Dodaj do ulubionych

Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać

02.06.10, 07:41
Szkoda że nie posiadamy wszystkich dokumentów i materialu dowodowego.
Obserwuj wątek
    • kombin123 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 07:53
      Wiadomo,że ruscy są niegramotni,trzeba było to śledztwo przez polskę prowadzić
      od początku, ale Tusdak jest przestraszony Putina.
      • filaf Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:11
        Ty za to jesteś bardzo gramotny sądząc po budowaniu w zdań w języku polskim :)))
        Teksty tego typu nic nie wnoszą do sprawy, w dodatku jak każde uogólnienie są
        nieprawdziwe. Poza tym jakie masz dowody na to że Tusk przestraszył się Putina?????
      • erg_samowzbudnik Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:12
        kombin123 napisał:

        > Wiadomo,że ruscy są niegramotni,trzeba było to śledztwo przez polskę prowadzić
        > od początku, ale Tusdak jest przestraszony Putina.

        No tak , niegramotni . Nawet normalnego pisma nie mają tylko jakieś bukwy.
      • bogdan331 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:31
        Zapomniałeś dodać,że to Polacy pierwsi wystrzelili sputnika i razem z Amerykanami buduja międzynarodową stację kosmiczną i na "Sojuzach" wynoszą w kosmos cięższe elementy,że to w Polsce jest kilkadziesiąt elektrowni atomowych ,no i najwazniejsze ,że to my posiadamy arsenał atomowo-nuklearny.Ruscy nie są z mojej bajki ale chyba lekko przekombinowałeś.
      • nadszyszkownik-cicho Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:03
        jasne, powinni ogrodzić teren, wpuścić na niego gramotnego kaczyńskiego, ziobrę
        i innych wybitnych śledczych, a ruscy powinni tylko katering dowozić :/
      • fordon7 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:53
        Tak. Niegramotnosc naszych rosyjskich sasiadow mozna zauwazyc np.
        porownujac polskie samoloty do rosyjskich albo nasze osiagniecia w
        kosmosie do ich albo widzac nieprzeliczona ilosc polskich ksiazek
        naukowych przetlumaczonych na angielski a te marne kilka
        przetlumaczone z rosyjskiego. Wsapniale osiagniecia polskiej prozy
        albo filmu w stosunku do niegramotnosci Rosjan. Ogolnie podziwiam
        polskie poczucie wyzszosci, tak jak sie podziwia np. ciele z dwiema
        glowami. Nie wiadomo skad sie to bierze ... ot dopust bozy.
    • salgold Kto to rozumie? 02.06.10, 08:01
      Przysłano stenogramy, które opracowano na podstawie czarnych
      skrzynek.Do czego służyły te dane stronie rosyjskiej skoro liczą na
      to że stronie polskiej da się jeszcze co nieco rozszyfrować.Czy przy
      rozszyfrowywaniu zapisów w Moskwie nie uczestniczyła strona Polska?
      Prasa donosiła że tak? Z artykułu wynika że nie ma pewności co do
      głosu Dyr.Kazana.Przecież o ile mnie pamięć nie myli ktoś z rodziny
      jechał do Moskwy rozpoznać ten głos (tak donosiła również
      Gazeta).Jeżeli ktoś to rozumie proszę o wyjaśnienie.
      • maz-47 Re: Kto to rozumie? 02.06.10, 08:42
        Ze strony polskiej uczestniczyło tylko trzech prokuratorów, którzy się na tych
        stenogramach podpisali.
        W Polsce też zapewne nic więcej nie da się rozszyfrować, ale być może rozpozna
        się jakieś niezidentyfikowane głosy.
        Istnieje jednak szansa, że być może gdzieś na świecie jest urządzenie, które
        potrafi dokładnie oczyścić te taśmy z wszelkich szumów i trzasków. Nawet jeśli
        nie będzie można tych taśm (wierzę, że są dokładnie skopiowane i wielokanałowo,
        tak jak oryginały) wywieźć za granicę, dajmy na to do USA, to może będzie
        możliwe wypożyczenie takiego sprzętu, by rozszyfrować te zapisy.
      • modraczek.2 Re: Kto to rozumie? 02.06.10, 09:40
        salgold napisała:

        > Przysłano stenogramy, które opracowano na podstawie czarnych
        > skrzynek.Do czego służyły te dane stronie rosyjskiej skoro liczą
        na
        > to że stronie polskiej da się jeszcze co nieco rozszyfrować.Czy
        przy
        > rozszyfrowywaniu zapisów w Moskwie nie uczestniczyła strona Polska?
        > Prasa donosiła że tak? Z artykułu wynika że nie ma pewności co do
        > głosu Dyr.Kazana.Przecież o ile mnie pamięć nie myli ktoś z
        rodziny
        > jechał do Moskwy rozpoznać ten głos (tak donosiła również
        > Gazeta).Jeżeli ktoś to rozumie proszę o wyjaśnienie.

        zwróć uwagę, że pod zapisem nie ma podpisu Bartosza Stroińskiego.
        Ten pan bronił pilotów www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-
        zyje-2/kaczynski-fakty/news-pulkownik-stroinski-dobrze-mowimy-po-
        rosyjsku,nId,272287
        “Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem
        dlaczego opublikowany został inny” – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk
        Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154
        jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w
        kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku
        nie ma podpisu.
    • drab611 Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 08:07
      Zgadzam się że stenogramy są niepełne, Rosjanom po prostu nie
      wypadało znaleźć dowodów na naciski wywierane przez Lecha
      Kaczyńskiego, które z pewnością były. Dobrze też byłoby wyjaśnić
      rolę Jarosława Kaczyńskiego związaną z tajemniczą rozmową
      telefoniczną na kilka minut przed lądowaniem. PiS już ogłosił że
      nacisków nie było, sugeruje też brak winy pilotów czyli usiłuje
      szukać winnych wśród rosyjskiej obsługi lotniska - buduje na tym
      kapitał polityczny. Czas to przeciąć. Czas opublikować zapis
      dźwiękowy, nawet jeśli przyjdzie przyznać że mieliśmy prezydenta
      który nie do końca był świadomy kosekwencji własnych czynów.
      • antypo-lityk Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 08:43
        Ja bardziej niż głosu śp. L.Kaczyńkiego obawiam się słów, którymi
        żegnali się z tym światem pozostali a na pewno ci w mundurach.
        Rzeczywiście takim od q..rwa były potrzebne tylko ORLIKI i liberalni
        PEDAGODZY. Chojractwo nie potrzebuje kultury, intelektu i talentu!
        No chyba, że typu Polańkiego, Wajdy, Jandy, tego od ING -
        zaje...ście kopuluje na ekranie!
      • modraczek.2 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 09:35
        drab611 napisał:

        > Zgadzam się że stenogramy są niepełne, Rosjanom po prostu nie
        > wypadało znaleźć dowodów na naciski wywierane przez Lecha
        > Kaczyńskiego, które z pewnością były. Dobrze też byłoby wyjaśnić
        > rolę Jarosława Kaczyńskiego związaną z tajemniczą rozmową
        > telefoniczną na kilka minut przed lądowaniem. PiS już ogłosił że
        > nacisków nie było, sugeruje też brak winy pilotów czyli usiłuje
        > szukać winnych wśród rosyjskiej obsługi lotniska - buduje na tym
        > kapitał polityczny. Czas to przeciąć. Czas opublikować zapis
        > dźwiękowy, nawet jeśli przyjdzie przyznać że mieliśmy prezydenta
        > który nie do końca był świadomy kosekwencji własnych czynów.


        a takie założenie to do jakiej teorii zaliczymy?
        Teoria spiskowa Platformy Obywatelskiej względem PiS.
        Brzmi ładnie ;)
        • drab611 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 10:06
          To nie jest założenie i nie jest żadna teoria. Jedynie Lechowi
          Kaczyńskiemu ( po telefonicznej konsultacji z wielkim wodzem
          Jarosławem ) mogło zależeć na wykonaniu natychmiastawego lądowania.
          W końcu TVPiS przez czały poprzedzający katastrofę tydzień trąbiła o
          wielkiej wadze tych uroczystości. Miały przyćmić spotkanie Tusk-
          Putin. Niejaka Kęsicka nie zostawła w piątkowej wypowiedzi suchej
          nitki na dobrych chęciach Tuska i Putina doprowadzenia do
          normalizacji wzajemnych stosunków. I nagle śpioch prezydent spóźnia
          się na uroczystości a w istocie na własną fetę wyborczą ? Pierwotnie
          oba samoloty miały wylecieć o godz. 6.00. Kaczyński to zmienił,
          potem się spóźnił, a na końcu rozkazał natychmiastowe lądowanie. To
          był kretyn sterowany przez brata, który nie był świadom konsekwncji
          własnych czynów, czyli w istocie był wariatem. Cześć jego pomięci!
          • modraczek.2 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 10:24
            drab611 napisał:

            > To nie jest założenie i nie jest żadna teoria. Jedynie Lechowi
            > Kaczyńskiemu ( po telefonicznej konsultacji z wielkim wodzem
            > Jarosławem ) mogło zależeć na wykonaniu natychmiastawego
            lądowania.
            > W końcu TVPiS przez czały poprzedzający katastrofę tydzień trąbiła
            o
            > wielkiej wadze tych uroczystości. Miały przyćmić spotkanie Tusk-
            > Putin. Niejaka Kęsicka nie zostawła w piątkowej wypowiedzi suchej
            > nitki na dobrych chęciach Tuska i Putina doprowadzenia do
            > normalizacji wzajemnych stosunków. I nagle śpioch prezydent
            spóźnia
            > się na uroczystości a w istocie na własną fetę wyborczą ?
            Pierwotnie
            > oba samoloty miały wylecieć o godz. 6.00. Kaczyński to zmienił,
            > potem się spóźnił, a na końcu rozkazał natychmiastowe lądowanie.
            To
            > był kretyn sterowany przez brata, który nie był świadom
            konsekwncji
            > własnych czynów, czyli w istocie był wariatem. Cześć jego pomięci!

            ale nie kosztem życia, pomysl zanim palniesz
          • grab112233 Re: Koniecznie opublikować zapis dźwiękowy 02.06.10, 13:07
            drab611, niestety chyba masz rację.
            Żal że tyle osób zginęło z powodu bezmyślności pracowników Kancelarii LK, bo
            powinni wytłumaczyć mu, że należy wylecieć wcześniej i mieć czas na dojazd z
            lotniska zapasowego.
      • jwojnar Rozmowa braci może być ważna 02.06.10, 10:09
        Można sobie zgadywać, czego dotyczyła, ale bez jej odsłuchania wszystkie teorie
        na ten temat są bezwartościowe. Coś pilotów skłoniło do złamania wszystkich
        procedur. Czy była to decyzja prezydenta lub innych oficjeli, czy może brak
        decyzji wskazujący na brak alternatywy, czy żołnierska chęć "zapunktowania" i
        pokazania, że tylko hełmu nie da się na lewą stronę odwrócić? Dla czystości
        sprawy rozmowa winna być opublikowana, oczywiście z pominięciem wątków
        osobistych. Jako akceptowalne absolutne minimum można przyjąć odsłuchanie
        rozmowy przez prokuraturę i BBN, które powinny podać do wiadomości, czy i co
        było w niej istotnego dla sprawy.
    • maz-47 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:32
      "Jerzy Miller dodał, że polska komisja przygotowuje prezentację, gdzie
      rozmowy pilotów nałożone będą na wszystkie wskazania urządzeń samolotu, aby
      wytłumaczyć przebieg ostatnich kilkunastu minut lotu".


      I to będzie klucz do wyjaśnienia całej sprawy.
      Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego te nagrania są tak niewyraźne, tak fatalnej
      jakości. Przecież żyjemy w 21 wieku, technika jest na tak zaawansowanym
      poziomie, że nie ma sensu się nad tym w ogóle rozwodzić. Tymczasem w
      samolotach instaluje się rejestratory głosu, które przypominają 19-wieczne
      patefony. Słychać tylko trzaski i jakiś niewyraźny bełkot, jakby dźwięk był
      zapisany na średniowiecznych woskowych walcach. To nie do pomyślenia.
    • majmajka Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:36
      A wybiorcza i jej wierni wyznawcy dalej swoja propagande sieja.
      Ja tam ruskim nie wierze i nigdy nie uwierze.
      • maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:49
        Dlatego od momentu pierwszych spekulacji nt. przyczyn tej katastrofy
        twierdziłem, że wyznawców sekty Rydzyka, Pospieszalskiego i całego PiSdzielstwa
        przekona tylko wersja o zamachu, lub awarii (najlepiej celowym sabotażu)
        samolotu. Ewentualnie jeszcze uwierzą w celowe błędy i zaniedbania kontrolerów w
        Smoleńsku, ale nigdy w błąd pilota i naciski ze strony prezydenta.
        Teraz co niektórzy moherowi wyznawcy już radośnie się spuszczają, że nacisków
        nie było. To w takim razie niech powiedzą, po co w kabinie przebywali gen.
        Błasik, dyr. Kazana i jeszcze ktoś inny?
        • majmajka Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:55
          No ale po co ta finezja? Po co ta delikatnosc?
          Kaczynski wlazl do kabiny, przyp....pilotowi, siadl za sterami i jazda!!!
          Podczas szamotaniny zlecieli sie inni(Kazana, Blasik np.) i w tym momencie
          uderzyli w drzewo...
          Taka wersja jest odpowiednia?
          • okulele99 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:07
            nie wiadomo, ale ty już na pewno wiesz że twoja wersja, jakakolwiek
            by nie była i jak nie przeczyłaby dowodom udostępnionym przez Rosjan
            - twoja będzie i tak jedyna, oczywista oczywistość. mam tylko
            nadzieję że da się udowodnić twój błąd i przeprosisz. rusofobem sobie
            bądź, wisi mi to ale judzenie wk**wia mnie najbardziej i szczerze -
            pozalepiałbym wszystkim judzącym gęby taśmą bo psują powietrze - od
            czasu powstania PISu widać największy podział społeczeństwa w
            historii Polski. to kaczyńscy nam wychowali PISowe plemię gotowe
            spalić stolicę.
            --
            i wszystko jasne.
          • maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:10
            Przykro mi, że cię poruszył mój wpis, ale niepotrzebnie się unosisz.
            Odpowiednia wersja będzie taka, pod którą podpiszą się wszyscy śledczy i
            prokuratorzy. Póki co niewiele jeszcze wiemy, w tych stenogramach jest za dużo
            niezrozumiałości, ale powoli wszystkiego się dowiemy.
            Jeśli chcesz znać moje zdanie, na temat tego, czy Kaczyński naciskał, czy nie,
            to ci odpowiem.
            Nie naciskał! Jednakże szczęśliwy z tego powodu nie był i z pewnością postanowił
            przedyskutować tą sytuację z "odpowiednimi" ludźmi, którzy byli na pokładzie. I
            to oni właśnie poszli do kokpitu "podyskutować" o możliwym lądowaniu.
            Gdy do mnie do pracy przychodzi dyrektor na kontrolę i stoi mi za plecami, czy
            nawet siedzi sobie za biurkiem i nic nie mówi, to na pewno nie odczuwam komfortu...
            • pantanal Mało tego! 02.06.10, 09:31
              maz-47 napisał:


              > Nie naciskał! Jednakże szczęśliwy z tego powodu nie był i z pewnością postanowi
              > ł
              > przedyskutować tą sytuację z "odpowiednimi" ludźmi, którzy byli na pokładzie. I
              > to oni właśnie poszli do kokpitu "podyskutować" o możliwym lądowaniu.

              O godz. 10:30:32,7 osoba spoza załogi (A) mówi: Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić. (dyrektor Kazana)
              O godz. 10:38:00,4 osoba spoza załogi (A) mówi: Wkurzy się, jeśli jeszcze (niezrozumiały).
              W stenogramie GW ten głos oznaczono błędnie jako głos drugiego pilota. Tymczasem na fotokopii (plik pdf) jak byk napisane jest, że mówi to osoba A! Zastanawiające, KTO się miał wkurzyć i o co?!
              • modraczek.2 Re: Mało tego! 02.06.10, 09:37
                pantanal napisał:

                > maz-47 napisał:
                >
                >
                > > Nie naciskał! Jednakże szczęśliwy z tego powodu nie był i z
                pewnością pos
                > tanowi
                > > ł
                > > przedyskutować tą sytuację z "odpowiednimi" ludźmi, którzy byli
                na pokład
                > zie. I
                > > to oni właśnie poszli do kokpitu "podyskutować" o możliwym
                lądowaniu.
                >
                > O godz. 10:30:32,7 osoba spoza załogi (A) mówi: Na razie nie
                ma decyzji p
                > rezydenta, co dalej robić. (dyrektor Kazana)

                > O godz. 10:38:00,4 osoba spoza załogi (A) mówi: Wkurzy się,
                jeśli jeszcze
                > (niezrozumiały)
                .
                > W stenogramie GW ten głos oznaczono błędnie jako głos drugiego
                pilota. Tymcz
                > asem na fotokopii (plik pdf) jak byk napisane jest, że mówi to
                osoba A! Zastana
                > wiające, KTO się miał wkurzyć i o co?!



                właśnie i na to pytanie na razie odpowiedzi nie masz, tak samo jak
                na to dlaczego miałoby zabraknąć paliwa, tzn,że mieli odlecieć, ale
                gdzie?Spowrotem do Polski?
                • okulele99 Re: Mało tego! 02.06.10, 09:40
                  dureń. miało wystarczyć paliwa na tyle na ile wiedział pilot. stenogram
                  nie musi wyjaśniać zawiłości technicznych lotu których i tak byś nie
                  pojął ty tępaku.
                  --
                  i wszystko jasne.
                • pantanal Re: Mało tego! 02.06.10, 09:47
                  modraczek.2 napisała:

                  > właśnie i na to pytanie na razie odpowiedzi nie masz, tak samo jak
                  > na to dlaczego miałoby zabraknąć paliwa, tzn,że mieli odlecieć, ale
                  > gdzie?Spowrotem do Polski?

                  Oczywiście, że nie mam i nie stawiam tego jako obowiązującej tezy, poniżej nawet
                  dopuszczam możliwość zawału serca u I pilota. Natomiast kwestia paliwa dotyczy -
                  jak mi się zdaje - lądowania. Nie znam się na tym, niech więc się wypowiedzaą
                  prawdziwi znawcy. Zauważ, że wcześniej piloci informują kontrolera z
                  Mińska, że ich lotniska zapasowe, to Mińsk lub Witebsk!
                  • modraczek.2 Re: Mało tego! 02.06.10, 09:54
                    pantanal napisał:

                    > modraczek.2 napisała:
                    >
                    > > właśnie i na to pytanie na razie odpowiedzi nie masz, tak samo
                    jak
                    > > na to dlaczego miałoby zabraknąć paliwa, tzn,że mieli odlecieć,
                    ale
                    > > gdzie?Spowrotem do Polski?
                    >
                    > Oczywiście, że nie mam i nie stawiam tego jako obowiązującej tezy,
                    poniżej nawe
                    > t
                    > dopuszczam możliwość zawału serca u I pilota. Natomiast kwestia
                    paliwa dotyczy
                    > -
                    > jak mi się zdaje - lądowania. Nie znam się na tym, niech więc się
                    wypowiedzaą
                    > prawdziwi znawcy. Zauważ, że wcześniej piloci informują
                    kontrolera z
                    > Mińska, że ich lotniska zapasowe, to Mińsk lub Witebsk!


                    mhm i wcześniej mówią,że mają wystarczajacą ilość paliwa, więc do
                    czego ma im zabraknąć?
                    Dlaczego nie opublikowano orginału, na którym był podpis
                    Stroińskiego? Tutaj nie ma
                    A może Stroiński pod przeinaczonym nie chciał się podpisać?
                    On rozpoznawał wszak część głosów.
                    Jest zbyt wiele niejasności jak na osądy, musimy czekać na dalszy
                    materiał
                    • majmajka Re: Mało tego! 02.06.10, 10:28

                      >
                      > > modraczek.2 napisała:

                      > Jest zbyt wiele niejasności jak na osądy, musimy czekać na dalszy
                      > materiał
                      Prawdy sie nie dowiemy. Never.
                      9 maja na Placu Czerwonym zabraklo pewnych waznych osobistosci. Jak myslicie
                      dlaczego?
                      Oni poprostu wiedza co sie stalo 10.04.2010.

                      • modraczek.2 Re: Mało tego! 02.06.10, 10:29
                        majmajka napisała:

                        >
                        > >
                        > > > modraczek.2 napisała:
                        >
                        > > Jest zbyt wiele niejasności jak na osądy, musimy czekać na
                        dalszy
                        > > materiał
                        > Prawdy sie nie dowiemy. Never.
                        > 9 maja na Placu Czerwonym zabraklo pewnych waznych osobistosci.
                        Jak myslicie
                        > dlaczego?
                        > Oni poprostu wiedza co sie stalo 10.04.2010.

                        :)
                        >
                      • hal9000 Re: Mało tego! 02.06.10, 11:40
                        9 maja na Placu Czerwonym zabraklo pewnych waznych osobistosci.
                        Jak myslicie dlaczego?
                        Oni poprostu wiedza co sie stalo 10.04.2010.


                        Czy ty myślisz, że szefowie krajów byli tak zainteresowani sprawą
                        katastrofy w Smoleńsku jak ty i jakieś sekretne informacje na ten
                        temat były powodem ich nieobecności?

                        Nie przeceniaj znaczenia LK dla polityki światowej. Na świecie
                        odnotowano, że była zła pogoda przy której nie można było lądować,
                        przypomniano incydent gruziński, obejrzano kilka relacji
                        korespondentów wysłanych do Smoleńska (np. relacji kilku chłopaków,
                        którz widzieli lecący bardzo nisko samolot, który kosił drzewa i
                        zdjęcia słynnej brzozy) i sprawa dla nich jest generalnie jasna. To
                        czemu się dziwią i co zostaje do wyjaśnienia, to tylko dlaczego byli
                        tacy głupi, że w ogóle spróbowali lądować.
    • magda2grzegorz2 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:42
      Moim zdaniem troche to dziwne, drugi pilot mowi "odchodzimy" i
      żadnej reakcji pierwszego pilota co dziwniejsze samolot leci w
      dól..jak dla mnie to nie było lądowanie... z tym samolotem było coś
      nie tak.Sorki ale wersja "pilot zawinił"nie trzyma się sensu.
      • maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 08:55
        Wszystko ma sens, tak tłumaczyli wczoraj eksperci w telewizji.
        Oczywiście, że moherowi wyznawcy będą się kurczowo trzymać choćby
        najmniejszych niejasności, by nadal głosić swe chore teorie.

        Mam nadzieję (złudną co prawda), że wszelkie obawy rozwieje prezentacja zapisów
        zsynchronizowana z rejestratorem parametrów lotu i urządzeń samolotu. To
        zapowiada Jerzy Miller i oby jak najszybciej do tego doszło...
        • magda2grzegorz2 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:14
          maz-47 napisał:

          > Wszystko ma sens, tak tłumaczyli wczoraj eksperci w telewizji.
          > Oczywiście, że moherowi wyznawcy będą się kurczowo trzymać
          choćby
          > najmniejszych niejasności, by nadal głosić swe chore teorie.

          > Mam nadzieję (złudną co prawda), że wszelkie obawy rozwieje
          prezentacja zapisów
          > zsynchronizowana z rejestratorem parametrów lotu i urządzeń
          samolotu. To
          > zapowiada Jerzy Miller i oby jak najszybciej do tego
          doszło...




          Powodzenia w nieomylnośc mediów i ekspertow ja wierze w swoja
          inteligencje:) wmawianie opini publicznej wygodnych wersji dla parti
          srodka i robienie z ludzi glupcow...nie pierwszy i nie ostatni
          raz.Kiedyś prasa i telewizja slużyła "prawdzie"dzis ugrupowaniom
          politycznym.
          • pantanal Audiatur et altera pars! 02.06.10, 09:33
            magda2grzegorz2 napisał:


            > Powodzenia w nieomylnośc mediów i ekspertow ja wierze w swoja
            > inteligencje:) wmawianie opini publicznej wygodnych wersji dla parti
            > srodka i robienie z ludzi glupcow...nie pierwszy i nie ostatni
            > raz.Kiedyś prasa i telewizja slużyła "prawdzie"dzis ugrupowaniom
            > politycznym.

            forum.gazeta.pl/forum/w,902,112339539,112343727,Malo_tego_.html
            • pantanal Admin, dlaczego usunąłeś mój poprzedni głos??!! 02.06.10, 09:36
          • okulele99 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:38
            wiesz, to raczej jeden z liderów "tych oświeconych" z PIS określił
            kiedyś swój elektorat jako "ciemny lud". uważałbym więc z wspominaniem
            głupoty wyborców. jak na razie mamy jeden tylko dowód że jedna ze stron
            dała się zrobić w bambuko.
            --
            i wszystko jasne.
          • maz-47 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:41
            To wierz sobie dalej. Jak napisałem wyżej i tak moherowych wyznawców nikt nie
            przekona, choćby nie wiem jakie dowody przedstawił.
            Póki co w Polsce (przynajmniej oficjalnie) jest wolność sumienia i wyznania,
            więc wierz w co chcesz...
            • modraczek.2 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:49
              maz-47 napisał:

              > To wierz sobie dalej. Jak napisałem wyżej i tak moherowych
              wyznawców nikt nie
              > przekona, choćby nie wiem jakie dowody przedstawił.
              > Póki co w Polsce (przynajmniej oficjalnie) jest wolność sumienia i
              wyznania,
              > więc wierz w co chcesz...
              A CO TY NA TO?
              “Podpisałem inny dokument”

              GŁOSY W KABINIE ROZPOZNAŁ PILOT TU-154

              “Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem
              dlaczego opublikowany został inny” – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk
              Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154
              jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w
              kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku
              nie ma podpisu.


              Pod opublikowanym we wtorek stenogramem wymienionych jest sześć
              osób: Stroiński, eksperci – Sławomir Michalak i Waldemar Targalski
              oraz troje Rosjan. Znajduje się tam jednak tylko pięć odręcznych
              podpisów. Brak właśnie Bartosza Stroińskiego.

              I co Ty na to? Ruskie nie robią nas w bambuko z naszym rządem?
              Nie wcale :D
      • anders76 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:02
        Wina, pilota czy kogos innego jest na 100 metrach, kiedy nie przerywa zejscia.
        Potem pilot mogl popasc w "pomrocznosc jasna" , napiecie nerwow moglo go
        zablokowac i juz do niego niewiele docieralo. Gdyby po prostu zaslabl to drugi
        mogl przejac stery.
        • pantanal O ile by zdążył! 02.06.10, 09:39
          anders76 napisał:

          > Gdyby po prostu zaslabl to drugi
          > mogl przejac stery.

          Wersję o zawale przytoczył wczoraj ktoś z internautów. Logiczna!
      • pablo911 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:03
        O jakiejkolwiek reakcji pilota można będzie mówić, w momencie
        nałożenia rozmów na parametry lotu itp. Nie wiemy czy po
        słowach "odchodzimy" II pilota, kapitan nie zaragował, może nic nie
        powiedział, ale wykonał jakąś czynność np. zwiekszył ciąg silników,
        ale było niestety już zapóźno
    • lordfreon Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 08:59
      Czy możliwe, by piloci nie odkryli, iż są błędnie naprowadzani i nie
      skomentowali tego w kabinie na zasadzie: „skurwiel dał złe dane”?
      Czy możliwe, by po decyzji „odchodzimy” piloci lądowali jakby nigdy
      nic? Czy raczej to katastrofalne opadanie jest po prostu przesłanką
      do mówienia o blokadzie sterów?

      Nabiedzili się bracia Moskale nad przekładaniem rozmów z kokpitu
      tupolewa, ale chyba translatorów mieli z licencjatem z polskiego
      albo takich, co w Sieci tłumaczą teksty mechanicznie, gdyż jedna
      trzecia wypowiedzi jest niezrozumiała. Pojawiają się wypowiedzi
      porwane lub brzmiące nie po polsku. Przeczytałem ten „dokument” parę
      razy i uważam, że nadaje się on jedynie do kosza – w związku z tym:
      skandalem jest nie tylko to, że taki śmieć został przekazany Polsce
      jako efekt „analiz fonoskopijnych” rosyjskiej komisji, ale i że ten
      śmieć z pełną powagą został upubliczniony przez tzw. Radę
      Bezpieczeństwa Narodowego jako coś mogące stanowić jakąkolwiek
      wartość w badaniu przyczyn smoleńskiej tragedii.


      Jak pamiętamy z relacji ludzi, którzy ponoć usłyszeli od ludzi, co
      słuchali zawartości skrzynek, piloci mieli wołać „Jezu, Jezu”, a
      wołają coś zupełnie innego. Miały być „treści intymne”, a ja nie
      widzę żadnych, chyba że chodzi o uwagę, iż ktoś „zapierdala, bo musi
      jeszcze nalatać 40 godzin”. Ktoś z tych znakomicie poinformowanych w
      naszym kraju słyszał ponoć krzyki pasażerów – tu zaś mamy odgłosy
      łamanego drzewa (musiały być potężniejsze niż ryk silników, jak się
      domyślamy). Tak to jednak jest zawsze z głuchym sowieckim telefonem,
      że co innego wchodzi na początku „linii”, a co innego wychodzi na
      jej końcu, tylko zasada dezinformacji jest święta i niewzruszona.


      Ludzie sowieccy wyspecjalizowani w preparowaniu „materiałów
      dowodowych” muszą jednak zachować jakieś pozory wiarygodności, więc
      nie są w stanie zakłamać wszystkiego i dają nam przekaz zaszumiony
      (szumami typu: „wkurzy się, jeśli jeszcze...” (10:38)), jak na
      starosowiecką tradycję przystało, sądząc zarazem, że odszumić tego
      nie damy rady, tylko, jak „dziennikarze” i „eksperci” na jawnych lub
      ukrytych stażach w wojskówce lub Bezpiece, będziemy ten szum
      rozpowszechniać i rozlewać kłamstwa na coraz większe obszary
      polskiej przestrzeni społecznej.


      Widzimy już tymczasem, że bracia Moskale nie poszli na całość, czyli
      nie zastosowali stalinowskiej zasady tworzenia
      spreparowanych „dokumentów” od początku do końca (vide komisja
      Burdenki), tylko tworzą „meta-dokumenty”, korzystając z jakichś
      elementów tego, co działo się faktycznie i dodając coś od siebie
      (jednoznaczne „komentarze” w rosyjskiej i polskojęzycznej prasie)
      lub zacierając to, co z punktu widzenia rosyjskiej dezinformacji
      powinno zostać zatarte. Wbrew temu, co sugerowali niektórzy blogerzy
      (ze mną włącznie) pół żartem/pół serio - brak jest spreparowanych
      wyrazistych „komend” nakazujących pilotom lądowanie – komend
      zmajstrowanych z zapisów głosu gen. Błasika lub Prezydenta. Tak
      daleko się bracia Moskale nie posunęli. Jest (na ile wiarygodne, to
      nas na razie nie interesuje) hasło Kazany, który stwierdza „no to
      mamy problem”, ale akurat Kazana to nie ten człowiek, który wedle
      promoskiewskich ekspertów mógł/miał naciskać. Inną oficjalną wersję
      wydarzeń wszak znamy już od 10 kwietnia.


      Na tym nie koniec. „Kontroler ruchu lotniczego” (czy to jedyna
      osoba, która się kontaktowała z załogą?, czy to głosy różnych osób?)
      ze Smoleńska nie zakazuje tupolewowi lądowania, ustala tylko z
      załogą, że w ramach próbnego podejścia zejdą do wysokości 100
      metrów, a następnie odlecą na zapasowe lotnisko. Kapitan Protasiuk
      mówi do Kazany: „nie damy rady usiąść”, „... zrobimy jedno
      podejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie” i po
      chwili: „Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe”
      (10:26). Te wypowiedzi świadczą, że nie ma żadnej decyzji o
      lądowaniu. Załoga Jaka zapewnia z kolei nieco wcześniej, że można
      spróbować lądowania, ale też dodaje, że ruski Ił „dwa razy odchodził
      i chyba gdzieś odlecieli”.


      O 10:32 Protasiuk ponownie oznajmia, że w przypadku nieudanego
      podejścia odchodzą. O 10:35 „kontroler” mówi: „i od 100 metrów być
      gotowym do odejścia na drugi krąg”. Nie wchodząc w dalsze szczegóły,
      które są dostępne w „stenogramie”, zwracam uwagę na to,
      że „kontroler” zapewnia załogę wielokrotnie, że prawidłowo podchodzą
      („na kursie i ścieżce”), a o godz. 10:39 mówi: „lądowanie dodatkowo
      120 – 3 metry”. Gdy schodzą poniżej 250 m odzywa się po raz pierwszy
      TAWS. Na ustalonej z wieżą wysokości 100 m TAWS reaguje już
      komendą „PULL UP”, a na wysokości 80 m drugi pilot
      mówi: „Odchodzimy”, w tym jednak momencie maszyna nie przestaje
      schodzić, co dzieje się przy... całkowitym milczeniu załogi. Poniżej
      50 m (nie wchodzę tu w kwestię prawidłowości tych
      danych) „kontroler” posyła załodze komendę „horyzont”, a potem kiedy
      są poniżej 30 m. Gdy zaś zgniatane są drzewa, „kontroler” radzi, by
      Polacy odlecieli.

      Czy możliwe, by piloci nie odkryli, iż są błędnie naprowadzani i nie
      skomentowali tego w kabinie na zasadzie (trzymając się stylistyki, o
      jaką zadbała rosyjska komisja): „skurwiel dał złe dane”? Czy
      możliwe, by po decyzji „odchodzimy” piloci lądowali jakby nigdy nic?
      Czy raczej to katastrofalne opadanie jest po prostu przesłanką do
      mówienia o blokadzie sterów? I czy odkrycia, że stery są zablokowane
      nikt by nie wypowiedział na głos? Na razie, jak to elegancko
      określił Ścios, jesteśmy w kinie Putina. Albo na jego wysypisku.
      • okulele99 Re: Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczyta 02.06.10, 09:31
        za sianie zamętu, judzenie i szerzenie defetyzmu powinni pociągnąć cię
        do prokuratury a potem do więzienia. przez "ludzi" jak ty jest tak jak
        jest w Polsce. skoro jesteś taki wielki śledczy to nie wypacaj się na
        forum tylko zabieraj swoje kocopoły i spylaj do prokuratury ale prędko,
        czekamy na raport panie inspektorze gadżet od siedmiu boleści.
        --
        i wszystko jasne.
    • wisnia putin i jego komisja jest tak wiarygodna jak stali 02.06.10, 09:03
      n
      morderca z Biesłanu, teatru na Dubrovce, pogromca Czeczenów i Gruzinów
      • bogdan331 Re: putin i jego komisja jest tak wiarygodna jak 02.06.10, 09:11
        icoteraz.pl/wp-content/uploads/2010/04/post-15-127096965102.jpg
      • hal9000 Re: putin i jego komisja jest tak wiarygodna jak 02.06.10, 11:51
        Ale temu co się działo przsłuchiwał się pilot Jaka i pewnie było to
        też rejestrowane, więc nawet jakby ktoś chciał to nie ma zbyt wiele
        możliwości na przekręt. No chyba, że pilot Jaka też jest w zmowie z
        Putinem.
    • kuma1 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 09:05
      Wszyscy w samolocie uznali, że decyzję ma podjąć prezydent.Jasno i
      wyraźnie zdanie to figuruje w zapisie.Po Gruzji jasne jest jak mają
      zachowywać się piloci ale jak widzimy i generał oraz min.Kazana.Nikt
      z nich nie chciał kłótni i zemsty braci.Jak traktowano
      pilotów ,dowiedzieliśmy się od tych,którzy bezpośrednio tego
      doświadczyli.Ubezpieczenie z państwowej kasy,to właśnie taki
      skradziony księżyc i dowód jak traktowano i jak traktują państwo
      aktywiści PIS i byli członkowie PZPR .
      • tepicpo jasne i wyraźne jest jedynie to, ze 02.06.10, 09:19
        kuma1 napisał:

        > Wszyscy w samolocie uznali, że decyzję ma podjąć prezydent.Jasno i
        > wyraźnie zdanie to figuruje w zapisie.

        jesteś idiotą z tworek. jasno i wyraźnie wynika, że Prezydenta zabili
        zbyt chojrakowaci piloci i debilny kontroler (niemal na emeryturze).
        A czepianie się ubezpieczenia Prezydenta, świadczy tylko o tym, ze
        mamusia wpoiła ci cechy ludzkiej hieny.
        • okulele99 Re: jasne i wyraźne jest jedynie to, ze 02.06.10, 09:33
          jesteś idiotą z tworek. nie dość że nie rozumiesz złożoności
          przyczynowo-skutkowej, to na dodatek nie myślisz samodzielnie, ale
          czego oczekiwać od zidiociałego ćwierć-inteligenta któremu mamusia-
          hiena wpoiła jedną jedyną cechę - głupotę.
          --
          i wszystko jasne.
          • tepicpo Re: jasne i wyraźne jest jedynie to, ze 02.06.10, 09:46
            okulele99 napisał:

            > jesteś idiotą z tworek. nie dość że nie rozumiesz złożoności
            > przyczynowo-skutkowej, to na dodatek nie myślisz samodzielnie, ale
            > czego oczekiwać od zidiociałego ćwierć-inteligenta któremu mamusia-
            > hiena wpoiła jedną jedyną cechę - głupotę.

            tak, tak - kretynom trzeba przytakiwać .... więc niech twoja szanowna
            mamusia opusci posterunek pod latarnia i poda ci leki, które zapisał
            psychiatra :P
            > --
            > i wszystko jasne.
    • bogdan331 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 09:07
      Coś na niucha.Jaką role odegrał ten głęboki jar?Zobacz na google maps.
      maps.google.pl/maps?hl=pl&tab=wl
    • rafer1980 Miller: Zobaczymy, co się jeszcze uda odczytać 02.06.10, 09:12
      ja pierdziu, naprawdę nic z tego nie rozumiem - wychodzi na to, że
      całe to wielkie dochodzenie to jakaś pomyłka! począwszy od braku
      należytego zabezpieczenia szczątków katastrofy, które walały się pod
      smoleńskim lotniskiem i były znajdowane przez postronne osoby,
      skończywszy na rozszyfrowaniu zapisu czarnych skrzynek. toż co i
      rusz ktoś tam latał do Moskwy, żeby pomóc Rosjanom rozpoznać głosy
      na pokładzie, a teraz się okazuje, że będzie trzeba jeszcze tyle
      wypowiedzi rozpoznawać
    • podkanclerzy o co chodzi? p.nadredaktor nie ma szans na Wawel.. 02.06.10, 09:21
      przecie...
    • modraczek.2 I co platforma na to? 02.06.10, 09:42
      .Strona głównaWiadomości
      KATYŃ 2010 KOŚCIÓŁ NA ŚWIECIE KOŚCIÓŁ W POLSCE KOŚCIÓŁ W USA
      NAUCZANIE KATOLICKIE NWO PERFIDIA POLONIA PUBLICYSTYKA VARIA
      WYDARZENIA NA ŚWIECIE WYDARZENIA W POLSCE WYDARZENIA W USA LinkiO
      nasKontaktPpłk. Bartosz Stroiński: “Podpisałem inny dokument”
      Aktualizacja: 2010-06-1 10:48 pm

      Zainspirowany tekstami na forum wlazłem na stronę TVN24 i znalazłem
      ten tekst.
      “Podpisałem inny dokument”

      GŁOSY W KABINIE ROZPOZNAŁ PILOT TU-154

      “Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem
      dlaczego opublikowany został inny” – w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk
      Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154
      jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w
      kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku
      nie ma podpisu.


      Pod opublikowanym we wtorek stenogramem wymienionych jest sześć
      osób: Stroiński, eksperci – Sławomir Michalak i Waldemar Targalski
      oraz troje Rosjan. Znajduje się tam jednak tylko pięć odręcznych
      podpisów. Brak właśnie Bartosza Stroińskiego.

      Stroiński zapewnia, że podczas pracy w Moskwie podpisał dokument
      zawierający stenogram rozmów w kabinie Tu-154 10 kwietnia. “Byłem
      poproszony do współpracy, jako osoba posiadająca doświadczenie z
      kokpitu tego typu samolotu” – mówi tvn24.pl. Nie wie, dlaczego na
      opublikowanym dokumencie nie ma jego podpisu.

      “Byłem w moskwie przed 2 maja”

      Sprawę tłumaczyć może fakt, że opublikowany tekst datowany jest na 2
      maja, a ppłk Stroiński jest przekonany, że był w Moskwie
      wcześniej. “Na miejscu pozostali wymienieni eksperci” – zdradza.
      Przyznaje, że ujawnionego dokumentu na razie nie czytał.

      O samych pracach przy odsłuchiwaniu czarnych skrzynek Stroński mówi,
      że wraz z ekspertami starali się wyłuskać każde rozpoznawalne słowo
      z szumu w kabinie. “Jest tam wiele miejsc, kiedy niemożliwe jest
      zrozumienie czegokolwiek. Wszystko co udało się zidentyfikować,
      opisaliśmy” – tłumaczy wojskowy. Zaznacza jednak, że nie jest
      uprawniony do opisywania szczegółów prac.

      Ppłk Bartosz Stroiński jest żołnierzem 36. Specjalnego Pułku
      Lotnictwa Transportowego. Był pilotem Tu-154, który 7. kwietnia
      poleciał do Katynia z Donaldem Tuskiem na pokładzie.Dlaczego
      podeszli do lądowania? Ostatnie słowa załogi Tu-154M.
    • modraczek.2 gazeto wyborcza! 02.06.10, 09:52

      a to nie jest ciekawym tematem na łamy wyborczej?
      Dlaczego nie opublikowano ORGINAŁU?
      nie ma podpisu Stroińskiego, a podobno się podpisywał?
      Qrcze, a może zmarły Lech wytarł jego podpis?
      Więc? Co Wy na to?
      • pantanal Re: gazeto wyborcza! 02.06.10, 09:58
        modraczek.2 napisała:


        > Dlaczego nie opublikowano ORGINAŁU?
        > nie ma podpisu Stroińskiego, a podobno się podpisywał?
        > Qrcze, a może zmarły Lech wytarł jego podpis?
        > Więc? Co Wy na to?

        Mam przed sobą stenogram slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/stenogram.pdf. Widzisz na nim jakiekolwiek podpisy? Bo ja nie.
        • modraczek.2 Re: gazeto wyborcza! 02.06.10, 10:22
          pantanal napisał:

          > modraczek.2 napisała:
          >
          >
          > > Dlaczego nie opublikowano ORGINAŁU?
          > > nie ma podpisu Stroińskiego, a podobno się podpisywał?
          > > Qrcze, a może zmarły Lech wytarł jego podpis?
          > > Więc? Co Wy na to?
          >
          > Mam przed sobą stenogram slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/stenogram.pdf.
          Widzisz na nim jakiekolwiek podpisy? Bo ja nie.
          wejdź w plik podawany przez kamcelarię i ten drugi, na ostatniej
          stronie są podpisy, tylko przy nazwisku Stroiński go nie ma, w
          wyborczej na ostatniej kartce także jest to widoczne
    • piechuzg Co tutaj wyjaśniać? 02.06.10, 10:06

      Czego wy chcecie? Jakie zakończenie sprawy was satysfakcjonuje? Wojna?
      Bando przygłupów PULL UP PULL UP PULL UP ....
      • modraczek.2 Re: Co tutaj wyjaśniać? 02.06.10, 10:23
        piechuzg napisał:

        >
        > Czego wy chcecie? Jakie zakończenie sprawy was satysfakcjonuje?
        Wojna?
        > Bando przygłupów PULL UP PULL UP PULL UP ....
        nie wojna, a prawda, nawet przy pomyłce kontrolera i
        nieprzygotowaniu lotniska nie ma mowy o wojnie...z choinki się
        urwałeś?
    • pisdode Co z tymi niezrozumiałymi wypowiedziami ? 02.06.10, 10:11
      Czy technika nie pozwala oczyścić taśmy z szumów, zeby odczytać niewyraźne
      słowa? Może w USA by się udało.
      • modraczek.2 Re: Co z tymi niezrozumiałymi wypowiedziami ? 02.06.10, 10:27
        pisdode napisała:

        > Czy technika nie pozwala oczyścić taśmy z szumów, zeby odczytać
        niewyraźne
        > słowa? Może w USA by się udało.

        a może te szumy, to teoria,która by zawaliła hipotezę o winie
        prezydenta?...
        A przed wyborami wystarczy podgrzać i podsycić atmosferę, a nóż
        widelec na Kaczyńskiego nie pójdą głosować?
        A ja i tak pójdę, a ta sprawa smierdzi mi bardziej aniżeli bez
        zapisów, i jeszcze to nie kopia orginału, są tylko 2 POLSKI
        posdpisy, z 36 pułku osoba jest nie podpisana, a podpisywał orginał.
        I co Wy na to?
        Jak mi to wytłumaczycie?
    • sq9dde Czyzby nie bylo woli politycznej ? 02.06.10, 10:20
      Przeciez to jest wciskanie kitu .Glos kazdego czlowieka jest jak jego linie
      papilarne .Jest niepowtarzalny .Dziwne ,ze Policja w razie falszywego alarmu
      natyczmiast robi analize fonoskopowa a tu sie nie da? Kazdy czlowiek ma swoje
      cechy indywidualne i widac to na analizie czestotliwosci .Sa odpowiednie
      programy i naprawde nie ma z tym problemow.Dlaczego wciska sie kit ,ze to nie
      jest do zrobienia? Sa i ludzie i jest sprzet tylko trzeba to zrobic .Brak woli
      politycznej ? Kazde laboratorium kryminalistyczne w Policji wojewodzkiej to
      potrafi zrobic .Moze to i trudne ale nie przesadzajmy .Tylko trzeba chciec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka