Dodaj do ulubionych

Wybory na Ukrainie. "Największym problemem może...

17.01.10, 12:58
No to moga byc niezle przekrety
Obserwuj wątek
    • czlowiek_ksiazka Czy dziarska posłanka nie popełnia faux pas? 17.01.10, 13:19
      Po pierwsze: gratuluję zachowania czujności rewolucyjno-
      demokratycznej!

      Głosowanie w domu nie jest czymś wyjątkowym, w innych państwach, o
      ile wiem, też można wrzucić kartkę do urny w domu.

      Jednak tylko na Ukrainie posłanka Fabisiak - zapewne ekspert
      wysokiej klasy od procedur wyborczych - uważa, że stwarza to pole.
      Jakieś tajemnicze pole do.

      Najprawdopodobniej uważa tak samodzielnie i bez ingerencji z
      zewnątrz. Postępuje jednak zgodnie jednak z sugestiami jednego z
      kandydatów - słusznej czy nie bardzo słusznej, nie wiem, już się
      pogubiłem w meandrach demokracji atlantyckiej - pięknej Julii.

      Gdyby posłanka Fabisiak obserwowała wybory na wschodzie kraju - to
      rozumiem, ciskanie oskarżeń byłoby jak najbardziej słuszne i
      demokratyczne, bo Wschód jest generalnie pro-janukowiczowski. A
      Janukowicz jest "kandydatem prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy".
      Taka informacja - wyssana czy nie wyssana z brudnego palucha -
      upoważnia każdego dziarskiego eksperta w Polsce do zaprzestania
      rozmów nt. kto jest największym, niewyobrażalnym złem w Samostijnej.

      Wszyscy wiemy - "prorosyjski" to w dzisiejszych czasach wolności
      specyficznej znaczy "zły".

      Posłanka Fabisiak obserwuje jednak wybory w miasteczku koło Kijowa.
      Tam pomarańcz jeszcze jakoś się trzyma. Oskarżać w sumie
      pomarańczowe centrum kraju o cokolwiek, a pomarańcze kojarzą się
      każdemu polskiemu patriocie z Dobrem - nie wiem czy właśnie TO nie
      stanowi faux-pas...
      • jkredman czy Fabisiak zauważyła zabieranie dowodów babciom 17.01.10, 14:09
        a tak na marginesie w domu to mogą być manipulacje, a przez internet i listownie
        to na pewno nie /takie były przecież projekty PO?
      • kapitan.kirk Re: Czy dziarska posłanka nie popełnia faux pas? 17.01.10, 14:41
        czlowiek_ksiazka napisała:

        > Głosowanie w domu nie jest czymś wyjątkowym, w innych państwach, o
        > ile wiem, też można wrzucić kartkę do urny w domu.

        Głosowanie w domu jest czymś wyjątkowym. W większości normalnych państw jest
        albo niedozwolone, albo też wymaga udania się na miejsce wraz z urną komisji w
        pełnym składzie. Co zresztą w opisywanej sytuacji nie ma aż takiego znaczenia,
        bo nie ma powodu przypuszczać, by ewentualne przekręty którejś ze stron na
        Ukrainie miałyby być radykalnie większe czy mniejsze niż po drugiej stronie.

        Pzdr
        • pendrek_wyrzutek Absentee Ballot 17.01.10, 14:59
          kapitan.kirk napisał:

          > W większości normalnych państw jest
          > albo niedozwolone

          Widać Stany nie są normalnym krajem bo pozwalają
          niedołężnym emerytom głosować z domu.

          en.wikipedia.org/wiki/Absentee_ballot
          Ci ukraińscy emeryci są bezczelni bo głosują
          na tych bedą im wypłacać emerytury, zamiast
          głosować na Pomarańczowych.
          • kapitan.kirk Re: Absentee Ballot 17.01.10, 15:15
            Jeśli zadasz sobie trud przeczytania tego hasła Wiki które zalinkowałeś, łatwo
            zorientujesz się, że ogromna większość przytoczonych w nim rozwiązań (w tym w
            USA) mówi tylko o dopuszczeniu głosów nadesłanych do komisji wyborczej
            pocztą zwykłą, elektroniczną lub w inny sposób. Wielką rzadkością w normalnych
            krajach jest natomiast możliwość wysłania jednego czy dwóch członków komisji z
            urną do mieszkań wyborców - właśnie ze względu na dużą łatwość dokonywania
            fałszerstw w takich warunkach.

            Pzdr
            • czlowiek_ksiazka Re: Absentee Ballot 17.01.10, 15:31
              Wiem, że głosowanie w domu na początku dekądy możliwe było np. w
              hiper-demokratycznym Kosowie. :) Kosowo to synonim wolności, nie
              neguj ich prawnoczłowieczych ambicji, kapitanie :)!

              Gdybyś zechciał rozwinąć swoją myśl, kirku: czemu wyniesienie urny w
              asyście członków komisji wyborczej do domu jakiegoś staruszka
              stanowi dla Julii Timoszenko takie zagroźenie?
              Członkowie komisji nie pozwolą staruszkowi zagłosować tak jak on
              chce? :) Pobiją go? Wrzucą własnoręcznie skreśloną kartkę? A
              staruszek w tej sytuacji nie będzie dzwonić do komisji i się
              skarżyć, jesteś pewien?
              Dlaczego wysłanie głosu do komisji ma być bezpieczniejsze?
              Piękna Julia sugeruje, że to wschodnie komisje są skorumpowane -
              jaka więc różnica czy sami odbiorą głos czy im go wyślesz? Przecież
              i tak "sfałszują". :)
              • kapitan.kirk Re: Absentee Ballot 17.01.10, 16:14
                czlowiek_ksiazka napisała:

                > Wiem, że głosowanie w domu na początku dekądy możliwe było np. w
                > hiper-demokratycznym Kosowie. :) Kosowo to synonim wolności, nie
                > neguj ich prawnoczłowieczych ambicji, kapitanie :)!

                Trudno mi pojąć, dlaczego Kosowo jest dla Ciebie symbolem wolności i wzorem
                hiper-demokracji w procedurach; na cóż, to Twój problem. Ja miałem na myśli
                raczej kraje - by tak rzec - bardziej cywilizowane i o głębiej zakorzenionych
                tradycjach demokratycznych.

                > Gdybyś zechciał rozwinąć swoją myśl, kirku: czemu wyniesienie urny w
                > asyście członków komisji wyborczej do domu jakiegoś staruszka
                > stanowi dla Julii Timoszenko takie zagroźenie?

                Nie byłoby zagrożenia, gdyby - jak pisałem - była to cała komisja w pełnym
                składzie, a urna ta sama, do której wcześniej/później wrzucano głosy w punkcie
                wyborczym. Na Ukrainie jednak tak nie jest - do wyborcy w domu udaje się
                dwuosobowa "delegacja" z komisji z "małą" urną, z której głosy dosypuje się
                później do dużej. Otwiera to pole do łatwych nadużyć - jak pisałem wcześniej,
                bynajmniej nie tylko wobec p. Tymoszenko, ale w równym stopniu wobec innych
                kandydatów.

                > Członkowie komisji nie pozwolą staruszkowi zagłosować tak jak on
                > chce? :) Pobiją go? Wrzucą własnoręcznie skreśloną kartkę? A
                > staruszek w tej sytuacji nie będzie dzwonić do komisji i się
                > skarżyć, jesteś pewien?

                Nie wierzę, żebyś nie rozumiał, iż niebezpieczne jest to, że do "małej" urny
                poza siedzibą komisji i kontrolą większości jej członków można praktycznie bez
                żadnego problemu dosypać dowolną ilość fałszywych głosów. Co w tym nierealnego
                albo trudnego do pojęcia?

                > Dlaczego wysłanie głosu do komisji ma być bezpieczniejsze?

                Dlatego, że rozpatrywanie ważności głosów "pocztowych" odbywa się w gronie całej
                komisji i na ogół na podstawie weryfikowalnych danych z list wyborców. Co
                zresztą też nie daje pełnej gwarancji rzetelności i w związku z tym w większości
                krajów takiej możliwości albo w ogóle nie ma, albo jest ograniczona do
                wyjątkowych przypadków.

                Pzdr
            • jkredman rzeczywiście trudniej przymusić do napisania listu 17.01.10, 15:44
              • kapitan.kirk Re: rzeczywiście trudniej przymusić do napisania 17.01.10, 16:00
                Rzeczywiście trudniej i zgoła nie wiem jak to sobie wyobrażasz na skalę masową.
                Pzdr
                • hubert100 Re: rzeczywiście trudniej przymusić do napisania 17.01.10, 16:18
                  Kapitanie zaloz kolo ratunkowe bo sie znowu wpierniczysz na gore
                  lodowa. PS A jak tam idzie praca doktorska porownanie USA do
                  Szwajcarii??

                  www.psfk.com/2009/02/pics-the-lower-ninth-ward-almost-four-years-later.html

                  • abhaod Re: rzeczywiście trudniej przymusić do napisania 17.01.10, 16:22
                    ty już dawno leżysz na dnie, ale trolle tego nie zauważają
                  • kapitan.kirk Re: rzeczywiście trudniej przymusić do napisania 17.01.10, 16:38
                    hubert100 napisał:

                    > Kapitanie zaloz kolo ratunkowe bo sie znowu wpierniczysz na gore
                    > lodowa. PS A jak tam idzie praca doktorska porownanie USA do
                    > Szwajcarii??

                    Nie bardzo chwytam sensu wypowiedzi. Czy to na pewno do mnie?
                    Pzdr
                    • hubert100 Re: rzeczywiście trudniej przymusić do napisania 17.01.10, 16:53
                      A co mozna "chwytac" pod woda? Rybe za ogon???? Ha,ha,ha. Poszedl w dol jak
                      Titanic...
                      • kapitan.kirk Re: rzeczywiście trudniej przymusić do napisania 17.01.10, 16:56
                        Czyli to jednak rzeczywiście nie do mnie - jeśli mogę coś poradzić, zmień
                        dilera, bo obecny ewidentnie Cię oszukuje.
                        Pozdrawiam, i to szczerze...
        • eva15 kapitan.kirk znawca procedur w krajach"normalnych" 17.01.10, 16:33
          kapitan.kirk napisał:
          > Głosowanie w domu jest czymś wyjątkowym. W większości normalnych państw jest
          > albo niedozwolone, albo też wymaga udania się na miejsce wraz z urną komisji
          >w pełnym składzie.

          Buha, ha. Widać Niemcy są b. niedemokratycznym krajem. W czasie ostatnich,
          jesiennych wyborów miałam okazję pomagać starszej osobie głosować w domu.
          Jedynym członkiem tej komisji w "pełnym składzie" byłam ja i jeszcze jedna odoba
          prywatna (z rodziny). Kartą głosowania dla starych, schorowanych ludzi, odbiera
          się w komisji wyborczej wydającej ją przed wyborami i do niej się ją,
          wypełnioną, odwozi. Basta. Nikomu do głowy nie przyszło, że można by fałszować.
          • kapitan.kirk Re: kapitan.kirk znawca procedur w krajach"normal 17.01.10, 16:41
            No więc wybacz, że zburzę Twe dziewczęce złudzenia, ale otóż na Ukrainie (i nie
            tylko) ludziom przychodzi do głowy, że można by fałszować, i to nawet dosyć
            często. A tam gdzie dobry obyczaj obywatelski nie stanowi gwarancji uczciwości -
            jak np., z tego co piszesz, w Niemczech - powinno przynajmniej regulować to prawo.

            Pzdr
            • eva15 Re: kapitan.kirk znawca procedur w krajach"normal 17.01.10, 21:40
              Niczego nie zburzysz, raczej odwrotnie. Napisałeś: " Głosowanie w domu jest
              czymś wyjątkowym. W większości normalnych państw jest albo niedozwolone, albo
              też wymaga udania się na miejsce wraz z urną komisji w pełnym składzie. "
              I to jest, przynajmniej przy założeniu, że Niemcy to normalny kraj, nieprawdą.
              Więc ją (tą nieprawdę) sprostowaniem zburzyłam, bądź jak kto woli sprostowałam.
              Z jednym natomiast się zgodzę, to oczywista oczywistość, że w Niemczech panuje
              inna kultura polityczna. Ale, jest jedno ale: W Niemczech jest conajmniej
              kilkaset tys. ludzi na podwójnych paszportach/obywatelstwach. Takim z obszaru
              innej kultury politycznej mogłoby to przyjść do głowy, by sfałszować. Tyle, że
              nie mając swego własnego silnego lobby politycznego nie mają pewnie po co tego
              robić.
              • czlowiek_ksiazka Re: kapitan.kirk znawca procedur w krajach"normal 17.01.10, 22:00
                Evo15, dziarski wojskowy kapitan.kirk wrócił zapewne z
                demokratycznego Iraku czy innego stabilnego Afganistanu i plecie po
                troszę androny. A niech mówi, co chce. :)

                Jeśli w danym kraju panuje kultura polityczna, która premiuje(!)
                fałszerstwa, to można głosować wrzucając kartkę do urny zrobionej ze
                złota i niczego to nie zmienia!

                Jeśli skorumpowana jest wierchuszka - tak twierdzi dziarska Julka,
                pewnie do czasu ewentualnego wygrania kolejnej rudny (obecne
                traktuję jako wyrównanie sfałszowanych rachunków z 2004 r.) wyborów -
                to głosowanie w domu, na ulicy, w klubokawiarni, etc.etc. nie ma
                większego znaczenia.

                Zresztą - to jest b. trudne od strony technicznej: wychodzisz z
                komisji z np. jedną podstemplowaną kartką do jakiejś staruszki i
                co...?, wracasz z piętnastoma? Nie pozwalasz babci głosować,
                zmuszasz ją? A to babcie nie wydzwoni do komisji i nie spyta o co
                chodzi? Ludność wschodnia, czyli "ruska" jest w tym sensie b.
                aktywna, roszczeniowa. Nie przepuści.
                • eva15 Kolej na Gruzję 17.01.10, 22:46
                  czlowiek_ksiazka napisała:

                  > (obecne traktuję jako wyrównanie sfałszowanych rachunków z 2004 r.)

                  Dokładnie tak samo to widzę. To wielka klapa tej zdalnie kierowanje rewolucji,
                  która fałszerstwami doszła do władzy. To pierwszy przypadek, gdy misternie
                  skomponowane "Otpory", "Pory" i inne towarzstwo dostały w zęby za swoją robotę.
                  Kolej na Gruzję.

                  • czlowiek_ksiazka Re: Kolej na Gruzję 17.01.10, 23:05
                    Mnie najbardziej interesuje czy ktoś beknie za te wszystkie
                    ukraińskie nieudane "Otpory"? :) Amerykanie to demokraci i ludzie
                    prawie święci, ale liczyć pieniążki (swoje) umieją. Rewolucje
                    kosztują, sporo. Muszą - powinny! - przynosić zyski.

                    Zobaczymy co się stanie z jegomością Juszczenką i innymi. :)
                    • eva15 Re: Kolej na Gruzję 18.01.10, 00:01
                      Amis, piszę o tym gdzie indziej, stracą ale nie aż tak bardzo, bo jednak mają na
                      Ukrainie swój kapitał i nadal swych ludzi w elitach. Najwięcej traci Polska, bo
                      za mocno w stosunku do swych możliwości wychyliła się z okna.
              • czlowiek_ksiazka kraje "normalne" kontra "nienormalne" 17.01.10, 22:06
                Rasizm polityczny kapitana.kirka - jego wywody o
                krajach "normalnych" i, należy rozumieć, "nienormalnych" - jak w
                brudnej kropli wody odzwierciedla schorzenia/kompleksy
                charakterystyczne dla Europy atlantyckiej. Tej - jak dla mnie -
                "gorszej"(!) Europy, powiązanej uczuciowo i mentalnie z
                demokratycznymi kowbojami z państwa, w którym wykonuje się karę
                śmierci.

                Rasizm, uprzedzenia i stereotypy. Uważam, że na podstawie tych
                właśnie - de facto prostackich - odczuć, strachów i widzimisię
                decydentów podejmowane są decyzje o znaczeniu strategicznym:
                bombardujemy (w newspeak'u to będzie "demokratyzujemy")
                ten "nienormalny" kraj, a ten "normalny" - np. prawnoczłowieczą,
                sytą i zamożną Gruzję hołubimy.

                Nie wiem dlaczego mieszkańcy Kosowa czy Ukrainy mieliby
                być "nienormalni". Dlaczego my czy Niemcy jesteśmy w związku z
                tym "normalni"? Na czym ta "normalność" polega? Uproszczę i
                sprymitywizuję - że kiedyś my zwijaliśmy Niemcom auta, a teraz
                Kosowarzy?
                • eva15 Re: kraje "normalne" kontra "nienormalne" 17.01.10, 22:55
                  Kto jest "normalny" ustala zaoceaniczny audytor i to on wydaje certyfikaty.
                  Większość, trzyma się jego definicji i świecąc światłem odbitym czuje jak rośnie
                  w siłę, jest ważna i po słusznej stronie. Szczególnie silnie dotyczy to tzw.
                  nowych nabytków w szczytnym obozie "demokracji", wiadomo neofici są najgorliwsi.
                  Zatraca przy tym często jako naród/państwo własne interesy.

                  Ileż przenikliwsi i odporniejsi są "dzicy" Azjaci z Kazachstanu czy Turkmenii,
                  że nie dają się wciągnąć, im ID nie imponuje niczym. Rozgrywają WŁASNA grę,
                  widząc, że nikt inny nie ma interesu, by o nich zadbać. Polska (Litwa etc.)
                  szuka opiekuna, pocieszyciela i obrońcy, a ci "dzicy" z Azji Srokowej szukają
                  wymiernych korzyści.
                  • czlowiek_ksiazka Re: kraje "normalne" kontra "nienormalne" 17.01.10, 23:04
                    Coraz bardziej imponuje mi samodzielne, wyedukowane, mądre i wolne
                    (!), pragmatyczne podejście do rzeczywistości miłych Azjatów:
                    Chińczyków, Kazachów, Wietnamczyków, etc.

                    Tak, już teraz zaczynam powoli rozumieć dlaczego środek światowej
                    ciężkości przesuwa się znąd strefy dziarskiego Atlantyku północnego
                    nąd Azję Środkowo-Wschodnią.
                    • eva15 Re: kraje "normalne" kontra "nienormalne" 17.01.10, 23:57
                      Otóż to! Zadbaj o siebie sam a innym zainponujesz swymi wynikami.
                • kapitan.kirk Re: kraje "normalne" kontra "nienormalne" 18.01.10, 00:27
                  A to mnie przyszpilili - ażem brudny jęzor z wrażenia połknął :-O
                  Pzdr
          • mara571 jezcze o 16:11 sugerowalas, ze nie masz niemieckie 17.01.10, 16:47
            go obywatelstwa.
            Teraz nagle mozesz pomagac komisji wyborczej w wyborach do Bundestagu (nie mylic
            z Europawahl)?
            www.wahlrecht.de/lexikon/briefwahl.html
            • abhaod Re: jezcze o 16:11 sugerowalas, ze nie masz niemi 17.01.10, 17:35
              effcia nie ma obywatelstwa ? a jakiego, rosyjskiego ?
              forum.gazeta.pl/forum/w,902,90463445,0,Jaki_jest_cel_produkcji_evy15_.html?s=3
              • pentagon8 abhaod 17.01.10, 17:51
                Abhaod,zakładam że ta myślmogła przemknać Ci kilkarazy przez głowę:
                nigdy nie uważałeś,że effciajest po prostu tępawo głupa...
                • abhaod Re: abhaod 17.01.10, 17:55
                  w zasadzie uważam ją za rusofilskiego trolla (z inklinacjami do
                  totalitaryzmu)
                  • pentagon8 Re: abhaod 17.01.10, 18:32
                    takale jej ideologizacja, przyrównywalna do zindoktrynowanego
                    komsomolca mówi samaza siebie - brak samodzielnego myslenia. A to
                    już jest nie tylko rusofiliski trolling ( co jest prawdą) ale i
                    wyznacznik niskiego poziomu inteligencji.
                    • abhaod Re: abhaod 17.01.10, 18:42
                      pentagon8 napisała:ideologizacja, przyrównywalna do zindoktrynowanego
                      > komsomolca mówi samaza siebie - brak samodzielnego myslenia.

                      dodam, wysoko wykształconego, na WUML-u
                  • pentagon8 totalitarne tendencje 17.01.10, 18:34
                    z inklinacjami do totalitaryzmu)


                    Nazwijmy to po effciowemu - silne rzady demokratycznej ręki
                    kagiebisty w kraju powszechnej szcześliwości i dostatku. :)

                    Zaco ona tak nienawidzi Amerykanów? Czy to ich wina, ze sovieci sami
                    doprowadzili kraj zbrodni KGB do upadku:)

                    • abhaod Re: totalitarne tendencje 17.01.10, 18:38
                      po putlerowsku nazywa się to "sterowana demokracja"
              • eva15 katarynka, twój duchowy kumpel odchod dał ci adres 17.01.10, 21:43
                pdo którym możesz się produkować razem z nim i jemu podobnym.
            • eva15 katarynka się włączyła 17.01.10, 21:41
              napisz coś o agentce Kremla, bo tym razem się zacięłaś.
          • pentagon8 effcia- przykład naiwności i głupoty 17.01.10, 17:18
            Fakt, że nie dopuszczasz w myślach fałszerstw ''jedynej, słusznej
            opcji'', nie oznacza, ze do nich nie dochodzi...szczególnie w
            czasach gdy gra idzie o wszystko.

            Na marginesie, od kiedy to Niemcy są wzorem demokracji:)? Może
            jakies przykłady z innych krajów, np. Rosji? Chin? Kazachstanu?
    • pendrek_wyrzutek Emeryci są najgorsi! 17.01.10, 13:23
      Emeryci są najgorsi! To oni głosują z domu
      bo są schorowani. I większość z nich
      jest przeciw wspaniałej Pomarańczowej`
      Rewolucji bo są lenimi i domagają się emerytur.

      Prawo głosu dla emerytów to największe fałszerstwo
      kacapskiej agentury. Powinno się je znieść natychmiast
      a pro-zachodni obserwatorzy powinni unieważnić wybory!
      • hubert100 Re: Emeryci są najgorsi! 17.01.10, 16:58
        Emerytom to w cywilizowanych krajach daje sie szczepionke swinska aby ich
        udreki ustaly....
    • dobiczek czuje ze na wakacje pojade na rosyjski krym, 17.01.10, 13:30
      hi,hi,hi
    • r1111111 Wybory na Ukrainie. "Największym problemem może... 17.01.10, 14:59
      A kto jak nie PO chciało wprowadzić możliwość POdobnego głosowania w POlsce?
      Chodzi o wyręczanie osób nie mogących przyjść do lokalu wyborczego (starszych
      i inwalidów).
      • hubert100 Re: Wybory na Ukrainie. "Największym problemem mo 17.01.10, 16:04
        Na co to glosowac w US jak tylko sa 2 partie ktore w niczym sie nie
        roznia, kukla prezydent i oglupieli wyborcy. Tu falszowac nie ma
        co... PS Tu chyba tylko cos jak 50% ludzi wogole na cos tam glosuje.
        Ludzie sie olewaja. Szkoda benzyny na dojazd do tej "urny"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka