Dodaj do ulubionych

Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W...

01.06.10, 09:40
Co wiedział - to powiedział. I ma rację, z tym że piloci - wg
dotychczasowego stanu wiedzy - byli tylko ręką wykonującą polecenia
głowy: decydenta samolotu!
Obserwuj wątek
    • masie8 Konstruktor Tu-154 o katastrofie pod Smoleńskie... 01.06.10, 09:42
      Oczywiście ,że winę za katastrofę ponoszą piloci, a dlatego,że
      urzędnicy lecący tym samolotem sami doprowadzili do tej tragedii
      1.Opóżnienie w starcie samolotu-nie z winy pilotów.
      2.Nacisk,że muszą zdążyć na uroczystości w Katyniu.
      3.Wchodzenie osób nie uprawnionych/zapewne z polecenia/ do kabiny
      pilotów.
      • charnel Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie pod Smoleńsk 01.06.10, 09:52
        masie8 napisała:

        > Oczywiście ,że winę za katastrofę ponoszą piloci, a dlatego,że
        > urzędnicy lecący tym samolotem sami doprowadzili do tej tragedii
        > 1.Opóżnienie w starcie samolotu-nie z winy pilotów.
        > 2.Nacisk,że muszą zdążyć na uroczystości w Katyniu.
        > 3.Wchodzenie osób nie uprawnionych/zapewne z polecenia/ do kabiny
        > pilotów.

        Oczywista oczywistość!

        Pozdro!
        • tepy_pisdziaty_leb Kacapy się nie znają na swoich samolotach!Pisdziel 01.06.10, 14:42
          ce się znają!
      • georg_l Ciekawe kiedy ten specjalista kłamał? 01.06.10, 15:16
        19 października 1986 r., doszło do katastrofy TU-134 w RPA. Na
        pokładzie był między innymi prezydent Mozambiku (zginął).
        Dochodzenie prowadzone przez władze RPA zakończyło się niemal
        identycznymi wnioskami do jakich dziś dochodzą śledczy w sprawie
        katastrofy w Smoleńsku (sama katastrofa była również bardzo
        podobna).
        Reprezentanci ZSRR (aż nie chce się wierzyć by bez konsultacji bądź
        udziału Szengardta) stwierdzili iż samolot został skierowany na
        niewłaściwy kurs przez modyfikację sygnału z radiolatarni
        (czy i
        w przypadku Smoleńska nie pojawiały się informacje o uszkodzonej
        radiolatarni?). Sprawa ta nie została do końca wyjaśniona ale w
        następnych latach pojawiały się różne informacje potwierdzające że
        to nie była katastrofa tylko zamach.
        Kiedy ten specjalista kłamał? Wtedy czy teraz?

        pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_mozambickiego_Tu-134_w_RPA
        • tarura Radziecka technika nadal przoduje w świecie 01.06.10, 16:21
          czy konstruktora dziadek był w Wehrmachcie,
          czy on sam, osobiście zresztą
    • flat-ower Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 09:44
      Myślę, że tak naprawdę to nie było nacisków naczalstwa ale presja i
      chęć by się wykazać przed tymże naczalstwem. Sam bardzo bym chciał
      by coś znaleziono na jednego z licznych moich "ulubieńców" ....ale
      trzeba to brać na chłodno. Było chyba tak, że faceci przeszarżowali
      i nie "docenili" praw fizyki. Zejśc na 20 m to duża
      nieodpowiedzialność jak się nie widzi pasa...
      • vladexpat Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 10:07
        flat-ower napisał:

        > Myślę, że tak naprawdę to nie było nacisków naczalstwa ale presja i
        > chęć by się wykazać przed tymże naczalstwem. Sam bardzo bym chciał
        > by coś znaleziono na jednego z licznych moich "ulubieńców" ....ale
        > trzeba to brać na chłodno. Było chyba tak, że faceci przeszarżowali
        > i nie "docenili" praw fizyki. Zejśc na 20 m to duża
        > nieodpowiedzialność jak się nie widzi pasa...

        Czy to aby odpowiednie słowo?
        Swoją drogą 90, 80,..., 20 to już pewnie nie było schodzenie, a konstatacja faktu, że grunt się podnosi, a samolot reaguje z opóźnieniem.
        • watako23 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 10:36
          > Czy to aby odpowiednie słowo?
          > Swoją drogą 90, 80,..., 20 to już pewnie nie było schodzenie, a konstatacja fak
          > tu, że grunt się podnosi, a samolot reaguje z opóźnieniem.

          I pewnie świadomie robili to w dużej odległości od lotniska. W ogóle to się
          opili i kozakowali jak to młodzi w samochodach po dyskotece.
          Ruscy po prostu manipulują po mistrzowsku informacją. Przecież od pierwszych
          minut po katastrofie nadawane są informacje potwierdzające winę pilotów. A
          pytania trudne dla nich są przemilczane a polski rząd ma pełne zaufanie.
          • vladexpat Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:01
            watako23 napisał:

            > > Czy to aby odpowiednie słowo?
            > > Swoją drogą 90, 80,..., 20 to już pewnie nie było schodzenie, a
            konstatac
            > ja fak
            > > tu, że grunt się podnosi, a samolot reaguje z opóźnieniem.
            >
            > I pewnie świadomie robili to w dużej odległości od lotniska. W ogóle to
            się
            > opili i kozakowali jak to młodzi w samochodach po dyskotece.
            > Ruscy po prostu manipulują po mistrzowsku informacją. Przecież od
            pierwszych
            > minut po katastrofie nadawane są informacje potwierdzające winę
            pilotów. A
            > pytania trudne dla nich są przemilczane a polski rząd ma pełne
            zaufanie.

            No przecież piszę, że grunt się podnosił. Ruskie tam mają takie specjalne
            siłowniki pod ziemią, na korbę, bo one słabe w technice. Podnieśli grunt
            to się nam prezydent tysiąclecia rozwalił.
          • koloratura1 Pytania - całkiem łatwe, a - najważniejsze: 01.06.10, 15:13
            watako23 napisał:

            > Ruscy po prostu manipulują po mistrzowsku informacją. Przecież od pierwszych
            > minut po katastrofie nadawane są informacje potwierdzające winę pilotów. A
            > pytania trudne dla nich są przemilczane a polski rząd ma pełne zaufanie.

            Co tu manipulować czy przemilczać?

            Była mgła - Tak.
            Liche lotnisko bez aparatury, umożliwiającej lądowanie we mgle? - Tak.
            Wieża polecała lecieć na inne lotnisko - Tak.

            Więc o co chodzi???
      • anders76 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 10:09
        Kluczowa dla sprawy jest obecnosc "gienierala" w kokpicie. Wystarczy, ze nie
        protestowal aby ponosic wine za ciag dalszy. Za takie samodzielne schodzenie po
        omacku pilotom nalezala sie degradacja i odpowiedzialnosc karna, jemu tez.
        Pozostaje tylko sie zastanowic czy robili to w tajemnicy przed Najwyzszym
        Zwierzchnikiem, osobiscie nie widze takiej mozliwosci a wiec Najwyzszy jest tez
        umoczony bo to z nim sa uzgadniane odstepstwa od planu lotu. Piloci zostali
        postawieni przed naciskiem, ktoremu nie potrafili sprostac, Najwyzszego broni
        jego glupota i lekkomyslnosc (zlagodzenie kary z powodu niezrozumienia
        konsekwencji postepowania, rodzaj ograniczonej poczytalnosci zawsze lub w
        momencie czynu). Pozostaje "gienieral", ktory mial wiedze lotnicza i powienien z
        niej skorzystac. Piloci by pewnie zaprotestowali przeciwko preziowi ale nie dali
        rady Dowodcy Lotnictwa. A ten "gienieral" po prostu pilnowal czy nie oszukuja i
        nie przerwa manewru za wysoko, np juz na 40 metrach. A cale bezpieczenstwo
        wisialo na nawigatorze (cale 60 godzin nalotu na Tutce) i jego
        radiowysokosciomierzu, ktory w stresie zapomnial odczytac rzezbe terenu z mapy i
        obnizenie sie terenu zrozumial jako nabieranie wyskokosci, co fizycznie sie
        zgadzalo. Tylko potem teren podnosil sie szybciej niz Tutka wiec rownanie sie
        nie zamknelo zgodnie z marzeniami tylko zgodnie z fizyczna rzeczywistoscia.
        • miszczu.pll Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 18:27
          kabina wodza była za kabiną pilotów wiec wiedział bardzo dobrze
      • caius1 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:08
        flat-ower napisał:

        > Myślę, że tak naprawdę to nie było nacisków naczalstwa ale presja i
        > chęć by się wykazać przed tymże naczalstwem. Sam bardzo bym chciał
        > by coś znaleziono na jednego z licznych moich "ulubieńców" ....ale
        > trzeba to brać na chłodno. Było chyba tak, że faceci przeszarżowali
        > i nie "docenili" praw fizyki. Zejśc na 20 m to duża
        > nieodpowiedzialność jak się nie widzi pasa...

        Tak, praw fizyki nie da się ani obejść ani tym bardziej przekroczyć... O czym
        tzw. Prawdziwi Polacy wierzący, że absolutnie każde zdarzenie to odsłona wojny
        Dobra ze Złem pamiętać nie chcą.

        NiePiS
      • agrafka1602 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:10
        flat-ower napisał:

        > Myślę, że tak naprawdę to nie było nacisków naczalstwa ale presja i
        > chęć by się wykazać przed tymże naczalstwem. Sam bardzo bym chciał
        > by coś znaleziono na jednego z licznych moich "ulubieńców" ....ale
        > trzeba to brać na chłodno. Było chyba tak, że faceci przeszarżowali
        > i nie "docenili" praw fizyki. Zejśc na 20 m to duża
        > nieodpowiedzialność jak się nie widzi pasa...

        To wina Kaszpirowskiego.
      • pfg Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:57
        flat-ower napisał:

        > Myślę, że tak naprawdę to nie było nacisków naczalstwa ale presja > i
        > chęć by się wykazać przed tymże naczalstwem.

        A potem był potworny stres, więc zapomnieli lub nie sprawdzili, że przed
        lotniskiem jest jar. Za to przedtem braki w asertywności (generałowi trzeba było
        kazać wyp... z kokpitu, do którego zresztą drzwi powinny były być zamknięte),
        wynikające z całkowicie różnego szkolenia pilotów wojskowych i cywilnych:
        Cywilny ma dbać o bezpieczeńswto pasażerów i przestrzeganie procedur, wojskowy o
        wykonanie celów. Za wylądowanie w takich warunkach wojskowy dostaje medal,
        cywilny traci pracę. Tak, traci pracę, bo nie powinien był do lądowania
        podchodzić. W dodatku piloci prezydenccy wiedzieli, że generał jest nominatem i
        protegowanym prezydenta, więc gdyby piloci odlecieli na zapasowe, prezydent by
        się wściekł - to jest pewne - a generał nie stanąłby w ich obronie, jak Klich,
        który bronił pilota z niedoszłego lotu do Tbilisi. Jawnych nacisków i rozkazów
        nie było trzeba.

        Przszło mi teraz do głowy, że generał wlazł do kabiny pilotów po to, żeby ich do
        lądowania zmobilizować, ale także po to, żeby ich przed prezydentem
        usprawiedliwaić, gdyby zdecydowali o odlocie na zapasowe. Ale ta druga część do
        pilotów nie dotarła.
        • synus2 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 14:54
    • igel1 Jak pokierowali tak polecieli... 01.06.10, 09:53
      Piloci akurat w tym przypadku mieli tyle co nic do powiedzenia.
      Co za dyskusje..rece opadaja....
      "niektore prawdy sa zbyt proste by je uwierzyc"

      • vladexpat Re: Jak pokierowali tak polecieli... 01.06.10, 10:11
        igel1 napisał:

        > Piloci akurat w tym przypadku mieli tyle co nic do powiedzenia.
        > Co za dyskusje..rece opadaja....
        > "niektore prawdy sa zbyt proste by je uwierzyc"
        >
        Kapitan statku (również powietrznego) jest na pokładzie pierwszy po
        Bogu
        . Tyle, że KAPITAN to nie tylko funkcja, ale rownież stan ducha.
        A to ostatnie nie każdemu jest dane.
    • szarak_44 Zostaliśmy już urobieni 01.06.10, 09:55
      Zostaliśmy już urobieni przeciekami, wypowiedziami ekspertów
      ustaleniami. Uffff, to była wina pilotów! Consensus jest, teraz można
      dorobić oficjalne papiery.

      ---
      Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
      Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
      Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
      Jesteśmy Słowianie!

      • vladexpat Re: Zostaliśmy już urobieni 01.06.10, 10:02
        A teraz przyszedł czas na ujawnienie prawdy. I zapewne nie będzie ona
        słodka dla pielgrzymujących na Wawel.
        • squadack Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 10:09
          pielgrzymujących, że czarne jest czarne a białe - białe.

          Ci, którzy chcą wierzyć w teorie spiskowe, będą w nie wierzyć bez względu na
          wszystko. Nic dla nich nie znaczy brzytwa Ockhama - im bardziej porąbana teoria,
          tym lepiej.
          • watako23 Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 10:18
            Tacy jak ty którzy chcą wierzyć w szczerość ruskich opierają się przecież na
            wiedzy jak postępują ruscy w polityce od wieków. Czysta miłość i prawda.
            Nawet jakby coś zawinili to oczywiście by powiedzieli ale na szczęście dla tuska
            to fatalni polscy piloci którzy lecieli jakby byli nawaleni wódą i speedem. Nie
            trzeba się niczego domagać. trzeba wierzyć i miłować.
            Ich komisja katyńska też ustaliła wszystko sama. Powinieneś w to wierzyć.
            • aplus Kacap karzdo najdurniejszo prafde wydrukuje ma w 01.06.10, 10:29
              tym doswiadczenie ale tez i ma dla kogo bo PO ciemnoty ci u nas
              ciongle dostatek
              • noducks Re: Kacap karzdo najdurniejszo prafde wydrukuje m 01.06.10, 13:02
                taaaak. ciemnoty "ciongle" dostatek. 30% jesli wierzyc sredniej
                sondazowej kandydata fuhrera jaroslawa "telegraficznego zlodzieja"
                kaczynskiego
            • al_bandi Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 10:48
              watako23 napisał:

              > Tacy jak ty którzy chcą wierzyć w szczerość ruskich opierają się przecież na
              > wiedzy jak postępują ruscy w polityce od wieków. Czysta miłość i prawda.
              > Nawet jakby coś zawinili to oczywiście by powiedzieli ale na szczęście dla tusk
              > a
              > to fatalni polscy piloci którzy lecieli jakby byli nawaleni wódą i speedem. Nie
              > trzeba się niczego domagać. trzeba wierzyć i miłować.
              > Ich komisja katyńska też ustaliła wszystko sama. Powinieneś w to wierzyć.

              ,, dziwię się Tobie, że nie wierzysz jeżeli nie widziałeś i uwierzyłaś.
            • vladexpat Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 10:53
              watako23 napisał:

              > Tacy jak ty którzy chcą wierzyć w szczerość ruskich ...

              Odrzucam całkowicie źródła rosyjskie i opieram się na wyłącznie na
              polskich. Co otrzymuję?
              1. w Smoleńsku było silne zamglenie - potwierdzone z wielu źródeł;
              2. piloci polskiego Jaka kilkakrotnie przekazali załodze Tu informację o
              widoczności grubo poniżej dopuszczalnego minimum, co na lotnisku bez ILS
              zgodnie z przyjętymi w polskim lotnictwie procedurami uniemożliwia
              ladowanie;
              3. polscy piloci, pomimo znajomości stanu rzeczy przystąpili do manewru
              lądowania. Dla wyjaśnienia - lądowanie składa się z kilku etapów, z
              których pierwszy to schodzenie a ostatni dobieg zakończony zatrzymaniem
              albo przejściem do kołowania.
              4. na pokładzie statku (także powietrznego) osobą podejmującą ostateczne
              decyzje jest zawsze kapitan;
              5. przed przystąpieniem do lądowania Tu nie zgłaszał usterek i problemów
              technicznych.
              Czy coś z powyższych informacji budzi twoje wątpliwości?

              Wnioski:
              Możliwe, że zadziałały jakieś dodatkowe czynniki (usterka, awaria,
              supermagnes z laserem i meaconingiem, rakieta ziemia powietrze, Tusk z
              siatką na motyle), ale dopiero po przystąpieniu do lądowania, czyli po
              rozpoczęciu manewru, oględnie mówiąc, bardzo niewskazanego w danych
              warunkach pogodowych. Ergo - pierwotny błąd tkwił w decyzji kapitana,
              niezależnie od ewentualnych nacisków ze strony pasażerów.

              PS. Jeżeli jakaś usterka wystąpiła wcześniej, a piloci wiedząc o niej, z
              jakichś pzyczyn tego nie zgłosili, to przystąpienie do lądowania w takich
              warunkach pogodowych było po prostu zbrodnią.
              • watako23 Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 12:30
                > 1. w Smoleńsku było silne zamglenie - potwierdzone z wielu źródeł;
                Tak
                > 2. piloci polskiego Jaka kilkakrotnie przekazali załodze Tu informację o
                > widoczności grubo poniżej dopuszczalnego minimum, co na lotnisku bez ILS
                > zgodnie z przyjętymi w polskim lotnictwie procedurami uniemożliwia
                > ladowanie;
                Tak

                > 3. polscy piloci, pomimo znajomości stanu rzeczy przystąpili do manewru
                > lądowania. Dla wyjaśnienia - lądowanie składa się z kilku etapów, z
                > których pierwszy to schodzenie a ostatni dobieg zakończony zatrzymaniem
                > albo przejściem do kołowania.

                Tego nie wiadomo. Mogli podjąć próbę na poziom decyzji. Najpierw ruscy
                twierdzili ze podchodzili kilka razy, jak okazało się bzdurą to teraz mamy
                cedzone inne odpowiednie informacje wskazujące an pilotów. Chociaż tekst że
                Błasik tam był ale powiedzieli mu że nie zdołają wskazywałoby na to że są
                racjonalni.

                > 4. na pokładzie statku (także powietrznego) osobą podejmującą ostateczne
                > decyzje jest zawsze kapitan;
                > 5. przed przystąpieniem do lądowania Tu nie zgłaszał usterek i problemów
                > technicznych.
                > Czy coś z powyższych informacji budzi twoje wątpliwości?
                Nie ale nic z nich nie wynika. Pozostaje wiele wątpliwości w zachowaniu wieży,
                służb rosyjskich, działania zaplecza lotniska itd.
                Szczególnie chodzi o położenie samolotu w stosunku do lotniska.
                • pszek Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 13:00
                  watako23 napisał:

                  >
                  > > Czy coś z powyższych informacji budzi twoje wątpliwości?
                  > Nie ale nic z nich nie wynika. Pozostaje wiele wątpliwości w zachowaniu wieży,
                  > służb rosyjskich, działania zaplecza lotniska itd.
                  > Szczególnie chodzi o położenie samolotu w stosunku do lotniska.


                  czyli typowo po PiSdzielsku,nic cię nie przekonuje że czarne jest czarna a białe
                  jest białe:)))
                  Położenie samolotu akurat nie miało wpływu na katastrofę(to boczne)jak i
                  zachowanie wieży czy służb lotniska,to tylko szukanie dziury w całym .Wieża
                  podała komendę;"101,horyzont!",kiedy ten kontynuował zniżanie poniżej wysokości
                  decyzji(100m)kiedy samolot był na wysokości 80m.Ta komenda oznaczała tylko
                  jedno,przerwanie zniżania i ustawienie samolotu w minimum pozycji
                  horyzontalnej,to nie zostało wykonane,pokaż mi teraz winę wieży i służb,bo po
                  niewykonaniu tej komendy zaczął się proces katastrofy!To było ostatnie w czym
                  mógł dyspozytor pomóc załodze i uchronić samolot przed katastrofą,pilot na to
                  nie zareagował,rejestratory nie zarejestrowały usterek w samolocie,czyli
                  zignorowali polecenie z wieży i pilot jako pierwszy po bogu na pokładzie jest winny.
                • vladexpat Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 13:20
                  watako23 napisał:

                  > > 1. w Smoleńsku było silne zamglenie - potwierdzone z wielu
                  źródeł;
                  > Tak
                  > > 2. piloci polskiego Jaka kilkakrotnie przekazali załodze Tu
                  informację o
                  > > widoczności grubo poniżej dopuszczalnego minimum, co na lotnisku
                  bez ILS
                  > > zgodnie z przyjętymi w polskim lotnictwie procedurami
                  uniemożliwia
                  > > ladowanie;
                  > Tak
                  >
                  > > 3. polscy piloci, pomimo znajomości stanu rzeczy przystąpili do
                  manewru
                  > > lądowania. Dla wyjaśnienia - lądowanie składa się z kilku etapów,
                  z
                  > > których pierwszy to schodzenie a ostatni dobieg zakończony
                  zatrzymaniem
                  > > albo przejściem do kołowania.
                  >
                  > Tego nie wiadomo. Mogli podjąć próbę na poziom decyzji.

                  Czyli rozpoczęli schodzenie do lądowania, wiedząc, że warunki są
                  poniżej minimum. No bo raczej nie sądzę, by "poziom decyzji" był
                  powyżej wysokości przelotowej.

                  > Najpierw ruscy
                  > twierdzili ze podchodzili kilka razy, jak okazało się bzdurą to
                  teraz mamy
                  > cedzone inne odpowiednie informacje wskazujące an pilotów.

                  No przecież mamy nie ufać ruskim, więc po co się na nich powoływać?
                  Zresztą najpierw polskie media podawały, że na pokładzie było 132
                  osoby.

                  > Chociaż tekst że
                  > Błasik tam był ale powiedzieli mu że nie zdołają wskazywałoby na to
                  że są
                  > racjonalni.

                  To też może być fałszywa informacja, bo pochodzi z rosyjskich źródeł,
                  więc ją odrzucamy.

                  >
                  > > 4. na pokładzie statku (także powietrznego) osobą podejmującą
                  ostateczne
                  > > decyzje jest zawsze kapitan;
                  > > 5. przed przystąpieniem do lądowania Tu nie zgłaszał usterek i
                  problemów
                  > > technicznych.
                  > > Czy coś z powyższych informacji budzi twoje wątpliwości?
                  > Nie ale nic z nich nie wynika.

                  Czyli to co napisałem jest w pełni wiarygodne?

                  > Pozostaje wiele wątpliwości w zachowaniu wieży,
                  > służb rosyjskich, działania zaplecza lotniska itd.
                  > Szczególnie chodzi o położenie samolotu w stosunku do lotniska.

                  Znalazł się poniżej poziomu lotniska. Wiem, bo sam widziałem na
                  miejscu ścięte gałęzie.

                  Na podstawie wiarygodnych przesłanek możemy jedynie wywnioskować, że
                  pierwotną przyczyną katastrofy była decyzja polskich pilotów.
                  Oczywiście mogły być i zapewne były, dodatkowe przyczyny pogłębiające
                  fatalne skutki.
                  Amen.
                • maaac Re: Żadne krzyki i płacze nie przekonają 01.06.10, 13:30
                  > Tego nie wiadomo. Mogli podjąć próbę na poziom decyzji. Najpierw
                  > ruscy twierdzili ze podchodzili kilka razy, jak okazało się bzdurą
                  Informacja zostałą sprostowana na bardzo wczesnym etapie.
                  Tego typu szum informacyjny (no prosze sprawdzić jakie ciemne siły
                  zmieniały wiek i płeć dziecka, które się ostatnio uratowało) zawsze
                  towarzyszy katastrofom.

                  > to teraz mamy cedzone inne odpowiednie informacje wskazujące an
                  > pilotów.
                  Od początku było wiadomo, że jeśli podjęli próbę lądowania w
                  warunkach, w których wszyscy im tego odradzali to z największym
                  prawdopodobieństwem katastrofa była spowodowaną tą decyzją.

                  > Chociaż tekst że Błasik tam był ale powiedzieli mu że nie
                  > zdołają wskazywałoby na to że są racjonalni.
                  Oj to się Rosjanom wierzy tylko wtedy jak to wygodne? Jak nie
                  wygodne to się nie wierzy?

                  > Nie ale nic z nich nie wynika. Pozostaje wiele wątpliwości w
                  > zachowaniu wieży, służb rosyjskich, działania zaplecza lotniska
                  > itd.
                  Wątpliwości, które się mają nijak do przyczyny katastrofy. No
                  rozkłada mnie np "odkrycie" jak wyglądała wieża. Jakoś jej wygląd i
                  stan techniczny nie przeszkadzał w bezpiecznym wylądowaniu wielu
                  innych samolotów. Jakoś ten stan nie popsuł się z dnia na dzień.
                  Odpowiednie służby wiedziały co to za lotnisko. Wiedziały z czym
                  powinny się liczyć tam lądując. No ale fajnie jest się tą informacją
                  podniecać - "ciemny lud" ma igrzyska.
          • angrusz1 To znaczy , że pilot wolał 01.06.10, 10:50
            zginąć niż nie wykonać polecenia generała .
      • watako23 Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 10:08
        Tragiczne ale prawdziwe jak polska władza i media przyklaskują ruskim w tej
        sytuacji. Mogliby przynajmniej zachować wstrzemięźliwość ale nie, oni włażą im w
        dupę że aż żal patrzeć.
        I każdy za Tuskiem odda życie za to że ruskie mówią prawdę i wyjaśnią wszelkie
        okoliczności.
        Przecież nasza historia pełna jest takich przypadków. Przecież pomogli nam w
        1939, przecież ich niezależna komisja odkryła że w katyniu mordowali niemcy.
        Przecież wyzwolili nas w 1945.
        Między nami zawsze był bratnia pomoc i atmosfera prawdy i zaufania.
        A teraz przez najbliżesze 50 lat będą nam prawie za darmo dostarczali gaz.
        • synegigwy Re: Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 10:15
          "przez najbliżesze 50 lat będą nam prawie za darmo dostarczali gaz"
          masz rację, to okropne
          • watako23 Re: Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 10:28
            Dlaczegóż drogi synegigwy jest to okropne?
          • aplus Re: Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 10:30
            synegigwy napisał:

            > "przez najbliżesze 50 lat będą nam prawie za darmo dostarczali gaz"
            > masz rację, to okropne

            w takim razie durniu dlaczego gaz ciagle drozeje ?
          • lotovvnik Re: Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 11:30
            Wiec sie cieszysz ze bedziesz mial chociaz tani gaz. No to sie ciesz.
        • angrusz1 Taka sytuacja znacznie osłabia 01.06.10, 10:52
          wiarygodność śledztwa prowadzonego przez rosyjska prokuraturę i komisję MAK
        • agrafka1602 Re: Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 11:05
          >A teraz przez najbliżesze 50 lat będą nam prawie za darmo dostarczali gaz.

          Gdyby to była prawda,to by była warta skórka za wyprawkę.
        • kosmiczny_swir Jakby nie bylo, to Ruscy skonstruowali samolot i 01.06.10, 11:10
          Jakby nie bylo, to Ruscy skonstruowali samolot i czarne skrzynki, wiec
          prawdopodobnie oni wiedza o wszystkim lepiej niz my. Kwestia, czy beda chceli
          nam to powiedziec, a powiedziec moga co chca, bo mozliwsci weryfikacji nie mamy
          zadnych.
          • watako23 Re: Jakby nie bylo, to Ruscy skonstruowali samolo 01.06.10, 12:51
            Cóż tego zakwestionować się nie da. Znają lepiej samolot nie prawdopodobnie
            tylko na pewno. Możliwości wersyfikacji mogły by być większe gdyby polski rząd
            spróbował bardziej naciskać. To był lot wojskowy. A do tego można by użyć prawa
            które dawało by nam większe możliwości i pokazało by rzeczywiste zamiary
            ruskich. A tak to mamy sytuację ze pomimo zapewnieniń ruskich i tuska na miejscu
            można było znaleźć różne ciekawe rzeczy.
            • vladexpat Re: Jakby nie bylo, to Ruscy skonstruowali samolo 01.06.10, 13:48
              watako23 napisał:

              > Cóż tego zakwestionować się nie da. Znają lepiej samolot nie
              prawdopodobnie
              > tylko na pewno. Możliwości wersyfikacji mogły by być większe gdyby
              polski rząd
              > spróbował bardziej naciskać. To był lot wojskowy. A do tego można
              by użyć prawa
              > które dawało by nam większe możliwości i pokazało by rzeczywiste
              zamiary
              > ruskich. A tak to mamy sytuację ze pomimo zapewnieniń ruskich i
              tuska na miejsc
              > u
              > można było znaleźć różne ciekawe rzeczy.

              Samolot rozpadał się (urwane skrzydło) przez bodaj 1,5 kilometra.
              Może i można było dociąć cały ten obszar, ale to oznaczałoby
              zamknięcie głównej drogi wylotowej ze Smoleńska. Rosjanie przeszukali
              teren na tyle dokladnie, na ile uznali za konieczne. W "głównym"
              miejscu katastrofy ziemia na obszarze kilku tys. m2 została zebrana,
              załadowana na wywrotki i wywieziona.
              Nie wiemy i nie dowiemy się jak silne były naciski strony polskiej.
              Takich rzeczy nie robi się przez media. A ogłasza się to, co już
              zostało uzgodnione za kulisami.
            • koloratura1 Re: Jakby nie bylo, to Ruscy skonstruowali samolo 01.06.10, 18:09
              watako23 napisał:

              > A tak to mamy sytuację ze pomimo zapewnieniń ruskich i tuska na miejscu
              > można było znaleźć różne ciekawe rzeczy.

              Na przykład - but trzy dni po katastrofie...

              A jak by lepiej poszukali, to może by znaleźli ten drugi, do pary.
        • rembka Hello, Watako, mamy rok 2010, zapomnialo sie? 01.06.10, 11:21
          • watako23 Re: Hello, Watako, mamy rok 2010, zapomnialo sie? 01.06.10, 12:21
            Co ma rok 2010. W którym truli Juszczenkę. W którym truli Litwinienkę.
        • koza_polska Do posranych PiSdziatych łbów nigdy nie trafi praw 01.06.10, 12:16
          da że to nie Marsjanie, Ruscy czy Tusk a sam Kretyn osobiście spowodował
          katastrofę swoją głupotą. Taki Łukaszenko zrozumiał wszystko natychmiast po
          katastrofie i publicznie złożył samokrytykę że zachowywał się tak samo głupio.
        • bogda35 Re: Wiedza ruskich najświętszą prawdą 01.06.10, 17:39
          watako 23- czy możesz przytoczyc kiedy i gdzie Tusk wypowiadał sie na temat
          wiarygodności Rosjan ? Stwierdzał tylko że od samego poczatku we wszystkich
          czynnosciach biora udział polscy eksperci i prokuratorzy ktorzy maja prawo do
          zadawania wszelkich pytan i wyjasniania nieścisłosci - i pozostaje miec wiare w
          ich kompetencje i dobrą wole.Jak dotąd nie stwierdzili że były im odmówione
          informacje czy dostep do czynnosci sledczych.Teza,jakże elegancka - o całowaniu
          przez Tuska dupy Rosjanom - to wasze dzieło.
      • junkier Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, ale 01.06.10, 10:21
        Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, ale proszę przyjąć do
        wiadomości że istnieje świat poza GW, Polityką, rynszTokiem FM i WSI24, a
        normalni ludzie nie tylko nie kupują bredni że rzekomo winni piloci ale
        kontrolera z wieży-rudery putinowcy już 3 dni posyłają na jakąś
        przyspieszoną emeryturką, propaganda kłamie jak najęta o 4 rzekomych
        podejściach, a ponadto normalni, prawi Polacy najzwyczajniej w świecie
        brzydzą się zrzucaniem winy na zmarłych, którzy w żaden sposób nie mogą
        bronić się.
        • vladexpat Re: Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, 01.06.10, 10:57
          junkier napisał:

          > prawi Polacy najzwyczajniej w świecie
          > brzydzą się zrzucaniem winy na zmarłych, którzy w żaden sposób nie mogą
          > bronić się.
          >
          I z tej przyczyn w polsce zniesiono karę śmierci. By można było mówić o
          zbrodniach. No bo przecież jakby już powiesili, to nie wypada.
        • maciej_aszek Re: Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, 01.06.10, 11:04
          junkier napisał:

          > Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, ale proszę przyjąć do
          > wiadomości że istnieje świat poza GW, Polityką, rynszTokiem FM i WSI24, a
          > normalni ludzie nie tylko nie kupują bredni że rzekomo winni piloci ale
          > kontrolera z wieży-rudery putinowcy już 3 dni posyłają na jakąś
          > przyspieszoną emeryturką, propaganda kłamie jak najęta o 4 rzekomych
          > podejściach, a ponadto normalni, prawi Polacy najzwyczajniej w świecie
          > brzydzą się zrzucaniem winy na zmarłych, którzy w żaden sposób nie mogą
          > bronić się.
          >


          Taak, normalni ludzie nie czytają GW, nie słuchają TOKfm i innych, nieładnych
          mediów.
          Normalni ludzie lubią tylko strony pisu, bo tam na forach taki porządek, cenzura
          dba o 100 % jedności i poparcia dla jedynie słusznego towarzysza Jarosława!

          • junkier Re: Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, 01.06.10, 11:28
            Krzysiu, jeśli ty chcesz tu robić wolną gazetę, to po moim trupie.
            Opis: do Krzysztofa Leskiego, współzałożyciela i współpracownika Gazety
            Wyborczej.
            Źródło: „Z Michnikiem spacer po ogródku”; Z bloga Krzysztofa Leskiego
            • pytajnik102 Re: Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, 01.06.10, 12:58
              No zdemaskowałeś nas Junkier - tak, jesteśmy opłacani przez Michnika, Tuska i
              Putina. Gdybyś nie był takim wolnomyślącym, mógłbyś się przyłączyć.
        • pszek Re: Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, 01.06.10, 13:16
          junkier napisał:

          > Może fani michnikowszczyzny zostali urobieni, ale proszę przyjąć do
          > wiadomości że istnieje świat poza GW, Polityką, rynszTokiem FM i WSI24, a
          > normalni ludzie nie tylko nie kupują bredni że rzekomo winni piloci ale
          > kontrolera z wieży-rudery putinowcy już 3 dni posyłają na jakąś
          > przyspieszoną emeryturką,


          przyśpieszony to ty masz puls:)dyspozytor był przed emeryturą i katastrofa nie mogła temu przeszkodzić,on z racji kwalifikacji był specjalnie wyzwany do obsługi tego lotu,jeżeli nie wiesz.Poza tym jak emerytura mogłaby wpłynąć na ewentualne uniknięcie kary za winę w katastrofie?emerytura to nie wysyłanie na Marsa czy w zaświaty,człowiek żyje i jest dostępny dla władzy.


          propaganda kłamie jak najęta o 4 rzekomych
          > podejściach,



          gdybyś czytał ze zrozumieniem i fachowców to byś wiedział że były trzy okrążenia lotniska dla nastrojenia przyrządów i zaznajomienia się z sytuacją,a próba podejścia do lądowania była tylko jedna i nieudana.Od samego początku wszystkie Polskie media podawały skażoną informacje o trzech podejściach do lądowania,kiedy ruskie mówiły o okrążeniach,po prostu jeżeli samolot krąży na lotniskiem po eliptycznej trajektorii(pojawiając się nad pasem i oddalając) to niektórzy uznają to za podejścia do lądowania

          a ponadto normalni, prawi Polacy najzwyczajniej w świecie
          > brzydzą się zrzucaniem winy na zmarłych, którzy w żaden sposób nie mogą
          > bronić się.



          tak i z tego zabobonu powinni być winni żywi!?
          Rozumiem że Polacy według ciebie nie obwiniają Hitlera bo on nie miał procesu i nie mógł się bronić?tak samo Stalin,i inni nieżyjący przestępcy nie doczekawszy się naturalnych procesów sądowych.Lecz się i to im szybciej tym lepiej dla ciebie.
          >
      • caius1 Re: Zostaliśmy już urobieni 01.06.10, 11:05
        Zgadza się. Ja zostałem urobiony już w szkole gdzie kładli mi do głowy
        skutecznie logikę formalną. A logicznie łańcuch zaniedbań i jakże polskich
        "jakoś-to-będzie" mógł doprowadzić do nieszczęścia. Ten wniosek można wyciągnąć
        na podstawie informacji ogólnie dostępnych i nie trzeba żadnych czarnych skrzynek.

        NiePiS
      • rembka Re: Tak Szarak44 01.06.10, 11:19
        Cala komisja MAK, akredytowana przez USA i polska komisja,
        obserwatorzy, Polacy ktorzy przeprowadzaja swoje sledztwo - wszyscy
        sie dogadaja co do szczegolow i wszyscy, ale to wszyscy sie zgodza i
        pod dyktando beda klamac ludziom, i nikt im tego nie udowodni!!
        Teoretyku spiskowy, troche sapiencji w tym co pleciesz, moze wtedy
        sobie uswiadomisz, ze to jest niemozliwe, bo to nie te czasy.
        Jakbys nie zauwazyl, to sie dosc znacznie mapa polityczna zmienila
        we wschodniej Europie przez ostatnie 20 lat.
    • fast_eddy Cóż, całkowicie zgadzam się z konstruktorem 01.06.10, 09:56
      Niestety, to była katastrofa na własne życzenie.

    • lucas i po co GW o tym pisze? 01.06.10, 09:57
      pytam sie, po co??
      • synegigwy GW o tym pisze po to samo... 01.06.10, 10:04
        ...co o stu pięćdziesięciu czterech innych sprawach. Żebyś, tłumoku,
        czegoś się dowiedział.
      • mark6 Po to aby debile zrozumiały co było przyczyną 01.06.10, 10:05
        katastrofy!!
        Niestety główny sprawca dramatu chodzi żywy po ziemi.
        • agrafka1602 Re: Po to aby debile zrozumiały co było przyczyną 01.06.10, 11:12
          mark6 napisał:

          > katastrofy!!
          > Niestety główny sprawca dramatu chodzi żywy po ziemi.

          O kim mówisz?
      • vladexpat Re: i po co GW o tym pisze? 01.06.10, 10:13
        lucas napisał:

        > pytam sie, po co??

        Nikt nie zmusza cię do czytania. Ale widocznie są tacy, co mają ochotę wiedzieć. Nie tylko wierzyć.
      • jerjar Re: i po co GW o tym pisze? 01.06.10, 10:16
        lucas napisał:

        > pytam sie, po co??<

        Pisze, bo powiedział to główny konstruktor samolotu. W żadnym wypadku pani Lusia w berecie, ani pan Stanisław z biało-czerwonym transparentem, że wszystkiemu winne Ruskie.

        Gazety są od informowania o rzeczach ważnych, a ta opinia wydaje się bardzo istotna.
      • g.suss Re: i po co GW o tym pisze? 01.06.10, 15:47
        lucas napisał:

        > pytam sie, po co??

        Nie GW o tym - tłumoku - pisze, tylko PAP, za którym depesze podają wszystkie
        portale. A podają, bo - teraz skup się - portale informacyjne, jak wskazuje
        nazwa, żyją z podawania informacji. Czegoś jeszcze nie kapujesz z otaczającego
        cię świata?
    • dgazeta007 Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:00
      Większość informacji to wymysły osób, które "wiedzą najlepiej".Takie osądzanie bez 100% pewności powinno być karane!
      Tylko prawie wszystkie artykuły w gazetach i na forach musiałyby zniknąć.
    • slask383 Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:00
      tyle w nich winy,ze wykonali rozkaz prezydenta! wina lezy tylko i
      wlacznie po stronie zwierzchnika i tyle na ten temat.
      • zygmuntt0 a to już wiadomo? 01.06.10, 11:44
        a to już wiadomo, że rozkazywał prezydent? A który? Jaruzelski?
        • koloratura1 Re: a to już wiadomo? 01.06.10, 18:15
          zygmuntt0 napisał:

          > a to już wiadomo, że rozkazywał prezydent? A który? Jaruzelski?

          Naturalnie: telepatycznie, z domu.
    • xeroxxx O jakie to pięknie PiSowskie!!!! 01.06.10, 10:01
      Ruska/Wyborcza/Wiedza - trzy podstawowe pojęcia wywołujące ślepą nienawiść i
      bezmiar agresji u każdego wyznawcy PiSo - Rydzyzmu.
      "Menda" dodana, bo to standard - zawsze trzeba przykleić obraźliwy epitet -
      "wykształciuch" przykładem.
      Wiedza jest dla was jak płachta na byka (ta czerwona) - Ignorancja, Arogancja i
      Agresja + brak Poczucia Humoru - po tych cechach jesteście rozpoznawalni.
      • watako23 Re: O jakie to pięknie POowskie!!!! 01.06.10, 10:13
        Od ciebie i twoich kolegów pokroju wzdety_kretyn_wyladowal bije po prostu
        tuskowa miłość. Bezmiar miłości.
        Wiedza? nie rozśmieszaj. W bajki o czerwonym kapurku też wierzyłeś?
        • vladexpat Re: O jakie to pięknie POowskie!!!! 01.06.10, 10:24
          watako23 napisał:

          > Od ciebie i twoich kolegów pokroju wzdety_kretyn_wyladowal bije po prostu
          > tuskowa miłość. Bezmiar miłości.
          > Wiedza? nie rozśmieszaj. W bajki o czerwonym kapurku też wierzyłeś?

          No właśnie. Po raz kolejny potwierdza się, że klientela PiSu nie potrafi odróżnić wiedzy od wiary.
          • watako23 Re: Wiedza a wiara 01.06.10, 12:41
            Tak całkiem z innej beczki

            Pisząc o wiedzy w tym temacie posługujemy się jej potocznym rozumieniem bo w
            sensie ścisłym to są ruskie wnioski a nie wiedza. A takie wnioski to już ich wiara.
            Wiedzą to jest to że samolot spadł choć i tak w ścisłym podejściu to jest to
            wiara w opinie innych :).
            Byłeś tam? Widziałeś to? Jak widziałeś, to czy to co widziałeś rzeczywiście było
            tym co się na pewno stało?

            Więc jak odróżniasz wiedzę o wiary?
            • maaac Re: Wiedza a wiara 01.06.10, 13:17
              Ależ idąc dalej można zanegować wogóle fakt obecności tam tego
              samolotu, fakt że wymieniane osoby były na jego pokładzie, czy nawet
              to, że istniał wogóle ktoś taki jak Lech Kaczyński (a może to
              Jarosław grał dwie role?, a może wogóle to animacje?).

              Tak naprawdę 90% tego co nazywamy wiedzą opiera się na wierze.
              Wierze, że ktoś inny to sprawdził, widział i wie, że tak jest.

              PS. Nie zmienia to jednak faktu, że szansa że samolot rozbił się z
              powodu błędnych decyzji załogi jest znacznie większa niż szansa
              dotycząca innych rozwiązań. Osoby, które podają te same fakty
              dotyczące warunków pogodowych uniemożliwiających bezpieczne
              lądowanie i faktu, że załoga o tym wiedziała pochodzą z tak różnych
              środowisk, że trudno uwierzyć (znów wiara) by oni się razem
              zmówili. Więc dlaczego bardziej mamy wierzyć w rózne teorie o
              celowym zamachu czy awarii jeśli ta wersja jest najprostsza i nie ma
              najmniejszego dowodu który by jej zaprzeczał?
              • vladexpat Re: Wiedza a wiara 01.06.10, 13:37
                Ostatni na forum bardzo modna stała się "brzytwa Okhama". To faktycznie bardzo użyteczny przyrząd. Jego działanie w uproszczeniu można opisać następująco:
                Jeżeli nie ma racjonalnych przesłanek (tzn. opierających się o materialne dowody) wystąpienia jakiegoś zjawiska/bytu, to mimo, iż takie zjawisko/byt mogłoby mieć miejsce/zaistnieć, istnienie tego zjawiska/bytu odrzucamy. Brak dowodów na nieistnienie nie jest wystarczającym dowodem istnienia.
                Jednym zdaniem: nie potrzeba udowadniać, że się nie jest wielbłądem. :)
                Z pomocą w.w. brzytwy można oddzielić wiedzę od wiary.
                • maaac Re: Wiedza a wiara 01.06.10, 14:10
                  vladexpat napisał:

                  > Ostatni na forum bardzo modna stała się "brzytwa Okhama". To
                  > faktycznie bardzo użyteczny przyrząd. Jego działanie w
                  > uproszczeniu można opisać następująco: Jeżeli nie ma racjonalnych
                  > przesłanek (tzn. opierających się o materialne dowody) wystąpienia
                  > jakiegoś zjawiska/bytu, to mimo, iż takie zjawisko/byt mogłoby
                  > mieć miejsce/zaistnieć, istnienie tego zjawiska/bytu odrzucamy.
                  > Brak dowodów na nieistnienie nie jest wystarczającym dowodem
                  > istnienia.

                  Zawęziłeś :) zakres działania "brzytwy". Lepiej jej działanie można
                  określić - "należy wybierać najprostsze rozwiązania". Jeżeli można
                  coś tłumaczyć/zrobić prosto to po co doszukiwac się złożonych
                  rozwiązań?

                  Ale dodatkowe uwagi:
                  1.
                  > Brak dowodów na nieistnienie nie jest wystarczającym dowodem
                  > istnienia.
                  :) Ale i brak dowodów na istnienie nie jest dowodem niestnienia.

                  2.
                  > Z pomocą w.w. brzytwy można oddzielić wiedzę od wiary.
                  Nie można. Różnica pomiędzy nimi jest taka, że wiedza jest
                  sprawdzalna, a wiara nie. Brzytwa Ockhama służy do czego innego.
                  Tyle, że większość (IMHO co najmniej z 90%) tego co jest "wiedzą"
                  czyli dało by się sprawdzić tak naprawdę przyjmujemy tak samo jak
                  wiarę. Nie sprawdzamy tego - brak na to czasu, ochoty, a bardzo
                  często środków (hehe no kto by powtórzył pracę Marii Skłodowskie
                  Curie, by sprawdzić czy nie bujała?)
                • joly.roger Re: Wiedza a wiara 01.06.10, 19:01
                  vladexpat napisał:

                  > Ostatni na forum bardzo modna stała się "brzytwa Okhama". To faktycznie bardzo
                  > użyteczny przyrząd. Jego działanie w uproszczeniu można opisać następująco:
                  > Jeżeli nie ma racjonalnych przesłanek (tzn. opierających się o materialne dowod
                  > y) wystąpienia jakiegoś zjawiska/bytu, to mimo, iż takie zjawisko/byt mogłoby m
                  > ieć miejsce/zaistnieć, istnienie tego zjawiska/bytu odrzucamy. Brak dowodów na
                  > nieistnienie nie jest wystarczającym dowodem istnienia.
                  > Jednym zdaniem: nie potrzeba udowadniać, że się nie jest wielbłądem. :)

                  No nie bardzo. To o czym piszesz to "dowód pozytywny" czyli zasada, że dowodzi
                  się, że coś jest, bo dowieść, że czegoś nie ma nie można (w uproszczeniu
                  oczywiście) Bo nie można udowodnić, np. że krasnoludków nie ma :) I to raczej
                  Karl Popper niż Ockham. A brzytwa Ockhama jak sama nazwa wskazuje do cięcia -
                  bytów niekoniecznych czyli bardziej skomplikowanych wyjaśnień, (czy dodatkowych
                  okoliczności), skoro istnieje najprostsze wyjaśniające dane zdarzenie/zjawisko
                  (też oczywiście w uproszczeniu ;)
    • dgazeta007 Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:01
      Zawsze jest winny czynnik ludzki. ZAWSZE.
      • tugen_axalla Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:01
        Niekoniecznie, zdarzały się już katastofy lotnicze z przyczyn
        technicznych np. seria katastrof pierwszych odrzutowców pasażerskich
        Comet (wadliwa konstrukcja okien) czy DC-10 (wadliwie zprojektowane
        drzwi łądunkowe).
        • vladexpat Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:07
          tugen_axalla napisał:

          > Niekoniecznie, zdarzały się już katastofy lotnicze z przyczyn
          > technicznych np. seria katastrof pierwszych odrzutowców pasażerskich
          > Comet (wadliwa konstrukcja okien) czy DC-10 (wadliwie
          zprojektowane
          > drzwi łądunkowe).
          Czyli też ludzie: konstruktorzy i projektanci. "Nieludzki czynnik" to
          chyba tylko meteoryt. Albo porwanie przez UFO :)
          • tugen_axalla Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 11:42
            W sumie mozna to i tak ująć, jednak w przypadku Cometów i DC10
            załogi samolotów nie miały na to wpływu, w przypadku Tutki załoga
            miała możliwość wpływania na sytuację.
    • igel1 Michnik wybiera sobie sam kolegow... 01.06.10, 10:02
      No Michnik juz przegina od dawna..
      W tej sprawie od samego poczatku trzyma sie jednego...
      ..po pierwszych minutach zaczol propagowac kremlowska wersje...zreszta
      opracowana juz na dlugo przed wypadkiem.
      • g.suss Re: Michnik wybiera sobie sam kolegow... 01.06.10, 16:00
        igel1 napisał:

        > No Michnik juz przegina od dawna..
        > W tej sprawie od samego poczatku trzyma sie jednego...
        > ..po pierwszych minutach zaczol propagowac kremlowska wersje...zreszta
        > opracowana juz na dlugo przed wypadkiem.

        Jak jesteś zbyt głupi żeby zidentyfikować depeszę PAP po - niespodzianka -
        trzech literach "PAP", to oczywiście, że jesteś też zbyt głupi, by rozumieć
        pojęcia "brzytwa Ockhama" i "qui bono". Tylko czemu takie wąsate kmioty jak ty
        muszą stanowić w tym zapyziałym kraju większość?
    • trurl100 I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lotnisk 01.06.10, 10:02
      Chętnie usłyszę nagranie z czarnych skrzynek, jak kontrolerzy
      rosyjscy podają prawidłowy poziom ciśnienia na płycie lotniska.
      To chyba niczym nie grozi dla ustaleń śledztwa ?
      • synegigwy usłyszysz, usłyszysz... niestety 01.06.10, 10:05

      • vladexpat Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 10:17
        trurl100 napisał:

        > Chętnie usłyszę nagranie z czarnych skrzynek, jak kontrolerzy
        > rosyjscy podają prawidłowy poziom ciśnienia na płycie lotniska.

        Swoją drogą ciekaw jestem jak określisz, czy podana wartość jest prawidłowa, czy nie. Masz jakiś pomysł?
        • koloratura1 Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 18:21
          vladexpat napisał:

          > trurl100 napisał:
          >
          > > Chętnie usłyszę nagranie z czarnych skrzynek, jak kontrolerzy
          > > rosyjscy podają prawidłowy poziom ciśnienia na płycie lotniska.
          >
          > Swoją drogą ciekaw jestem jak określisz, czy podana wartość jest prawidłowa, czy nie. Masz jakiś pomysł?

          Pan Bozia mu szepnie z nieba.
      • 246toja Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 10:19
        trurl100 napisał:

        > Chętnie usłyszę nagranie z czarnych skrzynek, jak kontrolerzy
        > rosyjscy podają prawidłowy poziom ciśnienia na płycie lotniska.
        > To chyba niczym nie grozi dla ustaleń ś

        Cisnienie podali takie samo jak załodze JAK-a 40, czyli dobre.
        • watako23 Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 10:26
          A skąd ta wiedza u ciebie? Bo jak na razie takie niewygodne pytania zadaje się
          tylko pokątnie bo nasz rząd ma zaufanie pełne do ruskich.
        • vladexpat Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 10:27
          246toja napisał:

          > Cisnienie podali takie samo jak załodze JAK-a 40, czyli dobre.

          To akurat nie jest jednoznaczne, bo ciśnienie to parametr zmienny w
          czasie.
        • gentile1 Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 10:54
          246toja napisał:

          > trurl100 napisał:
          >
          > > Chętnie usłyszę nagranie z czarnych skrzynek, jak kontrolerzy
          > > rosyjscy podają prawidłowy poziom ciśnienia na płycie lotniska.
          > > To chyba niczym nie grozi dla ustaleń ś
          >
          > Cisnienie podali takie samo jak załodze JAK-a 40, czyli dobre.

          A niby dlaczego masz usłyszeć oryginalny zapis ze skrzynek a nie jego jedynie
          słuszną wersję po stosownej obróbce? Oryginalne zapisy mozna odczytać
          natychmiast. Po dwóch miesiącach może się tam znaleźc wersja dźwiękowa
          "Protokołów Mędrców Syjonu" czytana przez Jana Suzina lub wiązanka przebojów
          italo disco spiewana a capella przez Enrico Caruso
          • anders76 Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 11:22
            Technika duzo potrafi, ale znalesc drugi glos tak samo sepleniacy i mlaczczacy i
            to na dodatek po polsku to naprawde nie jest latwo. Ja bym te nagrania ujawnil w
            sieci i niech sobie ludzie robia tyle analiz ile tylko zechca. Niektorzy "Ode do
            Mlodosci" deklamowana na wspak tez uslysza.
            • gentile1 Re: I schodzili na autopilocie poniżej poziomu lo 01.06.10, 15:44
              > Technika duzo potrafi, ale znalesc drugi glos tak samo sepleniacy i mlaczczacy
              > i
              > to na dodatek po polsku to naprawde nie jest latwo. Ja bym te nagrania ujawnil
              > w
              > sieci i niech sobie ludzie robia tyle analiz ile tylko zechca. Niektorzy "Ode d
              > o
              > Mlodosci" deklamowana na wspak tez uslysza.

              Dlatego NIC nie usłyszysz. Dadzą ci do PRZECZYTANIA to co napisali. A papier
              jest cierpliwy. Koniec kropka.
    • pelikannet Konstr. Tu-154 o katastrofie smoleńskiej tragedii 01.06.10, 10:03
      : Do czego zmierza Klich?
      Date: 2010-06-01 03:56:14

      Dzisiaj 29 pilotow z 36 Pulku Lotnictwa Transportowego (kwiat
      polskiego lotnictwa wojskowego) zlozylo solidarnie wypowiedzenie
      pracy. Widac maja juz dosc rzadow PO i decyzji "historyka" min. MON
      Klicha. Czy Polska bedzie miala jeszcze jakas armie?, Jesli tak
      dalej pojdzie - odsyla sie ze sluzby takich wspanialych generalow
      jak Skrzypczak czy Polko, a katastrofy dziesiatkuje kwiat polskiego
      lotnictwa wraz z generalicja?

      • synegigwy Re: Konstr. Tu-154 o katastrofie smoleńskiej tra 01.06.10, 10:07
        "Dzisiaj 29 pilotow z 36 Pulku Lotnictwa Transportowego zlozylo
        solidarnie wypowiedzenie pracy"
        ............................
        Prawdopodobnie o parę lat za późno
      • squadack Pułk zatrudniał tylko dziewięciu pilotów? 01.06.10, 10:15
        "Wypowiedzenia w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego związane są
        kwestiami finansowymi. Ich przyczyną są nieprawdziwe informacje nt. obniżki odpraw"

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7959764,Dziewieciu_pilotow_36__Specjalnego_Pulku_Lotnictwa.html
      • cocoorrro Re: Konstr. Tu-154 o katastrofie smoleńskiej tra 01.06.10, 10:32
        Oczywiście za Wikipedią:

        1. gen. armii Florian Siwicki 1.I.1990-6.VII.1990 PZPR
        2. wiceadm. Piotr Kołodziejczyk 6.VII.1990-5.XII.1991 bezpartyjny
        3. Jan Parys 23.XII.1991-23.V.1992 PC
        4. Romuald Szeremietiew 23.V.1992-5.VI.1992 kierownik, PPN
        5. Janusz Onyszkiewicz 5.VI.1992-26.X.1993 UD
        6. Piotr Kołodziejczyk 26.X.1993-XI.1994 bezpartyjny
        7. Jerzy Milewski (ur. 1935 - zm. 1997) XI.1994-1.III.1995
        kierownik, bezpartyjny
        8. Zbigniew Okoński 1.III.1995-22.XII.1995 bezpartyjny
        9. Stanisław Dobrzański 5.I.1996-17.X.1997 PSL
        10. Janusz Onyszkiewicz 31.X.1997-16.VI.2000 UW
        11. Bronisław Komorowski 16.VI.2000-19.X.2001 SKL
        12. Jerzy Szmajdziński 19.X.2001-19.X.2005 SLD
        13. Radosław Sikorski 31.X.2005-7.II.2007 bezpartyjny
        14. Aleksander Szczygło 7.II.2007-7.IX.2007 PiS
        15. p.o. Jarosław Kaczyński 7.IX.2007-10.IX.2007 PiS
        16. Aleksander Szczygło 10.IX.2007-16.XI.2007 PiS
        17. Bogdan Klich od 16.XI.2007 PO
        ,

        czyli ministrami byli "zawsze" świetni specjaliści od armii, a ci z
        nadania jedynie słusznej partii byli wręcz wybitni. Proponuję zatem
        podkreślać to na każdym kroku i każde wystąpienie, wzorem byłego
        aczkolwiek ukochanego koalicjanta, kończyć zwrotem "Klich musi odejść
        " ;)
        • bart.kawinski mocne... 01.06.10, 10:51
          Szmajdziński i Szczygło byli w samolocie, Komorowski teraz jest p.o., J.
          Kaczyński przeżył, bo ma mamę chorą...

          naprawdę mocna ta lista...

          Bart
      • przemyslaw47 Re: Konstr. Tu-154 o katastrofie smoleńskiej tra 01.06.10, 10:43
        ..to jest informacja!!!!!

        29 pilotów?...jednomyślni!!!!..oficerowie?
        Nie, to nie bunt! czy dowiemy się więcej?
        Dowiemy.
        Q...a "elyty"...3,14....
        Jak długo TEN WSPANIAŁY NARÓD BĘDZIE TO nieudacznictwo
        wspierał ? Czyżby Kurski miał rację?
      • masie8 Re: Konstr. Tu-154 o katastrofie smoleńskiej tra 01.06.10, 10:46
        A po jaką cholerę nam wojsko,jeżeli dojdzie do wojny to tak i tak
        naszą Ziemię pochłonie piekło.Bomby atomowe zniszczą nie tylko
        Polskę a cały świat.Mając te karabinki nic nie zrobimy,więc szkoda
        pieniędzy na całe wojsko
    • blendyks Re: a skąd ta ruska menda wie, że nie miał prawa? 01.06.10, 10:06
      voodeen napisał:
      > z wyborczej się dowiedział?

      voodeen, nie wątpię, że jesteś prymitywnym pisowskim nieukiem.
      Bądź konstruktorem samolotów. Wiesz w ogóle co to znaczy i jakie
      człowiek ma wykształcenie i kwalifikacje?
      Przepaść między tobą a nim jest jak między budowniczymi Centralnej
      Magistrali Kolejowej Warszawa-Katowice/Kraków a Gosiewskim, który
      załatwił budowę jedengo peronu przy tej linii kolejowej. Musisz
      wiedzieć, że ta linia projektowana w pierwszej połowie lat
      siedemdziesiątych określona była pierwszą szybka linią kolejową w
      Europie, parametry umożliwiają osiąganie prędkości 250 km/godz.
      • giuseppe53 Wybiórcza o Shinkansen i TGV nie pisała? 01.06.10, 17:07
        Szanowyn Pan o linii Paris-Toulouse („Le Capitole“) nie czytał, nie słyszał?
        A Shinkansen to też słowow obce?
        Pewnie Pan też wierzy, że gliniany prototyp samochodu Beskid (=Syrena 110)
        powalił cały zachodni przemysł samochodowy?
        Gratuluję pewności siebie.
        Niech Pan dalej się z Wybiórczej uczy ;-)
    • representation1 Niet prawdy w Izwiestiach, niet izwiesti w prawdie 01.06.10, 10:07
      A cóż taki stary dziadek może wiedzieć na temat tej katastrofy? Wstyd w ogóle
      przytaczać jego opinię. On to już wiedział 10 kwietnia, a może nawet
      wcześniej. Manipulacji ciąg dalszy.
      • synegigwy Re: Niet prawdy w Izwiestiach, niet izwiesti w pr 01.06.10, 10:09
        Stary dziadek zęby zjadł na samolotach, które konstruuje. Więc coś tam
        o nich wie. Ale nasi dzielni piloci byli mądrzejsi i wydawało im się że
        lecą na drzwiach od stodoły.
        • bart.kawinski dokładniej było tak... 01.06.10, 10:57
          Starszy Pan Aleksandr zjadł zęby na konstruowaniu samolotów.
          W tutce było tak: piloci wiedzieli, że to samobójstwo, ale za nimi stał spocony
          gen. Błasik, a za nim popijający małpeczkę PrezydĘt...

          Ląduj dziadu, pewnie nie padło, ale wyglądało to pewnie tak...

          BArt
          • representation1 Ach, co to jest za wieża 01.06.10, 11:41
            > Ląduj dziadu, pewnie nie padło, ale wyglądało to pewnie tak...

            Lepiej sobie pooglądaj, jak wygląda wieża kontroli lotów w Smoleńsku. Wieża na
            ziemi, ale głowa wysoko w chmurach.

            www.fakt.pl/Ta-rudera-to-wieza-kontrolna,artykuly,72908,1.html
            • vladexpat Re: Ach, co to jest za wieża 01.06.10, 11:51
              representation1 napisał:

              > > Ląduj dziadu, pewnie nie padło, ale wyglądało to pewnie tak...
              >
              > Lepiej sobie pooglądaj, jak wygląda wieża kontroli lotów w Smoleńsku. Wieża na
              > ziemi, ale głowa wysoko w chmurach...

              I wiedząc z jak słabo wyposażonym lotniskiem mają do czynienia, polscy piloci zdecydowali się lądowac w ekstremalnych warunkach. Pogratulować odwagi. Pośmiertnie...
              • representation1 Re: Ach, co to jest za wieża 01.06.10, 13:45
                > I wiedząc z jak słabo wyposażonym lotniskiem mają do czynienia,
                > polscy piloci z decydowali się lądowac w ekstremalnych warunkach.
                > Pogratulować odwagi.

                Czy aby na pewno chcieli lądować?

                forum.gazeta.pl/forum/w,902,112291929,112305472,Re_Jak_to_z_rosyjska_technika_bywalo.html
                • vladexpat Re: Ach, co to jest za wieża 01.06.10, 13:53
                  representation1 napisał:

                  > > I wiedząc z jak słabo wyposażonym lotniskiem mają do czynienia,
                  > > polscy piloci z decydowali się lądowac w ekstremalnych warunkach.
                  > > Pogratulować odwagi.
                  >
                  > Czy aby na pewno chcieli lądować?
                  >

                  Nie. Tylko udawali. Bo w rzeczywistości chcieli obniżyć lot, żeby ruskim pokazac faka przez okno, a potem odlecieć do domu. A ruskich to wkurzyło i ściągnęli samolot magnesem.
          • acer0 Re: dokładniej było tak... 01.06.10, 18:08
            bart.kawinski napisał:

            > Starszy Pan Aleksandr zjadł zęby na konstruowaniu samolotów.
            > W tutce było tak: piloci wiedzieli, że to samobójstwo, ale za nimi stał spocony
            > gen. Błasik, a za nim popijający małpeczkę PrezydĘt...
            >
            > Ląduj dziadu, pewnie nie padło, ale wyglądało to pewnie tak...
            >
            > BArt
            ---------------------------------
            A widziałeś że Błasik stał za plecami? A słyszałeś że Błasik kazał lądować? A to
            co ruski mówi i Tusk to jedno wielkie kłamstwo. Putin z Tuskiem zrobili zamach i
            winę zwalają na wszystkich i na pilotów i na prezydenta i na Błasika. A jutro
            dowiemy się że to pan Kaczyński z Błasikiem siedzieli za sterami samolotów.
        • representation1 Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 11:47
          14 marca 1980 roku rozbił samolot PLL LOT Ił 62 "Mikołaj Kopernik" lecący z
          Nowego Jorku do Warszawy. Zginęło 77 pasażerów i 10 członków załogi.

          Według raportu komisji powołanej przez rząd polski, w końcowej fazie lotu,
          podczas podejścia samolotu do lądowania nastąpiło zniszczenie turbiny lewego,
          wewnętrznego silnika na skutek niekorzystnego i przypadkowego zbiegu
          okoliczności i ukrytych wad materiałowo-technologicznych, które doprowadziły do
          przedwczesnego zmęczenia wału silnika. Częściami zniszczonej turbiny zostały
          uszkodzone dwa inne silniki i układy sterowania samolotem.

          Ustalenia komisji wysłano do Związku Radzieckiego. Raport wywołał wściekłość
          Rosjan, którzy odrzucili go jako niewiarygodny. Twierdzili, że pęknięcie wału
          silnika było skutkiem katastrofy, nie zaś jej przyczyną. Laboratorium Iliuszyna
          w Moskwie przygotowało własną analizę. Nie było w niej mowy o wadach
          materiałowych. Jako przyczynę wypadku podano błąd załogi lub jej niedoświadczenie.

          Jak stwierdzono po analizie źródeł IPN-u, całokształt eksploatacji
          maszyny ponad miarę i generalnie wysyłania w rejsy niesprawnych samolotów LOT-u
          przez państwo przyczynił się do katastrofy 1980 roku. Niemniej jednak należy
          pamiętać o manipulacji Rosjan, którzy twierdzili, że pęknięcie wału silnika było
          skutkiem katastrofy, nie zaś jej przyczyną. Dopiero po późniejszej tragedii w
          1987 roku, spowodowanej pęknięciem wału silnika, Rosjanie bardzo niechętnie
          zaakceptowali ustalenia komisji. Na wniosek polskich konstruktorów w zakładach
          Iliuszyna wprowadzono potem zmiany w technologii, i katastrofy Iłów się skończyły.

          **************************************************************

          9 maja 1987 w czasie lotu na trasie Warszawa – Nowy Jork, wydarzyła się
          katastrofa lotnicza samolotu pasażerskiego PLL LOT Ił-62M "Tadeusz Kościuszko".
          Śmierć poniosły 183 osoby, wszyscy pasażerowie. Komisja badająca przyczyny
          katastrofy ustaliła, że w końcowej fazie podchodzenia do lądowania awaryjnego, w
          wyniku rozszerzających się uszkodzeń powstałych w układach samolotu i pożaru na
          jego pokładzie załoga utraciła możliwość efektywnego nim sterowania, czego
          następstwem było zderzenie samolotu z ziemią.

          Strona polska w kontaktach ze stroną radziecką natrafiała i musiała pokonywać
          liczne silne bariery nietechniczne podczas prowadzonego dochodzenia. Według
          Rosjan, wad w konstrukcji silnika nie stwierdzono, powodem katastrofy był błąd
          człowieka. W czasie egzekwowania realizacji zaleceń powypadkowych strona
          radziecka przekazywała szereg dokumentów podpisywanych przez wysoki szczebel
          zarządzania, których treść zawierała oczywiste nieprawdy na temat katastrofy. W
          jednym z dokumentów w sposób pseudonaukowy dowodzono, że ślady zmęczeniowego
          zniszczenia łożyska nie są przyczyną katastrofy, lecz jej efektem. Odbyły się
          także rozmowy w nieprzyjaznej atmosferze na Kremlu z inicjatywy wiceprezesa Rady
          Ministrów Szałajdy, który zdawał sobie sprawę z nacisków o charakterze
          politycznym na członków komisji. Ze strony radzieckiej w rozmowach brało udział
          39 osób, w dyskusji nie zdołali oni jednak obalić dowodów strony polskiej i
          wicepremierzy obu krajów podpisali dokument z obowiązującymi zaleceniami.

          **************************************************************

          Dzisiaj wszystkie dowody z katastrofy są w ręku Rosjan. Mogą przeforsować
          dogodną dla siebie wersję. Ważne ślady z miejsca wypadku nie zostały
          zabezpieczone w sposób właściwy. Od pierwszego dnia spotykamy się z
          dezinformacją. Sugeruje się wyłącznie winę załogi samolotu i nacisk prezydenta.
          Ani słowa o uchybieniach ze strony obsługi lotniska. GW i TVN nagłaśniają
          podawaną przez Rosjan wersję o przyczynach katastrofy. Czyżby w PRL bardziej
          dbano o suwerenność i honor naszego kraju, niż w obecnych czasach? Na to
          wygląda. Hańba. Rosyjskie metody dezinformacji nie uległy zmianie. Tylko naiwni
          mogą w pełni wierzyć w profesjonalizm i obiektywizm rosyjskiej komisji.
          • anders76 Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 12:41
            "Ani słowa o uchybieniach ze strony obsługi lotniska"
            Naturalnie, uchybili rutynom przy ladowaniu. Zamiast podawac wysokosc i komende
            "Horyzont" powinni zapodac ; " Ty takajo twoja ... materiu, swolocz j...bana,
            sukinkot, jak wyladujesz to ci leb ukrece i twojemu preziowi tez". Moze wtedy
            by do kogos cos tam dotarlo i by poderwal maszyne.
            • maaac Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 13:41
              Ano właśnie.

              Niech mi ktoś udowodni, że w tych warunkach, przy takim wyposażeniu
              samolotu i lotniska można było rutynowo bezpiecznie wylądować.
              Rutynowo, a nie na zasadzie - "może się tym razem uda".

              Nie wiem co do tego ma wieża, wszelakiego rodzaju czujniki, radary
              itp itd. jeżeli JUŻ wykonywano manewr grożący bezpieczeństwu.

              Normalnie tak jakby ktoś jechał 200km/h po mieście, a po wypadku
              doszukiwano by się przyczyn w tym czy samochód nie był uszkodzony,
              czy ktoś mu lusterkiem po oczach nie błysnął, czy droga była dobrze
              wyprofilowana.
            • representation1 Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 13:42
              Zapytaliśmy go, gdzie jest tupolew. Odleciał – odpowiedział. Byliśmy w szoku.
              Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa – opowiada pilot.

              "Nie wiedział, że samolot prezydencki się rozbił?"

              - Nie wiem. Dosłownie kilka sekund potem zawyły syreny alarmowe.

              wyborcza.pl/1,76842,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.html?as=1&startsz=x

              www.fakt.pl/Wstrzasajace-slowa-pilota-Slyszalem-jak-zgineli-koledzy-z-tupolewa,artykuly,72620,1.html

              "Tupolew nie lądował, tylko podchodził do lądowania" - mówi "Gazecie Wyborczej"
              dowódca rządowego samolotu Jak-40, który 10 kwietnia wylądował w Smoleńsku 79
              minut przed prezydenckim Tu-154.

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7914422,_Gazeta_Wyborcza___Wywiad_z_pilotem_Jaka_40.html
              • maaac Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 14:22
                > Zapytaliśmy go, gdzie jest tupolew. Odleciał – odpowiedział.
                Byliśmy w sz
                > oku.
                > Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa – opowiada
                pilot.
                >
                > "Nie wiedział, że samolot prezydencki się rozbił?"
                >
                > - Nie wiem. Dosłownie kilka sekund potem zawyły syreny alarmowe.
                >
                >
                rel="nofollow">wyborcza.pl/1,76842,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.
                html?as=1&startsz=x
                >
                > rel="nofollow">www.fakt.pl/Wstrzasajace-slowa-pilota-Slyszalem-jak-
                zgineli-koledzy-z-tupolewa,artykuly,72620,1.html

                No i co to dowodzi?

                > "Tupolew nie lądował, tylko podchodził do lądowania" -
                mówi "Gazecie Wyborczej"
                > dowódca rządowego samolotu Jak-40, który 10 kwietnia wylądował w
                Smoleńsku 79
                > minut przed prezydenckim Tu-154.
                >
                >
                rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7914422,_Gazet
                a_Wyborcza___Wywiad_z_pilotem_Jaka_40.html

                A to jest za przeproszeniem pieprzenie. Dokładnie tak samo jak
                kiedyś tłumaczenie Clintona że nie miał stosunków seksualnych (bo
                nie doszło do penetracji), czy że nie palił trawki (bo się nie
                zaciągał).

                Czy nazwiemy to lądowaniem czy podchodzeniem do lądowania to nie
                zmienia faktu, że do tego manewru wogóle nie powinno dojść. Samolot
                od razu powinien polecieć na lotnisko zapasowe zgodnie z radą
                zarówno Rosjan jak i załogi Jaka. Żadne zaciemnianie tego faktu
                poprzez rozwodzenie się o np. "zniknięciu" jednego z członków załogi
                wieży tego faktu nie zmieni.
                • maaac PS. do poprzedniego. 01.06.10, 14:43
                  "Gdzieś" mam opinię konstruktora samolotu. To oczywiste, że będzie
                  bronił swojej konstrukcji. To, że się zgadzam z jego opinią wynika z
                  faktów i logiki, a nie dla tego, że akurat jemu wierzę.

                  Nie powinni lądować czy jakkolwiek nazwiemy ten manewr zniżania się
                  do ziemi. W ogóle nie powinni się znaleźć tak nisko nad ziemią - czy
                  to 100m czy 20m. Od razu powinni polecieć na inne lotnisko.
                  • representation1 Jest plik z zapisami z czarnej skrzynki 01.06.10, 16:33
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7961885,Zobacz_zapisy_czarnych_skrzynek_Tu_154__PLIK_.html
              • anders76 Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 17.01.11, 18:45
                Tak wlasnie Polacy znaja jezyk rosyjski, "ulietiel" to nie "odlecial" tylko "przepadl", tak samo jak samochod wypadajacy z szosy "ulietiel". Mozna dodac do tego stosowne przeklenstwo, wtedy by lepiej zrozumieli.
          • yoorko Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 17:37
            Trochę pobieżnie opisałeś w jakim stanie wypuszczano do transatlantyckich lotów te samoloty i jakie odkrywcze wnioski nasi inżynierowie przesłali do biura konstrukcyjnego Iliuszyna.Stwierdzili oni mianowicie że rozwiązania techniczne i jakość materiałów użytych do produkcji tych silników jest tak wysoka ze resurs założony przez rosjan jest za mały i należy go wydłużyć z 5000 tys godzin do 8000.Rosjanie odpowiedzieli że biorą odpowiedzialność do 5000 godz.Niestety oszczędzanie dolców wzięło górę i samolot lecący z trzema silnikami powyżej resursu spadł.Tak państwo polskie dbało wówczas o obywateli. ta tak na marginesie do twojego "dbania przez PRL"
          • cehaem Re: Jak to z rosyjską techniką bywało 01.06.10, 18:22
            > Dzisiaj wszystkie dowody z katastrofy są w ręku Rosjan. Mogą przeforsować
            > dogodną dla siebie wersję. Ważne ślady z miejsca wypadku nie zostały
            > zabezpieczone w sposób właściwy. Od pierwszego dnia spotykamy się z
            > dezinformacją. Sugeruje się wyłącznie winę załogi samolotu i nacisk prezydenta.
            > Ani słowa o uchybieniach ze strony obsługi lotniska. GW i TVN nagłaśniają
            > podawaną przez Rosjan wersję o przyczynach katastrofy. Czyżby w PRL bardziej
            > dbano o suwerenność i honor naszego kraju, niż w obecnych czasach? Na to
            > wygląda. Hańba. Rosyjskie metody dezinformacji nie uległy zmianie. Tylko naiwni
            > mogą w pełni wierzyć w profesjonalizm i obiektywizm rosyjskiej komisji.

            Zadnych uchybien ze strony lotniska nie bylo. Kontrola od poczatku mowila - nie
            ladowac.

            Nie wiem, czy wiesz, ale Rosja to juz nie ZSRR.
        • acer0 Re: Niet prawdy w Izwiestiach, niet izwiesti w pr 01.06.10, 18:04
          synegigwy napisał:

          > Stary dziadek zęby zjadł na samolotach, które konstruuje. Więc coś tam
          > o nich wie. Ale nasi dzielni piloci byli mądrzejsi i wydawało im się że
          > lecą na drzwiach od stodoły.
          ------------------------------------------------------------
          Ten dziadek to ma kałasznikowa przystawionego do łba i mówi to co mu każą.
    • katakumbypolskie Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 10:09
      Według mojej wiedzy, że samodzielne myślenie w twoim przypadku niemiłosiernie
      boli, a nie powinno. Lekarz też nie pomoże, może znachor?
    • cillian1 Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:11
      znaczy tak.
      Zwalą na pilotów, my zapłacimy odszkodowania, pewnie z miliard zł w sumie!
      Dostali po 40 tys, dostali na dziecko po 4 tys. Dostali w prezencie wielką
      hucpę na nasz koszt. Żadna z rodzin nie miała kosztów (prócz smutku).
      Zapłacone zostanie, i nikt nie będzie ujadał, jak "tragedia" narodowa się
      stała. Kabzy będą pełne, państwowa kasa zbiedniej. Dzieci głodne będą,
      szpitale zadłużone będą, ale 200 osób zrobią milionerami, a przynajmniej
      Lepszymi od reszty, bo który Polak może liczyć na takie traktowanie przez państwo!
      NIc tylko się wk...ć!
      • anders76 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 12:44
        Rodzinom nie ma czego zalowac, poniesli bolesne straty z powodu nieudolnosci
        Panstwa Polskiego, mniejsza jakiej komorki.
      • radmore Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 12:56
        o co ci chodzi, człowieku? Czytałeś to, co napisałeś?
    • edo5 Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:16
      Piloci winni? w pewnym sensie tak, ponieważ wykonali pod presją niewykonalny rozkaz prezydenta - nieuleczalnego psychopatycznego pieniacza z urojeniami. Wiedzieć jednak też trzeba, że wojsko na rozkazie stoi, a za nie wykonania rozkazu dostaje się kulkę albo dożywotne więzienie. W ostatnim momencie chcieli nie wykonać rozkazu i zaprzestać manewru lądowania, ale nie pozwolił na to prezydent a szczególnie generał stojący za plecami pilotów. I to wszystko cała tajemnica. To zabójstwo dokonane w zamiarze bezpośrednim i z niskich pobudek np. pokazania swojej ważności czy oplucia rządu polskiego. I to wszystko.
      • gentile1 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 10:40
        edo5 napisał:

        > Piloci winni? w pewnym sensie tak, ponieważ wykonali pod presją niewykonalny ro
        > zkaz prezydenta - nieuleczalnego psychopatycznego pieniacza z urojeniami. Wie
        > dzieć jednak też trzeba, że wojsko na rozkazie stoi, a za nie wykonania rozkazu
        > dostaje się kulkę albo dożywotne więzienie. W ostatnim momencie chcieli nie wy
        > konać rozkazu i zaprzestać manewru lądowania, ale nie pozwolił na to prezydent
        > a szczególnie generał stojący za plecami pilotów. I to wszystko cała tajemnica
        > . To zabójstwo dokonane w zamiarze bezpośrednim i z niskich pobudek np. pokazan
        > ia swojej ważności czy oplucia rządu polskiego. I to wszystko.

        Tiaaaaa, a edo5 tam był i wino z nimi pił, z nieznaczną domieszką zupełnie
        nieszkodliwych halucynogenów.
        Niniejszym wnioskuje o nominowanie edo5 na szefa MAK. Oszczędzi nam to czasu na
        zbedne spekulacje.
        • edo5 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 12:32
          Nie przypuszczam, by ktoś był na tyle bezczelny i podpisywał się pańskim nazwiskiem Lech Wałęsa. Jeśli jednak to prawdziwy podpis, to powiem tak:
          1. Nie nadaje się do komisji wyjaśniającej przyczyny katastrofy, ponieważ nie znam się na lotnictwie. Niemniej potrafię analizować materiały z racji wykonywanego wcześniej zawodu i wykształcenia.
          2. Istnieje wiele przesłanek w szczątkowych informacjach ukazujących się w mediach wskazujących, ze tak właśnie było. Ta teza wymaga udowodnienia w pierwszej kolejności a jest pomijana.
          3. Jak sam Pan wie nie trudno przecież opracować ścisły dokument z konkretnymi wskazami przyczyn katastrofy, tylko trzeba chcieć i mieć wolę opublikowania danych. Na razie jednak jestem przekonany, że takiego dokumentu nie będzie a może się mylę?
          4. Proszę o wybaczenie, co teraz napiszę. Pan Panie prezydencie takiego błędu, o którym wspomniałem na pewno by nie popełnił, jest to wręcz wykluczone ze względu na pański rozsądek i umiejętność rzadko spotykaną to znaczy rzetelną ocenę danej czy konkretnej sytuacji. { To nie żadne pochlebstwo, tylko też moje przekonanie}.
          5. U braci Kaczyńskich ze względu na powszechne znane pieniactwo, podejrzliwość i mnożenie urojonych wrogów, takie zachowanie prezydenta było możliwe i aby je wykluczyć trzeba postawić kropkę nad i, ale to jest pomijane oraz na wszelkie sposoby unikane.
          6. W mojej ocenie ten mały człowiek bez zasług zajmujący stanowisko prezydenta pojechał szkodzić Polsce, co wynika z wcześniej publikowanych dokumentów zaś wrócił, jako król i pochowany został na Wawelu wśród królów i świętych Przepraszam, ale zapytam to gdzie Polacy Pana pochowają? W Watykanie. Jeszcze raz Pana przepraszam i naprawdę życzę Panu dużo zdrowia i 100 lat życia.
          7. Sam czekam na wnioski zaś moje komentarze na niektóre informacje to reakcja na niedomówienia i wprowadzanie ludzi w błąd bez żadnego dowodowego poparcia. Moja teza ma takie dowody, chociaż nie wszystkie. Na przykład stwierdzenie komisji natury ogólnej „ Nie bez znaczenia na katastrofę miała presja osób trzecich. Nie można jej wykluczyć i trzeba tę sprawę dokładnie zbadać” „ Nie wszystko można ogłosić , bo ma klauzulę poufności” albo „ „ prywatne rozmowy telefoniczne nie mogą być publikowane”
          8. Rzeczywiście Pan Panie prezydencie stoi Pan w środku między lewicą i prawicą i chciał Pan wykorzystać wszystkich Polaków do budowania lepszej Polski, ale nie rozumiała tego ani lewica ani prawica wówczas i dzisiaj też tego nie rozumie. Pana koncepcja była słuszna, tylko nie miał Pan dobrych pomocników
          9. Co zaś do katastrofy, to jestem przekonany, że moja teza, iż inicjatorem całej katastrofy był prezydent jest najbardziej prawdopodobna, dlatego czekam na końcowe wnioski nie wiem jak było, bo nie jestem prorokiem ale nie sądzę, by była to wina pilotów ani w to, że dobrze przygotowani i wyszkoleni piloci wojskowi zdecydowałby się na lądowanie, gdy nie było ku temu żadnych warunków?
          Z poważaniem Edmund Konieczny. Edo5
          • gentile1 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 13:10
            edo5 napisał:

            > Nie przypuszczam, by ktoś był na tyle bezczelny i podpisywał się pańskim nazwis
            > kiem Lech Wałęsa. Jeśli jednak to prawdziwy podpis, to powiem tak:

            :)))))
            drogi edo5, jak widzę stan twojego intelektu jest dalece gorszy niz pierwotnie
            przypuszczałem. Lotność na poziomie głazu narzutowego, z całym szacunkiem dla
            tego przydatnego minerału.
            Po pierwsze nie byleś laskaw -w swojej spostrzegawczości- dostrzec konwencji
            jaką jest -z definicji- sygnaturka. Jest z reguly ctatem o pewnym
            podtekście(wydawalo się czytelnym) I w tym wypadku uzylem cytatu z czolowego
            szkodnia polskiej sceny polityczne-połanalfabety- Walęsy. Z cytatu, który jest
            -jak to z reguły u tego autora bywa-lapsusem językowym, wynika jednoznacznie
            jego status i moralna kondycja. Miejsce miedzy nogami zasiedla tylko jeden
            organ( jeśli masz elementarną wiedzę o anatomii skojarzysz jaki). Jeśli tego nie
            załapałeś to współczuję.
            "Twoje" żałosne hipo-tezy to nic innego jak typowy odruch psa Pawłowa na
            metodycznie uruchamiane medialne dzwoneczki na których dźwięk ślinisz się tak
            jak to zaprogramowano uporczywą tresurą.
            Nie są twoje, są ci zaszczepione za pomocą misternie przemycanych
            niedopowiedzeń, insynuacji, odpowiednim położeniem akcentów.

            Zaraz po katastrofie na Czerskiej zarządzono oficjalną linię
            propagandową(wykładnię kanoniczną)-winny jak zwykle kaczor. Odczekano (z
            dużą niecierpliwością) aż minie żałoba i rozpoczęto pośmiertną nagonkę na
            prezydenta(ach ten bezwład i przyzwyczajenie).
            Zaczęto od zwyczajowego kłamstwa że to Kaczyński wpychał się na uroczystosci po
            tym jak Putin zaprosił(rozkazał) Tuskowi przylecieć 7 kwietnia.

            Prawda jest taka że Kancelaria Prezydencka ogłosiła juz 27 stycznia że Prezydent
            pojawi sie na uroczystościach 10 kwietnia. Stosowne dokumenty wysłano do MSZ i
            Ambasady Sowieckiej.
            JUŻ PO TYM Putin 3 lutego wezwał swojego poddanego Tuska na odrębne obchody 7
            kwietnia. Serwilistyczny lokaj karnie wykonał polecenie Pana działając w
            interesie Putina i własnym, napewno nie narodowym.
            Skojarz chronologię...

            Co do wiarygodności śledztwa Rosjan(prok. Jurij Czajka) polecam mój inny wpis.
            Polacy dostają do wglądu to co im pokażą. A pokażą co chcą i co im wygodnie.
            • edo5 Re: Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: 01.06.10, 14:47
              Myślisz, że ci się udało i jesteś mądry. Wszystkim nacjonalistycznym pisowskim, nacjonalistycznym fagasom oraz fanatykom tak się wydaje. Wiedziałem, że zareagujesz i odpowiesz. Robią tak zawsze tacy jak ty, gdy są niepewni swego albo chcą wykazać swoją wyższość. Nie sądzisz chyba mądry człowieku, że taki, chociaż niedouczony Pan Lech Wałęsa zniżyłby się do dyskusji na jakikolwiek temat i z kimkolwiek a tym bardziej ludźmi mającymi gęby pełne sowietyzmu, teorii spiskowych czy poglądy lewicowe, tutaj w Internecie. Dla ciebie człowieku i dla mnie za wysokie to progi zaś dla niego za niskie i bez znaczenia. Tak rzeczywiście pomyśleć może tylko kretyn. Stąd odpowiedź sobie na pytanie, kto tu stał się tak naprawdę durniem. Ja miałem okazję wyłożyć swój punkt widzenia i przy sposobności dowiedziałem się, jakiego rodzaju antykomunista albo rusofob za tym stoi. Moja teza ma realne szanse na udowodnienie, że inicjatorem katastrofy był prezydent Lech Kaczyński zaś twoje puste gadanie, które jest typu " jedna baba drugiej babie..." Nic tu tak na prawdę nie znaczy. W sumie to jednak puste polemiki trzeba czekać na wnioski końcowe.
    • rosolina Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:16
      W kwestii formalnej: To niemieckie nazwisko należy chyba
      transkrybować z grażdanki na łacinkę w niemieckiej ortografii,
      czyli na „Schöngardt”.
      • profesor_filutek Re: Konstruktor Tu-154 "To niemieckie nazwisko" 01.06.10, 11:24
        rosolina napisał:
        > W kwestii formalnej: To niemieckie nazwisko należy chyba
        > transkrybować z grażdanki na łacinkę w niemieckiej ortografii,
        > czyli na „Schöngardt”.

        W kwestii formalnej: bardzo inteligentny post. Moze byc
        Schöngardt albo Schongart albo jeszcze inaczej, A o czym to ma
        swiadczyc - ze porzadna "niemiecka" konstrukcja czy zydowska lipa?
        A jak sie pisze: Beck, Staniszkis, Wit Stwosz albo Wilanow czy
        Belweder w oryginale ? "patriotyczny " cwoku.


    • synegigwy Re: a skąd ta ruska menda wie, że nie miał prawa? 01.06.10, 10:18
      Wszyscy wiedzą, więc i on wie. Nie sądź cudzych kompetencji po swoich.
      Poza tym dlaczego nazywasz konstruktora mendą? A gdyby to samo
      powiedziała amerykańska menda też byś tak zareagował?
      • gentile1 Re: a skąd ta ruska menda wie, że nie miał prawa? 01.06.10, 10:30
        Jeśli ktoś sądzi że tzw śledztwo ma na celu ujawnienie prawdy obiektywnej i
        dotarcie do przyczyn katastrofy to jest naiwny jak dziecko. Wystarczy spojrzeć
        na osoby dramatu. Kto nadzoruje to śledztwo po stronie sovie...tfu rosyjskiej?
        Ano nikt inny jak prokurator generalny z nadania Putina niejaki Jurij Czajka.
        Znamy go z innych "śledztw" prowadzonych nie po to by dociec prawdy ale aby ją
        zamieść pod dywan. To on prowadził śledztwo w sprawie morderstwa Politkowskiej
        (zamordowana w dzień urodzin Putina)Potem truto jej prawniczkę- rtęcią. To on
        prowadził sprawe morderstwa Litwinienki otrutego 2 tygodniepóźniej przez
        Lugawoja -funkcjonariusza FSB-służby Putinowskiej. Itd...

        Panie Tusk-Gazeto Wyborcza -czyż możemy-biorąc pod uwagę powyższe- nie UFAĆ w
        uczciwość dochodzenia i prawdziwosć jego wyników?
        Wątpić może jedynie chory z nienawisci, oszołom, frustrat cierpiący na
        irracjonalną rusofobię.
        Nieprawdaż?
        • vladexpat Re: a skąd ta ruska menda wie, że nie miał prawa? 01.06.10, 11:16
          Zdecydowanie nie ufam Rosjanom. Opieram się wyłacznie na wiedzy z polskich
          źródeł, z pominięciem wniosków E. Klicha, bo są zbyt daleko idące. I
          wychodzi mi, że piloci Tupolewa zachowali się jak Kozietulski pod
          Samosierrą. Tyle, że temu ostatniemu sie udało.
          • gentile1 Re: a skąd ta ruska menda wie, że nie miał prawa? 01.06.10, 13:13
            > Zdecydowanie nie ufam Rosjanom. Opieram się wyłacznie na wiedzy z polskich
            > źródeł,

            Nie ma polskich źródeł. Ruscy udostępniają polakom do wglądy tylko to co uznają
            za stosowne.
            • vladexpat Re: a skąd... 01.06.10, 17:13
              gentile1 napisał:

              > > Zdecydowanie nie ufam Rosjanom. Opieram się wyłacznie na wiedzy z
              polskic
              > h
              > > źródeł,
              >
              > Nie ma polskich źródeł. Ruscy udostępniają polakom do wglądy tylko
              to co uznają
              > za stosowne.

              Są. Relacje dziennikarzy i innych osób witających samolot w
              Smoleńsku, relacja załogi Jaka.
              No chyba, że oni wszyscy to też ruscy agenci?
      • polecieli_i_spadli Re:Rydzyk sie juz nawet stonował 01.06.10, 10:30
        niedługo zamknie japę razem z gosiewskimi, wasermanowymi itd.gdy wyjda nagrania.
    • dingdong On wie...i za duzo powiedzial. 01.06.10, 10:27
      to juz chyba wszystko jasne. Bo nie wierze, ze tego pokroju czlowiek nie byl konsultowany.
    • maciej_aszek Do przyjaciół piskali... 01.06.10, 10:27

      Do przyjaciół piskali mam propozycję: zamiast ujadać na wolnych forach
      internetowych idźcie sobie wpisywać jedynie słuszne wyrazy poparcia na
      stronach waszego Jarosława, posłuchajcie jego ciekawych debat z kolegami
      (czytaj: podwładnymi) partyjnymi, oglądnijcie jeszcze raz dostarczoną przez
      usłużną "Rzeczpospolitą" super-"obiektywny" filmik "Solidarni 2010", ..., ....

      • abba2009 Re: Do przyjaciól POtinowców 01.06.10, 11:34
        Jad jaki płynie na tym forum to jad Potinowców.Nie będe cię wiec
        odsyłał do literatury bo i tak nie czytasz a wzorem waszego wodza
        masz zawsze racje jak i ów starzec,który jako konstruktor tych już
        taczek w śród samolotów,musi uznac czynnik ludzki a nie
        konstrukcyjny,bo to przecież jewo dieło! Bardzo trudne jełopy
        POtinowcy?
        • vladexpat Re: Do przyjaciól POtinowców 01.06.10, 11:57
          abba2009 napisał:

          > Jad jaki płynie na tym forum to jad Potinowców.Nie będe cię wiec
          > odsyłał do literatury bo i tak nie czytasz a wzorem waszego wodza
          > masz zawsze racje jak i ów starzec,który jako konstruktor tych już
          > taczek w śród samolotów,musi uznac czynnik ludzki a nie
          > konstrukcyjny,bo to przecież jewo dieło! Bardzo trudne jełopy
          > POtinowcy?

          Abba po co tracić nerwy i polemizować z jełopami. I tak ich nie
          przekonasz. A jak chcesz się wypowiedzieć, po prostu przenieś się na
          salon24, forum rzepy czy zadzwoń do radyja. Tam znajdziesz same bratnie
          dusze. A jak ci brakuje obiektywnej informacji to poczytaj Nasz Dziennik.
    • szymek_50 Konstruktor Tu-154 o katastrofie smoleńskiej: W... 01.06.10, 10:36
      Czynnik ludzki.
    • pan.1 To był błąd pilotów, a w katyniu strzelali niemcy 01.06.10, 10:52
      • tugen_axalla Re: To był błąd pilotów, a w katyniu strzelali ni 01.06.10, 11:06
        Więc jak nazwiesz decyzję załogi o zejściu do wysokości decyzyjnej w
        warunkach widzialności 400 m w poziomie i 50 m w pionie kiedy
        dopuszczalne warunki do lądowania na tak wyposażonym lotnisku - bez
        systemu ILS - to 1000 m i 100 m (poziom, pion)? Przestrzeganiem
        procedur bezpieczeństwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka