gre. Przy takiej konmkurencji na rybnku mozna
                kupic w zasadzie wszystko w okolicach tej samej ceny. Wsytarczy
                tylko chciec.
                • zigzaur Re: co do flakow... 20.11.09, 12:11
                  Potrawa o nazwie "flaki" czyli przerobione księgi (przednia część żołądka)
                  przeżuwaczy, znana jest także w kuchni czeskiej, włoskiej i francuskiej a być
                  może także w wielu innych. Możliwe, że sposób przyprawiania jest inny.

                  Ja, osobiście, tego nie lubię. Podobnie jak karpia.
                  • lol76 Re: co do flakow... 20.11.09, 12:22
                    nie rozumiem co chcesz przez to powiedziec... to ze flaki pojawiaja
                    sie w innych kuchniach dyskredytuje moja teorie o
                    nieskonczonosci 'egzotycznego' asortymentu kulinarnego w UK i braku
                    sensu w poznawaniu innych kuchni??? Poniewaz flaki wystepuje w
                    kuchni czeskiej, wloskiej i francuskiej???????

                    ...czy tylko tak to dodales, bez wiekszego sesnu, poniewaz ten
                    argument nie wnosi absolutnie NIC do syskusji?

                    pozdro.
                    • zigzaur Re: co do flakow... 20.11.09, 13:35
                      Chodzi o to, że flaki nie są wyłącznie polską specyfiką.
                      Zresztą, czy polskie produkty kupują tylko Polacy? Czy w UK nie ma imigrantów z
                      krajów sąsiadujących z Polską? Czy w UK nie mogła zapanować krótkotrwała moda
                      (podyktowana ciekawością) na polską żywność?
                      Zresztą, jest wielu Polaków nie gustujących we flakach.
              • fc_pl Re: coup_de_coeur 20.11.09, 12:27
                A ja się nie zgadzam do końca z tym co piszesz.
                Bywam w PL rzadziej (ze dwa razy do roku) ale na ulicach widuję
                ludzi uśmiechniętych, bo wpuszczam ich z podporządkowanych i
                przepuszczam na pasach, w sklepach i urzędach też, bo rozbrajam ich
                dobrym humorem i szczerym uśmiechem. Znajomi nie narzekają jakoś
                przesadnie ale zawsze otaczałem się ludźmi na tzw 'poziomie' i
                pogodnymi (bez obrazy dla twoich znajomych ofkors) a tacy wszędzie
                narzekają mniej. Z polityki, martyrologii i cmentarzy drwię z reguły
                okrutnie więc dla mnie też ten temat problemem nie jest.
                All in all nie jest w tym kraju aż tak źle jak piszesz. Wiele jest
                chyba kwestią nastawienia z jakim wjeżdżasz...
                Pozdr,
                • lol76 Re: coup_de_coeur 20.11.09, 12:35
                  ok, moze troche przesadzilem.
                  Z tym nastawieniem to jest tak ze ja jestem nastawiony pozytywnie,
                  moze nawet za pozytywnie... Moze to jest kwestia otoczenia... Moze
                  ja za bardzo zauwazam zle rzeczy a nie zauwazam wystraczajaco rzeczy
                  dobrych...
                  Z drugiej strony az tak kolorowo jak ty to opisujesz to chyba tez
                  nie jest :O)

                  pozdro.
                  • jayzika Re: coup_de_coeur 20.11.09, 12:54
                    jest. Ja mieszkałam w Holandii, Anglii i jakiś czas w Boliwii, wróciłam do
                    Polski prawdopodobnie na stałe i uważam, że była to świetna decyzja. Wszystko
                    zależy od otoczenia w jakim się obracasz i Twojego nastawienia. W Polsce mam
                    wielu znajomych szczerzej nastawionych pozytywnie do życia niż np. w Anglii.
                    Rozejrzyj się dookoła czy nie widzisz tych "przyklejonych czy plastikowych"
                    uśmiechów i lekkiej nutki fałszu?
                  • fc_pl Re: coup_de_coeur 20.11.09, 13:50
                    > Z drugiej strony az tak kolorowo jak ty to opisujesz to chyba tez
                    > nie jest :O)

                    No pewnie, że nie jest, jakby było, to pewnie bym nie wyemigrował ;)
        • popeye Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 09:57
          Scibor,

          Tak wlasnie jest. Wrocilem do Polski 8 miesiecy temu, zarabiam lepsze pieniadze niz w UK ale juz mysle o powrocie, wlasnie z powodu braku usmiechu blizniego, niebezpiecznego chamstwa na drodze, braku dbalosci o dobro wspolne itd.

          Tobie tez radze czesciej sie usmiechac i zycze Ci bys mial wiecej szacunku dla innych.

          pozdrawiam

          popeye
        • md.2 Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 12:23
          tak, tak, pół mózgu miałam jak po 6 latach zdecydowałam się wrócić
          do Polski i o ironio! jak już raz coś zdecydowałam się napisać na
          forum publicznym to pierwszym komentującym jesteś Ty, scibor3, tak
          okrutnie pasujący do opisanych przeze mnie realiów.miłego dnia:)
    • aksum78 Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T... 20.11.09, 09:39
      Obawiam się ,że to nie flaki w Tesco tylko realia polskie
      zmuszają
      emigrantów do powrotu na Wyspy. Flaki, ptasie mleczko, Grześki itp
      mozna kupić juz wszędzie, szczególnie w licznych polskich
      delikatesach, których jest coraz więcej. Natomiast polska
      bezbarwność, szarość, ponurość, brak życzliwości, ciągła zawiść,
      walka o byt z wiatrakami, okropna biurokracja, brak pomocy ze strony
      państwa itp, to prwadziwe powody re-emigracji. Pozdrawiam!


      Dokładnie tak. Po roku mieszkania w Polsce. Mam już przedawkowana
      polska rzeczywistość. Od stycznia 2010 wracam na Wyspy, wraz z zoną.
      Reemigruje, niestety, ale na polski hardkor jestem chybaza cienki.
    • rekkoon Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 09:42
      Naprawdę wydaje Ci się, że polskie jedzenie jest gatunkowo dobre i że ktokolwiek oprócz polskich roboli się będzie rzucał na zdechłe flaki i pulpety z pseudo-mięsa?
    • zezem_prosto_w_oczy Nie wiem czy jest po co wracac.. 20.11.09, 10:01
      Bo brytyjski nacjonalizm ma teraz znacznie wyrazniejsze oblicze niz
      przedtem.Kazda kolejna fala imigracyjna bedzie widziana jako zagrozenie
      a o prace jest teraz naprawde trudno.
      • lol76 zezem_prosto_w_oczy 20.11.09, 11:24
        A jakie oblicze ma brytyjski nacjonalizm? Mieszkam tu juz ponad 10
        lat i jakos go jeszcze nie doswiadczylem...

        Z drugiej strony wyobraz sobie Polske i 'co-kilkuletnie' fale
        imigracyjne.
        Ludzie by tam chyba zwariowali i zaczeli tych przyjezdnych mordowac
        (tak jak w Rosji).
        Polacy uwazaja sie za tolerancyjnych [poniewaz Polska to 99%
        Polakow] - SMIECH NA SALI!!!
    • mochnik.mordechaj Cudaki! Przecież już mamy Irlandię! 20.11.09, 10:17
      Tak, jak już była Japonia. Ha, ha, ha
    • omertahistoriamafii W UK sprzedają, a w lokalnej republice wypruwają. 20.11.09, 10:20

    • tenare Niby zamojskie, ale konkretnie czyje flaki ? 20.11.09, 10:23

      • samozwaniec1 Re: Niby zamojskie, ale konkretnie czyje flaki ? 20.11.09, 11:01
        Kacze albo PiSdzielskie...
    • eandf A w Peru handluja tluszczem ;-) 20.11.09, 10:43
      • dexterek011 A w Polsce 20.11.09, 13:32
        A w Polsce robią psi smalec :-)
    • robin32 Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T... 20.11.09, 11:01
      Uwaga Polacy z Manchesteru! Dzis rano kupilem pierogi z miesem w
      ASDziE na przeciwko Trafford Centre i nie mam najmniejszych
      watpliwosci ze w srodku byly te oslawione trociny ze Szwecji
      przyprawione Maggi, te cwierwieczne pamietace z TVN. Prosze nie
      kupujcie ich wcale chociaz sa tanie 99p tylko ale bez dwoch zdan
      chce mi sie teraz po nich...sorry.
      • lol76 robin 20.11.09, 12:04
        Dlaczego chlopie kupujesz pierogi, flaki i te wszystkie okropne,
        sztuczne pierdoly? Dlaczego nie 'pogrzebiesz' w tej swojej Asdzie i
        nie kupsiz czegos egoztycznego i sprobujesz czego nowego w tym swoim
        smutnym zyciu beiednego robola z Polski?
        Jezeli jednak nie lubisz eksperymentowac - dlaczego nei kupsiz
        swiezych, lokalnych wyrobow??? Dlaczego kupujesz te nedzne
        pierogi??? Dlaczego to zawsze jest to samo - okropna robota, potem
        powrot do nedznego meiszkanaka i te nieszczesne pierogi albo flaki???
        Mozesz mnie to wytlumaczyc?
    • zigzaur "tylko teraz!" - reklamowy napis na opakowaniu 20.11.09, 11:14
      W tłumaczeniu na normalny język:

      "Upłynniamy nieudaną próbną serię, która nie zostanie wznowiona, bo ujawniła
      jakieś felery!"
    • j.rosocha Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T... 20.11.09, 12:01
      Idioto piszacy ten artykul i redaktorze debilu, ktory pozwolil na
      jego umieszczenie w tym serwisie. Prosilbym we wlasnym imieniu jak i
      byc moze wielu innych osob nie pisac/wystawiac lub tez zabronic
      idiocie czyt. autorowi tego artykulu, pisania podobnych bzdur!!! Jak
      juz ktos napisal, nie po to polacy uciekaja jak najdalej z polski bo
      ten kraj nie jest nadaje sie do zycia i kazdy biegnie za czyms
      lepszym.
      • zigzaur Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 12:09
        Kto nie chce chodzić na wybory a przynajmniej zapoznawać się z programami
        politycznymi różnych partii, ten później musi emigrować.
        • fc_pl Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 12:35
          Toś chłopie dojebał. Żadna z polskich partii nie ma programu
          politycznego z prawdziwego zdarzenia, bo żadna nie była jeszcze z
          niego rozliczana. Zapoznawanie się z programem polskiej partii to
          jak zapoznawanie się ze smakiem wody destylowanej.
          • lol76 Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 12:47
            Tu sie zgodze. Niezaleznie jaka partia jest w Polsce u wladzy nie ma
            to praktycznie zadnego znaczenia dla spoleczenswta.
            To nie jest kwestia partii politycznych tylko kwestia 'czasu' -
            jezeli dane nam bedzie brac udzial w demokracji wystraczajaco dlugo
            na tyle by pewna demokrtayczna kultura sie w tym kraju zakorzebila.
            W tym momencie mamy raczej do czynienia z pseudo-demokracja lub
            demokracja w okresie 'raczkowania'.
            Ten ogromnie glugi proces dopiero sie zaczal, tak wiec twierdzenie
            ze jak sie 'nie glosuje na partie to potem trzeba emigrowac' jest
            kompletnie nie na miejscu. Nie ma tu absolutnie zadnej zaleznosci.
            • zigzaur Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 13:33
              Pewne znaczenie ma tutaj regulamin Sejmu, który sprawia, że poseł jest jedynie
              kółkiem w machinie klubu parlamentarnego, tylko jednostką głosującą. Pewne
              znaczenie ma też ordynacja wyborcza nakazująca głosowanie głowie na listę a nie
              na osobę.

              Niemniej jednak są głosy za wprowadzeniem okręgów jednomandatowych.
              • lol76 zigzaur 20.11.09, 14:39
                Bez obrazy, ale twoj stosunek do rodzimej polityki (i polityki
                ogolnie) jest troche naiwny.
                Gdyby zmiany byly kwestia takiej czy innej ordynacji wyborczej, juz
                dawno w tym kraju by bylo lepiej!

                Osobiscie zgazdam sie ze sa pewne 'za' za ordynacja wiekszosciowa.
                Swoje plusy ma tez jednak ordynacja proporcjonalna. Nie chce mnie
                sie tutaj wchodzic w szczegoly, poniewaz uwazam je za nieistotne.

                W obydwu przypadkach mamy jednak do czynienia z ludzmi. A ci
                posiadaja pewna specyficzna, polska mentalnosc oraz brakuje im
                dojrzalosci demokratycznej (ktora to nabywa sie z czasem). Kultura
                demokracji to nie jest cos co mozna nagle przyswoic w danym kraju. w
                ciagu jednego badz dwoch pokolen.
                Ja z uporem maniaka sprowadzam to wszystko do kwestii 'czasu'. To sa
                dlugie lata zanim w tym kraju cos sie zmieni pod wzgledem polityczno-
                soplecznym. W tym momencie mamy do czynienia z bagnem (niezlazne od
                partii politycznej, ordynacji, czy innych mechanizmow politycznych).
          • zigzaur Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 13:37
            Rozliczenia partii odbywają się co 4 lata (ostatnio częściej) przy okazji
            wyborów do Sejmu.
            Obywatel nie ma obowiązku interesowania się polityką. Ale nie ucieknie od polityki.
            • fc_pl Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 13:48
              > Rozliczenia partii odbywają się co 4 lata (ostatnio częściej)
              > przy okazji wyborów do Sejmu.

              W dojrzałych demokracjach tak, w Polsce nie. W Polsce każde kolejne
              wybory to festiwal niespełnionych i niespełnialnych obietnic oraz
              pranie brudów. Absolutnie nic więcej.
              • zigzaur Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 14:07
                Właśnie o to chodzi, aby w dyskusjach wytykać obietnice głupie, nierealne lub
                szkodliwe.
        • marfi Programy? Wybnorcze? 20.11.09, 12:55
          Stary jesteś a głupi.... iiiii iiiii iiiii
    • kaspy Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 13:40
      Podnieś wzrok troszkę wyżej jak ten chleb wybierasz. Tak, na górnej półce
      zobaczysz bochenki chleba po 1.40 - 2 funtów, który jest równie dobry, a czasem
      nawet lepszy niż w Polsce. Polskie pomidory też w Tesco są, ale nie mają znaczka
      "Value".
    • unamatita Polacy wracaja na Wyspy, bo z bliska przyjrzeli 20.11.09, 13:43
      się tuskowym cudom i stwierdzili - "lepszy na Wyspach przysmak lada jaki,
      niźli u siebie przysmaki".
      Na POhybel nieudacznikom!
      u.
    • blackmark Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim T... 20.11.09, 14:22
      bzdurą jest, że polskie produkty w polskich sklepach w Anglii są tanie! są o
      wiele droższe niż w Tesco! przykład? sos słodko-kwaśny Łowicz w Tesco 1,20 a w
      polskim sklepie 1,68. wafelki familijne 0,90 - 1,75. piwo Karpackie w Tesco
      3,19 za 4-pak, w polskim sklepie od 1,19 za puszkę, kilogram mrożonego
      morszczuka w filetach 8,50! a w Lidlu 2,89 itd itd. może to kwestia zbyt małej
      konkurencji? raptem kilka sklepów na miasto 40.000 mieszkańców.
      owszem, asortyment w Tesco nie jest pełny ale i tak jest o wiele szerszy niż
      3-4 lata temu. ale ceny moim zdaniem bardzo dobre!
      • fc_pl Re: Ptasie mleczko i flaki zamojskie w brytyjskim 20.11.09, 15:10
        Wolałbym pić wodę niż krapackie... :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka