gustavklimt Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 10:30 Cieszę się, że ktoś wreszcie poruszył ten temat. My mieliśmy podobną sytuację, w 13 tyg. ciąży na USG wyszła ciężka wada genetyczna, a szanse płodu na dożycie rozwiązania zostały ocenione na zerowe. Łzy, przerażenie i pytanie: "dlaczego my?". Bardzo mnie smucą niektóre komentarze na forum w stylu "dlaczego to zrobione zostało nielegalnie itp." W Polsce trzeba czekać, a czekanie w sytuacji, kiedy wiadomo, że ciąża nie zakończy się szczęśliwym rozwiązaniem jedynie wydłuża cierpienie i męki kobiety. Patologia przeraża, zniekształcone zdjęcia USG śnią się po nocach, a znajomi i rodzina zadają pytania o to jak się czuje przyszła mamusia. To strasznie boli! Przykre jest to, że zwolennicy życia poczętego nie biorą pod uwagę kwestii zdrowia psychicznego matki, która w trakcie takiej nieudanej ciąży może po prostu zwariować. W Polsce jest tak, że choć przerwanie uszkodzonej ciąży jest legalne, oczekiwanie na legalne załatwienie sprawy jest przeciągane (celowo? z braku dobrej organizacji?) - ciąża rośnie, trauma rośnie, a po 26 tyg nie można już decydować się na zabieg. My trafiliśmy do lekarza, który "załatwił" nam miejsce w szpitalu. Obyło się bez komisji. Dostałam leki i... 10 h roniłam w bólach i... w towarzystwie innych ciężarnych na sali, a także odwiedzających. Na salę zaglądały dzieci podczas gdy wymiotowałam do reklamówki, zwijałam się w bólach i gorączce. Straciłam swoją ciążę w toalecie szpitalnej. Pani doktor pojawiła się dopiero dwie godziny po wszystkim. Wyszłam ze szpitala na następny dzień. Nie zostałam wyłyżeczkowana i za dwa miesiące okazało się, że w macicy rozwinął się nowotwór. Na szczęście nie był złośliwy. Tak czy inaczej - przeszłam przez dyżury wielu lekarzy, przez dwa zabiegi, powikłania i wiem jedno: jeśli w Polce kobieta ciężarna sama się o siebie nie zatroszczy, nikt jej nie pomoże. W polskich szpitalach nikt nie ma czasu, pacjentki traktuje się rutynowo, a poronienia do toalety nazywa się "samoistnymi" bądź "niefortunnymi". Kobieta traci nie tylko dziecko, marzenia o szczęśliwym macierzyństwie, ale godność, będąc skazaną albo na podziemie albo na pokątne, zwierzęce ronienie w polskim szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 12:44 Cytat z artykułu: " Ciąża została zakończona. Nie miałam odwagi pytać o terminację na forach internetowych - czego żałuję. Zaufałam lekarzowi, że to jedyna możliwość i zapłaciliśmy. Nie byłam pierwszym przypadkiem, bo sposób postępowania jest przez lekarzy wypracowany. Wszyscy wiedzą, nikt nic nie powie. Co za hipokryzja! " "Ciąża została zakończona" - jak to ładnie brzmi. Należało by powiedzieć prawdę - zabito dziecko, które kobieta nosiła w swoim łonie. Było upośledzone, to prawda - ale idąc tokiem takiego rozumowania równie dobrze można zacząć "terminować" wszystkie dzieci, które żyjąc okażą się ciężko i nieuleczalnie chore. Podobnie, można by "terminować" naszych rodziców, gdy już będą starzy i całkowicie zdani na naszą opiekę, np.przy tzw.demencji starczej lub chorobie Alzheimera. Hipokryzja - bo lekarz ma opory przed zabijaniem człowieka? Tak, człowieka - bez względu na wyznawany światopogląd. Nie jest to kościelna popaganda, a zwyczajna znajomość biologii i podstawy etyki. Jeżeli nawet ktoś się zastanawia, czy w pierwszym trymestrze płód jest człowiekiem (choć takowe przy dzisiejszej wiedzy medycznej, miewa tylko ćwok), to już pod koniec drugiego nikt normalny nie ma co do tego wątpliwości. 11- tydz.ciąży: www.davidmacd.com/images/11weeks.jpg 16-tydz. ciąży: www.ciazaporod.pl/work/privateimages/formats/GALLERY_MAIN/7476.jpg 18 tydz. ciąży: www.ciazaporod.pl/work/privateimages/formats/GALLERY_MAIN/7481.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 [...] 15.01.10, 13:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaperka Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 13:17 rozumiem, że to, jak funkcjonuje organizm bez mózgu, jest opornikowi obojetne? jak i to, jak wygląda psychika kobiety, która nosi taką ciąże? czy przez chwilę zastanowiłeś się z kim walczysz?? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 14:18 kingaperka napisała: > rozumiem, że to, jak funkcjonuje organizm bez mózgu, jest opornikowi > obojetne? jak i to, jak wygląda psychika kobiety, która nosi taką > ciąże? 1.To dziecko - przez niektórych nazywane płodem - ma mózg i ma też świadomość swojego istnienia, nie mniejszą aniżeli narodzony noworodek. 2. Nie ciążę nosi, ale żywe dziecko i jeśli jej psychika godzi się na pozbawienie maleństwa życia (w okrutny zresztą sposób), to wątpię aby taka osoba miała opory przed "zakończeniem" życia swoich rodziców, gdyby mieli pecha np. zachorować na Alzheimera - tego typu osoby również tracą świadomość, a opieka nad nimi jest kosztowna i uciążliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 14:32 Jakim cudem dziecko cierpiące na bezmózgowie ( ao takich przypadkach głównie mówimy, a nie o wszystkich!!)może mieć mózg?? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 14:52 aimaki napisała: > Jakim cudem dziecko cierpiące na bezmózgowie ( ao takich przypadkach > głównie mówimy, a nie o wszystkich!!)może mieć mózg?? Ty sobie nieco doczytaj dziecino. Tzw. bezmózgowie, nie znaczy jeszcze, że dziecko nie ma mózgu. " Bezmózgowie może być rozpoznane u płodu w II lub III trymestrze ciąży na podstawie stwierdzenia braku półkul mózgowych i sklepienia czaszki w badaniu USG. Zwykle widoczne są: pień mózgu, śródmózgowie i podstawa czaszki. " www.skotnicki.pl/ginekologia/content/view/51/49/ Choć takie dzieci na ogół szybko umierają - czasem jeszcze w łonie matki, czasem jakiś czas po porodzie - nie znaczy to wcale, że należy je zabijać. Moim znajomym urodził się syn, o czasie, z niezagrożonej ciąży, poród był prawidłowy, siłami natury. Otrzymał 10 punktów w apgarze. Po jakimś miesiącu dziecko dostało zapaści. Okazało się że w szpitalu zakażone zostało zapaleniem opon mózgowych. Po tym przestał się dobrze rozwijać, doznał porażenia mózgowego, upośledzenia i epilepsji. Przez 16 lat życia nie chodził, nie mówił, był jak duże niemowlę. I co - powinni byli "zakończyć" życie tego chłopca? Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:03 hmm... gdyby moije dziecko było terminalnie chore, sądzsz, że spędzałabym czas u lekarzy, próbując na siłę wydłużyć jego cierpienie??? co do bezmózgowia- uważasz, że generalnie żaden problem? nie wiem skad się domyślam, że są to wypowiedzi osoby która nigdy nie była w ciązy?:) nie mów do Pani w średnim wieku Dziecino:) Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:36 aimaki napisała: > hmm... gdyby moije dziecko było terminalnie chore, sądzsz, że > spędzałabym czas u lekarzy, próbując na siłę wydłużyć jego > cierpienie??? Nie - sądzę, że byś je kierując się "miłosierdziem" dobiła. Na tyle już dałaś sią poznać. > co do bezmózgowia- uważasz, że generalnie żaden problem? Jest to bardzo bolesny problem, każdej matki - ale tylko osoba pozbawiona wszelkich zasad, potrafi zabić noszone w sobie dziecko. W środowisku, gdzie ja się obracam są kobiety, które były lub znajdują się w podobnej sytuacji - ale one kochają prawdziwie dzieci, które noszą w swoim łonie. > nie wiem > skad się domyślam, że są to wypowiedzi osoby która nigdy nie była w > ciązy?:) Są to wypowiedzi osoby, która była w ciąży. > nie mów do Pani w średnim wieku Dziecino:) Jak widać na załączonym obrazku - można być osobą w średnim wieku, ale rozumować na poziomie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
smalec.i.krew Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:44 Na załączonym obrazku widać i czuć, że opornik4 to zwykła tępa dzida. Zwykły katol-fundamentalista - manipulacje są zbyt czytelne by traktować ją poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:38 opornik4 napisała: Moim znajomym urodził się syn, o czasie, z niezagrożonej ciąży, > poród był prawidłowy, siłami natury. Otrzymał 10 punktów w apgarze. ... ...I co - powinni byli "zakończyć" życie tego chłopca? Powinni dziecino tą historią uwrażliwić Cię na ich tragedie - co może przeniosłoby się również na współczucie dla kobiet muszących rozwiązywać takie tragedie - a nie jak robisz to obecnie - wyłącznie instrumentalnie wykorzystując takie historie do obrony swojego durnowatego poglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:05 pan-dzikus napisał: > Powinni dziecino tą historią uwrażliwić Cię na ich tragedie - co może pr > zeniosłoby się również na współczucie dla kobiet muszących rozwiązywać takie tragedie - Ich postawa, jak najbardziej uwrażliwia mnie na tego rodzaju tragednie, budzi też głębokie współczucie - ale i zarazem pokazuje, że są jeszcze osoby potrafiące kochać swoje dziecko, bez względu na okoliczności. Ba, potrafią być wdzięczne losowi (Bogu) za każdy dzień życia ich chorego dziecka. I do głowy by im nie przyszło, pozbyć się swojego "problemu". Pozwoliłam sobie użyć tego przykładu, aby wykazać absurdalność głoszonej tezy, że słusznym jest "zakończenie ciąży", czyli zabicie dziecka w łonie matki. Odpowiedz Link Zgłoś
gustavklimt Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:41 opornik4 napisała: > > Moim znajomym urodził się syn, o czasie, z niezagrożonej ciąży, > poród był prawidłowy, siłami natury. Otrzymał 10 punktów w apgarze. > Po jakimś miesiącu dziecko dostało zapaści. Okazało się że w > szpitalu zakażone zostało zapaleniem opon mózgowych. Po tym przestał > się dobrze rozwijać, doznał porażenia mózgowego, upośledzenia i > epilepsji. Przez 16 lat życia nie chodził, nie mówił, był jak duże > niemowlę. > I co - powinni byli "zakończyć" życie tego chłopca? Niemowlę albo dziecko to nie płód. Proszę nie mylić pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:49 gustavklimt napisała: Niemowlę albo dziecko to nie płód. Proszę nie mylić pojęć. To jakaś nastolatka nieumiejętnie buduje swoje historyjki. Pojęciami "płód" i "dziecko" wyłącznie manipuluje - nie "myli". Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:11 pan-dzikus napisał: > gustavklimt napisała: > Niemowlę albo dziecko to nie płód. Płód jak najbardziej jest dzieckiem. W myśl polskiej Ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. *** Płód - z łacińskiego "młody" albo "potomek". Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:46 Pytałam, "Opornik" ile czasuje poświęca na fizyczną pomoc i towarzyszenie ludziom chorym i niepełnosprawnym? I jakoś kurczę odpowiedzi nie mogę znaleźć:/ Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:53 Nie o to mu chodzi... Nazwać kogoś mordercą jest łatwiej i zgodne z tym co czarne suknie "uczą". Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:17 pan-dzikus napisał: > Nazwać kogoś mordercą jest łatwiej i zgodne z tym co czarne suknie "uczą". To nie są poglądy "czarnych sukni" - a normalna etyka, mająca swoje podstawy w biologii i medycynie. "Dzieki nadzwyczajnemu postepowi techniki wtargnelismy do prywatnego zycia plodu [...]. Przyjecie za pewnik faktu, ze po zaplodnieniu powstala nowa istota ludzka, nie jest juz sprawa upodoban czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczecia do starosci nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym mozna sie spierac, ale zwyklym faktem doswiadczalnym". prof. dr med. J. Lejeune (kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryzu) (cyt. za: miesiecznik Wiedza i zycie, nr 11, 1986, s. 8) Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:37 Nie zapomnij dodać dziecino, że prof. dr med. J. Lejeune wygłasza prywatne poglądy - oraz, że prof. Rydzyk ma podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 16.01.10, 06:06 pan-dzikus napisał: > Nie zapomnij dodać dziecino, że prof. dr med. J. Lejeune wygłasza prywatne pogl > ądy - oraz, że prof. Rydzyk ma podobne. Prof.Lejeune jest medycznym autorytetem, a jeśli chodzi o Rydzyka, to takie poglądy mają wszyscy wierzący katolicy - ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Wobec tego, kolejne cytaty: prof. dr hab. med. R. Klimek (dyrektor Instytutu Ginekologii i Poloznictwa AM w Krakowie, czlonek Komitetu Naukowego Swiatowej Federacji Ginekologów, przewodniczacy Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego): "Zywot czlowieka rozpoczyna sie w momencie poczecia, tj. zaplodnienia, i konczy sie w momencie smierci". (R. Klimek, F. Palowski Przyszlosc i medycyna, czyli rozmowy o zyciu, Panstwowe Wydawnictwa Naukowe, Warszawa-Kraków 1988, s. 259) *** prof. dr hab. med. K. Bozkowa (dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie): "Rozwój dziecka zaczyna sie nie w chwili jego urodzenia, lecz w momencie poczecia". (Zdrowie rodziny, pod red. prof. dr hab. med. K. Bozkowej i dr med. A. Sitko, Panstwowy Zaklad Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1983, s. 35) *** prof. dr hab. med. H. Kedzia ( Akademia Medyczna w Poznaniu): "Zycie osobnicze, czyli ontogeneza, rozpoczyna sie od momentu zaplodnienia i trwa az do smierci". (cyt. za: Medycyna perinatalna, pod red. prof. dr hab. med. Z. Slomko, Panstwowy Zaklad Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1985, t. l, s. 19) *** GW dn.23.03.2002 w swoim sobotnim dodatku Wysokie Obcasy, wydrukowala artykul"Chce mi sie spac" - ciaza drugi miesiac- przeznaczony dla przyszlych mam, oczekujacych upragnionego dziecka. "Osiem tygodni od "Dnia Zero" embrion ma już prawie trzy centymetry długości I W PELNI ZASLUGUJE NA TO BY OD TEJ PORY ZWAC GO PLODEM (z łacińskiego "młody" albo "potomek"). Ma wszystkie części ciała jakie znajdujemy u dorosłych. Serce rytmicznie bije już od ponad miesiąca, żołądek produkuje soki, przygotowując się do ciężkiej pracy trawienia żywnościowych rozmaitości, zaczynają też działać nerki. Ponad 40 grup mięśniowych kurczy się i rozkurcza pod dyktando dynamicznie ROZWIJAJACEGO SIE MOZGU. PLOD POTRAFI TEZ REAGOWAC NA DOTYK". -------------------------------------------------------------------- Czyli jeżeli kobieta chce zostać matką - mówimy o potomku, jeżeli nie - o zarodku lub grupie komorek. Swietna logika rozumowania. Wszystkie osoby domagajace sie prawa do aborcji dla kobiet, którym w danym momencie z dzieckiem nie jest po drodze - nakazałabym (obowiazkowa) asystę przy "zabiegu". Odpowiedz Link Zgłoś
arysto.kratka Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 16.01.10, 09:18 I co z tego??? Jakimi wy wszyscy jesteście autorytetami, skoro tylko innych chcecie zmuszać do heroizmu??? W jesteście świętoszkami i przaśno-buraczaną częścią tego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 17.01.10, 14:52 "Środowiska lekarskie i naukowe zgadzają się, że kobiety, które miały aborcję w większości nie odczuwały wcale lub prawie wcale cierpień psychicznych. ..." "Większość kobiet po aborcji nie potrzebuje pomocy psychologicznej. Poczucie żalu pojawia się rzadko. Tak naprawdę najczęstszą reakcją emocjonalną jest poczucie ulgi. Zdarza się, że przez pewien okres kobiety czują się winne, smutne lub odczuwają stratę. Większość z nich jest jednak w stanie pokonać negatywne uczucia, jakich doświadczają. To normalne, że po aborcji pojawia się rozchwianie emocjonalne. Dlatego możesz czuć smutek czy żal, ale te emocje zazwyczaj mijają po kilku dniach. W krajach, w których aborcja jest tematem tabu i wiąże się z napiętnowaniem społecznym, kobiety częściej odczuwają winę i wstyd. Jeśli nie jesteś pewna, czy aborcja medyczna jest dla ciebie trafnym wyborem, radzimy porozmawiać o tym z zaufaną osobą." Ludzie (naukowcy, he he), których cytowałaś są nieuczciwi w stosunku do kobiet. Głoszenie swoich poglądów podpierając się naukowym autorytetem jest dla naukowca samowykluczeniem się. Zarówno jeśli chodzi - że przestają to być naukowe opinie, jak i to, że naukowiec taki traci wiarygodność jako rzetelny naukowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
tekla12 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 17.01.10, 15:45 opornik4 napisała: > Wobec tego, kolejne cytaty: > prof. dr hab. med. R. Klimek (dyrektor Instytutu Ginekologii i > Poloznictwa AM w Krakowie, czlonek Komitetu Naukowego Swiatowej > Federacji Ginekologów, przewodniczacy Polskiego Towarzystwa > Ginekologicznego): > "Zywot czlowieka rozpoczyna sie w momencie poczecia, tj. > zaplodnienia, i konczy sie w momencie smierci". > (R. Klimek, F. Palowski Przyszlosc i medycyna, czyli rozmowy o > zyciu, Panstwowe Wydawnictwa Naukowe, Warszawa-Kraków 1988, s. 259) To ja zacytuję PAP: "Znany ginekolog zatrzymany pod zarzutem korupcji Pod zarzutem korupcji zatrzymany został we wtorek w Krakowie znany profesor i autorytet w zakresie ginekologii, endokrynologii oraz leczenia niepłodności Rudolf K. - Niebawem w prokuraturze rozpocznie się przesłuchanie w tej sprawie - poinformował PAP we wtorek przed południem szef Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Śródmieścia Wschód Piotr Kosmaty. Prokuratura przedstawi prof. Rudolfowi K. 16 zarzutów. Dotyczą one głównie faktu leczenia pacjentek w okresie od roku 1996 do 2005 w publicznym zakładzie leczniczym, a pobierania za to pieniędzy na prywatną klinikę, w której był współudziałowcem. Według prokuratury, prof. Rudolf K. w ośmiu przypadkach pobrał w sumie 11,5 tys. zł za zabiegi laparoskopii, wykonane w kierowanej przez siebie publicznej klinice endokrynologii i płodności Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Ponadto, w sześciu przypadkach poświadczył nieprawdę wykazując w fakturach, iż zabiegi sztucznego zapłodnienia wartości 10,5 tys. zł dokonał w prywatnej Polsko-Amerykańskiej Klinice Płodności, której był współudziałowcem, podczas gdy w rzeczywistości zostały one wykonane w klinice Szpitala Uniwersyteckiego. Kolejne zarzuty dotyczą dwóch przypadków płatnej protekcji, kiedy prof. K. nie kierował już uniwersytecką kliniką, ale podejmował się za pieniądze pośrednictwa w dokonaniu tam sztucznego zapłodnienia pacjentek. Miał za to otrzymać łącznie 3,6 tys. zł. Prokuratura informuje, że postępowanie w tej sprawie trwa od kilku miesięcy i w jego ramach przesłuchano już kilkaset pacjentek. Kolejne kilkaset ma jeszcze zostać przesłuchanych. Jednocześnie zastrzega, że jest to faza wstępna postępowania i ilość zarzutów może się zwiększyć. Za korupcję grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności." PAP2006-11-28, ostatnia aktualizacja 2006-11-28 11:18 Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 17.01.10, 17:03 tekla12 napisała: znany ginekolog zatrzymany pod zarzutem korupcji > Pod zarzutem korupcji zatrzymany został we wtorek w Krakowie znany profesor i > autorytet w zakresie ginekologii , endokrynologii oraz leczenia niepłodności > Rudolf K. Kobietom można tylko radzić by szukały znanych "inaczej" autorytetów. Wierzenie ideologicznym "autorytetom" lub "autorytetom" przestępczym skutkuje wyłącznie dramatami. Przestępcy się nie wierzy. Natomiast podpieranie się nimi jest "bezinteresownym s......twem". Jeżeli jestem jeszcze w stanie zrozumieć niestosowanie aborcji z powodów własnych przekonań, zupełnie nie rozumie narzucania ich innym. Nazywanie ludzi o innych przekonaniach mordercami nazywam tym czym jest - jest sku...eniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 27.01.10, 00:31 > prof. dr hab. med. R. Klimek (dyrektor Instytutu Ginekologii i > Poloznictwa AM w Krakowie, czlonek Komitetu Naukowego Swiatowej > Federacji Ginekologów, przewodniczacy Polskiego Towarzystwa > Ginekologicznego): > "Zywot czlowieka rozpoczyna sie w momencie poczecia, tj. > zaplodnienia, i konczy sie w momencie smierci". czy to ten sam profesor Rudolf Klimek którego wsadzili za nagminne łapownictwo? fajny autorytet i przykład katolskiej hipokryzji hihihiiii krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,3761002.html Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 29.01.10, 02:45 kzet69 dzięki za Klimka, nie znałem historii, chociaż nie zaskoczyła mnie zbytnio. Klimkowi chore przepisy o aborcji pozwalają robić kasę na aborcji prywatnie, czarnym szujom pasuje do ideologii, która napędza grzeszników trzymając ich za pyski - i też wpada kasa, a Terlikowskim i innym kanaliom pozwala błyszczeć wśród radykalnych propagandystów, z tego tez ma utrzymanie. A podpuszczone i nieświadome dziady rydzykowe klepią te pierdoły wraz z nienawiścią, której ich nauczyli klechy i Terlikowskie, jakoby "doktory filozofii" - śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
gustavklimt Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:37 opornik4 napisała: > To nie są poglądy "czarnych sukni" - a normalna etyka, mająca swoje > podstawy w biologii i medycynie. > > "Dzieki nadzwyczajnemu postepowi techniki wtargnelismy do > prywatnego zycia plodu [...]. Przyjecie za pewnik faktu, ze po > zaplodnieniu powstala nowa istota ludzka, nie jest juz sprawa > upodoban czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczecia do > starosci nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym mozna sie > spierac, ale zwyklym faktem doswiadczalnym". > > prof. dr med. J. Lejeune (kierownik Katedry Genetyki na > Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryzu) > (cyt. za: miesiecznik Wiedza i zycie, nr 11, 1986, s. 8) No dobrze, zgoda, jest nowa istota ludzka (no bo niezwierzęca), ale nie jest w pełni ukształtowana i gotowa do samodzielnego życia. Nie myśli, nie cierpi. Cierpi natomiast niemowlę, które zostało powołane do życia z poważnym uszkodzeniem i skazane jest na życie pod aparaturą. Skoro pokazujemy sobie różne zdjęcia to proszę: http://images.google.com/imgres?imgurl=http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c6/Patauface.PNG/180px-Patauface.PNG&imgrefurl=http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%25C3%25B3%25C5%2582_Pataua&usg=__wQSg2pEOfY5VoXV2TRkz_cN0I10=&h=240&w=180&sz=81&hl=en&start=8&um=1&tbnid=gw7L85IeDjDV0M:&tbnh=110&tbnw=83&prev=/images%3Fq%3Dzesp%25C3%25B3%25C5%2582%2Bedwardsa%26hl%3Den%26client%3Dfirefox-a%26rlz%3D1R1GGGL_pl___PL356%26sa%3DN%26um%3D1 http://images.google.com/imgres?imgurl=http://img.medscape.com/fullsize/migrated/496/393/adnc496393.fig7.jpg&imgrefurl=http://www.medscape.com/viewarticle/496393_7&usg=__FdDxZOtljOYrPWpeeAfLKsS7sX0=&h=486&w=361&sz=32&hl=en&start=16&um=1&tbnid=CM4s99untUJL3M:&tbnh=129&tbnw=96&prev=/images%3Fq%3Dtrisomy%2Bsyndrome%26hl%3Den%26client%3Dfirefox-a%26rlz%3D1R1GGGL_pl___PL356%26um%3D1 Bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:07 aimaki napisała: > Pytałam, "Opornik" ile czasuje poświęca na fizyczną pomoc i > towarzyszenie ludziom chorym i niepełnosprawnym? Jeśli spotykam takie osoby, swojej pomocy im nie odmawiam. A co - masz może jakieś upośledzone maleństwo, które szuka rodziny adopcyjnej? Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki re opornikowi 15.01.10, 16:21 Upośledzone maleństwa gdy dorastają, stają stukilowymi upośledzonymi dorosłymi,których trzeba myć i zmieniać im pampersy. Ja zgłosiłam sie do Zakładu Opiekuńczego (jest taki praktycznie wkażdym powiecie)informacje o rodzinach potrzebujących pomocy można też znaleźć w MOPSach i u proboszczów. Jeśli Ty lub ktokolwiek, czytając te wypowiedzi- całkiem dosłownie pomoże myć z kupy (bo to też trzeba codziennie robić)osobę która tego potrzebuje- nada to sensu nie tylko temu forum... Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:48 Opornik odpowie że Bóg tak chciał :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę... 15.01.10, 16:08 dopóki jednak nie poświęcisz choć godziny na pielęgnację obłożnie chorych i mycie ich z kupy, NIE MASZ PRAWA osądzć kogoś, kto nie czuję się na siłach robić tego 24 godz na dobę. wiele, wiele chwil z wegetującymi spędziłam- to NIEPRAWDA że chcą żyć za wszelką cenę. Chcą nie być samotni i już dłużej nie cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 16:31 > dopóki jednak nie poświęcisz choć godziny na pielęgnację obłożnie > chorych i mycie ich z kupy, NIE MASZ PRAWA osądzć kogoś, kto nie > czuję się na siłach robić tego 24 godz na dobę. > wiele, wiele chwil z wegetującymi spędziłam- to NIEPRAWDA że chcą > żyć za wszelką cenę. Chcą nie być samotni i już dłużej nie cierpieć. 1. Ja również spędziłam wiele godzin przy pielęgnacji osób wymagających stałej pielęgnacji. Towarzyszyłam też kilku umierającym osobom. Mycie "kupy" nie jest - w takich razach - największym problemem. 2. Nie chodzi o odądzanie kogokolwiek - a tylko o stwierdzenie, że nikt nie ma prawa kogoś zabijać, aby polepszyć sobie komfort egzystencji. Społeczeństwo, które by uważało inaczej, stało by się odhumanizowanym. 3. Osoby w stanie terminalnym wcale nie muszą czuć się samotne, a przy osiągnięciach współczesnej medycyny jest możliwośś maksymalnego zmniejszenia ich fizycznych cierpień. 4. To tylko skrajny egoizm pewnych środowisk, usiłuje wyeleminować ze społeczeństwa osoby uważane za balast. Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 16:37 możliwości możliwościami, ale to, co widziałam- nie zapomnę. Czasem się nie da. Zważ, że nie chodzi tylko o komfort osoby pielęgnującej. Choć o nią też, ona naprawde też ma prawa, jredyne wsparcie na które może liczyć, to dobre słowo, a i to nie zawsze. To codzienne mycie wcale nie jest takie proste. A gdyby zwolennicy ochrony życia pomagali przy opiece nad chorymi systematycznie? Także nad dorosłymi? Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 16:43 prof. Rydzyk też spędza dużo czasu... Na "rozmnażaniu" pieniądza... "z jednych kupę ściągasz - by rzucać nią w innych" - cudzysłów dziecino ! Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 18:01 To do mnie? Bo nie przypominam sobie mojego osądu negatywnego, na kimś zajmującym się osobą obłożnie chorą. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 18:15 Moje subiektywne odczucia - a nie osąd - kierowałem do opornika4. Forma jest adekwatna do twórczości opornika. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 18:17 Uważasz, że przesadziłem ? Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 18:50 Ja pisałam o tym, że niejaki aimaki napisał pod moim postem (czyli do mnie) dopóki jednak nie poświęcisz choć godziny na pielęgnację obłożnie chorych i mycie ich z kupy, NIE MASZ PRAWA osądzć kogoś, kto nie czuję się na siłach robić tego 24 godz na dobę. wiele, wiele chwil z wegetującymi spędziłam- to NIEPRAWDA że chcą żyć za wszelką cenę. Chcą nie być samotni i już dłużej nie cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 19:28 nie, nie do Ciebie:) przepraszam, jeśli tak to wyglądało- chciałam zanegowewać podejście opornika, a nie Twoje! Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 19:56 Błąd był mój :)- już go widzę; opornik4 "dopóki jednak nie poświęcisz choć godziny na pielęgnację obłożnie > chorych i mycie ich z kupy, NIE MASZ PRAWA osądzć kogoś" opornik4 sam sądzi, komuś zabrania... można już się pogubić o co tu chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
gracja-gracja Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 21:00 no jak to o co chodzi? o to, że "moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza". Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: najławiej się wymądrzać lub zmówić zdrowaśkę. 15.01.10, 21:09 i dziwnym trafem "ci których to dotyczy" mają jej najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gustavklimt a co jeśli... 15.01.10, 13:38 A co jeśli ciąża obumiera i może po prostu zgnić w łonie kobiety? Czy wtedy będzie wszystko ładnie i pięknie, a lekarze wyjmą z kobiety aniołka, który uleci do nieba? Czy ktokolwiek podejmie się pogrzebu? Wypisze akt zgonu? Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 15:56 opornik4 napisała: Te zdjątka to rozumiem w żadnym wypadku żadna manipulacyjka, prawda? Wszystkie "dzieciaczki" były zdrowiutkie, a zostały "zabite", bo mamusie chciały wyjechać na urlop? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 16:21 kontodopisanianaforum napisała: > Te zdjątka to rozumiem w żadnym wypadku żadna manipulacyjka, prawda? Wszystkie > "dzieciaczki" były zdrowiutkie, a zostały "zabite", bo mamusie chciały wyjechać > na urlop? Nie jest istotnym, czy zabite dzieci były zdrowe, czy chore. Zdjącia pokazują brutalną prawdę - czym jest tzw.aborcja. Zabicie maleństwa (szczególnie od II Trymestru) w łonie matki, niczym nie różni się od zabicia noworodka. Może tylko tym, iż po naturalnym porodzie można by to zrobić w sposób bardziej "humanitarny". Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Jeszcze nie daliśmy się zwariować 15.01.10, 18:03 Nie ma znaczenia, czy zdrowie czy chore? Czyli jak kobieta ma urodzić dziecko, które umrze kilka godzin po porodzie - MA RODZIC I JUŻ! Bo toż przecież inkubator i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena7707 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 12:52 A JA SIĘ PYTAM TYCH PRZEMĄDRZAŁYCH MĘDRCÓW, KTÓRZY SA PRZECIWNI ABORCJI W TAKICH CIĘZKICH PRZYPADKACH----KTÓRY Z TYCH CWANIAKÓW WZIĄŁ CHOCIAZ 1 MALUCHA Z DOMU DZIECKA NA WYCHOWYWANIE I POMYŚLAŁ O STWORZENIU TEMU DZIECIAKOWI CIEPŁEGO OGNISKA DOMOWEGO???????A KTÓRY TAKI CHETNY ZAOPIEKUJE SIE CHORYM DZIECKIEM Z CIĘŻKIM NIEDOROZWOJEM UMYSŁOWYM, DEFEKTAMI FIZYCZNYMI, ITP WIEDZĄC, ZE ŚMIERĆ JEST KWESTIA KRÓTKIEGO CZASU???? A KTO SIE ZASTANOWIŁ NAD TYM JAKIE ŻYCIE TO DZIECKO BĘDZIE MIAŁO, ILE CIERPIEŃ PRZEJDZIE. DLACZEGO KOBIETA MUSI MIEC OBOWIĄZEK NOSZENIA CIĄŻY Z MYŚLĄ, ŻE PŁÓD OBUMIERA, MA CIERPLIWIE CZEKAC, AŻ ORGANIZM SAM GO WYDALI NARAZAJĄĆ WŁASNE ZYCIE?? ?-CZY TO JEST ROZWIĄZANIE PROBLEMU??? MAM KUZYNKĘ, KTÓRA WŁAŚNIE PRZEZ TAKICH LEKARZY-DEBILI O MAŁO SAMA NIE STRACIŁA ŻYCIA- NOSIŁA MARTWY PŁÓD A ONI KAZALI CZEKAĆ BO TO MIAŁA BYC KWESTIA KILKU GODZIN. PO 3 DNIACH "NARESZCIE" DOSTAŁA BÓLI, SZKODA TYLKO ZE RODZIŁA Z GORĄCZKĄ 40 STOPNIOWA, BO PŁÓD BYŁ W TOTALNYM ROZKŁADZIE PRZEZ CO DOSTAŁA ZAKAŻENIA BAKTERYJNEGO I LEDWO JĄ URATOWALI, ALE OCZYWIŚCIE WINNYCH PÓŹNIEJ NIE BYŁO!!!MOZE GDYBY KTÓRYŚ Z TYCH MĘDRCÓW NA TYM FORUM MIAŁ TAKI PRZYPADEK W RODZINIE, ZNAJOMYCH, ITP, TO BYĆ MOZE INACZEJ PODSZEDŁBY DO TEJ SPRAWY!!!A POZA TYM DLACZEGO WOLNO NAM ODŁĄCZYĆ CZŁOWIEKA OD APARATUR PODTRZYMUJACYCH ŻYCIE, GDY LEKARZ STWIERDZI SMIERC MÓZGOWĄ, ALE NIE WOLNO USUNĄĆ CIĄŻY, GDY PŁÓD MA STWIERDZONE BEZMÓZGOWIE??? BARDZO WSPÓŁCZUJE TYM RODZICOM, KTÓRZY MUSIELI BORYKAC SIĘ Z TAKIMI POWAZNYMI PROBLEMAMI I PODEJMOWANIEM TRUDNYCH DECYZJI, I ŻYCZĘ IM ABY NIGDY PONOWNIE NIE MUSIELI PRZECHODZIC PRZEZ TAKĄ GEHENNĘ. NIE WIEM CZY JA BYM SIĘ ODWAŻYŁA NA ABORCJE, ALE NIE POTEPIAM LUDZI, KTÓRZY PODEJMUJA TAKA DECYZJĘ KIEDY LOS TAK OKRUTNIE ICH DOŚWIADCZYŁ. WYSTARCZY IM TO PIEKŁO, PRZEZ KTÓRE MUSIELI PRZEJŚĆ I PRZEŻYC TAKĄ TRAGEDIĘ. POTRZEBUJĄ WSPÓŁCZUCIA A NIE WYTYKANIA PALCAMI, UMORALNIANIA, ITD. "...NIECH TEN PIERWSZY RZUCI KAMIEN, KTÓRY JEST BEZ WINY..." Odpowiedz Link Zgłoś
aimaki wiara w Boga a aborcja 15.01.10, 13:34 ...i inne trudne sytuacje- Ciekawy tekst znalazłam kiedyś: "Gdy byłem głodny, mówiliście o pokarmie duchowym gdy zachorowałem, modliliście się o moje zdrowie gdy byłem nagi, zastanawialiście się, czy to moralne gdy byłem bezdomny, powiedzieliście: w domu Ojca jest mieszkań wiele" a ja nadal byłem głodny, chory, nagi i bezdomny" I co ciekawe: tekst jest z ulotki katolickiego stowarzyszenie św. Wincentego a Paulo Odpowiedz Link Zgłoś
smalec.i.krew Re: wiara w Boga a aborcja 15.01.10, 13:58 aimaki napisała: > ...i inne trudne sytuacje- > Ciekawy tekst znalazłam kiedyś: > "Gdy byłem głodny, mówiliście o pokarmie duchowym > gdy zachorowałem, modliliście się o moje zdrowie > gdy byłem nagi, zastanawialiście się, czy to moralne > gdy byłem bezdomny, powiedzieliście: w domu Ojca jest mieszkań wiele" > a ja nadal byłem głodny, chory, nagi i bezdomny" > I co ciekawe: tekst jest z ulotki katolickiego stowarzyszenie św. > Wincentego a Paulo Cóż katolicy w Polandzie nie przejęli jeszcze sposobu budowania swojej moralności na bazie cierpienia żywych istniejących bliźnich ,ciągle jeszcze kierują się propagandą mafii, której niezwykle jest łatwo jest ferować o standardach moralności samemu ich nie stosując - a wręcz judząc i różniąc ludzi. I kler w Polsce, i jego poddani idą na ogromne skróty - wybieraja najłatwiejszą drogę. Przesunęli ciężar ważności tam gdzie można mniej robić i mniej myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
eso1984 to jak 15.01.10, 15:49 wodogłowie czy bezmózgowie, bo to nie to samo a rzuca się tymi pojęciami na prawo i lewo, co najmniej jakby nie było wiadomo które było obecne u płodu. Czyżby coś jak z brakiem prądu w warszawie w TVN24? Odpowiedz Link Zgłoś
prawda_absolutna Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 15.01.10, 16:06 Prawda Absolutna pisze; To najwyższy stopień kurestwa - dla swoich ideologicznych powodów nazywać bliźnich mordercami i grzeszyć jak ostatnia szmata przez wulgarne wciskanie innym na siłę grzechu. Odpowiedz Link Zgłoś
gracja-gracja Badanie histopatologiczne 15.01.10, 18:55 Muszę coś wyjaśnić, bo mnie już szlag trafia, jak to czytam. Badania histopatologiczne płodu w każdym przyzwoitym szpitalu wykonywane są po poronieniu. Nie jest to sekcja zwłok, jak ktoś tu sugerował, bo do tego, jak sama nazwa wskazuje, potrzebne są zwłoki. A żeby były zwłoki, to musi być dziecko. Tymczasem, według terminologii medycznej, płód staje się dzieckiem po 22 tygodniu ciąży. Terminacji dokonuje się zazwyczaj wcześniej. "Nielegalność" przerwania ciąży w opisanym przypadku nie polega na tym, że odbywa się ona w szemranym gabinecie. Wystarczy doczytać, ale po co, skoro celem większości osób wypowiadających się na tym forum, jest podzielenie się ze światem swoim światopoglądem. Otóż, te "nielegalne" terminacje wyglądają tak, że w prywatnym gabinecie lekarz zakłada lek poronny i kobieta z krwawieniem trafia na izbę przyjęć. Tam traktowana jest jak każda roniąca, inni lekarze nawet nie muszą wiedzieć, że jest to poronienie indukowane (zazwyczaj jednak lekarz dyżurny jest wtajemniczony i opłacony). Po poronieniu każdy płód jest badany histopatologicznie. Druga sprawa to różnica między terminowaniem ciąży a aborcją. Aborcja to zabieg w znieczuleniu, kiedy mechanicznie rozwierana jest szyjka. Terminacja to wywołanie porodu (poronienia) farmakologicznie. Po podaniu leków pojawiają się skurcze, szyjka się rozwiera i następuje poród (poronienie). Trwa to dość długo, u mnie było to kilka dni. Ból fizyczny jest ogromny, nieporównywalny do normalnego porodu, który również przeszłam. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Badanie histopatologiczne 18.01.10, 10:51 Masz dużą wiedzę, ale akurat jak wygląda terminacja, jak aborcja, nie jest chyba najważnejsze w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
pan-dzikus Re: Badanie histopatologiczne 18.01.10, 16:10 bubster napisała: > Masz dużą wiedzę, ale akurat jak wygląda terminacja, jak aborcja, > nie jest chyba najważnejsze w tej dyskusji. :) Istotą na pewno nie jest...bo tak się porobiło... Ale pożyteczne :) I w temacie. Wszystko co może pomóc w walce z ciemnotą rodem z okrzyżowanych lepianek - jest ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
gcc1 Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 17.01.10, 13:56 To ze Polska jest chorym zaklamanym krajem wszyscy rozumni wiedza,problem w tym jak sprawic by ten kraj przestal byc chory. Odpowiedz Link Zgłoś
nonna2 Re: Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 17.01.10, 17:32 o ze Polska jest chorym zaklamanym krajem wszyscy rozumni > wiedza,problem w tym jak sprawic by ten kraj przestal byc chory. Co robić? Należy domagać się badań prenatalnych i jeżeli okaże się, że płód jest nieodwracalnie uszkodzony lub niezdolny do życia, trzeba iść do szpitala. Jeżeli ten odmówi, poprosić i odmowę pisemną. Zapłaci karę wskutek sądu w Strasburgu to mu się odniechce podlizywania kościołowi. Powinniśmy także wybierać posłów, którzy zagłosują za odrzucenie restrykcyjnej ustawy. Aby nie było wątpliwości obecnie są to jedynie posłowie SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
tyveog Żyjemy w chorym, zakłamanym kraju - list 21.01.10, 10:06 Niestety opisana w liście sytuacja, to samo życie w tym kraju. Nieco lepiej, jeśli chodzi o bezpieczny zabieg, mają osoby bliżej południowej (Czechy) lub zachodniej granicy. Tam można wykonać zabieg w normalnych warunkach, bez lęku, że do gabinetu wpadnie policja. Odpowiedz Link Zgłoś
mata68 instytut... 21.01.10, 16:38 .. a jak to jest z leczeniem sie poza Polską? wtakiej ewidentnej sytuacji,kiedy zagrożone bylo zycie matki....bo pewnie było;)mozna chyba skorzystac z polskiego ubezpieczenia poza polską? podobno specjalisci genetycy np.od cukrztcy dokonują cudów w łonie matki na plodzie-potrafia wyodrebnic gen cukrzcy ,''odwrócic go''wprowadzc spowtrotem i rodzi sie dziecko.nie wiem czy to prawda.ale tak słyszałam..od chlopaka z doktoratem w wieku 27 lat...nie ,nie z polski;) Odpowiedz Link Zgłoś