mamuska-z-jajami 07.12.09, 07:41 Kłamstwo powtarzane tysiac razy - staje sie prawda... szukajcie go w studiu filmowym CIA. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
henrywigo Gdzie jest Osama 07.12.09, 08:35 Osama ben Laden to bohater zaden,plugawa ma brode i kulawa noge.Dobry byl kiedys bo zmustrowal dziesiatki tysiecy do walki z Sowietami. Puzniej juz nie byl potrzebny bo za bardzo radykalny muzulmanin,wiec o nim zapomniano.Ale On nie zapomnial i zaczal uprawiac teroryzm na swoje konto.Byl zchorowany od narkotykow pochodnych haszyszu wiec w koncu posial gdzies kosci w gorskich pieczarach Pamiru.A Ci co o tym wiedzieli gdzie dawno nie zyja zabici bombami na szczytach Bora Bora. Teraz sie Go uzywa jako straszaka na naiwnych ktorzy jeszcze wierza ze te sztraszydlo zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Nie ma Osamy. 07.12.09, 09:42 Dawno rozpadł sie w proch i pył po zbombardowaniu jaskiń ToraBora. Natomiast wirtualnie jest podtrzymywany przy życiu przez CIA i agendy innych państw oraz media jako dobry straszak na wyobraźnię. Czy ktoś zna może link do sławnego filmiku rysunkowego "Diplomacy", który pokazuje dokładnie, jak skończył Osama? Stanisław Remuszko Odpowiedz Link Zgłoś
grosz-ek Osama jak króliczek 07.12.09, 10:51 Nie o to chodzi by złowić króliczka Ale by gonić go... Odpowiedz Link Zgłoś
jagrudz Gdzie jest Osama 07.12.09, 11:05 Rydzyk straszy dewotki sądem ostatecznym a USA Osamą ben Ladenem ,to nie ważne, tylko kto się na tym bogaci ,nasi dostają troche srebrników i obietnicę ochrony,a przeciętny czlowiek zwyżkę podatków ,dlatego fikcją jest, że w jakieś partii ktoś jest za zmianą ordynacji wyborczej ,chyba z nieznaczącej partii ,ale czy to jeszcze Polacy? Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Gdzie jest Osama 07.12.09, 11:49 Taaak...trzeba tylko pamiętać o jeszcze jednym - Amerykanie sami "wyhodowali" Obamę bin Ladena w 80-tych latach. Wyszli z założenia "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem". Więc szkolili i talibów i Al-Kaidę, finansowali ich, uzbrajali do walki z wojskami ZSRR w Afganistanie. Sprzymierzyli się z fanatykiem i fanatykami, dla których głównym wrogiem zawsze była Ameryka i nie kryli się z tym, zwłaszcza bin Laden... Bardzo mi to przypomina (oczywiście przy zachowaniu proporcji) finasowanie zbrojeń Hitlera i przymykanie oczu na łamanie przez niego traktatu wersalskiego, w latach 30-tych. "Wróg mojego wroga..." - który to już raz powtarza się stara prawda iż "historia kołem się toczy". Ciągle rządzący politycy nie umieją się uczyć na błędach poprzedników. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek totalna bzdura! 07.12.09, 15:54 szejk Abdullah Azzam zalozyl Al Qaide najpewniej w koncu 1988 lub na poczatku 1989 roku, czyli DOKLADNIE W MOMENCIE GDY USA PRZESTALY wspierac mudzahedinow afganskich - ipso facto USA nie mogly ani finansowac ani zbroic Al Qaidy; skadinad zalozyciel Al Qaidy, szejk Azzam, zginal w niewyjasnionym do dzis zamachu bombowym wkrotce po jej zalozeniu i jest niewykluczone, ze zgladzily go pakistanskie tajne sluzby na wniosek wlasnie Waszyngtonu, gdzie z niepokojem patrzono na mozliwosc obrocenia sie dawnych antysowieckich ochotnikow przeciw swiatowi zachodniemu... Z kolei ruch talibow narodzil sie w 1994 roku, czyli pelne piec lat po wycofaniu sie Sowietow z Afganistanu i koncu amerykanskiej pomocy dla mudzahedinow - USA nigdy nie przekazaly talibom zlamanego centa, ani chocby jednego naboju... Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: totalna bzdura! 07.12.09, 20:29 Formalnie masz rację, "darthmaciek". Zastosowałem skrót myślowy co mogło wprowadzić w błąd. Chodziło mi o "wyhodowanie" i finansowanie prapoczątków tych ruchów - Al Kaidy i talibów. Osama Bin Laden był w Afganistanie gdzieś od połowy lat 80-tych. W Pakistanie tworzone były obozy dla uchodźców z Afganistanu, gdzie skrajni fundamentaliści-wahabici z Arabii Saudyjskiej mieli znaczne wpływy i gdzie właśnie narodził się ruch talibów. Wszędzie tam trafiały, różnymi drogami i przez różne ręce, również amerykańskie pieniądze i broń. I od tego się zaczęło... Polecam książkę "KGB kontra CIA", której współautorem jest były szef CIA w Pakistanie, Milt Bearden. On od połowy lat 80-tych trzymał w rękach wszystkie nitki amerykańskiej pomocy finansowej, szkoleniowej i w dostawach broni. Nie trzeba czytać całej, wystarczy tylko s.295 i 296. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_dobrze_poinformowany Dla amerykańców Osama jest tym ... 07.12.09, 12:51 czym dla agentów 47 hektarowego watykaniku, faszystowskiego BĘKARTA Mussoliniego ... piekło, czyli STASZAKIEM !!! Osamie wróżę bardzo długie życie - być może tak długie jak długo ... będzie istniało USA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_przymrozonym_okiem Gdzie jest Osama 07.12.09, 13:01 jak to gdzie, zgolil brode i sprzedaje kebaby pod bialym domem :) Odpowiedz Link Zgłoś