lubat
27.12.09, 14:54
Całe to zamieszanie z niedoszłym "zamachowcem" wydaje mi się bardzo podejrzane
i niejednoznaczne.
Jakoś mi nie pasuje, że facet, który był podejrzany już wcześniej, którego
zakablował wcześniej osobisty tatuś, przechodzi sobie tak spokojnie przez
wiele kontroli, które nic nie znajdują. A praktyka na wszystkich lotniskach
jest taka, że wszyscy kolorowi, wyznawcy Allaha i inni nie-biali są pod
szczególnym nadzorem.
Druga wątpliwość, to fakt, że pomimo "śmiertelnie, zabójczo skutecznego
ładunku, nic nikomu się nie stało. Wyraźnie chodziło o efekt propagandowy.
Nie przypadkiem też wiąże się z tym wydarzeniem Jemen. Wystarczy rzut oka na
mapę, żeby dojrzeć jego strategiczną pozycję, następnie do encyklopedii, że to
dosyć łatwy kąsek do opanowania, a przynajmniej jego strategiczne części
nadmorskie.
Ciekawe, kiedy nastąpią bombardowania odwetowe i "wyzwalanie" Jemenu?