Dodaj do ulubionych

Jimi Hendrix - chłopak z gitarą

08.03.10, 17:03
Hendrix nie używał "twardych narkotyków", ani środkow nasennych, czy barbituranów.Uzywał LSD i marijuany,które trudo używać " w olbrzymich ilościach, a jeszcze trudniej po nich umrzeć.Według lekarzy brytyjskich biorących udział w akcji ratunkowej Hendrix został "utopiony" winem.Doprowadzenie do tego stanu bez "pomocy"osób trzecich było wg nich niemożliwe.Wersja śmieri Hendrixa jako zdegenerowanego ćpuna była wygodna dla FBI, która obawiała się jego roli w ruchu Czarnych Panter i wymykającej się spod kontroli fali zamieszek na tle rasowym w miastach USA."Zniknięcia"i "wypadki"wśród liderów ruch były wówczas zadziwiająco częste, a Hendrix, z uwagi na swoją popularność i nieoliczalnośc, z punktu widzenia FBI był wyjątkowo "groźny" i niewygodny.
Obserwuj wątek
    • dr_avalanche Re: Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 08.03.10, 22:08
      Jasne. Morrisona też zabiło FBI. Janis Joplin CIA - bo nie chciało być gorsze. A
      Briana Jonesa zapewne MI5.

      Hendrix nie chciał mieć nic wspólnego z Panterami. Wystarczy poczytać jego
      wywiady z ostatnich lat życia. Rasowe uprzedzenia i pogróżki Panter zmusiły go
      do rozwiązania Experience. W Band Of Gypsys pracował z czarnoskórymi muzykami,
      ale przecież w swoim ostatnim składzie znów wrócił do grania z białymi muzykami.
      Czy tak zrobiłby człowiek wyznający idee Panter?
      • r.t Re: Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 09.03.10, 23:28
        On nie napisał, że FBI go zabiło, tylko że była to dla nich dobra wersja. Pisał
        tylko, że prawdopodobnie był udział osób trzecich. Od samego początku dużo
        zarzutów było kierowanych w stronę menagera, z którym Jimmi chciał rozwiązać
        kontrakt.
        Poza tym pisanie o wywiadach w z ostatnich lat życia w przypadku muzyka, którego
        kariera trwała 3 lata, jest dość mało precyzyjne.
        • dr_avalanche Re: Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 10.03.10, 00:27
          "On nie napisał, że FBI go zabiło"
          Nie żartuj, przecież ostatnie zdanie jest jednoznaczne.

          "pisanie o wywiadach z ostatnich lat życia w przypadku muzyka, którego kariera
          trwała 3 lata"
          1967-1970 to nie są 3 lata. A poza tym się czepiasz :)
    • przemek_81 Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 08.03.10, 22:40
      Panie dziennikarzyno !!! "Hey Joe" i "All along the watchtower" to nie są
      kompozycje Hendriksa !!! Ten drugi utwór skomponował Bob Dylan !!!
      • pangalaktyk Re: Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 08.03.10, 23:09
        Ale zgódźmy się co do jednego - to on spopularyzował te kawałki. Bez
        Heńka "All along the watchtower" byłby tylko kolejnym songiem Dylana.
        Podobnie jak bez Janis Bobby McGee nie byłby tym, czym był...
      • dr_avalanche Re: Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 08.03.10, 23:12
        A może byś tak najpierw zrozumiał różnicę między "najbardziej rozpoznawalnymi
        kompozycjami z repertuaru..." a "kompozycjami autorstwa...", a potem dopiero
        komentował i rzucał inwektywy?
    • johnny-kalesony Re: Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 08.03.10, 22:46
      No tak - jak zwykle w przypadku recenzji muzycznych w takich gazetach jak GW,
      Machina i inne Tylko Rocki - ANI SŁOWA o muzyce. Najważniejsze jest rzecz jasna
      piórko w tyłku, marihuana, podboje koleżankowe i tak dalej ...
      Po przeczytaniu tego artykułu, jak i recenzji płyty, opublikowanej w La
      Gazettcie w sąsiedztwie tego tekstu, mam nieodparte przekonaie, że nikt z
      twórców tych tekstów nowej płyty Hendrixa jeszcze nie słyszał. Po dyabła więc
      pisać o płycie, skoro się jej nie zna?



      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • trawny Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 08.03.10, 23:15
      Jimi gra często w moim domu z płyty "Jimi Hendrix Blues", która gorąco
      polecam. Odnośnie tekstu zapowiadającego nową płytę to trzeba najpierw
      wysłuchać a potem coś napisać. Nigdy odwrotnie.
      --
    • iron1410 Jimi Hendrix - jak w ,,Ferdydurke''.... 09.03.10, 07:50
      ...- wybitnym gitarzystą był , bo był....dajcie spokój . emablowanie
      kakofonią tylko dlatego ,że się kolesiowi gwałtownie zmarło ...i tak
      mamy nadwspaniałych ( na tej samej zasadzie - pośmiertnie) muzyków -
      Morrisona , Cobaina ...wolę Claptona , Knopflera , B.May'a..niech
      gra muzyka - gitarzysta , żeby być dobrym wcale nie musi być
      zachlanym i najaranym, ani tym bardziej mieć inny kolor
      skóry...Hendrix był wspaniały ..? tak jak Rolling Stones , na
      przykład..? dajcie spokój ..............
      • trawny Re: Jimi Hendrix - jak w ,,Ferdydurke''.... 09.03.10, 17:48
        iron1410 napisał:

        > ...- wybitnym gitarzystą był , bo był....dajcie spokój . emablowanie
        > kakofonią tylko dlatego ,że się kolesiowi gwałtownie zmarło ...i tak
        > mamy nadwspaniałych ( na tej samej zasadzie - pośmiertnie) muzyków -
        > Morrisona , Cobaina ...wolę Claptona , Knopflera , B.May'a..niech
        > gra muzyka - gitarzysta , żeby być dobrym wcale nie musi być
        > zachlanym i najaranym, ani tym bardziej mieć inny kolor
        > skóry...Hendrix był wspaniały ..? tak jak Rolling Stones , na
        > przykład..? dajcie spokój ..............
      • johnny-kalesony Re: Jimi Hendrix - jak w ,,Ferdydurke''.... 09.03.10, 18:44
        Był wspaniały, ponieważ zrobił wszystko, żeby zaadoptować technikę gry na
        gitarze klasycznej do gitary elektrycznej. To znaczy - grał na gitarze
        elektrycznej wielogłosowo, co jest bardzo trudne ze względu na fakt, że w
        przeciwieństwie do gitary klasycznej, struny szarpie się tam kostką, a nie gra
        arpeggiowo.
        Kolejną jego zasługą są aranżacje prostych, rock'n'rollowych numerów w stylu
        jazzowym. Pokażcie mi drugiego gitarzystę, który sprawnie potrafi improwizować
        akordowo, który sypie septymami łączonymi z decymami małymi w przewrotach
        kwartsekstowych ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • dimarzio Re: Jimi Hendrix - jak w ,,Ferdydurke''.... 10.03.10, 00:41
          Te, koleś ty się tak nie wymądrzaj boś z gitary żaden spec. Hendrix był teoretycznym nieukiem, nie potrafił nazwać większości akordów które chwytał na gryfie. Akurat typowy strój gitarowy (EBGDAE) jest tak ułożony, że nietrudno o niektóre, wręcz naturalnie wychodzące spod paluchów następstwa akordów septymowych, decymami małymi, nie wspominając już o przewrotach kwartosekstowych. Słowem - ktoś, kto nagminnie używa techniki roll-over i jej mutantów :) szybko przywoła ducha Hendrixa. Nie używał nigdy 4-ego palca, nawet w sytuacjach uważanych dziś za konieczne w grze "elektrycznej".
          Hendrix to emocje, to "pałer" nie z tej ziemi, nie mający nic wspólnego z zimną teorią, o której Dżony-Kaleson napisał.
          Gitarzyści, który w sposób powalający improwizują akordowo: Joe Pass, Tom Jobim, Pat Metheny, Pat Martino, Michael Sagemeister ... John Petrucci (tak, to nie pomyłka)... i wielu innych.
      • eifl Re: Jimi Hendrix - jak w ,,Ferdydurke''.... 09.03.10, 19:21
        Panie iron1410 każdy, oczywiście, ma prawo do własnego zdania. Tyle, że, każdy
        ma również prawo zrobić z siebie głupca, co też panu się doskonale udało.
      • kamkow1 Re: Jimi Hendrix - jak w ,,Ferdydurke''.... 09.03.10, 20:49
        Akurat Clapton to 100x większy ćpun niż Hendrix. I chociaż obydwu bardzo lubię,
        to muszę powiedzieć: Jimmi jest bogiem!
    • gdziekucharek6 Jimi Hendrix - chłopak z gitarą 09.03.10, 23:10
      blablabla blabla bla
      blabla
      bla
    • iron1410 Jimi Hendrix - jest dla wielu bogiem..? 10.03.10, 07:18
      ...a niech sobie będzie . dla mnie nie jest . wydaniem tej płyty
      ekshumowano dawno pochowane truchło i tym samym to się sprzeda , a
      przybędzie mu na pewno kilku nowych fanów - ,, bo Hendrix wielkim
      muzykiem był , bo był''. analogia z truchłem Jacksona - była cisza,
      ale przy świeżych jeszcze zwłokach poszła sprzedaż płyt kolesia, o
      którym poza skandalami mało już było słychać..różnica tylko w
      świeżości nieboszczyka...niech ktos wykopie gdzieś nieupublicznione
      jakieś marne nagranie Riedla lub Cobaina , a trup zrobi się świeższy
      i świeży grosz się zarobi ...a kilku małolatów będzie ich
      obwoływać ,,wielkimi''........i tak Hendrix wielki gitarzysta ,
      Riedel wokalista itd...jak Jagger wyciągnie kopyta
      zostanie ,,bogiem''rock n ' rolla ....generalnie rzecz ujmując -
      niektórym na uszy padło , ale nie na nos , bo czy trup świeży , czy
      nie wyczują go z daleka i wszem ogłoszą muzykiem...oby tylko nie
      umarł śmiercią naturalną , bo wtedy im się słabo sprzeda.
      • snurfik Jimi Hendrix - był pierwszy 10.03.10, 07:49
        Showbusiness jest bezlitosny. Każdego odkopią z grobu. Tylko czemu
        nikt nie mówi że "ekshumowano" Mozarta, Beethovena kolejną płytą z
        tymi samymi utworami? Za 300 lat nikt nie będzie protestował bo to
        klasyka :-)
        Wracając do Hendrixa: Mógł być zakompleksiony, mógł się wypalić, ale
        nikt nie odbierze mu The Jimi Hendrix Experience. I przede wszystkim
        tego że był pierwszym gitarzystą który niewątpliwy talent połączył z
        TAKĄ ekspresją sceniczną. Wtedy nikt tak nie grał.
        Tak jak w 1990 nikt tak nie grał jak Nirvana,w 1977 Sex Pistols, w
        1969 Led Zeppelin itd...
        Z tą różnicą że większość kamieni milowych muzyki rockowej dokonała
        się w latach 60-tych, więc tym trudniej było się przebić z czymś
        innowacyjnym do mainstream'u. Więc tym bardziej jakim Hendrix musiał
        być geniuszem gitary...
      • dreamdre Re: Jimi Hendrix - jest dla wielu bogiem..? 10.03.10, 08:20
        pierdo**isz jak niezdrowa du*a
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka