Dodaj do ulubionych

W Polsce strach jechać rowerem

06.01.10, 10:35
Rower spala tony ropy i benzyny na 10km. To najbardziej trujący i
nieekologiczny pojazd na polskich drogacxh. Każdy pojazd dojeżdźając
do rowerzysty musi zwolnić, a następnie się rozpędzić. Zakazać jazdy
rowerami po drogach!
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:41
      > Każdy pojazd dojeżdźając
      > do rowerzysty musi zwolnić, a następnie się rozpędzić

      Co za matoł dał Ci prawo jazdy?
      • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:48
        > Co za matoł dał Ci prawo jazdy?

        raczej kto dał prawo rowerzyście, nie dość że bez szans z autem, to jadą tak,
        jakby jechał czołgiem, a może cioł(g)kiem! Jak ja wsiadam na rower, to cholera
        unikam jezdni jak tylko mogę!
        • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:55
          po to są przepisy, abyś nie musiał się z autami mierzyć.

          ciekawe że jakoś nikt się nie dziwi że piesi też mogą się poruszać jezdnią ?
          • tacx Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:05
            rowerzyści czasem zachowują się debilnie ale jak już co to krzywdę mogą zrobić
            tylko sobie samym natomiast jeżdżąc kilkanaście lat kolarką obserwuję jedno
            zjawisko. rok w rok w okresie wakacyjnym ludzie za kierownicą dostają małpiego
            rozumu. kilka razy omal mnie nie staranowali "wczasowicze" którzy z własnymi
            pociechami i żonami tak się spieszą że nie widzą albo nie chcą widzieć niczego
            na drodze

            > ciekawe że jakoś nikt się nie dziwi że piesi też mogą się poruszać jezdnią ?

            no bo większość "kirowców" zdaje się nie wiedzieć że podlega przepisom ustawy
            Prawo o ruchu drogowym. pewnie sobie myśli że tam tylko o samochodach piszą.
            • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 12:44
              > rowerzyści czasem zachowują się debilnie ale jak już co to krzywdę mogą zrobić
              > tylko sobie samym

              nie do końca. zainteresuj się w jaki sposób zginął Kotan
              • wroclawjacek Re: W Polsce strach jechać rowerem 16.01.10, 21:18
                > > rowerzyści czasem zachowują się debilnie ale jak już co to krzywdę mogą z
                > robić
                > > tylko sobie samym
                >
                > nie do końca. zainteresuj się w jaki sposób zginął Kotan

                Na pewno nie zginął z winy rowerzysty.
                Z późno zobaczył pieszego idącego poboczem.
                Pieszy był pijany i przez to nie zszedł z drogi.
                Może Kotański nie spodziewała się ze na drodze będzie pijak a może nie
                spodziewała się że pieszy uprze się i nie będzie chciał zejść do rowu. Ponoć
                droga była nieoświetlona więc skoro Kotańskiego zaskoczyła przeszkoda na drodze
                to albo miał światła do kitu albo nie uważał.
                Cóż na drodze między miejscowościami może zaleźć się człowiek, zwierzę , gałąź
                lub cos z auta mogło spaść.

                To naprawdę ciekawe jak Jeep moze stracić przyczepność gdy kierowca omija
                pieszego na jednokierunkowej drodze.
                Czyżby Kotan nie mógł zjechać na lewą stronę drogi w obawie że doprowadzi do
                czołówki na jednokierunkowej ?
                Wiadomo ze jak się prowadzi rower to nie można tak daleko zejść na pobocze jak
                bez roweru.Ciekawe skąd biegły wiedział co zaszło jak pieszego nie mogli znaleźć
                a Kotan nie żył.
                Niestety tego pijaczka skazali za to ze nie szedł prosto poboczem.
                Pewnie powinien iść rowem lub polami.

          • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:05
            > po to są przepisy, abyś nie musiał się z autami mierzyć.

            wiesz, przepisy nie uchronią cię przed przegraną w spotkaniu z autem - to raczej
            rozsądek cię uratuje ;)

            > ciekawe że jakoś nikt się nie dziwi że piesi też mogą się poruszać jezdnią?
            i poruszają się, jak mają jakąś przeszkodę na chodniku/poboczu. Niestety często
            nie patrzą, czy coś się zbliża ;)
            • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:16
              > wiesz, przepisy nie uchronią cię przed przegraną w spotkaniu z autem - to racze
              > j
              > rozsądek cię uratuje ;)

              zróbmy, jak to mawiał Einstein, eksperyment myślowy: samochód nie ma szans z ciężarówką, lub koparką. ostatnio bardzo dużo się buduje, a koleje w naszym pięknym kraju leżą i już nawet nie kwiczą - więc po naszych droga pałęta się mnóstwo tirów, betoniarek i innych dużych pojazdów. jakbyś się czuł, gdyby ktoś powiedział ci - nie wjeżdżaj na drogę, bo cię zmiecie KRAZ, a mogłeś to przewidzieć, więc pretensje do siebie. w ten sposób dążymy do prawa dżungli - najsliniejszy (największy tutaj) wygrywa. może i w ten sposób da się jeździć, ale na pewno ruch jest wtedy wolniejszy i mniej bezpieczny, niż kiedy kierowcy respektują swoją obecność na drodze.

              > i poruszają się, jak mają jakąś przeszkodę na chodniku/poboczu. Niestety często
              > nie patrzą, czy coś się zbliża ;)

              no i to już jest sprawa dla policji. niestety nie mam żadnych złudzeń - policja nic z tym nie zrobi (podobnie jak z wykroczeniami kierowców i rowerzystów), ewentualnie zorganizują akcję znicz, jak zginie ktos sławny.
              • michal1401 tir vs samochód=samochód vs rower, 06.01.10, 11:34
                > > i poruszają się, jak mają jakąś przeszkodę na chodniku/poboczu. Niestety
                > często
                > > nie patrzą, czy coś się zbliża ;)
                >
                > no i to już jest sprawa dla policji. niestety nie mam żadnych złudzeń - policja
                > nic z tym nie zrobi (podobnie jak z wykroczeniami kierowców i rowerzystów), ew
                > entualnie zorganizują akcję znicz, jak zginie ktos sławny.

                No więc eksperymentu myślowego ciąg dalszy- a jakby na włączający się do ruchu
                samochód najechał tir(np wyjeżdzając z prostopadłego miejsca parkingowego tyłem
                czasem mało widać)??
                Będąc uczestnikiem ruchu TRZEBA posługiwać się wyobrażnią, myśląc nie tylko o
                sobie, w jakiejkolwiek formie (pieszy, rowerzysta, rolkarz, kierowca skutera,
                motocykla, samochodu, ciężarówki, pojazdu specjalnego czy innej)ale i o innych.
                Empatii brakuje w naszym społeczeństwie bardzo!!!
                • cillian1 Re: tir vs samochód=samochód vs rower, 06.01.10, 12:13
                  > (np wyjeżdzając z prostopadłego miejsca parkingowego tyłem
                  > czasem mało widać)??
                  chwila, sugerujesz że to ja prowadząc TIR mam uważać na tego wyjeżdżającego?!

                  Dlaczego?
                  • michal1401 Re: tir vs samochód=samochód vs rower, 06.01.10, 13:22
                    zasada ograniczonego zaufania choćby
                    • cillian1 Re: tir vs samochód=samochód vs rower, 06.01.10, 14:34
                      to może kupić sobie konia! Koń podobno nigdy nie wpada na przeszkodę (zwłaszcza
                      nie tratuje człowieka), i potrafi zatrzymać się w miejscu! :)
              • kosmiczny_swir Wiecie co jest najstraszniejsze? 06.01.10, 11:34
                Wiecie co jest najstraszniejsze? Ze w Polsce ginie najwiecej rowerzystow na
                milion mieszkancow a mamy najmniej rowrzystow na milion mieszkancow!!!

                A cala dyskusja powyzej, dowodzi tylko tego, ze niektorzy Polacy to zwierzeta.
                Jesli ja prowadze samochod, to w porownaniu z rowerzysta i pieszym mam duzo
                wieksza sile razenia, wiec musze zachowywac sie bardziej odpowiedzialnie, zeby
                nie zrobic komus krzywdy. Myslenie, ze ja mam samochod wiec nalezy mi sie wiecej
                jest chore.
                • cillian1 Re: Wiecie co jest najstraszniejsze? 06.01.10, 12:45
                  > Myslenie, ze ja mam samochod wiec nalezy mi sie wiecej jest chore.

                  Równie chore co myślenie, że ja mam rower, więc należy mi się więcej!
                  • pm987 Re: Wiecie co jest najstraszniejsze? 06.01.10, 12:59
                    Nie chcę dużo, wystarczy jak kierowca auta mnie nie zabije na drodze.
              • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:39
                > zróbmy, jak to mawiał Einstein,

                sorry, ale Einstein był bystrzejszy i wiedział że jabłko spadnie zawsze ;)
                Zupełnie jak rower zawsze przegra z autem ;)

                A dalsze przykłady ciężearówek itd. No sorry, brak porównania!

                > jakbyś się czuł, gdyby ktoś powiedział ci - nie wjeżdżaj na drogę,
                > bo cię zmiecie KRAZ, a mogłeś to przewidzieć

                Nie wiem czy dobrze rozumiem, zakładasz, że ktoś poluje na rowerzystów, i tylko
                czeka aby jednego z nich "zmieść"!
                Ja jestem za przestrzeganiem przepisów, ale mi chodzi o jedno. Rowerzyści (z
                zasady słabsi) muszą mieć więcej rozsądku od kierowcy pojazdem! Temu drugiemu
                nic się nie stanie! Ale jak rowerzysta wpada na drogę (nagłe wtargnięcie) to
                kierowca ma nikłe szanse ;) na wyhamowanie!
                • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:49
                  > A dalsze przykłady ciężearówek itd. No sorry, brak porównania!

                  a to dlaczego? nie dostrzegasz oczywistego podobieństwa? jeżeli nie to chyba dalsza dyskusja nie ma sensu.

                  > Ja jestem za przestrzeganiem przepisów, ale mi chodzi o jedno. Rowerzyści (z
                  > zasady słabsi) muszą mieć więcej rozsądku od kierowcy pojazdem! Temu drugiemu
                  > nic się nie stanie! Ale jak rowerzysta wpada na drogę (nagłe wtargnięcie) to
                  > kierowca ma nikłe szanse ;) na wyhamowanie!

                  jednostkowo, względem własnej osoby, celem chronienia własnego życia - masz rację. z drugiej strony osoba prowadząca "większą energię kinetyczną" ponosi odpowiedzialność o większej wadze.

                  dlatego systemowe rozwiązanie nie może nikogo faworyzować, dlatego wszyscy powinni być uważni. i dlatego uważam że apele o niewyjeżdżanie na drogę przez rowerzystów, bo tam są auta, to dla mnie pieprzenie, które porównałbym do biadolenia mojej babci: "nie pływaj bo sie utopisz"
                  • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:54
                    aha - i od jabłek to był Newton, Einstein zbudował ogólniejszą teorię grawitacji, której przewidywania zdają się prawidłowe nawet dzisiaj !
                    • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 12:11
                      > aha - i od jabłek to był Newton, Einstein

                      no patrz, nie wyłapałem :)))) No nic, bardziej skupiłem się na jabłkach ;)
                      • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 12:22
                        to dobrze, bo jabłka są ważniejsze niż osoba badacza ;)
                • kosmiczny_swir To kierowca musi byc bardziej odpowiedzialny 06.01.10, 11:55
                  To kierowca musi byc bardziej odpowiedzialny bo moze wyrzadzic wiecej szkod.
                  Kierowca kontroluje wieksza mase, wiec konsekwencje jego nieodpowiedzialnego
                  postepowania beda znacznie bardziej dotkliwe dla otoczenia.
                • michal1401 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:18
                  cillian1 napisał:
                  > > jakbyś się czuł, gdyby ktoś powiedział ci - nie wjeżdżaj na drogę,
                  > > bo cię zmiecie KRAZ, a mogłeś to przewidzieć
                  >
                  > Nie wiem czy dobrze rozumiem, zakładasz, że ktoś poluje na rowerzystów, i tylko
                  > czeka aby jednego z nich "zmieść"!
                  > Ja jestem za przestrzeganiem przepisów, ale mi chodzi o jedno. Rowerzyści (z
                  > zasady słabsi) muszą mieć więcej rozsądku od kierowcy pojazdem! Temu drugiemu
                  > nic się nie stanie! Ale jak rowerzysta wpada na drogę (nagłe wtargnięcie) to
                  > kierowca ma nikłe szanse ;) na wyhamowanie!

                  Nieraz tylko dobre hamulce ratowały ni życie przed chamstwem tirowców
                  wymuszających pierwszeństwo, pół biedy na rondzie co jest permanentne, ale i na
                  skrzyżowaniach. Stąd porównanie uważam za bardzo trafione.

                  > > zróbmy, jak to mawiał Einstein,
                  >
                  > sorry, ale Einstein był bystrzejszy i wiedział że jabłko spadnie zawsze ;)
                  > Zupełnie jak rower zawsze przegra z autem ;)

                  Przepraszam za offtop, ale czemu mówiąc o Einsteinie nawiązujesz do Newtona??
                  • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:25
                    > Przepraszam za offtop, ale czemu mówiąc o Einsteinie nawiązujesz do

                    a to już jest wyjaśnione, troszkę wyżej ;)
      • niother Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:14
        grogreg napisał:

        > > Każdy pojazd dojeżdźając
        > > do rowerzysty musi zwolnić, a następnie się rozpędzić
        >
        > Co za matoł dał Ci prawo jazdy?
        A skąd wiesz, że ma?
        :-)
        n.
      • totuus Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:30
        Chyba nie wyłapałeś ironii z postu powyżej;)

        A tak na poważnie: oprócz tego, że potrzebne są drogi dla rowerów należałoby
        zrobić coś jeszcze: zakazać sprzedaży niekompletnych rowerów (w marketach można
        często kupić rower bez świateł) oraz wprowadzić obowiązek używania odblaskowych
        kamizelek przez rowerzystów jeżdżących nocą po jezdni (kilka razy zdarzyło mi
        się mijać wesołków jeżdżących nocą bez świateł i w czarnych kurtkach).
        • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:43
          w życiu nie zgodzę się na przymus kamizelki - przy moim trybie jazdy będzie ona poważnie ograniczać moją wentylację.

          wystarczy egzekwować istniejące przepisy - ja mam w rowerze oświetlenie takiej mocy, że jak ktoś mi długimi świeci, to leciutko unoszę lampkę i od razu długie zmieniają się na mijania. z tyłu równie skuteczne. mam też paski odblaskowe na prawie każdym elemencie odzieży: butach, kurtce, czapce, rękawiczkach, jedynie spodnie mam nierowerowe, więc oblasków też brak.

          ogólnie to dokładanie przepisów w sytuacji, kiedy istniejące są olewane przez wszystkich, łącznie z policją, jest co najmniej bez sensu.
        • divak2 sprzedaż niekompletnych mózgów 06.01.10, 15:18
          Ja nie wiem czy obowiązkowa sprzedaż rowerów ze światłami cokolwiek rozwiąże.
          Codziennie widuję jadąc do pracy (rowerem) pewną panią na full wypas rowerze
          wyposażonym w prądnicę w piaście, halogenik z przodu i diodki z podtrzymaniem
          bateryjnym z tyłu. I nic nie świeci. Bo się tej pani nie chce tego włączyć.
          Osobną kategoria są spece, którym szkoda 5zł na nowe bateryjki do lampek -
          jeżdżą na kompletnie rozładowanych i widać ich tak z 3 metrów, zawłaszcza kiedy
          się jedzie za kimś.
          Są jeszcze kolesie, którzy wieszają z przodu czerwoną lampkę - wtedy można się
          nie zorientować, że zamiast jechać za kimś zasuwa się na czołówkę. To są chyba
          jakieś kwalifikacje do nagrody Darwina.

          Gliniarze z tym nie robią nic, kontrola rowerzystów ogranicza się do sprawdzania
          alkomatem.
    • 10robo10 W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:45
      Przedwczoraj ok 19 wyprzedzałem rowerzystę bez światełek odblaskowych,
      kamizelki jadącego na czarnym rowerze i czarnej kurtce. Miał kilkanaście lat.
      Na szczęście było to na oświetlonym odcinku drogi. Było by lepiej aby tacy
      rowerzyści, a teraz takich to ponad 80%, popełniali samobójstwo na własny
      rachunek op na drzewie czy w piwnicy a nie kosztem innych osób. Generalnie
      mamy w Polsce najgłupszych rowerzystów w Europie ( pewnie ponad 80%) i
      najbardziej olewającą ten problem policje w Europie.
      • bearowaty Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:51
        to czemu z badań wynika, że to kierowcy powodują wypadki?
        Proponuję przeczytać artykuł ze zrozumieniem.
        Z badań wynika też, że tylko 12 na 100 rowerzystów to potencjalny samobójca.
        Czyli w śród 10 takowego będzie trudno znaleźć.
      • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:53
        ciekawe że jakoś nie widać tego w statystykach. pewnie efekt czarnej owcy - zawsze lepiej widoczna na tle innych

        a swoją drogą co racja, to racja - przydałoby się aby policja zajęła się wykonywaniem swojej pracy, ale ja nie wierzę że to się stanie. tylko od czasu do czasu, kiedy trzeba poprawić statystki, wypełzną na powietrze i robią akcje typu zatrzymujemy wszystkich i się czepiamy, coś się zawsze znajdzie.
      • 777newbetterfastersatan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:54
        Generalnie do 86 wypadków na 100 dochodzi w dzień, więc kierowcom nawet
        najlepsze dzienne światło raczej nie przeszkadza w realizowaniu naszej
        samobójczej pasji.

        Dziękujemy wam kierowcy.

        Kiedyś jak na starość mózgi zaczną nam gorzej funkcjonować, też pewnie
        przesiądziemy się w autka. Wtedy może spotkamy się na równych warunkach.

        Pozdrawiam
      • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:59
        Z agresywnego tonu i prymitywnej argumentacji wnioskuję,że
        rowerzysta choćby był obwieszony lampkami jak choinka by ci
        przeszkadzałna drodze.Masz światła to patrz i uważaj,piesi lampek
        mieć nie muszą,rozumiem ,że uważasz,że jak ich przejeżdżasz to ich
        winaOdnośnie samobójstwa na drzewach durnie w autach robią to
        znacznie skuteczniej niż rowerzyści
        • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:16
          >piesi lampek mieć nie muszą,rozumiem

          Weź przejedź się przez jakąś wioskę, jeszcze w sobotę, jak remiza działa na
          pełnych obrotach! Świateł nie, faktycznie, ale kamizelka odblaskowa, jakaś
          szarfa odblaskowa to by się przydała!

          > durnie w autach robią to skuteczniej niż rowerzyści
          Masz jakieś dane? Ilość wypadków auto-rower, rower-rower, auto-auto i liczba
          zgonów w tych trzech przypadkach?
          • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:23
            weź się przejedź przez wioskę z prędkośćią dostosowaną do waruknów na drodze i przepisów - zobaczysz że da sie wyhamować przed pijanymi samobójcami.
            • gelerth0 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:34
              Wiem, że przepisów należy przestrzegać, ale spróbuj pokonać, zgodnie z
              przepisami, samochodem trasę np. Zakopane - Łódź. Nie mówiąc o trasie np.
              Zakopane - Gdańsk.

              Jak chcemy być tacy europejscy, to zacznijmy od zmiany rzeczywistości (drogi), a
              nie od zmiany przepisów.
              • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:52
                smutna prawda. no to cofam swoją wypowiedź odnośnie przepisów - wystarczy sytuacja na drodze.

                PS sam samochodem raczej rzadko przestrzegam ograniczeń prędkości, ale jak nie mam widoczności to zwalniam do prędkości, która daje jakieś szanse na wyhamowanie. i to miałem na myśli, zasadniczo
            • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:51
              Jest to dyskusja podobna do dyskusji o fotoradarach we wsiach-są nie
              w porządku bo drogi kiepskie.Nigdy nie pojąłem tej logiki co ma
              ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do jakości drogi poza
              nim?Rozumiem ,że buractwo chce nadrabiać czas stracony na kiepskich
              drogach pędząc z stówą przez wieś gdzie drogi doskonałe.A piesi i
              rowerzyści uważać gdy pan jedzie zwyczjnie z domów nie wychodzić by
              nie zmuszać do hamowania lub nie daj boże wymuszać wypadki typu
              potrącenie,przejechanie
          • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:26
            Jeżeli tak znasz wioskowe sobotnie klimaty to zwyczajnie zwolnij do
            30 km/h i nikogo na sumieniu mieć nie będziesz bo zrobiłeś wszystko
            by wypadku uniknąć ale polskiemu kierowcy te 50km/h to zdecydowanie
            za wolno
            • cillian1 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 15:33
              > Jeżeli tak znasz wioskowe sobotnie klimaty to zwyczajnie zwolnij do

              Jeśli tak dobrze znasz zachowanie się na poboczu Polaków, to może zacznij im
              mówić, że po drodze chodzi się oznakowanym ("odblaskowym") (samochodzik musi
              mieć światła), a policja od dłuższego czasu nakłania pieszych do oznakowania,
              rowerzystów zresztą też. Głupota widoczna na drodze, również może uratować życie! :)
      • marek-1951 Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:14
        Wiesz że większość polskich kierowców nie przestrzega obowiązujących przepisów, szczególnie ograniczenia prędkości. Ilu pijanych kierowców zatrzymuje policja a ilu się udało i nie zostali zatrzymani. Chamstwo i głupota polskich kierowców jest chyba największa w Europie. Nie wiem czy zabijają się w piwnicach ale na drzewach to udaje im się robić bardzo często. Niestety niczego ich to nie uczy, jedyny wniosek do jakiego doszli to konieczność wycięcia drzew. Jednak ja rowerzysta nie domagam się usunięcia Was z ulic, po prostu trzeba zrozumieć że drogi są nie tylko dla zatruwających atmosferę samochodów ale dla wszystkich użytkowników. Dopiero jak ten fakt dotrze do wszystkich, na drogach zrobi się trochę bezpieczniej.
        • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:35
          Niestety nie da się nadrobić 80 lat zapóźnienia-na zachodzie
          samochód jest czymś naturalnym.W Polsce ze względu na zacofanie II
          RP a potem komunę umknął nam ten etap rozwoju ludzkości od furmanki
          do ferrari.My mamy buraków których mózgi nadają się do powożenia
          furmankami(choć tu pojawia się wątpliwośc czy aby napewno ze względu
          na podłe traktowanie zwierząt przez polactwo).Niestety buraki te
          mogą się obkupić w samochody(im szybsze i większe tym lepiej) i
          zabijać-jak siebie to nawet Ok ale innych-to zbrodnia
    • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:48
      czekam na resztę trolli. najbardziej czekam na komentarze zigzaura. mam nadzieję że dorzuci swoją taczkę błota do tematu, gdyż rowerzystów nienawidzi tylko troche mniej niż kacapobolszewii :)

      a na poważnie to popierdzą, pośmierdzą, bo się wybory zbliżają. i w efekcie walną jakiś papierek, ale nie pójdą za tym żadne działania. będzie jak dawniej, ale za to ktoś będzie mógł obtrąbić "sukces rowerowy" (rozwiązanie przetestowane we Wrocławiu)
      • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:04
        Gwarantuje ci ,że rozwiązaniem ,które wymyślą będzie nakaz jazdy w
        kaskach z homologacją dostępną tylko dla dwóch firm(zapewne
        zaprzyjaźnionych).I tyle.Żadnych ambicji zmiany kultury jazdy
        buractwa polskiego.W końcu sami lubią bujać furkami dobrze
        rozpędzonymi. TYLKO KASKI Z HOMOLOGACJĄ I OBOWIĄZKOWYM POKROPKIEM
        nas ocalą
        • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:19
          na narty i snowboard już są obowiązkowe dla dzieci :/

          skończymy (my - UE) jak ZSRR - absurdalna ilość regulacji sparaliżuje gospodarkę oraz spowoduje olbrzymią korupcję, a to wykończy gospodarkę. dalej już tylko biodegradacja...
          • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:28
            Nie wiem kto załatwi sprawę homologacji bo Miro i Zbycho,że o
            Grześku nie wspomne wiele już nie zdziałają w tej sprawie
            • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:32
              człeku małej wiary - kadry naszej polityki są jeszcze zasobne w obrotnych, obawiam się że nie raz sie jeszcze o tym przekonamy...
              • 777newbetterfastersatan To w tych kadrach są jacyś inni (czyt. normalni)? 06.01.10, 11:34
              • slawczan Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:37
                Zgoda -nie zbliżajmy się do polityki bo śmierdzi i każdy wątek w
                niej w końcu tonie
    • mielis Odkąd odeszła lewica w niebyt głownym tematem 06.01.10, 10:49
      prasy są rowerzyści.
      Pijani są wrogami narodu.
      Trzeźwi są ofiarami swojej nieuwagi no i tego, że
      poprzednicy nie zostawili porządnych dróg dla nich.
      • gelerth0 Odkąd odeszła lewica? 06.01.10, 11:03
        Socjaliści z PO i PiS, to niby prawica?

        Natomiast faktem jest, że obecne władze cały czas szukają tematów zastępczych.
        Nawet jeśli trafi się realny problem, to winni są wszyscy tylko nie rząd i premier.
    • ad.st Dlaczego ginie? 06.01.10, 10:50
      Z winy samych rowerzystów, którzy nie spełniają minim zasad
      poprawnego zachowania się w ruchu drogowym. Brak świateł, żadnych
      odblasków, ciemny strój. Wjeżdżają na jezdnię bezpośrednio z
      chodnika, przez przejście dla pieszych. Wożą różne towary o dużych
      gabarytach (także zwierzęta) o nietrzeźwości nie wspomnę.
      • lemisiaque Re: Dlaczego ginie? 06.01.10, 11:21
        Przeczytaj najpierw artykuł. Piszesz bzdury.
    • slawczan W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:51
      Jako rowerzysta na co dzień spotykam się z buractwem polskich
      kierowców.Notoryczne zajeżdżanie drogi,łamanie przepisu o
      pierwszeństwie przejazdu,parkowanie na drogach rowerowych,mijanie o
      włos itd.Co robi policja?Nic!Dlaczego?Nie było rozkazu,nie umie
      interpretować przepisów(jedyny jaki umie wyegzekwować to
      przekroczenie prędkości-tu radar im mówi ,że coś jest nie tak).Poza
      tym policjanci to też KIEROWCY-świadczą o tym ich brzuchy(:)).Pewien
      Holender omijając rowery wielkim łukiem objaśnił przyczyny takiego
      zachowania:w Holandii ,w razie wypadku z udziałem roweru nawet
      jeżeli jest to wina rowerzysty to i tak kierowca ma gigantyczny
      problem i to nie jak w Polsce-z podrapaną karoserią ale z
      policją.Proste:kierowca jest chroniony autem,jeździ owiele szybciej
      niż rower,jest większy i to (tylko)ON może zabić rowerzyste a nie
      rowerzysta jego,dlatego MA uważać. Polskie buractwo nie zaważa na
      swoje życie a co dopiero innych
    • oxo W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 10:53
      Zmiana prawa o ruchu drogowym to jedna rzecz - na pewno potrzebna. Niemniej autor artykułu, ani raport, z którego wynikają tak druzgocące dane nie mówią nic o INFRASTRUKTURZE zupełnie nie sprzyjającej ruchowi rowerów.

      Nie sądzę, aby kierowcy samochodów lubowali się w "zaliczaniu" (czyt. zabijaniu, potrącaniu, straszeniu) kolejnych rowerzystów na drodze. Zgoda - wielu z nich jest nieuważnych. Ale czy ta sprawa nie straciła by na znaczeniu, gdyby przygotować ścieżki rowerowe?

      Na północy Włoch (nie wiem jak jest w innych krajach Europy) nawet najmniejsza pipidówa ma ścieżki rowerowe. Jeśli słyszy się o wypadkach to właśnie tam, gdzie rowerzysta korzystał z jezdni razem z innymi pojazdami.
      • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 11:01
        ale w PL zaraz cię obskoczą i zaczną szczekać że scieżki są niepotrzebne, za to droga by się szersza przydała.

        ścieżki rowerowe są budowane po łebkach, albo wyznaczane poprzez malowanie lini na chodniku (nierzadko rozwalonym przez auta parkujące na nim)
      • rojberek Co dają ścieżki rowerowe w Polsce? Nic! 06.01.10, 11:12
        A czemu? Bo nawet jak je wyznaczą/wybudują to są zajmowane przez parkujące na
        nich samochody i którędy ma wtedy jechać rowerzysta?
        Nie wierzysz że tak jest?
        To tu masz zdjęcie miejsca, gdzie codziennie samochody parkują na ścieżce
        rowerowej, dodam że policja jest tam kilka razy dziennie, bo to szpital, ale
        nigdy nie reaguje na tak zaparkowane samochody, czasami sami nawet tak parkują
        (może kiedyś przyłapię ich z aparatem):

        fotoforum.gazeta.pl/photo/0/qg/re/ybom/j1ZRso6jUf6ezQJAcB.jpg
        • turbo_wesz Re: Co dają ścieżki rowerowe w Polsce? Nic! 06.01.10, 12:38
          kytutr.ijon.info/parkingowy
          zadziałaj z podobną inicjatywą.

          PS strona chwilowo leży, ale łebmjaster już poinformowany, więc pewnie później będzie banglać
        • indywidualismus Re: Co dają ścieżki rowerowe w Polsce? Nic! 06.01.10, 18:12
          rojberek napisała:

          > To tu masz zdjęcie miejsca, gdzie codziennie samochody parkują na ścieżce
          > rowerowej,

          Zauważ, że to nie jest prawdziwa ścieżka, tylko 2 paski farby niedbale i
          bezsensownie użytej. Chodnik szeroki i pusty, ścieżka niby jest, widać bankomat,
          piszesz, że szpital-a ja się pytam: a parking to tam jest? Czasami musisz gdzieś
          zaparkować! A jeszcze się założę, że niedawno te kreski namalowali, a wcześniej
          był to chodnik z możliwością zaparkowania i siłą inercji namalowanie kresek
          niczego nie zmieniło.
      • patsywojt Re: W Polsce strach jechać rowerem 07.01.10, 11:29
        Zmiana prawa jest konieczna zeby budowanie dobrej infrastruktury
        było mozliwe. Polecam zapoznanie się z tym co ma się zmienic:
        masakrytyczna.org/CMS/articles.php?article_id=6
    • rojberek Jazda w dzień na światłach mijania... 06.01.10, 10:57
      ... to też jedna z przyczyn większej ilości potrąceń rowerzystów i pieszych.
      Pokazały to badania naukowców, ale ciemna masa z posłami wolą opierać się na
      swoim wyobrażeniu bezpieczeństwa w ruchu i zdania, że jak się świeci to
      bezpieczniej.
      • tetratec Tu jest ciemnogród, tu trzeba świecić nawet w 06.01.10, 11:01
        dzień ;)
      • turbo_wesz Re: Jazda w dzień na światłach mijania... 06.01.10, 11:04
        wytłumacz mi, proszę, tę tajemniczą korelacje. w jaki sposób zapalone światła mijania w dzień zwiększają szansę na kolizję z rowerzystą ? bo ja (jako rowerzysta, w samochodzie to bez różnicy) zauważyłem cos całkiem odwrotnego - kiedy samochody mają zapalone światła (w dzień) to zdecydowanie szybciej zauważam samochód np. kiedy odwracam się przez ramię.

        żeby to był dobry powód do nakazu jazdy na światłach w dzień, to już bym nie powiedział, ale żeby to sprowadzało zagrożenie, to tym bardziej nie
        • gelerth0 Re: Jazda w dzień na światłach mijania... 06.01.10, 11:29
          turbo_wesz napisał:

          > wytłumacz mi, proszę, tę tajemniczą korelacje. w jaki sposób zapalone światła m
          > ijania w dzień zwiększają szansę na kolizję z rowerzystą ?

          Jak słusznie zauważyłeś samochód na światłach łatwiej zauważyć. Ponieważ wszyscy
          jeżdżą na światłach, przestajemy zauważać pojazdy nieoświetlone, a w każdym
          razie dostrzegamy je dużo później niż miało to miejsce wcześniej (przed
          wprowadzeniem obowiązku jazdy na światłach całą dobę). O szczegóły tego zjawiska
          trzeba by pytać psychologów. Faktem jest, że rowery nie są wyposażone w światła
          porównywalne z samochodowymi (najczęściej rowerzyści jeżdżą w dzień bez
          włączonych świateł) i z tego powodu są niezauważani.
          • turbo_wesz Re: Jazda w dzień na światłach mijania... 06.01.10, 11:35
            hmm, może i coś w tym jest. tzw. efekt tolerancji

            słyszałem o badaniach pewnego brytola, który badał średnia odległość zbliżania się do jego roweru kierowców - była mniejsza kiedy jechał w kasku :/
          • michal1401 Re: Jazda w dzień na światłach mijania... 06.01.10, 13:04
            gelerth0 napisał: > Jak słusznie zauważyłeś samochód na światłach łatwiej
            zauważyć. Ponieważ wszysc
            > y
            > jeżdżą na światłach, przestajemy zauważać pojazdy nieoświetlone, a w każdym
            > razie dostrzegamy je dużo później niż miało to miejsce wcześniej (przed
            > wprowadzeniem obowiązku jazdy na światłach całą dobę). O szczegóły tego zjawisk
            > a
            > trzeba by pytać psychologów. Faktem jest, że rowery nie są wyposażone w światła
            > porównywalne z samochodowymi (najczęściej rowerzyści jeżdżą w dzień bez
            > włączonych świateł) i z tego powodu są niezauważani.


            Ergo moim zdaniem powinno się skuteczniej wymagać prawny obowiązek posiadania
            właściwego oświetlenia. Nieoświetlony samochód parkuje, oświetlony jedzie, w
            sytuacji niepewnej miga awaryjnymi(także na autostradowych korkach), każdy kto
            się do tego nie stosuje wysyła niebezpiecznie błędny komunikat i stwarza
            zagrożenie dla innych.
            Rowerzyści powinni mieć określoną minimalną powierzchnię odblasku widoczną z
            poszczególnej ze stron (przód biały, tył czerwony, bok żółty, biały lub
            czerwony)poza światłami(przód białe, tył czerwone).
            • gelerth0 Re: Jazda w dzień na światłach mijania... 06.01.10, 16:18
              Nie wszystko da się naprawić przepisami. Jeśli przepis A nie jest przestrzegany,
              to wprowadzenie przepisu B tego nie naprawi - zarówno przepis A i przepis B nie
              będą przestrzegane. Trzeba po prostu egzekwować istniejące przepisy.
    • michal1401 kierowca, rowerzysta, pieszy 06.01.10, 11:06
      Ponieważ jestem jednocześnie i kierowcą i rowerzystą, widzę że zarówno kierowcy
      jak i rowerzyści bardzo często zachowują się bez wyobraźni. Po kilku
      wyprzedzaniach przez ciężarówkę "na centymetry" gdzie podmuch mało mnie nie
      zdmuchnął z jezdni( a bliżej krawężnika się już uciec nie dało) staram się
      jeździć chodnikiem (kiedy brak ścieżek rowerowych, a ich jakość i logika
      zostawia wiele do życzenia).
      Łamię prawo?? Tak, ale wiem że łatwiej mi wyhamować przed staruszką czy matką z
      wózkiem niż ryzykować zdrowie i życie.

      Widzę często na forach antagonizm między rowerzystami a kierowcami.
      Niepotrzebnie- każdy kierowca powinien lobbować i naciskać na powstanie sieci
      ścieżek rowerowych, dobrej jakości(asfalt a nie droższa i gorsza
      kostka)logicznej(zapewniającą płynną komunikację między różnymi częściami
      miast), dzięki czemu rowerzyści znikną z dróg przeznaczonych dla samochodów.
      • pedror Re: kierowca, rowerzysta, pieszy 06.01.10, 11:25
        > Ponieważ jestem jednocześnie i kierowcą i rowerzystą, widzę że zarówno kierowcy
        > jak i rowerzyści bardzo często zachowują się bez wyobraźni.

        Mam podobne spostrzeżenia. Kierowcy wyprzedzający rowerzystę na styk niestety nie rozumieją, że nawet lekkie zawadzenie lusterkiem kierownicy rowerzysty (po którym to zawadzeniu na lusterku nie zostanie nawet ślad) to dla rowerzysty niebezpieczeństwo ciężkich obrażeń. Mój kumpel od kilku lat ma problemy z kręgosłupem po takim wypadku. Nikt go nie staranował, nie przejechał, tylko kobieta zawadziła lusterkiem o jego kierownicę. Aha, to było w Irlandii (żeby nie było, że tylko w Polsce źle jeżdżą).

        Z drugiej strony ostatnio jechałem za rowerzystą, który dojechał do skrzyżowania, omal nie staranował pieszych na przejściu dla pieszych (musieli się gwałtownie zatrzymać, żeby go przepuścić), skręcił w prawo i podobnie zmusił do zatrzymania pieszych na przejściu za rogiem. Tak więc i wśród rowerzystów zdarzają się czarne owce.
        • turbo_wesz Re: kierowca, rowerzysta, pieszy 06.01.10, 11:38
          na obronę Polski, powiem że Irlandia to nie jest dobre miejsce dla rowerów, ze względy na charakterystyczne dróżki między miejscowościami (ale w mieście podobno jest dobrze).

          innymi słowy: w Irlandii biją murzynów :)
    • mary_an Cale zycie jezdzilam rowerem 06.01.10, 11:09
      Cale zycie jezdzilam rowerem, bo mieszkalam za granica. Czulam sie
      bezpiecznie, mialam swoj wydzielony pas ruchu. Jezdzilam rowerem
      nawet w zimie: snieg, deszcz, wichura - nic mi nie przeszkadzalo,
      zawsze szybko i sprawnie dojechalam do celu. Teraz mieszkam w
      jeszcze innym kraju - tutaj w zyciu bym nie wsiadla na rower -
      chociaz bardzo mi tego brakuje. :(

      W Polsce tez nigdy bym nie jezdzila rowerem, nawet jazda samochodem
      po polskich drogach to jakis zupelny obled. Chodzi o brak szacunku
      do innych uczestnikow ruchu i przekonanie, ze to silniejszy narzuca
      reguly. Jak jakis durny pieszy wchodzi pod kola na pasach, to jego
      wina ze ginie. Niech stoi na mrozie az nie bedzie samochodow, w
      koncu samochod jest wiekszy i ma pierwszenstwo z tej racji. Z
      rowerami jest jeszcze gorzej - pieszy tylko raz na jakis czas
      przekracza jezdnie i ryzykuje spotkanie z kierowcami, rowerzysta
      porusza sie tymi samymi drogami co samochody. W Polsce nie ma w
      ogole kultury jazdy i kazdy, kto mieszkal chodz troche w jakims
      cywilizwanym kraju pod tym wzgledem przyzna mi racje.

      Ale nie tylko w Polsce jest tak tragicznie - i tak w porownaniu z
      takim Egiptem, Turcja, czy Chinami jest u nas bezpiecznie milo i
      kulturalnie. Zalezy, do czego sie porownujemy.
      • slawczan Re: Cale zycie jezdzilam rowerem 06.01.10, 11:14
        Moge sie tylko pod tym podpisać.Sam mieszkałem pół roku w Holandii
        więc wiem jak wyglądają standardy cywilizacji zachodniej.
        • 777newbetterfastersatan też potwierdzam 06.01.10, 11:32
          Ja z kolei mieszkałem w UK, do pracy dojeżdżałem rowerem. Na Ukrainie też
          przebywałem pewien czas. Polska jest gdzieś pomiędzy. Pytanie tylko, czy chcemy
          być cywilizowanym krajem europejskim, czy jakimiś kebabami czy inszymi bambusami.

          Z moich obserwacji wynika, że zdania w społeczeństwie są podzielone. Część
          przynajmniej czuje się najwyraźniej bambusami.

          Pozdrawiam.
          • slawczan Re: też potwierdzam 06.01.10, 11:43
            Proponuję unikać określeń typu bambus czy kebab jako ewidentnie
            rasistowskich.Uważam ,że swojski BURAK doskonale opisuje tą formację
            umysłową jaka dominuje w tej dumnej naszej ojczyznie przedmurzu
            cywilizacji zachodniej,ziemi która obdarzyła naszą Ziemię Papieżem i
            Mickiwiczem,Piłsudskim i Kaczyńskim(tu była szczodra
            podwójnie).Proste każdy chłopek ,którego stać na auto bendzie
            jeśdził jak hce i morzesz mu naskoczyć
            • indywidualismus Re: też potwierdzam 06.01.10, 18:16
              slawczan napisał:

              > Proponuję unikać określeń typu bambus czy kebab jako ewidentnie
              > rasistowskich.Uważam ,że swojski BURAK doskonale opisuje tą formację
              > umysłową jaka dominuje w tej dumnej naszej ojczyznie przedmurzu
              > cywilizacji zachodniej,ziemi która obdarzyła naszą Ziemię Papieżem i
              > Mickiwiczem,Piłsudskim i Kaczyńskim(tu była szczodra
              > podwójnie).

              ZNAKOMITE !!!
    • gelerth0 W Polsce strach jechać czymkolwiek po drodze. 06.01.10, 11:18
      Widzę, że kolejny (który to już?) raz rozwiązywanie problemu będzie polegało
      na produkowaniu idiotycznych przepisów. Zanim zwolennicy jazdy rowerem mnie
      ukrzyżują, proszę o doczytanie do końca. Otóż z niejasnych dla mnie przyczyn
      wszelkie (a przynajmniej znaczną ich część) problemy w III RP próbuje się
      rozwiązać poprzez zwiększanie liczby przepisów oraz liczby odpowiedzialnych za
      problem urzędników. Czy jest to problem równouprawnienia, czy też problem
      polskich dróg. Nie tędy droga! Jeśli obecne przepisy nie są przestrzegane, to
      nowe też nie będą. Żeby przepisy były przestrzegane należy je po prostu
      egzekwować. Dodatkowo można poprawić obecne warunki związane z danym
      problemem. W tym konkretnym przypadku należy budować drogi. Jestem przekonany,
      że wyznaczenie pasa jezdni tylko dla rowerów, bez poprawy infrastruktury,
      przyniesie skutki odwrotne od zamierzonych - drastycznie zwiększy się liczba
      korków i część kierowców zacznie jeździć pasem dla rowerzystów, co przyniesie
      obfity, krwawy plon.
      • turbo_wesz Re: W Polsce strach jechać czymkolwiek po drodze. 06.01.10, 11:29
        wódki mu
    • bolo-liberal Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 11:30
      Obecnie rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe, ale nie wolno mu wtargnąć
      bezpośrednio przed zbliżający się pojazd i nie wolno zwalniać bez powodu na
      przejeździe.
      Po nowelizacji rower ma mieć prawo wjechać choćby "na pałę" pędem mimo
      totalnego braku widoczności, ma mieć prawo zwalniać, zatrzymywać się. De
      facto każdy przejazd rowerowy przez jezdnię ma stać się takim skrzyżowaniem,
      gdzie jezdnia podporządkowana jest ścieżce!
      Ile osób w porę się zorientuje?

      Druga sprawa - wyprzedzanie z prawej. Obecnie w Polsce wolno wyprzedzać prawą
      stroną, ale nie wolno wyprzedzać w ten sposób pojazdu sygnalizującego skręt w
      prawo. Ma być dodany nowy przepis, że rowerem wolno! Nietrudno przewidzieć, co
      będzie. Jazda między samochodami, przepychanie się tuż przy krawężniku. Ilu
      skręcających w prawo będzie wypatrywać w prawym lusterku roweru, który może
      wyskoczyć znikąd, zza innego samochodu?
      • madissa Re: Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 12:33
        Daj spokój - samochodziarze równo olewają rowerzystów. Nie ma
        możliwości przedarcia się przez ulicę (mimo zielonego światła dla
        rowerzysty) bez "wtargnięcia bezpośrednio przed zbliżający się
        pojazd": po prostu skręcające pojazdy na widok roweru na zebrach
        (ale i tak samo na widok pieszego czy rodzica z wózkiem - zamiast
        zatrzymać się - przyśpieszają, trąbią usiłują ominąć łukiem itd.

        Co robi samochodziarz na widok rowerzysty przed nim, który jadąc
        ulicą usiłuje zgodnie z przepisami skręcić w prawo? Ano, wściekle
        trąbi i wymija na trzeciego, bo przecież nie może stracić 15 sekund
        cennego czasu. A po przejechaniu 100 m. staje w korku...



        • bolo-liberal Re: Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 12:45
          > Nie ma
          > możliwości przedarcia się przez ulicę (mimo zielonego światła dla
          > rowerzysty) bez "wtargnięcia bezpośrednio przed zbliżający się
          > pojazd"
          Co za bzdura. Jeżdżę rowerem i w 99% jestem przepuszczany, nawet jak nie mam
          pierwszeństwa!

          > Ano, wściekle
          > trąbi i wymija na trzeciego, bo przecież nie może stracić 15 sekund
          > cennego czasu.
          Jakiś mit. Jeżdżę rowerem po Warszawie i jedyna sytuacja, po której się
          spociłem, była z mojej winy, a nie trąbił jeszcze na mnie nikt!!
          • madissa Re: Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 14:29
            A na mnie trąbili , wielokrotnie usiłowali mnie przejechać na
            zebrach itd. itd. A w sezonie też sporo jeżdżę, i to zgodnie z
            przepisami.
            • bearowaty Re: Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 14:44
              po za tym te przepisy obowiązują w krajach, w których trup nie ściele się tak
              gęsto jak w Polsce. 4 krotnie mniej się im ściele niż u nas. Więc skoro trupów
              będzie mniej, to chyba dobrze że zmieniamy przepisy na lepsze.
              • bolo-liberal Re: Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 20:07
                > to chyba dobrze że zmieniamy przepisy na lepsze.
                No właśnie na głupsze. Na drogach (w tym głównych) wyrosną nagle setki
                "skrzyżowań", na których trzeba będzie ustąpić pierwszeństwa rowerowi, który
                może wyłonić się zza krzaków czy innej przeszkody. Na drodze z pierwszeństwem
                takie "skrzyżowanko" będzie zaskoczeniem dla kierujących.
            • bolo-liberal Re: Po tej nowelizacji dopiero będą trupy! 06.01.10, 20:03
              Po zebrze nie wolno jeździć, więc może dlatego trąbili, a że nie spodziewali się
              roweru na zebrze, to i "usiłowali przejechać".
    • divak2 Strach? 06.01.10, 11:45
      Polska to kraj gdzie rowerzysta nie musi wykazać się znajomością przepisów
      ruchu drogowego. Po prostu kończy 18 lat i może jeździć. Nie jest istotne czy
      ma prawo jazdy i czy wcześniej miał kartę rowerową.
      Co do techniki jazdy - jeżdżę zazwyczaj po jezdni. Odpuszczam sobie tylko
      dwupasmówki i miejsca, gdzie są drogi dla rowerów i da się na nie wjechać z
      pasa ruchu, po którym się poruszam. Jazda po chodniku wiąże się z częstym
      przekraczaniem jezdni, co utrudnia jazdę i jest bardziej niebezpieczne niż
      jazda "z prądem", oraz konfliktami z pieszymi.

      Nie ułatwiam nikomu wyprzedzania, jeśli to wiąże się z niebezpiecznymi dla
      mnie manewrami. Chcesz wyprzedzić - to Twój problem. Zjeżdżam jednak zawsze,
      kiedy jest możliwość. Podobnie nie odsuwam się obdzwaniany na chodniku.
      Przed skrętami w prawo zazwyczaj zjeżdżam na środek pasa. Nie ma zajeżdżania
      drogi.
      Oczywiście posiadam działające oświetlenie o sile większej niż wymagana
      przepisami. Sygnalizuję swoje zamiary.

      Przez 17 lat nie miałem wypadku.

      Policja nigdy nie chciała żadnych dokumentów ode mnie, nie przyczepili się jak
      kiedyś wracałem po ciemku, bo mi to oświetlenie padło, nie sprawdzali
      hamulców, nic. Raz kazali mi dmuchać w alkomat (wynik 0,0) "bo pan chwiejnie
      jechał".
      • tursen77 Re: Strach? 06.01.10, 12:14
        Potwierdzam i popieram poprzedni wpis.Kiedy wracam do Polski z zagranicznej wędrówki rowerowej mam nieodparte wrażenie,że wszyscy chcą mnie zabić.Przepisy nic tu nie zmienią.Należy doprowadzić do sytuacji,w której k a ż d e potrącenie rowerzysty będzie oznaczało wysokie odszkodowanie.Tak jest za granicą.Powód psychologiczny traktowania rowerzystów w Polsce tkwi w tym,że "ci wspaniali kierowcy" nie mogą się pogodzić z myślą,że takie nędzne dwa kółka czasami zmuszają ich do naciśnięcia pedału hamulca.
        Też mam prawo jazdy i kieruję samochodem.
      • bearowaty Re: Strach? 06.01.10, 12:16
        Właśnie po to mają wejść nowe przepisy, żebyś mógł jeździć tak jak jeździsz,
        tylko w zgodzie z nimi :0) bo w tej chwili to z połowę ignorujesz (to nie to
        samo co łamiesz :0))
        z resztą ja także, i wielu, wielu innych.
        • turbo_wesz Re: Strach? 06.01.10, 12:24
          może to trochę OT, ale wytłumacz, proszę, różnicę pomiędzy ignorowaniem a łamaniem ?
          • bearowaty Re: Strach? 06.01.10, 12:26
            łamiesz bo chcesz, ignorujesz, bo musisz. Na przykład jak są sprzeczne.
            • turbo_wesz Re: Strach? 06.01.10, 12:34
              jakie przepisy są sprzeczne? ja jakoś nie zauważyłem, ale też nie zagłębiam się w niuanse...

              bo sytuacja kiedy łamiesz przepisy zmuszony zagrożeniem, są dość częste (choćby jazda po chodniku)
              • divak2 Re: Strach? 06.01.10, 12:50
                np. konieczność jazdy po ścieżce umieszczonej z lewej strony jezdni - aby się na
                nią dostać trzeba przeciąć oba pasy ruchu, pas trawy i czasem podwójną ciągłą.
                Albo piratujesz przecinając drogę w miejscu niedozwolonym, albo piratujesz jadąc
                jezdnią, mimo że jest ścieżka, na której powinieneś się znajdować.
                • turbo_wesz Re: Strach? 06.01.10, 13:31
                  rzeczywiście, dzięki za zwrócenie uwagi
      • flyhalf Re: Strach? 06.01.10, 17:14
        > Co do techniki jazdy - jeżdżę zazwyczaj po jezdni.

        prawidłowa technika, też jeżdżę, 15 lat i też bez wypadku
    • tbarbasz W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 12:24
      Pewnie cykliści wezmą mnie znów na cel - ale niech tam.
      Podstawowym problemem jest różnica prędkości. W wielu centrach miast - również
      i polskich samochody poruszają się wolno - rzadko powyżej 30 km/h. To niewiele
      szybciej nawet od tak słabego rowerzysty jak ja (20-25 km/h jak nie jest pod
      górkę) i w zasadzie nie ma żadnych powodów, aby na takiej Retoryka, Syrokomli
      itp. wyprzedzać rowerzystę. Jeśli nie mamy do czynienia z cyklistą-oszołomem
      ani kierowcą-szaleńcem to wszystko jest OK.

      Natomiast kłopoty zaczynają się tam, gdzie występuje znaczna różnica prędkości
      (nie przeciętnej - a chwilowej!) pomiędzy rowerzystą, a samochodem. Czyli
      ulice/drogi przelotowe, gdzie samochody mogą (i w sumie ze względu na płynność
      ruchu powinny) przemieszczać się z prędkościami rzędu 70-90 km/h. Ustawodawca
      przewidział i dlatego zezwala się rowerzystą wówczas korzystać z chodnika.
      Wiele z naszych dróg jest dość wąskich (pas ruchu o szerokości ok. 3 m) i na
      takiej drodze kierowca samochodu nie ma żadnej możliwości bezpiecznego
      wyprzedzania roweru bez zajęcia części drugiego pasa ruchu. Jeśli nie ma
      takiej możliwości (ruch na drugim pasie - najczęściej w przeciwnym kierunku, a
      nawet tylko linia ciągła) powinien jechać za rowerem. Jeśli drogi są
      zatłoczone (a najczęściej już są) to oznacza jazdę na długich odcinkach o
      dozwolonej prędkości 70-90 km/h z prędkością rzędu 20-30 km/h. Skutki jakie są
      - każdy widzi. Na szczęście rowerzyści "całoroczni" są najczęściej obyci z
      ruchem i słysząc z tyłu pojazdy starają się je przepuścić. Gorzej zaczyna się
      od wiosny.
      A co robi nasza WŁADZUNIA? Maluje "ścieżki" rowerowe w centrach miast. A np.
      jazda choćby z Balic do Krakowa rowerem mogłaby być samą przyjemnością (np.
      wałami Rudawy). Ale się nie da - bo tych wałów nawet nikt nie kosi. Pozostaje
      więc (przynajmniej do ul Zakliki z Mydlnik) jazda dość wąską drogą, którą
      jeździ sporo samochodów na lotnisko. I jadąc tam rowerem zdaję sobie sprawę,
      że sprawiam im kłopot - więc jak zaczyna się chodnik (koło Szczyglic), którym
      nikt nie chodzi to po prostu na niego zjeżdżam.

      Można to oczywiście "olać", wrzeszczeć my też jesteśmy ruchem - ale to tylko
      doprowadzi do eskalacji konfliktu. Ale oczywiście łatwiej gardłować za
      zmianami przepisów (a nawet jest zmieniać) niż zadbać choćby o to, aby drogi
      miały asfaltowe pobocza! O takich drogach międzymiejskich "tylko dla rowerów"
      jak np. w Holandii nie śmiem nawet marzyć!
      • bearowaty Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:03
        no to cel pal :0)

        jeżdżę również samochodem i to częściej szybciej niż ustawowe 50, ale nie jest
        dla mnie problemem zareagować na jadące prze de mną wolniejsze pojazdy (np
        skutery), kwestia jest taka, że prędkość ma być przede wszystkim BEZPIECZNA -
        czyli dostosowana do warunków, np widoczności. Więc na zakrętach lepiej zwolnić
        (może ciachcior jechać) i na górkach tak samo. A im więcej rowerzystów na
        drogach, tym takie odruchy częstsze u kierowców (w końcu też są ludźmi i muszą
        pewne w odruchy sobie wyrobić).
    • janostrzyca Polacy nie dorośli mentalnie do samochodów 06.01.10, 12:29
      Na drogach, ulicach, parkingach królują zabójcze chamstwo i zabójcza
      bezmyślność. Wynika to po części z chrakteru Polaków, cwaniactwa i
      przekonania, że przepisy dotyczą frajerów, a po części z braku
      dojrzałości motoryzacyjnej. Dorzućmy do tego znikome umiejętności
      kierowców wynikające ze szkolenia do zdawania testów a nie do jazdy
      w warunkach rzeczywistych, tragiczny stan pojazdów oraz dróg i mamy
      zajebistą masakrę. 5.000 zabitych, 50.000 rannych w wypadkach,
      straty finansowe idące w milardy złotych.
      • slawczan Re: Polacy nie dorośli mentalnie do samochodów 06.01.10, 12:46
        Takie to dziedzictwo komunizmu i zacofanej II RP.Buraki których
        mózgi są dostosowane do poruszania się furmankami i wozami
        drabiniastymi pozbroiły się w auta na poziomie XXI w.To musi
        powodować tragedie
      • real-wegierka Ciężar odpowiedzialności 06.01.10, 12:48
        spoczywa głównie na kierowcach samochodów, gdyż niebezpieczeństwo
        wynika z prędkości i masy samochodu.
        • tbarbasz Re: Ciężar odpowiedzialności 06.01.10, 13:10
          real-wegierka napisał:

          > spoczywa głównie na kierowcach samochodów, gdyż niebezpieczeństwo
          > wynika z prędkości i masy samochodu.

          Na Wyspach brytyjskich do pociągi długo nie używały (bo wręcz nie miały!)
          reflektorów. Na lokomotywie były tylko słabe światełka, które informowały
          nastawnię, jaki rodzaj pociągu właśnie przejeżdża (układ światełek).
          Argumentem było to, że maszynista wówczas lepiej widzi sygnały w nocy, a pociągi
          jeździły naprawdę szybko - wiele z nich latach 1930 szybciej niż nasz Intercity
          Kraków-Warszawa. Gość, który zapętał się po ciemku na tory był bez szans - nawet
          nie byłby w stanie dostrzec pociągu.
          A pociągi były i ciężkie i baaaardzo szybkie (taki parowóz Mullard nawet ponad
          200 km/h chyba w 1936 lub 1937):
          en.wikipedia.org/wiki/LNER_Class_A4_4468_Mallard
          ale nikt nie wpadł na pomysł, aby za wszystkie ewentualne nieszczęścia obciążać
          maszynistę "bo niebezpieczeństwo wynika z prędkości i masy pociągu"...
          • turbo_wesz Re: Ciężar odpowiedzialności 06.01.10, 13:45
            ale tory są wydzielone i jest granicząca z pewnością szansa że pociąg nie zjedzie ze swojego toru. chodzi o sytuację, gdzie pojazdy poruszają się tym samym ciągiem komunikacyjnym...
            • bearowaty Re: Ciężar odpowiedzialności 06.01.10, 13:50
              po za tym nie można po torach łazić. Ani przez zamknięty przejazd. Jak ktoś łazi
              po torowisku, to jest potencjalnym samobójcą poprostu.
    • godeep W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 12:41
      Ile w Waszych miastach jest sciezek rowerowych? W moim 560 kilometrow. Miasto liczy sobie 600 tys. mieszkancow.
    • krakus24kr To wina wąskich dróg 06.01.10, 13:13
      na polskich wsiach samochody osobowe się ledwo mijają, a tu jeszcze
      rowerzysta na poboczu czy pieszy. W Austrii np. drogi na wsi są jak
      nasze ekspresowe, o wiele szersze plus pobocze.
      • tom.krakus Re: To wina wąskich dróg 06.01.10, 13:31
        krakus24kr napisał:
        > na polskich wsiach samochody osobowe się ledwo mijają, a tu jeszcze
        > rowerzysta na poboczu czy pieszy. W Austrii np. drogi na wsi są jak
        > nasze ekspresowe, o wiele szersze plus pobocze.

        Nie jestem pewien. Więcej - mylisz się.

        Nie wszędzie drogi rowerowe są potrzebne.
        Mało tego w części miast Belgii czy Holandii (w strefach tempo 30) obecność rowerzystów to swoiste "naturalne" uspokojenie ruchu.
        A o tym dla czego nie wszędzie budować drogi dla rowerów można poczytać tutaj:
        www.gdansk.pl/plik,29231.html
        Cytat:
        "Rowerzyści na jezdni są tym bezpieczniejsi, im jest ich tam więcej, a próby dążenia do ich całkowitego
        usunięcia z przestrzeni przeznaczonej jakoby wyłącznie dla samochodów są nieskuteczne.
        Filozofia tworzenia infrastruktury drogowej oparta na dążeniu do całkowitego wyeliminowania
        rowerzystów z jezdni była w swoim czasie tworzona w hitlerowskich Niemczech, obecnie jest
        całkowicie zarzucona we wszystkich krajach realizujących politykę zrównoważonego rozwoju."
        Te hitlerowskie Niemcy to już przesada ale całość ma sens.

        I druga sprawa stosunek kierowców do rowerzystów najlepiej oddaje cytat z innego wątku:
        "Socjalistyczny stosunek do własności ma wpływ także na postrzeganie ruchu
        drogowego jako walki klas. Dlatego każdy lewak ma skłonność do przedkładania
        interesów proletariatu (piesi, rowerzyści) nad interes burżuazji (posiadaczy
        pojazdów). "
        • regza Re: To wina wąskich dróg 06.01.10, 13:45
          Nieprawda!
          Mieszkam w Austrii ponad 25 lat i moge stwierdzic, ze drogi na wsiach wcale nie
          sa szersze a poboczy nie maja wcale. To tyle ...
          • cillian1 Re: To wina wąskich dróg 06.01.10, 15:34
            > sa szersze a poboczy nie maja wcale. To tyle ...

            ale pobocze to pobocze, a nie wyszczerbione "coś"
      • pedror Re: To wina wąskich dróg 06.01.10, 21:08
        > na polskich wsiach samochody osobowe się ledwo mijają, a tu jeszcze
        > rowerzysta na poboczu czy pieszy.
        Dotykasz sedna problemu (choć nie wiem, czy świadomie). Chodzi o to, że przeciętnemu kierowcy w Polsce nie przychodzi do głowy, że można zwolnić i poczekać, żeby najpierw minąć się z jadącym z przeciwka samochodem a potem wyprzedzić rowerzystę, tylko na siłę będzie się wciskał pomiędzy nich. Często zresztą, o ironio, musi się wtedy zatrzymać kierowca jadący z przeciwka, choć jest na swoim pasie i powinien mieć pierwszeństwo nad wyprzedzającym. No ale przecież "trzeba było jakoś rowerzystę wyprzedzić".
    • pregierz W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:20
      W Polsce strach jechać. Tak wogóle.
    • regza W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 13:41
      W Polsce strach jechać czymkolwiek!
    • atdaban Masa Krytyczna 06.01.10, 14:23
      Masa Krytyczna
      My nie blokujemy ruchu - my jesteśmy ruchem!!!

      Jako kierowca samochodu wiem, że rowerzyści potrafią jeździć nieodpowiedzialnie i niebezpiecznie (przede wszystkim dla siebie). Ale tu chodzi o ludzkie życie, więc wolę zwolnić, zatrzymać się i kogoś przepuścić niż mieć go na sumieniu.
      Jako rowerzysta.. sam spróbuj!
    • quant34 A ilu z tych zabitych było pijanych? 06.01.10, 14:40
      To prawda, że w Polsce ginie wielu rowerzystów, ale trzeba sobie uświadomić
      inną bolesną prawdę: w żadnym innym kraju UE tylu rowerzystów nie jeździ po
      pijanemu. Oczywiście giną także trzeźwi, ale ci nietrzeźwi to całkiem pokaźny
      kawał statystyk śmiertelnych wypadków z udziałem rowerzystów. Poza tym
      dyskusja o tym, co powinien zrobić rowerzysta aby być tak bezpiecznym jak w
      krajach Zachodu jest po prostu bez sensu. W krajach Zachodu rowerzyści
      poruszają się głownie po drogach rowerowych, których w Polsce jest jak na
      lekarstwo.
      • turbo_wesz Re: A ilu z tych zabitych było pijanych? 06.01.10, 14:57
        czytałeś w ogóle artykuł? gdzie ci pjani rowerzyści? chyba w więzieniach, bo na pewno nie na drodze powodując wypadki...
      • tom.krakus Re: A ilu z tych zabitych było pijanych? 06.01.10, 15:37
        > W krajach Zachodu rowerzyści
        > poruszają się głownie po drogach rowerowych, których w Polsce jest jak na
        > lekarstwo.

        W mieście?
        W których krajach?
        W Danii jeżdżą głównie po pasach rowerowych w jezdni.
        www.youtube.com/watch?v=rstEWMD89L8&feature=player_embedded
        Patrz 1:58 i dalej
    • exsultet W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 14:42
      Do tego wszystkiego dodałbym jeszcze jedną ważną rzecz: drogi są źle projektowane, albo źle wykonywane. W ostatnich latach droga E82 była modernizowana. Jednak po wykonaniu modernizacji pojawiły się tzw. "rowy przeciwczołgowe" które są śmiertelnym zagrożeniem dla kierowców. Pisały o tym wiele razy lokalne gazety, ale bez odzewu ze strony GDDKiA. O ile wcześniej przed remontem było coś co przypominało pobocze na kilku odcinkach, na które ewentualny rowerzysta mógł uciec przed piratem w samochodzie, to teraz takiej możliwości nie ma. Brak poboczy i ścieżek rowerowych sprawia, że rowerzysta nie ma szans na bezpieczną jazdę i to jest wina PROJEKTANTÓW z GDDKiA, oraz wykonawców. I jednymi i drugimi powinna zająć się prokuratura i postawić im zarzuty narażenia zdrowia i życia ludzkiego. Zwłaszcza w obecnych czasach kiedy ruch kołowy zwiększył się wielokrotnie w porównaniu z tym sprzed 10 czy 20 lat.
      Inną sprawą dla NIK-u jest sprawdzenie tzw. szlaków rowerowych które samorządy tworzą aby zwiększyć atrakcyjność turystyczną regionu. W powiecie na którego obszarze mieszkam, duża część szlaków prowadzi właśnie drogami które nie mają poboczy, ścieżek rowerowych czy choćby chodników. Takie szlaki są więc od początku fikcją, bo są to ścieżki śmierci. Jako turysta i rowerzysta nie odważę się zabrać własnych dzieci na wycieczkę takim szlakiem.
      Pozdrawiam rowerzystów i kierowców aut (zwłaszcza tych którzy mają wyobraźnię i okazali zrozumienie w takich warunkach drogowych).
      Dziękuję szczególnie kierowcom TiRów, bo spotkałem wśród nich takich którzy widząc rowerzystę na takiej niedostosowanej (bez poboczy) drodze potrafili zwolnić i zachować bezpieczną odległość i prędkość.
      Pozdrawiam.
      Na koniec historyjka która daje do myślenia (zwłaszcza powinna instruktorom WORD-u): Byłem kiedyś świadkiem rozmowy pomiędzy kilkoma kierowcami zawodowymi. Jeden z nich zapytał pozostałych: "Kiedy kierowca ma obowiązek zwolnić wykonując manewr wyprzedzania?" I wiecie co nikt z pozostałych kierowców nie umiał na to pytanie odpowiedzieć. Okazuje się że podczas wyprzedzania kolumny pieszej. Tylko że żaden z nich o tym nie wiedział. Może coś ze szkoleniem lub weryfikacją kierowców jest nie tak?
      • tbarbasz Re: W Polsce strach jechać rowerem 06.01.10, 15:46
        exsultet napisał:

        drogi są źle projektowa
        > ne, albo źle wykonywane....
        > jest wina PROJEKTANTÓW z GDDKiA, oraz wykonawców.
        > duża część szlaków prowadzi właśnie drogami które nie mają poboczy...

        Otóż to - brak wyasfaltowanych poboczy to poważny problem - może p.Hyła powinien
        właśnie o te pobocza zadbać w GDDKiA?!!

        > Pozdrawiam rowerzystów i kierowców aut (zwłaszcza tych którzy mają wyobraźnię i
        > okazali zrozumienie w takich warunkach drogowych).

        Przyłączam się do tych pozdrowień !
    • gig2 W Polsce strach jechać rowerem 07.01.10, 19:30
      Jak Państwo sądzą:
      czy i kiedy w Polsce wskaźnik śmiertelności wśród rowerzystów zbliży się do
      tych czterech osób na milion mieszkańców?

      Może musiałyby się zmienić dominujące w społeczeństwie wartości? Własne
      zdrowie na pierwszym miejscu, a pieniądze i samopoczucie wynikające z
      przeglądania się w lustrach ocen sąsiadów i kolegów z pracy musiałyby spaść
      gdzieś dalej.

      Dopóki wartości w społeczeństwie będą jakie są, to Polak będzie się spieszył,
      aby więcej zarobić i kupić sobie terenówkę z chromowanymi klamkami. Potem
      przewieźć nią w sobotę rodzinę. A pośpiech społeczeństwa nie sprzyja spadaniu
      wskaźnika do 4 zabitych rowerzystów na milion.

      Czyli chyba najpierw społeczeństwo musi się wzbogacić, nasycić się swoimi
      autami 4x4 turbo. A potem się nimi rozczarować. Wtedy może będzie bezpieczniej
      dla rowerzystów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka