aussie1inc
05.02.10, 17:59
Panie Weglarczyk, napij sie pan wody by ochlonac. Prezydent Walesa
nie zostal uzyty do ataku na Obame, a jego wypowiedzi nie sa
wykorzystywane przez skrajna prawice.
Prezydent Walesa powiedzial tylko ze Ameryka moze stracic role,
ktora odgrywa w swiecie. A to wiedza nawet najbardziej zagorzali
demokraci, bo pan Obama zadluza kraj w imponujacym tempie, nie
wiadomo po co, bo zadnych pozytywnych skutkow tego szalenstwa nie
widac. M.in. dlatego kandydat Partii Republikanskiej wygral - jako
pierwszy republikanin od 46 lat - w najbardziej demokratycznym
stanie USA - miejsce w Senacie zajmowane przez Kennedy'ego.
Ruch Tea Party nie jest zbiorowiskiem prawicowych oszolomow, bierze
w tym udzial wielu niezaleznych, bo tu nie chodzi o prawice, czy
lewice, ale o zdrowy rozsadek. Glenn Beck z rownym wigorem krytykuje
Busha jak i Obame.
Prezydent Walesa nic nie stracil w USA, bo USA to nie Polska gdzie
ktos cos powie, inny przekreci i jest afera.
Polityka amerykanska jest bardzo ciekawa i warto o niej pisac, ale
jak sie o niej pisze to po pierwsze trzeba troche na ten temat
wiedziec, a po drugie nie uzywac klisz prawica - lewica, bo to jest
bez sensu, gdyz zycie polityczne w USA jest troszeczke bardziej
bogate.