mcov2 02.04.10, 07:44 Wiem, ze watek przewodni reportazu to "banki sa zle", ale czy osoba bioraca takie kredyty jest normalna? Jak alkoholik, hazardzista? Szkoda zony i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flyhalf Re: Ukredytowany 02.04.10, 08:36 > ale czy osoba bioraca tak > ie kredyty jest normalna? a czy instytucja dająca jest normalna? pomyśl... przychodzi do ciebie facio nic nie ma, chce kupę pieniędzy a ty mu dajesz. Dlaczego tak robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Ukredytowany 02.04.10, 10:03 Może dlatego, że bank jest firmą służącą do zarabiania pieniędzy? Dorosły człowiek powinien wiedzieć, co robi, a nie brać od banku piebniądz, bo bank daje! Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Ukredytowany 02.04.10, 10:11 Owszem, ale to jest tylko nowoczesna forma lichwy. Lichwa została zdaje się prawnie zakazana, a przecież na złodziejski procent też brali pieniądze 'dorośli ludzie'? Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Ukredytowany 02.04.10, 12:39 Też. Skoro lichwa została zakazana, należy ten zakaz egzekwować. Problmem jest złe prawo (lub jego zła egzekucja), a nie złe banki, które - jeśli jest taka możliwość - zawsze będą dążyć do maksymalizacji zysków. W końcu w tym celu zostały wymyślone. W średniowieczu istniały wprawdzie kościelne "banki pobożności", ale nawet one nie pożyczały całkiem za darmo (chociaż na niewielki procent, jeśli porównać z zawodowymi lichwiarzami), a poza tym jakoś KK też się nie opłacało i zaprzestał tego typu działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
miguell Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:42 W pełni sie zgadzam Bank jest po to aby pożyczać i zarabiać Aby pozyczyć w kilku bankach musiałbym nakłamać w kwestionariuszach odnośnie zobowiązań. Nie oczekujcie więc ode mnie, że będę litował się nad losem kogoś kto oszukuje banki i wyłudza z nich pieniądze (inni kredytobiorcy muszą je precież spłacić) a potem kupuje Chryslera. Odpowiedz Link Zgłoś
green.fortunata7 Re: Ukredytowany 02.04.10, 21:03 miguell napisał: > W pełni sie zgadzam > Bank jest po to aby pożyczać i zarabiać > > Aby pozyczyć w kilku bankach musiałbym nakłamać w kwestionariuszach > odnośnie zobowiązań. > > Nie oczekujcie więc ode mnie, że będę litował się nad losem kogoś > kto oszukuje banki i wyłudza z nich pieniądze (inni kredytobiorcy > muszą je precież spłacić) a potem kupuje Chryslera. Chrysler z 94r to wydatek 5000pln. To jest wg Ciebie super wydatek?? Odpowiedz Link Zgłoś
j0989 Re: Ukredytowany 02.04.10, 21:26 Artykuł nie jest o tym, kto jest winny: banki czy Maciek. Artykuł jest o nieszczęściu, nad którym należy się pochylić. Artykuł jest ku przestrodze. Nie jest istotne, czy opisane wydarzenia miały miejsce, wystarczy, że są prawdopodobne - a że są, nie mam wątpliwości. Do nieszczęścia doprowadził Maciek, miał tego świadomość. Kto jednak rzuca kamień, nie doświadczył sam spirali. Podejmował złe decyzje, co nie znaczy, że nie próbował działać racjonalnie. Każdy zastrzyk pieniędzy (np. nowy kredyt) przedłużał nadzieję na odbicie się od dna, dawał czas do działania. Mogło mu się udać. Kredyty szły na spłatę długów. Z artykułu nie wynika, by zachłysnął się konsumpcją. Chrysler z 1994 mógł kosztować 3tys, czyli niewiele, biorąc pod uwagę, że było to konieczne narzędzie pracy (plansze reklamowe, psy z hodowli). Cyfrowa lustrzanka, laptop prawdopodobnie zdążyły się zwrócić, wszak nie da się zarabiać pieniędzy w reklamie nie dysponując sprzętem, a czasem sprzęt trzeba dokupić pod konkretne zlecenie, tym bardziej gdy zleceń jest mało i nie ma w czym przebierać. Wiejski, zapuszczony domek na odludziu nie mógł być wiele wart. Niespłacone mieszkanie w kamienicy? Marna pociecha. Przegapił krytyczny moment, w którym trzeba było powiedzieć 'stop'. To był jego przedostatni błąd. Ostatnim było samobójstwo. Porównanie do alkoholizmu jest trafne. "Trzeba było nie pić" świadczy o niezrozumieniu problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
pall.mall Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:56 Rzecz w tym, że bank absolutnie na takich "przekredytowanych" osobach nie zarabia, a traci... Tutaj jest problem z kadrą zarządzającą w bankach, która swojego czasu ustaliła takie, a nie inne zasady udzielania kredytów / pożyczek. Inna sprawa, że każdy sam powinien się pilnować. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 nie tylko 02.04.10, 16:10 od udzielonych kredytow, sprzedanych "produktow bankowych" zaleza place tzw. doradcow. Przed wielu, wielu laty banki byly synonimem solidnosci. Ale w tamtych czasach place personelu byly stale, lacznie z wynagrodzeniem najwyzszego szczebla. Odpowiedz Link Zgłoś
tede-tede Artykulik jest tendencyjny 02.04.10, 16:43 banki są złe, doprowadziły dobrego człowieka do samobójstwa. to bzdura. To tak jakby powiedzieć: gorzelnie są złe - doprowadziły mnie do alkoholizmu. A prawda jest banalna - wszystko jest dla ludzi, kredyty czasami bywają zbawienne (ja na przykład wielu potrzebnych mi rzeczy bym nigdy nie kupił gdyby nie insttucja kredytu bo jednak lepiej się oddaje pieniądze niż je zbiera..tak już mam) a problemem jest brak umiaru, brak samokontroli, brak trzeźwego spojrzenia. Też mam jakąś tam zdolność kredytową a nie chodzę po bankach, nie oszukuje w ankietach i nie biorę po 10 kredytów inwestycjąc w nowe aparaty i laptopy. A jak bank chciał mi dać kartę kredytową na dużą sumę z czterema zerami to podziękowałem i ograniczyłem się do 3 zer. Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofeclipse Re: Artykulik jest tendencyjny 02.04.10, 17:14 Inteligentny człowiek umie sobie zagospodarować oszczędności na czarną godzinę, polecam walutę "XAU". Odpowiedz Link Zgłoś
czernobyl2 fajnie napisane ale nieprawdopodobne.... 02.04.10, 17:59 fajnie napisane, lecz mało prawdopodobne. aby wyłudzić tyle kredytów, (będąc golcem,) trzeba się nauczyć oszukiwać. trudno uwierzyć aby wprawny kredytowy oszust który doskonale umiał okryć wszystko przed rodzinką zabijał się z powodu natrętnych SMS'ow z banku. Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf akurat TrybunaLudu to żadko prawdę pisze, czemu ak 02.04.10, 18:25 urat w tym przypadku miało by być prawdą? Odpowiedz Link Zgłoś
j.war Re: fajnie napisane ale nieprawdopodobne.... 02.04.10, 19:07 zdziwiłbyś się jak bardzo jest to prawdopodobne... Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia To prawda 03.04.10, 16:23 no niestety, ale ta historia to PRAWDA:-( www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/samobojca-w-lesie.html Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Dane o liczbie samobójstw są nieprawdziwe 02.04.10, 19:36 Jeszcze niedawno było ich mniej (za rządow PiS-u - najmniej od 1991 roku). Za rządów PO liczba samobójstw znowu wzrosła. Działanie "polityki miłości"? Odpowiedz Link Zgłoś
zendafun Re: Dane o liczbie samobójstw są nieprawdziwe 02.04.10, 20:02 oelefante napisał: > Jeszcze niedawno było ich mniej (za rządow PiS-u - najmniej od 1991 roku). Za > rządów PO liczba samobójstw znowu wzrosła. Działanie "polityki miłości"? Czy przy każdym temacie musi objawić się polityczny idiota? Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Re: Dane o liczbie samobójstw są nieprawdziwe 03.04.10, 16:19 > Działanie "polityki miłości" Tak, żebyś wiedział. To Tusk zabił tego faceta. W nocy nawiedzał go w snach, mamiąc wizjami o pięknych kredytach. A potem Tusk poszedł do banku, i kazał im rozdawać forsę. To proste. To wszystko wina Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Niepełne porady prawne 02.04.10, 16:33 Odrzucenie spadku w przypadku, gdy dziecko jest prawie pełnoletnie nie rozwiązuje problemu. Należy pamiętać o tym, że następne w kolejce dziedziczenia jest dziecko. Jako niepełnoletnie dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza, ale można też uzyskać zgodę Sądu Rodzinnego na odrzucenie spadku w imieniu małoletniego. W przypadku braku takiego oświadczenia małoletni dziedziczy - ale z dobrodziejstwem inwentarza. W przypadku, gdy długi przekraczają wartość majątku to gorsze rozwiązanie, niż odrzucenie i dziedziczenie przez Gminę. Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Córka chyba pełnoletnia, skoro pracowała 02.04.10, 21:06 Ale jeżeli nie jest pełnoletnia i jeżeli w ciągu pół roku od śmierci ojca nie ukończy 18 lat, to rzeczywiście lepiej w sądzie rodzinnym załatwić odrzucenie spadku. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku do "zarabiania?" 02.04.10, 16:06 na samobójcy który nie spłaci kredytu bo go nie stać na nic - ani żywego ani martwego? Odpowiedz Link Zgłoś
roguas Re: do "zarabiania?" 03.04.10, 13:13 bank zarobi na takim samobojcy juz zarobil!! tak dzial dzis system bankowy ;] bardzo dobrze, ze sobie walnal samoboja, bo glupich nie szkoda... ?(jasne tragedia, zachowal sie niedopowiedzialnie etc. liczyc pozostaje, ze kobieta pokaze sie odpowiedzialna) Odpowiedz Link Zgłoś
roguas Re: do "zarabiania?" 03.04.10, 13:14 bank zarobi na takim samobojcy juz zarobil!! tak dzial dzis system bankowy ;] bardzo dobrze, ze sobie walnal samoboja, bo glupich nie szkoda... ?(jasne tragedia, zachowal sie niedopowiedzialnie etc. liczyc pozostaje, ze kobieta okaze sie odpowiedzialna) Odpowiedz Link Zgłoś
s0ber Re: Ukredytowany 02.04.10, 17:00 ar.co napisała: > Może dlatego, że bank jest firmą służącą do zarabiania pieniędzy? > Dorosły człowiek powinien wiedzieć, co robi, a nie brać od banku > piebniądz, bo bank daje! Przede wszystkim to bank nie daje pieniędzy, tylko je pożycza i to na wysoki procent, aby mógł na tym zarobić. Opisana historia jest niezwykle smutna i tragiczna. Niemniej jednak moim zdaniem wina leży głównie po stronie tego pana, który zadłużał się wciąż i wciąż w tajemnicy przed rodziną, zdając sobie sprawę z tego, co robi. Warto zapamiętać sobie taką rzecz, że nie ma łatwych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
rarely i tu bardzo sie mylisz 02.04.10, 18:15 ar.co napisała: > Może dlatego, że bank jest firmą służącą do zarabiania pieniędzy? > Dorosły człowiek powinien wiedzieć, co robi, a nie brać od banku > piebniądz, bo bank daje! W części krajow uni np. w niemczech obowiązuje regulacja że jeżeli wzięcie kredytu i umowa w nim zawarta wymaga specjalistycznej wiedzy ekonomicznej to jest nie ważna ponadto obowiązuje regulacja że jeżeli bank udzielająć pozyczki nie zbadał wiarygodności klienta lub zbadał a mimo to pozyczki udzielił to ryzko spada także na bank to u nas jest wolna amerykanka na wet w super liberalnej Ameryce gdzie dawali kredyty na lewo i prawo na domy jest regulacja że jeżeli dluznik nie jest w stanie spalcic domu to bank go zabiera i licytuje ale reszta nie splaconego kredytu przepada i wierzyciel nie ma kredytu i domu a u nas mieszkanie zabiora sprzedaca a po reszte przyjdzie komornik bo maja weksle bank nie ponosi zadnego ryzyka Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: i tu bardzo sie mylisz 03.04.10, 01:36 Z tą Ameryką to jednak nie masz racji. Parę tygodni temu czytałem artykulik, w którym opisywano jak to banki w Ameryce przychodziły do klientów z powrotem po brakującą część kasy, jeżeli po zlicytowaniu domu nie uzyskiwało się całości na spłatę zobowiązania i ludzie tam byli zaskoczeni bo myśleli, że z kredytem przynajmniej mają spokój. A tu niespodzianka, bo okazywało się że pozostałą część też trzeba będzie spłacić. Nie łudź się nigdzie bank nie machnie ręką na niespłaconą część, dlatego że mu już dom zabrał. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: i tu bardzo sie mylisz 03.04.10, 04:36 > Z tą Ameryką to jednak nie masz racji. Zalezy od stanu. W stanach gdzie jest "non-recourse" mozesz oddac klucze od domu bankowi i odejsc w sina dal i nikt za toba nie poleci. W innych stanach jest "recourse" gdzie nawet po przejeciu domu przez bank, w dalszym ciagu jestes obciazony reszta dlugu. Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:21 > Dorosły człowiek powinien wiedzieć, co robi, a nie brać od banku > piebniądz, bo bank daje! a bank nie powinien dawać tylko dlatego że ktoś chce wziąć, nie? czemu uważasz, że "dorosłość" jest tylko w jedną stronę? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Ukredytowany 02.04.10, 19:30 A to artykuł jest o biednych bankach, którym ludzie nie zwracają pieniędzy? Odpowiedz Link Zgłoś
fatcat84 Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:47 pomyśl, przychodzi facet do kasyna, krupierzy znają go , wiedzą ,że przegrywa i co? dają mu grać? oczywiście podobnie bank - zawsze przecież może później ogołocić go ze wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ewwwa.j Re: Ukredytowany 03.04.10, 06:38 Ale może nie udać się bankowi odzyskanie wszystkich pieniędzy, jeśli długi przekraczają wartość majątku. W moim przypadku tak jest. Pożyczyłam 20000, oddałam ok. 7000, potem straciłam pracę. Od niespłaconej części kredytu narosły odsetki, w tej chwili to już ok. 70000. Dziennie przybywa ok. 30 zł. odsetek. Nie mam żadnego majątku, utrzymuję się z renty, z której po potrąceniach zostaje mi ok. 540 zł. Potrącenia nie wystarczają na odsetki, więc dług stale rośnie. Zostało mi może 5-6 lat życia. Szczęśliwie nie mam żadnych spadkobierców, więc mój dług nikogo z rodziny nie obciąży. Nie rozumiem tylko postawy banku. Gdyby dało się z nimi rozmawiać, gdyby zgodzili się na zatrzymanie odsetek, to może moja choroba nie postępowałaby tak szybko (depresja i poczucie beznadziei nie sprzyja zdrowieniu), może znalazłabym jakąś pracę i byłaby szansa na wyjście z tej sytuacji. Ale dział windykacji potrafił tylko jedno: "Trzeba płacić". PS. Do wszystkich którzy chcą napisać: "Ale na internet cię stać" - nie stać mnie, internet i telefon opłacają mi moi przyjaciele, którzy chcą mieć ze mną kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:04 Z dwóch powodów. Pracownik banku nie dysponuje swoimi pieniędzmi tylko banku. Za sprzedanie produktu dostanie prowizję. Z drugiej strony banki w Polsce dysponują niespotykanie silnymi narzędziami odzyskiwania długów z bankowym tytułem egzekucyjnym na czele. W takiej formie jak w Polsce nie ma go nigdzie na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Ukredytowany 02.04.10, 10:09 czy osoba bioraca takie kredyty jest normalna? Jak alkoholik, hazardzista? A jeśli rzeczywiście był - po którymś kredycie - w takim stanie psychicznym, jak alkoholik? Co powiesz o kimś/czymś - świadomym tego - a mimo to podsuwającym facetowi coraz to nową flaszkę? Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:08 Z artykułu jawnie wynika, że bardzo trudno zgromadzić informację o całkowitym zadłużeniu zwłaszcza jeśli ktoś nie zalega z płaceniem odsetek. Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Ukredytowany 02.04.10, 11:11 Po co to samobójstwo? Wystarczyło wypłacić wszystkie pieniądze z tych kart i wyjechać do Anglii, Hiszpanii lub Irlandii. Odpowiedz Link Zgłoś
johanka79 Re: Ukredytowany 02.04.10, 12:14 Trochę nie rozumiem, żal mi rodziny tego faceta ale on miał majątek mieszkanie, dom nie mógł czegoś sprzedać i spłacić część zobowiązań??? Odpowiedz Link Zgłoś
cleomenes Ukredytowany 02.04.10, 12:56 to powinien być kubeł zimnej wody dla tych, którzy nie rozumieją jeszcze, co tzn mieć kredyt. wszystko jest dla ludzi Drodzy Państwo, ale z umiarem...z umiarem... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Ukredytowany 02.04.10, 14:00 mnie tego człowieka wogóle nie żal po pierwsze sam jest sobie winny - nikt go do brania tych kredytów nie zmuszał. Sam wziął je wszystkie. TYLE na raz. Co on sobie myślał? Nie umiał liczyć? Po drugie - szokuje mnie takie tchórzostwo! Pojawiły się problemy, to się zawinął z tego świata zostawiając cały ten bajzel na głowie żony. Niech ona sobie radzi. Co za egoizm! Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Ukredytowany 02.04.10, 14:45 Chyba nigdy w życiu nie miałaś prawdziwych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:10 masz rację. Nigdy w życiu nie miałam problemu z tym, żeby odmówić sobie kredytu na zakup Chevroleta czy lustrzanki cyfrowej. Takie rzeczy kupuje się albo za gotówkę albo wybiera się tańsza opcję, jeśli nie stać cię na droższą. Rozumiem kredyt (jeden!) na dom czy na leczenie, ale branie dziesiątek pożyczek na drogie pierdoły, bez których można się obejść, to nie jest ... delikatnie mówiąc rozsądne Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:09 Ale są ludzie którzy nie potrafią żyć inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:23 no to skoro nie potrafią to niech kończą jak tamten, czy współczujesz alkoholikowi zapitemu na śmierć?? jego wybór... jeszcze żeby chodziło o czyjeś zdrowie, i musiał się zadłużać na leczenie, a tu po prostu o próżność, o jakiś samochód, weźcie nie denerwujcie mnie takimi debilami, można to ująć tak - jednego idioty mniej.. dobrze że Odpowiedz Link Zgłoś
znajdywanki.pl Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:52 4g63 napisał: > (..) czy współczujesz alkoholik > owi zapitemu na śmierć?? Tak.A ty nie? To współczuję również Tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Ukredytowany 03.04.10, 08:09 > 4g63 napisał: > > > (..) czy współczujesz alkoholik > > owi zapitemu na śmierć?? > > Tak.A ty nie? To współczuję również Tobie... 4g63 , a ty wspólczujez Tercjakowi ,że zabil szpikulcem na skryżowaniu??\ bo ja jakoś nie , pieprzysz glupoty Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:55 współczujesz alkoholikowi zapitemu na śmierć?? jego wybór... ja np. owszem, współczuję. bo zastanawia mnie coś więcej niż obrzydzenie - czy co tam czujesz - do takich ludzi. no ale ja nie jestem z tych, co współczują tylko ludziom sukcesu, którym się noga przy grze w golfa powinęła, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
wojo.b Re: Ukredytowany 02.04.10, 20:22 > no to skoro nie potrafią to niech kończą jak tamten, czy współczujesz alkoholik > owi zapitemu na śmierć?? Ja współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
eruve.elen Re: Ukredytowany 02.04.10, 19:04 > masz rację. > Nigdy w życiu nie miałam problemu z tym, żeby odmówić sobie kredytu > na zakup Chevroleta czy lustrzanki cyfrowej. No i po co kpić? Facet się zabił, a w Tobie jest jakieś... 0 procent empatii, wolisz krytykować i szydzić. Smutne. W tekście było wyraźnie zaznaczone, że samochód i aparat były mu potrzebne do pracy (do prowadzenia agencji reklamowej nie wystarczy rower Ukraina zabrany dziadkowi spod płota), zresztą czy samochód z 1994 roku to jakiś rarytas? Cała historia jest ogólnie dziwna i niespójna, ale z racji tragicznego zakończenia wypadałoby chyba zastanowić się nad bardziej wyrafinowanym werdyktem niż niemądre: "egoista". Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:29 ola napisała: > Po drugie - szokuje mnie takie tchórzostwo! > Pojawiły się problemy, to się zawinął z tego świata zostawiając cały > ten bajzel na głowie żony. Niech ona sobie radzi. > Co za egoizm! Żona też niezła... Pieniądze przychodziły, remont, laptop, aparat, to wszystko się w domu pojawiało i nie zastanowiło ją skąd na to pieniądze. Ją tylko interesowało że na bieżąco ma pieniądze- w końcu to facet jest od zarabiania? Odpowiedz Link Zgłoś
moher75 Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:33 ...to co piszesz jest całkowicie nieludzkie To postawienie ekonomii nad człowiekiem który przecież nie jest maszyną, cyborgiem bez uczuć i psychiki. Popełnił błędy z których nie potrafił się wydostać. To co napisałaś to totalna bezduszność - mam nadzieję, że tacy ludzie jak ty to jeszcze mniejszość Szkoda człowieka [`] Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:25 jak ktoś dociśnie gaz do deski to też popełnia błąd, czy jest ci żal takiej osoby?? mi jest żal tych co cierpią przez takie zachowanie ale nie tych co podejmują tak debilne decyzje!! próżność i głupota to ich przewinienia za które zapłacą wysoką cenę Odpowiedz Link Zgłoś
koziol45 Re: Ukredytowany 02.04.10, 19:47 Kolejny esej z gatunku "Z życia wziete" pisany przez dyżurnego pismaka.Troche prawdy,wiekszośc fantazji Odpowiedz Link Zgłoś
sebas.4 Ukredytowany 02.04.10, 13:59 Wszystko przez rozbuchaną konsumpcję. Teraz jest taka moda że małżeństwo 30-to latków musi mieć dom lub mieszkanie 80m2, dobry samochód, prywatną szkołę dla dziecka. Przynajmniej raz w roku muszą sobie wyjechać na zagraniczne wakacje, poza tym powinni mieć rózne supergadżety. Niewielu patrzy na to że coś takiego kosztuje. Poza tym jest jakaś szalona lekkość w braniu wszystkiego na kredyt, bo raty są niskie, tylko 5 zł dziennie (to w końcu niewiele). No i człowiek po pewnym czasie traci już panowanie nad tymi wszystkimi kredytami. Gdyby jeszcze ludzie zachowywali się choć trochę racjonalnie, ale gdzie tam, ważniejsze jest mieć i to mieć natychmiast, tu i teraz a co będzie potem to już nie ważne. Do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.rocco [...] 02.04.10, 15:08 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:32 sebas.4 napisał: > Wszystko przez rozbuchaną konsumpcję. Teraz jest taka moda że > małżeństwo 30-to latków musi mieć dom lub mieszkanie 80m2, dobry > samochód, prywatną szkołę dla dziecka. Przynajmniej raz w roku muszą > sobie wyjechać na zagraniczne wakacje, poza tym powinni mieć rózne > supergadżety. Niewielu patrzy na to że coś takiego kosztuje. Poza > tym jest jakaś szalona lekkość w braniu wszystkiego na kredyt, bo > raty są niskie, tylko 5 zł dziennie (to w końcu niewiele). No i > człowiek po pewnym czasie traci już panowanie nad tymi wszystkimi > kredytami. Gdyby jeszcze ludzie zachowywali się choć trochę > racjonalnie, ale gdzie tam, ważniejsze jest mieć i to mieć > natychmiast, tu i teraz a co będzie potem to już nie ważne. Do czasu. Dokładnie. Ludzie nie chcą oszczędzać, tylko co się trochę dorobią to zaraz przepuszczają na nową komórkę, aparat, kino domowe... Ech, mi to do życia starczy komputer z internetem, telewizora nawet nie potrzebuję... Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:24 sebas.4 napisał: > Wszystko przez rozbuchaną konsumpcję. Teraz jest taka moda że > małżeństwo 30-to latków musi mieć dom lub mieszkanie 80m2, dobry > samochód, prywatną szkołę dla dziecka. Racja. Przez ostatnie 10-15 lat media i banki poczyniły straszne spustoszenie w głowach ludzi. Moje pokolenie, które wchodziło w dorosłe życie w połowie lat 90., kupowało sobie na początek zwykłe, małe mieszkania w blokach i urządzało używanymi meblami. Dopiero po paru latach, jeśli komuś wiodło się lepiej, kupował apartament lub dom, a jeśli gorzej - został w bloku. Dziś młodzież z tej samej "warstwy społecznej" (np. informatyk+anglistka, ekonomista+farmaceutka itp.) musi mieć od razu, tak jak piszesz, 80 metrów urządzone wg projektu architekta wnętrz i SUVa, bo mieszkać w bloku i jeździć skodą to obciach. Jeśli ktoś twierdzi, że "to nie bank winien, trzeba było nie brać kredytu, nikt klienta nie zmusza", nie ma racji. Odpowiedzialność za obecną sytuację ponoszą banki i media. To one dysponują machiną reklamowo-marketingową, metodami perswazji i technikami manipulacji. To one opracowują umowy tak, aby klient nie zorientował się, iż został oszukany. To one szkolą pracowników w fachowym praniu mózgów. Zwykły człowiek, który nie jest specjalistą w tych dziedzinach, nie ma z nimi szans. Tak samo jak dziecko nie ma szans w starciu z dorosłym, który chce je oszukać lub wykorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:33 e, nie przesadzaj, podam ci setkę przykładów gdzie ludziom próbowano wyprać mózgi, a jednak dzisiaj mają oszczędności a nie kredyty - np ja! ludzie po to mają szare komórki żeby ich używać, 99% ludzi nie potrafi więc skutki są jak widać, fakt, banki korzystają z wiedzy specjalistów i wiedzą jak poprowadzić frajera, najpierw dać mu powąchać kiełbaskę, potem podsunąć cyrograf, nie dziś to wymyślono, jednak niestety winna tutaj jest przede wszystkim próżność i naiwność ludzi, winna jest głupota, winne jest lenistwo umysłowe. Niejednokrotnie rozmawiałem z ludźmi którzy brali kredyty i to co od nich słyszałem i sposób ich podejścia przerażał mnie, lekkomyślność wręcz kompletna bezmyślność i krótkowzroczność. Banki tylko wykorzystują sytuację, robią to na wszelkie możliwe nawet bezwzględne sposoby, ale mogą to robić i nie zarobią tam gdzie będą miały zły grunt.. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Ukredytowany 02.04.10, 19:28 Cieszę się i gratuluję, że jesteś silnym człowiekiem, który potrafi używać mózgu, nie da się zrobić w hooya itp. Ja też powiem nieskromnie, że się do nich zaliczam. Zdaję sobie jednak sprawę, że jestem w mniejszości, która przy obecnym systemie edukacji i mass- mediów staje się coraz mniejsza. Uważam też, że rozumna mniejszość NIE POWINNA wykorzystywać mniej rozumnej większości. Wręcz przeciwnie, powinna czuć się za nią odpowiedzialna. Również w swoim interesie. Tak się jakoś składa, że w krajach, gdzie prawa konsumentów, pracowników, kredytobiorców oraz innych frajerów i nieudaczników są lepiej chronione (parę postów niżej ktoś napisał, jak to wygląda w Niemczech) wszystkim żyje się dużo lepiej, o czym najlepiej świadczą kierunki migracji. Mimo że należę do rozumnej mniejszości, nie popieram systemu, w którym za sukces uważa się wykiwanie słabszego czy mniej inteligentnego. Bo ja też mogę kiedyś spotkać kogoś bardziej cwanego ode mnie, i wtedy nie ochroni mnie żadne prawo. Wcale mnie nie bawi, że każdego, kogo się spotyka, trzeba uważać za potencjalnego oszusta i złodzieja. W każdej umowie - czy to z operatorem GSM, czy z deweloperem, trzeba szukać haków i pułapek. Kupując masło lub sok, trzeba sprawdzać pod lupą, czy gdzieś nie jest napisane maleńkimi literkami, że to jednak nie masło, tylko margaryna, i nie sok, ale napój z cukru i barwnika. Kraj, w którym taką sytuację uważa się za normalną, daleko nie pociągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Ukredytowany 02.04.10, 19:59 Swietnie napisane. Podpisuje sie pod wszystkim co napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Ukredytowany 02.04.10, 20:51 no jasne, prawo jest złe, banki są złe, też bym to wszystko pozmieniał jakbym mógł, i chętnie bym się wzorował na dobrych rozwiązaniach, jednak 1 - artykuł jest o czym innym, 2 - trudno wyważyć dokąd należy posunąć się w ograniczeniach - bo np - ja zezwoliłbym na sprzedaż narkotyków, no ale zaraz ktoś by się odezwał że gdyby nie sprzedawano narkotyków to by ludzie nie umierali przez nałóg itp itd... Odpowiedz Link Zgłoś
mumzebiusz Re: Ukredytowany 02.04.10, 21:04 Banki są współwinne - ale nie z powodów które wymieniłeś. Wszyscy mówią "bank" jakby to była pojedyncza osoba - a tak naprawdę są to "doradcy klienta", ich szefowie, szefowie szefów, inwestorzy itd. Większość klientów spotyka się z doradcami - ludzmi których premia zależy od tego ile kredytów/kart/kont sprzedadzą. Każdy ma "plan" do realizacji - jeśli nie sprzeda "produktów", traci premie - jeśli to nie "pomoże" - wylatuje. Więc dorawdcy (szczególnie jeśli koniec miesiąca blisko a plan sprzedaży nie zrealizowany) mają "zdolność kredytową" klienta w głebokim poważaniu - jeśli system komputerowy banku powie że klient jest OK - doradca z radości sprzeda mu "produkt". Czyli winni są szefowie który taki "motywujący" system wymyślili - tylko że onie z kolei naciskani są przez swoich szefów, a ci przez akcjonariuszy którzy - jeśli bank nie zarobi - zaiwestują gdzie indziej. A ci najwyraźniej nie przejmują sie rubryczką "niewypłacalni klienci" jeśli summa summarum bank wychodzi na plus... Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Ukredytowany 02.04.10, 15:27 Jak dają to brać, jak biją to uciekać - tak mi babcia mówiła. Ale też mówiła, przede wszystkim rozum :)))))) ten pan, jeśli takowy faktycznie istnieje, nie ma rozumu! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
goodwater Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:01 Ten Pan nie żyje, jak się coś komentuje to warto chociaż przeczytać artykuł by się nie ośmieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Ukredytowany 02.04.10, 17:13 no jeśli umarł, to na pewno rozumu nie ma :) I napisałem wcześniej, jeśli takowy pan istniał! Odpowiedz Link Zgłoś
tomashec Ukredytowany 02.04.10, 15:35 Straszne jest, że człowiek aby mieć swoje mieszkanie, musi się zadłużyć. Jest to z reguły zobowiązanie do końca zycia, w ciagłym stresie i pod presją, ze jak cie zwolnią z pracy, to zawita komornik i przejmie majątek dłużnika. Co jak co, ale wyobraźcie sobie co by bylo, gdyby za komuny nie pobudowali tylu osiedli. I nie mówic o zadłużeniu jakie powstało na ten cel - dawno je spłaciliśmy. Teraz wisimy takie pieniądzę MFW, ze nawet Wam sie nie śniło o takich. Przykre jest to, że nasze państwo w związku z tym też jest dłużnikiem do samego końca. Pamiętajcie, że wierzyciel dyktuje warunki... Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:41 tomashec napisał: > Przykre jest to, że nasze państwo w związku z tym też jest dłużnikiem > do samego końca. Pamiętajcie, że wierzyciel dyktuje warunki... Racja. Każdy z Polaków, nawet emeryci i noworodki, ma 16.000 złotych kredytu na głowę.... Dług rośnie, liczba pracujących maleje. Nawet strach myśleć jak to się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofeclipse Re: Ukredytowany 02.04.10, 17:21 Politycy się nie powieszą co najwyżej zostaną wywiezieni na taczkach jak będziemy mieli powtórkę z Grecji. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:13 Nic się nie stanie. Zauważ, że pożyczanie forsy państwom to proces ciągły. Kupuje obligacje, trzymam, odsprzedaje. Chce też zwrócić uwagę, że to zajmuje bardzo bardzo dużo czasu, żeby odsetki przekroczyły dochody. Zwłaszcza przy takim tempie zadłużania jak teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
men1972 Re: dla mnie to oszolom i tyle.... 02.04.10, 15:36 A jeszcze tak na marginesie: W przypisach do artykułu autor zamieścił przykłady osób mających po kilkanaście - kilkadziesiąt kredytów do spłacenia. Podany jest przykład jakiejs emerytki która ma kilkadziesiat kredytów. Zastanawia mnie, co emerytka mogła zrobić z taka furą kasy ????? Na co stara baba mogła ta kasę przeznaczyć ???? Głupota ludzka jest naprawdę nie do opisania. Odpowiedz Link Zgłoś
fatcat84 Re: dla mnie to oszolom i tyle.... 02.04.10, 15:43 ja ci powiem na co: na alkohol. osobiscie znam taką panią, która ma kilka kredytow do spłacenia. jest staruszką, wykształconą ale pijącą a nałóg odbiera rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
misiaszm Ukredytowany 02.04.10, 15:38 Mnie zastanawia jedno zdanie: "Anna miała pół roku, by zdecydować się, czy przyjmie spadek po Macieju, czy go odrzuci. Jeśli przyjmie, to razem z długami męża. - W tej sytuacji sugeruję spadek odrzucić - mówi mecenas Jerzy Szczepaniak." nie jestem prawnikiem ale mam wrazenie ze takiego mecenasa mozna pozwac za naklanianie do niekozystnego rozporzadzenia swoim majatkiem, kazdy prawnik powie ze gdy nie mamy pewnosci czy spadek pokryje zobowiazania przyjmuje sie go "z dobrodziestwem inwentarza" czyli gdy spadek jest wiekszy niz dlugi roznica zostaje w naszej kieszeni, gdy mniejszy odpowiadamy do wysokosci wartosci spadku. Odpowiedz Link Zgłoś
tk_s Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:51 Też tak myślałem, ale może jest tak, że jak przyjmujesz z dobrodziejstwem to banki wchodzą na całość i się zaspokajają "jak leci" czyli wyprzedają swoje za bezcen. Nie wiem czy jednak mecenas nie ma racji, lepiej dzielić się z gminą, ich później łatwiej spłacić. -------------------------------------------------------- Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack Carter) -------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Zrobienie inwentarza kosztuje, nie opłaca się 02.04.10, 20:56 Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznacza koszty - przecież trzeba wszystko spisać i wycenić, musi to robić jakiś rzeczoznawca. Nie warto się w to bawić, gdy gołym okiem widać, że długi są większe od majątku. Adwokat bardzo dobrze radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zenobia44 Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:52 nie chcę tu wydawać łałwych sądów, ale wydaje mi się, że osoba która decyduje się na samobójstwo, nie jest delikatnie mówiąc w dobrym stanie psychicznym, osoba w depresji czy przy innych zaburzeniach psychicznych nie jest w stanie normalnie ocenić swojej sytuacji i działać racjonalnie (odradza się podejmowanie ważnych decyzji ludziom w depresji), tak jak robicie to teraz wy z ciepłego fotela, nie wiecie co było w jego głowie, jak się czuł, z czym się meczył i do tego jakie trafne wydaje mi się to porównanie banków do kogoś kto podaje alkoholikowi wódkę pod nos, a potem dziwienie się, że on pije... ten człowiek był sam ze swoim koszmarem, dajcie więc spokój z tymi złośliwościami sytuacja tragiczna, bardzo współczuję rodzinie, tkwią w jakimś koszmarze, którego nie rozumieją i do tego w żałobie... uszanujcie to chociaż w Wielki Piątek kiedy powinniśmy rozważać właśnie rzeczy podstawowe... Odpowiedz Link Zgłoś
endgame222 Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:20 Jakim koszmarem ? Telefony z banku to koszmar ? Odpowiedz Link Zgłoś
zenobia44 Re: Ukredytowany 03.04.10, 17:24 endgame222 napisał: > Jakim koszmarem ? Telefony z banku to koszmar ? nie wiem czy trudno to wywnioskować, ale mówiłam, że nie można oceniac działań osoby zaburzonej, tak jak ocenia się osobę zdrową psychicznie, a odpowiadając na twoje pytanie łopatologicznie - chodziło mi o koszmar depresji, widziałes kogoś (najlepiej ci bliskiego) w takim stanie? albo sam to przeżyłeś? wiesz jak myśli i działa taka osoba? ile w tym bólu, ile ucieczki, ile nieracjonalności, takie osoby są w pewnym sensie niepoczytalne, do tego stopnia, że pozbawiają się ostatniej rzeczy jaką mają - życia Odpowiedz Link Zgłoś
przembal Re: Ukredytowany 02.04.10, 17:25 Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza jest bardzo kłopotliwe. Przede wszystkim trzeba zrobić spis majątku. Znając przewlekłość działania banków i sądów upomną się o to z 5 lat po śmierci małżonka. Wyobrażasz sobie rozliczać się z całego swojego majątku z przed 5 lat?? troszkę kłopot. Poza tym przyjęcie majątku z dobrodziejstwem inwentarza powoduje,że wierzyciele(banki) owszem zaspakajają się do proporcjonalnie do wysokości inwentarza ale z całego majątku, wiec np sprzedadzą nieruchomości bo to jest najpewniejszy pieniądz i komornik zwróci nadwyżkę zonie. Czasami lepiej jest odrzucić spadek zeby pozbyć sie kłopotu ale za kazdym razem trzeba sytuacje indywidualnie analizować. Bardziej zastanawia mnie w tym artykule fragment dotyczący informacji jakoby ten Pan brał kredyty składając oświadczenie o tym że jest kawalerem i to za namową pracownika banku. Tu jest pole manewru, aby uniknąć odpowiedzialności współmałżonka za długi ale to tez bedzie wieloletnia droga przez mękę. Na miejscu zony odrzucilbym spadek, sprzedał dom letniskowy i za uzyskane pieniązki odkupilbym od miasta częsć ulamkową wlasnosci mieszkania ale przedewszystkim poszukalbym dobrego prawnika Odpowiedz Link Zgłoś
onatutrwa Re: Ukredytowany 02.04.10, 15:43 Jak pomóc takim osobom? to jest proste zamknac wszystkie banki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_kkkk Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:04 > Jak pomóc takim osobom? to jest proste zamknac wszystkie banki!!! Nie wiem czy to sarkazm, ale banki są tutaj najmniej winne. Można wprowadzić całkowity zakaz spożywania alkoholu (bo alkoholizm), palenia papierosów (bo rak), jazdy samochodem (bo śmiertelne wypadki), zamknać fastfoody (bo otyłość), zakazać noszenia krótkich spódniczek (bo będą zdrady) etc. Wszystko jest dla ludzi,jeśli dorosły człowiek jest na tyle głupi, że nie potrafi korzystać z pokus tego świata to już jego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Ukredytowany 02.04.10, 18:16 Nie wiem czy banki są tak całkiem bez winy nie analizując w ogóle stanu aktualnego zadłużenia klienta. Z czego bank pokryje ewentualną stratę jeśli kredyt nie zostanie spłacony? Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Ukredytowany 02.04.10, 21:38 Zysk to zysk a strata to strata, nie ma takiego pojęcia jak "pokrywanie strat". Jeśli jest "pokryta" to nie jest strata. Odpowiedz Link Zgłoś
kryptopatolog mam znajomego, co udziela kredytów w banku 02.04.10, 15:44 takie praktyki to normalność - chłopak jest w miarę uczciwy i nie chce udzielić kredytu komuś, co wiadomo że go nie spłaci. ale wtedy pojawia się szef i robi tzw "wyrzut", czemu kredyt nie został udzielony. następnym razem znajomy wyleci z pracy, jak nie udzieli kredytu 10tyś jakiejś rencistce, albo 100tyś komuś zarabiającemu 2tyś brutto. proceder należy ukrócić. to oczywiście prawda, że ludzie są sobie winni. ale nie porównujmy tego z paleniem, czy alkoholem. każdy wie, do czego może prowadzić palenie, lub alkoholizm. natomiast o szkodliwości kredytu i życia ponad stan się nie mówi. lobby bankowe nie pozwala. wręcz przeciwnie, kult konsumpcjonizmu, celebrytów, luksusowego życia - manipuluje i zniewala kolejne pokolenia. byle tylko banki miały zysk, nieważne jakim kosztem! Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: mam znajomego, co udziela kredytów w banku 02.04.10, 21:39 "Lobby bankowe nie pozwala" uczyć matematyki? Odpowiedz Link Zgłoś
kryptopatolog ta jasne 03.04.10, 02:33 matematykę to może oni i znają. ale czy wiedzą, że jak zaciągną 100tyś kredytu, to tak naprawdę spłacają nie 100+3%, tylko 100+100%? te wszystkie reklamy, umowy, paplanina bankowców jest tak skonstruowana, żeby do prymitywów nie docierało. bo gdyby nie ta tępota, to by się połowa banków nie utrzymała na rynku. w cały nasz świat, świat jaki znamy, jest wkalkulowane wypasanie jeleni. ale to się musi skończyć, nawet kosztem wielu wyrzeczeń. nie można żerować na jeleniach tylko dlatego że są po prostu mniej rozgarnięci zresztą, żerowanie na jeleniach, pal sześć. jeleni się dziś tworzy! całe pokolenia... no ale to już temat na osobny wątek.... Odpowiedz Link Zgłoś
444a Znawcy 02.04.10, 15:48 Powiedzcie skąd banki biorą pieniądze? No tak uczciwie, wypowiadacie się o kredytach, a wiecie skąd się biorą pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
cheyenne20 Re: Znawcy 02.04.10, 15:54 444a napisał: > Powiedzcie skąd banki biorą pieniądze? No tak uczciwie, wypowiadacie się o > kredytach, a wiecie skąd się biorą pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
endgame222 Banki pożyczają pieniądze, których nie mają 02.04.10, 16:00 Tylko co to ma do rzeczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
leser.1 Re: Znawcy 02.04.10, 16:50 Nareszcie ktoś zadał najważniejsze pytanie, ale jak zwykle większość czuje wstręt przed wysiłkiem umysłowym. Ponawiam pytanie: Skąd się biorą pieniądze? Dzieci NEO twierdzą, że "ze ściany" (bankomatu), a wy? Odpowiedz Link Zgłoś
kociogon Przecież to oczywiste! 02.04.10, 17:03 > Dzieci NEO twierdzą, że "ze ściany" (bankomatu), a wy? Przecież oczywiste - banki zatrudniają tzw. dopisywaczy, którzy po nocach po prostu dopisują kwoty do rachunków. Jeśli ktoś twierdzi, że pieniądze na kredyty biorą się np. z depozytów albo z kapitału własnego banku, to jest masonem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s0ber Re: Znawcy 02.04.10, 17:06 Znikąd. Jakiś koleś wpisuje na kompie 10000 i przelewa Ci na konto. Polecam obejrzeć sobie film pt. "Money as debt", znajdziesz na YT. Odpowiedz Link Zgłoś
kociogon Re: Znawcy 02.04.10, 17:18 > Znikąd. Jakiś koleś wpisuje na kompie 10000 i przelewa Ci na konto. Polecam > obejrzeć sobie film pt. "Money as debt", znajdziesz na YT. Film też polecam, ale oprócz tego polecam oglądanie ze zrozumieniem. Ze stu tysięcy które ktoś widzi na swoim rachunku pewnie z 80 lata po świecie jako kredyt, ale nie wynika z tego, że bank może wysyłać przelewy bez pokrycia (no, chyba że mówimy o "dodruku" pieniędzy przez bank centralny). Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Znawcy 02.04.10, 17:33 pokrycie w kredycie;) Sam film ogólnie wyjaśnia dobrze, szkoda tylko, że na koniec ta nachalna propaganda bliżej nieokreślonej wizji wspaniałej ludzkości według pomysłu jakiegoś leśnego dziadka z USA. O tym jak powstają pieniądze powinno się uczyć w podstawówkach. Ps. Polska jest chyba najgorszym krajem dla dłużników w całej UE. Tutaj dłużnik nie ma szans w starciu z bankiem. Upadłość konsumencka w Polsce to nieistniejące prawo. Biorąc pod uwagę, że bank pieniądze "wyczarowuje", niemoralne jest, że dłużnicy mają wobec banku większe zobowiązania niż on sam. Ps. 2 Bankrutują fabryki, firmy, sklepy, ale w PL nie bankrutują nigdy banki! Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Znawcy 02.04.10, 18:21 Polska to nie USA. Tutaj forsa nie bierze się znikąd tak jak w USA. Banki muszą mieć depozyty, ale najczęściej są tylko pośrednikami. Pożyczają w innych bankach, a ostatecznie forsę z niczego robi amerykański FED. Oprócz "Money as debt" trzeba widzieć też "Money as debt 2" gdzie jest jeszcze lepiej wyjaśnione w jakich warunkach obieg pieniądza jest stabilny i dlaczego to co jest na świecie nie zapewnia takiej stabilności. Mało tego praktycznie uniemożliwia spłatę długów. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Znawcy 02.04.10, 20:01 > Polska to nie USA. Tutaj forsa nie bierze się znikąd tak jak w USA Ta jasne. To lepiej dowiedz się co to jest rezerwa cząstkowa - jest na ten temat na stronie NBP. smok Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Znawcy 02.04.10, 22:02 To ty się doucz, bo masz widzę problemy z rozróżnieniem rezerwy cząstkowej i kreacji pieniądza z niczego. A to są dwie zupełnie różne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofeclipse Re: Znawcy 02.04.10, 17:38 1. Ludzie wpłacają gotówkę do banku. 2. Gotówka idzie na kredyty. 3. Bank nie ma pieniędzy w gotówce na wypłatę ludziom który mają konta. 4. Mennica drukuje więcej papieru toaletowego. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Znawcy 02.04.10, 17:57 Prościej: bank mając 1 złotówkę udziela kredytu za 10 zł. Bezczelność baku jest tak wielka, że udzielając kredytu przez zwykłe drukowanie papieru, jeszcze wymaga procentu a potem nawet mieszkania dłużnika... Ale to jeszcze nie wyjaśnia wszystkiego... Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Znawcy 02.04.10, 21:41 Nie masz racji. Bank mając 1 zł depozytu odkłada 10 gr do rezerwy a 90 gr udziela w kredytach. Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofeclipse Re: Znawcy 02.04.10, 22:08 Masz rację tylko że te 10gr stają się w tym momencie wirtualne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka9991 Skąd się biorą samochody 02.04.10, 18:42 Z tymi pieniędzmi to ponoc wymyślili je Fenicjanie. A ja mogę Ci też powiedziec skąd się biorą samochody - informacja świeżutka bo z dzisiejszej prasy wrocławskiej - nowe BMW skradzione w Niemczech z salonu znaleziono w garażu w Bolesławcu. Własciciel garażu twierdzi że jakiś nieznajomy mu je podarował. Jak widac wiara w narodzie w cuda jest nadal ogromna. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Skąd się biorą samochody 02.04.10, 18:49 Nie wiara w cuda, a w dobroczynność;) Co do pieniędzy, to może wymyślili je Fenicjanie, ale skąd biorą się dziś? Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Ukredytowany 02.04.10, 15:48 Ja miałam w życiu 2 kredyty, jeden na pierwszy samochód jeszcze w latach 90-tych. 7 tys zł. Po roku spłaciłam go i podliczyłam, że za odsetki mogłabym sobie pralkę kupić; nie wspominając, że mogłam ten samochód rok później kupić. Drugi kredyt był na mieszkanie, też go już spłaciłam a wzięłam tylko i wyłącznie dlatego, że kupowałam dziurę w ziemi a kredyt był ubezpieczony. Odpowiedz Link Zgłoś
irys.p Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:02 Znajoma dostała darowiznę od osoby, która miała ciągoty do brania chwilówek i kredytów. Ma teraz problem: GDZIE i JAK może sprawdzić, czy ta darowizna nie jest obciążona długiem? Czy nie będzie musiała w razie czego po śmierci darczyńcy spłacać jego długów? Dzięki za podpowiedż. Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:07 irys.p napisała: > Znajoma dostała darowiznę od osoby, która miała ciągoty do brania > chwilówek i kredytów. > > Ma teraz problem: > GDZIE i JAK może sprawdzić, czy ta darowizna nie jest obciążona > długiem? > > Czy nie będzie musiała w razie czego po śmierci darczyńcy spłacać > jego długów? > > Dzięki za podpowiedż. No to w takim razie na pewno niech nie bierze. Lepiej nie ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
przembal Re: Ukredytowany 02.04.10, 17:43 irys.p napisała: > Znajoma dostała darowiznę od osoby, która miała ciągoty do brania > chwilówek i kredytów. > > Ma teraz problem: > GDZIE i JAK może sprawdzić, czy ta darowizna nie jest obciążona > długiem? > > Czy nie będzie musiała w razie czego po śmierci darczyńcy spłacać > jego długów? > > Dzięki za podpowiedż. Odpowiedzią na nurtujące Cie pytanie jest art. 528-534 Kodeksu cywilnego. Wynika z nich, że może być zmuszona do zwrócenia darowizny i ani grosza więcej, chyba ze wskaze jakis majatek darczyncy wystarczajacy do zaspokojenia wierzyciela. Natomiast sprawdzenie czy darowizna jest obciążona długiem jest niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_kkkk Ukredytowany 02.04.10, 15:52 Gałązka czarnego bzu,wizerunek Matki Boskiej - coż za żałosny patos. Takie rzeczy mogą ruszać, jeśli komuś spłonie dorobek życia czy umiera na raka. Koleś miał mieszkanie i normalne życie, ale jak jakiś bezmózgi kretyn nabrał kredytów konsumpcyjnych dla własnego lansu. Jedyne czego szkoda to rodziny tego kredyciarza, bo nie dość że był pazerny to jeszcze egoista. Odpowiedz Link Zgłoś
kotryna Re: Jakaś lipa 02.04.10, 16:50 patman napisał: > Nikt nie może być aż tak głupi. > > Oj, może, może... Niestety bardzo wielu ludzi ma takie podejście do kredytów jak ten nieszczęsny bohater artykułu - jak dają to trzeba brać. Bo pieniądze zawsze się na coś przydadzą, a że trzeba będzie to później spłacać - jakoś to będzie. I tak spirala się nakręca i coraz bardziej dusi... "Z własnej głupoty i braku odpowiedzialności popadłem w ten problem" - napisał Maciej. I tu chyba jest pies pogrzebany. Bo zawsze można powiedzieć "Nie" miłej pani z banku, która dzwoni z propozycją kredytu. Szkoda całej tej rodziny, ale może po przeczytaniu tej historii chociaż jedna osoba zastanowi się, zanim zaciągnie kredyt na kolejną "niezbędną" rzecz... Odpowiedz Link Zgłoś
gruss_aus_machu_picchu Re: Jakaś lipa 03.04.10, 17:29 > > Nikt nie może być aż tak głupi. > > > > > > Oj, może, może... > na pewno... i jeszcze list do Szechtera wysłał przed śmiercią. Niezwykle wiarygodna historia Odpowiedz Link Zgłoś
jedrol73 Ukredytowany 02.04.10, 15:58 Caly ten system polega na wrabianiu ludzi w dlugi, niestety niektorzy daja sie na to nabierac... Pamietam jak firma w ktorej ubezpieczam samochod przysylala mi kazdego miesiaca listy z formularzem o karte kredytowa. Po trzech, czy czterech listach bez odpowiedzi z mojej strony otrzymalem telefon z zapytaniem dlaczego nie chce tej karty. Dali sobie ze mna spokoj dopiero jak zagrozilem, ze zmienie firme ubezpieczeniowa jak sie nie odwala. I tak to wszystko sie kreci, ja przynajmniej spie spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aegnis_of_heart Olać banki. NIE płacić kryminalistom 02.04.10, 15:59 Facet ma problem bo nie umie się oprzeć ale banki i agencje pożyczkowe też nie są lepsze. Nie płaćcie kryminalistycznym bankom. To są pospolici złodzieje którzy kryją za prawem stworzonym przez łapókarstwo. Oni dobrze wiedzą że większość długów jest niespłacalna. Już w momencie udzielania pożyczki. Najwięcej pieniędzy robią na ratach. Zaśmiejcie się w twarz tym kryminalistom i przyjedźcie do słonecznej Hiszpani. Moi zjajomi których odwiedziałem w Polsce mieli zawsze smutne twarze i brali środki uspokojające. Od kiedy im powiedziałem żeby pokazali takiego kryminalistom z banku są bardziej szczęśliwi. Obserwuje ich teraz z tarasu jak spacerują na plaży. Inni ludzie niż w Polsce, nowa praca i zero zmartwień. Kryminaliści muszą ponieść kare za dobrowadzanie społeczeństw i państw do ruiny. To jest celowe działanie banków. Czy są jeszcze naiwniacy którzy wierzą że trylionowe długi USA będą kiedyś spłacone. Wielka Brytania obcina wydatki społeczne a w tym samym czasie płaci ogromne premie bankierom. Kryminaliści z banków kupią sobie każde prawo i będą próbować sztuczek psychologicznych żebyście czuli się winni bo wpadliście w ich pułapke. Powiedzcie NIE kryminalistom z banku. Tak zwane długi mnie ziębią. Zapraszam do Hiszpanii. Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu O bankach i bankierach mam jak najgorsze zdanie 02.04.10, 16:33 Ale uwazam ze ludzie zadluzajacy sie na potego sami sa sobie winni. Sam chcialem kiedys wziac pozyczke i bankier rozwodzil przedemna wizje pieknej przyszlosci wywolujac u mnie wzwod z podniecenia. Ale nigdy nie podejmuje decyzji na goraco i nie wierze w 'piekna przyszlosc bez wysiku'. Podliczylem sobie wszystkto w domu, przeczytalem drobne druczki w umowie i powiedzielam panu bankierowi niewybredne slowo, za ktore ochrona wykopalaby mnie z banku gdybym tam byl (rozmawialismy przez telefon). Nauka liczenia to wiedza podsawowa. Kazdy ma przymus nauki tak wiec kazdy jako tako potrafi liczyc. A zasada pozyczki jest to, ze kieds bedzie trzeba ja splacic. Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Kapitalizm-jak miło być niewolnikiem! 02.04.10, 16:06 Oto kapitalizm-bądż niewolnikiem banków albo zdychaj ! Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu Nie tyle niewolnikiem 02.04.10, 16:26 co glupcem. Za komuny panstwo chronilo ludzi przed glupota zakladajac ze kazdy jest glupi. Dlatego nie mogl sie wybic ani madry ani glupi. Kazdy mial to samo i nie musial podejmowac zadnych decyzji (no moze poza tym, do jakiej kolejki sie dzis ustawic i czy na partie zaglosowac z samego rana czy po pracy). Obecnie ludzie musza brac odpowiedzialnosc za swoje czyny. Mozesz byc 'niewolnikiemn banku' jesli masz taka ochote, chcesz zyc na kredyt itd. Mozesz np. wynajac mieszkanie i zbierac grosz do grosza i dmuchac na banki. Nie ma chyba jeszcze przymusu brania pozyczek i otwierania konta w banku a granice sa otwarte, zawsze mozna sie wyprowadzic z tego 'krwiozerczego kapitalizmu' realizujacego zasady spolecznej gospodarki rynkowej i sprawiedliwosci spolecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: wolnosc gwarantuje tylko socjalizm 02.04.10, 17:12 Tak, zwłaszcza wolność od majątku, myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny. Każdemu micha i wyro. Jak w więzieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
damiannm W kapitaliźmie wszystkie transakcje są dobrowolne 02.04.10, 20:03 Nikt nikomu nie każe brać kredytów. Za to w socjaliźmie trzeba pod przymusem się ubezpieczać, oddawać większość pieniędzy urzędnikom i robić pod przymusem wiele innych rzeczy, za odmowę których grozi więzienie. I który ustrój jest większym niewolnictwem? Odpowiedz Link Zgłoś
endgame222 Maksymalne odsetki od kredytów to 20% 02.04.10, 16:06 rocznie. Żeby odsteki przekraczały 10tys. miesięcznie to trzeba nabrać ponad 600tys. kredytów. Jakoś trudno mi uwierzyć, że można tak się zadłużyć kedytami po 10tys. Poza tym dziwi mnie wymowa tego artykułu - oskarżanie banków, a winny jest przecież ten co brał. Odpowiedz Link Zgłoś
lamerka Re: Maksymalne odsetki od kredytów to 20% 02.04.10, 16:19 Rozumiem, ze kiedy Ty biezesz kredyt splacasz tylko odsetki, a kwoty pozyczonej juz nie? Liczyc moze troche umiesz, ale z logika u Ciebie kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś
lamerka Re: Maksymalne odsetki od kredytów to 20% 02.04.10, 16:23 oczywiscie mialo byc: bierzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw33 Re: Maksymalne odsetki od kredytów to 20% 02.04.10, 16:37 co z tego że odsetki - odsetki to nie jest jedyny koszt kredytu - zwykłe ponaglenie to 10 zł, przekroczenie limitu na karcie 50 zł, opóźnienie spłaty karty to też ok 50 zł - jeśli miał np 5 kart to same kary mogłyby wynieść z 500 zł , tak samo opóźnienia w spłacie kredytów, odsetki za przekrocznie terminów sa wyższe itp. - rzeczywiście mógł uzbierać tego z 10 kawałków - tylko też miał miękkie j..ja bo mógł skonsolidować ten kredyt z pomocą żony na jeden hipoteczny, płacić te zasrane 2 tys przez 30 lat ale mieliby mieszkanie, na jego miejscu spieniężyłbym majątek zbędny (domek, samochód gadżety) - zostałoby mu do spłaty 1000 - 1200 miesięcznie - to przecież nie jest az tak wiele, może miał 3 filar emerytalny co można zlikwidować itp wyrazy współczucia dla rodziny Pani Anno - może jakiś wspólnik do interesu by się znalazł? - wiem że to nieodpowiednia chwila ale może ktoś by się znalazl - przecież jak firma jakiś czas funkcjonuje to może coś by dało się z tej działalności jeszcze wycisnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofeclipse Może pożyczył pieniądze od mafii żeby spłacić bank 02.04.10, 22:09 Może pożyczył pieniądze od mafii żeby spłacić banki? Odpowiedz Link Zgłoś
pir-bank-kwadrat Ukredytowany 02.04.10, 16:07 To jest artykuł dla wszystkich przeciwników Rekomendacji T, którzy tak histerycznie bronią przyszłych kredytobiorców przed ograniczeniami związanymi z wysokością zaciąganych kredytów. Dla pozostałych tak negatywnie wypowiadających się o Maćku - może więcej współczucia dla żony? Ona żyje i jeśli czyta takie komentarze, to na pewno jej nie pomagacie. Pani Aniu, proszę zostawić o mężu te najpiękniejsze wspomnienia i przekazać je później córeczce... Odpowiedz Link Zgłoś
liberal Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:21 A już traciłem wiarę w ludzi... Dzięki, pir-bank-kwadrat Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Ukredytowany 02.04.10, 16:10 Nie byłem w stanie doczytać artykułu. Równie celowe co opisywanie tych przypadków byłby opis czynności schizofrenika w ciężkim stadium. A tak na poważnie powinny być dość liberalne zasady upadłości konsumenckiej takie, by banki ponosiły realne straty na swej niefrasobliwości. Wtedy umiały by sprawdzić kto i na co bierze pożyczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
jab-77 Ukredytowany 02.04.10, 16:14 Oczywiście obie strony są winne. Ale naprawdę ciekawie byłoby się dowiedzieć, co banki mają (a właściwie ile) z takiej "polityki". Odpowiedz Link Zgłoś
szynszyll Ukredytowany 02.04.10, 16:17 prawda jest dosc prosta: nasz bohater biorac kolejne kredyty kłamał wielokrotnie podpisujac sie pod nieprawdziwymi danymi zamieszczonymi we wnioskach kredytowych w artykule czytamy: pracownik banku napisal ze jest on kawalerem i zarabia 8 tys - pracownik mogl sobie napisac co chcial ale to nasz bohater sie pod tym podpisal i... kolejny raz sklamal. jezeli stane na torach i powiem sobie: nie ma żadnej lokomotywy, to czy lokomotywa zniknie, czy znikne ja? Odpowiedz Link Zgłoś
szynszyll Re: Ukredytowany 02.04.10, 16:29 szynszyll napisał: > prawda jest dosc prosta: > > nasz bohater biorac kolejne kredyty kłamał wielokrotnie podpisujac sie pod > nieprawdziwymi danymi zamieszczonymi we wnioskach kredytowych > w artykule czytamy: pracownik banku napisal ze jest on kawalerem i zarabia 8 > tys - pracownik mogl sobie napisac co chcial ale to nasz bohater sie pod tym > podpisal i... kolejny raz sklamal. > > jezeli stane na torach i powiem sobie: nie ma żadnej lokomotywy, to czy > lokomotywa zniknie, czy znikne ja? > Odpowiedz Link Zgłoś
lamerka Do "madrali" wypowiadajacych sie w tym watku 02.04.10, 16:22 Slabo mi, kiedy czytam teksty, ze facet byl debilem, tchorzem etc. Wpadl w petle kredytowa, a stad prosta droga do depresji, wowczas czlowiek nie widzi rozwiazania, nie widzi wyjscia z sytuacji. Latwo wowczas o desperackie czyny. Nawet psycholog przyznal, ze sam by sie czul jak mysz w pulapce. Rodzinie bardzo wspolczuje. A pana Macieja bardzo zal. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Do "madrali" wypowiadajacych sie w tym watku 02.04.10, 16:27 ty mówisz o końcu a my o początku tej historii. Człowiek który ma mnóstwo długów musi czuć się osaczony - to prawda. Ale ten sam człowiek wcześniej, jak 2-latek w lodziarni, nabrał więcej zobowiązań niz był w stanie spłacić. I to nie na inwestycje pierwszej potrzeby ale na pierdoły i gadzety. Nie będąc w żadnym stanie osaczenia i depresji. Czy on nie wiedział, że kredyt się spłaca? Liczył na spadek po bogatej cioci z Ameryki? Jak mam żałować kogoś tak nieodpowiedzialnego? Czy myślisz, że ja nie chciałabym mieć fajnej chałupki na wsi i bajeranckiej fury? Chciałabym, chętnie. Ale nie wezmę na to kredytu, jesli NIE MAM ZA CO GO SPŁACIĆ! Odpowiedz Link Zgłoś