karatemistrz666
19.02.10, 12:48
A ilu barmanów w Hiszpanii równocześnie po prostu pali??:-) Bo założę się, że
ogromna większość, a przynajmniej więcej niż średnio w społeczeństwie.
Tymczasem jakiś skończony osioł wskazując na to, że
"Nie nałogowi palacze papierosów, ale pracownicy barów, w których można
palić, są najczęściej ofiarą śmiertelnych chorób związanych z nikotyną."
zakłada, że bycie barmanem i czynne palenie to dwie kategorie, które się
wzajemnie wykluczają, że jak jesteś czynnym palaczem to nie jesteś hiszpańskim
barmanem i na odwrót. Nie przyjmuje natomiast do wiadomości - co jest
najprawdopodobniejszą hipotezą - że duża część barmanów i pali i równocześnie
pracuje w dymie, co łącznie powoduje ich problemy zdrowotne...
Kolejny śmieciasty, artykuł, który manipuluje opinią publiczną posługując sie
założeniami, w których brak elementarnej logiki. Tu co prawda nie wiem, gdzie
powstał błąd: czy to nasi czy Hiszpanie.
Ale ostatnio 90% artykułów w GW na jakikolwiek temat jest w tym stylu...A to i
tak wciąż powyżej średniego poziomu gazety:-(