Dodaj do ulubionych

Bój o podwyżki

26.01.10, 15:49
"Wyobraźmy sobie jednak rodzinę, która od 20 lat rok w rok pożycza
pieniądze. A w niepewnej sytuacji gospodarczej jej członkowie, nie
wiedząc, czy będą mieli pracę, zaciągają kolejne zobowiązania."
Jeżeli to jest analogia sytuacji polskiego rządu i polskich rodzin,
to nietrafiona - do dupy!W pożyczaniu jesteśmy Rodziną, a w
kwestii wypłacalności i zobowiązańjesteśmy
nieodpowiedzialnymi indywidualnymi bezrobotnymi. Ciekawa
manipulacja! Podwyzki nie,bo kraj ma długi! Będzie miał jeszcze
przez wiele lat! Czy to znaczy Ekspercie-cwaniaku, ze zadłuzenie
wyklucza podwyżki?
Obserwuj wątek
    • cothbiro Bój o rozum 26.01.10, 16:11
      Jeśli odpowiedź na pytanie "czy firmy teraz stać na płacenie więcej
      pracownikom?" brzmi "tak", to podwyżki są nie tylko możliwe, ale i
      wskazane.

      Miączyński z Kostrzewskim, rozglądając się za motorem wzrostu
      gospodarczego, odrzucają konsumpcję wewnętrzną, ponieważ "w końcu
      bezrobocie rośnie". Eksperci ci najwyraźniej nie doczytali w
      podręczniku do ekonomii, że bezrobocie rośnie z powodu
      niedostatecznego popytu. Popyt jednak chcą utrzymać na obecnym
      poziomie, sekundując opiniom biznesu, że podwyżki byłyby nierozsądne.

      Sensu w tym jest tyle, co w przywoływaniu losu Lehman Brothers, czy
      w straszeniu deficytem.
      • pogromca_kretynow Re: Bój o rozum? Przegrales go cothbiro 26.01.10, 19:11

    • 3miastoorg na podwyżki nie ma dobrego czasu nigdy 26.01.10, 16:30
      jak jest "kryzys" to "nie ma z czego", jak jest hossa "to należy się wstrzymać
      i pieniądze przeznaczać na rozwój firmy".
      Ile sami sobie wywalczymy, tyle będziemy mieli.
    • kruk51 Bój o podwyżki 26.01.10, 16:35
      Będzie problem a nawet już jest ! Balcerowicz ponownie w Rządzie !
      Następuje to co za rządów UW i AWS. Balcerowicz w randze ministra w ga
      binecie Tuska. Wiecie co to znaczy ? Harakiri na organizmie narodu. To
      już było. Wiemy czym pachnie. Pytanie czy naród sobie pozwoli ? Balce
      rowicz nigdy zresztą nie ukrywał, że chodzi mu o Polskę podziałów. Pol
      skę sanacyjną. Polskę praw dla burżuazji, biznesu, elit, urzędników,
      kościoła i pochlebców. Na to ma pracować reszta narodu. Tak jak komuni
      ści ukrywali bezrobocie tak sanacja zawyża bezrobocie, bo potrzebny
      jest tani pracownik. A tylko kilkunastoprocentowe bezrobocie gwaran
      tuje tanią siłę roboczą. Jak się czyta mądralińskie artykuły Balcero
      wicza to może człowieka szlak trafić ! Kim jest Balcerowicz ? Toż to
      pieszczoch socjalizmu, ukochane dzieciątko PRL. Tyle, że jeszcze nie
      zlustrowane !
    • bad_religion Bój o podwyżki 26.01.10, 17:05
      Oczywiście podwyżki dla pracowników nie są wskazane, ale zarządom trzeba
      więcej zapłacić by wynagrodzić im wyjątkowo stresujące warunki pracy,
      niepewność jutra i zmotywować do wyzwań. No i jeszcze niech sobie właściciele
      w ramach niepewności związanej z kryzysem dywidendy wypłacą.
      • makova_panenka Re: Bój o podwyżki 26.01.10, 17:12
        Zaraz napiszą ci, żebyś sam założył firmę. I pewnie byś to zrobił gdyby nie ci
        którzy wcale nie będą się cieszyć, że mają konkurencję, a dla jej stłumienia
        przyślą paru łysych.
    • thorn5 Bój o podwyżki 26.01.10, 17:28
      Prawda jest taka, że olbrzymia większość firm jest fatalnie zarządzana i
      podtrzymywana sztucznie właśnie przez dotowanie przez swoich pracowników,
      którzy zgadzają się na nizsze pensje, niższe ubezpieczenia, a przez to gorszą
      opiekę zdrowotną i niższą emeryturę, niższą jakość życia, niż ich koledzy w
      Europie zachodniej. Tak wiecznie przecież nie będzie i firmy, które dzisiaj
      radzą sobie dzięki tańszym pracownikom i ubezpieczeniom muszą upaść tak jak
      padały nieefektywne firmy po wprowadzeniu planu Balcerowicza. Im szybciej to
      nastąpi, tym lepiej dla wszystkich i mniej będzie bolało.
      • mgryze Re: Bój o podwyżki 26.01.10, 21:20
        zawsze są dwie strony medalu - z jednej strony roszczeniowe i pseudo ekonomiczne
        podejście obrońców ludu z drugiej to o czym pisze thorn czyli wysoko opłacani
        (lub sami opłacający się) bossowie, których znajomość ekonomii kończy się na
        maksymalizacji własnych zysków.
    • krakus24kr W Niemczech czy UK ludzie zarabiają 4 razy więcej 26.01.10, 17:49
      wykonując tą samą pracę.
      • makova_panenka Re: W Niemczech czy UK ludzie zarabiają 4 razy wi 26.01.10, 17:53
        Ale management (z wyjątkiem bankierów) zdecydowanie mniej pazerny.
      • pogromca_kretynow Re: ile wynosi PKB pe capita w UK czy Niemczech? 26.01.10, 19:13
        krakus24kr napisał:

        > wykonując tą samą pracę.
    • ulanzalasem Bój o podwyżki 26.01.10, 18:48
      Polska ma być Chinami, nie patrzcie na Niemcy. Nie chcemy (władze/Tusk etc.)
      silnego narodu, mocnego rynku wewnętrznego, eksportu nie tylko miedzi czy
      papieru, ale też innych produktów. Mamy/jesteśmy tanią siłą roboczą i tak
      pozostanie przez najbliższe 20-30 lat.
    • joankb Re: Bój o podwyżki 26.01.10, 20:49
      Wynagrodzenie dla menażerii:
      w dołku koniunkturalnym - podwyżka, bo motywacja potrzebna
      na górce - bo ma wyniki
      Wynagrodzenie dla pracownika
      w dołku koniunkturalnym - obniżka, bo trzeba przetrwać "razem"
      na górce - jak damy zaraz będzie inflacja :)
      My już tu żyjemy wiele lat, nam już bajek proszę nie opowiadać. Czego nie
      dostaniesz dziś - jutro też nie dostaniesz.
    • ebiznes24eu Bój o podwyżki 26.01.10, 21:19
      Jak był cza to trzeba było walczyć o podwyżki 2-3 lata temu.
      Teraz to może się zdarzyć, że eskalacje mogą się źle skończyć. Zazwyczaj o
      podwyżki najwięcej i najbardziej agresywnie walczą Ci którym się ona nie
      należy np. buractwo zwiazkowe co zgarnia po 10 tys i ma służbowe bryki czy
      górnicy z KGHM co zarabiają średnio po 8 tys. jak nie więcej.
      • ebiznes24eu Re: Bój o podwyżki 26.01.10, 21:20
        i przy okazji robią demolki na ulicach
    • 1realista Re: Bój o podwyżki 26.01.10, 22:43
      Jak w takich niepewnych warunkach decydować się na podwyżki? - pytają pracodawcy. Możemy dać premie. Resztę pieniędzy trzeba zainwestować albo schować na ciężkie czasy.


      Ale dlaczego tylko premie. Skoro należy zainwestować lub schować to niech to zrobią pracownicy. W końcu to oni wypracowali te zyski. A pracodawcy nie maja monopolu na mądre zarządzanie.
    • myslacyszaryczlowiek1 Dokąd zmierzamy? 27.01.10, 00:07
      Jeśli tak dalej będzie to - będziemy coraz mniej zarabiać. Jeśli jest
      globalizacja, handel międzynarodowy bez żadnych ograniczeń to wszystko po pewnym
      czasie będzie się wyrównywać. Swobodny przepływ towarów, inwestycji powoduje jak
      w naczyniach połączonych wyrównywanie zarobków,cen, poziomu życia itd. Jeśli 3
      mld (Chiny , Indie i inne Bangladesze) ludzi zarabia po 50euro i 800mln po 1200
      euro, to wyciągając średnią łatwo obliczyć ile będziemy zarabiać?(trochę
      upraszczam bo w biednych krajach wzrośnie wydajność pracy, dlatego można dodać
      te kilkadziesiąt procent)
      Wysokie zarobki będą tylko w tych krajach, które będą miały na sprzedaż dobra
      nie występujące, czy nie produkowane w innych krajach. A jakie to będą dobra to
      wystarczy sobie pomyśleć.
      A jeśli chodzi o usługi - bo podobno wchodzimy w erę usług - produkcja się już
      się podobno nie liczy, to usługi będą się rozwijać ale tylko w tych krajach
      które będą produkować te pożądane przez resztę świata dobra. Bo w pozostałych
      krajach ludzi nie będzie stać na te usługi. Czy z usług korzystają Amerykanie
      których zarobki są na poziomie socjalu. Nie oni pracują w tych usługach i dzięki
      temu że mało zarabiają, resztę ludzi stać na te usługi, ale oni sami odbiorcami
      tych usług są w bardzo małym procencie.
      A więc wysoki poziom życia i usługi będą tylko w krajach posiadających rzadkie
      dobra.
      Dlatego głosujcie dalej na balcerowiczów , Tusków, Bieleckich i inne tego
      typu liberalne ścierwo a obudzimy się z płacą na poziomie socjalu, i nadal
      będziemy emigrować do krajów które są o wiele mądrzej rządzone.
      W żadnym średniej wielkości kraju nie zbudowano w ostatnich kilkudziesięciu
      lat dobrobytu bez interwencji państwa. A tutaj rządzące elity od dwudziestu lat
      podążają cały czas tą samą drogą czekając biernie na niewidzialną rękę wolnego
      rynku. Proszę pokazać mi kraj, gdzie taka polityka doprowadziła do doścignięcia
      krajów wysoko uprzemysłowionych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka