gsb
28.01.10, 20:55
Piesiewicz - Pan Wielki Moralizator - mógłby z większym luzem podejść
do sprawy. Przebieranie się w sukienki na imprezie, używanie różnych
substancji dla zabawy (koks tym się różni od wódki, że jest
nielegalny), czy przygodny seks z dwoma babkami to przecież nie jest
żadna zbrodnia ! Wszystkie media tak go bronią, tak się nad nim litują.
A przecież nic się nie stało.