abba2009 02.06.10, 07:41 Szkoda że nie posiadamy wszystkich dokumentów i materialu dowodowego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kombin123 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 07:53 Wiadomo,że ruscy są niegramotni,trzeba było to śledztwo przez polskę prowadzić od początku, ale Tusdak jest przestraszony Putina. Odpowiedz Link Zgłoś
filaf Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:11 Ty za to jesteś bardzo gramotny sądząc po budowaniu w zdań w języku polskim :))) Teksty tego typu nic nie wnoszą do sprawy, w dodatku jak każde uogólnienie są nieprawdziwe. Poza tym jakie masz dowody na to że Tusk przestraszył się Putina????? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:12 kombin123 napisał: > Wiadomo,że ruscy są niegramotni,trzeba było to śledztwo przez polskę prowadzić > od początku, ale Tusdak jest przestraszony Putina. No tak , niegramotni . Nawet normalnego pisma nie mają tylko jakieś bukwy. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:31 Zapomniałeś dodać,że to Polacy pierwsi wystrzelili sputnika i razem z Amerykanami buduja międzynarodową stację kosmiczną i na "Sojuzach" wynoszą w kosmos cięższe elementy,że to w Polsce jest kilkadziesiąt elektrowni atomowych ,no i najwazniejsze ,że to my posiadamy arsenał atomowo-nuklearny.Ruscy nie są z mojej bajki ale chyba lekko przekombinowałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
nadszyszkownik-cicho Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:03 jasne, powinni ogrodzić teren, wpuścić na niego gramotnego kaczyńskiego, ziobrę i innych wybitnych śledczych, a ruscy powinni tylko katering dowozić :/ Odpowiedz Link Zgłoś
fordon7 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:53 Tak. Niegramotnosc naszych rosyjskich sasiadow mozna zauwazyc np. porownujac polskie samoloty do rosyjskich albo nasze osiagniecia w kosmosie do ich albo widzac nieprzeliczona ilosc polskich ksiazek naukowych przetlumaczonych na angielski a te marne kilka przetlumaczone z rosyjskiego. Wsapniale osiagniecia polskiej prozy albo filmu w stosunku do niegramotnosci Rosjan. Ogolnie podziwiam polskie poczucie wyzszosci, tak jak sie podziwia np. ciele z dwiema glowami. Nie wiadomo skad sie to bierze ... ot dopust bozy. Odpowiedz Link Zgłoś
salgold Kto to rozumie? 02.06.10, 08:01 Przysłano stenogramy, które opracowano na podstawie czarnych skrzynek.Do czego służyły te dane stronie rosyjskiej skoro liczą na to że stronie polskiej da się jeszcze co nieco rozszyfrować.Czy przy rozszyfrowywaniu zapisów w Moskwie nie uczestniczyła strona Polska? Prasa donosiła że tak? Z artykułu wynika że nie ma pewności co do głosu Dyr.Kazana.Przecież o ile mnie pamięć nie myli ktoś z rodziny jechał do Moskwy rozpoznać ten głos (tak donosiła również Gazeta).Jeżeli ktoś to rozumie proszę o wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Kto to rozumie? 02.06.10, 08:42 Ze strony polskiej uczestniczyło tylko trzech prokuratorów, którzy się na tych stenogramach podpisali. W Polsce też zapewne nic więcej nie da się rozszyfrować, ale być może rozpozna się jakieś niezidentyfikowane głosy. Istnieje jednak szansa, że być może gdzieś na świecie jest urządzenie, które potrafi dokładnie oczyścić te taśmy z wszelkich szumów i trzasków. Nawet jeśli nie będzie można tych taśm (wierzę, że są dokładnie skopiowane i wielokanałowo, tak jak oryginały) wywieźć za granicę, dajmy na to do USA, to może będzie możliwe wypożyczenie takiego sprzętu, by rozszyfrować te zapisy. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Kto to rozumie? 02.06.10, 09:40 salgold napisała: > Przysłano stenogramy, które opracowano na podstawie czarnych > skrzynek.Do czego służyły te dane stronie rosyjskiej skoro liczą na > to że stronie polskiej da się jeszcze co nieco rozszyfrować.Czy przy > rozszyfrowywaniu zapisów w Moskwie nie uczestniczyła strona Polska? > Prasa donosiła że tak? Z artykułu wynika że nie ma pewności co do > głosu Dyr.Kazana.Przecież o ile mnie pamięć nie myli ktoś z rodziny > jechał do Moskwy rozpoznać ten głos (tak donosiła również > Gazeta).Jeżeli ktoś to rozumie proszę o wyjaśnienie. zwróć uwagę, że pod zapisem nie ma podpisu Bartosza Stroińskiego. Ten pan bronił pilotów www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie- zyje-2/kaczynski-fakty/news-pulkownik-stroinski-dobrze-mowimy-po- rosyjsku,nId,272287 “Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem dlaczego opublikowany został inny” – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu. Odpowiedz Link Zgłoś
drab611 Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 08:07 Zgadzam się że stenogramy są niepełne, Rosjanom po prostu nie wypadało znaleźć dowodów na naciski wywierane przez Lecha Kaczyńskiego, które z pewnością były. Dobrze też byłoby wyjaśnić rolę Jarosława Kaczyńskiego związaną z tajemniczą rozmową telefoniczną na kilka minut przed lądowaniem. PiS już ogłosił że nacisków nie było, sugeruje też brak winy pilotów czyli usiłuje szukać winnych wśród rosyjskiej obsługi lotniska - buduje na tym kapitał polityczny. Czas to przeciąć. Czas opublikować zapis dźwiękowy, nawet jeśli przyjdzie przyznać że mieliśmy prezydenta który nie do końca był świadomy kosekwencji własnych czynów. Odpowiedz Link Zgłoś
antypo-lityk Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 08:43 Ja bardziej niż głosu śp. L.Kaczyńkiego obawiam się słów, którymi żegnali się z tym światem pozostali a na pewno ci w mundurach. Rzeczywiście takim od q..rwa były potrzebne tylko ORLIKI i liberalni PEDAGODZY. Chojractwo nie potrzebuje kultury, intelektu i talentu! No chyba, że typu Polańkiego, Wajdy, Jandy, tego od ING - zaje...ście kopuluje na ekranie! Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 09:35 drab611 napisał: > Zgadzam się że stenogramy są niepełne, Rosjanom po prostu nie > wypadało znaleźć dowodów na naciski wywierane przez Lecha > Kaczyńskiego, które z pewnością były. Dobrze też byłoby wyjaśnić > rolę Jarosława Kaczyńskiego związaną z tajemniczą rozmową > telefoniczną na kilka minut przed lądowaniem. PiS już ogłosił że > nacisków nie było, sugeruje też brak winy pilotów czyli usiłuje > szukać winnych wśród rosyjskiej obsługi lotniska - buduje na tym > kapitał polityczny. Czas to przeciąć. Czas opublikować zapis > dźwiękowy, nawet jeśli przyjdzie przyznać że mieliśmy prezydenta > który nie do końca był świadomy kosekwencji własnych czynów. a takie założenie to do jakiej teorii zaliczymy? Teoria spiskowa Platformy Obywatelskiej względem PiS. Brzmi ładnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
drab611 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 10:06 To nie jest założenie i nie jest żadna teoria. Jedynie Lechowi Kaczyńskiemu ( po telefonicznej konsultacji z wielkim wodzem Jarosławem ) mogło zależeć na wykonaniu natychmiastawego lądowania. W końcu TVPiS przez czały poprzedzający katastrofę tydzień trąbiła o wielkiej wadze tych uroczystości. Miały przyćmić spotkanie Tusk- Putin. Niejaka Kęsicka nie zostawła w piątkowej wypowiedzi suchej nitki na dobrych chęciach Tuska i Putina doprowadzenia do normalizacji wzajemnych stosunków. I nagle śpioch prezydent spóźnia się na uroczystości a w istocie na własną fetę wyborczą ? Pierwotnie oba samoloty miały wylecieć o godz. 6.00. Kaczyński to zmienił, potem się spóźnił, a na końcu rozkazał natychmiastowe lądowanie. To był kretyn sterowany przez brata, który nie był świadom konsekwncji własnych czynów, czyli w istocie był wariatem. Cześć jego pomięci! Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 10:24 drab611 napisał: > To nie jest założenie i nie jest żadna teoria. Jedynie Lechowi > Kaczyńskiemu ( po telefonicznej konsultacji z wielkim wodzem > Jarosławem ) mogło zależeć na wykonaniu natychmiastawego lądowania. > W końcu TVPiS przez czały poprzedzający katastrofę tydzień trąbiła o > wielkiej wadze tych uroczystości. Miały przyćmić spotkanie Tusk- > Putin. Niejaka Kęsicka nie zostawła w piątkowej wypowiedzi suchej > nitki na dobrych chęciach Tuska i Putina doprowadzenia do > normalizacji wzajemnych stosunków. I nagle śpioch prezydent spóźnia > się na uroczystości a w istocie na własną fetę wyborczą ? Pierwotnie > oba samoloty miały wylecieć o godz. 6.00. Kaczyński to zmienił, > potem się spóźnił, a na końcu rozkazał natychmiastowe lądowanie. To > był kretyn sterowany przez brata, który nie był świadom konsekwncji > własnych czynów, czyli w istocie był wariatem. Cześć jego pomięci! ale nie kosztem życia, pomysl zanim palniesz Odpowiedz Link Zgłoś
grab112233 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 13:07 drab611, niestety chyba masz rację. Żal że tyle osób zginęło z powodu bezmyślności pracowników Kancelarii LK, bo powinni wytłumaczyć mu, że należy wylecieć wcześniej i mieć czas na dojazd z lotniska zapasowego. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Rozmowa braci może być ważna 02.06.10, 10:09 Można sobie zgadywać, czego dotyczyła, ale bez jej odsłuchania wszystkie teorie na ten temat są bezwartościowe. Coś pilotów skłoniło do złamania wszystkich procedur. Czy była to decyzja prezydenta lub innych oficjeli, czy może brak decyzji wskazujący na brak alternatywy, czy żołnierska chęć "zapunktowania" i pokazania, że tylko hełmu nie da się na lewą stronę odwrócić? Dla czystości sprawy rozmowa winna być opublikowana, oczywiście z pominięciem wątków osobistych. Jako akceptowalne absolutne minimum można przyjąć odsłuchanie rozmowy przez prokuraturę i BBN, które powinny podać do wiadomości, czy i co było w niej istotnego dla sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:32 "Jerzy Miller dodał, że polska komisja przygotowuje prezentację, gdzie rozmowy pilotów nałożone będą na wszystkie wskazania urządzeń samolotu, aby wytłumaczyć przebieg ostatnich kilkunastu minut lotu". I to będzie klucz do wyjaśnienia całej sprawy. Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego te nagrania są tak niewyraźne, tak fatalnej jakości. Przecież żyjemy w 21 wieku, technika jest na tak zaawansowanym poziomie, że nie ma sensu się nad tym w ogóle rozwodzić. Tymczasem w samolotach instaluje się rejestratory głosu, które przypominają 19-wieczne patefony. Słychać tylko trzaski i jakiś niewyraźny bełkot, jakby dźwięk był zapisany na średniowiecznych woskowych walcach. To nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:36 A wybiorcza i jej wierni wyznawcy dalej swoja propagande sieja. Ja tam ruskim nie wierze i nigdy nie uwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:49 Dlatego od momentu pierwszych spekulacji nt. przyczyn tej katastrofy twierdziłem, że wyznawców sekty Rydzyka, Pospieszalskiego i całego PiSdzielstwa przekona tylko wersja o zamachu, lub awarii (najlepiej celowym sabotażu) samolotu. Ewentualnie jeszcze uwierzą w celowe błędy i zaniedbania kontrolerów w Smoleńsku, ale nigdy w błąd pilota i naciski ze strony prezydenta. Teraz co niektórzy moherowi wyznawcy już radośnie się spuszczają, że nacisków nie było. To w takim razie niech powiedzą, po co w kabinie przebywali gen. Błasik, dyr. Kazana i jeszcze ktoś inny? Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:55 No ale po co ta finezja? Po co ta delikatnosc? Kaczynski wlazl do kabiny, przyp....pilotowi, siadl za sterami i jazda!!! Podczas szamotaniny zlecieli sie inni(Kazana, Blasik np.) i w tym momencie uderzyli w drzewo... Taka wersja jest odpowiednia? Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:07 nie wiadomo, ale ty już na pewno wiesz że twoja wersja, jakakolwiek by nie była i jak nie przeczyłaby dowodom udostępnionym przez Rosjan - twoja będzie i tak jedyna, oczywista oczywistość. mam tylko nadzieję że da się udowodnić twój błąd i przeprosisz. rusofobem sobie bądź, wisi mi to ale judzenie wk**wia mnie najbardziej i szczerze - pozalepiałbym wszystkim judzącym gęby taśmą bo psują powietrze - od czasu powstania PISu widać największy podział społeczeństwa w historii Polski. to kaczyńscy nam wychowali PISowe plemię gotowe spalić stolicę. -- i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:10 Przykro mi, że cię poruszył mój wpis, ale niepotrzebnie się unosisz. Odpowiednia wersja będzie taka, pod którą podpiszą się wszyscy śledczy i prokuratorzy. Póki co niewiele jeszcze wiemy, w tych stenogramach jest za dużo niezrozumiałości, ale powoli wszystkiego się dowiemy. Jeśli chcesz znać moje zdanie, na temat tego, czy Kaczyński naciskał, czy nie, to ci odpowiem. Nie naciskał! Jednakże szczęśliwy z tego powodu nie był i z pewnością postanowił przedyskutować tą sytuację z "odpowiednimi" ludźmi, którzy byli na pokładzie. I to oni właśnie poszli do kokpitu "podyskutować" o możliwym lądowaniu. Gdy do mnie do pracy przychodzi dyrektor na kontrolę i stoi mi za plecami, czy nawet siedzi sobie za biurkiem i nic nie mówi, to na pewno nie odczuwam komfortu... Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal Mało tego! 02.06.10, 09:31 maz-47 napisał: > Nie naciskał! Jednakże szczęśliwy z tego powodu nie był i z pewnością postanowi > ł > przedyskutować tą sytuację z "odpowiednimi" ludźmi, którzy byli na pokładzie. I > to oni właśnie poszli do kokpitu "podyskutować" o możliwym lądowaniu. O godz. 10:30:32,7 osoba spoza załogi (A) mówi: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić. (dyrektor Kazana) O godz. 10:38:00,4 osoba spoza załogi (A) mówi: Wkurzy się, jeśli jeszcze (niezrozumiały). W stenogramie GW ten głos oznaczono błędnie jako głos drugiego pilota. Tymczasem na fotokopii (plik pdf) jak byk napisane jest, że mówi to osoba A! Zastanawiające, KTO się miał wkurzyć i o co?! Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Mało tego! 02.06.10, 09:37 pantanal napisał: > maz-47 napisał: > > > > Nie naciskał! Jednakże szczęśliwy z tego powodu nie był i z pewnością pos > tanowi > > ł > > przedyskutować tą sytuację z "odpowiednimi" ludźmi, którzy byli na pokład > zie. I > > to oni właśnie poszli do kokpitu "podyskutować" o możliwym lądowaniu. > > O godz. 10:30:32,7 osoba spoza załogi (A) mówi: Na razie nie ma decyzji p > rezydenta, co dalej robić. (dyrektor Kazana) > O godz. 10:38:00,4 osoba spoza załogi (A) mówi: Wkurzy się, jeśli jeszcze > (niezrozumiały). > W stenogramie GW ten głos oznaczono błędnie jako głos drugiego pilota. Tymcz > asem na fotokopii (plik pdf) jak byk napisane jest, że mówi to osoba A! Zastana > wiające, KTO się miał wkurzyć i o co?! właśnie i na to pytanie na razie odpowiedzi nie masz, tak samo jak na to dlaczego miałoby zabraknąć paliwa, tzn,że mieli odlecieć, ale gdzie?Spowrotem do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Mało tego! 02.06.10, 09:40 dureń. miało wystarczyć paliwa na tyle na ile wiedział pilot. stenogram nie musi wyjaśniać zawiłości technicznych lotu których i tak byś nie pojął ty tępaku. -- i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal Re: Mało tego! 02.06.10, 09:47 modraczek.2 napisała: > właśnie i na to pytanie na razie odpowiedzi nie masz, tak samo jak > na to dlaczego miałoby zabraknąć paliwa, tzn,że mieli odlecieć, ale > gdzie?Spowrotem do Polski? Oczywiście, że nie mam i nie stawiam tego jako obowiązującej tezy, poniżej nawet dopuszczam możliwość zawału serca u I pilota. Natomiast kwestia paliwa dotyczy - jak mi się zdaje - lądowania. Nie znam się na tym, niech więc się wypowiedzaą prawdziwi znawcy. Zauważ, że wcześniej piloci informują kontrolera z Mińska, że ich lotniska zapasowe, to Mińsk lub Witebsk! Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Mało tego! 02.06.10, 09:54 pantanal napisał: > modraczek.2 napisała: > > > właśnie i na to pytanie na razie odpowiedzi nie masz, tak samo jak > > na to dlaczego miałoby zabraknąć paliwa, tzn,że mieli odlecieć, ale > > gdzie?Spowrotem do Polski? > > Oczywiście, że nie mam i nie stawiam tego jako obowiązującej tezy, poniżej nawe > t > dopuszczam możliwość zawału serca u I pilota. Natomiast kwestia paliwa dotyczy > - > jak mi się zdaje - lądowania. Nie znam się na tym, niech więc się wypowiedzaą > prawdziwi znawcy. Zauważ, że wcześniej piloci informują kontrolera z > Mińska, że ich lotniska zapasowe, to Mińsk lub Witebsk! mhm i wcześniej mówią,że mają wystarczajacą ilość paliwa, więc do czego ma im zabraknąć? Dlaczego nie opublikowano orginału, na którym był podpis Stroińskiego? Tutaj nie ma A może Stroiński pod przeinaczonym nie chciał się podpisać? On rozpoznawał wszak część głosów. Jest zbyt wiele niejasności jak na osądy, musimy czekać na dalszy materiał Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: Mało tego! 02.06.10, 10:28 > > > modraczek.2 napisała: > Jest zbyt wiele niejasności jak na osądy, musimy czekać na dalszy > materiał Prawdy sie nie dowiemy. Never. 9 maja na Placu Czerwonym zabraklo pewnych waznych osobistosci. Jak myslicie dlaczego? Oni poprostu wiedza co sie stalo 10.04.2010. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Mało tego! 02.06.10, 10:29 majmajka napisała: > > > > > > modraczek.2 napisała: > > > Jest zbyt wiele niejasności jak na osądy, musimy czekać na dalszy > > materiał > Prawdy sie nie dowiemy. Never. > 9 maja na Placu Czerwonym zabraklo pewnych waznych osobistosci. Jak myslicie > dlaczego? > Oni poprostu wiedza co sie stalo 10.04.2010. :) > Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Mało tego! 02.06.10, 11:40 9 maja na Placu Czerwonym zabraklo pewnych waznych osobistosci. Jak myslicie dlaczego? Oni poprostu wiedza co sie stalo 10.04.2010. Czy ty myślisz, że szefowie krajów byli tak zainteresowani sprawą katastrofy w Smoleńsku jak ty i jakieś sekretne informacje na ten temat były powodem ich nieobecności? Nie przeceniaj znaczenia LK dla polityki światowej. Na świecie odnotowano, że była zła pogoda przy której nie można było lądować, przypomniano incydent gruziński, obejrzano kilka relacji korespondentów wysłanych do Smoleńska (np. relacji kilku chłopaków, którz widzieli lecący bardzo nisko samolot, który kosił drzewa i zdjęcia słynnej brzozy) i sprawa dla nich jest generalnie jasna. To czemu się dziwią i co zostaje do wyjaśnienia, to tylko dlaczego byli tacy głupi, że w ogóle spróbowali lądować. Odpowiedz Link Zgłoś
magda2grzegorz2 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:42 Moim zdaniem troche to dziwne, drugi pilot mowi "odchodzimy" i żadnej reakcji pierwszego pilota co dziwniejsze samolot leci w dól..jak dla mnie to nie było lądowanie... z tym samolotem było coś nie tak.Sorki ale wersja "pilot zawinił"nie trzyma się sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:55 Wszystko ma sens, tak tłumaczyli wczoraj eksperci w telewizji. Oczywiście, że moherowi wyznawcy będą się kurczowo trzymać choćby najmniejszych niejasności, by nadal głosić swe chore teorie. Mam nadzieję (złudną co prawda), że wszelkie obawy rozwieje prezentacja zapisów zsynchronizowana z rejestratorem parametrów lotu i urządzeń samolotu. To zapowiada Jerzy Miller i oby jak najszybciej do tego doszło... Odpowiedz Link Zgłoś
magda2grzegorz2 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:14 maz-47 napisał: > Wszystko ma sens, tak tłumaczyli wczoraj eksperci w telewizji. > Oczywiście, że moherowi wyznawcy będą się kurczowo trzymać choćby > najmniejszych niejasności, by nadal głosić swe chore teorie. > Mam nadzieję (złudną co prawda), że wszelkie obawy rozwieje prezentacja zapisów > zsynchronizowana z rejestratorem parametrów lotu i urządzeń samolotu. To > zapowiada Jerzy Miller i oby jak najszybciej do tego doszło... Powodzenia w nieomylnośc mediów i ekspertow ja wierze w swoja inteligencje:) wmawianie opini publicznej wygodnych wersji dla parti srodka i robienie z ludzi glupcow...nie pierwszy i nie ostatni raz.Kiedyś prasa i telewizja slużyła "prawdzie"dzis ugrupowaniom politycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal Audiatur et altera pars! 02.06.10, 09:33 magda2grzegorz2 napisał: > Powodzenia w nieomylnośc mediów i ekspertow ja wierze w swoja > inteligencje:) wmawianie opini publicznej wygodnych wersji dla parti > srodka i robienie z ludzi glupcow...nie pierwszy i nie ostatni > raz.Kiedyś prasa i telewizja slużyła "prawdzie"dzis ugrupowaniom > politycznym. forum.gazeta.pl/forum/w,902,112339539,112343727,Malo_tego_.html Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:38 wiesz, to raczej jeden z liderów "tych oświeconych" z PIS określił kiedyś swój elektorat jako "ciemny lud". uważałbym więc z wspominaniem głupoty wyborców. jak na razie mamy jeden tylko dowód że jedna ze stron dała się zrobić w bambuko. -- i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:41 To wierz sobie dalej. Jak napisałem wyżej i tak moherowych wyznawców nikt nie przekona, choćby nie wiem jakie dowody przedstawił. Póki co w Polsce (przynajmniej oficjalnie) jest wolność sumienia i wyznania, więc wierz w co chcesz... Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:49 maz-47 napisał: > To wierz sobie dalej. Jak napisałem wyżej i tak moherowych wyznawców nikt nie > przekona, choćby nie wiem jakie dowody przedstawił. > Póki co w Polsce (przynajmniej oficjalnie) jest wolność sumienia i wyznania, > więc wierz w co chcesz... A CO TY NA TO? “Podpisałem inny dokument” GŁOSY W KABINIE ROZPOZNAŁ PILOT TU-154 “Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem dlaczego opublikowany został inny” – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu. Pod opublikowanym we wtorek stenogramem wymienionych jest sześć osób: Stroiński, eksperci – Sławomir Michalak i Waldemar Targalski oraz troje Rosjan. Znajduje się tam jednak tylko pięć odręcznych podpisów. Brak właśnie Bartosza Stroińskiego. I co Ty na to? Ruskie nie robią nas w bambuko z naszym rządem? Nie wcale :D Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:02 Wina, pilota czy kogos innego jest na 100 metrach, kiedy nie przerywa zejscia. Potem pilot mogl popasc w "pomrocznosc jasna" , napiecie nerwow moglo go zablokowac i juz do niego niewiele docieralo. Gdyby po prostu zaslabl to drugi mogl przejac stery. Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal O ile by zdążył! 02.06.10, 09:39 anders76 napisał: > Gdyby po prostu zaslabl to drugi > mogl przejac stery. Wersję o zawale przytoczył wczoraj ktoś z internautów. Logiczna! Odpowiedz Link Zgłoś
pablo911 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:03 O jakiejkolwiek reakcji pilota można będzie mówić, w momencie nałożenia rozmów na parametry lotu itp. Nie wiemy czy po słowach "odchodzimy" II pilota, kapitan nie zaragował, może nic nie powiedział, ale wykonał jakąś czynność np. zwiekszył ciąg silników, ale było niestety już zapóźno Odpowiedz Link Zgłoś
lordfreon Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:59 Czy możliwe, by piloci nie odkryli, iż są błędnie naprowadzani i nie skomentowali tego w kabinie na zasadzie: „skurwiel dał złe dane”? Czy możliwe, by po decyzji „odchodzimy” piloci lądowali jakby nigdy nic? Czy raczej to katastrofalne opadanie jest po prostu przesłanką do mówienia o blokadzie sterów? Nabiedzili się bracia Moskale nad przekładaniem rozmów z kokpitu tupolewa, ale chyba translatorów mieli z licencjatem z polskiego albo takich, co w Sieci tłumaczą teksty mechanicznie, gdyż jedna trzecia wypowiedzi jest niezrozumiała. Pojawiają się wypowiedzi porwane lub brzmiące nie po polsku. Przeczytałem ten „dokument” parę razy i uważam, że nadaje się on jedynie do kosza – w związku z tym: skandalem jest nie tylko to, że taki śmieć został przekazany Polsce jako efekt „analiz fonoskopijnych” rosyjskiej komisji, ale i że ten śmieć z pełną powagą został upubliczniony przez tzw. Radę Bezpieczeństwa Narodowego jako coś mogące stanowić jakąkolwiek wartość w badaniu przyczyn smoleńskiej tragedii. Jak pamiętamy z relacji ludzi, którzy ponoć usłyszeli od ludzi, co słuchali zawartości skrzynek, piloci mieli wołać „Jezu, Jezu”, a wołają coś zupełnie innego. Miały być „treści intymne”, a ja nie widzę żadnych, chyba że chodzi o uwagę, iż ktoś „zapierdala, bo musi jeszcze nalatać 40 godzin”. Ktoś z tych znakomicie poinformowanych w naszym kraju słyszał ponoć krzyki pasażerów – tu zaś mamy odgłosy łamanego drzewa (musiały być potężniejsze niż ryk silników, jak się domyślamy). Tak to jednak jest zawsze z głuchym sowieckim telefonem, że co innego wchodzi na początku „linii”, a co innego wychodzi na jej końcu, tylko zasada dezinformacji jest święta i niewzruszona. Ludzie sowieccy wyspecjalizowani w preparowaniu „materiałów dowodowych” muszą jednak zachować jakieś pozory wiarygodności, więc nie są w stanie zakłamać wszystkiego i dają nam przekaz zaszumiony (szumami typu: „wkurzy się, jeśli jeszcze...” (10:38)), jak na starosowiecką tradycję przystało, sądząc zarazem, że odszumić tego nie damy rady, tylko, jak „dziennikarze” i „eksperci” na jawnych lub ukrytych stażach w wojskówce lub Bezpiece, będziemy ten szum rozpowszechniać i rozlewać kłamstwa na coraz większe obszary polskiej przestrzeni społecznej. Widzimy już tymczasem, że bracia Moskale nie poszli na całość, czyli nie zastosowali stalinowskiej zasady tworzenia spreparowanych „dokumentów” od początku do końca (vide komisja Burdenki), tylko tworzą „meta-dokumenty”, korzystając z jakichś elementów tego, co działo się faktycznie i dodając coś od siebie (jednoznaczne „komentarze” w rosyjskiej i polskojęzycznej prasie) lub zacierając to, co z punktu widzenia rosyjskiej dezinformacji powinno zostać zatarte. Wbrew temu, co sugerowali niektórzy blogerzy (ze mną włącznie) pół żartem/pół serio - brak jest spreparowanych wyrazistych „komend” nakazujących pilotom lądowanie – komend zmajstrowanych z zapisów głosu gen. Błasika lub Prezydenta. Tak daleko się bracia Moskale nie posunęli. Jest (na ile wiarygodne, to nas na razie nie interesuje) hasło Kazany, który stwierdza „no to mamy problem”, ale akurat Kazana to nie ten człowiek, który wedle promoskiewskich ekspertów mógł/miał naciskać. Inną oficjalną wersję wydarzeń wszak znamy już od 10 kwietnia. Na tym nie koniec. „Kontroler ruchu lotniczego” (czy to jedyna osoba, która się kontaktowała z załogą?, czy to głosy różnych osób?) ze Smoleńska nie zakazuje tupolewowi lądowania, ustala tylko z załogą, że w ramach próbnego podejścia zejdą do wysokości 100 metrów, a następnie odlecą na zapasowe lotnisko. Kapitan Protasiuk mówi do Kazany: „nie damy rady usiąść”, „... zrobimy jedno podejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie” i po chwili: „Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe” (10:26). Te wypowiedzi świadczą, że nie ma żadnej decyzji o lądowaniu. Załoga Jaka zapewnia z kolei nieco wcześniej, że można spróbować lądowania, ale też dodaje, że ruski Ił „dwa razy odchodził i chyba gdzieś odlecieli”. O 10:32 Protasiuk ponownie oznajmia, że w przypadku nieudanego podejścia odchodzą. O 10:35 „kontroler” mówi: „i od 100 metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg”. Nie wchodząc w dalsze szczegóły, które są dostępne w „stenogramie”, zwracam uwagę na to, że „kontroler” zapewnia załogę wielokrotnie, że prawidłowo podchodzą („na kursie i ścieżce”), a o godz. 10:39 mówi: „lądowanie dodatkowo 120 – 3 metry”. Gdy schodzą poniżej 250 m odzywa się po raz pierwszy TAWS. Na ustalonej z wieżą wysokości 100 m TAWS reaguje już komendą „PULL UP”, a na wysokości 80 m drugi pilot mówi: „Odchodzimy”, w tym jednak momencie maszyna nie przestaje schodzić, co dzieje się przy... całkowitym milczeniu załogi. Poniżej 50 m (nie wchodzę tu w kwestię prawidłowości tych danych) „kontroler” posyła załodze komendę „horyzont”, a potem kiedy są poniżej 30 m. Gdy zaś zgniatane są drzewa, „kontroler” radzi, by Polacy odlecieli. Czy możliwe, by piloci nie odkryli, iż są błędnie naprowadzani i nie skomentowali tego w kabinie na zasadzie (trzymając się stylistyki, o jaką zadbała rosyjska komisja): „skurwiel dał złe dane”? Czy możliwe, by po decyzji „odchodzimy” piloci lądowali jakby nigdy nic? Czy raczej to katastrofalne opadanie jest po prostu przesłanką do mówienia o blokadzie sterów? I czy odkrycia, że stery są zablokowane nikt by nie wypowiedział na głos? Na razie, jak to elegancko określił Ścios, jesteśmy w kinie Putina. Albo na jego wysypisku. Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:31 za sianie zamętu, judzenie i szerzenie defetyzmu powinni pociągnąć cię do prokuratury a potem do więzienia. przez "ludzi" jak ty jest tak jak jest w Polsce. skoro jesteś taki wielki śledczy to nie wypacaj się na forum tylko zabieraj swoje kocopoły i spylaj do prokuratury ale prędko, czekamy na raport panie inspektorze gadżet od siedmiu boleści. -- i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia putin i jego komisja jest tak wiarygodna jak stali 02.06.10, 09:03 n morderca z Biesłanu, teatru na Dubrovce, pogromca Czeczenów i Gruzinów Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Re: putin i jego komisja jest tak wiarygodna jak 02.06.10, 09:11 icoteraz.pl/wp-content/uploads/2010/04/post-15-127096965102.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: putin i jego komisja jest tak wiarygodna jak 02.06.10, 11:51 Ale temu co się działo przsłuchiwał się pilot Jaka i pewnie było to też rejestrowane, więc nawet jakby ktoś chciał to nie ma zbyt wiele możliwości na przekręt. No chyba, że pilot Jaka też jest w zmowie z Putinem. Odpowiedz Link Zgłoś
kuma1 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 09:05 Wszyscy w samolocie uznali, że decyzję ma podjąć prezydent.Jasno i wyraźnie zdanie to figuruje w zapisie.Po Gruzji jasne jest jak mają zachowywać się piloci ale jak widzimy i generał oraz min.Kazana.Nikt z nich nie chciał kłótni i zemsty braci.Jak traktowano pilotów ,dowiedzieliśmy się od tych,którzy bezpośrednio tego doświadczyli.Ubezpieczenie z państwowej kasy,to właśnie taki skradziony księżyc i dowód jak traktowano i jak traktują państwo aktywiści PIS i byli członkowie PZPR . Odpowiedz Link Zgłoś
tepicpo jasne i wyraźne jest jedynie to, ze 02.06.10, 09:19 kuma1 napisał: > Wszyscy w samolocie uznali, że decyzję ma podjąć prezydent.Jasno i > wyraźnie zdanie to figuruje w zapisie. jesteś idiotą z tworek. jasno i wyraźnie wynika, że Prezydenta zabili zbyt chojrakowaci piloci i debilny kontroler (niemal na emeryturze). A czepianie się ubezpieczenia Prezydenta, świadczy tylko o tym, ze mamusia wpoiła ci cechy ludzkiej hieny. Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: jasne i wyraźne jest jedynie to, ze 02.06.10, 09:33 jesteś idiotą z tworek. nie dość że nie rozumiesz złożoności przyczynowo-skutkowej, to na dodatek nie myślisz samodzielnie, ale czego oczekiwać od zidiociałego ćwierć-inteligenta któremu mamusia- hiena wpoiła jedną jedyną cechę - głupotę. -- i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
tepicpo Re: jasne i wyraźne jest jedynie to, ze 02.06.10, 09:46 okulele99 napisał: > jesteś idiotą z tworek. nie dość że nie rozumiesz złożoności > przyczynowo-skutkowej, to na dodatek nie myślisz samodzielnie, ale > czego oczekiwać od zidiociałego ćwierć-inteligenta któremu mamusia- > hiena wpoiła jedną jedyną cechę - głupotę. tak, tak - kretynom trzeba przytakiwać .... więc niech twoja szanowna mamusia opusci posterunek pod latarnia i poda ci leki, które zapisał psychiatra :P > -- > i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 09:07 Coś na niucha.Jaką role odegrał ten głęboki jar?Zobacz na google maps. maps.google.pl/maps?hl=pl&tab=wl Odpowiedz Link Zgłoś
rafer1980 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 09:12 ja pierdziu, naprawdę nic z tego nie rozumiem - wychodzi na to, że całe to wielkie dochodzenie to jakaś pomyłka! począwszy od braku należytego zabezpieczenia szczątków katastrofy, które walały się pod smoleńskim lotniskiem i były znajdowane przez postronne osoby, skończywszy na rozszyfrowaniu zapisu czarnych skrzynek. toż co i rusz ktoś tam latał do Moskwy, żeby pomóc Rosjanom rozpoznać głosy na pokładzie, a teraz się okazuje, że będzie trzeba jeszcze tyle wypowiedzi rozpoznawać Odpowiedz Link Zgłoś
podkanclerzy o co chodzi? p.nadredaktor nie ma szans na Wawel.. 02.06.10, 09:21 przecie... Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 I co platforma na to? 02.06.10, 09:42 .Strona głównaWiadomości KATYŃ 2010 KOŚCIÓŁ NA ŚWIECIE KOŚCIÓŁ W POLSCE KOŚCIÓŁ W USA NAUCZANIE KATOLICKIE NWO PERFIDIA POLONIA PUBLICYSTYKA VARIA WYDARZENIA NA ŚWIECIE WYDARZENIA W POLSCE WYDARZENIA W USA LinkiO nasKontaktPpłk. Bartosz Stroiński: “Podpisałem inny dokument” Aktualizacja: 2010-06-1 10:48 pm Zainspirowany tekstami na forum wlazłem na stronę TVN24 i znalazłem ten tekst. “Podpisałem inny dokument” GŁOSY W KABINIE ROZPOZNAŁ PILOT TU-154 “Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem dlaczego opublikowany został inny” – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu. Pod opublikowanym we wtorek stenogramem wymienionych jest sześć osób: Stroiński, eksperci – Sławomir Michalak i Waldemar Targalski oraz troje Rosjan. Znajduje się tam jednak tylko pięć odręcznych podpisów. Brak właśnie Bartosza Stroińskiego. Stroiński zapewnia, że podczas pracy w Moskwie podpisał dokument zawierający stenogram rozmów w kabinie Tu-154 10 kwietnia. “Byłem poproszony do współpracy, jako osoba posiadająca doświadczenie z kokpitu tego typu samolotu” – mówi tvn24.pl. Nie wie, dlaczego na opublikowanym dokumencie nie ma jego podpisu. “Byłem w moskwie przed 2 maja” Sprawę tłumaczyć może fakt, że opublikowany tekst datowany jest na 2 maja, a ppłk Stroiński jest przekonany, że był w Moskwie wcześniej. “Na miejscu pozostali wymienieni eksperci” – zdradza. Przyznaje, że ujawnionego dokumentu na razie nie czytał. O samych pracach przy odsłuchiwaniu czarnych skrzynek Stroński mówi, że wraz z ekspertami starali się wyłuskać każde rozpoznawalne słowo z szumu w kabinie. “Jest tam wiele miejsc, kiedy niemożliwe jest zrozumienie czegokolwiek. Wszystko co udało się zidentyfikować, opisaliśmy” – tłumaczy wojskowy. Zaznacza jednak, że nie jest uprawniony do opisywania szczegółów prac. Ppłk Bartosz Stroiński jest żołnierzem 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Był pilotem Tu-154, który 7. kwietnia poleciał do Katynia z Donaldem Tuskiem na pokładzie.Dlaczego podeszli do lądowania? Ostatnie słowa załogi Tu-154M. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 gazeto wyborcza! 02.06.10, 09:52 a to nie jest ciekawym tematem na łamy wyborczej? Dlaczego nie opublikowano ORGINAŁU? nie ma podpisu Stroińskiego, a podobno się podpisywał? Qrcze, a może zmarły Lech wytarł jego podpis? Więc? Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
pantanal Re: gazeto wyborcza! 02.06.10, 09:58 modraczek.2 napisała: > Dlaczego nie opublikowano ORGINAŁU? > nie ma podpisu Stroińskiego, a podobno się podpisywał? > Qrcze, a może zmarły Lech wytarł jego podpis? > Więc? Co Wy na to? Mam przed sobą stenogram slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/stenogram.pdf. Widzisz na nim jakiekolwiek podpisy? Bo ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: gazeto wyborcza! 02.06.10, 10:22 pantanal napisał: > modraczek.2 napisała: > > > > Dlaczego nie opublikowano ORGINAŁU? > > nie ma podpisu Stroińskiego, a podobno się podpisywał? > > Qrcze, a może zmarły Lech wytarł jego podpis? > > Więc? Co Wy na to? > > Mam przed sobą stenogram slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/stenogram.pdf. Widzisz na nim jakiekolwiek podpisy? Bo ja nie. wejdź w plik podawany przez kamcelarię i ten drugi, na ostatniej stronie są podpisy, tylko przy nazwisku Stroiński go nie ma, w wyborczej na ostatniej kartce także jest to widoczne Odpowiedz Link Zgłoś
piechuzg Co tutaj wyjaśniać? 02.06.10, 10:06 Czego wy chcecie? Jakie zakończenie sprawy was satysfakcjonuje? Wojna? Bando przygłupów PULL UP PULL UP PULL UP .... Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Co tutaj wyjaśniać? 02.06.10, 10:23 piechuzg napisał: > > Czego wy chcecie? Jakie zakończenie sprawy was satysfakcjonuje? Wojna? > Bando przygłupów PULL UP PULL UP PULL UP .... nie wojna, a prawda, nawet przy pomyłce kontrolera i nieprzygotowaniu lotniska nie ma mowy o wojnie...z choinki się urwałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
pisdode Co z tymi niezrozumiałymi wypowiedziami ? 02.06.10, 10:11 Czy technika nie pozwala oczyścić taśmy z szumów, zeby odczytać niewyraźne słowa? Może w USA by się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: Co z tymi niezrozumiałymi wypowiedziami ? 02.06.10, 10:27 pisdode napisała: > Czy technika nie pozwala oczyścić taśmy z szumów, zeby odczytać niewyraźne > słowa? Może w USA by się udało. a może te szumy, to teoria,która by zawaliła hipotezę o winie prezydenta?... A przed wyborami wystarczy podgrzać i podsycić atmosferę, a nóż widelec na Kaczyńskiego nie pójdą głosować? A ja i tak pójdę, a ta sprawa smierdzi mi bardziej aniżeli bez zapisów, i jeszcze to nie kopia orginału, są tylko 2 POLSKI posdpisy, z 36 pułku osoba jest nie podpisana, a podpisywał orginał. I co Wy na to? Jak mi to wytłumaczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
sq9dde Czyzby nie bylo woli politycznej ? 02.06.10, 10:20 Przeciez to jest wciskanie kitu .Glos kazdego czlowieka jest jak jego linie papilarne .Jest niepowtarzalny .Dziwne ,ze Policja w razie falszywego alarmu natyczmiast robi analize fonoskopowa a tu sie nie da? Kazdy czlowiek ma swoje cechy indywidualne i widac to na analizie czestotliwosci .Sa odpowiednie programy i naprawde nie ma z tym problemow.Dlaczego wciska sie kit ,ze to nie jest do zrobienia? Sa i ludzie i jest sprzet tylko trzeba to zrobic .Brak woli politycznej ? Kazde laboratorium kryminalistyczne w Policji wojewodzkiej to potrafi zrobic .Moze to i trudne ale nie przesadzajmy .Tylko trzeba chciec. Odpowiedz Link Zgłoś