Dodaj do ulubionych

Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn...

21.02.10, 20:56
kiedy w 1978 roku zeszlem z drzewa przywiezli mnie do Madery
Obserwuj wątek
    • pssz Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 20:58
      Należało zostawić drogi gruntowe, a mieszkać w szałasach,
      ewentualnie w kurnych chatach.
      • wkkr Pomiędzy szałasami a 21.02.10, 21:08
        wybetonowaniem wszystkiego jest złoty środek.
        Nie wolno przeginac ze betonem bo tak to się kończy.
        Z przyrodą trzeba ostrożenie, bo nigdy nie wiadomo z ktorej strony
        nam przywali.
        • j-50 Re: Pomiędzy szałasami a 21.02.10, 21:37
          Mylisz się zzieleniały. Wcale nie jest tak, że "nigdy nie wiadomo".
          • gupek70 Zgadzam sie 21.02.10, 21:44
            A ekolodzy sa idiotami . Po osiedlu chodze pieszo , segreguje smieci itd . Green
            peace to taki lpr . Duzo halasu , zero jakosci lol
          • kangoor5 Re: Pomiędzy szałasami a 22.02.10, 00:24
            Pojęcia nie masz w tym temacie ale zawsze dobrze gdzieś wylać swe frustracje. Z góry uprzedzam, że nie jestem "ekologiem".
        • arius5 Ale kretyni nie sluchaja ekologow 21.02.10, 22:06
          W Polsce kretynom tez sie wydaje, ze ekolodzy sa glupi.
          Az w koncu przyjdzie kryska na kretyniska :o)
          • swan_ganz Re: Ale kretyni nie sluchaja ekologow 21.02.10, 22:23
            wydaje, ze ekolodzy sa glupi.


            to jest pewnik a nie przypuszczenie... Oczywiście mówię o tych co
            to czasem włażą na kominy albo przykuwaja sie do drzew bo ci którzy
            za nimi stoja to wybitne cwaniaczki kute na cztery łapy...
          • gresiek Re: Ale kretyni nie sluchaja ekologow 22.02.10, 00:54
            arius5 napisał:

            > W Polsce kretynom tez sie wydaje, ze ekolodzy sa glupi.
            > Az w koncu przyjdzie kryska na kretyniska :o)

            no, jakby ekolodzy nie byli kretynami to by nie lansowali usilnie
            oswietlenia swiecowego, tudziez "ekologicznego" na nafte tylko
            elektryczne - atomowe. gdyby w koncu ekoterrorysci nie byli
            kretynami to by wprost powiedzieli ze przedstawicieli gatunku homo
            sapiens na ziemi jest o 3mld za duzo i stad wynikaja te wszystkie
            klopoty planety matki ziemi (czy moze ziemii)
            • pogoda.1 Re: Ale kretyni nie sluchaja ekologow 22.02.10, 07:54
              Większość tych ekologów to głąby. Tu masz rację grzesiek, ale nie można
              lekceważyć przyrody. Trzeba trochę z nią się liczyć. Powiedz mi
              obchodzi cię los mieszkańców Indii lub Chin? Mnie nie to ich wina , że
              jest tak ich dużo i mają problemy z wyżywieniem. Wiesz mi mają. Co ma
              wspólnego z tymi wydarzeniami dużo. Bo trzeba było przewidzieć, że nie
              pohamowana ekspansja doprowadzi do takich tragedii. Osiedlanie się na
              niepewnych regionach prowadzi do takich skutków.
        • gresiek Re: Pomiędzy szałasami a 22.02.10, 00:50
          wkkr napisał:

          > wybetonowaniem wszystkiego jest złoty środek.
          > Nie wolno przeginac ze betonem bo tak to się kończy.
          > Z przyrodą trzeba ostrożenie, bo nigdy nie wiadomo z ktorej strony
          > nam przywali.

          wiec przeczysz sobie pieknie, bo jakbys sie nie przygotowal i jaki
          bys zloty srodek nie obral to i tak "nigdy nie wiadomo z ktorej
          strony nam przywali", nieprawdaz? :)
      • oloros Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 21.02.10, 21:32
        teraz beda mieszkac w niebiosach!!!!!!!!!!!
      • lobuz5 Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 21.02.10, 22:22
        Jak się zmienia przyrodę bez opamiętania to potem nikogo nie dziwi, że wszystko
        się wali. Brawo i tylko tak dalej. Jeszcze trochę i nad Morzem śródziemnym nie
        będzie plaż poza hotelowymi, bo każdy dupek, który zgromadził trochę grosza, za
        punkt honoru stawia sobie posiadanie nadmorskiej willi. Ludzie to gatunek
        kretynów i tyle.
        • gresiek Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 22.02.10, 00:56
          to zes odkryl "ameryke" z tymi kretynami, no naprawde...
    • business3 Mieszkali w jaskiniach-i znowu będą mieszkać... 21.02.10, 21:04
      Mieszkali w jaskiniach-i znowu będą mieszkać...
      Niestety, to są skutki ekstensywnej turystyki, kosztem wszystkiego innego...
      • j-50 Re: Mieszkali w jaskiniach-i znowu będą mieszkać. 21.02.10, 21:40
        Sam nie rozumiesz co piszesz. Turystyka ekstensywna występuje np. w
        dżungli amazońskiej. Na Maderze zaś rozwija się turystyka
        INTENSYWNA! Napisałeś coś w rodzaju: "mieszkam na perypetiach
        miasta".
    • aeromonas Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 21:05
      "Przed skutkami "betonowania" Madery, zwężania koryt potoków i
      strumieni górskich celem uzyskania dodatkowego miejsca pod budowę
      domów od dawna ostrzegały miejscowe organizacje ekologiczne."

      To jest puenta. Przyrody nie da się oszukać. A zlekceważona zemści
      się prędzej czy później. Ku przestrodze tępych ignorantów
      pogardliwie bredzących o "ekoterrorystach", "ekooszołomach"
      oraz "żabkach i robaczkach".
    • golarz.filip Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 21.02.10, 21:05
      zszedłem analfabeto...
      • canisparvus Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 21.02.10, 21:30
        Spoczywaj w pokoju.
        • swan_ganz Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 21.02.10, 22:16
          zszedłem analfabeto...
          > Spoczywaj w pokoju.

          to "zielony" więc nie ma sie co łudzić... jeszcze powstanie..
          Trzeba by go jakims kołkiem osinowym doprawić by miec pewność..
    • j-50 Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 21:14
      Co mają ekolodzy do hydrologii i hydrotechniki? Oni by chcieli na
      terenach zabudowanych mieć koryta naturalne? Wtedy ten kataklizm
      byłby znacznie większy. Winą należy obarczyć tu nieprawidłowe
      założenia odnośnie opadu normatywnego lub przepływu normatywnego.
      Można się też zapytać od kiedy trwają obserwacje meteo i hydro na
      Maderze - bo to jest podstawa do obliczeń wartości normatywnych w
      rozwoju infrastruktury. Jak inżynier dostaje g.ne dane - to stworzy
      infrastrukturę g. wartą. Przypomnieć należy jednak, że obiekty
      inżynierskie nie mają chronić przed kataklizmami o niewielkiej
      powtarzalności. Dlatego przed takimi kataklizmami nie można się
      chronić. Lekarstwem na to są ubezpieczenia - prawidłowo obliczone w
      stosunku do zagrożeń. Gdy zagrożenie dla jakiegoś terenu jest bardzo
      wysokie, to koszty ubezpieczenia powinny być tak wielkie, że nikomu
      się to nie opłaci.
      • cehaem Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 21:45
        Zycia ludzkie ubezpieczysz, ale ten martwy nic z tego nie bedzie mial. Pewne
        koryta naturalne MUSZA zostac zachowane.

        Innym pytaniem jest, czy inzynier w ogole mial jakies dane, czy buduje sie, jak
        popadnie, bo inaczej "inwestor ucieknie". Pieknym przykladem igrania z ogniem
        jest Stambul. Rok czy dwa lata temu byla zapowiedz tego, co moze sie stac. Tam
        ofiary bedzie sie liczylo w dziesiatkach tysiecy.
      • mracek Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 21:45
        j-50 napisał:

        > Co mają ekolodzy do hydrologii i hydrotechniki? Oni by chcieli na
        > terenach zabudowanych mieć koryta naturalne?

        No to mieszkańcy teraz mają w domach jeziorka naturalne. I otrzymają jeszcze
        pleśń i grzyby. Również naturalne.

        Wojna z przyrodą nie opłaca się.
      • uki11 Złe regulacje rzek min : betonowanie 21.02.10, 21:48
        przyczynia sie w dużym stopniu do takich tragedii !! I nie chodzi mi
        wcale o to, by na terenach zurbanizowanych mieć " naturalne
        rzeki" !! Ale sa przecież inne, bardziej przyjazne środowisku metody
        regulacji cieków wodnych !!I Pan na pewno doskonale sobie z tego
        zdaje sprawę !!!
        • j-50 Re: Złe regulacje rzek min : betonowanie 21.02.10, 22:20
          No pewnie, że sobie doskonale zdaję z tego sprawę! Mam nawet pewien
          ideał w tym względzie. Jeśli bowiem Wawel okazałby się obiektem
          przeszkadzającym tej idei - to Wawel należałoby oczywiście przenieść
          gdzieś np. na Wyżynę Jurajską. Nieprawdaż? Kumasz kolo cokolwiek z
          tego?
          • 1410_tenrok dzwina dyskusja, misiaczku! 22.02.10, 00:14
            czy ty w ogóle coś rozumiesz?

            Betonowana rzeka powoduje szybszy spływ mas wody w kierunku ujścia, co zwłaszcza
            w okresie wiosennym, choć nie tylko, przynosi katastrofalne skutki! Na to są
            wyliczenia dla Renu
            • gresiek Re: dzwina dyskusja, misiaczku! 22.02.10, 01:27
              no akurat ren to glupi przyklad, bo tej rzeki nie da sie uregulowac
              tak, zeby w ogole nie bylo powodzi, skutki jedynie moga byc
              mniejsze... tak samo jest z autostradami w niemczech - trzy a nawet
              cztery pasy w jedna strone nie rozwiaza problemu korkow w pewnych
              krytycznych punktach ;)
              • 1410_tenrok ren to doskonały przykład, 22.02.10, 02:05
                ponieważ są dokładne wyliczenia, które pokazuje, że prace hydrotechniczne,
                zwłaszcza w górnym odcinku powoduje zwiększe intensywności fali powodziowej, co
                najbardziej daje sie od lat dawać we znaki mieszkancom Koblencji, Andernach,
                Kolonii.......

                Ciekawe, dlaczego Niemcy renaturalizują dopływy Reny
      • gambiting Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 21:51
        j-50 napisał:

        > Co mają ekolodzy do hydrologii i hydrotechniki? Oni by chcieli na
        > terenach zabudowanych mieć koryta naturalne? Wtedy ten kataklizm
        > byłby znacznie większy. Winą należy obarczyć tu nieprawidłowe
        > założenia odnośnie opadu normatywnego lub przepływu normatywnego.
        > Można się też zapytać od kiedy trwają obserwacje meteo i hydro na
        > Maderze - bo to jest podstawa do obliczeń wartości normatywnych w
        > rozwoju infrastruktury. Jak inżynier dostaje g.ne dane - to stworzy
        > infrastrukturę g. wartą. Przypomnieć należy jednak, że obiekty
        > inżynierskie nie mają chronić przed kataklizmami o niewielkiej
        > powtarzalności. Dlatego przed takimi kataklizmami nie można się
        > chronić. Lekarstwem na to są ubezpieczenia - prawidłowo obliczone w
        > stosunku do zagrożeń. Gdy zagrożenie dla jakiegoś terenu jest bardzo
        > wysokie, to koszty ubezpieczenia powinny być tak wielkie, że nikomu
        > się to nie opłaci.
        Rzecz jest bardzo prosta - porównaj prędkość przepływu tej samej rzeki w korycie
        naturalnym,a w korycie sztucznym. Ściany koryt sztucznych,zrobionych z gładkiego
        betonu,umożliwiają o wiele większą prędkość przepływu wody. Gdy jest jej tak
        dużo,że nie mieści się w korycie,wylewa się z ogromną siłą. Z naturalnego koryta
        może się wylać,ale skutki na pewno nie byłby by tak poważne.
        • pssz Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 22:03
          gambiting napisał:

          > Rzecz jest bardzo prosta - porównaj prędkość przepływu tej samej
          rzeki w korycie
          > naturalnym,a w korycie sztucznym. Ściany koryt
          sztucznych,zrobionych z gładkiego
          betonu,umożliwiają o wiele większą prędkość przepływu wody. Gdy jest
          jej tak
          dużo,że nie mieści się w korycie,wylewa się z ogromną siłą. Z
          naturalnego koryta
          może się wylać,ale skutki na pewno nie byłby by tak poważne.

          Chyba Pan niniejszym obalił zasadę ciągłości przepływu. Akurat w
          korycie, gdzie nie ma przeszkód woda płynie wolniej, bo jest wiekszy
          przekrój. Czyli właśnie w uregulowanym.
          • ssen regulacja 21.02.10, 22:21
            polega zazwyczaj na zwezaniu koryta rzeki kosztem terenow zalewowych (polderow
            czy jak to sie tam nazywa).
            Tak sie dzieje praktycznie wszedzie na swiecie (na przyklad w warszawie na lewym
            brzegu).
            Chyba jedynym wyjatkiem jest Japonia gdzie nie zaweza sie rzek do normalnej
            szerokosci koryta, ale zostawia dosc szeroka przestrzen wlasnie na wypadek powodzi.
            I dopiero poza ta przestrzenia betonuja umocnienia ;>

            Polecam na YT jakis filmik z przejazdu shinkansenem przez miasta, swietnie to
            wtedy widac.

            Choc grunt tam nie jest chyba tanszy niz na maderze to przynajmniej nie maja
            potem takich przykrych niespodzianek.
      • apocalypse_rider Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 23:57
        > Co mają ekolodzy do hydrologii i hydrotechniki? Oni by chcieli na
        > terenach zabudowanych mieć koryta naturalne? Wtedy ten kataklizm
        > byłby znacznie większy.

        Niekoniecznie. Argument ekologów jest taki, że jeśli koryta rzek są
        wybetonowane, wyprostowane i rzeka nie meandruje oraz nie ma
        naturalnych terenów zalewowych, to wtedy w razie powodzi impet wody
        jest znacznie większy. Dodatkowo na to nakłada się zjawisko
        nadmiernej kanalizacji cieków wodnych, gdy zbyt duża część opadów
        deszczu zamiast choćby częściowo wsiąkać w glebę i jakoś zostawać w
        przyrodzie od razu trafia do rzek. W efekcie rzeka "dostaje szału".
    • puuchatek Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 21:52
      Uwaga, uwaga, jestem ekologiem. I ostrzegam: jeśli w Małopolsce nie zmniejszy się ilości ruchu samochodowego, to w ciągu najbliższych pięciu lat wystąpi tam przynajmniej jedna trąba powietrzna!

      No, ostrzegłem. A teraz muszę tylko poczekać i zakrzyknąć "A nie mówiłem?".

    • pensioner63 W innych krajach giną tysiące ludzi w powodziach 21.02.10, 21:55
      0.tech napisał:
      > Ekoterroryści mają to do siebie, że zawsze pieprzą o
      > "zabetonowaniu". A jaki mają dowód, że bez betonu byłoby lepiej?

      W Bangladesh i innych wielu innych krajach trzeciego świata gdzie nie ma betonu
      gdy przychodzi huragan i ulewny deszcz to giną tysiące ludzi w wyniku powodzi.
      Tylko tam nie ma betonu to ekoterroryści nie mogą mówić - a nie mówiliśmy! Tylko
      na pustyniach tam gdzie nie ma ludzi to nikt nie ginie w wyniku klęsk żywiołowych.
      • 1410_tenrok oj, to bardzo kiepski przykład 21.02.10, 23:54
        powodzie w Bangladeshu mają jednoznaczny związek z wycinaniem lasów w
        Himalajach, a katastrofy od morza ze zmianami klimatycznymi.

        Ludzie na tym forum zawsze cechują sie nienawiścią do ekeologii. Kiedyś jednak
        nauczą się, że z przyrodą nie ma żartów. Ci betoniarze z Madery już o tym wiedzą.
        • gresiek Re: oj, to bardzo kiepski przykład 22.02.10, 01:05
          bosze, ja sie czyta takie wypowiedzi to naprawde ma sie wrazenie, ze
          to jakas "religia" ta wasza pseudo ekologia, takie nawiedzenie czuc
          w stylu wypowiedzi, takie uniesienie i uduchowienie...
          a skad ty to wiesz czlowieku, ze te powodzie maja taki silny zwiazek
          z wycinaniem lasow? a moze maja zwiazek z nieuzywaniem gumek przez
          zadnych seksu przedstawicieli gatunku homo sapiens, he? moze ludzi
          jest po prostu za duzo i sie osiedlaja w roznych dziwnych miejscach,
          he? a matka natura broni sie przed ta stonka i stad te powodzie, he?

          a moze po prostu nie masz (mamy) pojecia o tym jakie powodzie mialy
          miejsce na ziemi 200, 300, 3000 i 3000000 lat temu, he? moze byly
          nawet bardziej gwaltowne i zabojcze i to bez betonu i wycinania
          lasow, he? zal.pl
          • 1410_tenrok a może byś tak poczytał 22.02.10, 02:02
            na ten temat.
            To dobrze ci zrobi.
            • gresiek Re: a może byś tak poczytał 22.02.10, 02:16
              ok
          • 1410_tenrok jeden przykładzik grzesieczku 22.02.10, 02:20
            Las zatrzymuje ok 40% opadu............. Jeżeli lasu nie ma, to cały opad spływa
            do rzeki wraz z drobinami gleby, przez co wyjaławiane są pola uprawne. Słyszałes
            o deltach, np. Dunaju. W jaki sposób one powstają? A teraz taki przykład:
            Adriatyk otrzymał swoją nazwę od miasta Adria, aktualnie jakieś 50 km od tego
            morza, a niegdyś rzymskiego portu morskiego. Wszystko to zasługa wycinki lasów w
            dorzeczu Padu. O roli lasów w bilansie wodnym danego terenu wie każdy specjalista.

            Jest obszerna literatura na temat problemów Bangladeshu.
            A jak wyglądały powodzie wcześniej? I na ten temat jest mnóstwo literatury.
            Wystarczy poczytać.
            A po diabła tu uduchowienie? Rozmawiamy o faktach, a nie o fikcjach!
            • 0.tech Re: jeden przykładzik grzesieczku 22.02.10, 06:55
              We wczesnym średniowieczu też było mnóstwo lasów i równie dużo powodzi.
              Oczywiście im więcej ich się wycinało i się osiedlaliśmy na terenach często
              zalewanych (z barku innych lepszych). I tak jest w Bangladeszu. Tam zawsze były
              duże wahania w poziomie wody, a ludzi jest mnóstwo i gdzieś muszą żyć. Akurat
              rozsądne uregulowanie rzeki może tutaj dużo pomóc. Że tak przypomnę może nie
              najszczęśliwsze, ale najbardziej znane projekty - tamy Asuańską i Trzech
              • 1410_tenrok otóż nie 22.02.10, 09:49
                te powodzie rzadko kiedy były katastrofalne. Zważywszy na fakt, że gospodarka
                rolna prowadzona była od początku na madach, to dowodzi to, że powodzie nie były
                problemem. Było dużo starorzeczy, było dużo lasów łęgowych. Problem stały sie od
                momentu wkroczenia człowieka w sposób bardzo intesywny, kiedy wyrżnięto np.
                wszystkie lasy w Sudetach, kiedy prowadzono indywidualną gospodarkę wodną
                (przegradzano rzeki, budowano jazy). Następnie, ok. XVIII wieku zaczęto budować
                w sposób intesywny kanały oraz osuszać mokradła i bagna. Gdzieś ta woda musiała
                sie podziewać. Kolejnym pomysłem było to, co podnosi j-50: im szybciej przepuści
                sie falę powodziową do ujścia, tym mniejsze straty. Niestety, okazało się, że to
                jest bełkot. Dlatego właśnie aktualnie rekultywuje sie zabetonowane rzeki, aby
                utrzymywać coraz więcej wody przez coraz dłuższy czas.
                Regulowanie rzek jest bez sensu!
                Tama Asuanska - to jeden z najbardziej kretynskich pomysłów, co sie okazało w
                przeciągu ostatnich 50 lat. Wylewy nilu zbudowały cywilizację egipską. Rzeka
                nanosiła w trakcie powodzi kolejne żyzne warstwy na pola. To sie skonczyło.
                Aktualnie Egipcjanie mają bardzo poważne problemy z zasoleniem. A cały szlam
                niesiony przez Nil osadza sie w jeziorze asuanskim.
                Tama trzech rzek - już obecnie w Chinach rozsądni ludzie mówią, że będzie ona
                przeklenstwem tego kraju.
                Głupotą ludzką w takich projektach najlepiej ilustruje katastofa Jeziora
                Aralskiego, które od kilkudziesieciu lat staje sie powolu kałużą, jako że wodę
                zatrzymywana jest w ramch projektów nawadniania pól bawełny. Wystarzy porównać
                widok Jeziora Aralskiego sprzed klikudziesieciu lat oraz to, co po nim zostało
                obecnie. A proces ma bardzio zły wpływ na gospodarke oraz na mikroklimat............

                I tak dalej i tak dalej...............

                Inżynierowie nie są ludzmi, którzy myślą. Oni są od liczenia słupków. Ktoś musi
                to przerwać.
                • 0.tech Re: otóż nie 22.02.10, 16:25
                  > te powodzie rzadko kiedy były katastrofalne

                  Rzadko katastrofalne? No cóż za porównanie mogą służyć powodzie jakie miały do
                  nie dawna miejsce w krajach 3 świata. Tysiące, dziesiątki tysięcy i setki
                  tysięcy ofiar.

                  > Tama Asuanska - to jeden z najbardziej kretynskich pomysłów, ...

                  Tutaj ty sobie pierdu pierdu i rozmijasz się się z sednem sprawy. Jakbyś nie
                  zauważył nazwałem obie inwestycje dosyć niefortunnymi, gdyż zdaję sobie sprawę,
                  że te inwestycje są bardzo kontrowersyjne, acz spektakularne. Jednakże, jeśli
                  chodzi o zapobieganie powodziom spełniają swoje zadanie. Szczególnie Tama Trzech
                  Przełomów uratowała i uratuje milionom ludzi życie. Pozwól, że przypomnę np.
                  powódź w 1931 -> 150k ludzi umarło przez wylew Jangcy (łącznie 4mlny w całych
                  Chinach). Wielkie powodzie choć na mniejszą skalę nadal się zdarzały.


                  Twoje porównanie do Jeziora Aralskiego raczej nijak ma się do sprawy, bo to
                  raczej kwestia nawadniania, a nie regulowania rzeki. W każdym razie głównym
                  problemem jest kiepskie wykorzystanie wód jeziora Aralskiego (większość wody
                  jest tracona bezproduktywnie). Czego też nie zauważasz, to że ta woda użyta do
                  nawadniania pól jest podstawą ekonomii państw regionu.
                  • 1410_tenrok w dawnych czasach były rzadko kiedy katastrofalne! 22.02.10, 21:22
                    w momencie wycięcia lasów - zaczęły sie katastrofalne powodzie! Te powodzie z
                    lat 30 w Chinach są tego dowodem. Wystarczy poczytać!

                    Czy tama trzech przełomów uratuje komukolwiek cokolwiek, to jeszcze zobaczymy,
                    zważywszy na problemy z tą tamą........... Na razie wiadomo już, że jest
                    katastrofą ekeologiczną.

                    Odnośnie Jeziora Aralskiego. Znowu radzę sie poinformować. Woda jest kierowana
                    kanałami w górę Aamu Darii oraz Syr Darii. Z tej racji Jezioro Aralskie po
                    prostu UMIERA! I za niedługo go nie będzie. Obecnie składa sie już z dwóch
                    zbiorników zajmujących od. 30% dawnej powierzchni akwenu. Wszystkie stare porty
                    leżą kilkadziesiłt kilometrów od ciągle cofającej sie linii brzegowej. To jest
                    katastrofa ekeologiczna na skalę masową, która będzie (już ma) niezwykle
                    negatywny wpływ na tamtejszy klimat oraz ekonomie. Jest to jeden z durniejszych
                    sowieckich pomysłów. Dobrze, że nie zrealizowali skierowania wielkich rzek
                    syberyjskich przy pomocy wybuchów jądroych na południe..........
                    • 0.tech Re: w dawnych czasach były rzadko kiedy katastrof 22.02.10, 22:01
                      Nie chce mi się z tobą kłócić, bo kompletnie nie potrafisz argumentować,
                      szczególnie odnośnie jeziora Aralskiego. Nie wspominając o ciągłym wałkowaniu
                      argumentów prosto z Klubu Gaja - przed człowiekiem było wszystko ładnie,
                      pięknie, przyszedł jest tylko zło i zniszczenie. Wiadomo inżynierowie i naukowcy
                      przez 200 lat nie mieli racji... Jeśli ktoś musi się doinformować to ty odnośnie
                      Renu i to nie ze źródeł Greenpeace'u.
    • chrisikp Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 22:15
      Ja mam tam jechać za 10 dni na moje wakacje. Dzisiaj dzwoniłem na wyspę do
      hotelu i z wielkim zdziwieniem przyjęto moje pytanie czy hotel jest cały i czy
      nie ma wody w nim. Jak nie ma prądu, kanalizacji, nie ma telefonii to co jest
      ? Nie ma cywilizacji! Coś muszę zrobić wielkie dochodzenie ponieważ nie bez
      przyczyny nie działają kamery internetowe pokazujące plaże i zatoczki.
      Przecież pojadę do śmierdzącego raju. Bez obrazy dla każdego kogo mogę urazić,
      ale jak jest powódź to są śmieci. Ktoś może obiektywnie podać informację jaki
      jest stan na dzień dzisiejszy ?
    • pssz Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 22:17
      Pamiętam powódź we Wrocławiu. Bez tych wybetonowanych brzegów i
      wałów przeciwpowodziowych to miasto by chyba zostało zmiecione z
      powierzchni ziemi. I właśnie, nie betonuje się koryt a brzegi i to w
      niektórych miejscach tak jak we Wrocku, nie idzie czytać tego co
      panowie ekologowie wypisują.
      • uki11 Panie pssz 21.02.10, 22:29
        Stara szkoła komunistyczna w podejściu do regulacji rzek przemawia
        czyli betonowanie, prostowanie ............itd !Te czasy juz minęły
        i nie wrócą ! Poczytaj sobie troche na temat "nowoczesnych " metod
        regulacji rzek !Żyjemy w UE , a nie w PRL - u !
        • pssz Re: Panie pssz 21.02.10, 22:55
          Ja nie nawoływałem do prostowania, czy betonowania. Pisałem o tym
          jak to wygląda we Wrocławiu. Tam są zabetonowane jedynie brzegi, a
          nie koryto i to w niektórych miejscach. Wszędzie indziej jest tzw
          miedzywale, a potem ziemny wał przeciwpowodziowy. Miedzywale jest
          szerokie, czesto ponad 100m po obu stronach. W czasie powodzi
          tysiąclecia ten system nieźle się sprawdził, wały p. powodziowe były
          mocno zaniedbane i w takich miejscach nastapiło kilka przerwań.
          Zabetonowanie brzegów w centrum miasta chroni przed podcinaniem ich
          przez koryto rzeki. Bez umocnień, o których piszę trzeba by budować
          cokolwiek kilka kilometrów od brzegu rzeki- podwyższony stan wody
          niemal kazdej wiosny.
    • chrisikp Jaka jest prawdziwa sytuacja? Jechać ? 21.02.10, 22:29
      Ja mam tam jechać za 10 dni na moje wakacje. Dzisiaj dzwoniłem na wyspę do
      hotelu i z wielkim zdziwieniem przyjęto moje pytanie czy hotel jest cały i czy
      nie ma wody w nim. Jak nie ma prądu, kanalizacji, nie ma telefonii to co jest
      ? Nie ma cywilizacji! Coś muszę zrobić wielkie dochodzenie ponieważ nie bez
      przyczyny nie działają kamery internetowe pokazujące plaże i zatoczki.
      Przecież pojadę do śmierdzącego raju. Bez obrazy dla każdego kogo mogę urazić,
      ale jak jest powódź to są śmieci. Ktoś może obiektywnie podać informację jaki
      jest stan na dzień dzisiejszy ?
    • habibi888-pl Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 22:45
      Ciekawe. Strumień w Boscastle nie był wybetonowany, a nic to nie pomogło.
      Może, tak po prostu, raz na sto lat zdarza się taka nawałnica i woda z opadów
      fizycznie nie mieści się w swoim korycie czy jest ono wybetonowane czy nie.
      To co jest prawdą przy Renie, który w dolnym biegu wybetonowano i skrócono
      rzekę o 100 km nie musi być prawdą w przypadku jakiegoś cieku wodnego na Maderze.
      Więcej pokory ekolodzy.
      • parigot Dla zielonych ignorantow: 21.02.10, 23:57
        Madera jest wyspa o powiezchni mniej wiecej Wroclawia, z tym ze wznosi sie gwaltownie na wys. do ok.2000 m npm. Gory te dziela wyspe na dwie czesci - pln i
        pld.
        Do tego jest ona polozona na lini frontu atmosferycznego.
        Na zadziej zaludnionej pln czesci wyspy klimat jest chlodniejszy i "bardziej
        nieperzywidywalny". W ciagu dnia pogoda zmienia sie tam jak w kalejdoskopie.
        Burze i ulewy wystepuja nawet kilka razy dziennie, przeplatane sloncem.
        Poludnie zas gesto zaludnione, z hotelami i centrami handlowymi proponuje klimat
        subtropikalny - lagodny i sloneczny przez caly prawie rok.
        Pierwsi portugalczycy ktorzy tam przybyli, szybko zauwazyli ta niestabilnosc i
        by ja zrownowazyc zaczeli melioracje wyspy zwlaszcza jej czesci pld, cierpiacej
        na niedobor wody i zalewanej regularnie potokami przez wieksze burze z polnocnej
        czesci wyspy.
        Tzw. "levadas" to pierwsze kanaly odprowadzajace wode z wyzszej parti wyspy - z
        gor na pln gdzie wiecznie pada na suchsze poludniowe wybrzeze. Grupujace sie
        nizej w potoki levadas zasilaja tarasowe poletka bananow, avocado i nie tylko
        poprzez kanaly irrygacyjne.

        Reasumujac: to co tam sie wydazylo, nie jest niczym nowym w histori tej wyspy,
        wybetonowanie koryta potokow czy nie nic tu nie zmienia.
        Przez wiele miesiecy w roku jedynym sladem tych potokow sa ich suche koryta.
        Zreszta gdyby nie ta melioracja Madera by nie byla "rajskim ogrodem na srodku
        atlantyku", a jednym wielkim osuwiskiem ziemi.

        Kto tam byl, ten wie o czym pisze.

        Ps: Jedynie ofiar i mieszkancow zal, tak milych i pomocnych ludzi niezmiernie
        zadko jest spotkac.
        • habibi888-pl Re: Dla zielonych ignorantow: 22.02.10, 10:28
          Czyżbyś miał tytuł profesora ekologii, że nazywasz mnie zielonym ignorantem.
          Wprawdzie nie byłem na Maderze, ale to o czym ja piszę pokrywa się znacznie z
          tym co jest w Twoim poście.
          Nie można robić odpływu wody z rynien rurkami o średnicy ołówka, ale nie ma
          sensu stosowanie rur o metrowej średnicy, chociaż te odprowadzą każdy deszcz.
          Pozdrawiam.
          • parigot Re: Dla zielonych ignorantow: 22.02.10, 21:59
            habibi888-pl napisał:

            > Czyżbyś miał tytuł profesora ekologii, że nazywasz mnie zielonym ignorantem.
            > Wprawdzie nie byłem na Maderze, ale to o czym ja piszę pokrywa się znacznie z
            > tym co jest w Twoim poście.
            > Nie można robić odpływu wody z rynien rurkami o średnicy ołówka, ale nie ma
            > sensu stosowanie rur o metrowej średnicy, chociaż te odprowadzą każdy deszcz.
            > Pozdrawiam.

            Nie, nie mam tytulu.
            Wracajac do Madery, levadas nie sa "rurkami o średnicy ołówka".
            Sa to uregulowane naturalne cieki wodne - najczesciej otwarte.

            Jeszcze raz powtorze to co napisalem wczesniej, po takiej nawalnicy jaka tam
            byla regularyzacja ciekow czy tez nie , nic nie zmienia jesli chodzi o skutki.
            Oczywiscie gdyby nie bylo tej infrastruktury, nie bylo by tyle mieszkancow i
            turystow a co dalej idzie ofiar. Ale bez tego pies z kulawa noga by tam sie nie
            wyprawial. Mowimy o nadbrzezu, bo "interior" jest prawie dziewiczy.
            By dotrzec w niektore rejony tej malej wyspy trzeba byc zapalonym randonerem,
            tylko wlasne nogi moga cie tam zaniesc (niektore wycieczki trzeba planowac na
            kilka dni).
            Madera w brew temu co tu sie pisze jest jednak jednym z najbardziej dziewiczym
            terytorium nalezacym do UE.
            Mimo urbanizacji wybrzeza, ta wyspa jest niezwykle trudna do zycia dla jej
            mieszkancow. Np. ludzie zyjacy tu z rolnictwa nie maja szans na mechanizacje
            rolnictwa, nie dlatego ze ich nie stac na traktor ale z powodu polozenia ich
            tarasowych pol na zboczach urwisk.
            Polecam widok z Cabo Girão - najwyzej polozonego urwiska morskiego w UE, pieknie
            widac te tarasy z gory i ludzi na nich pracujacych.
            Pozdrawiam
    • aeromonas Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 23:04
      Wku...a mnie powszechne nadużywanie słowa "ekologia". Ekologia to
      jest bardzo poważna, bardzo szeroka i w dużej mierze zmatematyzowana
      nauka o zależnościach pomiędzy żywymi organizmami a ich
      środowiskiem. Tylko bardzo mała część wiedzy ekologicznej znajduje
      zastosowanie np. w ochronie przyrody.
      • q-ku teraz byle gó...arz jest "ekologiem" 22.02.10, 08:37
        wystarczy wejść na drzewo i się przywiązać
        żadnych studiów do tego nie trzeba
    • newyorkopen Mam pytanie: Kazanów 21.02.10, 23:10
      Nie jestem z Wrocka. Pamiętam z czasów tej powodzi, że zalaniu
      uległa część ? cała ? dzielnica o nazwie bodaj Kazanów. Ta część
      była wybudowana na terenie WWW czyli na międzywalu. To są jakieś
      bloki. Wartość historyczna żadna. Dobrze pamiętam ?
      • j-50 Re: Mam pytanie: Kazanów 21.02.10, 23:28
        Mieszasz niemiłosiernie. To wprawdzie Wrocek, ale dotyczy to także
        innych miast Polski. Bo to jest standard hydrotechniczny. I kwita.
        • newyorkopen Re: Mam pytanie: Kazanów 21.02.10, 23:42
          Właśnie dlatego, że mi się miesza proszę o wytłumaczenie jak to tam
          było. Chcę sobie uporządkować wiedzę w tym temacie. Kazanów był na
          terenie zalewowym czy nie ? Kto i kiedy dopuścił do zabudowy ? Lata
          70 ? Czy gdyby nie było tam zabudowy to w całym Wrocku nie byłoby
          powodzi, bo wodę można by tam skierować i mielibyśmy wylew rzeki, a
          nie powódż ?
          • cehaem Re: Mam pytanie: Kazanów 22.02.10, 00:00
            Wroclaw bylby i tak dotkniety powodzia. Ale budowa Kozanowa byla ewidentnym
            igraniem z ogniem. Dlatego w nawet najdalej idacych planach rozbudowy miasta
            przed 45 to miejsce bylo nie brane pod uwage.
            • newyorkopen Re: Mam pytanie: Kazanów 22.02.10, 00:12
              Dzięki. Czyli tak bardzo nie mieszam. Wydawało mi się, że to dobry
              przykład dla j-50, że inżynieria, nie z okresu PRL - prostowanie
              rzek, osuszanie terenów zalewowych i innych, jest w stanie poradzić
              sobie z przyrodą z pożytkiem dla człowieka. No ale on nie
              odpowiada :)
              • gresiek Re: Mam pytanie: Kazanów 22.02.10, 01:24
                ale przeciez j-50 broni tej inzynieri rodem nie z prl-u, ktora
                dzieki "betonowaniu" uratowala wrocek (centrum) w 1997, kozanow to
                jest twor czasow "radosnej tworczosci" a wiec po 45 roku...
                • newyorkopen Re: Mam pytanie: Kazanów 22.02.10, 01:49
                  Też tak uważam. Ale napisał, że namieszałem i nie wyjaśnił co.
                  Ren to jeden z przypadków specjalnych.
                  W sumie inżynier podgląda przyrodę (element ekologii) uzupełnia
                  swoją znajomością fizyki i na końcu mamy coś fajnego. Chyba, że
                  inżynier uważa, że wie lepiej, że jego twór wszystko wytrzyma i może
                  zmarnować pracę innego inżyniera. Vide Kozanów. Umysł właściwie
                  użyty może dać rewelacyjne efekty w realu. Umysł niewłaściwie użyty
                  może sprowadzić katastrofę.
        • 1410_tenrok j-50, przestan truc jak najęty! 22.02.10, 00:11
          1. odnośnie WWW, zbudowanego po katastrofalnych powodziach z początku XX w. Po
          wojnie całość zapuszczono, tak wiec WWW odpłacił pięknym za nadobne. Wedle
          danych niemieckich wydajność tego WWW była taka, że spokojnie (konserwowany of
          course) wytrzymałby powódź 1997 roku. Jakbyś chciał pyszczeć, to dysponuje
          stsownmi publikacjami w j. niem.
          2. Na zachodzie odchodzi sie aktualnie od kanalizowanych i regulowanych rzek i
          przywraca sie naturalny bieg, koparkując meandry! A z jakiego powodu? Okazało
          sie w dorzeczu Renu, że wszelkie dotychczasowe inwestycje hydrotechniczne
          powodują, że w trakcie spływów wiosennych tworzy sie taka fala powodziowa, że
          nie szans na jej zwalczenie. Z tego właśnie podowu pojawiła sie koncepcja, aby
          wielką wode trzymać w ryzach za pomocą powrotu do stanu bardziej naturalnego.
          3. Wracając do owego Kozanowa. Na planach niemieckich obszar tego osiedla
          oznaczony był jako tereny zalewowe. W 1997 roku doszło tam do tzw. cofki rzeki
          Slezy, która w tym miejscu wpływu do Odry. Osiedle postawiono jednak na tym
          terenie z przyczyn, nazwijmy to poza merytorycznych. I na to są dokumenty.

          W Polsce popełnia sie dokładnie te same błędy, co na Zachodzie w latach '70. A
          natura jest okrutna w swojej brutalności.

          I KWITA!!!! standard hydritechniczny...............
          • newyorkopen Re: j-50, przestan truc jak najęty! 22.02.10, 00:52
            Dzięki, bo wyjaśniłeś mi to o co pytałem wyżej. Jeśli chodzi o
            Niemcy, a konkretnie Ren to zgodnie z tym co napisał j-50 Niemcy
            usiłowali przyśpieszyć przepływ przez tereny zabudowane, a więc
            cenne. Ale w Zagłębiu Ruhry i okolicach jest tak gęsto od miast i
            terenów przemysłowych, że betonowali i prostowali jak leci. U nas
            nie jest tak gęsto. Meandrowanie we Wrocku czy Warszaqwie -
            niewykonalne. Ale meandrowanie mniejszych rzeczek - dopływów
            naszych "kolosów" do rozważenia.
            • 1410_tenrok właśnie, właśnie 22.02.10, 02:12
              zintesyfikowano falę powodziową i przez skrócono czas jej przepływu...........,
              co ma katastrofalne skutki!
              W zagłębiu Ruhry następuje debetonawanie rzek, że tak to nazwę.
              W Bawarii renaturalizuje się Izarę oraz Inn.........

              Czy meandrowanie we Wrocku nie jest możliwe? Nie zgodziłbym sie z tym, jako, że
              duża część miasto jest odwrócona od rzeki, a obszary przy rzece wcale nie jest
              duży. Warszawa - to co innego. Tam jego głęboko wcięta, prosta dolina rzeczna.
              • 0.tech właśnie nie, właśnie nie 22.02.10, 07:11
                Popełniono kilka błędów przy prostowaniu Renu, gdyż prace rozpoczęto na początku
                XIX wieku i nauka była dopiero w powijakach. Ale pytanie dlaczego zajęto się
                prostowaniem Renu? Ano, bo cholernie często wylewał (bez "betonowania"!) i
                wyprostowanie go pomogło, choć zwiększyło częstość powodzi w północnych
                Niemczech. Drugi aspekt to skrócenie drogi wodnej - kiedy nie było jeszcze kolei
                praktycznie jedyna metoda transportu towarów. Wyprostowanie Renu było tak więc
                gospodarczą koniecznością.
                • 1410_tenrok było gospodarczą koniecznością 22.02.10, 09:50
                  a obecnie okazało sie być wielkim błędem i od tego się odchodzi! I o to chodzi.
                  • 0.tech Re: było gospodarczą koniecznością 22.02.10, 16:08
                    Wielkim błędem? Chyba za dużo Greenpissowskiej propagandy czytałeś.
                    • 1410_tenrok Nie, kolego, propagadan mnie nie interesuje 22.02.10, 21:30
                      radzę ci - o ile znasz tamtejszy jezyk - aby sie zainteresował projektami
                      rewaloryzacji dopływów Renu, które realizowane są przez Landy Niemiec oraz
                      budżet UE(np. BW, RPf, NRW).
                      Podobnie rewaloryzuje sie inne rzeki w Niemczech. Zródło to co prawda kiepskie,
                      ale proponuje, aby wszedł na strone wiki poświęconą Innowi oraz Izarze. Tam
                      zobaczysz zdjęcia na nowo wykoparkowywanych "starorzeczy"..... Czegośmy to sie
                      doczekali.........
                      Proponuję, abyś sobie również poczytał o tm, co na skutek protestów ludzi
                      spotkało stary projekt dunajski Nagymaros-Gabcikovo. To są fakty. Po prostu - od
                      zabetonowywania rzek czy od ich regulwoania oraz kanalizowania się odchodzi. To
                      sie okazało być ślepą uliczką.


                      PS.
                      tzw. zielonym nie jestem.
      • gresiek Re: Mam pytanie: Kazanów 22.02.10, 01:18
        newyorkopen napisał:

        > Nie jestem z Wrocka. Pamiętam z czasów tej powodzi, że zalaniu
        > uległa część ? cała ? dzielnica o nazwie bodaj Kazanów. Ta część
        > była wybudowana na terenie WWW czyli na międzywalu. To są jakieś
        > bloki. Wartość historyczna żadna. Dobrze pamiętam ?

        no to byly tereny zalewowe odry, ktore czerwony inzynier swego czasu
        postanowil zabudowac wiezowcami...
    • bezzebnypirat Zieloni znowu pokazuja debilizm? 21.02.10, 23:20
      Wiadomo, ze gdyby ludzie sie gdzies nie osiedlali, to nie gineliby w przypadku
      klesk zywiolowych na danym obszarze. Ale to srednio pomocne.

      Czy wiadomo, ze gdyby nie budowali co wybudowali w przypadku podobnej nawalnicy
      z silnym wiatrem wszyscy byliby bezpieczni? Nie sadze... po prostu zielone
      scierwojady zbijaja na takich tragediach kapital polityczny. Moze w koncu beda
      mieli szanse zainstniec we wladzach miasta itp? Wiec gadaja...

      Ciesze sie, ze Europa jest dosc czysta ekologicznie. Ale zieloni w tym momencie
      mocno przesadzaja, czego najlepszym przykladem jest 'globalne ocieplenie'.
      • cehaem Re: Zieloni znowu pokazuja debilizm? 21.02.10, 23:57
        > Wiadomo, ze gdyby ludzie sie gdzies nie osiedlali, to nie gineliby w przypadku
        > klesk zywiolowych na danym obszarze. Ale to srednio pomocne.
        >
        > Czy wiadomo, ze gdyby nie budowali co wybudowali w przypadku podobnej nawalnicy
        > z silnym wiatrem wszyscy byliby bezpieczni? Nie sadze... po prostu zielone
        > scierwojady zbijaja na takich tragediach kapital polityczny. Moze w koncu beda
        > mieli szanse zainstniec we wladzach miasta itp? Wiec gadaja...

        Madera jest wyspa wulkaniczna, a scislej, szczytem nieczynnego wulkanu.
        Pochodzaca z opadow woda nie wsiaka, tylko kierowana jest po dosc stromych
        zboczach do rzek i strumieni. Jesli do tego sobie dodasz, w takich miejsach sa
        polozone miasta, to masz gotowy przepis na taka katastrofe.
        Istnieje przypuszczenie, iz poprzez aktywnosc budownicza mniejsze odplywy
        zostaly przerwane, przez co jeszcze wiecej wody skierowalo sie do glownych rzek
        - na dzien normalny wiekszych strumykow.

        Czy rozumiesz teraz?
        • 4210hugo Re: Zieloni znowu pokazuja debilizm? 22.02.10, 00:22
          Byłem na Maderze przez ostatni tydzień...dzisiaj wróciłem.
          I rzeczywiście dość ostro wiało, padało a nawet lało...potoki i strumienie nie
          nadarzały z odprowadzaniem wody z gór. Część dróg zostało zalanych błotem itp.
          Ale mają dobrze działające służby i bardzo szybko to wszystko usuwają. i jak
          zwykle dziennikarze przeginają....bo to wszystko nie wygląda aż tak strasznie
          jak to pokazują. A wyspa jest piękna i warto ja zobaczyć
    • cehaem Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 23:26
      Mylisz pojecia, miejsca, i wydarzenia. W przypadku Wroclawie to "zabetonowanie"
      czy nie nie mialo wplywu. Pech. Inna sprawa, ze madra PRL zbudowala Kozanow
      wlasnie tam, gdzie jest.

      Portugalia jest przede wszystkim Portugalia. I krajem potencjalnie podatnym na
      to, zeby zbudowac, aby bylo, a nie zeby to mialo sens. Skoro teraz okazuje sie,
      ze podczas budowy metra w Kolonii falszowano dokumenty i kradziono material
      budowlany, to nagle panowie, ktorzy obiecali wyspom "skok cywilizacyjny" maja
      licencje na bycie swietymi? Mozesz sobie rowniez obejrzec mape geologiczna i
      hydrogeologoczna a potem odpowiedziec mi na pytanie: dlaczego w takich warunkach
      nalezy kazdy projekt rozpartywac trzy razy, a nie patrzec tylko i wylacznie na
      zyski, "ekspecie".
    • ulanzalasem Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 23:28
      Może przepowiedzą wtorkowe numery Lotto?
    • szmania Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 21.02.10, 23:31
      Po polsku mówi się "klęska żywiołowa" a nie "naturalna katastrofa". Po
      angielsku oczywiście "natural disaster". Pozdrowienia dla tłumacza od
      koleżanki po fachu.
    • shirdlu Re: Ekolodzy - sraty taty 21.02.10, 23:44
      j-50 napisał:

      > Spadaj niekumaty. Ucz się, bo inaczej pójdziesz do gucwińskich jako
      > okaz.

      Niezwykle merytoryczna i kulturalna odpowiedź. Brawo!
    • kagan_pl Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. 21.02.10, 23:46
      Zawezenie koryta Renu doprowadzilo do powodzi w centrum Kolonii.
      Zabudowanie starego koryta Odry we Wrclawiu dporowadzilo do zalania
      calych osiedli. Smieliscie sie z Rosjan, ze oni walczyli w ZSRR z
      przyroda, a robicie dokladnie to samo co oni. I skutki sa rownie
      oplakane...
      • gresiek Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. 22.02.10, 01:30
        belkot, nie chce mi sie komentowac
    • gresiek ekoterrorysci zawsze maja racje a teraz swoje 5min 22.02.10, 00:47
      oto ekoterrorysci maja swoje 5 minut. a co z tymi miejscami, gdzie
      pomimo braku wybetonowania zchodza lawiny blotne, ktore grzebia
      setki istnien ludzkich? he? no tak, zaraz powiedza "ekolodzy", tam
      ludzie w ogole nie powinni mieszkac, wiec moze ustalcie jedno
      stanowisko i mowcie, ze ludzie na maderze w gole nie powinni
      mieszkac? he? a jedynie susly perelkowe i chrzaszcze zlotouste.
      juz po porstu nie moge sluchac tego konuiunkturalnego belkotu, czyli
      gadaja tak, jak im w danej chwili pasuje! no wiec drodzy "ekolodzy"
      zadne cywylizowane (wybetonowane) czy niecywilizowane
      (niewybetonowane) skupisko ludzkie nie jest w stanie sie przygotowac
      na nadejscie zywiolu! a to co sie stalo na maderze to wlasnie taki
      nieujarzmiony zywiol!
      • kufa-62 Re: ekoterrorysci zawsze maja racje a teraz swoje 22.02.10, 01:22
        JAK,NIE.WIADOMO.O.CO CHODZI.CHODZI.CHODZI.O
        KASĘ.KUPIŁEŚ"EKOLOGICZNE"ENERGOOSZCZĘDNE"ŻARÓWKI.TERAZ WYDASZ KASE,NA
        OKULISTĘ.PROSTE?
      • 1410_tenrok grzesieczkuterrorysto 22.02.10, 02:29
        to są twoje dywagacje. Bardzie przeslicznej natury, tyle, że wiele pojęcia na
        ten temat to ty nie masz. Skoro nie lubisz ekologów (ja nie jestem ekeologiem),
        to mógąbyś przeczytać jakiś podręcznik do ekologia. To nie tylko domenta
        szalenców. to jest poważna nauka. Z takiego podręcznika dowiedziałbyś sie wielu
        rzeczy, które, jak twój post pokazuje, są dla Ciebie na razie terra australis
        incognita.

        Co z tymi miejscami, gdzie występują katastrofy naturalne, np. w postaci lawin
        błotnych? Nic! Takie katastrofy pojawiają sie od zawsze, ale zasadniczo rzadziej
        z powodów naturalnych. Częściej takie katastrofy pojawiają sie z przyczyn
        zaburzenia równowagi ekologicznej przez nieprawidłową gospodarkę. To wszystko
        jest zasada naczyń połączonych! I o tym należy pamiętać.

        A teraz taki prosty przykład. Intensywne rolnictwo na przełomie w. XIX i XX na
        wielkich równinach amerykanskich spowodowało, że pod uprawę wzięto obszary o
        intensywnej działalności eolicznej. W latach dwudziestych pola zostały tak
        wyjałowione przez wiatry, że dziesiątki tysięcy farmerów musiały opuścić te
        tereny............. O tym zjawisku i jego konsekwencjach też możesz poczytać.
      • 1410_tenrok grzesieczku antyterrorysto 22.02.10, 02:33
        to są twoje dywagacje. Bardzie przeslicznej natury, tyle, że wiele pojęcia na
        ten temat to ty nie masz. Skoro nie lubisz ekologów (ja nie jestem ekeologiem),
        to mógąbyś przeczytać jakiś podręcznik do ekologia. To nie tylko domenta
        szalenców. to jest poważna nauka. Z takiego podręcznika dowiedziałbyś sie wielu
        rzeczy, które, jak twój post pokazuje, są dla Ciebie na razie terra australis
        incognita.

        Co z tymi miejscami, gdzie występują katastrofy naturalne, np. w postaci lawin
        błotnych? Nic! Takie katastrofy pojawiają sie od zawsze, ale zasadniczo rzadziej
        z powodów naturalnych. Częściej takie katastrofy pojawiają sie z przyczyn
        zaburzenia równowagi ekologicznej przez nieprawidłową gospodarkę. To wszystko
        jest zasada naczyń połączonych! I o tym należy pamiętać.

        A teraz taki prosty przykład. Intensywne rolnictwo na przełomie w. XIX i XX na
        wielkich równinach amerykanskich spowodowało, że pod uprawę wzięto obszary o
        intensywnej działalności eolicznej. W latach dwudziestych pola zostały tak
        wyjałowione przez wiatry, że dziesiątki tysięcy farmerów musiały opuścić te
        tereny............. O tym zjawisku i jego konsekwencjach też możesz poczytać.
    • gresiek Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 22.02.10, 00:58
      0.tech napisał:

      > Ekoterroryści mają to do siebie, że zawsze pieprzą
      o "zabetonowaniu". A jaki
      > mają dowód, że bez betonu byłoby lepiej? Przecież dawniej kiedy
      nie znano
      > jeszcze betonu powodzie też się zdarzały. Masowo.

      swieta racja, powodzie nawet sie czescie zdarzaly, bo nie bylo
      betonu i zbiornikow retencyjnych, wroga numer jeden ekooswieconych
      inaczej
    • vomitorium1 Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 22.02.10, 00:59
      przyroda się odgryza
      (nic i nikt nie lubi być za mordę trzymany)
    • kufa-62 Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Winn... 22.02.10, 01:07
      WIOSNA IDZIE,MOŻNA.NA DRZEWIE POWISIEĆ.TROCHĘ BZDUR PRZEZ
      MEGAFON(JAK.ZIMNO.BATERIA SZYBKO PADA)LUDZISKOM POWCISKAĆ.NASTĘPNIE NAMÓWIĆ,NA
      ZAKUP"EKOLOGICZNYCH"WYNALAZKÓW(ŻARÓWKI,Z RTĘCIĄ.TERMOMETRY Z
      KADMEM.ITP.)NASTĘPNIE.PO.OTRZYMANIU ODPOWIEDNIEJ PROWIZJI.LUB
      POSADKI(NP.BRUKSELA)MOŻNA SPOKOJNIE LICZYĆ EURASY.NA KONCIE.Z GÓRY.DZIĘKUJE ZA
      USUNIĘCIE.TEGO TEKSTU,OSZUSTOM.ZE ZNACZKIEM "-ECO"
    • gresiek Re: Ekolodzy ostrzegali przed tragedią Madery. Wi 22.02.10, 01:12
      a czego ty sie spodziewales? na zachodzie organizacje
      ekoterrorystyczne to sa jedni z najwiekszych beneficjentow
      ekolapowek
      , coby siedzieli cicho i sobie cos tam
      protestowali, "the show must go on", jak mowi poeta... ty (a raczej
      inwestor) jeszcze tego nie pojeliscie, ze trzeba im dac kase
      na "dzalalnosc statutowa" i sie zamkna, beda wymyslac "chrzaszcze
      zlotodupe" i "susly perelkowe" na inym terenie, ekoterrorystami
      rzadzi kasa, tak samo zreszta jak cala reszta nawiedzonych, na czele
      z kk w polsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka