Dodaj do ulubionych

Pat Metheny i jego Orchestrion

26.02.10, 13:09
W wykonaniu Pata w ciemno kupię "wlazł kotek na płotek", jak kiedyś George'a Bensona - też "komercjalizującego" jazz w swoich cekinowych
marynarkach i nie mniej genialnego i wspaniałego.
Obserwuj wątek
    • amado80 Pat Metheny i jego Orchestrion 26.02.10, 14:31
      Jeśli ktoś lubi cyrk muzyczny - to fajna zabawa.
    • gollum.z.kremla Re: W wykonaniu Pata w ciemno kupię 26.02.10, 14:51
      Ja też ;)

      Chociaż akurat ten najnowszy pomysł niesie ze sobą ryzyko, którego Metheny jest chyba świadom:

      "Tylko swing nie najlepiej im wychodzi"

      Otóż to - to co sprawdziło się w rocku czy nawet w eksperymentalnej muzyce poważnej niekoniecznie musi zadziałać w jazzie...

      Cóż - posłuchamy, ocenimy... ;)
    • letycia Pat Metheny 27.02.10, 02:36
      Dla znawców i nieznawców polecam/przypominam stary hicior PM.
      Are you going with me.
      To jest długawy utwór, wytrzymajcie do połowy.
      • www.nasznocnik.pl Re: To jest długawy utwór, wytrzymajcie do połowy 28.02.10, 03:21
        Bes sęsu ;)

        Wysłuchać należy od pierwszej do ostatniej nuty (i jeszcze tę chwilę ciszy po...)

        A w ogóle najlepiej to całą płytę ("Offramp") ;-)
    • andrzej9927 Pat Metheny i jego Orchestrion 27.02.10, 12:51
      To jest muzyka do patrzenia. Słuchając bez obrazka, odczuwa się martwotę w warstwie akompaniującej. P. M. jest genialnym gitarzystą. Rewelacyjnym improwizatorem, ale po co mu ta maszyneria? Dwa lata zabawy w inżyniera mecho-elektronika i zapewne chwila fascynacji widza podczas pokazu... Dwadzieścia utworów z tymi samymi ruszającymi się suwakami i pałeczkami w czasie koncertu...? Czy to zwiększa atrakcyjność jazzu? Czy nie ciekawsze jest granie z równie genialnymi muzykami? Moim zdaniem, wynalazek w sam raz na wystawę techniki. Tak samo pracuje się z samplami, tyle, że barwy instrumentów jako materiał dźwiękowy są wcześniej wgrane do komputera. Efekt jest taki sam, tylko bez mechanizmu poruszającego np. smyczki. Swoją drogą, co z całą sekcją instrumentów smyczkowych i dętych? To była by orkiestra. Na razie jest rzeczywiście cyrk. Cyrk na wysokim poziomie. Przyznaję.
    • mukoki Pat Metheny i jego Orchestrion 28.02.10, 18:02
      szanuję gościa za to, że na żywo daje z siebie wszystko.widziałem Pata na żywo
      w 1998 i w 2005 roku. ma momenty, że odlatuje w kosmos. "song for Bilbao"
      zagrane na bis w Zabrzu 5 lat temu powaliło mnie na kolana.
      co do nowego projektu w wersji live, to czekam na opinie internautów. w tym
      roku nie jest mi dane być i zobaczyć. piszcie, piszcie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka