Dodaj do ulubionych

Wybory 2010. Kaczyński: Kandyduję, żeby zakończ...

    • fan-po Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 28.05.10, 22:16

      Z POpaprańcami się nie dyskutuje - POpaprańców się ignoruje i olewa.
    • pn-ski Re: Wybory 2010. Kaczyński: Kandyduję, żeby zakoń 28.05.10, 22:18
      "Byłem premierem. To był dobry czas. Chyba lepszego czasu nie było" -
      tak Jarosław Kaczyński tłumaczy w TVP1, dlaczego jest najlepszym
      kandydatem na prezydenta.

      To se ne wróti, panie Jarek.
      Drugi raz ludzi nie nabierzesz
      • newira Re: Wybory 2010. Kaczyński: Kandyduję, żeby zakoń 28.05.10, 22:37
        "Byłem premierem. To był dobry czas. Chyba lepszego czasu nie było"

        No comment
    • aussie1inc Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 28.05.10, 22:43
      No i nareszcie wszystko jasne. Jaroslaw Kaczynski bardzo sie
      zmienil, ale tak naprawde jest taki sam. Teraz po prostu sie nie
      wypowiada, zeby nie powiedziec czegos, co by przypomnialo tego
      poprzedniego Kaczynskiego przed ta zmiana, ktorej tak naprawde nie
      bylo, bo jest taki sam.
      I ten nowy, ale i stary Kaczynski chce teraz jako prezydent
      zakonczyc te wojne polsko-polska, ktora zreszta sam wywolal. A jak
      zakonczy te wojne? Ano zmusi wszystkich - jako prezydent - zeby sie
      go sluchali, bo bedzie - tak jak brat - najwazniejszym w calej
      Polsce, a moze i na swiecie, wiec wszyscy beda musieli sie go
      sluchac, a najbardziej ten z podworka, jak mu tam na nazwisko? Tusk,
      czy cos podobnego, ktory zreszta mial kogos w hitlerowskim wojsku,
      wiec sie teraz sluchac musi, bo Kaczynski to nie mial w niemieckim
      wojsku krewnych tylko w sowieckim NKWD, dzieki czemu tatus z AK
      dostal po wojnie wille, a nie cele wiezienna.
      A jak ktos nie wierzy, ze Jaroslaw Kaczynski bedzie najlepszym
      prezydentem w historii, to go Jaroslaw opluje, ale dopiero po
      wyborach, bo przed wyborami to jest calkiem inny Jaroslaw, ale jakby
      taki sam, tyle ze bardziej wielowymiarowy. Zrozumiano?
    • kociewiak2 Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 28.05.10, 23:06
      J.Kaczynski jest jeszcze bardzie niebezpieczny,udaje meza stanu
      tego ktory chce pojednania,chce zakonczyc wojne polsko -polska....
      to w stylu ,,konia trojanskiego,,a potem podcinanie gardel niewiernym
      ,okropny facet,ma takie parcie na TRON ze sprzedal by dusze brrrrr
    • halflitra Przeanielenie staje się obrzydliwie perwersyjne. 28.05.10, 23:09
      To on czy jego spin doktorzy przegięli tę pałę?
    • halflitra Kilka lat w opozycji by udowodnić przeanielenie. 28.05.10, 23:19
      I oczywiście autopotępienie kontaktów z diabłem Rydzykiem na
      poczatek.
    • yanfhowah Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 28.05.10, 23:26
      Jestem tym samym Jarosławem Kaczyńskim to wiemy normalnie myslacych
      ludzi zmieniajac maske nie oszukasz
    • czat_elnik Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 28.05.10, 23:55
      Prośba do zwolenników Kaczyńskiego: nie dajmy się prowokować
      chamskimi zaczepkami. Pamiętam epokę gierkowską, pamiętam
      Jaruzelskiego i jego huntę, ale takiego chamstwa, jak obecnie w
      Polsce, po prostu nie zaznałem. Jeśli Kora miała rację, że jest to
      walka dobra ze złem, to stanowczo pomyliła wektory.
    • kazik_b4 Kononowicz jest bardziej wiarygodny... 29.05.10, 00:09
      od tej wyjatkowej kanalii!
      PiS to banda populistów, demagogów, dyletantów, ignorantów,
      intrygantów, manipulatorów, krętaczy, pieniaczy, prymitywów,
      psychopatów, paranoików, uzurpatorów, prostaków w pretensjach i
      nawiedzonych oszołomów!
      Nigdy więcej upośledzonych Kaczyńskich i ich zaciężnej PiSbolszewii!!
    • wzw61 Dajcie mu tron 29.05.10, 00:18
      Niezła deklaracja wybierzcie mnie prezydentem a przestane robic dym i zamieszanie facetowi chyba sie w głowie pomieszało .
    • wybitniemadry nie tlumacz sie jarkacz 29.05.10, 00:23
      psychopata sie urodziles, psychopata umrzesz
    • jaworowka to lepiej jak PO zaglosuje na Leppera 29.05.10, 00:41
    • jaworowka PO jest obrzydliwie judaszowsko perfidna 29.05.10, 00:42
    • jaworowka PO jest POlna nienawiści to husajnowcy 29.05.10, 00:43
      • newira Gotowiec 29.05.10, 00:57
        [wpisz dowolną partię] to banda populistów, demagogów, dyletantów, ignorantów,
        intrygantów, manipulatorów, krętaczy, pieniaczy, prymitywów, psychopatów,
        paranoików, uzurpatorów, prostaków w pretensjach i nawiedzonych oszołomów!
    • prajzer Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 29.05.10, 00:55
      Przykro mi mówić ale nie wierzę w żadne słowo Kaczyńśkiego. On się wcale nie zmieni, będzie robił dalej to samo tyle ,że na poczatku trochę łagodniej. Plany wyborcze pokrzyżowała mu powódz w Polsce bo przyćmiła mocno żałobny nastrój jego kampanii, który miał się udzielić wyborcom. Jak pech to pech.
    • anders76 Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 29.05.10, 01:02
      Ludzie ! A moze te braty sa zamienione ? I dlatego tak sie upira bo chce
      wrocic do swojego korytka ?
    • kinszaf A Tusk chciał Belkę lustrować, a teraz taka wolta! 29.05.10, 01:09
      Dlaczego wszystkich zajmuje akurat to, czy Kaczyński się zmienił?!
      Jak każdy polityk, w zależności od okoliczności. Teraz Tusk jest
      tolerancyjny i brzydzi go IPN, a kilka lat temu pisał do ówczesnego
      prezydenta Kwaśniewskiego list, że trzeba odwołać Belkę z funkcji
      premiera, bo w czasach PRL współpracował...
      A Niesiołowskiego w ZChN, nawiedzonego jak fundamentalista islamski,
      ktoś jeszcze pamięta - bo ja świetnie. A teraz taki liberał pełną
      gębą. Jak się pokłóci z PO, poleci do PiS albo SLD bez wahania -
      jeśli go tylko tam wezmą...
    • simonh A moze tak na emeryturę ? 29.05.10, 01:13
      To naprawde dobry pomysł panie Jarku, po co pan męczy siebie i
      ludzi ?
    • representation1 Jarosław Kaczyński będzie prezydentem 29.05.10, 01:19
      Tylko on może zapobiec popadnięciu Polski w odmęty PRL-bis.

      Komorowski to kukiełka i figurant Tuska. Właśnie zaproponował Belkę na szefa
      NBP. Skąd ten pośpiech? Chodziło o wykonanie manewru przedwyborczego, mającego
      zasugerować wyborcy samodzielność Komorowskiego, który do tej pory jeździł z
      Tuskiem na tereny zalane, niczym synek z Tatusiem. Po drodze mieli dość czasu,
      żeby ustalić sobie kandydaturę Belki. Wczoraj Tusk udał, że jest zaskoczony
      propozycją Komora, ale oczywiście zaakceptował kandydaturę złodzieja
      oszczędności bez zająknięcia. Taki to był mały blef, początek medialnego
      kreowania wizerunku samodzielnego Komorowskiego przez TVN i GW. Spokojna
      głowa. Jak Komorowski wygra, wszystko wróci do normy i będzie szło jak za
      czasów Frontu Jedności Narodu - aby sitwa rosła w siłę, a
      Rychom, Mirom i Zdzichom żyło się dostatnio i bez nerwów. PO dało esbekom
      dostęp do akt IPN. Za chwilę rozwali Krajową Radę RiTV i przejmie wszystkie media.
    • zigi73 Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 29.05.10, 01:19
      Jarek odejdz.Bądz samodzielnym emerytem..
      Po prostu daj szanse lepszym czasom.
      • vince11 Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 02:25
        zigi73 napisał:

        > Jarek odejdz.Bądz samodzielnym emerytem..
        > Po prostu daj szanse lepszym czasom.

        jakim lepszym czasom?

        znalazlem taki komentarz poza wyborcza. poczytaj

        To był uroczy wieczór i znakomite menu. Na
        przystawkę gotowane orzechy z anyżem, potem już
        zupa z morskich glonów na ostro, cielęcina w
        sezamie, a na deser brzoskwinie w miodzie i
        specjalność zakładu -płonące jabłka w karmelu z
        koniakiem. Jun, właściciel knajpy jest
        uroczym człowiekiem i znakomitym kucharzem,
        często występującym w telewizyjnych programach
        poradnikowych typu kawa czy herbata, dzień dobry
        TVN itp. Rozmowa toczyła się wartko. W pewnym
        momencie dyskusja zeszła na tematy bardziej
        przyziemne. Czy Polacy lubią ekstrawagancką
        kuchnię. Nasz chińczyk doszedł do wniosku, że może
        i lubią ale zarabiają zbyt mało, żeby sobie na nie
        pozwolić. Tłumaczę więc, że 40 lat komunizmu, że
        opóźnienia cywilizacyjne, ekonomiczne i diabli
        wiedzą co jeszcze. Chińczyk z rozbrajającą
        szczerością, łamaną polszczyzną odpowiedział,Ania - dziewcino, ale
        wy Polaci
        jesteście 20 roków po rewoluci. Ta
        oczywista wiadomość szeroko otworzyła mi oczy.
        Przecież tyle zaledwie trwała II RP. W tym czasie
        zbudowano cała infrastrukturę państwa, setki
        kilometrów szlaków kolejowych, zbudowano od
        podstaw całe miasto Gdynię, która stała
        się dla kraju morskim oknem na świat. I zrobiono
        to przy zdecydowanie mniej zaawansowanej
        technologii, skromniejszym kapitale ludzkim, mając
        jeszcze w tzw. międzyczasie wojnę z bolszewikami.
        A cóż w analogicznym okresie ma nam do
        zaoferowania III RP. Cóż takiego stworzono? Co
        zbudowano. Nie mówię tu o prywatnych inwestycjach.
        Mówię o funkcji, które powinno wypełniać państwo.
        Państwo nie robi nam łaski, ono te funkcje musi
        wykonywać, tak samo jak każdy pracownik musi
        wypełniać swoje obowiązki zawodowe. I cóż mamy???
        Kilkanaście definitywnie zniszczonych branż
        przemysłowych, dziurawe drogi zbudowane de facto
        za Gierka. Mamy za to epokę afer,lewych prywatyzacji, zniszczenia
        całych regionów kraju i podzielnie Polski na
        Polskę A i Polskę B. Chaotyczne i nieludzkie tzw.
        reformy Balcerowicza skazały miliony Polaków
        żyjących na tzw. ścianie wschodniej na
        cywilizacyjną i ekonomiczną wegetacje. Zniszczono
        co większe organizmy gospodarcze wszak
        hasłem przewodnim reform Balcerowicza były słowa
        "małe jest piękne". Ma
        o tyle wspólnego z nowoczesną ekonomią co ja z
        kosmitką. Panie Belcerowicz,może i małe
        jest piękne, ale przede wszystkim małe jest SŁABE,
        niezdolne do konkurencji na skalę międzynarodową.
        Tak oto dobrowolnie pozbyliśmy się tego co jest
        oczkiem w głowie Francuzów czy Niemców,
        dużych, silnych podmiotów gospodarczych. Zgodnie z
        filozofią Balcerowicza takie koncerny jak Bosh,
        Renault czy Siemens już dawno nie powinny istnieć. Przetrwały tylko
        i wyłącznie dzięki pomocy
        rządowej. To samo ze stoczniami. Tusk jak na
        totalnego frajera przystało zlikwidował stocznie,
        podczas gdy Merkel czy Sarkozy Komisji
        Europejskiej pokazali środkowy palec. Te zakłady
        istnieją w tych krajach do dziś i po chwilowym
        kryzysie mają się całkiem dobrze. Co jeszcze
        zaoferowała nam III RP?? Gigantyczne bezrobocie to
        znak rozpoznawczy tego tworu. Za Bieleckiego czy
        Buzka (dziś są w PO czyż to was nie dziwi?)
        przekraczało 20% - czyli było wyższe niż w takich
        potęgach jak Albania, Rumunia czy Bułgaria. Ponad
        2 mln ludzi głownie dobrze wykształconych opuściło
        kraj aby w Londynie zamiatać parkingi przed Tesco.
        Do takiej desperacji zmusiła ich bieda, niemożność
        znalezienia pracy i polski marazm, polska
        niemożność. IIRP wykształciła natomiast dwa bardzo
        specyficzne typy człowieka, charakterystyczne dla
        naszego kraju. Typ 1- POLSKI
        PRZEDSIĘBIORCA. Dorobił się w latach 90-tych w
        bardzo dziwnych okolicznościach. Często powiązany
        z czerwoną nomenklaturą. A to kupił
        zakład za złotówkę, a to miał dziwnym trafem
        informacje o nowej ustawie, których nie miał nikt
        inny, a to. itp. Itd.
        To cham do potęgi, kantujący gdzie może i kogo może. Pełen
        buty i arogancji. Wykorzystujący swoich
        pracowników do granic możliwości. Często
        szpanuje przynależnością do tzw.
        prestiżowych organizacji np. BCC, choć
        jeszcze niedawno nosił białe skarpetki do zużytych
        czarnych mokasynów. Typ 2 - o nim niedawno pisałam
        to HOMO POLACUS KIBOLICUS (kibol polityczny)
        bezrefleksyjny debil , ślepo wierzący w
        inf. podane mu przez jego ulubione media TVN, ZET,
        Wyborczą. Szczerze nienawidzący Kaczyńskich, choć
        do końca sam nie wie za co!!! Przecież to
        właśnie za PIS było najniższe po 1989r.
        bezrobocie, najszybszy wzrost gospodarczy, a
        młodym ludziom najłatwiej było znaleźć pracę.
        Kiedy poda mu się rzeczowe argumenty machnie ręką
        i wyzwie cię od paskudnego PISuara, choć sam z
        lubością oskarża innych o nienawiść. To totalne
        intelektualne dno. I oto całe dziedzictwo III RP.
        Miał rację mój skośnooki przyjaciel.Tciecia RP to
        polaźka.


        • newira Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 02:58
          vince11 napisał:
          "...Przecież to właśnie za PIS było najniższe po 1989r. bezrobocie, najszybszy wzrost gospodarczy, a młodym ludziom najłatwiej było znaleźć..."

          Przytaczam tylko jedno zdanie, ponieważ reszta nie zawiera żadnych merytorycznych treści. Do tej przewrotnej argumentacji muszę się jednak ustosunkować.
          To o czym piszesz w najmniejszej mierze nie było zasługą PiS-u.
          Żadna władza w tak krótkim czasie nie jest w stanie doprowadzić do tego o czym piszesz w przeciągu tak krótkiego czasu. PiS przyszedł na gotowe i sobie przypisał zasługi długotrwałych działań poprzedników. Zmiany w gospodarce ZAWSZE zachodzą ze stosunkowo dużą inercją. Być może cuda się zdarzają, ale na pewno nie w ekonomii.

          • vince11 Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 03:38
            newira napisał:
            PiS przyszedł na gotowe i sobie przypi
            > sał zasługi długotrwałych działań poprzedników. Zmiany w
            gospodarce ZAWSZE zach
            > odzą ze stosunkowo dużą inercją. Być może cuda się zdarzają, ale
            na pewno nie w
            > ekonomii.



            masz racje.odziedziczony majatek po czerwonych.kapitalna sprawa.
            nic tylko do przodu.
            tez komentarz nie jest moj. napisala go jakas pani spoza wyborczej.
            wkleilem go. aczkolwiek jest to esencja komentarzy jakie
            kiedykolwiek czytalem.
            • newira Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 03:59
              vince11 napisał:

              >...masz racje.odziedziczony majatek po czerwonych.kapitalna sprawa.
              > nic tylko do przodu...

              Czy Ty w ogóle wiesz o czym piszesz?
              Bo czytać umiesz. Ale to tylko 50% sukcesu. Trzeba jeszcze rozumieć to co się czyta!
              • vince11 Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 04:12
                newira napisał:

                > vince11 napisał:
                >
                > >...masz racje.odziedziczony majatek po czerwonych.kapitalna
                sprawa.
                > > nic tylko do przodu...
                >
                > Czy Ty w ogóle wiesz o czym piszesz?
                > Bo czytać umiesz. Ale to tylko 50% sukcesu. Trzeba jeszcze
                rozumieć to co się c
                > zyta!

                wlasnie czekam na twoja interpretacje. oswiec mnie
                • newira Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 05:23
                  vince11 napisał:

                  > ...wlasnie czekam na twoja interpretacje. oswiec mnie...


                  Trudno tu robić wykład na temat prywatyzacji w Polsce. Wystarczy wspomnieć, że 90% prywatyzacji dokonało się w latach 90 niewątpliwie w sposób bandycki w tym czasie uwłaszczyło się wielu byłych działaczy PZPR. Stało się to za wiedzą i przyzwoleniem dwóch praktycznie liczących się central związkowych: Solidarności - która już z tą prawdziwą z 1980r. nie miała już właściwie nic wspólnego i praktycznie nie była już związkiem zawodowym, oraz OPZZ. Wielu "działaczy" związkowych obu central brały w tym aktywny udział. Ceną był podział majątku bo byłym PZPR pomiędzy te dwie centrale. Nie wiem, o jakim majątku po komunie piszesz, bo tu już nie ma żadnego odniesienia, jest to hasło dla potrzeb polityków. Zlikwidowanie bezrobocia nie trwa miesiąc, ani rok - wymaga kompleksowych działań w tym również stosowania różnych aktywnych form walki z bezrobociem, wprowadzenia wielu nowych aktów prawnych. Prace te rozpoczęto jeszcze za rządów Pawlaka przy udziale wszystkich związków zawodowych i trwały one nieprzerwanie, pomimo zmieniających się ekip rządowych, niezależnie od tego z której strony powiał wiatr polityczny. Oczywiście każda kolejna ekipa wszelkie postępy w tym czasie przypisywała sobie, a porażki przeciwnikowi. Tak już jest w polityce. Podobnie jest ze wzrostem gospodarczym. W ogóle proponuję Ci sięgnąć do rzetelnych źródeł (nie komentarzy), źródeł nie brakuje, wszystko jest opublikowane - wystarczy poszukać. To naprawdę lepiej, niż powtarzać oklepane populistyczne hasła wyborcze. Ale to wymaga trochę wysiłku i dużo krytycyzmu, czego Ci z całego serca życzę.
                  • representation1 Rzetelne źródła 29.05.10, 12:01
                    "Weźmy sobie, tak jako typowe przykłady, dwóch biznesmenów, o których z różnych
                    przyczyn było ostatnio bardzo głośno. Pierwszy nazywa się Roman Kluska. Zbudował
                    swą firmę uczciwie, od zera, rozpoczynając w Polsce produkcję komputerów. Aż
                    pewnego dnia Urząd Skarbowy wyliczył mu, zupełnie bezpodstawnie, absurdalnie
                    wysoki, rujnujący podatek. Jednocześnie z wezwaniem do jego zapłaty pojawili się
                    u Kluski „życzliwi" z propozycją: daj łapówę, wejdź w układ, będziesz miał
                    spokój i będziesz mógł zarabiać dalej. Kluska się nie ugiął. Został aresztowany,
                    przeszedł długą, znaną z mediów gehennę, jego firmę doprowadzono do upadku. Po
                    latach sąd którejś tam instancji przyznał, że oskarżenia, na podstawie których
                    go uwięziono, były wyssane z palca, podobnie jak roszczenia Urzędu Skarbowego.
                    Uznał też, że Klusce nie należy się odszkodowanie, i że urzędników, którzy go
                    zgnoili, nie ma podstawy prawnej ukarać, a tych, którzy jako pośrednicy przyszli
                    po łapówkę, nie ma jak złapać."

                    "Drugi to Jan Kulczyk. Przyjaciel Aleksandra Kwaśniewskiego i innych
                    komunistycznych prominentów, pierwszy milion dostał od ojca, który za peerelu
                    robił legalnie interesy w Niemczech, a takich interesów nie dało się wtedy robić
                    bez błogosławieństwa władzy, czyli, konkretnie, komunistycznego wywiadu. Kulczyk
                    szybko stał się najbogatszym człowiekiem w Polsce, jako właściciel całego
                    mnóstwa firm, które wszystkie robiły kokosowe interesy z państwem,
                    reprezentowanym przez ludzi prywatnie będących jego przyjaciółmi. Jeden z bardzo
                    wielu przykładów - prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej SA. Pomińmy już
                    dyskusję nad tym, czy była ona potrzebna, i krzyczący z ekonomicznego punktu
                    widzenia nonsens, że sprzedano nie tyle firmę, co monopol na świadczenie w
                    Polsce usług telekomunikacyjnych, na dodatek, co czyni kpiną stosowanie w tym
                    konkretnym wypadku określenia „prywatyzacja", firmie państwowej; tyle że
                    francuskiej. Pomińmy to. Ale jaki miała sens polityczna decyzja, że jednocześnie
                    ze sprzedażą mniejszościowego pakietu udziałów Francuzom, co najmniej 15 proc.
                    musi objąć na warunkach preferencyjnych „partner krajowy"? Taki, że owym
                    partnerem krajowym, decyzją stosownych władz, stał się właśnie Kulczyk. Objął
                    udziały po cenie znacznie niższej niż France Telekom. A skądinąd wiadomo, że nie
                    wyłożył na ten zakup ani grosza, bo wziął kredyt. Ponieważ ustawa mówiła, że
                    musi być partner krajowy, ale nic nie wspominała, że ten partner krajowy nie
                    może swych udziałów sprzedać, więc niedługo potem Kulczyk swe 15 procent
                    odsprzedał tym, którzy mieli je kupić od razu. Tyle, że różnica między
                    preferencyjnym kursem, po jakim dostał akcje on, a ceną, jaką mieli zapłacić
                    Francuzi, poszła do jego kieszeni, zamiast do skarbu państwa. A, nawiasem mówiąc
                    - kredyt Kulczyka też spłacili Francuzi. Nie musiał więc wykładać na całą
                    operację ani grosza, wyjąwszy oczywiście ewentualne koszta pozyskiwania
                    życzliwości decydentów."

                    "Czysty zysk, bez kiwnięcia palcem - tylko dzięki decyzjom ministrów i ich
                    podwładnych. Takim biznesmenem mógłbym być i ja, i każdy z Państwa, gdyby akurat
                    na nas, a nie na Kulczyka, spłynęła łaska rządzących."

                    "W III RP były dziesiątki takich, których spotkał los Kluski, a może setki,
                    jeśli policzyć tych, którzy postawieni na jego miejscu uznali, że „na układy nie
                    ma rady" i zapłacili haracz. Takich Kulczyków też były dziesiątki. Nadal są."

                    "I to niby jest, kurwa, wolny rynek?! Kapitalizm?!
                    Nie. To jest właśnie NEP (Nowa Polityka Ekonomiczna)"

                    sites.google.com/site/michnikowszczyzna/
                    ******************************************************
                    NFI - czwarty rozbiór Polski?

                    Program Powszechnej Prywatyzacji - Funduszy Inwestycyjnych. Z perspektywy
                    minionego czasu ocena programu NFI wypada jednak bardzo żałośnie. Tak naprawdę
                    interes życia zrobiły firmy zarządzające i osoby powiązane z nimi.

                    Każdy dorosły obywatel dostawał adnotację w dowodzie osobistym. Premier Waldemar
                    Pawlak długo nie mógł podpisać programu i tym samym
                    skierować go do realizacji. Aż wreszcie program wystartował. Każdy chętny
                    obywatel brał dowód osobisty, 20 zł i szedł do banku. Tam dostawał pieczątkę w
                    dowodzie, zostawiał opłatę i brał eleganckie świadectwo udziałowe stając się
                    posiadaczem majątku.

                    Niektórzy bardzo krótko byli tymi posiadaczami, bo zaraz za rogiem stali
                    panowie, którzy za każde świadectwo oferowali nawet dwa razy tyle, ile wynosiła
                    opłata manipulacyjna, czyli nawet 40 zł. 100 proc. przebicia w ciągu kilku minut
                    - to marzenie każdego giełdowego gracza. Niektórzy niepozorni panowie posuwali
                    się w swojej wspaniałomyślności, że amatorom szybkiego zarobku pożyczali 20 zł
                    na opłatę manipulacyjną, a nadwyżkę od razu wypłacali w "szklanym opakowaniu".

                    Później program NFI stał się niczym nie ograniczoną pralnią pieniędzy, albowiem
                    z mocy ustawy zyski i obrót świadectwami NFI były zwolnione z opodatkowania. Ile
                    brudnego kapitału zostało w ten sposób wyprane, tego z pewnością nie wie nikt.
                    Tymczasem na giełdzie ceny PŚU spekulacyjnie rosły, a później równie dynamicznie
                    zaczęły spadać. Potem nastąpiła zamiana: 1 świadectwo na 15 akcji NFI. Niestety
                    zamiana PŚU na akcje poszczególnych funduszy udowodniła, że dwa dodać dwa nie
                    zawsze i niekoniecznie musi równać
                    się cztery.

                    Fundusze, nie chcąc się dzielić z akcjonariuszami, wymyśliły ciekawy
                    mechanizm wprowadzając do swoich statutów prawo do buy-back, czyli skupowania
                    własnych akcji w celu ich umorzenia. W jaki sposób? - prosty. Najpierw
                    wykupienie własnych akcji od drobnych akcjonariuszy, później ich umorzenie,
                    sprzedaż składników majątku i wykup, po dowolnie wysokiej cenie - zasadniczo
                    różnej od tej dla drobnych akcjonariuszy - zależnej tylko od zgromadzonych
                    zasobów gotówkowych, własnych akcji od największych akcjonariuszy. Na koniec ...
                    likwidacja funduszu, jako bezwartościowej wydmuszki.

                    NIK nie zostawił suchej nitki na programie. Wnioski:

                    Podsumowując, trudno być zadowolonym z programu, którego żaden z postawionych
                    celów nie został zrealizowany. Program miał podnieść wartość firm biorących w
                    nim udział, jednak zamiast wzrostu wartości spółek nastąpił ich spadek. Zyskali
                    świetnie wynagradzani zarządzający. Firmy te niezależnie od efektów pracy
                    otrzymywały nawet ok. 4 mln USD rocznie.

                    Nad prawidłowością procesu prywatyzacji miało czuwać państwo, jednak zamiast
                    czuwać nad realizacją strategii, zachowywało się obojętnie. Zamiast wzrostu
                    wartości spółek nastąpił spadek. Po ośmiu latach programu w rękach Skarbu
                    Państwa zostało niewiele akcji funduszy, a proces zmniejszania jego
                    zaangażowania postępuje nadal. Trwa wyprzedaż spółek portfelowych. Obecnie
                    najbardziej istotnym składnikiem portfela inwestycyjnego funduszy jest gotówka
                    na rachunkach bankowych. Mniejszościowe pakiety akcji powodują, iż
                    Skarb Państwa mając po jednym przedstawicielu w radach nadzorczych jest tylko
                    statystą w funduszach.

                    biznes.interia.pl/news/to-byl-czwarty-rozbior-polski,995430
    • wyksztalciuch_z_zomo Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kaczy... 29.05.10, 01:32
      rzeczywiscie jestes i nic tego nie zmieni dziadu.
      ja tez jestem ja i cie nienawidze dalej jak ostatniego scierwa bolszewickiej
      wywloki i milczacego psa moskwy...Zdechnij jak twoj brat i wyswiadcz nam te
      przysluge uwalniajac od oddychania tym samym powietrzem co ty kanalio.
      • wyksztalciuch_z_zomo Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 01:38
        wyksztalciuch_z_zomo napisał:

        przepraszam za ten WCZESNIEJSZY tekst..ale nie wytrzymuje obecnosci tego czegos
        co zwie sie jarkacz w zyciu politycznym Polski.
        to tak jakby ktos wykopal z grobu gomulke i wrzucil w wir polityki polski roku
        2010...rownie dobrze mozna jakuba szele wykopac i zastapic nim leppera.
      • vince11 Re: Wybory 2010. "Jestem tym samym Jarosławem Kac 29.05.10, 02:23
        wyksztalciuch_z_zomo napisał:

        > rzeczywiscie jestes i nic tego nie zmieni dziadu.
        > ja tez jestem ja i cie nienawidze dalej jak ostatniego scierwa
        bolszewickiej
        > wywloki i milczacego psa moskwy...Zdechnij jak twoj brat i
        wyswiadcz nam te
        > przysluge uwalniajac od oddychania tym samym powietrzem co ty
        kanalio.

        widac widac kim jestes kanalio. zycze ci tez zebys zdech,
        najlepiej w piecu
    • nighthawk00 no wlasnie... wiemy... 29.05.10, 01:50
      dobrze to wiemy...

    • j-50 On mówi prawdę 29.05.10, 02:28
      Będzie zatem bruździć i skłócać jak przedtem. Na pohybel z nim!
    • dzina-au NIE dla hipokryzji 29.05.10, 02:35
      NIE dla hipokryzji Tuska i PO, NIE dla kandydata figuranta na
      prezydenta, NIE dla klakierow PO jak w powyzszych postach ziejacych
      nienawiscia i ogniem. Uwaga, bo sie samospalicie.
    • koham.mihnika.copyright ciagle szczuje, maci-nic sie nie zmienil. 29.05.10, 02:52
      najlepszy czas, to jego premierostwo? dobry zart, stracil kontakt z
      rzeczywistoscia.
      chyba, ze marzy nam sie republika bananowo-policyjna z katotalibami w tle.
      spie.... na drzewo.
      • oghana7 Re: ciagle szczuje, maci-nic sie nie zmienil. 31.05.10, 00:11
        jaro nigdy sie nie zmieni ,w nim plynie zla jadowita krew i tym jadem
        zalal caly kraj wspierany przez zlodzieja rydzyka i solidarnosc
        sniadka .co sie musialo dziac w ich domu ze sa az tak zli ? to problem dla
        psychologow ,dlaczego ponadto kaczynski jest tak zle wychowany ,choc teraz
        udaje baranka wielkanocnego .dlatego ludzie mu wierza? premier Tusk nigdy
        nikogo nie obrazil ,a zostal przez niego nieustannie dziko obrazany .tuska
        kiedys nawet chcial zastrzelic malym pistoletem .to jest samo dobro?
        ludzie -opamietajcie sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka