maureen2 15.02.10, 16:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
foruman Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 16:39 a poza tym wszystko OK? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
coppermind [...] 15.02.10, 16:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
detour Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 16:43 A jakby Cię jakiś homoseksualista zgwałcił i wyjaśniał, ze go sprowokowałeś obcisłymi spodniami to też go sprowokowałeś jak rozumiem? Bo kto Ci kazał się tak ubierać! I biedny gwałciciel źle zinterpretował Twoje agresywne zachowanie seksualne! Ja bym na jego miejscu Cię podała do sądu, w końcu takie oskarżanie go to zniewaga! Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek a pamietacie tego rapera... 15.02.10, 17:24 A pamietacie tego rapera, co go policja zgarnela podczas koncertu i zawiezli na komende i oskarzyli o gwalt na jakies panience dzien wczesniej.. Co sie okazalo- panna poszla z nim do hotelu i wynajeli pokoj na nocke na seksik.. I taka wogole smie isc na policje, ze zostala zgwalcona!! Jak to sie skonczylo? Skazali tego rapera czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 19:00 najpierw mnie zmuś do 1) założenia obcisłych spodni, najlepiej skórzanych, w których nie ma miejsca na genitalia i cały 'dół' człowieka się poci (miałem podobne robocze) 2) ubierz mnie w róż, albo inny dla homoseksualistów atrakcyjny kolor 3) zrób mi odnowę biologiczną twarzy, wypielęgnuj dłonie (na codzień ograniczam się tylko do przycinania paznokci), wyperfumuj 4) zaprowadź do miejsc, gdzie aż roi się od homoseksualistów Coś mi się wydaje, że kobiety czynią w/w dobrowolnie, mężczyźni zaś na samą myśl o takich torturach uciekają na drugi koniec świata. Tak więc twoja teoria upada. Trudno kogoś winić, że jest ładny, ma extra ciuchy itd. Widziałem masę takich kobiet. I wiesz co? Żadna nie została nigdy zgwałcona. Po prostu mają trochę oleju w głowie. Nawet jak się 'amant' nawinie, to potrafią go skutecznie spławić. Oczywiście nie mówię tutaj o 'wywleczeniu' za fraki biednej dziewczyny w krzaki, bo by nie miała szans. Ale większość gwałtów moim zdaniem jest na pewno wynikiem prowokującego zachowania kobiet. Stare przysłowie mówi, że jak suka nie da to pies nie weźmie. mi się wydaje, że jest tam trochę więcej niż ziarno prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
detour Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 19:47 Czyli bardzo zadbany mężczyzna (lub metroseksualny, ble), który pójdzie do gejowskiego klubu, będzie sam sobie winien, tak? A co do punkty nr 4 - czyli każdy facet wg Ciebie na prawo zgwałcić, bo co, "bo mu się narzucała"?, bo przecież kiedy mówiła "nie" i "zostaw mnie", to wcale nie miała tego na myśli? Jeśli ktoś nie potrafi się pohamować i uszanować słowa "nie", to widać jest gorszy od zwierząt, bo "jak suka nie da to pies nie weźmie", a facet jakoś "bierze". Oby Ciebie ktoś kiedyś nie spił tak (jak to często bywa z takimi dziewczynami), że obudzisz się rano z bolącą dupą. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 19:55 A tobie nie przyszło do głowy, że możesz zostać zgwałcony nawet jesli nie będziesz - w twoim mniemaniu atrakcyjny dla homoseksualisty-gwałciciela tzn. nie będziesz miał skórzanych spodni i czegoś różowego? Gwałcicieli generalnie podnieca przemoc a nie atrakcyjność ofiary. Generalnie opinia bardzo na poziomie, bo się okazuje, ze gwałcone są kobiety, które nie potrafią spławić gwałciciela (przepraszam, "amanta") i nie mają oleju w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:21 Jeśli kobieta ubiera skąpe ubranka, perfumuje się (szczególnie preparatami z dodatkiem piżma które właśnie wywołuje podniecenie seksualne) i chodzi sobie tak na dyskoteki, ryzykuje. Jeśli lapie facetów "na d*pę" to musi się liczyć z tym, że odrzucony może mieć niski poziom samokontroli. Co nie znaczy że usprawiedliwiam takich facetów... ale nie mówcie mi że panna nie prowokuje nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:29 >nie mówcie mi że panna > nie prowokuje nigdy. Przeiceż juz dawno to ustalilismy, z e kobieta prowokuje zawsze. Bo jest. I nieistotne czy chodzi w burce i czadorze czy w mini czy w dzinsach - gwałcone są wszystkie. A paradoksalnie, najczęsciej te "szare myszki" i to jeszscze przez znajomego, we własnym domu - a nie przez kolesia poznanego na imprezie i u niego. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:55 Może skończ z tą erystyką, bo to śmieszne trochę... a z ciekawości, skąd czerpiesz dane statystyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:05 > Może skończ z tą erystyką, bo to śmieszne trochę Fakty nie są smieszne. Po prostu są. skąd > czerpiesz dane statystyczne? Ze statystyk policyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:18 Jedną z cech erystyki jest podchwytywanie argumentów przeciwnika by wyolbrzymić je i przejaskrawić, tak że wywierają dokładnie odwrotny skutek: >> Nie mówcie mi, że panna nie prowokuje nigdy >Przeiceż juz dawno to ustalilismy, z e kobieta prowokuje zawsze. Bo jest. I nieistotne czy chodzi w burce i czadorze czy w mini czy w dzinsach - gwałcone są wszystkie. A fakty są takie, że część (mniejsza, choć tu jest to moje osobiste odczucie poparte obserwacjami znajomych) prowokuje, część nie. W sytuacjach kiedy kobieta nie prowokowała, wina gwałciciela jest jedyna i bezsporna. Kiedy on został sprowokowany, można dyskutować. W kontekście treści artykułu (nie tytułu, bo on jest z "Faktu" rodem - też przykład erystyki), obecna dyskusja dotyczy tylko tych "sprowokowanych" sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:32 >>W sytuacjach kiedy kobieta nie prowokowała, wina gwałciciela jest jedyna i bezsporna Nie ma sytuacji, kiedy kobieta nie prowokowała, bo kazdego gwałciciela prowokuje coś innego - jednego strój dziwki, drugiego długie, rozpuszczone wlosy 13 latki, a trzeciego, to, ze w okolicy w ogóle jest jakaś kobieta i nie ma najmniejszego znaczenia, ze to była zakonnica, miedzy nogami miała to samo co inne. Kiedy on został > sprowokowany, można dyskutować. Nad czym? Nad tym, z e jego do wiezienia na dwa lata, a ja na rok? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 22:03 Ale jeśli wczytałbyś w to co wcześniej Ci odpisywałem, zauważyłbyś, że dla mnie konkretnie nie są przedstawione przez Ciebie przypadki "prowokowaniem" (z wyjątkiem stroju dziwki). Powtórzę więc, co jest - według mnie - prowokowaniem ze strony kobiety: 1. Wszelkie działania które mają na celu wywołanie pożądania u jakiegoś konkretnego faceta (wie że pociągają o do szaleństwa owe rozpuszczone włosy? w jego obecności zdejmuje spinkę, potrząsa głową, tak by jej włosy falowały...). Czy też wspominane wcześniej zaciąganie do łóżka - i zmiana decyzji w ostatniej chwili. 2. Działania o któych wie, ze mogą wywołać podniecenie u znaczącej części mężczyzn. Prowokujące ubiory (bluza odsłaniająca brzuch + mini), mocny makijaż (wiekie, czerwone usta) i podobne. A co do dyskusji -tak, dokładnie. Mniejszą karę powinien dostać ktoś kto zgwałcił pannę po tym jak byli goli w łóżku - a ona odmówiła - niż ktoś kto po prostu napadł na przechodzącą kobietę. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy.1 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 02:25 iluminacja ma niestety rację. największe ryzyko, że zostanie zgwałcona ponosi kobieta we własnym domu. takie przypadki są też rzadziej zgłaszane. Wystarczy posłuchać ofiar i poczytać statystyki. (podobnie z resztą: większe jest ryzyko pobicia lub zabójstwa). W tej chwili wiele kobiet byłoby bezpieczniejsze biegając po zaułkach Zielonej Góry w miniówach, niż w swoich domach. Bo we własnych domach setki kobiet pada ofiarą codziennie. Tak że wygląd nie ma tu nic do rzeczy: nawet na ulicy, w Zielonej Górze widać że atakowano przypadkowe ofiary a jedynym kryterium mogło być to, że ofiara wydaje się słaba i nie będzie miał kto jej pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 10:18 A czytałaś cokolwiek z tej dyskusji?... czy tylko 1 post? ;) > Tak że wygląd nie ma tu nic do rzeczy: nawet na ulicy, w Zielonej Górze widać ż > e atakowano przypadkowe ofiary a jedynym kryterium mogło być to, że ofiara wyda > je się słaba i nie będzie miał kto jej pomóc. Oczywiście, tak jak w Jeleniej Górze było *wszędzie*... Żaden gwałciciel nie kierował się atrakcyjnością panny, jakżeby śmiał... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 10:41 >Żaden gwałciciel nie > kierował się atrakcyjnością panny, jakżeby śmiał... Dochodzisz juz do apogeum absurdu. Atrakcyjnosc to glównie młodosc wieszosc młodych osobników jest atrakcyjna. Dlatego gwałci sie najczęsciej kobiety młode, niekoniecznie piekne. Tylko czego to do cholery ma dowodzić? Ze jak bedziesz meić 70 lat, to prawdopodobienstwo gwaltu znacznie spadnie, choc nadal nie zniknie? Najstarszą zgwałconą w Polsce osobą, była 89 letnia staruszka. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 11:58 Tobie chyba kończą się argumenty, bo zaczynasz podsuwać gotowe oceny i z uporem nie zauważasz tego co piszę ?... To, że ktoś ładnie wygląda , bo jest młody, nie może być uznane za prowokowanie. Pisałem głównie o sytuacjach kiedy ten ktoś jeszcze się upiększa, podkreśla swoją - w tym seksualną - atrakcyjność by przywabić osobników płci przeciwnej. Wtedy jest to jego/jej świadome działanie... i jeśli zrobi to bez pomyślunku, idąc do jakiejś zakazanej dyskoteki, ryzykuje. A pisząc te ironiczne słowa, które przytoczyłeś, odpowiadałem na wypowiedź lucy i w kontekście tej wypowiedzi należy czytać te słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 15:38 Ryzykuje - fakt. Ale kwalifikacji moralnej gwałtu to nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 21:12 Nie zmienia na pewno jeśli panna nie prowokowała go bezpośrednio. Jeśli doszło do owej, dyskutowanej już, sytuacji "już w łóżku nagle jej się odwidziało", wówczas takiego gwałciciela traktowałbym łagodniej (choć "łagodniej" nie musi oznaczać "łagodnie") od kogoś kto zaciągnął ofiarę w krzaki i tam zgwałcił. W każdym razie , jak już pisałem, w każdej sytuacji gwałt jest gwałtem. Jeżeli kobieta dała wystarczająco jasno do zrozumienia, że nie chce - facet ma obowiązek się od niej odczepić Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyknr1 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 19.02.10, 23:32 ktora siedziala w slonecznym cieniu na drewnianym kamieniu, a powiedziala to nic nie mowiac Oj ty biedna zaklamana chora szowinistko, szkoda mi cie. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyknr1 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 19.02.10, 23:36 takie glodne kawalki slyszalem juz czesto, inne to na przyklad, ze to kmobiety wobec swoich mezow stosuja terror psychiczna, bardzo czesto rowniez fizyczny, ze 90% tych twoich przykladow bylo wymyslem samicy chcacej pozbyc sie czlowieka, ktory sie jej znudzil, albo stal na przeszkodzie puszczalstwa na boku. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka45 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 12:56 Sam mowisz, ze zgwalcil! to dlaczego kara ma byc mniejsza? to,ze maz bije i gwalci swoja zone to znaczy, ze ma do tego prawo, bo lezala z nim nago w lozku? Iluminacja ma 100%a ty jestes za glupi, zeby pojac o co tutaj chodzi, znajdz forum dla szowinistow i burakow i tam sie popisuj. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 13:11 Ilonko, ilość wyzwisk i informacja że "on ma rację a Ty nie" wcale nie sprawia , że wypowiedź wydaje się poważniejsza. A co do reszty, uprzejmie Cię proszę być przeczytała tą dyskusję dokładniej, przynajmniej owe posty które wywołały u Ciebie aż takie wzburzenie. Jeśli przeczytałaś, to odpowiedz mi na pytanie: - gdzie twierdziłem że jakikolwiek gwałciciel ma prawo zgwałcić? - gdzie usprawiedliwiałem przytoczone przez Ciebie bicie?... Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 15:37 prowokowanie NIE zwalnia gwałciciela z odpowiedzialności Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 21:13 A gdzieś ktokolwiek pisał że "zwalnia"? Co najwyżej że może złagodzić nieco kwalifikację czynu (jeśli panna prowokowała konkretną osobę, dla zabawy...choćby). Ale nie "zwalnia" nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:21 PS. Jakieś konkretniejsze źródła co do statystyk? Odpowiedz Link Zgłoś
plustek0 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:42 To, że gwałciciel czerpie przyjemność z upodlenia kogoś i przemocy a nie przyjemność seksualną w trakcie gwałtu oraz, że nie ma znaczenia jak ubrana będzie ofiara, ponieważ nie jest to przyjemność seksualna uczą na psychologi na studiach i to na ogólnym kierunku, nawet nnie na psychologi.. Jakoś dziwnym trafem nagle wszyscy zapominają o tych głośnych przypadkach gwałtów kiedy np. parę lat temu pobili i zgwałcili dziewczynę, walczyła o życie kilka dni, a ubrana była w dżinsy, glany i długi sweter...o tym, że większość ofiar jest gwałcona przez znajome sobie osoby, a nie przypadkowe...Ale o tym i podobnych przypadkach jakoś wszyscy zapominają A treść artykułu - przymuszanie do seksu swojej partnerki nie jest gwałtem...- i ktoś powie, że przymuszana partnerka prowokuje? Obyście nigdy nie zostali zgwałceni, bo z takim myśleniem, nie podniesiecie się psychicznie po takim "zdarzeniu"... Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 22:09 Przede wszystkim, nie generalizuj. Przeczytaj dokładnie artykuł a w szczególności słowa "w niektórych wypadkach" (nie ma ich w tytule, by lepsza sensacja była... ale to już inna sprawa). Tychże wypadków dotyczy dyskusja, co do reszty, raczej nie ma dyskusji, ze tu kobieta nie jest odpowiedzialna za ów gwałt w najmniejszym nawet stopniu. A co do motywacji dla gwałtu - jeśli dojdzie do wypadku, że panna już w łóżku, rozebrana, z facetem obok - odmówi - to ten facet nie będzie czerpał satysfakcji seksualnej z wymuszonego stosunku? Jakoś nie wydaje mi się, na zdrowy chłopski rozum, że w wypadku kiedy gwałt został zainicjowany przez rogate myśli faceta gapiącego się w wyeksponowany dekolt - by chodziło mu głównie o upodlenie, a nie o zaspokojenie własnej żądzy... Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 00:45 plustek0 napisała: "parę lat temu pobili i zgwałcili dziewczynę, walczyła o życie kilka dni, a > ubrana była w dżinsy, glany i długi sweter." Ja dodam od siebie, że jakieś piętnaście lat temu w centrum miasta w biały dzień zostałam zaatakowana przez osiłka, którego w życiu nie widziałam, a który tak się zdarzyło szedł z naprzeciwka z dwoma kolegami. Pojęcia nie mam, co spowodowało, że postanowił zwrócić się do mnie per "kotku" czy jakoś podobnie, złapać mnie w swoje graby i usiłować pocałować - miałam na sobie zwykłe dżinsy, T-shirt, i to nawet nie typu "fitted", a najzwyklejszy luźny, akurat pamiątkowy po jakimś koncercie, i widniała na nim nie żadna cycata gwiazdeczka a o ile pamiętam jakiś abstrakt. Nie miałam też na nogach butów na obcasach, i na pewno nie byłam wyzywająco umalowana. Broniłam się i na jakiś tydzień zostały mi po tym siniaki. Nikomu nie życzę podobnego doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 00:52 A ktoś tu twierdzi że w takim wypadku jak opisałaś (współczuje, naprawdę szczerze) spoczywa na Tobie jakakolwiek odpowiedzialnosć?... Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:32 A ty jesteś zwierzątkiem czy człowiekiem? Tzn. kierujesz się tylko instynktem czy również myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:01 anonimowa85 napisała: > A ty jesteś zwierzątkiem czy człowiekiem? Tzn. kierujesz się tylko instynktem > czy również myślisz? Czasem niektóre instynkty są tak silne, że ciężko je powstrzymać. Instynkt samozachowawczy choćby - katastrofa samolotu, wybuch paniki, ludzie tłoczą się przepychając do wyjścia... nieważne że jakby wyszli spokojnie, to poszłoby im znacznie szybciej. I co? Powiesz im że "są winni tego że zginęli, jakby wychodzili spokojnie, zdążyliby przed wybuchem?... Instynkt przedłużenia gatunku zaś jest silniejszy jeszcze od samozachowawczego. W sytuacji w której prowokująco ubrana ("strój godowy") panna daje takiemu chłopakowi sygnały które mogą zostać odebrane jako gotowość seksualna, prowokuje gwałt. Co (powtórzę) nie oznacza, że on jest bez winy... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:09 W sytuacji w której prowokująco ubrana ("strój godowy") panna daje takiemu > chłopakowi sygnały które mogą zostać odebrane jako gotowość seksualna, prowokuj > e > gwałt. Porozmawiamy wtedy, kiedy twoją 16 letnią córkę w dzinsach i bluzie z psem na spacerze na polu zgwałci nienazny 25 latek, ktoremu włanie instynkt tak zagrał, z e nie mógł sie powstrzymać, bo zobaczył godowo rozpuszczone włosy. Do takich jak ty cokolwiek dociera dopiero wtedy jak widzą własną zmasakrowaną zonę, albo córkę. A i to nie zawsze. Co podnieca tak gwałciciela w Zielonej Górze? Kobiety ubrane od stop do głow zimą w kurtki puchowe i czapki? Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyknr1 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 19.02.10, 23:29 wyluzuj iluminacja, dlaczego nie burzysz sie, nie protestujesz ani nie manifestujesz z tego powodu, ze miliony dzieci umiera codziennie z glodu?? Kiedy sama wyrzucasz sporo, jezeli znam zycie, zywnosci do smieci!!!! A dlaczego wyszlabys na barykady, gdyby twojemu dziecku silniejsze dziecko zabralo pol kanapki? Bez demagogii, ok? Teraz fakty - 3/4, tak, 75% oskarzen o gwalt jest/byla bezpodstawna, chodzilo albo o urazone uczucia suczki, o zemste, o wygranie czegos, czegokolwiek, czasem wstyd ze sie puscila jak norka w rui, czasem zwykla mentalnosc modliszki. Zostaje 25% Z tej liczby zniknela by 2-ka z przodu, gdyby suczka nie zrobila WSZYSTKIEGO tak, zeby wlasnie do tego doszlo. Wszyscy wiemy o co chodzi. Dla pozostalych 5% jest kodeks karny i sady, mniej czy wiecej sprawiedliwe. OK? Idz spac i sie glupio nie podniecaj, same kobiety wiedza co jest grane i stad takie a nie inne wyniki ankiwety, ty jedna bidulka oburzona i niedoinformowana. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 20.02.10, 00:20 Hmmm a skąd czerpiesz dane o tych "faktach"? Skąd takie liczby? Wybacz, ale wydają mi się one jeszcze mniej (a nawet znacznie mniej) prawdopodobne niż te przytaczane przez Iluminację... Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawca.mysli.wiekszej.polowy Przeciez gwalt jest niemozliwy... 15.02.10, 21:11 kobieta z podwinieta sukienka zawsze bedzie biec (uciekac) szybciej niz facet ze spuszczonymi spodniami! Odpowiedz Link Zgłoś
emil-ia84 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 23:30 Wiekszych glupot to ja w zyciu nie czytalam! Zwykle, tchorzowskie usprawiedliwienie gwalcicieli!! Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 00:16 Odnoszę wrażenie, że nie potrafisz nawet uzasadnić swojego zdania, tylko powtarzasz ("1000 razy powtórz kłamstwo a stanie się prawdą") jak mantrę ową frazę o tchórzowskim usprawiedliwianiu się gwałcicieli... Odpowiedz Link Zgłoś
mirawayne Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 00:44 emil-ia84 napisała: > Wiekszych glupot to ja w zyciu nie czytalam! > Zwykle, tchorzowskie usprawiedliwienie gwalcicieli!! =========================================================== masz świętą racje! Te same usprawiedliwienie dali muzułmańscy gwałciciele w Sydney Australia, a ich siostry i matki potwierdziły ze jeśli te 4 dziewczyny które były zgwałcone przez 14 muzułmańskich małolatów którzy paru z nich chodziło z nimi do szkoły były zakryte jak muzułmanki i nie szwendały się po ulicach same bez ojców czy braci toby do tego nie doszło bo te chłopaki byli sprowokowani przez te "skąpo" ubrane chrześcijanki i za to dostali pomiędzy 37-52 lat wiezienia!Ich Mulla przez rozmowy z mediami powiedzal" jeśli na ulicy leży odkryte mięso to koty się do tego mięsa zabiorą"a jak się zrobił krzyk na ta wypowiedz to powiedzal ze media źle go zrozumiały ;)))A późnej inni muzułmanie się odgrażali.Moze te kobiety które się wypowiedziawszy w Londynie ze to jest wina zgwałconych to właśnie były muzułmanki, przecież wiadomo ze UK uznaje arabskie prawo "Szaria" bo sie ich boja??? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:05 >Ale większość gwałtów >moim zdaniem jest na pewno wynikiem prowokującego zachowania kobiet Gówno o tym wiesz. Gdyby tak było nikt by nie gwałcił 75 letnich staruszek, kobiet niepełnosprawnych umysłowo i 12 latek z psem na spacerze. A gwałci. I nie ma z tym najmniejszego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:57 iluminacja256 napisał: > Gówno o tym wiesz. Gdyby tak było nikt by nie gwałcił 75 letnich > staruszek, kobiet niepełnosprawnych umysłowo i 12 latek z psem na > spacerze. Dwa wnioski można wyciągnąć z Twojego komentarza: 1) Obca jest Ci elementarna logika. porshe napisał, że większość gwałtów jest sprowokowana. To znaczy zostawił miejsce na mniejszość, czyli na owe staruszki, dzieci, etc. Nie ma żadnej sprzeczności w tym, że większość ludzi ma dwie nogi całe, ale istnieją też inwalidzi z ucietą jedną, czy nawet dwiema nogami. 2) Z Twego postu wynika również, że jesteś chamem ("Gó.wno o tym wiesz") Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:14 > porshe napisał, że większość > gwałtów jest sprowokowana Czy porshe przebadal wszystkie zgwałcone w 2009 roku kobiety i na posdstawie tych badań ustalił, ze wiekszość ( tzn. ile procent?) gwałtów sprowokowały kobiety chodzac w 7cm . mini, na 12 cm obcasach oraz z dekoltami do pasa? Nie przebadał ? O jaka szkoda, ktos tu coś chciał napisac o elementarnej logice... >2) Z Twego postu wynika również, że jesteś chamem Zatem cieszę sie, ze poznałeś chama i juz nie musimy się przedstawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka45 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 12:47 To ty nielogicznie myslisz, skoro uwazasz, ze wiekszosc kobiet jest sama sobie winna (prowokuje) to jest to najglupsza wypowiedz na tym forum. Nie dociera do ciebie, ze nie wazne czy kobieta ma mini spodniczke na sobie, makijaz czy chodzi nago z piorkiem w d..pie to nie upowaznia NIKOGO do uzycia przemocy i gwaltu. Debata na ten temat toczy sie od paru dni w tv angielskiej, chodzi o uswiadomienie kobiet jakie sa skutki naduzywania alkoholu, co jest tutaj glownym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 15:35 Stare przysłowie mówi, że jak suka nie da to pies nie weźmie. Typowe podejście - kobiety są winne, bo... sa winne i tyle a argumenty się dorobi Odpowiedz Link Zgłoś
ultra.kuku Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 19.02.10, 17:52 Porshe, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Nie zycze, ale jesli zostalaby zgwalcona Twoja matka/siotra/zona/corka, wtedy zapewne mialbys inne spojrzenie na temat. Obawiam sie jednak, ze gdyby to byla zona, pognalbys suke, bo pewnie prowokowala... Odpowiedz Link Zgłoś
j0la_dywity A krawczyk gwałcona po trzech latach to co? 15.02.10, 16:59 A jej dzieci które miała mieć z Łyżwińskim i Lepperem. A Lepper skazany za domniemane gwałty po latach,choć go tam nie było. Tak twierdzi stalinowski sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
pamejudd Przymknij papiszcze. Jestes juz passe... 15.02.10, 17:10 Znudzily nam sie juz twoje brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
j0la_dywity [...] 15.02.10, 18:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Zenujące mysl artykułu 15.02.10, 21:04 71% kobiet uważało, że, jeśli kobieta położyła się do łóżka z mężczyzną jest częściowo odpowiedzialna. - straszne! Wyobraćcie sobie, ze nawet 95% uwaza iż jesli kobieta z wlasnej woli pozwolila meźczyżnie wprowadzic penisa do pochwy, to jest "czesciowo odpowidzialna"! Odpowiedz Link Zgłoś
lemmy_kilmister Re: Zenujące mysl artykułu 15.02.10, 23:50 bmc3i napisał: > - straszne! Wyobraćcie sobie, ze nawet 95% uwaza iż jesli kobieta z wlasnej wol > i > pozwolila meźczyżnie wprowadzic penisa do pochwy, to jest "czesciowo odpowidzia > lna"! Moja żona zanim zaszła w ciążę zawsze krzyczała zawsze "nie" w momencie jak zaczynałem dochodzić. Muszę ze wstydem przyznać, że kilka razy jakoś nie starczyło mi siły woli i nie wyszedłem na czas. Czy jestem gwałcicielem? Nawet jeśli to mnie prowokowała wpijakąc mi paznokcie w tyłek - to chyba jest okoliczność łagodząca. Odpowiedz Link Zgłoś
strange_email Re: Zenujące mysl artykułu 16.02.10, 00:50 nie, to znaczy tylko tylko tyle, ze jestes niestety toolem. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Re: Czyli talibowie mają rację 15.02.10, 18:23 Zawsze kto ma rację po uchu obrywa... Odpowiedz Link Zgłoś
man35 Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubie, 15.02.10, 18:51 dużo wspólnych drinków, wspólny taniec całkiem erotyczny, idziesz z nią do domu, ona zrzuca z siebie po kolei wszystkie ciuszki, a kiedy podchodzisz do niej, ona na to: "spadaj, frajerze, ja wcale nie chcę". Czy to, jak się zachowasz w takiej chwili, można nazwać gwałtem? Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 15.02.10, 18:59 man35 napisał: > dużo wspólnych drinków, wspólny taniec całkiem erotyczny, idziesz z nią do domu > , > ona zrzuca z siebie po kolei wszystkie ciuszki, a kiedy podchodzisz do niej, on > a > na to: "spadaj, frajerze, ja wcale nie chcę". Czy to, jak się zachowasz w takie > j > chwili, można nazwać gwałtem? Absolutnie tak! Prosze mi odpowiedziec: taka sama sytuacja, ale ta kobieta sie okazuje transwestyta. Czy nie nazwiesz gwaltem jesli on cie wezmie mimo twojego sprzeciwu? Ostatecznie on tylko zaspokajal swoje pragnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 15.02.10, 21:02 Ale odpowiedzialność za ów gwałt ponoszą obie strony w takim wypadku... Odpowiedz Link Zgłoś
plustek0 Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 15.02.10, 21:45 Życzę Ci abyś w swoim życiu spotkał takiego gwałciciela tranwestytę. Chciałabym wtedy usłyszeć Twoje zdanie jak to jesteś odpowiedzialny za własną krzywdę... Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 15.02.10, 22:14 Tu dałem ciała (heh, nomen omen) - odpowiedziałem nie na post patrioty a cytowany przez niego post mana. Co do owego transwestyty - on udawał kobietę, kogoś kim nie jest, by zwabić ofiarę. To nieco inna sytuacja... Odpowiedz Link Zgłoś
odchudzacz Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 15.02.10, 20:13 man35 napisał: > dużo wspólnych drinków, wspólny taniec całkiem erotyczny, idziesz z nią do domu > , > ona zrzuca z siebie po kolei wszystkie ciuszki, a kiedy podchodzisz do niej, on > a > na to: "spadaj, frajerze, ja wcale nie chcę". Czy to, jak się zachowasz w takie > j > chwili, można nazwać gwałtem? A jak sie zachowasz? Odpowiedz Link Zgłoś
man35 Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 15.02.10, 22:49 > A jak sie zachowasz? "Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono", gdyby zacytować klasyka (a raczej klasyczkę). Nie wiem! Wiem natomiast, jak kobiety potrafią grać na naszych instynktach, jak potrafią wręcz gwałcić nasze ego i nic im za to nie grozi.. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Pomyślmy inaczej: spotykasz dziewczynę w pubi 16.02.10, 00:50 man35 napisał: "Wiem natomiast, jak kobiety potrafią grać na naszych instynktach, jak > potrafią wręcz gwałcić nasze ego i nic im za to nie grozi.." Biedaczku... Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 szkoda,że usunięto 15.02.10, 19:15 jak zwykle dobre rzeczy wycinają,pouczające przestaję tu pisać,nie będę sponsorować wroga bo to idiotyzm dajesz im szansę,a oni tego nie rozumieją Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 16:43 Ciekawe czy uważają też że córka Fritzla była winna za te wszystkie gwałty w ciągu 24 lat... Panie chyba zapomniały że w większości przypadków gwałtu sprawcą nie jest obcy zboczeniec tylko osoba znana wcześniej ofierze... Odpowiedz Link Zgłoś
cartridge4 Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 16:47 Jeśli ktoś chodzi o godzinie 23 po Pradze-Północ paradując z nowym ipodem w jednej ręce, portfelem w drugiej i laptopem pod pachą, to gdy go pobiją i okradną, to czy to wina tylko i wyłącznie bandziorów? Chyba warto mieć trochę rozsądku, aby samemu nie wystawiać się na strzał? Jak mawiali żołnierze polscy pod Monte Cassino - nie bądź głupi, nie daj się zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
color-trend Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 16:54 Wbrew temu co sugerujesz, to jest wina tylko bandziora. Ale to trzeba przejść całą ewolucje w myśleniu, by to w koncu zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
4litery Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 17:42 Analogicznie - zostawiłem otwarty samochód pod Dworcem Wileńskim, powiedzmy jeszcze że radio w środku. I akurat tak się stało, że samochodu nie ma tam, gdzie go zostawiłem. Według ciebie jestem zupełnie bez winy? Bo towarzystwo ubezpieczeniowe ma na ten temat jasną opinię. OK, to tylko analogia ale mam nadzieję że chwytasz o co mi chodzi. Wiem, że życie i zdrowie ludzkie są bezcenne, a samochód to tylko marne 50 tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
antypisowski_histeryk Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 17:47 4litery napisał: > Analogicznie - zostawiłem otwarty samochód pod Dworcem Wileńskim, powiedzmy > jeszcze że radio w środku. I akurat tak się stało, że samochodu nie ma tam, > gdzie go zostawiłem. Według ciebie jestem zupełnie bez winy? Bo towarzystwo > ubezpieczeniowe ma na ten temat jasną opinię. > > OK, to tylko analogia ale mam nadzieję że chwytasz o co mi chodzi. Wiem, że > życie i zdrowie ludzkie są bezcenne, a samochód to tylko marne 50 tysięcy. Tak jesteś bez winy. I nie ma w tym nic dziwnego - idąc twoim tokiem myślenia sąd powinien cię skazać za to że ukradli ci samochód. A firma ubezpieczeniowa nie da ci kasy nie dlatego ze jestes winny tylko dlatego ze nie zachowałeś podstawowej ostrożności (do czego się zobowiązałeś w umowie). Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 18:01 Inteligentny inaczej histeryku. Nie jesteś w sądzie, zatem znaczenie słowa winny jest szersze Można być sobie winnym np. przeziębienia się. Tak więc ktoś, kto prosi się o kłopoty sam jest sobie winny: pobicia, okradzenia czy nawet gwałtu. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 18:35 Czy jeśli miałbyś beznadziejną fryzurę za która zostałbyś pobity w - to sam jesteś sobie winny? Część ankietowanych zapewne twierdziłaby, że tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:26 A czy widzisz pewną podstawową różnicę między denną fryzurą a prowokowaniem, zachowywanie się w sposób mający przyciągnąć mężczyzn przez wzbudzenie w nich pożądania?... Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:40 To zależy od osoby, która została sprowokowana. Jeśli ktoś jest fetyszystą stóp, może zgwałcić kobietę w klapkach na nogach - bo wzbudziła w nim pożądanie. A tak swoją drogą to rzucasz się na kobietę jeśli wzbudzi w tobie pożądanie? Odpowiedz Link Zgłoś
gangusek Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:58 Większość argumentów panienek faktycznie głupawa. Ale są jednak pewne granice, za którymi już nie tylko mężczyzna jest winny. Jeśli dziewczyna ciągnie podpitego faceta do damskiej ubikacji, grzebie mu w spodniach i mamrocze coś w style 'przeleć mnie' to owszem, jest jak najbardziej winna nawet jeśli się jej odwidzi jak się potknie o majtki w kostkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:08 Myślałem, że to jasne - ale sprecyzuję: za prowokujące zachowanie uważam w tej dyskusji takie, które ma na celu wywołanie podniecenia. Jeśli panna (w podanym przez Ciebie przypadku) wie że dany facet jest fetyszystą stóp i eksponuje je specjalnie - to prowokuje. Jeśli nie wie - nie prowokuje. Można chyba jednak przyjąć że choćby owe skąpe ubranka są prowokowaniem. Przyczyna jest prosta - wywołają podekscytowanie u większości męskiej populacji. Przy czym stopień prowokowania może być różny... Odpowiedz Link Zgłoś
anaka75 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 17.02.10, 15:09 "Można chyba jednak przyjąć że choćby owe skąpe ubranka są prowokowaniem." Rozumiem za na plazy zadna kobieta nie moze czuc sie bezpiecznie. A na plazy nudystow to sie dopiero musi dziac!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 17.02.10, 23:15 Zgadza się - kobieta strojąc się, podkreślając swoją atrakcyjność seksualną musi liczyć się z tym, że zwrócą na to uwagę nie tylko ci, na których uwadze jej zależy... ... co jednak nie usprawiedliwia ewentualnego gwałciciela w żadnym stopniu. Przy okazji - na plaży jest to jednak dość powszechne, więc w tym miejscu, drogie Panie, możecie się swobodnie rozbierać :P Odpowiedz Link Zgłoś
4litery Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 18:20 Wytłumacz, co to jest ta "podstawowa ostrożność" bo się chyba o słówka spieramy? Odpowiedz Link Zgłoś
rush2112 [...] 15.02.10, 17:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 22:29 To chyba oczywiste? Tak, to wyłącznie wina bandziorów. Inna rzecz, że znając skłonność polskiego społeczeństwa do obwiniania ofiar, byłoby nierozsądne tak spacerować, fakt, bo nie dość, że bandziory okradną, to inne bandziory dodatkowo obwinią i odsądzą od czci za: głupotę, posiadanie ipoda, portfela, laptopa i nóg do spaceru. Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 11:20 > Jeśli ktoś chodzi o godzinie 23 po Pradze-Północ paradując z nowym ipodem w > jednej ręce, portfelem w drugiej i laptopem pod pachą, to gdy go pobiją i > okradną, to czy to wina tylko i wyłącznie bandziorów? Jak widzisz, że kobieta w tramwaju ma otwarta torebkę to wyciągasz z niej portfel? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 11:52 A czy nie można o tej kobiecie powiedzieć że zachowała nieostrożność? Co nie zmienia faktu, że tylko złodziej za to beknie, jeśli go złapią - i słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
psychonautic Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 16:48 Wyrywam panne na imprezie, idziemy do mnie a ona sama sie kladzie do lozka to raczej spodziewa sie, ze bede ja dymal wiec dlaczego w tekscie jest to gwalt? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 17:03 Jest jeszcze mozliwosc, ze zrezygnuje, przygladajc ci sie z bliska. I wtedy to bedzie gwalt. Odpowiedz Link Zgłoś
antypisowski_histeryk Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 17:49 titta napisała: > Jest jeszcze mozliwosc, ze zrezygnuje, przygladajc ci sie z bliska. > I wtedy to bedzie gwalt. Dobry tekst :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
mamacat Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 18:31 Kazdy ma prawo powiedziec "nie", nawet jesli juz lezy w lozku. Jesli dla kogos "nie" znaczy "tak" to to jest gwalt. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:27 A czy ktoś zaprzecza, że jest to gwałt?... kwestia tego kto jest za tą sytuację odpowiedzialny - *tylko* mężczyzna, czy *także* kobieta?... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:27 Wiesz co, jak cię czytam to mysle, z e najlepiej odnalazłbyś sie w krajach islamskich. Tam juz dawno ustalili kto ponosi całkowitą winę za gwalt zawsze. Kobiety chodzą zakutane od stóp do głów w burki, zeby nie podniecać męzczyzn, czyli nie prowokowac, a poniewaz gwałty i tak się zdarzają, bo taka burka moze za bardzo tyłkiem kręcić albo but wystawic i palce sie zobaczy, to po gwałcie uznaje sie, z e kobieta sie shańbiła i sie ją kamieniuje albo dusi. A dusi zazwyczaj młodszy brat. I wsztyyscy są zadowoleni - gwalciciel sobie ulzył, bo instynktu sie nie da zwalczyc mocny jest, prowokująca burka zabita i nie marudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Kobiety na gwałt jest pewny sposób obrony 15.02.10, 16:49 Trzeba głośno krzyczeć, że was głowa boli. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 16:53 Jaki piękny tytuł, rodem z "Faktu". Zapomniano dopisać jakże znaczące slowa "w niektórych wypadkach"... Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o polozeniu s 15.02.10, 16:54 ie do lozka. :) Kobieta/dziewczyna kladzie sie do lozka (pewnie jeszcze nago), no ale jak mezczyzna jej dotknie to bedzie gwalt. Buehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
antypisowski_histeryk Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 15.02.10, 17:50 kylax1 napisał: > ie do lozka. :) Kobieta/dziewczyna kladzie sie do lozka (pewnie jeszcze nago), > no ale jak mezczyzna jej dotknie to bedzie gwalt. Buehehe. > wysoki sądzie, włamałem się do mieszkania i tam w środku spała naga kobieta. No przecież to nie był gwałt, skoro ona spała nago to przecież chciała żeby ktoś ją zgwałcił, no prosta logika Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 15.02.10, 18:30 Jeśli nie chce uprawiać seksu to owszem będzie to gwałt. To niestety nie dla wszystkich jest logiczne bo ktoś te gwałty popełnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 15.02.10, 20:14 Jeśli kobieta kładzie się - rozebrana - do łóżka z mężczyzną którego bliżej nie zna, musi się liczyć z tym, że on potraktuje to jako zaproszenie i że nie dotrze do niego fakt odmowy, szczególnie tej wyrażonej już po owym położeniu się. Nie mówię że *tylko* ona jest winna owej sytuacji, ale część winy jest też i po jej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
plustek0 Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 15.02.10, 21:50 a wiesz co to jest petting? to słowo jest Ci chyba obce.. wiesz co to pieszczoty? To chyba też Ci obce. Czy zawsze gdy kładziesz się ze swoją dziczyną/żoną nago do łóżka to się kochacie? Jeśli tak, to polecam czasem odmianę, zobaczysz jak może być to przyjemne i może zmienisz zdanie, chyba, że jesteś kiepskim kochankiem... Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 15.02.10, 22:18 Niekoniecznie - ale typowym i najczęstszym kiedy poznaje się kogoś na dyskotece czy w pubie, kiedy po kilku drinkach ląduje się w łóżku - jest właśnie "pełny" stosunek. Stąd też kobieta powinna się spodziewać takiej a nie innej reakcji - i oczekiwań - faceta. Jak również i tego, że kiedy mu nagle powie, że nie chce, może on tego po prostu nie zrozumieć... PS. Na wszelki wypadek zaznaczam - to nie znaczy że tylko ona jest odpowiedzialna za ów stan rzeczy. Prawdziwy mężczyzna powinien móc opanować swoje instynkty. Odpowiedz Link Zgłoś
ukkt Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 15.02.10, 23:23 wrednyluke, popieram i szczerze winszuję cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 16.02.10, 00:57 wrednyluke napisał: "nie dotrze > do niego fakt odmowy" Bo co, niesłyszący? Niewidomy i mowy ciała też nie jest w stanie odczytać? Nagle dostał paraliżu mózgu? Każdemu może się "odwidzieć" w każdym momencie, bo ząb zabolał, bo się przypomniało, że mleko na ogniu, bo się przypomniało, że bez antykoncepcji to jednak ryzyko, itd. I NORMALNY człowiek SZANUJE to, że temu drugiemu się odwidziało. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 16.02.10, 10:26 A czy zechciałabyś choć odrobinę zagłębić się w treść wątku? Nie pisałem nigdzie, że to go całkowicie usprawiedliwia. Ale tak się niestety składa, że ktoś podniecony w dużej mierze zdaje się na instynkt. I tak samo jak pędzący w panice , uciekający z płonącego samolotu, tak samo on nie zawsze rozumuje logicznie. Na pewno zaś nie jest w stanie rozpoznać subtelniejszych sygnałów. Tych mniej subtelnych także nie, może dojść do sytuacji w której uzna to za znak, że jej jest... dobrze (znam parę w których on regularnie chodzi z podrapanymi plecami, bo ona nad sobą nie panuje "w trakcie"... ) I za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialność *także* kobieta. (uwaga, słowo także nie jest synonimem zwrotu tylko i wyłącznie) Nie wnikam w to, jaką część - zapewne w znakomitej większości wypadków znacznie mniejszą. Ale nie zawsze jest niewinna jako ta lelija... Odpowiedz Link Zgłoś
wybierz_albo_wpisz_nowy Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 25.02.10, 12:34 wrednyluke napisał: > Ale tak się niestety składa, że ktoś pod > niecony w dużej mierze zdaje się na instynkt. I tak samo jak pędzący w panice , > uciekający z płonącego samolotu, tak samo on nie zawsze rozumuje logicznie. Rany, ale przesadzasz z tym instynktem, wyolbrzymiasz go. Ucieczka przed śmiercią to chyba jednak nie to samo, co chęć przelecenia partnerki:/ Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o poloze 25.02.10, 12:55 W niektórych sytuacjach silniejszy. Przykład ze świata zwierząt - leci pies za suką, nie patrzy na boki, wpada pod samochód... A ile się mówi o facetach ze "myślą ale nie tą głową"?... Odpowiedz Link Zgłoś
arctgx A jeśli kładąc się obok nago, wyrazi brak zgody 15.02.10, 20:04 na fizyczny kontakt, to zakwestionowałbyś jej prawo do nietykalności i uważałbyś, że można ją swobodnie poddać seksualnej obróbce? Odpowiedz Link Zgłoś
arctgx sytuacja mało prawdopodobna, ale 15.02.10, 20:06 możliwa. Tak więc nie wykręcaj się odpowiedzią że która to babka idzie z otwartym sprzeciwem... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Mam nadzieje, ze w druga strone takze to dziala. 15.02.10, 21:48 Czyli, ze kobieta gwalcaca mezczyzne tez poniesie kare. A przepraszam, kobiety nie moga zgwalcic, tak jak nie ma kobiet pedofilek. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: sytuacja mało prawdopodobna, ale 15.02.10, 22:47 e tam, jaka mało prawdopodobna? przecież nie mówimy tylko o kobietach i mężczyznach napranych na maksa i sobie obcych. zdarzają się też ludzie płci obojga, którzy leżą obok sobie w łóżku i są zupełnie trzeźwi i świadomi swoich poczynań. nieprawdopodobne, nie? a więc mamy, dla przykładu, taką całkiem niewinną parę, powiedzmy nastoletnią, rozpoczynającą poznawanie się fizyczne. i oboje są nadzy. i? pomysł kładzenia się nie był "ze stosunkiem". ale na przykład facetowi nagle palma odbija i już "nie może się powstrzymać". a dziewczyna chciała najwyżej pettingu, jeśli w ogóle, o czym wiedział od początku. i wtedy to jest gwałt. co z tego, że oboje byli nago. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: sytuacja mało prawdopodobna, ale 15.02.10, 23:14 Ano, jest gwałt - ale odpowiedzialność za tą sytuację nie spoczywa tylko i wyłącznie po jego stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Jak to jest że "nie" ma większą wartość niż "tak"? 16.02.10, 00:31 "facetowi nagle palma odbija". czemu nie piszesz "dziewczynie nagle palma odbija i nie chce się seksić"? Problem w tym, że w antyseksualnej kulturze, oziębłe generalnie kobiety wyznaczają standardy, jak ma być. Dlaczego? W końcu nie bez powodu jesteście tak słabe fizycznie :>. Gdyby tak nie było, to kto wie, może gatunek by wymarł. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Jak to jest że "nie" ma większą wartość niż " 16.02.10, 00:50 Tak się składa, że kobiety mają znacznie większą szansę na poniesienie konsekwencji przypadkowego stosunki. NP: - Ją ciąża obciążyć musi, jego tylko może. - W większości kultur kobiety mają powstrzymywać mężczyzn przed zbytnią ochotą (co wpływa na myślenie takiej nastolatki) - Sama penetracja jest w pewnym sensie podobna do "przebicia" - szczególnie w przypadku partnera z większym członkiem dziewczyna, widząc go we wzwodzie, może się po prostu wystraszyć... A prócz tego, jak umawiali się tylko na pieszczoty to on powinien dotrzymać umowy... (inna sprawa że osobiście uważam że ona też ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
arctgx Pewien "polityk" pytał jakże to można zgwałcić 15.02.10, 20:14 prostytutkę... Też wydał takie "Buehehe" jak ty... www.youtube.com/watch?v=nCgXGdHuaGI kylax1 napisał: > Najbardziej rozsmieszyl mnie kawalek o polozeniu sie do lozka. :) Kobieta/dziewczyna kladzie sie do lozka (pewnie jeszcze nago), > no ale jak mezczyzna jej dotknie to bedzie gwalt. Buehehe. > Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Dziwne tylko, ze kobiet nie oskarza sie o gwalt. 15.02.10, 21:50 A wiele z nich wrecz szantazem wymusza seks na mezczyznach. To tak jak z kobietami pedofilkami. Jak zgwalci taka chlopca to przeciez byla to dla niego inicjacja. Jak mezczyzna, to juz gorzj niz Hitler. Uprzedzam od razu, ze nie pisze o wlasnym doswiadczeniu, jak zaraz jakis kretyn zasugeruje. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Dziwne tylko, ze kobiet nie oskarza sie o gwa 15.02.10, 22:22 No nie... widziałem kiedyś artykuł o skazaniu kobiety która uwiodła swojego 13 letniego ucznia - i mimo że nie było mowy o gwałcie, dostała karę więzienia dziennik.pl/swiat/article45743/Nauczycielka_ktora_uwiodla_13_latka_zatrzymana.html Fakt że w USA... nie wiem, nie słyszałem o takich wypadkach w Polsce. Faktem jest też to, że znacznie trudniej jest kobiecie zgwałcić mężczyznę niż odwrotnie (mówię o zmuszeniu do stosunku z penetracją). Fakt tez, że z powodu stereotypów jest taki gwalt postrzegany jako "mniejsze zło". A Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Po czesci masz racje. 15.02.10, 22:25 Tyle, ze tu nie bylo pedofilii. Choc nie ma znaczenie, czy tyczy sie to prawdziwej pedofilii, czy 'medialnej' pedofilii. Faktem jest, ze kobiety sa traktowane lagodniej. Znacznie lagodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Po czesci masz racje. 15.02.10, 23:23 Mówię o pedofilii medialnej oczywiście... bo nie mając wyników jej badań, nie można powiedzieć nic o owej kobiecie (tak samo jak np. Polański jest "medialnym pedofilem" mimo że nim ani nie jest ani nie był). Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: Dziwne tylko, ze kobiet nie oskarza sie o gwa 15.02.10, 22:53 A to akurat nie jest prawda. Tylko ciężej udowodnić, że była przemoc w konsekwencji której filigranowa blondyneczka zgwałciła dziewięćdziesięciokilowego byczka. Ale jeśli ona była szefową, on podwładnym, i tak dalej i tak dalej, to już jest trochę łatwiej. I gdyby byczek zgłosił gwałt, co też nieczęsto musi się zdarzać, to też byłoby nieco łatwiej. A pedofilia to już całkiem inna para kaloszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyknr1 Re: Dziwne tylko, ze kobiet nie oskarza sie o gwa 19.02.10, 23:51 ale juz latwiej moznaby udowodnic ze 90 kilowa krowa dopuscila sie przemocy wzgledem chudzielca w okularkach. Albo 85 kilogramowa swinia wyzywa sie na swoim mezu, a ten boi sie jej dotknac bo co ludzie powiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyknr1 Re: Pewien "polityk" pytał jakże to można zgwałci 19.02.10, 23:48 dokladnie, one posuna sie teraz juz do kazdego absurdu, zeby postawic na swoim. A wystarczy przyklad anety krawczyk, ktora przed sadem dopuscila sie krzywoprzysiestwa, dz...ka ktora oskarzala mezczyzn o molestowanie, szczyt bezczelnosci chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 16:59 Ktos myli pojecia. W niektorych przypadkach kobiety SA same sobie winne, co w zadnym przypadku nie usprawiedliwia gwalciciela. Podobnie, jesli ktos zostawi slabo zabespieczony rower gdzies gdzie wiadomo, ze kradna i ktos go sobie "wezmie", to zlodziej jest tak samo winny kradziezy jak w kazdym innym przypadku. Jednak wlasciciel zachowal sie nieodpowiedzialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iahla Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 17:21 Dokładnie. Absolutnie nie uważam, żeby cokolwiek usprawiedliwiało przestępcę, ale pewne zachowania mogą prowokować potencjalnych gwałcicieli i podejmowanie ich to po prostu głupota. A na kwestię winy czy niewinności w tym przypadku nie należy patrzeć w czarno-białych kategoriach, na zasadzie: "On zgwałcił, ale ona się prosiła, więc ponosi 30% ogólnej odpowiedzialności". To strasznie trudna kwestia. Żelazna logika i prawo podpowiadają, że kobieta może zachowywać się jak chce i nie grozi jej za to gwałt, ale wiadomo że rzeczywistość wygląda inaczej i trzeba się do niej dostosować, niestety. Nie zyjemy w utopii. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 18:48 iahla napisała: > Dokładnie. Absolutnie nie uważam, żeby cokolwiek usprawiedliwiało przestępcę, a > le pewne zachowania mogą prowokować potencjalnych gwałcicieli i podejmowanie ic > h to po prostu głupota. > A na kwestię winy czy niewinności w tym przypadku nie należy patrzeć w czarno-b > iałych kategoriach, na zasadzie: "On zgwałcił, ale ona się prosiła, więc ponosi > 30% ogólnej odpowiedzialności". To strasznie trudna kwestia. Żelazna logika i > prawo podpowiadają, że kobieta może zachowywać się jak chce i nie grozi jej za > to gwałt, ale wiadomo że rzeczywistość wygląda inaczej i trzeba się do niej dos > tosować, niestety. Nie zyjemy w utopii. To znaczy ze jesli zostaniecie poszkodowani w zderzeniu waszego auta z kims kto popelnil wyroczenioe drogowe,to ten wypadek rowniez jest sprowokowany przez wasze zachowanie? Bo mogliscie nie siadac za kierownica i prowokowac n.p. wasza wolna jazda agresjii tego drugiego kierowcy? Debilny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:31 Debilna jest co najwyżej Twoja wypowiedź. Sama jazda nie prowokuje do tego by w Ciebie walnąć. Tak samo jak normalnie ubranej, nie zachowującej się prowokująco kobiety nikt nie oskarży że jest częściowo sama winna takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:44 ZDZIWILBYS SIE. Za prowokujące to niektórzy uznają to, z e kobieta idzie. Bo kręci dupą. A dlaczego kręci? Bo idzie. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:23 Zdziwiłbyś się jak można iść i kręcić tyłkiem... Ale to inna sprawa i powiedzmy że tego nie zaliczam do kategorii "gwałtu sprowokowanego". Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:37 No i widzisz - juz przyznałeś, ze sprowokowac moze po prostu, to, ze idziesz - bo idziesz tak, ze akutrat juz to kogoś prowokuje, choc ty idziesz tak, bo własnie się spieszysz , a jakis palant od roku nie umoczył. Czyli prowokuje już to, z e jesteś i na tym kończy się cała rozmowa o prowokacji, bo sprowokować moze mawet 60 letnia zakonnica. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 22:23 Bądź łaskaw czytać posty na które odpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:53 A co to znaczy "normalnie" ubranej albo "nie prowokującej"? Jeśli ty o tym decydujesz to daj nam kobietom pare wskazówek, dzięki temu nikt nigdy nie zostanie już zgwałcony, hura! Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 21:29 anonimowa85 napisała: > A co to znaczy "normalnie" ubranej albo "nie prowokującej"? Jeśli ty o tym > decydujesz to daj nam kobietom pare wskazówek, dzięki temu nikt nigdy nie > zostanie już zgwałcony, hura! Daruj sobie sarkazm... 1. Nigdzie nie napisałem że we wszystkich przypadkach gwałtu rolę odgrywało prowokowanie ze strony kobiety. Ba. Nie napisałem nawet że jest to większość . 2. jak napisałem już w innym poście, za prowokujący uważam strój/zachowanie które ma na celu wywołanie określonych reakcji u mężczyzny. Także i takie, o których wiadomo, że będą wywoływały dość silne reakcje u znaczącej części facetów (np. kusa spódniczka + mocne wymalowanie + bluzka do pępka z dekoltem itp.). Zwykla bluza, nawet opięta + dżinsy prowokujące dla mnie nie są (tzn inaczej - stopień w jakim taki strój prowokuje, w żadnym wypadku nie daje prawa do wspominania o tym jeśli doszło do gwaltu). Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 15.02.10, 22:00 > (np. kusa spódniczka + mocne wymalowanie + bluzka do pępka z dekoltem > itp.) Hm, a jak ktoś kobietę zgwałci na plaży, gdzie wszyscy chodzą z gołymi pępkami? To prowokowała, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 15.02.10, 22:25 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > (np. kusa spódniczka + mocne wymalowanie + bluzka do pępka z dekoltem > > itp.) > > Hm, a jak ktoś kobietę zgwałci na plaży, gdzie wszyscy chodzą z gołymi pępkami? > To prowokowała, czy nie? > Nie - nie starała się wyróżnić wśród innych kobiet (tak BTW, jak byłem ostatnio w Krynicy Morskiej, to panny chodziły w większości w jednoczęściowych kostiumach, pępków nie pokazywały :/ ). Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 15.02.10, 22:28 > Nie - nie starała się wyróżnić wśród innych kobiet (tak BTW, jak byłem ostatnio > w Krynicy Morskiej, to panny chodziły w większości w jednoczęściowych > kostiumach, pępków nie pokazywały :/ ). Słusznie, ta która by pokazała pępek, wyróżniłaby się spośród innych kobiet - i gwałt gotowy! Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 15.02.10, 23:16 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > Nie - nie starała się wyróżnić wśród innych kobiet (tak BTW, jak byłem os > tatnio > > w Krynicy Morskiej, to panny chodziły w większości w jednoczęściowych > > kostiumach, pępków nie pokazywały :/ ). > > Słusznie, ta która by pokazała pępek, wyróżniłaby się spośród innych kobiet - i > gwałt gotowy! > Raczej mała szansa na znalezienie się z potencjalnym właścicielem sam na sam... na plaży w sumie za prowokowanie nie uznałbym nawet chodzenia nago (co najwyżej za gorszenie :P) Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 15.02.10, 23:17 zamiast "właścicielem" miałem napisać "gwałcicielem", chyba pora spać :) Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 16.02.10, 01:04 wrednyluke napisał: > zamiast "właścicielem" miałem napisać "gwałcicielem", chyba pora spać :) A tobie się to wydaje tylko zabawne? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Prosimy o kilka dokładniejszych wskazówek! 16.02.10, 10:29 Tak, zabawna. Nie sama treść pomyłki, tylko fakt, że zacząłem pisać wtedy bzdury :) No chyba że zamierzasz mi teraz udowadniać wielkie znaczenie faktu, że użyłem takiego słowa a nie innego (fora dyskusyjne pełne są bowiem doktorów psychiatrii i specjalistów od dogłębnej analizy rozmówców, więc tego nie wykluczam) Odpowiedz Link Zgłoś
tysenna Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 21:43 To ja mam inne pytania: 1. Jeśli wychodzę z domu, powiedzmy, na zakupy, jest 30-35 st, czy wolno mi założyć krótką spódniczkę i jakiś dekolt, czy jest to prowokowanie do gwałtu i powinnam się zadowolić dżinsami i "zwykłymi" bluzkami? 2.Jeżeli nie chcę jeszcze uprawiać seksu ze swoim facetem, to czy mogę się zbliżyć do niego bez prowokowania? Pocałunki, spanie w jednym łóżku, pieszczoty, które są granicą naszego "życia seksualnego" budzą określone reakcje u niego(i, naturalnie, u mnie), więc jeśli on postanowiłby do czegoś mnie zmusić, byłaby to częściowo moja wina? 3. Czy flirt to prowokowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 16.02.10, 23:57 Ad 1. Są spódniczki i spódniczki. Poza tym w sytuacji takiego upału raczej nie nakłada się nic poważniejszego. Ale... przewiewna, biała koszula jest nie gorsza od wydekoltowanej bluzki przy takim upale - szczególnie jeśli świeci słońce. Ad 2. jesteś ze swoim chłopakiem, znacie się, zapewne jasno powiedziałaś mu, że nie chcesz posuwać się dalej. W tym wypadku nie ma o czym gadać. Ad 3. To zależy od tego jak ten flirt wygląda. Jeśli skupia się na demonstrowaniu swojej atrakcyjności seksualnej, można to uznać za prowokowanie... co nie oznacza jednak, że facet ma automatycznie przyzwolenie na "coś więcej". Odpowiedz Link Zgłoś
tysenna Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 17.02.10, 00:09 1.Próbowałam. Na upał działają albo bardzo długie, przewiewne spódnice, albo bardzo krótkie spódniczki. Te do kolan bardziej grzeją. A z białą koszulą nie jest tak jak mówisz. A więc: to prowokowanie, czy nie? 2.Jak również kobiety nowo poznanym facetom. Ale czy widok nagiej kobiety nie "działa" bardziej od zobaczonej gdzieś krótkiej spódniczki? 3. Atrakcyjność seksualna... Czyli kobieta poruszająca się jak Marylin Monroe prowokuje? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 17.02.10, 01:45 1. Muszą być koniecznie białe albo bardzo jasne ;) Nie wyraziłem się jasno - nie jest to prowokowanie, choć jeśli w tym stroju chodzi się po zakazanych zaułkach, to z własnej woli zwiększa się ryzyko. Ale na pewno nie może nawet w najmniejszym stopniu zdejmować z gwałciciela odpowiedzialności. 2. Pisałem już chyba wcześniej, choć dyskusja jest dość rozwinięta, mogłaś nie zobaczyć :) - jeżeli doszło do jasnej deklaracji, że "nic poza tym a tym" - także nie można przyjmować dla delikwenta tego jako okoliczności łagodzącej. 3. Tak - jeśli porusza się w taki sposób specjalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyknr1 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 19.02.10, 23:43 ale kiedy was okradna, bo zostawilas mieszkanie nie zamkniete, kiedy mialas wypadek, spowodowany przezkogos innego, ale ty tez bylas po drinku, kiedy zlamalas noge, bo poszlas nad morskie oko w szpilkach, to juz nie jest durny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 18:44 Po pierwsze, przypisując część winy ofierze automatycznie usprawiedliwiasz gwałciciela. Skoro wygłaszasz takie opinie to miej odwagę to przyznać. Po drugie, człowiek to nie rower. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:33 1. Tak, usprawiwia. Ale nie do końca. Czym innym jest gwałt dokonany na pannie która swym zachowaniem do tego prowokowała, a czym innym na spokojnie idącej kobiecie. Tak samo jak sąd inaczej potraktuje kogoś kto zamordował z zimną krwią idącego spokojnie przechodnia a inaczej kogoś kto prowokował go do bójki (choć we wszystkich wypadkach będzie to ciężkie przestępstwo...) Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi 15.02.10, 20:41 Właśnie, w żadnym wypadku nie można zdejmować odpowiedzialności z gwałciciela. Kobieta bywa najwyżej nieostrożna, mało przewidująca, a nie sama sobie winna. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności 15.02.10, 17:45 z racji ubezpieczenia jeżeli zostawisz gdzieś samochód z kluczykiem w stacyjce i zostanie ukradziony. Nie masz kompletu kluczyków - spadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
48xmax1 Re: nie dziwie sie 15.02.10, 17:52 Ja sie nie dziwie, przeciez to opiniujace wychowaly, wychowuja, albo beda wychowywac gwalcicieli:( Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Czy masz samochod ktory mysli i umie mowic? 15.02.10, 18:51 w.i.l napisał: > Zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności z racji ubezpieczenia jeżeli zostawisz gdzieś samochód z kluczykiem > w stacyjce i zostanie ukradziony. > Nie masz kompletu kluczyków - spadaj. Ale samochod nie moze powiedziec "Nie chce zebys mnie ukradl"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Czy masz samochod ktory mysli i umie mowic? 15.02.10, 19:41 Właśnie! Dlatego byłabym ostrożna z tymi analogiami gdzie człowiek porównywany jest do samochodu lub roweru :/ Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Nie ma rzeczy pozostawionych 15.02.10, 22:19 umyślnie po to aby zostały ukradzione. Ale mimo to zakład ubezpieczeń polisy nie wypłaci jeśli nie są choćby minimalnie zabezpieczone. Ale kobiety to co innego. Mogą nadstawiać d.py obcym facetom (lub nawet znajomym). Bo facet będzie zawsze winien w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Nie ma rzeczy pozostawionych 15.02.10, 23:28 w.i.l napisał: > umyślnie po to aby zostały ukradzione. > Ale mimo to zakład ubezpieczeń polisy nie wypłaci jeśli nie są > choćby minimalnie zabezpieczone. > Ale kobiety to co innego. > Mogą nadstawiać d.py obcym facetom (lub nawet znajomym). > Bo facet będzie zawsze winien w 100%. Bravo, właśnie odkryłeś, że kobieta to nie rzecz :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Nie ma rzeczy pozostawionych 15.02.10, 23:45 Brawo, właśnie dałaś argumenty tym którzy twierdzą że kobiety czytają/słuchają tylko to co jest dla nich wygodne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: Nie ma rzeczy pozostawionych 16.02.10, 00:06 wrednyluke napisał: > Brawo, właśnie dałaś argumenty tym którzy twierdzą że kobiety czytają/słuchają > tylko to co jest dla nich wygodne ;) Życzę ci żebyś kiedyś spotkał kobietę dzięki której będziesz patrzył na nas trochę przychylniej :) A moja wypowiedź, gdybyś nie zrozumiał odnosiła się do powtarzanych tutaj porównań gwałtów do kradzieży, moim zdaniem nie należy szukać analogii bo żywa istota to co innego niż rower czy samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Nie ma rzeczy pozostawionych 16.02.10, 00:10 Nie ma analogii między czynem, ale istnieje dość spora - między zachęcaniem sprawcy do owego czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
balsamlomzynski Beger: pomijano mnie z powodu struktury władzy 15.02.10, 17:57 Renata Beger odwiedza Lepera w więzieniu: balsamlomzynski.blox.pl/2010/02/Haki-z-glebi-serca.html Odpowiedz Link Zgłoś
bobbie2 [...] 15.02.10, 18:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jbed Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 18:27 Jeżeli same kobiety tak uważają (jak wynika z artykułu) to chyba wiedzą najlepiej. O czym tu dyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
max701 Kobiety bardziej krytyczne wobec siebie 15.02.10, 18:35 Ta statystyka pokazuje, jak bardzo różny jest punkt widzenia na dramat gwałtu wśród różnych grup społecznych. Okazuję się bowiem, że nie jest to kwestia jednoznaczna. Wina może być dzielona pomiędzy przestępcę a ofiarę. Czasem wręcz ofiara staje się przestępcą, jak wynika z deklaracji uczestniczek powyższego badania. Trudno jest wyciągnąć z tego daleko idące wnioski (przynajmniej mi), natomiast w pierwszej kolejności niepokoić musi odsetek kobiet, które deklarują, że nie zgłosiłyby gwałtu, z tych czy innych powodów. Bez zmiany w mentalności w podejściu do przestępst o charakterze seksualnym, trudno będzie skutecznie walczyć z tą patologią. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Kobiety bardziej krytyczne wobec siebie 15.02.10, 19:15 max701 napisał: > Ta statystyka pokazuje, jak bardzo różny jest punkt widzenia na > dramat gwałtu wśród różnych grup społecznych. Okazuję się bowiem, że > nie jest to kwestia jednoznaczna. Wina może być dzielona pomiędzy > przestępcę a ofiarę. Czasem wręcz ofiara staje się przestępcą, jak > wynika z deklaracji uczestniczek powyższego badania. Trudno jest > wyciągnąć z tego daleko idące wnioski (przynajmniej mi), natomiast w > pierwszej kolejności niepokoić musi odsetek kobiet, które deklarują, > że nie zgłosiłyby gwałtu, z tych czy innych powodów. > Bez zmiany w mentalności w podejściu do przestępst o charakterze > seksualnym, trudno będzie skutecznie walczyć z tą patologią. Rzeczywiście, bardzo dziwne, że zgwałcona kobieta nie chce się z tego zwierzać obcym ludziom na komisariacie, a później tłumaczyć się w sądzie z tego, że nie jest wielbłądem. max701, wyobraź sobie, że zostałeś zgwałcony przez np bandę napalonych homoseksualistów. Jesteś pwien, że miałbyś ochotę dzielić się tą informacją ze światem? I tłumaczyć się przed sądem, że spodnie ktore nalożyłeś wcale nie były takie obcisłe, że nie prowokowałeś klatką piersiową tylko rozpiąłeś 1 guzik przy kołnierzyku w koszuli, bo było ci gorąco i że wcale nie wypinałeś dupy, a tylko schyliłeś się po klucze i nikogo nie prowokowałeś oraz udowadniać że wcale się nie puszczasz? Łatwo ci osądzać innych. Każdy sam najlepiej wie, co jest dla niego dobre i czy chce zgłaszać taką sprawę czy nie. Eksperci szacują, że tylko jeden na 14 gwałtów jest zgłaszany policji. Myślę, że większość Polek zgłasza gwałty nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że musi, bo nie ma pieniedzy na ewentualną aborcję (w niektórych miastach nawet 3tys) i muszą zdobyć zaświadczenie od prokuratora o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia czynu karalnego". Brytyjki jeśli nie mają ochoty na "zwierzenia" na policji, prokuraturze, w sądzie i związane z tym kolejne traumy - nie muszą tego robić - mają prawo do aborcji na życzenie. Polka na taki luksus jak święty spokój może sobie pozwolić tylko jeśli ma pieniądze na ewentualny zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Kobiety bardziej krytyczne wobec siebie 15.02.10, 20:41 max701 napisał: > Ta statystyka pokazuje, jak bardzo różny jest punkt widzenia na > dramat gwałtu wśród różnych grup społecznych. Okazuję się bowiem, że > nie jest to kwestia jednoznaczna. Właśnie tak jest... > Wina może być dzielona pomiędzy przestępcę a ofiarę. Czasem wręcz ofiara staje się przestępcą, jak wynika z deklaracji uczestniczek powyższego badania. Trudno jest porównać zabójstwo w afekcie z dokonanym z zimną krwią usunięciem niewygodnego świadka. Tak samo trudno jest porównywać zaciągnięcie przechodzącej kobiety w krzaki ze zgwałceniem panny która np. lubiła się bawić, prowokując facetów, kładąc z nimi do łóżka a następnie oznajmiając, że nic z tego... A z przykładem takiego zachowania spotkałem się choćby tu: zdrowie.onet.pl/1597055,2042,0,3,,moje_zycie_bez_seksu,seks.html > (...) w pierwszej kolejności niepokoić musi odsetek kobiet, które deklarują, że nie zgłosiłyby gwałtu, z tych czy innych powodów. I tu się zgadzam... > Bez zmiany w mentalności w podejściu do przestępst o charakterze > seksualnym, trudno będzie skutecznie walczyć z tą patologią. To zależy o jakich zmianach mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu 50 procent to i tak malo 15.02.10, 18:43 w kaczolandzie powinno byc co najmniej 95 procent poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
arctgx "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libido" 15.02.10, 18:47 Izolacja od zmysłowych podniet nie nauczy człowieka obchodzenia się z nimi tak, by poszanować wolność i nietykalność drugiej osoby, nawet jeśli ta nadaje sobie pociągającą zewnętrzność. Fundamentaliści skazują siebie i na niedorozwój w tym kierunku: zamknąć zmysły w pudle i trzymać na kłódkę. Weźmy na celownik Kościół: z jednej strony da się od duchownych usłyszeć pełne empatii nauki etyczne (abstrahuję od wcielania ich w czyn), z drugiej - piętnowanie kontaktu z cielesną zmysłowością. Jakiś czas temu przed kościołami wisiały obrazki o "godnym stroju" z przekreślonymi miniówkami czy... krótkimi spodenkami. Pewnie pomysłodawcy bali się, by komuś nie stanął, bo to katastrofa i obraza świętego miejsca (a nie naturalny odruch, moralnie obojętny sam w sobie). Nie ucząc rozsądnego obchodzenia się z podnietami, przyczyniają się do tytułowego poczucia winy ofiar i umniejszania winy sprawców przemocy czy manipulacji na tle seksualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
lumita Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 19:10 Galerianki sa ofiarami kultury konsumpcji, anoretyczki - bo sie nagapily na zdjecia chudych modelek, aktorki w pornosach sa ofiarami przemocy, zadna z nich nie robi tego z entuzjazmem, tylko pod kara smierci. Czy kobiety poczuwaja sie do jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za wlasne czyny, czy sa bezmyslnymi kuklami bez sily woli, umiejetnosci analizy i myslenia? Moze dlatego tak malo jest kobiet w polityce czy na wysokich stanowiskach, bo za tym idzie odpowiedzialnosc, a tej sie boicie jak ognia? Na calym swiecie, niezaleznie czy w krajach rozwinietych czy nie, mezczyzni zyja krocej. Wszystkie kobiety ktore znam obwiniaja tym samych mezczyzn, bo to pija za duza, jedza za duzo, za malo ruchu itp. Jest w tym duzo racji, ale oni tez sa ofiarami kulturowych nawykow i presji spolecznej (np do picia). Wziecie odpowiedzialnosci za wlasne czyny jest krokiem do wiekszej niezaleznosci, dlaczego jest to tak trudne do zrozumienia? Nie chcesz seksu, to nie idz do domu czy do hotelu z podpitym gosciem o 2-3 godzinie nad ranem. To jest twoj wybor, twoja decyzja, tak jak jest decyzja palacza palic czy alkoholika pic. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowa85 Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 19:32 A czy faceci są bezmyślnym kukłami czy rozumieją, że "nie" to "nie"? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 20:47 anonimowa85 napisała: > A czy faceci są bezmyślnym kukłami czy rozumieją, że "nie" to "nie"? A w sytuacji "gorącej" facet może nie zrozumieć że panna tylko się z nim bawiła, bo "rajcuje" ją powiedzenie, że rozebrała się bo lubi spać nago z facetem w jednym łóżku. Niestety, instynkt przedłużenia gatunku jest silniejszy nawet niż samozachowawczy... nie mówię tu że gwałciciele są bez winy, ale w *takim* wypadku jej część ponosi i ta która dla zabawy (czy poczucia wladzy) prowokowała... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 21:20 Fascynujace! A zawsze się słyszy jacy to męzczyzni sa logicznie myslący, uporzadkowani, syntetyczni, wywazeni i opanowanie - nie to co baby, a pfe ! A tu się okazuje, ze instynkt wsadzenia fiuta jest tak silny, ze go nagle ani rozumem, ani swiadomoscią opanowac nei mozna! No cóz, zatem wizja 8 lat pierdla moze by pomogła? Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 21:34 Jest różnica między statystycznym mężczyzną a jednostką - to raz. Dwa - kiedy dochodzą do glosu instynkty, wtedy rozum często idzie w kąt. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 21:45 >Jest różnica między statystycznym mężczyzną a jednostką - to raz No chyba jednak nie ma, skoro ten instynkt tak nagle bierze górę i to ma być, rzekomo, usprawiedliwienie czegokolwiek... >Dwa - kiedy > dochodzą do glosu instynkty, wtedy rozum często idzie w kąt. Instynkty niepochamowanie dochodza do głosu u zwierząt, człowiek po to ma rozwinięty mózg, dzieki któremu stowrzył kulturę i cywlizację, zeby panować nad swoimi instynktami i opanować je. Co ciekawe, nie tłumaczysz instynktem tego, z e jak komuś zachce się wydalać, to zdejmuje spodnie na srodku ulicy i sra, choc to też instynkt i tez mógłby nad tym nie panować. A na koniec - skoro ktoś tak nie panuje nad swoim instynktem, to powinno pomóc mu zapanowć nad nim prawo w postaci cięzkeigo więzienia na 10 lat. Moze się nastepnym razem zastanowi jak go instynkt przypili. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 22:31 Jak często mężczyźni widzą wymalowane i półnagie panienki na dyskotekach? Ilu z nich dopuszcza się gwałtu? Masz jakieś statystyki? Chodzi mi o to, że jeżeli panny wiedząc op niebezpieczeństwie, nie rezygnują z prowokujących zachowań/strojów, to w pewnym sensie na własne życzenie ryzykują. Gdyby było jak mówisz, nie istniałoby coś takiego jak wybuch paniki, kiedy górę nad świadomością bierze instynkt samozachowawczy. Co do kary dla gwałcicieli - nie wnikam w to jak ciężka powinna być, to temat na inną dyskusję. Mówię tylko że w niektórych sytuacjach wina za doprowadzenie do sytuacji w której została zgwałcona spoczywa częściowo i na kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
strange_email Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 16.02.10, 01:01 hahaha rotfl, logika zaiste godna podziwu. idac dalej: - to rowniez wina mlodej foki, ze dostala w leb palka od czlowieka, ktory zedrze z niej skore, bo przeciez foka jedna takie ladne futro bezczelnie eksponuje - to rowniez wina dziecka, ze dostaje w twarz piescia od rodzica, bo przeciez to ono doprowadzilo go do takiego stanu. albo sobie jaja robisz albo szukasz usprawiedliwienia albo, nie wiem dlaczego, uwazasz, ze mezczyzni nie potrafia sie kontrolowac. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 16.02.10, 10:31 "rotfl", to należy się temu kto wtrąca się do dyskusji w taki sposób. Bądź łaskaw poczytać choć odrobinę ów wątek - dałem tam kilka przykładów co może być uznane za prowokowanie, a co nie. A na drugi raz powstrzymaj nieco swędzące paluszki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Jak zatem wyjasnisz syndrom miesiaczkowy? 15.02.10, 21:55 Dlaczego kobiety nie potrafia zapanowac nad swoimi wrzaskami i ogolnym rozdraznieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
avarie Re: Jak zatem wyjasnisz syndrom miesiaczkowy? 15.02.10, 22:21 To, że jeszcze żadna kobieta Cię nie zabiła za tak głupie wypowiedzi świadczy o tym, że jednak nad PMSem panują. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Prawda boli? 15.02.10, 22:27 Jezeli dwoje ludzi lezy nagich w lozku, tym bardziej jezeli sie praktycznie nie znaja, idiotyzmem jest pisanie o wstrzemiezliwosci ktorejkolwiek ze stron. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 15.02.10, 20:45 Odpowiedzialność w polityce ?. To żart miesiąca, nawet roku, albo nawet dekady. Odpowiedz Link Zgłoś
strange_email Re: "Jestem winna, bo nie panujesz nad swoim libi 16.02.10, 00:58 +1 - jeden z niewielu rozsadnych postow w tej dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Wiecej od ciebie nie oczekuje 15.02.10, 18:54 j0la_dywity napisał: > Ty nawet prostaczku poglądów nie masz. > Za ciebie tuskokaczystan po gębach się pierze hakami. > Nick o twej głębokiej inteligencji lobotomicznej świadczy niestety. Mamy poglady i dlatego Samoobrona, partia prostakow i pieniaczy (a teraz juz przestecow) juz nie jest w Sejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzyndzelbaum Te idiota21wieku aleś se nicka wykombinował. 15.02.10, 19:22 A ja głosuję na Samoobronę i co mi zrobisz dzyndzlu pasiasty. Jolka nie daj się. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Zostałaś zgwałcona? To twoja wina - twierdzi po... 15.02.10, 18:57 może te 24% młodych panienek wie,bo widzi co robią ich koleżanki w barze Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Dywagacje. 15.02.10, 19:07 Najpierw mój osobisty pogląd: Jedynym winnym gwałtu jest gwałciciel. Koniec. A teraz trochę dywagacji. Z badania wynika, że Brytyjki to niezwykle mądre kobiety które dostrzegają związek między pewnymi zachowaniami wynikającymi z niefrasobliwości a prawdopodobieństwem gwałtu. Tyle, ze obserwacje własne wskazują jednak na zupełnie inny stan rzeczy. W każdy weekend widzę narąbane półnagie (pora roku bez znaczenia) wyspiarki walające się pokotem na chodnikach przed pubami. Gdzie zatem jest prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Dywagacje. 15.02.10, 19:12 i nikt nie rzuca się na nie ?,może dlatego leżą Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Dywagacje. 15.02.10, 20:01 > i nikt nie rzuca się na nie ?,może dlatego leżą Różnica pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem polega na tym, iż ten pierwszy dokonuje świadomych wyborów na który wpływ mają też uwarunkowania cywilizacyjne i społeczne przez niektórych zwane moralnością lub etyką. Zwierze kieruję się instynktem, czasem tresurą. Twoje pytanie stawia cię w drugiej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 A jak nazwac chlanie do nieprzytomnosci? 15.02.10, 21:59 Madrym, kobiecym feminizmem? Buehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego Harrison nie martwi ze 80% zgwalconych nie jest 15.02.10, 19:15 zgwalconych to takie Anety Krawczyk. Znajduja takich Tuskow co chca wykonczyc Lepperow i juz jest wesolo. Nie slyszalem by jakakolwiek falszywie oskarzajaca mezczyzne o gwalt zostala skazana. Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui chodzi o imprezujace brytyjki 15.02.10, 19:19 kto widział, ten wie jak one się zachowują (jak wyposzczona seksualnie i alkoholowo/narkotykowo dzicz). widać niektóre brytyjki też to widzą i posypują głowy popiołem. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Prowokacja rzecz względna 15.02.10, 19:21 Jestem absolutnie pewna, że chodzenie z gołą głową prowokuje do gwałtu. I kobieta jest sama sobie winna. Zapytajcie w paru krajach muzułmańskich. Za to w Europie 100 lat temu noszenie spódnicy powyżej kostki to była absolutna prowokacja i proszenie się o gwałt. Podobnież, nawiązując do przykładów podawanych wyżej przez internautów - zostawienie pod domem roweru bez zapięcia to proszenie się o kradzież. W Polsce, oczywiście. Bo w paru bardziej cywilizowanych krajach - wcale nie. Nie do wiary, prawda? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
easz wystraczy przykład z podwórka 15.02.10, 19:41 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Jestem absolutnie pewna, że chodzenie z gołą głową prowokuje do gwałtu. I > kobieta jest sama sobie winna. Zapytajcie w paru krajach muzułmańskich. > > Za to w Europie 100 lat temu noszenie spódnicy powyżej kostki to była absolutna > prowokacja i proszenie się o gwałt. Po co tak 'ostro' i historycznie zaraz? Wystraczy przykład z podwórka, będzie bardziej zrozumiały dla publiki -> starczy tylko na żula karkowego z zawężonym polem widzenia, wystającym pod osiedlowym monopolowym krzywo spojrzeć - wg niego krzywo, bo jedna półkula nie styka - i ryj obity na odlew. Panowie tym bardziej powinni zrozumieć analogię. Odpowiedz Link Zgłoś
detour Re: wystraczy przykład z podwórka 15.02.10, 19:55 > Po co tak 'ostro' i historycznie zaraz? Wystraczy przykład z > podwórka, będzie bardziej zrozumiały dla publiki -> starczy tylko na > żula karkowego z zawężonym polem widzenia, wystającym pod osiedlowym > monopolowym krzywo spojrzeć - wg niego krzywo, bo jedna półkula nie > styka - i ryj obity na odlew. Panowie tym bardziej powinni zrozumieć > analogię. Świetny przykład, w końcu go sprowokowali, bo mogli na niego nie patrzeć, a w ogóle trzeba było iść inną drogą, albo w domu siedzieć. A tak? Dostali łomot, bo zasłużyli. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: wystraczy przykład z podwórka 15.02.10, 21:39 Rzeczywiście, przykład bardzo udany i dobrany do wrażliwości audytorium. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego Sprawa Johna Wrighta czy obecny sad kiblowy na 15.02.10, 20:02 Lepperze, wrabianie facetow w ojcostwo czy brak odpowiedzialnosci za falszywe oskarzenia to druga strona medalu. Uzywanie seksu jako broni jest znane nie od dzis. Ale oczywiscie to panie sa zawsze pokrzywdzone. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczek1281 [...] 15.02.10, 20:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednyluke Re: Prowokacja rzecz względna 15.02.10, 22:37 A tu Cię podrażnię - tak, w pewnych sytuacjach może być to prowokowanie, właśnie w owych krajach. Kobieta odsłania głowę, wyróżnia się. Sprawia wrażenie "chętniej", szukającej partnera. Inna sprawa że ten zwyczaj zasłaniania twarzy , ogólnie pozycja kobiety w islamie jest dla mnie po prostu barbarzyństwem... Tak samo i z rowerami o których piszesz - jeśli wiemy ze pozostawienie roweru bez zapięcia może skończyć się kradzieżą, to zostawianie go ot tak na środku chodnika z pewnością jest prowokowaniem owej kradzieży. Co - w odróżnieniu od gwałtu - w najmniejszej mierze nie usprawiedliwia wcale złodzieja, bo chęć posiadania jest o wiele łatwiejsza do opanowania niż instynkt przedłużenia gatunku który jest przyczyną części zgwałceń. Odpowiedz Link Zgłoś