michniak
26.12.09, 10:41
no tak, choinka i wszystko jasne
choć ostatniego wpisu (we wczesny wieczór grudzień 2009) zmyliło mnie, że za
oknem biało aż w uszy szczypie to była jeszcze jesień, a zima naprawdę zaczęła
się dopiero za dobę
i tylko tak ad vocem do tamtej zimowej piosenki, to stałem się szczęśliwym
posiadaczem ekskluzywnej wersji N/O
wg mnie dęciaki w prawym kanale są zaranżowane na Nymana (nie z czasów Piano a
wcześniejszych Greenawaja)
i może kto pomyśli na podstawie moich wcześniejszych słów, że mam jakąś
chorobliwą awersję do czerwonych (dziadów). Wręcz przeciwnie - czerwony i
czarny to moje ulubione kolory (może na zasadzie: kto się czubi ten się lubi),
ale ponieważ to czas przemyśleń i oczekiwania narodzin Nowej Nadziei, to może
Ci wszyscy wybitni działacze poprzedniego ustroju, którzy najpierw przyczynili
się do zniewolenia kraju a później do jego ruiny odejdą na (a niech im będzie)
średniokrajowe emerytury, których wysokość jest skutkiem ich dotychczasowej
działalności.
A oni jak gdyby nic się nie stało wchodzą w liberalizm i zaczynają
eksperymentować z gospodarką wolnorynkową.
Następny będzie faszyzm ?
Bo istotą jest nie jaki kto ma pogląd na postanie świata, tylko jak w tym już
powstałym świecie postępuje. I np. poseł Arłukowicz - który dla części może
wydawać się szołmenem i zwycięzcą edycji Agenta - w rzeczywistości jest
uznanym pediatrą, laureatem Orderu Uśmiechu, lokalnym działaczem społecznym.
Po prostu człowiek z pasją. Tylko nie rozumię co robi w skompromitowanym
klubie Lewica?
Bo beton może się jedynie wykruszyć a nie formować jak masa termoplastyczna
To tak jak w PZPNie, który jeśli nie zreformuje się sam oddolnie poprzez
reformy swoich szeregowych działaczy, to wszelkie odgórne polityczne
inicjatywy będą jedynie podchodami o podział łupów
Miałem sen. Chyba czarny (MLK)
a co do choinek to od lat trwa zacięty spór o wyższości (nie dosłownie a to
tylko taka metafora) tej naturalnej nad sztuczną (tytułem wtrętu, to bardziej
mnie jedynie śmieszą - ponieważ sam takie otrzymywałem - tłumaczenia, że do
kartek emajlowych nie zostało wycięte żadne drzewko. Akurat o komórkach,
smsach i koltanie już wiemy, a przecież aby wysłać drogą elektroniczną takie
życzenia to trzeba stworzyć blaszaka ze sporą ilością trudnorozkładającego się
plastiku co wymusza wysyłanie w powietrze wielu trujących związków oraz
stworzenie całej infrastruktury przesyłu co też
wytwarza energię)
A w takim lesie naturalnym to roślinki rosną gęsto jak szczota i tylko ułamek
ich przetrwa do kresu żywota ze starości. Zresztą tam słabe i stare wciąż giną
a rosną nowe i nowe, i nowe...
Podpatrując to ludzie opracowali system kształtowania lasu, w którym na kilka
tys. posadzonych drzewek ( co w przypadku naturalnej szczoty jest jedynie
wyszczerbionym grzebieniem) do dojrzałości w wyniku przeprowadzanych zabiegów
hodowlanych dotrwa jedynie ok. 10%. Wybitni niemieccy teoretycy i praktycy
leśni Hartig, Seebach, Kraft opracowali ideę zwiększania przestrzeni życiowej
(która zaszczepiona w latach 30tych XX wieku na grunt humanistyczny została
mocno wypaczona)
Wiem o tym, bo czytałem taką broszurę, a skoro pisali to wiedzą
Zresztą we współczesnych czasach to gros choinek pochodzi z plantacji co jest
bardzo dochodowym interesem. I wówczas większość krytyki może wynikać nie tyle
z litości do drzewek a zawiści do zysków plantatorów. Jak to u nas. A przecież
to biznes jak każdy inny
Na tej zasadzie gdyby zakazać produkcji kwiatów ciętych, to prawdopodobnie by
runęła gospodarka Holandii
wszystko się na szczęście wyjaśniło, bo chociaż Greenpeace miał wiele bardzo
spektakularnych akcji i było to zbieżne w czasie ze szczytem w Kopenhadze, to
wydawało się mało prawdopodobnym, aby był to krzyczący protest przeciwko
nadmiernej eksploatacji i dymiącym kominom
a jeśli chodzi o rozwój motoryzacji, to w świetle ostatnich wydarzeń (na
przykładzie Saaba) rację miał Tadeusz Borowski, że zostanie po nas złom
żelazny i szyderczy drwiący śmiech pokoleń
a ta książka to nawet nie cegła a pustak na płask (na grubość cegły Thick As A
Brick:)
i ostatnio podrożały adaptery, kto by się spodziewał
a ta najnowsza płyta Behemotha użyczona przez kolesia bez etykiety to wcale
nie pirat a tzw. kopia bezpieczeństwa na wypadek utraty danych, którą nasze
prawo pozwala zrobić, a ponieważ on jest niechluj i destroyer to zrobił sobie
takich kilkaset.
Na wszelki wypadek.
Zresztą ostatnio szerzy się taka plaga gubienia oryginałów, ale wielu jest w
posiadaniu tych kopii bezpieczeństwa.
Na szczęście