jacmenos
27.05.10, 15:18
Pan Michał Ogórek posługuje się biegle satyrą -diagnoza jednak nie powoduje rozbawienia.
Skoro jednak "debata publiczna " przybrała tak przerażający kształt - to może czas zastanowić się dlaczego ?
Z samej definicji "publiczna" można wywnioskować , że nie chodzi o rozmowy przy stole cioci Krysi a o głos mediów . Z tego wynika ,że zwykły Kowalski nie ma wpływu na kształt tej debaty. Za to debata publiczna jak najbardziej ma wpływ na stan umysłu Kowalskiego.
Kontynuując - może ktoś w końcu weźmie odpowiedzialność za swoje słowa wypowiadane publicznie !
To kieruję do wszystkich wypowiadających się publicznie - również na tym forum !!!