trickstero
12.12.09, 17:49
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to ze nikt nie ma nic do powiedzenia, tak
jakby sztuka nic juz dla nikogo nic nie znaczyla... ?
Rozumien dysonans poznawczy kiedy przecietny "Kowalski" styka sie pracami
Libery czy Klamana kompletnie ich nie rozumiejac porownuje to co widzi do
Moneta ...i caly czas sie zastanawiam jak to mozliwe ze prawie sto lat temu
Ortega y Gasset z tak niesamowita dokladnoscia opisujac jemu wspolczesny
konflikt na lini artysta widz...przewidzial rozwoj wypadkow w przyszlosci.