jerjar
14.05.10, 13:48
Bardzo słusznie. Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy umiejętnie wykorzystał indolencję władz państwowych i stołecznych pierwszego dziesięciolecia i zbudował Muzeum Powstania. Nareszcie, ale też dało mu to dobry start w kampanii prezydenckiej. Od tamtej pory bracia byli już w AK.
Ja znam relacje ich kolegów ze Studium Wojskowego UW. Najdelikatniej mówiąc bliźniacy byli tam pośmiewiskiem, przy czym wcale nie chodzi tu o ideologię, ale o ogólną żołnierską dzielność. Podobnie byłoby w czasie okupacji. Tamtym chłopakom w oficerkach mogliby co najwyżej skakać po piwo, ale dwóch po jedno, bo dwa wylaliby.
AK nie było prawicowe, nie miało skwaszonej gęby ani nie wznosiło przy grobach kolegów nienawistnych okrzyków wobec ludzi o innych poglądach. Zawłaszczenie tradycji AK przez jeden obóz polityczny, to historyczne nadużycie.