Dodaj do ulubionych

Chleb czy śrubka

12.12.09, 17:49
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to ze nikt nie ma nic do powiedzenia, tak
jakby sztuka nic juz dla nikogo nic nie znaczyla... ?
Rozumien dysonans poznawczy kiedy przecietny "Kowalski" styka sie pracami
Libery czy Klamana kompletnie ich nie rozumiejac porownuje to co widzi do
Moneta ...i caly czas sie zastanawiam jak to mozliwe ze prawie sto lat temu
Ortega y Gasset z tak niesamowita dokladnoscia opisujac jemu wspolczesny
konflikt na lini artysta widz...przewidzial rozwoj wypadkow w przyszlosci.
Obserwuj wątek
    • ndrj Re: Chleb czy śrubka 13.12.09, 00:12
      @ trickstero
      Chwilę cierpliwości, stawiam dolce przeciw orzechom, że jutro "znawcy sztuki" spod znaku prawego (prywatnie miłośnicy tak wybitnych malarzy jak Siudmak, Olbiński etc) odezwą się tłumnie i gromko. Przewiduję naczelne wątki:
      1 układ gezeto-wyborczy
      2 dlaczego za moje podatki takie wynaturzenia są pokazywane
      3 Gazeta promuje homoseksualzim
      4 -''- Żydów
      5 Kiedy wreszcie w galeriach pojawi się "Prawdziwa sztuka"
      6 ten pan nie jest artystą, a wujek stefan to takie rzeczy to nawet potrafi zrobić.
      chwilę cierplwości ;)
      • piotrgiedrowicz Re: Chleb czy śrubka 16.12.09, 09:31
        Zbigniew zrobił wspaniałą sesję fotograficzną lalce swojej żony Marioli i jedno
        z tych zdjęć poszło na okładkę mojej książki...
        Niestety - bohaterowie "Bessa~Lali" nie tylko zbierają pety, ale piją wodę z
        kałuży i na końcu umierają. Dla redaktorów "GW" było to zbyt szokujące,
        przednowoczesne, "paleo" i w efekcie: wywrotowo-konserwatywne :O) Przepraszam i
        pozdrawiam serdecznie :O)
    • adomas Poraziło mnie 13.12.09, 01:57
      zbieranie petów i robienie z tego papierosów. No ja pierdzielę, czy nie prościej
      i taniej przestać palić, niż marnować czas i zdrowie na zbieranie petów i ich
      przerabianie? To jakiś koszmar, kompletnie niezrozumiała rzecz dla mnie, żeby
      nie mieć na jedzenie a jeszcze myśleć skąd wziąć papierosy? O sztuce Libery
      powiem krótko: podoba mi się. Kibicowałem mu zawsze, ale z tymi petami mnie
      zniszczył.
    • condor Chleb czy śrubka 16.12.09, 09:18
      Sztuką jest sprzedać gó... zapakowane w artystyczne pudełko.
    • lernakow Chleb czy śrubka 16.12.09, 09:54
      Następny amator chleba z podatków.
      Tym razem - dla odmiany - chce opodatkować reklamę. Żeby się publika nie
      irytowała, że ich, bo przecież ludzie są za głupi, żeby zauważyć ścieżkę:
      podatek na reklamę -> droższa reklama -> wyższe nakłady na promocję -> wyższe
      koszty produktów.
      Owszem, reklama czerpie ze sztuki. Ale i daje od siebie. W żywym pieniądzu. To
      właśnie w reklamie na swoją bułkę z pasztetową zarabiają graficy, muzycy,
      pisarze, filmowcy.
      • bartek8987 Re: Chleb czy śrubka 16.12.09, 12:43
        > To właśnie w reklamie na swoją bułkę z pasztetową zarabiają graficy, muzycy,
        > pisarze, filmowcy.

        To zależy od punktu widzenia. Z punktu widzenia, który uznaje mierzalne w
        konwencjonalny sposób własność, pieniądz i rynek za nienaruszalne dogmaty - tak.
        Jednak sens wypowiedzi Libery, moim zdaniem jest taki, że rozwój sztuki
        niekomercyjnej przekłada się na środki wyrazu wykorzystywane w tej komercyjnej.
        Aby to było mierzalne, trzeba by chyba wprowadzić patenty na idee w sztuce. To
        chyba raczej chora koncepcja, więc może lepszy jest po prostu ten nowy podatek?
        • lernakow Re: Chleb czy śrubka 16.12.09, 14:49
          bartek8987 napisał:

          > Z punktu widzenia, który uznaje mierzalne w konwencjonalny
          > sposób własność, pieniądz i rynek za nienaruszalne dogmaty
          > - tak.
          >
          Dogmaty - nie dogmaty. Jak ktoś chce dostawać za sztukę pieniądze, to musi
          zaakceptować reguły świata pieniędzy. Oczywiście nikt nie broni tworzyć sztukę
          dla sztuki, a utrzymywać się z pracy w zupełnie innej branży.

          > Jednak sens wypowiedzi Libery, moim zdaniem jest taki,
          > że rozwój sztuki niekomercyjnej przekłada się na środki
          > wyrazu wykorzystywane w tej komercyjnej.
          >
          Ja akurat w reklamie widzę odbicie sztuki komercyjnej. A sztuka niekomercyjna
          szybuje sobie a muzom, czyli jak najbardziej zgodnie z założeniami, ale bez
          związku z resztą.

          > Aby to było mierzalne, trzeba by chyba wprowadzić patenty
          > na idee w sztuce. To chyba raczej chora koncepcja,
          > więc może lepszy jest po prostu ten nowy podatek?
          >
          Tak, patenty to chory pomysł. Tym bardziej, że patenty nadal weryfikowałby
          rynek. Jak rynek nie chce kupić dzieła Pana Zenka dziś, to nie zechce go kupić
          po opatentowaniu.
          Podatek to zupełny absurd. To akcja typu "znajdźmy kogoś bogatego i zmuśmy go
          (poprzez organa państwa), żeby nam płacił; w zamian obiecamy organom państwa, że
          nie nazwiemy ich filistrami". W popularnym języku to się nazywa haracz i szantaż.
    • aa_6 To zbieranie petów i ich suszenie to chyba 16.12.09, 10:21
      jakiś element prywatnej mitologii czy też epizodyczna akcja... Co do
      wystawy, to zdumiewa mnie na niej brak prac nowych, jeszcze nigdzie
      nie prezentowanych, bo nie jest to przecież wystawa pośmertna, a
      artysta nie ma nic w sobie ze sklerotycznego starca... Wszystkie te
      prace znamy już skądinąd i jesteśmy bardzo ciekawi nowych... Poza
      tym jest w tej ekspozycji coś... amatorskiego, coś, co kojarzy mi
      się, sorry, z gazetkami ściennymi czy ze świetlicami w GS-ach... No
      cóż, może z perspektywy czasu po prostu tak odbieram "sztukę
      żenującą"... Ale oczywiście wyrażam najwyższe uznanie zwłaszcza dla
      prac z lat 90-ych, podejmujących grę z "kapitalistyczną konsumpcją".
      • dorota.konowrocka Re: To zbieranie petów i ich suszenie to chyba 16.12.09, 13:28
        Zgadzam się, że jest w ten ekspozycji coś amatorskiego. Jakiś kompletny brak
        ciągłości, chaos, pomieszanie prac skończonych z wersjami beta i wstępami do
        zarysu. Jako odbiorca poczułam się dość zlekceważona. Zabrakło szerszego wymiaru
        "projektu", osadzenia w kontekście. Byłam zażenowana jakością i poziomem tej
        ekspozycji. Nie mówiąc o tym, że pewne pomysły pana Libery po tylu latach już
        się po prostu nie bronią.

        Po odwiedzeniu wystawy i przeczytaniu wywiadu mam wrażenie, że pan Libera
        zupełnie niepotrzebnie odmawiał sobie jedzenia, by zaoszczędzić na śrubkę do
        kolejnej instalacji. Trzeba było sobie nie odmawiać...
        • forumgw Re: To zbieranie petów i ich suszenie to chyba 16.12.09, 13:49
          @dorota.k

          no ale przeciez on caly czas mowi o procesie a nie o gotowym
          produkcie. wiec zaprosil cie do obejrzenia jego procesu tworczego a
          nie gotowego rezultatu tegoz. spoleczenstwo kapitalistyczno-
          konsupcyjne wytresowalo w nas odbiorcow gotowych produktow, trudno
          sie tego pozbyc.

          wystawy nie widzialem, ale domyslam sie ze polski widz rozpoznaje
          polskie srubki i polska tekture w wielu pracach, stad pewne
          rozczarowanie. ale wystarczy opuscic ten kontekst i pokazac wystawe
          np. w tokio i juz odbior bedzie calkiem inny...

          ahoj!
        • takimisiu Re: To zbieranie petów to taka..przenośnia ?; ) 16.12.09, 15:45
          ..to miło spotkać w takim miejscu tyle ciekawych osób.. widocznie
          jest taka nisza : ) szkoda,że nie możemy razem wypalić tych petów bo
          nie palę już od 16 lat a i poglądy coraz bardziej dziwaczeją, tym
          bardziej,że.. miło się rozmawia ale ..o jakiej sztuce mówimy?
          Może ktoś ma chęć żeby podyskutować a może nawet ogrzać się w
          cieple tych słów ?
          takimisiu@gazeta.pl
        • bezplodna_matka_psa Zabrakło rzemiosła? Bezcenne 16.12.09, 16:11
    • takimisiu Re: Chleb czy śrubka 16.12.09, 15:59
      jaki chleb? jaka śrubka ??
      ...spaghetti!
      ..dzięki ..dzięki ... to wielka sztuka : )
      Andrzej
      takimisiu@gazeta.pl
    • roberuto Chleb czy śrubka 16.12.09, 17:13
      człowiek uzależniony nigdy nie ma dylematu chleb czy śrubka. tyle tylko, że są ludzie niespecjalnie dumni ze swoich wyborów (narkomani, hazardziści), ludzie dumni a jakże (pracoholicy) i tzw. artyści, którzy mają dylemat.
    • gsb Taki znany a taki biedny 17.12.09, 16:45
      Lubię i cenię twórczość Libery, ale...
      Wystawę w Zachęcie obejrzałem w 20 minut. Większość już wczesniej
      widziałem a to czego nie widziałem było słabe i nie warte
      przyglądania się. A najsmutniejsze było to, że on przez 20 lat tak
      mało zrobił. Miał świetną prasę - jego prace były szeroko,
      agresywnie opisywane. Nie oszukujmy się: dla artysty krytycznego
      skandal = sukces.
      I nic z tym nie zrobił !

      p.s. gdyby "społeczeństwo nie było demokratyczne" to Libera w ogóle
      nie byłby pokazywany...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka