Dodaj do ulubionych

MSWiA poda harmonogram ujawniania materiałów

02.06.10, 10:58
MSWiA??? - czyli przede wszystkim jest to sprawa polityczna dla tych .....
czyli prawdomówni Tuskoidzi znowu w akcji.
A dlaczego sprawą nie kieruje i "odpolityczniony" prokurator generalny
Obserwuj wątek
    • tc2 Re: MSWiA poda harmonogram ujawniania materiałów 02.06.10, 11:13
      biedny człowiek.
      jak można żyć z taką paranoją,
      to to nieustanne pasmo cierpień....
    • po_stach lecimytupolewem , sam sobie odpowiedz, ciołku... 02.06.10, 11:37
      znasz przepisy i kompetencje z tym związane ?.. Co za tłuk...
      • lecimytupolewem w tej sprawie jest możliwość 2 przestępstw 02.06.10, 13:50
        przestępstwo polegające na zamordowaniu
        lub przestępstwo spowodowania katastrofy lotniczej przez zaniedbania
        innej możliwości nie ma.
        Dlatego też przede wszystkim "odpolityczniony" prokurator generalny powinien
        zajmować się tą sprawą.
        Dodać należy, że w każdym przypadku minister Klich powinien być zdymisjonowany i
        najprawdopodobniej siedzieć w więzieniu coby nie mataczył.

        Co do Millera, to ten tym z wyglądu przypominający knura powinien w tej chwili
        walczyć z powodzią (jako minister), której jest jednym ze sprawców. Jako
        wojewoda małopolski w latach 2008-2009 wstrzymał wszystkie prace nad budową
        zbiorników retencyjnych i innych prac związanych działaniami przeciwpowodziowymi.
        Miller jak widać po skutkach powodzi wywołanych przez zaniedbania i złą wolę
        powienien również oddać się do dyspozycji prokuratora generalnego.
    • slowianska_dusza Wpuśćcie całe CD do internetu!!! 02.06.10, 12:13
      Sądząc po tym co internauci znaleźli w krótkim filmiku nakręconym
      komórką tuż po wypadku, odczytają oni też to co jest "niezr.".
      zwłaszcza gdy mówi "A". Sytuacja jest bezprecedensowa. Moim zdaniem
      należy całe CD z rozmowami udostępnić w Internecie. W kilka dni będą
      pełne transkrypcje i analizy rozmów na najwyższym poziomie. Ludzie
      mają lepszy sprzęt i programy niż najlepsze ośrodki rządowe. A poza
      tym mają dużo chęci i czasu i jest ich bardzo, bardzo dużo.
      • po_stach slowianska_dusza , proponujesz zbiorowy gwałt ? 02.06.10, 12:34
        mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,1072414
      • bogdan331 Re: Wpuśćcie całe CD do internetu!!! 02.06.10, 14:12
        To o czym piszesz było proponowane wczoraj.
    • qin Celowe wprowadzenie pilotów w błąd! 02.06.10, 12:55
      Nabiedzili się bracia Moskale nad przekładaniem rozmów z
      kokpitu tupolewa, ale chyba translatorów mieli z licencjatem z
      polskiego albo takich, co w Sieci tłumaczą teksty mechanicznie, gdyż
      jedna trzecia wypowiedzi jest niezrozumiała. Pojawiają się
      wypowiedzi porwane lub brzmiące nie po polsku. Przeczytałem
      ten „dokument” parę razy i uważam, że nadaje się on jedynie do
      kosza – w związku z tym: skandalem jest nie tylko to, że taki śmieć
      został przekazany Polsce jako efekt „analiz fonoskopijnych”
      rosyjskiej komisji, ale i że ten śmieć z pełną powagą został
      upubliczniony przez tzw. Radę Bezpieczeństwa Narodowego jako coś
      mogące stanowić jakąkolwiek wartość w badaniu przyczyn smoleńskiej
      tragedii.

      Jak pamiętamy z relacji ludzi, którzy ponoć usłyszeli od ludzi, co
      słuchali zawartości skrzynek, piloci mieli wołać „Jezu, Jezu”, a
      wołają coś zupełnie innego. Miały być „treści intymne”, a ja nie
      widzę żadnych, chyba że chodzi o uwagę, iż ktoś „zapie..., bo musi
      jeszcze nalatać 40 godzin”. Ktoś z tych znakomicie poinformowanych w
      naszym kraju słyszał ponoć krzyki pasażerów – tu zaś mamy odgłosy
      łamanego drzewa (musiały być potężniejsze niż ryk silników, jak się
      domyślamy). Tak to jednak jest zawsze z głuchym sowieckim telefonem,
      że co innego wchodzi na początku „linii”, a co innego wychodzi na
      jej końcu, tylko zasada dezinformacji jest święta i niewzruszona.

      Ludzie sowieccy wyspecjalizowani w preparowaniu „materiałów
      dowodowych” muszą jednak zachować jakieś pozory wiarygodności, więc
      nie są w stanie zakłamać wszystkiego i dają nam przekaz zaszumiony
      (szumami typu: „wkurzy się, jeśli jeszcze…” (10:38)), jak na
      starosowiecką tradycję przystało, sądząc zarazem, że odszumić tego
      nie damy rady, tylko, jak „dziennikarze” i „eksperci” na jawnych lub
      ukrytych stażach w wojskówce lub Bezpiece, będziemy ten szum
      rozpowszechniać i rozlewać kłamstwa na coraz większe obszary
      polskiej przestrzeni społecznej.

      Widzimy już tymczasem, że bracia Moskale nie poszli na całość, czyli
      nie zastosowali stalinowskiej zasady tworzenia
      spreparowanych „dokumentów” od początku do końca (vide komisja
      Burdenki), tylko tworzą „meta-dokumenty”, korzystając z jakichś
      elementów tego, co działo się faktycznie i dodając coś od siebie
      (jednoznaczne „komentarze” w rosyjskiej i polskojęzycznej prasie)
      lub zacierając to, co z punktu widzenia rosyjskiej dezinformacji
      powinno zostać zatarte. Wbrew temu, co sugerowali niektórzy blogerzy
      (ze mną włącznie) pół żartem/pół serio – brak jest spreparowanych
      wyrazistych „komend” nakazujących pilotom lądowanie – komend
      zmajstrowanych z zapisów głosu gen. Błasika lub Prezydenta. Tak
      daleko się bracia Moskale nie posunęli. Jest (na ile wiarygodne, to
      nas na razie nie interesuje) hasło Kazany, który stwierdza „no to
      mamy problem”, ale akurat Kazana to nie ten człowiek, który wedle
      promoskiewskich ekspertów mógł/miał naciskać. Inną oficjalną wersję
      wydarzeń wszak znamy już od 10 kwietnia.

      Na tym nie koniec. „Kontroler ruchu lotniczego” (czy to jedyna
      osoba, która się kontaktowała z załogą?, czy to głosy różnych osób?)
      ze Smoleńska nie zakazuje tupolewowi lądowania, ustala tylko z
      załogą, że w ramach próbnego podejścia zejdą do wysokości 100
      metrów, a następnie odlecą na zapasowe lotnisko. Kapitan Protasiuk
      mówi do Kazany: „nie damy rady usiąść”, „… zrobimy jedno podejście,
      ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie” i po chwili: „Możemy pół
      godziny powisieć i odlecieć na zapasowe” (10:26). Te wypowiedzi
      świadczą, że nie ma żadnej decyzji o lądowaniu. Załoga Jaka zapewnia
      z kolei nieco wcześniej, że można spróbować lądowania, ale też
      dodaje, że ruski Ił „dwa razy odchodził i chyba gdzieś odlecieli”.

      O 10:32 Protasiuk ponownie oznajmia, że w przypadku nieudanego
      podejścia odchodzą. O 10:35 „kontroler” mówi: „i od 100 metrów być
      gotowym do odejścia na drugi krąg”. Nie wchodząc w dalsze szczegóły,
      które są dostępne w „stenogramie”, zwracam uwagę na to,
      że „kontroler” zapewnia załogę wielokrotnie, że prawidłowo podchodzą
      („na kursie i ścieżce”), a o godz. 10:39 mówi: „lądowanie dodatkowo
      120 – 3 metry”. Gdy schodzą poniżej 250 m odzywa się po raz pierwszy
      TAWS. Na ustalonej z wieżą wysokości 100 m TAWS reaguje już
      komendą „PULL UP”, a na wysokości 80 m drugi pilot
      mówi: „Odchodzimy”, w tym jednak momencie maszyna nie przestaje
      schodzić, co dzieje się przy… całkowitym milczeniu załogi. Poniżej
      50 m (nie wchodzę tu w kwestię prawidłowości tych
      danych) „kontroler” posyła załodze komendę „horyzont”, a potem kiedy
      są poniżej 30 m. Gdy zaś zgniatane są drzewa, „kontroler” radzi, by
      Polacy odlecieli.

      Czy możliwe, by piloci nie odkryli, iż są błędnie naprowadzani i nie
      skomentowali tego w kabinie na zasadzie (trzymając się stylistyki, o
      jaką zadbała rosyjska komisja): „sku...el dał złe dane”? Czy
      możliwe, by po decyzji „odchodzimy” piloci lądowali jakby nigdy nic?
      Czy raczej to katastrofalne opadanie jest po prostu przesłanką do
      mówienia o blokadzie sterów? I czy odkrycia, że stery są zablokowane
      nikt by nie wypowiedział na głos? Na razie, jak to elegancko
      określił Ścios, jesteśmy w kinie Putina. Albo na jego wysypisku.

      Autor: Free Your Mind
      Źródło: Niezależny Serwis Informacyjny

      1.
      rzeczpospolita.pl/pliki/var/Transkrypcja_rozmow_zalogi_samolotu_Tu-154_M.pdf

      2. cogito.salon24.pl/189083,kino-pulkownika-putina
      • olewus.1 qin , kto ci płaci za celowe kłamstwa , łajdaku ? 02.06.10, 14:05
        To już nie zamach, strzelanie w tył głowy, itd ?
        Ty zakłamana mendo z gaci Rydzyka..Tfu !


        www.pbi.edu.pl/show.php?pub=10587&page=1
      • bogdan331 Re: Celowe wprowadzenie pilotów w błąd! 02.06.10, 14:19
        qin jątrzysz,szczujesz.Ciekawe co z tego wyjdzie.Prócz smrodku.pis musi mieć rację.No a jarek zawsze.In spe zwierzchnik sił.Boshe ! co za kurfaaa...
    • muzzyczny MSWiA poda harmonogram ujawniania materiałów 02.06.10, 13:21
      te kolejne materiały to kolejne śmieci którym nada sie wymiar super
      dowodow wyjasniajacych wszystko. Ale to tylko propaganda.
    • bogdan331 MSWiA poda harmonogram ujawniania materiałów 02.06.10, 14:02
      Но понятно.Только где верся и экземпляр № 00
      Крик - курвааааааа.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka