Dodaj do ulubionych

Sumienie. A gdzie prawo?

26.02.10, 01:42
Dziś kolejny tekst o orzeczeniu TK, jeszcze bardziej infantylny niż wczoraj.
Czy Pani Redaktor to aby z ubeckiej rodziny nie pochodzi? A może dziadek w
KPP, bo jakiś powód tego szaleństwa być musi? Całkiem poważnie proponuję
zmienić tytuł na "Gazeta Ubecka" i skoncentrować się na wybranym targecie.
Obserwuj wątek
    • mgregor83 Re: Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 04:15
      Chyba autorka nie wie co to jest represja i rozliczenie. Jak Jaruzelski zabrał
      emeryturę Gierkowi to on był człowiekiem honoru. Jak sejm zastosował przepisy
      zbliżone do wszystkich naszych sąsiadów (Niemcy, Czechy) to jest to Kaczyzm,
      Tuskizm.
      • 0kostek Tow. sekretarz Rzepliński ma moralne prawo 27.02.10, 12:20
        do tego żeby zasiadać w Trybunale i osądzać esbeków.
        Sam fakt wstąpienia do PZPR , pełnienie funkcji sekretarza i
        służenie totalitarnemu reżymowi w żadnym wypadku nie zasługuje na
        negatywną ocenę moralną.
        W odróżnieniu od esbeków, swoją decyzję tow. Rzepliński podejmował
        bowiem jako człowiek jeszcze nie w pełni dorosły - nie świadomy w
        jakim państwie żyje i z jaką władzą ma do czynienia.
        Dlatego uważam że tow. sekretarz Rzepliński ma wszelkie kwalifikacje
        moralne aby zajmować swoje stanowisko.

    • han_pasado Pani Redaktor lepiej czułaby się w III Rzeszy - ta 26.02.10, 07:20
      m sumienie nie miało żadnego znaczenia, a prawo było wszystkim!
      Ciekaw jestem, czy gdyby jakiś hitlerowiec zamiast prawem
      pokierowałby się w czasie pacyfukacji jakiegoś getta - sumieniem,
      czy dzinnikareczka Gazety też by go krytykowała za to?
    • vibhisana Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 10:53
      "Zgadzam się z tym fragmentem uzasadnienia, gdzie Trybunał mówi, że
      sam fakt służby w tajnej policji służącej totalitarnemu reżymowi
      zasługuje na negatywną ocenę moralną."
      Jest gorzej niż myslałem. Trybunał oceniający moralnie przestrzega
      prawa podobnie jak sądy PRL. Ocena PRL jako reżimu totalitarnego
      jest arbitralną oceną polskiej prawicy. Moim zdaniem PRL można
      udowodnić conajwyżej ułomną demokrację. Ale to mamy i dzisiaj. Trzy
      oszołomy wypowiadające się przede mną niech ostrożniej szafują
      ocenami historii i Pani Redaktor. Plucie jadem jest antypatyczne.
    • rwakulszowa Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 11:04
      Brawo Pani Joanno ! Pani argumenty wsparte zdaniem odrebnym sedziów
      są miażdzące !
      A pani Ewa Milewicz skompromitowła sie tak,że gorzej nie można !
      Jej umysłem zawładnęła zemsta, głupota i Pomrocznośc ciemna !
    • observer2 Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 12:10
      Wszystko się zgadza.
      Tylko dlaczego mówimy o tym po faktach?
      Dlaczego media biernie przyglądały się powoływaniem do TK
      kolejnych "dyspozycyjnych" sędziów" i postepującemu upolitycznianiu
      tej instystucji?
      Dlaczego cicho reagowały przy stanowieniu kolejnych wadliwych aktów
      prawnych. Przy ustawie desubekizacyjnej wszyscy chyba liczyli
      na "rozsądek" TK,no i niestety przeliczyli się...................
      Mam wrażenie, że na ziemię sprowadzą nas Europejski Trybunały, ale
      niesmak niestety pozostanie.
    • bantus Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 12:12
      >Decyzję o takiej służbie podejmowali dorośli ludzie, świadomi, w >jakim
      państwie żyją i z jaką władzą mają do czynienia.
      Nonsens, nawet ludzie tacy jak Kołakowski, czy zaangażowani ideologicznie
      komuniści nie wiedzieli dopóki sami nie padli ofiarą aparatu. To skąd miała
      wiedzieć o tym jakaś maszynistka, czy nawet esbek z polskiej wsi?

      Jak zaczniemy skazywać ludzi z powodów moralnych, a nie prawnych to będziemy
      mieli trybunały inkwizycyjne i totalitarny system, a nie państwo prawa.

      Pozycja sędziego w TK zaczyna coraz bardziej przypominać polityczną synekurę.
      Może czas go zlikwidować zanim straci resztki autorytetu, a jego kompetencje
      niech przejmie Sąd Najwyższy.
    • amado80 Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 13:39
      Pani Ewo! Zgubiła się Pani w prawniczych szczegółach i drobiazgach, tracąc z oczu podstawowe fakty. Rażąca niesprawiedliwość doczekała się korekty dopiero po 20. latach i to jest fakt podstawowy. Trybunał uznał to w większości swojej i chwała mu za to. Trudno domagać się całkowitej konsekwencji w stosowaniu prawa, bowiem świat i stosunki społeczne wciąż się zmieniają, sądy i trybunały biorą to pod uwagę.

      Dwadzieścia lat temu taka decyzja Trybunału byłaby niemożliwa także z prozaicznego powodu obawy sędziów przed zemstą silnych wówczas ubowców. Pobicie, spalenie samochodu itp. przez "nieznanych sprawców" bywało realną groźbą. Dziś to już starcy. Strach minął.

      Niech Pani poczyta książki Joanny Siedleckiej o prześladowaniach przez UB i SB pisarzy, np. "Obława". Wtedy nie można się było zwracać o pomoc do sądów i trybunałów. Młodym ludziom to się dzisiaj w głowie nie mieści! Niekonsekwencje prawne to drobiazg.
    • ziuta48 Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 13:54
      Trybunał Konstytucyjny jest trybunałem sędziowskim i ma oceniać zgodność
      uchwał z ustawą zasadniczą i innymi aktami prawa. Natomiast Żaden
      konstytucyjny organ państwowy, nawet sądowniczy nie jest od rozliczania
      sumień, określania norm etycznych i zajmowania się moralnością.
      Od tego osoby religijne mają swoje wyznania i instytucje spowiedzi,
      cala reszta - własne sumienie.
      Za swoje czyny wobec prawa - w państwie prawa, człowiek odpowiada
      indywidualnie i przed sądem powszechnym, a nie anonimowo,zbiorowo, wstecz i
      przed Trybunałem Konstytucyjnym.
      Jak na razie Polska jawi się jako nie jako demokratyczne państwo prawa - ale
      ideologiczne państwo bezprawia z obyczajami bez mała stalinowskimi.
      Bo takim właśnie obyczajem - posłużył się Trybunał Konstytucyjny.
      Chcąc w imię osobliwie pojmowanej moralności ukarać b. pracowników SB
      odebraniem im nabytych praw do emerytur, częśc sędziów trybunału postąpiła
      zgodnie z zasadami epoki stalinizmu, z jakimi ponoć TK teraz walczy.
      Skoro Trybunał Konstytucyjny jest na bakier z prawem, to jaki ma mieć do niego
      stosunek zwykły obywatel w kraju?
      Jak ma obywatel polski szanować prawo skoro trybunał z nazwy konstytucyjny top
      prawo ma dokładnie w d..e, łąścznie z konstytucją RP.



      • henryk-sikora Re: Sumienie. A gdzie prawo? 27.02.10, 16:39
        "ziuta48" myslisz się i to bardzo, sędzia ma orzekać zgodnie z
        obowiązującym prawem i własnym sumieniem! Czy wiesz co to znaczy
        sumienie? Myslę, że nie wiesz skoro piszesz takie brednie, że TK
        ukarał byłych SB-ków. TK stwierdził tylko zgodność ustawy z
        Konstytucją, która uchylała niesłusznie nabyte przywileje emerytalne
        przez ludzi, którzy służyli na szkodę państwa polskiego i jego
        obywateli. Ponadto TK z nikim i z niczym nie walczy tylko orzeka
        zgodność prawa z Ustawą Zasadniczą. Jeżeli nie masz zielonego
        pojęcia o podstawowych pojęciach to nie zabieraj głosu publicznie i
        podpisuj sie własnym imieniem i nazwiskiem!!!
    • jurek4491 Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 14:05
      Uzasadnienie Trybunału jest a poziomie rozumowania Jarosława Kaczyńskiego po
      przegranym referendum Kropiwnickiego " wygrał chociaż przegrał"co ma się nijak
      do przepisów zawartych w konstytucji.
    • amado80 Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 14:20
      Pani Ziuto 48, nie chodzi o sumienie. Chodzi o pieniądze. Wynagrodzenia UB i
      SB były 3 lub 4 razy większe od średnich, także ich emerytury. Brali takie
      przez 20 lat wolnej Polski. Sejm uznał, że to za dużo, Trybunał zatwierdził.
      Według mnie powinni zwrócić nadpłatę.
      Niech mi pani udowodni, że im się te pieniądze należały i za co?
      • ziuta48 Re: Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 15:06
        Panie Amadeo80,
        Jeśli zgodnie z ówczesnymi z przepisami prawa dostali taką emeryturę, to im się
        należy.
        Jeśli dzisiaj otrzymuje Pan wynagrodzenie w określonym zawodzie z określonymi
        przywilejami, które Pan otrzyma, po przejściu na emeryturę, to nikt po 30 latach
        nie ma prawa zmieniać nabytych przez Pana praw.
        Taka jest istota prawa.
        Nawet, jeśli uważa Pan, ze jest ono wobec Pańskich zarobów, niesprawiedliwe.
        Proszę zastanowić się nad wysokością zarobków np. pracowników (funkcjonariuszy)
        CBA lub IPN i jest Pan takim fukcjonariuszem.
        Po przejściu na emeryturę dostana takie a nie inne świadczenie. 3 x wyższe niż
        sąsiad.
        Po 40 latach, mamy u steru rząd i siły w parlamencie które stwierdzają, że CBA
        i IPN w minionych latach ze względów ideologicznych gnębiło społeczeństwo,
        wsadzało na lata do więzienia bez wyroków itp, a Pan, jako pracownik CBA lub IPN
        ma emeryturę niesłusznie naliczoną i należy ją panu na ostatnie lata życia obciąć.
        Co pan na to?

      • observer2 Re: Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 15:09
        Emerytury byłych SB -ków są(były) naliczane tak samo jak i obecnych
        funkcjonariuszy służb mundurowych.
      • sirsa-sana Re: Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 17:06
        "...Wynagrodzenia UB i SB były 3 lub 4 razy większe od średnich, także ich emerytury" Zapewne tak, są też jednak i takie osoby (znam osobiście), które dostawały emerytury ok. 1500 na rękę, obecnie od stycznia, po wejściu w życie ustawy dokładnie 650,00 zł (mniej niż najniższa ustawowo emerytura-chyba 675,00). Ile jest takich osób, wykonujących wtedy proste prace techniczne, administracyjne, nie zarabiajacych dużo, a teraz? ktoś samotny, bez wsparcia rodziny, chyba tylko z kamieniem do dna.
    • 0kostek Pani Ewo - na jaką ocenę moralną zasługuje 26.02.10, 18:27
      pełnienie funkcji sekretarza POP PZPR na uniwersytecie ?
      Czy pod tym względem tow. Rzepliński jest bardziej moralny od esbeka ?
    • pistowrogkundliscierwizlodziei wicie Siedlecka?u was towariszko mentalność UBecka 26.02.10, 20:12
    • amado80 Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 22:04
      Pani Ziuto, ja pracowałem 40 lat, otrzymałem emeryturę wysokości 150% średniej
      krajowej wynagrodzenia.
      Przyzna Pani, że PZPR, której zbrojnym ramieniem była SB, doprowadziła Polskę
      do stanu takiego upadku, że PZPR musiała oddać władzę, a stan ekonomiczny
      kraju spowodował, że nominalna i realna wartość emerytury wciąż malała (cięcia
      Kuronia i in.) W tej chwili mam ok. 50% średniej. Niech mi Pani więc nie mówi,
      że nie wiem, co to obcięcia emerytur.
      Średnie emerytury służb są trzy razy większe od emerytur pracowniczych. W tych
      warunkach sprawiedliwość jest po stronie Trybunału. Może precyzja, zgodnie z
      sugestią Pani Milewicz, mogłaby być większa, ale można liczyć na poprawkę
      sejmową ustawy.
      • arczibald2 Re: Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 22:36
        uwielbiam czytac wywody steropianowacówcy typu zabrali a dobrze im
        tak przeciez to bydło i najgorsze bestie chociaz to starcy to nalezy
        im sie knut i bat na dupe. Pomijajać fakt wyroku TK i jego
        argumentacji typowej dla lumpa spod budki z piwem , pomijajac nawet
        to ze konstutucją w polsce (pisze z malej litery gdyz nie mam za
        grosz szacunku do tego kraju) mozna zwyczajnie wytrzec sobie dupę i
        pomijając nawet fakt czy jest to 500 złoty mniej , 1000 mniej czy
        wiecej. W tym katolickim kraju ta grupa społeczna została upodlona
        do granic możliwoscie, jak za komunay o AK sie mówiło zaplute karły
        reakci (nie inaczej) to tutaj o tych ludziach mówie sie pogardliwie,
        ubecy, esbecy, ubole itd. Ci ludzie według powszechenj propagadny TV
        i gazet nie sa warci zadnych praw , nie nalezy im sie zadne prawa ,
        sa pariasami naszej ojczyzny, wrzodami na dupie których najlepiej
        wystrzelac. W polsce nawołuje sie o szacunek dla karpia przez
        swiątami ale dla esbekow nie ma zadnych praw. I to własnie w takiej
        atmosferze sedziowe (chociaz o niektórych z nich to duzo za duze
        słowo) orzekali o tym - przeciez to jasne - bublu prawnym. Nie
        dziwie sie ze tak osądzili, okazali sie w grunci rzeczy
        konformistami, Piłatami ktorzy woleli umyć ręce wydać złych uboli
        masom a sami pozostać nieskazitelni, przyłozyc kolejną kopa w
        starczy zad ubolskiej dupy. Wszyscy którzy tak rozprawiacie o
        zasadności bądz nie tej ustawy rzycze z całego serca by na stare lat
        jak was kostucha bedzie powoli smagac piórkiem po głowie zabrali wam
        3/4 waszej emerytury i by wam jeszcze powiedzieli za cieszcie sie ze
        macie to bo jak dobrze pojdzioe mając pełni włądzy odbierzemy wam
        jeszcze i to co wam zostało...
        Trzeba być naprawde idiotą by sprawiedliwoscie nazwac to ze jak
        wszyscy maja przelicznik 1,3 a komus sie daje 0,7 tylko dlatego ze
        pracował w takiej a nie innej instutucji. Idiotą albo takim typowym
        polaczkiem co jak sąsiadowi ukradna samochód i mimo ze przeciez od
        tego mi nie bedzie dobrze to bede sie z tego cieszył bo - DOBRZE MU
        TAK...
        • henryk-sikora Re: Sumienie. A gdzie prawo? 28.02.10, 08:34
          Skoro tak gardzisz "tym krajem" to co tu robisz pieprzony ubeku???
      • ziuta48 Re: Sumienie. A gdzie prawo? 26.02.10, 22:53
        Panie Amado,
        mam po mężu rentę, 85% jego wynagrodzenia. Gdy ją dostawałam 5 lat temu,
        stanowiła wielkość średniej krajowej, dzisiaj jej 2/3.
        Matka siedziała w stalinowskim więzieniu i do dzisiaj jej nikt nie
        zrehabilitował,choć była więźniem politycznym. IPN jest zajęte ściganiem
        nieżyjącego od ponad 60 lat Hitlera, by go przesłuchać.
        Ojciec jako członek PZPR wiele dobrego zrobił dla Polski, dzisiaj jego dzieło
        skutecznie owocuje. Zmarł w 1970 r.
        Mam życiorys taki jak wielu Polaków w naszym kraju.
        I choć to służby SB 2 stycznia 1953r wyprowadzały mi matkę z domu do aresztu -
        uważam, że prawo w Polsce winno być przestrzegane, a nabyte prawa - respektowane.
        A SB-cy ścigani indywidualnie za indywidualne przestępstwa.
        Za taką Polskę prawa siedziała m.in. moja matka w stalinowskim więzieniu. I
        takiej Polski, członkini UE - ja oczekuję.
        Bo chcę, by moje prawa i następnych pokoleń były przestrzegane, a nie zależne od
        światopoglądowych czy etycznych odczuć jakiś polityków.
        Toi, ze nasze emerytury czy renty są obniżone, to nie dzieło PZPR, SB czy innych
        "komuchów", ale nieuczciwego wyliczania wskaźnika waloryzacji rent i emerytur.
        • mim05 Prawo? 27.02.10, 00:41
          Mam bardzo mieszane uczucia. Bo znów skazano tylko "chłopców od
          czarnej roboty" i tych "najważniejszych" (WRON). Ci ostatni mieli
          rzeczywiście bardzo (jak na polskie warunki) wysokie emerytury.
          Jaruzelski podobno nawet 7tys. PLN.
          Ale ja nie o tym. Czemu Sejm, a potem Trybunał nie zajął się
          tymi "ze środka"? Przedewszystkim pionem prokuratorskim i
          sędziowskim? Czy panów Wassermana czy Kryże wzięto do prokuratury z
          nakazu pracy? Albo zmuszono w inny sposób? No więc "Prawo i
          Sprawiedliwość", czy "Solidarność" (zawodowa)? Dalej mają się
          świetnie i gdy przyjdzie czas, dostaną wysokie emerytury.
        • sokratejczyk Re: Sumienie. A gdzie prawo? 28.02.10, 09:52
          Szanowna Pani!
          Podziwiam rzadkie (jak widać, niestety) zrozumienie, na czym polega
          demokracja. Czasem ogarnia mnie zwątpienie, czy ktoś jeszcze myśli
          podobnie - Pani wypowiedzi napawają otuchą. Pozdrawiam
    • pedr Sumienie. A gdzie prawo? 27.02.10, 02:26
      Pani redaktor,
      Proszę zamiast ubeków wstawić w swój tekst esesmanów, a całą sytuację
      przenieść z lat 90. do końcówki 40. (zakładając, że mówimy o trybunałach
      demokratycznych państw, a nie PRL). Czy wciąż ma sens to, co Pani pisze? Czy
      odebranie w RFN przywilejów emerytalnych WSZYSTKIM esesmanom (w tym:
      esesmańskim sekretarkom, sprzątaczkom, kierowcom i innym esesmańskim
      niewiniątkom) też uznałaby Pani za przejaw stosowania odpowiedzialności
      zbiorowej? Czy też uznałaby Pani, że żaden trybunał nie ma prawa do uznawania
      post factum, co jest godne potępienia, mimo że było zgodne z prawem (prawem
      Trzeciej Rzeszy)?
    • apas13 Sumienie. A gdzie prawo? 27.02.10, 11:09
      "Bo - wedle tego wyroku Trybunału, jeśli ustawodawca moralnie potępi, to może robić rozmaite rzeczy w ramach rozliczeń potępionej przeszłości. I tego Trybunał - odmiennie, niż do tej pory - nie nazywa represją. Trudno zrozumieć ten fragment uzasadnienia (na razie jedynie ustnego), ale sens wydaje się taki, że represja jest wtedy, gdy jest sankcja karna wobec konkretnej osoby. Natomiast rozwiązania prawne dotyczące grup osób represją nie są."

      Czyli ustawy norymberskie, nakładające zbiorowe represje na ludność pochodzenia żydowskiego w III Rzeszy, których podstawą było moralne potępienie tej mniejszości za jej rasową, intelektualną i moralną "gorszość" - znalazły by dziś uznanie w oczach większości sędziów TK? Trochę to niepokojące...
    • tadek-1 Czy w Polsce?... 27.02.10, 15:11
      Czy w Polsce mozna jeszcze komus Wiertyc?. Jezeli nie mozna nawet kukielkom z
      Trybunalu Konstytucyjnego.
    • mieszaniec-zopola Nie zgadzam się z zasadą praw nabytych 27.02.10, 16:38
      w kwestiach o podłożu ekonomicznym. Pani redaktor Ewa Siedlecka, jako osoba o ewidentnie lewicowych przekonaniach powinna zrozumieć, że stosowanie zasady praw nabytych narusza konstytucyjną zasadę sprawiedliwości społecznej, a także zwykłe zasady przyzwoitości.
      Przykład osobisty. Mam lat pięćdziesiąt i jestem objęty tzw. "nowym" systemem emerytalnym. Pytam panią Siedlecką, w myśl jakiej zasady sprawiedliwości społecznej mam pracować do 67 roku życia i jeśli w ogóle dożyję, otrzymywać po tym wydłużonym okresie pracy emeryturę, znacznie niższą od emerytur osób, które są obecnie opłacane z moich składek emerytalnych i moich podatków.
      W myśl zasady sprawiedliwości społecznej należy programowo wyrzucić z polskiego prawa zasadę poszanowania praw nabytych w kwestiach ekonomicznych, a już w szczególności w kwestiach emerytur.
      Mój rówieśnik - wojskowy emeryt od lat pięciu pobiera z budżetu wysoką emeryturę i pracuje sobie lekko w samorządzie lokalnym, gdzie otrzymuje drugie tyle. Ja pracuję bardzo ciężko, wykorzystuję w pracy zawodowej wiedzę i umiejętności o wiele wyższe od wymaganych od trepa i urzędnika samorządowego i mam tego faceta podwójnie utrzymywać? Zdrowego gościa bez zmartwień i problemów zawodowych?
      Domagam się natychmiastowego zniesienia zasady poszanowania praw nabytych i weryfikacji emerytur, tak aby były one zgodne z prawami dzisiejszych i przyszłych emerytur. W szczególności pan ex-wojskowy powinien mieć wyliczoną emeryturę na podstawie wynagrodzenia jakie otrzymywał według zasady tak jak gdyby płacić składki ZUS przez jego 21 lat pracy w wojsku. Przewiduję, że emerytura wyliczona w/g powszechnych zasad wyniosłaby nie więcej paręset złotych netto. Mimo to, pan oficer byłby i tak uprzywilejowany, bo w pracując na pełnym etacie jak prawie każdy w tym wieku, dostawałby extra te paręsetzłotych co miesiąc, czyli miałby w stosunku do kolegi z urzędu zapewnioną przedwczesną wypłatę części emerytury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka