Dodaj do ulubionych

Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ...

02.06.10, 17:38
I proszę, skoro Ruscy nawet bali się histerii Wzdętego to cóż dopiero polscy
piloci?
Obserwuj wątek
    • podkanclerzy wieżą Seviernyj jest kiosk TABAK.. 02.06.10, 17:47
      zabawnyj kraj..
      • cehaem Re: wieżą Seviernyj jest kiosk TABAK.. 02.06.10, 17:55
        A myslisz, ze polskie sa o wiele lepsze?
        • mirmat1 Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 18:11
          cehaem napisał:

          > A myslisz, ze polskie sa o wiele lepsze?
          M: putinowski "ekspert" Wojciech Łuczak zabelkotal, że "stenogramy z czarnej
          skrzynki prezydenckiego samolotu pokazały, że do katastrofy doprowadziły błędne
          decyzje pilotów. - Ta załoga włożyła głowę swoją i innych pasażerów w gilotynę i
          pociągnęła za rączkę - stwierdził."

          Widac wyraznie, dlaczego Kreml i jego polsko-jezyczni wasale postanowili dac
          takim "ekspertom" od matactwa wolna reke w nakrecaniu sprawy Smolenskiej
          katastrofy.

          Ktos tam "naciskal" ale na Kremlu guzik kontrolujacy zdalnie wlasnie
          "wyremontowanego" w Rosji TU154. A moze Putin przez pomylke kichnal po zazyciu
          tabaki i cos tam w Smolensku spadlo do lasku.
          Na nieszczescie dla PostKomuchow nawet wyprany z tresci transkrypt pokazuje, ze,
          he, he dzieki “naciskom” Prezydenta TU154 zaczal spadac 4,5 razy szybciej niz
          powinien przy ladowaniu.
          Informacja z transkryptu:
          10:40:48,7 – 100 m
          10:40:52,3 – 50 m
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7962680,Zapis_rozmow_z_czarnych_skrzynek_Tu_154.html?as=6&startsz=x
          Szybkosc spadania TU154 - 50m / 3,6 sek = 14 m/s czyli 4,5 raza szybsza niz przy
          ladowaniu !!!!
          • maaac Re: Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 18:17
            Tak, a załoga luzik, nic nie zauważyła. Pewnikiem też rosyjscy szpiedzy.
            Generał, który z nimi siedział też pewnie w spisku.

            Tylko jeden mirmat1 gdzieś tam z zagranicy wie lepiej niż Rosjanie i Polacy co
            tam się wydarzyło.
            • zwykly_troll Re: Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 18:30
              nie czytaj mirmata, to oszołom prawdziwy.
            • mirmat1 Za granica z matematyka lepiej !!! 02.06.10, 19:01
              maaac napisał:

              > Tak, a załoga luzik, nic nie zauważyła. Pewnikiem też rosyjscy szpiedzy.
              Generał, który z nimi siedział też pewnie w spisku.
              >
              > Tylko jeden mirmat1 gdzieś tam z zagranicy wie lepiej niż Rosjanie i Polacy co
              tam się wydarzyło.
              M: Polacy wiedza dobrze "co tam się wydarzyło":
              TO BYŁ ZAMACH – mówią eksperci polski i niemiecki
              autorzygazetypolskiej.salon24.pl/186740,to-byl-zamach-mowia-eksperci-polski-i-niemiecki
              Inaczej niz udaja kacapscy czy ich polsko-jezyczny slugusi.
              A o tym na jakim "luzie" byla zaloga czy "general" to sie nie dowiemy bo
              wszelkie odglosy niepokoju trudno odczytac z ocenzurowanego transkryptu.
              Ale by dojsc do prawdy a nie do Правды wystarczy policzyc tragiczne spadaie TU154.
              PS Dla Putina i Tuska Polsza to nie ptica - nie zagranica.
              • pereiro Re: Za granica z matematyka lepiej !!! 02.06.10, 19:14
                mirmat1 napisał:

                > TO BYŁ ZAMACH – mówią eksperci polski i niemiecki
                >

                Co ciekawe, tych "ekspertów" nie zna nikt poza Gazetą Polską (której
                wiarygodność jest dokładnie zerowa). No i Mirmat...

                > A o tym na jakim "luzie" byla zaloga czy "general" to sie nie dowiemy bo
                > wszelkie odglosy niepokoju trudno odczytac z ocenzurowanego transkryptu.

                Przestań gnido wypisywać kłamstwa bez cienia dowodu. Skąd wiesz o cenzurze?
                Dawaj dowody.

                > Ale by dojsc do prawdy a nie do Правды wyst
                > arczy policzyc tragiczne spadaie TU154.

                Tylko do tego trzeba umieć liczyć. A tego ci zabrakło. Skoro wylatują z wąwozu i
                grunt się podnosi, a o wysokości lotu wiedzą tylko z radiowysokościomierza
                (który podaje odległość od gruntu pod samolotem, a nie od poziomu morza), to
                logiczne, że nagle zaczyna się ten grunt przybliżać w przyspieszonym tempie.

                > PS Dla Putina i Tuska Polsza to nie ptica - nie zagranica.

                Dla Tuska z pewnością - w odróżnieniu od ciebie Mirmat.
              • maaac Re: Za granica z matematyka lepiej !!! 02.06.10, 19:17
                O właśnie udowodniłeś te obliczenia :).

                A tak swoją drogą. Jestem ciekaw czy "niemieccy" autorzy, na których się tak
                Gazeta Bolszewicka chętnie powołuje czy już zaprzeczyli tym rewelacjom na temat
                ich "poglądów" czy jeszcze się nie dowiedzieli, że je mają?
                • quosoo Nalot 30 godzin 03.06.10, 09:33
                  "Przy nalocie 30 godzin nie miał prawa wchodzić do takiego
                  samolotu - powiedział."


                  Swoją drogą to ciekawe jak według pana mądrali się zdobywa
                  ten "nalot" jeśli poniżej pewnej ilości godzin nie wolno wchodzić do
                  samolotu.
              • 1kasza Re: Za granica z matematyka lepiej !!! 03.06.10, 08:41
                Czytałem
                autorzygazetypolskiej.salon24.pl/186740,to-byl-zamach-mowia-eksperci-polski-i-niemiecki
                Panowie Marek Strassenburg Kleciak, Hans Dodel mnie przekonali.Przedtem wątpiłem
                cokolwiek w spiskową teorię katastrofy.Teraz jestem przekonany.Matematyka
                zagraniczna jest zupełnie inna od polsko-rosyjskiej.Tamta matematyka posługuje
                się nanometrią i skomplikowanymi wzorami teorii Riemanna / przez dwa punkty
                przechodzi dowolna ilość prostych/.I tak przebiegała właśnie trajektoria tutka.
                Obśmiałem się do łez.Nobel murowany.
            • representation1 Czy można ufać komisji pod kierunkiem T. Anodiny? 02.06.10, 21:05
              "Generał Tatiana Anodina, szefowa Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego
              badającego katastrofę prezydenckiego samolotu, należy do najbardziej wpływowych
              osób w Rosji. Związana z funkcjonariuszami sowieckich służb specjalnych, mimo
              swojego wieku (71 lat) żelazną ręką rządzi w podległym jej MAK-u."

              utor artykułu zamieszczonego na stronie www.flb.ru wykazuje, że MAK najczęściej
              wskazuje błąd pilotów jako przyczyny kolejnych katastrof; podaje też konkretne
              katastrofy – m.in. w Irkucku w 1994 r. czy w Adżarii w 2000 r. Zawsze po
              sporządzeniu raportu dokumenty są kierowane do archiwum MAK, do którego dostęp
              ma bardzo wąskie grono osób.

              "Czytając informacje dotyczące ustalonych przez MAK przyczyn kolejnych
              katastrof, trudno nie zauważyć, że wszystkie zawierają podobne tezy. Tak samo
              jest ze wstępnymi ustaleniami przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu pod
              Smoleńskiem. Informacje o błędach załogi i ewentualnych naciskach media
              rosyjskie (a za nimi „Gazeta Wyborcza”) podawały już w dniu katastrofy 10
              kwietnia. Na konferencji prasowej 19 maja Tatiana Anodina mówiła: – Trzeba
              zbadać ważną kwestię ewentualnego wywierania nacisków na pilotów."

              www.niezalezna.pl/article/show/id/34882/articlePage/1
              • elucidator Re: Czy można ufać komisji pod kierunkiem T. Anod 02.06.10, 21:21
                A ten blazen nadal, uparcie, niemalze obcesyjnie, szuka dziury w calym...
                • pereiro presentation1, garbatonosy... 02.06.10, 21:40
                  W dodatku stara ubecka świnia - niejaki Wajdzik - zaczął dla lepszego wrażenie
                  pisać pod wieloma nickami.
              • erg_samowzbudnik Re: Czy można ufać komisji pod kierunkiem T. Anod 03.06.10, 08:22
                representation1 napisał:

                "Generał Tatiana Anodina, szefowa Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego
                badającego katastrofę prezydenckiego samolotu, należy do najbardziej wpływowych
                osób w Rosji. Związana z funkcjonariuszami sowieckich służb specjalnych, mimo
                swojego wieku (71 lat) żelazną ręką rządzi w podległym jej MAK-u."


                A komu ma niby podlegać ? Watykanowi?
          • ventus_historicus Nie powinno się używać radiowysokościomierza 02.06.10, 18:55
            mirmat1 napisał:

            > he, he dzieki “naciskom” Prezydenta TU154 zaczal spadac 4,5 razy sz
            > ybciej niz powinien przy ladowaniu.

            Po pierwsze, Tu-154 zniżał się z prędkością ~6m/s (prędkość zniżania względem
            poziomu lotniska - wskazywanego przez wysokościomierz radarowy). Prędkość
            zniżania liczona względem poziomu ziemi (AGL - above ground level), zawsze może
            się wahać ponieważ zależy od ukształtowania terenu pod samolotem - dlatego
            też nie używa się wysokościomierza radarowego w trakcie podejścia do
            lądowania.
            W momencie gdy zaczął wzrastać poziom gruntu prędkość opadania
            zsumowała się z wzrostem poziomu gruntu co dało sumarycznie ~12m/s.

            Po drugie - Katastrofy można było uniknąć:

            1. rezygnując z próby podejścia w warunkach poniżej minimów widoczności
            (podchodząc złamano procedury dla lotnictwa komunikacyjnego)

            2. rezygnując z kontynuacji podejścia na wysokości decyzyjnej (100m) w
            sytuacji braku widoczności pasa (złamano wszelkie procedury, w tym uzgodnienia z
            wieżą)

            3. wykonując polecenie (zgodne z procedurą) drugiego pilota o przerwaniu
            podejścia wydane z chwilą osiągnięcia wysokości 80-90m

            4. podrywając samolot po komunikacie TAWS ostrzegającym o zagrożeniu
            zderzeniem z ziemią, w sytuacji braku widoczności ziemi było to bezwzględnie
            obowiązkowe.

            A jakie były, moim zdaniem, tego przyczyny? Błąd pilotów był tylko jeden -
            powinni byli odmówić ! Za resztę odpowiada ktoś inny, ktoś, kto miał błędne
            przekonanie na temat stopnia podejmowanego ryzyka.
            • mirmat1 Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezydenta 02.06.10, 19:21
              ventus_historicus napisał:

              > mirmat1 napisał:
              > > > he, he dzieki “naciskom” Prezydenta TU154 zaczal spadac 4,5 razy szybciej
              niz powinien przy ladowaniu.
              >
              > Po pierwsze, Tu-154 zniżał się z prędkością ~6m/s (prędkość zniżania względem
              poziomu lotniska - wskazywanego przez wysokościomierz radarowy). Prędkość
              zniżania liczona względem poziomu ziemi (AGL - above ground level), zawsze może
              > się wahać ponieważ zależy od ukształtowania terenu pod samolotem - dlatego
              też nie używa się wysokościomierza radarowego w trakcie podejścia do
              lądowania.
              W momencie gdy zaczął wzrastać poziom gruntu prędkość opadania
              zsumowała się z wzrostem poziomu gruntu co dało sumarycznie ~12m/s.
              M: samolot jak TU154, przy ladowaniu porusza sie z predkoscia okolo 300 km
              /godzine co daje 84 m/ sek. TU154 spadl o 50m w czasie 3,6 sekund ( z
              predkoscia 14 m/s a nie 12 m/s). Czyli w czasie 3,6 sekund przelecial 300 m. Cos
              sie z tym jarem Ci pomylilo bo mial on okolo 100m !!!!!!!!!!
              Transkrypt:
              10:40:48,7 – 100 m
              10:40:52,3 – 50 m
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7962680,Zapis_rozmow_z_czarnych_skrzynek_Tu_154.html?as=6&startsz=x
              > Po drugie - Katastrofy można było uniknąć:
              > 2. rezygnując z kontynuacji podejścia na wysokości decyzyjnej (100m) w
              sytuacji braku widoczności pasa (złamano wszelkie procedury, w tym uzgodnienia
              z wieżą)
              M: jak to mieli wytlumaczyc piloci TU154 z uszkodzonym silnikiem ?????
              Podobnie zachowanie pilotów zinterpretował Janusz Więckowski, emerytowany pilot.
              Prezydencki tupolew schodził do lądowania w Smoleńsku 2 – 3 razy za szybko.
              Piloci nie reagowali i nie rozmawiali z wieżą kontroli lotów. Dlaczego? Ostatnie
              30 sekund lotu i milczenie dowódcy świadczą o tym, że załoga była w szoku, bo
              utraciła sterowność - uważa Janusz Więckowski, emerytowany pilot, który wylatał
              na Tupolewie 154 prawie 20 tysięcy godzin.
              - Kiedy na wysokości 150 metrów maszyna nie reaguje, to wtedy się nie rozmawia z
              wieżą, tylko się myśli, dlaczego się tak dzieje. Dlaczego prędkość schodzenia
              się nagle powiększa, z 4-5 m/s do 14 m/s. Przecież pilot to nie samobójca -
              tłumaczył Więckowski w TVN 24.

              > A jakie były, moim zdaniem, tego przyczyny? Błąd pilotów był tylko jeden -
              powinni byli odmówić ! Za resztę odpowiada ktoś inny, ktoś, kto miał błędne
              przekonanie na temat stopnia podejmowanego ryzyka.
              M: Ach te spiskowe teorie. No tak Prezydent Kaczynski ubezpieczyl siebie i zone
              (teoria Palikota) by polelnic samobojstwo i zalatwic swojej corce milion !!!!
              • maaac Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 19:33
                > M: Ach te spiskowe teorie. No tak Prezydent Kaczynski ubezpieczyl
                > siebie i zone (teoria Palikota) by polelnic samobojstwo i zalatwic
                > swojej corce milion !!!!
                Palikot twierdził jednak coś innego. No ale prawda dla was miłośników PiS to
                wróg. Musicie zawsze ją zmodyfikować na swoją korzyść.
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7955204,Palikot__Po_co_prezydent_byl_ubezpieczony_na_2_mln.html
                palikot.blog.onet.pl/Procedury,2,ID407318916,n
                I nie wiadomo dlaczego Kancelaria prezydenta ubezpieczyła samego prezydenta
                na dwa miliony złotych. I to pomimo tego, że wiadomo już, że ani premier, ani
                marszałek nie są tak wysoko ubezpieczeni. I już całkowicie nie wiadomo dlaczego
                ubezpieczono żonę prezydenta – Marię – na milion złotych. Na litość boską,
                przecież to jest poza wszelkimi procedurami aby ubezpieczać za pieniądze
                publiczne osoby nie pełniące żadnych funkcji z urzędu!

                Uważam, że Marta Kaczyńska powinna przekazać tak uzyskane odszkodowanie na rzecz
                wszystkich ofiar katastrofy, a szczególnie tych osób z BOR-u, z obsługi
                samolotu. I to jest oczywiście poza jakąkolwiek procedurą.


                Ciekawe czy Maria posłucha Palikota. Zostało jej choć tyle katolickości czy już
                całkiem zerwała z moralną stroną Kościoła (bo afiszować to się dalej afiszuje
                mimo życia "w grzechu" zgodnie z opinią Kościoła)?
                • mirmat1 Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 19:40
                  maaac napisał:
                  > Palikot twierdził jednak coś innego. No ale prawda dla was miłośników PiS to
                  > wróg. Musicie zawsze ją zmodyfikować na swoją korzyść.
                  > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7955204,Palikot__Po_co_prezydent_byl_ubezpieczony_na_2_mln.html
                  > palikot.blog.onet.pl/Procedury,2,ID407318916,n
                  > I nie wiadomo dlaczego Kancelaria prezydenta ubezpieczyła samego prezydenta
                  > na dwa miliony złotych. I to pomimo tego, że wiadomo już, że ani premier, ani
                  > marszałek nie są tak wysoko ubezpieczeni. I już całkowicie nie wiadomo dlaczego
                  > ubezpieczono żonę prezydenta – Marię – na milion złotych. Na litość
                  > boską,
                  > przecież to jest poza wszelkimi procedurami aby ubezpieczać za pieniądze
                  > publiczne osoby nie pełniące żadnych funkcji z urzędu!
                  >
                  > Uważam, że Marta Kaczyńska powinna przekazać tak uzyskane odszkodowanie na rzec
                  > z
                  > wszystkich ofiar katastrofy, a szczególnie tych osób z BOR-u, z obsługi
                  > samolotu. I to jest oczywiście poza jakąkolwiek procedurą.

                  M: Palikot: "I nie wiadomo dlaczego Kancelaria prezydenta ubezpieczyła samego
                  prezydenta na dwa miliony złotych."
                  Lepper tez byl skazany za zadawanie "pytan". Palikot dobrze wiec co inysnuluje !

                  Odpowiedz na insynuacje wobec corki zmarlego Prezydenta uwazam ponizej swojej
                  gopdnosci.
                  • pereiro Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 19:45
                    mirmat1 napisał:

                    > Lepper tez byl skazany za zadawanie "pytan". Palikot dobrze wiec co inysnuluje
                    > !
                    >

                    Lepper zadawał tzw. pytania zamknięte (czy prawdą jest, że...). podczas gdy
                    Palikot w tym przypadku zadał pytanie otwarte (dlaczego...). To podstawowa
                    różnica, bo pytanie otwarte nie insynuuje niczego, a zamknięte tak.

                    > Odpowiedz na insynuacje wobec corki zmarlego Prezydenta uwazam ponizej swojej
                    > gopdnosci.

                    Daj spokój Mirmat. Przecież ty nie masz godności. Nawet nie potrafisz tego słowa
                    napisać!
                    • maaac Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 19:58
                      Jemu chodziło o moje insynuacje czy zachowa się zgodnie z prośbą Palikota czy nie.

                      Musiał się unieść honorem i nie odpowiadać ponieważ nie miał dobrego wyjścia z
                      tej sytuacji. Wiedząc, że PiS posługuje się katolicką frazeologią musiał by
                      powiedzieć, że oczywiście Maria tak uczyni jak jej sugeruje Palikot. Z drugiej
                      strony mirmat1 tak jak większość PiSowców to cynik, który doskonale sobie zdaje
                      z tego sprawę, że ta cała "katolickość" to ściema (ostatecznie trudno oczekiwać
                      katolickości po rozwódce i osobie, która zdradzała męża) i Maria nigdy nie
                      przekaże tych pieniędzy. No i klops. Cokolwiek by powiedział to źle. Stąd ta
                      ucieczka w "honor".

                      To zresztą charakterystyczne zagranie. Gdy się pytałem czy śp. Prezydent był
                      kłamcą skoro podawał fałszywy wiek żony to się zazwyczaj dowiadywałem że
                      "dżentelmeni nie mówią o wieku kobiet". Jasne, tylko nie o dżentelmenskość
                      chodziło tylko o to czy Prezydent jest kłamcą. Na pogrzebie podali już prawdziwy
                      wiek - był kłamcą.
                      • pereiro Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 20:10
                        Zgadzam się z Twoją diagnozą wierności głoszonym zasadom w PiS-ie. Jednak
                        mirmatowi chodziło o insynuacje Palikota:

                        Lepper tez byl skazany za zadawanie "pytan". Palikot dobrze wiec co
                        inysnuluje !


                        Oczywiście teksty mirmata są w dużym stopniu bełkotliwe (co widać choćby po
                        drugim z zacytowanych zdań - pozbawionym orzeczenia), więc trudno się czasem
                        domyślać, o co mu chodzi. Z reguły chodzi mu zresztą o to samo - o aktualną
                        "prawdę" głoszoną przez PiS, którą stara się udowodnić za wszelką cenę.
              • pszek Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 19:38
                > M: samolot jak TU154, przy ladowaniu porusza sie z predkoscia okolo 300 km
                > /godzine co daje 84 m/ sek. TU154 spadl o 50m w czasie 3,6 sekund ( z
                > predkoscia 14 m/s a nie 12 m/s). Czyli w czasie 3,6 sekund przelecial 300 m. Co
                > s
                > sie z tym jarem Ci pomylilo bo mial on okolo 100m !!!!!!!!!!


                jar miał coś ok.600m tępaku...
                • mirmat1 Tak to jest jak sie nie potrafi czytac topografii 02.06.10, 20:00
                  pszek napisał:

                  > > M: samolot jak TU154, przy ladowaniu porusza sie z predkoscia okolo 300 km
                  > > /godzine co daje 84 m/ sek. TU154 spadl o 50m w czasie 3,6 sekund ( z
                  predkoscia 14 m/s a nie 12 m/s). Czyli w czasie 3,6 sekund przelecial 300m. Cos
                  > > sie z tym jarem Ci pomylilo bo mial on okolo 100m !!!!!!!!!!
                  >
                  >
                  > jar miał coś ok.600m tępaku...
                  M: jak ci zostalo troche komorek w mozgu to zobacz rosyjski rysunek
                  topograficzny terenu jaru...
                  ku4rp.salon24.pl/184498,smolensk-czy-jar-byl-przyczyna
                  Kontakt samolotu z jarem (czerwona linia) odbyl sie na odcinku okolo 100m do
                  150m a wzniesienie w tej odleglosci wynioslo okolo 18 metrow. Zielona linia
                  pokazuje normalne ladowanie. Czyli samolot lecial w dol na zbity pysk.
                  Teren jaru o ktorym piszesz nie ma nic wspolnego z wypadkiem dlatego go
                  zignorowalem.
                  • ryhu1 Re: Tak to jest jak sie nie potrafi czytac topogr 02.06.10, 22:41
                    "rosyjski rysunek topograficzny" na portalu salon24, czyli swobodne konfabulacje
                    sierot po samobójcy

                    ------------------------------------------------------------------
                    "Został zdobyty ten kawałek za cenę wielkiej odwagi siostry zakonnej, która
                    przepędzana przez żołnierzy zaraz po wypadku, dwa dni po wypadku, ten fragment z
                    tego miejsca zabrała i przywiozła na Jasną Górę"
              • ventus_historicus Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 19:44
                > mirmat1 napisał:

                1. " Transkrypt:
                10:40:48,7 – 100 m
                10:40:52,3 – 50 m"

                Zgadza się, 50m różnicy wysokości i 3,6 sekundy czasu - gdyby to był zapis z
                rejestratora parametrów lotu to chwilowa prędkość opadania wynosiła by ~14 m/s
                ale to jest zapis głosów członków załogi z rejestratora rozmów -
                dokładność czasowa odczytywania wskazań przyrządów nie jest podstawą do analizy
                parametrów lotu - do tego potrzebne są dane z QAR lub FDR.


                2. "jak to mieli wytlumaczyc piloci TU154 z uszkodzonym silnikiem ?????
                Podobnie zachowanie pilotów zinterpretował Janusz Więckowski, emerytowany pilot."

                Sugestie Janusza Więckowskiego, emerytowanego kapitana Iłów-62 o awarii silnika
                i hydrauliki, nie mają żadnego oparcia w zapisach rozmów, a gdyby taka
                sytuacja rzeczywiście zaistniała to by się w zapisach bez cienia wątpliwości
                znalazły.

                Po pierwsze, w czteroosobowej załodze Tu-154M jest mechanik pokładowy, w
                zakresie jego podstawowych obowiązków znajduje się monitorowanie parametrów
                pracy silników
                , wszystkie istotne wskaźniki wymagane do tego ma na swoim
                panelu. Po drugie, ciśnienie w układach hydrauliki też jest monitorowane.

                Po trzecie, samolot miałby utracić jeden z silników i sterowność a załoga
                siedzi cicho słuchając jak nawigator odlicza? Bardzo mało prawdopodobne!
                • mirmat1 Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 20:10
                  ventus_historicus napisał:

                  > > mirmat1 napisał:
                  >
                  > 1. " Transkrypt:
                  > 10:40:48,7 – 100 m
                  > 10:40:52,3 – 50 m"
                  >
                  > Zgadza się, 50m różnicy wysokości i 3,6 sekundy czasu - gdyby to był zapis z
                  > rejestratora parametrów lotu to chwilowa prędkość opadania wynosiła by ~14 m/s
                  > ale to jest zapis głosów członków załogi z rejestratora rozmów -
                  > dokładność czasowa odczytywania wskazań przyrządów nie jest podstawą do analizy
                  > parametrów lotu - do tego potrzebne są dane z QAR lub FDR.
                  >
                  >
                  > 2. "jak to mieli wytlumaczyc piloci TU154 z uszkodzonym silnikiem ?????
                  > Podobnie zachowanie pilotów zinterpretował Janusz Więckowski, emerytowany pilot
                  > ."
                  >
                  > Sugestie Janusza Więckowskiego, emerytowanego kapitana Iłów-62 o awarii
                  silnika i hydrauliki, nie mają żadnego oparcia w zapisach rozmów, a gdyby
                  taka sytuacja rzeczywiście zaistniała to by się w zapisach bez cienia wątpliwości
                  > znalazły.
                  > Po pierwsze, w czteroosobowej załodze Tu-154M jest mechanik pokładowy, w
                  zakresie jego podstawowych obowiązków znajduje się monitorowanie parametrów
                  > pracy silników
                  , wszystkie istotne wskaźniki wymagane do tego ma na swoim
                  panelu. Po drugie, ciśnienie w układach hydrauliki też jest monitorowane.
                  >
                  > Po trzecie, samolot miałby utracić jeden z silników i sterowność a załoga
                  siedzi cicho słuchając jak nawigator odlicza? Bardzo mało prawdopodobne!

                  M: wlasnie udowodniles teorie zamachu ! Teoretycznie taka awaria powstala na
                  kilka sekund przed katastrofa i to sugeruje zewnetrzna interwencje a nie defekt
                  samolotu. Osobiscie mam inna teorie niz zamach, ktora to opinie wyrazilem juz
                  kilka tygodni temu. Nie sadze by Putin chcial zabic Kaczysnkiego. On chcial go
                  po prostu osmieszyc !

                  II Tragedia Katyńska: Wygodniej ośmieszyć ‘wraga’ niz go zabić. »
                  niezalezneforum.pl/index.php?topic=4474.msg70941#msg70941
              • bmarq Re: Teorie spiskowe na temat "samobojstwa" Prezyd 02.06.10, 20:21
                Wystarczy mapa, aby się dowiedzieć, że jar ma ponad półtora
                kilometra, ale lepiej kłapać bez sensu, bo to łatwiejsze, prawda?
            • wj_2000 Re: Nie powinno się używać radiowysokościomierza 02.06.10, 21:22
              ventus_historicus napisał:

              > 3. wykonując polecenie (zgodne z procedurą) drugiego pilota o przerwaniu
              > podejścia wydane z chwilą osiągnięcia wysokości 80-90m

              Sam do niedawna tak myślałem, ale teraz zrozumiałem, że pilot po usłyszeniu tej
              zapowiedzi nic innego nie robił, tylko próbował odejść!!!
              Tylko, że jego sytuacja była już beznadziejna.
              1) Był nie na wysokości 80m, a o jakieś 60 (głębokość jaru) poniżej, czyli może
              20m, może 30m nad poziomem pasa.
              2) Fatalne 7 sekund (może 6) w ciągu których wysokość pozornie była stała
              została zinterpretowana jako prędkość opadania 0, gdy faktycznie samolot spadał
              równolegle do zbocza z prędkością pionową 10m/s=36km/h.
              Natychmiastowe rozpoczęcie procedury odejścia nie przerwie obniżania, tak jak
              wciśnięcie hamulców samochodu nie zatrzyma go natychmiast. Coś takiego jak
              "droga hamowania" (w ruchu pionowym, niezależnym od dużo szybszego
              przemieszczania się do przodu) jest dla tego samolotu coś około 40-50m.
              Skoncentrowany na dodawaniu pełnego gazu i manewrów sterami wysokości nic nie
              mówił tylko obserwował wyścig z czasem - czy jego wypuczony do dołu tor lotu
              mieści się powyżej stromizny zbocza, czy ją przetnie.
              Gdyby nie drzewa, udało by się o włos.
          • konwalia_1984 Re: Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 19:50
            mirmat1 napisał:
            cehaem napisał:

            Szybkosc spadania TU154 - 50m / 3,6 sek = 14 m/s czyli 4,5 raza szybsza niz przy
            ladowaniu !!!!
            =================================================

            Oj widzę, że pod górkę było do szkółki !!!!!!!!!!!!!!!

            Prędkość schodzenia była w przybliżeniu stała, tylko w tym samym czasie jar
            wznosił się również do góry w kierunku pasa, i stąd takie odczyty z
            radiowysokościomierza.
            Jeśli tego nie rozumiesz, to szkoda głową o mór tłuc, kto był ....
            A za komentarz niech posłuży zapis na dole.

            " Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi, Podobnie jest z
            głupcami "
            • mirmat1 naucz sie od Rosjan topografii 02.06.10, 20:16
              konwalia_1984 napisała:

              > mirmat1 napisał:
              > cehaem napisał:
              >
              > Szybkosc spadania TU154 - 50m / 3,6 sek = 14 m/s czyli 4,5 raza szybsza niz przy
              > ladowaniu !!!!
              > =================================================
              >
              > Oj widzę, że pod górkę było do szkółki !!!!!!!!!!!!!!!
              >
              > Prędkość schodzenia była w przybliżeniu stała, tylko w tym samym czasie jar
              wznosił się również do góry w kierunku pasa, i stąd takie odczyty z
              radiowysokościomierza.
              > Jeśli tego nie rozumiesz, to szkoda głową o mór tłuc, kto był ....
              > A za komentarz niech posłuży zapis na dole.
              >
              > " Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi, Podobnie jest z
              > głupcami "
              M: Kontakt TU154 z jarem ograniczal sie do okolo 100 - 150 metrow i okolo 18M w
              pionie (czerwona linia):

              ku4rp.salon24.pl/184498,smolensk-czy-jar-byl-przyczyna
              • bmarq Re: naucz sie od Rosjan topografii 02.06.10, 20:26
                Ty w ogóle wiesz o czym piszesz? Jaki "kontakt" Tu z jarem?
                Kontakt z Jarem to miał chyba Lech, a skutki tego widać.
              • turbo-liberal Re: naucz sie od Rosjan topografii 03.06.10, 10:40
                > M: Kontakt TU154 z jarem ograniczal sie do okolo 100 - 150 metrow i okolo 18M w pionie (czerwona linia):

                Twój kontakt z mózgiem ogranicza się do tego, że coś wydalasz z siebie.
          • rowno Re: Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 20:34
            Oj, Ty chory człowieku...
          • pimpus18 Re: Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 21:09
            mirmat1 napisał

            > Szybkosc spadania TU154 - 50m / 3,6 sek = 14 m/s czyli 4,5 raza szybsza niz prz
            > y
            > ladowaniu !!!!


            Jesteś ciemniakiem i ignorantem, a pewnie także zaczadzonym rusofobem jak ten cały PiSuar.
            Te prymitywne rachunki byłyby słuszne, gdyby teren tam był płaski - ale właśnie nie był!
            Wskutek tej tamtejszej 60-metrowej niecki, najpierw ziemia szybciej oddalała się od samolotu, by później podnosząc się gwałtownie do niego przybliżać.
            Samolot runął na ziemię 15 m poniżej poziomu lotniska.

            www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/255544,rekonstrukcja-ostatnich-minut-lotu-wskazuje-na-blad-pilotazu,i,1,id,t,z,no.html

          • anders76 Re: Putin kichnal i TU154 spadl jak kamien 02.06.10, 22:48
            Ten wysokosciomierz radiowy to jest odleglosciomierz, samolot opadal swoje a
            ziemia sie podnosila (zbocze jaru), w sumie wyszlo 14. 14 opadania i to nagle to
            odczuje na swoich blednikach kazdy czlowiek.
      • elucidator Re: wieżą Seviernyj jest kiosk TABAK.. 02.06.10, 18:40
        "Wieza" to nazwa historyczna, zanim zaczeto uzywac radarow i innych przyrzadow.
        Teraz kontrolerzy obserwuja przyrzady, i moga rowno dobrze byc umiejscowieni w
        jakims bunkrze pod ziemia. Wzrokowo kontroluje sie teraz tylko plyte i pasy
        lotniska, ale nawet tam uzywa sie obecnie specjalnych radarow.
        • maaac Re: wieżą Seviernyj jest kiosk TABAK.. 02.06.10, 19:14
          Ot wystarczy sobie z filmów przypomnieć jak wyglądają centra zarządzania lotami
          nad lotniskowcem. Nawet sugerowano, że zestrzelenie samolotu pasażerskiego w
          czasie bodajże pierwszej wojny w zatoce wynikało z "oderwania" osób z "wieży" od
          tego co się dzieje naprawdę. Dla nich miały to być "punkty" jak w jakiejś grze
          komputerowej, a nie samoloty z żywymi ludźmi.
      • m-kow Noooo... 02.06.10, 19:14
        Fakt, nie przypomina tej z EPWA, tylko że nikt nie sprowadza
        samolotów na wzrok, a przy widzialności 200-400 metrów to bez
        znaczenia...
      • archimago7 Re: wieżą Seviernyj jest kiosk TABAK.. 02.06.10, 22:29
        Chyba tylko pan nie wie ,że to nie było lotnisko Orly ,Heathrow lub
        JFK .Na takim syfie się w trudnych warunkach nie ląduje.
        A tak ogólnie, to w kabinie pilotów jakaś majówka była .
        Wchodził kto chciał ,goście sobie coś gadali, doopę zawracając pilotowi.Nie
        dziwię sie ,że w tym bajzlu piloci coś pomylili.
        Przy szybkości 300 km/h i pułapce w ukształtowaniu terenu przed lotniskiem
        wystarczy pomylić się tylko trochę .Myślę ,że nie chcieli lądować a "zawiniła"
        bezwładność samolotu ,który rozpędzony po niewłaściwym torze nie dał się już
        wyprowadzić ,Choć niestety niewiele brakowało.Nie wińmy pilotów .Jak ktoś z
        państwa prowadził kiedyś samochód z gadającym bez przerwy towarzystwem to wie o
        co mi chodzi.Wińmy procedury ,które nie zabraniają odwiedzin osób z poza załogi
        w kabinie pilotów.
        • podkanclerzy pan podkanclerzy wie , bo był tam za Breżniewa... 02.06.10, 23:10
          wtedy to lepiej wyglądało...samolotów było więcej..Łorły,chitroł und
          KTT...
      • tadek1300 Re: wieżą Seviernyj jest kiosk TABAK.. 03.06.10, 10:29
        Co by było, gdyby samolot wyleciał z Warszawy tak, jak to rozpisało
        Dowództwo 36 Pułku? Dla kogo to było za wcześnie (godzinę wylotu
        zmieniła Kancelaria Prezydenta)? Pomimo tego samolot wyleciał
        jeszcze pół godziny później. Do tej pory nie podano, na kogo czekano
        te pół godziny. Gdyby samolot wyleciał w czasie proponowanym przez
        lotników, na miejscu znalazłby się w czasie, gdy warunki pogodowe
        były znacznie lepsze. Czy lądowanie byłoby bezpieczniejsze?
    • langston niemozliwe!!! Przeciez to teoria spiskowa!!! 02.06.10, 17:47
      niemozliwe!!! Przeciez to teoria spiskowa rodem z Torunia!!
      jakim prawe GWno judzi (nomen omen:) jatrzy i poslugujac sie
      jezykiem nienawisci niszczy historyczne pojednanie!!!!


      buhahahahahahahahahaha
      ...i co GWniarze zdziwieni?
    • sselrats Potrzeba konsultacji amerykanskich ekspertow 02.06.10, 17:50
      pierwszy raz w tym sledztwie - powaznie. Zeby obiektywnie
      rozpatrzyli zapis czarnych skrzynek.
      • zwykly_troll Re: Potrzeba konsultacji amerykanskich ekspertow 02.06.10, 18:39
        dlaczego akurat amerykanie, a nie np. niemcy albo francuzi? tyle samo mają
        wspólnego z tutkami, co choćby i nigeryjczycy.

        żeby jeszcze amerykanom dać zarobić. co za pomysł.
    • ricardo53 Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 17:58
      Będę bronił rosyjskich kontrolerów z wieży, bowiem oni upewnili się na wstępie,
      czy nie mają do czynienia z laikami lotnictwa - lotnictwa wojskowego.
      Odpowiedź była jednoznaczna, więc już bez tłumaczenia wykonywali rutynowe
      działania, lecz rzeczywiście przy takiej pogodzie powinni być bardziej czujni.
      Ale jeszcze czujniejsi powinni być nasi piloci, a jednak okazali się zwykłymi
      gierojami lotnictwa wojskowego, jakich znałem wielu.
      Znałem, bo wielu już pochowałem.
      Jak powiem, że wchodzili do samolotu po kielichu, to już o czymś świadczy.
      Ten akurat przeżył, bo był doskonałym pilotem tylko w pilotażu.
      Jego uczniowie mieli mniej szczęścia.
      Najczęściej wpadali do Bałtyku na ostatnią kąpiel.
      Jeden miał pecha, bo przeżył lądowanie , lecz udusił się w kabinie, której nie
      mógł sobie otworzyć pod wodą.

      Naprawdę muszą być zmienione procedury i muszą być surowo przestrzegane, bo ...
      • mgr.nauk Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 18:18

        > Znałem, bo wielu już pochowałem.
        > Jak powiem, że wchodzili do samolotu po kielichu,
        Czy jestes z zawodu grabarzem?
        A ja zawsze myslalem ze do samolotu da rade wejsc tylko po drabince
        czy trapie jak to sie tam nazywa - ale zeby po kielichu!
      • infectious Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 20:01
        W 100% sie z Toba zgadzam!
      • anders76 Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 23:15
        Hej ricardo 53 !
        Trudno sie z Toba nie zgodzic, tez mam kilka znajomych mogil w swoim zyciorysie.
        I powod zawsze byl ten sam, konsekwentne lekcewazenie podstawowych zasad
        bezpieczenstwa. Niestety w dalszym ciagu kroluje zasada glupiego "macho" zamiast
        nieromantycznej spokojnej pracy.
        Dla mnie najbardziej winny jest gienieral z kokpitu, kompletna kompromitacja
        pilota i dowodcy. Wspolodpowiedzialny prezio ma okolicznowci lagodzace, nie
        znajmosc tematu i pewne cechy psychopatyczne, glownie kompletne nieliczenie sie
        z innymi ludzmi, zdolnosc oceny sytuacji i postepowania znacznie ograniczone,
        tak wiec jest zgodnie ze starszoscia rangi winny, ale wyrok nieznacznie
        mniejszy. Pilotow zaliczam do ofiar. Ofiar systemu w ktorym zyli i ofiar swojego
        dowodcy.
        Generala, Dowodce Lotnictwa i pilota powinno stac na powiedzenie kilku slow
        prawdy preziowi, jak chcial mogl to zrobic na kolanach bijac pokornie glowa w
        podloge i calujac stopy, ale powinien to zrobic.
      • 1kasza Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 03.06.10, 08:57
        ricardo53 napisał:

        > Będę bronił rosyjskich kontrolerów z wieży, bowiem oni upewnili się na wstępie,
        > czy nie mają do czynienia z laikami lotnictwa - lotnictwa wojskowego.
        > Odpowiedź była jednoznaczna, więc już bez tłumaczenia wykonywali rutynowe
        > działania, lecz rzeczywiście przy takiej pogodzie powinni być bardziej czujni.
        > Ale jeszcze czujniejsi powinni być nasi piloci, a jednak okazali się zwykłymi
        > gierojami lotnictwa wojskowego, jakich znałem wielu.
        > Znałem, bo wielu już pochowałem.
        > Jak powiem, że wchodzili do samolotu po kielichu, to już o czymś świadczy.
        > Ten akurat przeżył, bo był doskonałym pilotem tylko w pilotażu.
        > Jego uczniowie mieli mniej szczęścia.
        > Najczęściej wpadali do Bałtyku na ostatnią kąpiel.
        > Jeden miał pecha, bo przeżył lądowanie , lecz udusił się w kabinie, której nie
        > mógł sobie otworzyć pod wodą.
        >
        > Naprawdę muszą być zmienione procedury i muszą być surowo przestrzegane, bo ...
        Nic dodać, nic ująć!!!
    • tetradrachma Jedyna " korzyść" z tej tragedii to uswiadomienie 02.06.10, 18:00
      społeczeństwu i władzy, że armia polska musi ulec radykalnej reformie.
      Klich do dymisji. Nie zmieni to mego przekonania, że moralnymi jej
      sprawcami sa obaj braciszkowie.
      • maaac Re: Jedyna " korzyść" z tej tragedii to uswiadomi 02.06.10, 18:47
        Klich, Klich. To nie "wina" Klicha. To się nie stało "wczoraj". To wieloletnie
        zaniedbania spadające z rządu na rząd. Tak samo jak np stocznie czy rolnictwo np
        z KRUSem. Jednak by to ruszyć potrzeba rządu z jajami nie bojącego się tego, że
        straci poparcie społeczeństwa (nieuniknione przy robieniu reform - zobaczcie ile
        osób opluwa Balcerowicza czy Buzka). Potem ląduje się na "śmietniku historii"
        ale się wie, że mądrzy ludzie twoją pracę docenią.
        • tetradrachma Re: Jedyna " korzyść" z tej tragedii to uswiadomi 02.06.10, 19:09
          unixzet, maaac, jak to dobrze, że sa ludzie tacy jak WY. To daje
          nadzieję.
          • gresiek Re: Jedyna " korzyść" z tej tragedii to uswiadomi 03.06.10, 01:08
            dokladnie! :)
        • langston Buzek?:) nie rob jaj 02.06.10, 21:12
          Mozesz podac jakas sensowna reforme Buzka?
          -OFE gorsze niz ZUS
          -samorzady widzimy przy powodzi

          No chyba ze masz na mysli "prywatyzacje" TPSA przez sprzedzaz
          PANSTWOEJ France Telecom, albo sprawe Eureko.
          • pereiro Re: Buzek?:) nie rob jaj 02.06.10, 21:56
            langston napisał:

            > Mozesz podac jakas sensowna reforme Buzka?

            Rząd Buzka zrealizował cztery wielkie reformy: oświatową, emerytalną, służby
            zdrowia i administracyjną.

            > -OFE gorsze niz ZUS

            Reforma emerytalna nie polegała na zastąpieniu ZUS-u przez OFE, tylko na zmianie
            sposobu naliczania emerytur i rent. To urealniło jedne i drugie. Zdanie, że OFE
            są gorsze od ZUS jest tyleż nieprawdziwe, co ryzykowne. Przede wszystkim nie są.
            Ponadto żeby je w pełni ocenić, trzeba poczekać jeszcze dość długi czas. Jedno
            nie ulega jednak wątpliwości: gdyby nie reforma Buzka, dziś prawdopodobnie cały
            system rent i emerytur byłby bankrutem.

            > -samorzady widzimy przy powodzi

            Reforma samorządowa vel administracyjna nie miała na celu zwiększenia
            skuteczności walki z powodzią. Jej celem były: przybliżenie samorządu do ludzi
            (udało się, zwłaszcza w mniejszych gminach), budowa lokalnych społeczności i
            aktywności obywatelskiej (też sukces), uzdrowienie finansów samorządowych (tu
            sukces stuprocentowy) i stworzenie dużych regionów zdolnych do rywalizacji w EU.
            W tej ostatniej kwestii, poza grzechem pierworodnym w postaci stworzenia
            województw Opolskiego (które radzi sobie nadspodziewanie dobrze),
            Kujawsko-Pomorskiego i Lubuskiego, odniesiono wielki sukces. Dziś nikt nie
            wyobraża sobie życia w Polsce podzielonej na 49 województw zarządzanych przez
            wojewodów mianowanych przez premiera.

            >
            > No chyba ze masz na mysli "prywatyzacje" TPSA przez sprzedzaz
            > PANSTWOEJ France Telecom, albo sprawe Eureko.

            To nie była reforma. Z reform przeprowadzono jeszcze reformę służby zdrowia
            (chyba najmniej udaną) i reformę szkolnictwa (dzięki niej mamy dziś obiektywny
            system oceniania na maturze).

            Wiele skutków reform jest dziś gorszych, niż zakładano z powodu odejścia od
            pierwotnych założeń reformatorów. Giertych próbował zniszczyć prawie wszystkie
            osiągnięcia reformy oświatowej, kryzys spowodował obniżenie rentowności OFE
            (podobnie, jak obniżenie rentowności wszystkiego), a nieudolność niektórych
            samorządowców wcale nie podważa celowości decentralizacji. Ludzie są różni i
            żadna reforma tego nie zmieni.
      • unixzet a myslisz ze po Klichu ktos cos zmieni 02.06.10, 18:53
        To trzeba od szkoly uczyc, bezwzglednego przestrzegania zasad. np
        sciaganie na klasowce. U nas ten kto kogos w konia zrobi to jest cool.
        Odpowiedzialnosc i obowiazkowosc do bolu - to czego nam brakuje a nie
        od dymisji do dymisji od rzadu do rzadu a w kraju jak bylo tak jest co
        weekend pol samolotu ze smolenska do piachu idzie.
        • satur9 Re: a myslisz ze po Klichu ktos cos zmieni 02.06.10, 20:12
          Wreszcie, jeden z niewielu wartościowych głosów w tej całej żenującej
          przepychance. Zaraz się okaże, że "niezrozumiałe" to kilka kur, świnia i może
          jeszcze koza, bo tylko tego w kokpicie brakowało. Cała ta "tragedia narodowa"
          jest tylko i wyłącznie powiększonym wymiarem kozaczących cwaniaków owijających
          się wokół drzewa w drodze powrotnej z prowincjonalnej dyskoteki. Może wreszcie
          czas pozbyć się chorych ułańsko-dresiarskich wyobrażeń o hierarchii,
          autorytetach i kto pierwszy naszcza na teren jak samiec alfa podwórkowego burka,
          wyeliminować "załatwić" i "jakoś to będzie" z codziennego słownika i,
          niezależnie od przekonań politycznych, zacząć myśleć zanim postawimy krzyżyki
          przy nazwiskach ewidentnych bufonów o bardzo ograniczonych horyzontach.
          • gresiek Re: a myslisz ze po Klichu ktos cos zmieni 03.06.10, 01:03
            dokladnie... niestety ale dla mnie kapitan protasiuk to taki chlopak
            z wiejskiej dyskoteki, ktory za wszelka cene musi udowodnic, ze po
            pjanemu uda mu sie wrocic swoim golfem do domu, chociaz dobrze wie,
            ze jest slisko a miejscowi glinarze robia akurat lapanke... o jakze
            nam daleko do mentalnosci np. germanskiej :(
        • gresiek Re: a myslisz ze po Klichu ktos cos zmieni 03.06.10, 01:12
          unixzet napisała:

          > To trzeba od szkoly uczyc, bezwzglednego przestrzegania zasad. np

          zasad i praw fizyki a nie magicznego myslenia w stylu "jakos to
          bedzie" albo "jak bog da". instytucja kosciola watykanskiego
          niestety w tym przypadku wykonuje swoja destrukcyjna krecia robote,
          bo przeciez to wszystko i tak jest "w rekach boga" a nie np.
          kapitana samolotu
      • jurski42 Re: Jedyna " korzyść" z tej tragedii to uswiadomi 02.06.10, 18:53
        Doradzam rezygnację z tego typu uwag...to jeszcze jeden dowód na to,
        że POsłańcy platformy sieją wojnę na każdym miejscu. Niech baczą
        jednak, ze kto wiatr sieje...burze zbiera. Pozdrawiam.
      • lubicielka Re: Jedyna " korzyść" z tej tragedii to uswiadomi 03.06.10, 08:27
        Masz całkowitą rację, co do moralnej odpowiedzialności za katastrofie i śmierć
        prawie 100 ludzi braci Kaczyńskich. Niech to ktoś w końcu wykrzyczy, że gdyby w
        samolocie nie było Kaczyńskiego do wypadku by nie doszło. I co znaczy
        "odejdziemy" które padło w kokpicie po pytaniu co zrobimy jak nie wylądujemy?
        Odejdziemy na drugi krąg czy odejdziemy ze służby, bo Lech Kaczyński nas
        zniszczy?. Panie Jarosławie Kaczyński miliony ludzi w kraju myślą to co ja: że
        to Pana brat nacisną na pedał gazu prosto do nieba. Ale co da dymisja Klicha?
        Nie on ustalał zasady gry.
    • sadowski1 G Wybiórcza = Propaganda 02.06.10, 18:04
      zawsze tak było i zawsze tak bedzie
      • janlete Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argumentów? 02.06.10, 18:09
        • mirmat1 Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument 02.06.10, 18:15
          Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument
          M: no wlasnie jak POstkomucha Grasia, ktory to objasnial w TVN-WSI, ze katasrofa
          stala sie dzieki "naciskom" Prezydenta !!!!!

          Ktos tam "naciskal" ale na Kremlu guzik kontrolujacy zdalnie wlasnie
          "wyremontowanego" w Rosji TU154. A moze Putin przez pomylke kichnal po zazyciu
          tabaki I cos tam w Smolensku spadlo do lasku.
          Na nieszczescie dla PostKomuchow nawet wyprany z tresci transkrypt pokazuje, ze,
          he, he dzieki “naciskom” Prezydenta TU154 zaczal spadac 4,5 razy szybciej niz
          powinien przy ladowaniu.
          Informacja z transkryptu:
          10:40:48,7 – 100 m
          10:40:52,3 – 50 m
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7962680,Zapis_rozmow_z_czarnych_skrzynek_Tu_154.html?as=6&startsz=x
          • janlete Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument 02.06.10, 18:33
            Zdaje się, że tobie i pusta kartka by starczyła...
          • zwykly_troll Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument 02.06.10, 18:44
            mirmat, ty głąbie. to są odczyty z radiowysokościomierza. na pewno klikasz po
            tych wszystkich spiskowych stronach i wiesz, jak wygląda profl terenu przed
            lotniskiem. i co? nie dociera?

            ja tu zaraz nacisnę czerwony guzik i ci się mózg zresetuje, jak będziesz dalej
            spamował forum tymi bzdetami
          • szczesliwylen Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument 02.06.10, 19:02
            nawet Jarosław Kaczyński jest postkomunista :) w końcu urodził się w tym okresie
            heh
          • smiki48 Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument 02.06.10, 20:54
            Informacja z transkryptu:
            > 10:40:48,7 – 100 m
            > 10:40:52,3 – 50 m
            co robi w takiej sytuacji rozsądny człowiek?
            Dochodząc do wysokości 100 m wyrównuje lot, i ni eprzekracza tej
            wysokości, W momencie dalszego zniżania dodaje "gazu" i ucieka w
            górę.
            Przekładając na ludzki język, wjeżdzasz samochodem w mgłę i widzisz
            na 20m. Naturalną reakcją jest takie zmniejszenie prędkości abyś bez
            problemów mógł się na tych 20 metrach zatrzymać. Ale są tacy, którzy
            usłyszą przez CB radio, że droga jest wolna i dalej będą jechać 100
            km/h. Czasami się to uda. czasem nie. Wielu wojskowym czy BOR-owcom
            wydaje się, że są nadludźmi, i że z każdej sytuacji wyjdą cało.
            Sprawdź w statystyce ilu funkcjopnariuszy BOR zginęło w wypadkach
            samochodowych i wyciągnij z tego wnioski.
            • wj_2000 Re: Zabrakło ci jakichkolwiek rozsądnych argument 02.06.10, 21:37
              smiki48 napisał:
              > Dochodząc do wysokości 100 m wyrównuje lot, i ni eprzekracza tej
              > wysokości,

              Zważ, że (przez złośliwy los) akurat po osiągnięciu wysokości 100m zaczęło się
              zbocze jaru i przez kolejne 7 sekund odczyt wysokości był stały=100m.
              Piloci myśleli, że właśnie autopilot wyrównał lot, więc mieli (jak im się
              wydawało) chwilę na odsapkę.
              Ale to było straszliwe złudzenie wynikające z (kryminalnej głupoty)
              użycia radiowysokościomierza.
              Gdy pod samolotem pojawiło się drugie zbocze, tym razem wznoszące, na cokolwiek
              było już za późno. Bo oto radiowysokościomierz w błyskawicznym tempie zaczął
              pokazywać coraz mniej, a maszyna była wcale nie w locie poziomym, a spadkowym w
              tempie 60m/6s=36km/h.
              Uruchomienie procedur poderwania jej do góry, co nastąpiło przy wskazaniach 80m
              (nad początkiem zbocza) nie zatrzymało przejściowego dalszego obniżenia poziomu
              o jakieś 30-40m. A zbocze szło do góry.
              Gdyby było ogolone, samolot, prawie po stycznej, uciekł by przed kolizją. Ale
              dosięgły go drzewa.
      • szczesliwylen Re: G Wybiórcza = Propaganda 02.06.10, 18:56
        taaak? to wejdź na niezależna tam jest dopiero propaganda :) z ta różnica ze tu
        nikt ciebie nie blokuje za pisanie swoich poglądów :) nikogo tam nie obrażałem a
        dostałem bana za zadawanie pytań :P
        • aplus Re: G Wybiórcza = Propaganda 02.06.10, 22:34
          tu tez blokuja nawet bez pytan
          najgorszy PO komuch cenzor na Publicystyce siedzi
    • nielenin no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 18:07
      albo nieprawdidłowe parametry
      • maaac Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 18:19
        Awaria CZEGO? Skoro do uderzenia o drzewa byli tacy spokojni? Jakaś
        niewykrywalna awaria? A parametry CZEGO? Dziwne? 20m, że zahaczyli o drzewa?
        Czego się spodziewali?
        • vladexpat Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 18:47
          maaac napisał:

          > Awaria CZEGO?

          Czegokolwiek.

          Możliwe, że jakaś usterka/awaria miała miejsce. I zgodnie z drugim prawem Murphy'ego wynikła w najgorszym z możliwych momentów. Tyle, że w procedury wpisany jest margines bezpieczeństwa właśnie na nieprzewidziane sytuacje (usterka, pogoda, błąd kontrolera lotów itp. itd.). Tym razem piloci pojechali po bandzie. A skutek...
          • maaac Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 18:51
            Ok zgoda to możliwe. Tyle że mielibyśmy już wcześniej k**wowanie, że coś się
            popsuło. A oni "spokojnie" zeszli do wysokości na której mogli się rozbić i
            dopiero k**a jak zgodnie z tym czego można było się spodziewać uderzyli w drzewa.
            Wiesz. Wierzę w to co piszesz, o awarii tylko brak mi na to choćby najmniejszego
            dowodu.

            No i oczywiście prawdą jest, że powinni zrobić wysoko kółeczko i polecieć gdzie
            indziej. Sam pomysł lądowania w takich warunkach na TYM lotnisku był chory.
            • vladexpat Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 19:43
              maaac napisał:

              > Ok zgoda to możliwe. Tyle że mielibyśmy już wcześniej k**wowanie, że coś się
              > popsuło.

              Mogli nie zauważyć. Np. (na rybkę) zablokowała się wskazówka w wysokościomierzu.

              > A oni "spokojnie" zeszli do wysokości na której mogli się rozbić i
              > dopiero k**a jak zgodnie z tym czego można było się spodziewać uderzyli w drzew
              > a.
              > Wiesz. Wierzę w to co piszesz, o awarii tylko brak mi na to choćby najmniejszeg
              > o
              > dowodu.

              Bo to nie ma znaczenia dla istoty rzeczy, nawet jeżeli to Putin osobiscie zestrzelił 101 z kałasza. Pierwotna przyczyna w tym, że nurkując we mgłe, nasi dzielni oficerowie nie zostawili marginesu bezpieczeństwa. Znaczy albo złamali procedury (wina pilotow), albo procedury są do doopy (wina tych, ktorzy pisali procedury). Oczywiście nie wykluczam, że są także inni współwinni.
              • nielenin Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 21:20
                a może Protasiuk co miał ster w rękach pierwszy sie zorientowal że ster nie
                dziala i spadaja i zachował milczenie bo miał resztki nadziei więc nie chciał
                wzbudzać paniki
                • maaac Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 22:17
                  Ech i co jeszcze wymyślisz? Bo co panika mogła zaszkodzić?
                  • vladexpat Re: no i moze awaria zawiniła 02.06.10, 22:54
                    maaac napisał:

                    > Ech i co jeszcze wymyślisz? Bo co panika mogła zaszkodzić?

                    Wpadłeś kiedyś w poślizg na sporej prędkości? A jeżeli tak, to w tym
                    momencie opowiadałeś pasażerom, że trzeba lekko skontrować, dodać
                    odrobinę gazu (napęd na przód) lub odpuścić (na tył) nie dotykając
                    hamulca? Czy też z zaciśniętymi ze strachu szczękami wykonywałeś
                    wszystko, co uważałeś w danym momencie za stosowne?
                    Zresztą zapisy głosowe powiedzą znacznie więcej, gdy zostaną nałożone
                    na parametry z drugiej skrzynki. Szczególnie wychylenie wolanta/u (?
                    ), może prościej - steru wysokości i manetek mocy silników.
                    • maaac Re: no i moze awaria zawiniła 03.06.10, 06:48
                      Co do samochodu to by pasowało.

                      Samolot nie samochód - pracuje się zespołowo i zespół musi wiedzieć
                      co się dzieje. W dodatku taka awaria jak uzgodniliśmy nie "wymagała"
                      by pełnego skupienia - to było jednoznaczne z śmiercią, nic by nie
                      zrobił. Więc jednak powinien być zapis informacji przez niego
                      podanej.
                      • nielenin Re: no i moze awaria zawiniła 04.06.10, 00:50
                        Przy jednoznacznym nawaleniu czegoś to by był pewny po paru sekundach.
                        Weź zegarek i zobacz ile potrzeba żeby cos powiedzieć i dodaj do tego czas na
                        rozpoznanie.
                        Ale co jak nie był pewny? 1 sek działało, potem nie , potem znów, A samolot
                        zasówał duuuzo szybciej niz samochód.

                        W aucie jakby troche znosiło to raz, drugi, trzeci i dopiero bys pomyslał i
                        upewnił się że coś jest nie tak
    • jasio.cekin re. langston 02.06.10, 18:08
      langston, langsam, "Parametry, głupcze! " i wsio jasno!
    • agnieszkaniemcy Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 18:09
      No przydałoby sie tez ujawnić ostatnią rozmowe telefoniczną
      Kaczynskich.To może wiele wyjaśnić.a z tego co widać to Jarek bał
      sie ujawnienia stenogramów i dlatego nie był na ich odczytaniu
      dopiero jak zobaczył,że dużo jest nierozpoznanych to odetchnął z
      ulgą ,no niby tłumaczył,że to rodziny powinny mieć pierwsze dostęp
      do tych stenogramów no ale z tego co wiem to on tez chyba do nich
      należy.Jednym słowem kpina jak zwykle.
      • vladexpat Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 18:15
        agnieszkaniemcy napisała:

        > No przydałoby sie tez ujawnić ostatnią rozmowe telefoniczną
        > Kaczynskich...

        W jakim celu? Przecież nawet gdyby JK "wydał rozkaz" lądowania, to
        musielibyśmy mieć jeszcze dowód, że ten rozkaz był przekazany
        załodze. W innym przypadku to tylko gadanie bliźniaków bez znaczenia.
        • meerkat1 Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 18:24
          "Niezydentyfikowany głos": "a blizniak też wsiadł?"



          Inny niezidentyfikowany głos: "to wszystko i tak musi spłynąć do
          morza".
          • pereiro Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 19:26
            meerkat1 napisał:

            > "Niezydentyfikowany głos": "a blizniak też wsiadł?"
            >
            >
            >
            > Inny niezidentyfikowany głos: "to wszystko i tak musi spłynąć do
            > morza".

            Bardziej prawdopodobne jest:
            - (niezidentyfikowany głos) Mlask, mlask, ląduj dziadu... mlask!

            - (Kapitan)- Panie Prezydencie, nic nie widać, to musi się skończyć katastrofą.

            - (niezidentyfikowany głos) Mlask. Jak się jest oficerem, nie mozna być
            tchórzem! Mlask!

            - (Kapitan) Ależ Panie Prezydencie, to nie jest kwestia odwagi, tylko procedur.

            - (niezidentyfikowany głos) Dziadu, ja jestem... mlask, mlask...
            głównodowodzącym! Ja ustalam, mlask, procedury!

            - (Kapitan) Panie Prezydencie, ale na pokładzie to ja podejmuję decyzję.

            - (niezidentyfikowany głos) Mlask... Decyzję podjął mój brat - Prezes - i
            zakomunikował mi ją przez telefon. Muszę wykonać zadanie powierzone... mlask,
            mlask... przez Prezesa!
    • vladexpat Wszyscy, którzy poważnie pisali... 02.06.10, 18:12
      Wszyscy, którzy poważnie pisali o przyczynach katastrofy (równiez na tym forum), zwracali uwagę, że prawie nigdy nie można określić jednej, jedynej przyczyny katastrofy lotniczej. Nawet jeżeli katastrofa jest skutkiem aktu terroru to częściową winę ponoszą naziemne służby bezpieczeństwa, które dopuściły terrorystów lub bombę na pokład.
      Tym razem brawura a może brak asertywności naszych pilotów, niezdecydowanie kontrolerów, pogarszająca się pogoda i kiepskie wyposażenie lotniska, może coś jeszcze - to wszystko doprowadziło do katastrofy. Pozostaje pytanie jaka była "waga" poszczególnych czynników.
      • ricardo53 Re: Wszyscy, którzy poważnie pisali... 02.06.10, 19:10
        vladexpat napisał:
        ...
        i kiepskie wyposażenie lotniska, może coś jes
        > zcze - to wszystko doprowadziło do katastrofy
        ...

        no to mamy problem !
        Nie tylko zawinili Ci w samolocie czy na wieży, lecz Ci co zabezpieczali całą
        "ekskursję" pod Katyń.
        Rozprawić się z bezpieką raz na zawsze.
        W 1990 roku tylko zmieniono szyld, zmieniono rękawiczki i obcięto pazurki
        esbekom, a nowo utworzona bezpieka z czystą ubecką kartą, bez doświadczenia
        zajęła wygrzane esbeckie foteliki, by pokazać co jeszcze da się spartolić.
        Na wyniki nie trzeba było długo czekać.

        Teraz powiedziałbym sobie wyuczone w wojsku słówka, ale ja ich nie używam, bo
        już jestem cywil. Piloci byli jeszcze na służbie, więc "K..."
        To ja dałem te kropeczki. Obyło się bez "ubeckiej cenzury".
        • vladexpat Re: Wszyscy, którzy poważnie pisali... 02.06.10, 19:19
          ricardo53 napisał:


          > no to mamy problem !
          > Nie tylko zawinili Ci w samolocie czy na wieży, lecz Ci co
          zabezpieczali całą
          > "ekskursję" pod Katyń.
          > Rozprawić się z bezpieką raz na zawsze.
          > W 1990 roku tylko zmieniono szyld, zmieniono rękawiczki i obcięto
          pazurki
          > esbekom, a nowo utworzona bezpieka z czystą ubecką kartą,...

          Był kiedyś taki dowcip o żolnierzu Kowalskim, co to mu się wszystko z
          chusteczką kojarzyło. :)
      • 1kasza Re: Wszyscy, którzy poważnie pisali... 03.06.10, 09:09
        Przede wszystkim nie wiadomo KTO maszynę pilotował.
    • slavik222 Tylko polscy prokuratorzy a nie tzw,,eksperci" 02.06.10, 18:13
      Prokuratorzy... politykierzy.. tylko prokuratorzy
    • sarthran8 Kiedy GW przestanie siac rosyjska propagande? 02.06.10, 18:19
      Zapytajcie Rosjan czemu dwadzieścia sześć sekund przed katastrofą
      pilot został poinformowany, ze są dwa kilometry od pasa.W
      rzeczywistości byli o jakieś tysiąc metrów dalej:
      ze stenogramu:
      10:40:38,7 - 10:40:39,9 (odległość) "dwa na kursie i na ścieżce"
      nawet u Amielina samolot jest o 500 za daleko od pasa niz by to
      wynikalo ze sciezki. Rosyjska wieza podawala zla odleglosc!!!! W
      momencie jak piloci przeszli na radiowysokosciomierz, mysleli, ze sa
      duzo blizej pasa i przelecieli juz wawoz, dlatego przejscie na
      radiowysk. nie bylo bledem, bo reaguje on szybciej i dokladniej!!!
      • jack79 Re: Kiedy GW przestanie siac rosyjska propagande? 02.06.10, 18:32
        wychodzi że pilot lądował "na chama"
        szybko sobie w głowie przeliczył ile sekund zajmie dolot do pasa i schodził
        twardo w dół zakładając że zaraz będzie nad lotniskiem, dlatego schodził tak szybko
        błąd wieży spowodował że znalazł się tuż nad ziemią o "kilometr za wcześnie"
        błąd wieży, ale to co zrobił pilot - zejście po omacku polegając na słowach
        kontrolera to jest samobójstwo
        • gaspardo Ale bredzisz, przecież nie było lądowania 02.06.10, 22:13
          Samolot dostał zgodę od kontrolera na przelot 100m nad lotniskiem i
          tę wysokość piloci przez kilka sekund utrzymywali. Niestety była do
          wysokość z radiowysokościomierza, czyli względem dna obniżającego
          się jaru. Gdy teren się uniósł, wysokość do ziemi szybko
          przekroczyła dopuszczalne minimum (100m). Wtedy drugi pilot dał
          komendę "Odchodzimy" a pierwszy pilot próbował podnieść maszynę, ale
          nie zdążył.
          Piloci nie chcieli rozpocząć ostatniej fazy lądowania tylko
          rozpoznawali sytuację.

          Kluczowe są dwa pytania. Dlaczego nad pofałdowanym terenem lecieli
          na radiowysokościomierzu oraz dlaczego kontroler dał komendę
          horyzont, dopiero gdy samolot osiągnął poziom lotniska, ale kilometr
          przed poczatkiem pasa?
          • vladexpat Re: Ale bredzisz, przecież nie było lądowania 02.06.10, 23:01
            gaspardo napisał:


            > Kluczowe są dwa pytania. Dlaczego nad pofałdowanym terenem lecieli
            > na radiowysokościomierzu oraz dlaczego kontroler dał komendę
            > horyzont, dopiero gdy samolot osiągnął poziom lotniska, ale
            kilometr
            > przed poczatkiem pasa?

            Obawiam się, że na obydwa pytania jest jedna odpowiedź: rutyna.
            Piloci zawsze latali na RW i zawsze im się udawało.
            Kontrolerzy nigdy nie byli w tak krytycznej sytuacji i nie wyobrażali
            sobie, że kiedyś to się może zmienić.
            Skutki znamy.
          • bolcio70 Re: Ale bredzisz, przecież nie było lądowania 02.06.10, 23:52
            Gdyby trzymali wysokość 100m to nawet nad najniższym punktem jaru byliby na wysokości 40m nad lotniskiem....
            • gaspardo a gdzie tu sprzeczność? 03.06.10, 00:04
              Jar stromo opadał w dół, więc trzymając wysokość 100m nad jarem
              samolot pikował ostro w dół. W momencie przelotu nad najniższą
              częścią jaru samolot był 40m nad poziomem lotniska. Ale gdy teren
              się podniósł nie było szans rozpocząć natychmiiast unoszenia i przez
              pewien czas samolot nadal się obniżał. Być może przez moment był
              nawet poniżej poziomu lotniska.
              Polecam analizę na stronie:
              s61.radikal.ru/i174/1006/28/f678ca95642c.jpg
          • jack79 Re: Ale bredzisz, przecież nie było lądowania 03.06.10, 10:13
            gaspardo napisał:

            > Gdy teren się uniósł, wysokość do ziemi szybko
            > przekroczyła dopuszczalne minimum (100m). Wtedy drugi pilot dał
            > komendę "Odchodzimy" a pierwszy pilot próbował podnieść maszynę, ale
            > nie zdążył.

            twierdzisz że kilkanascie sekund to za mało by rozpocząc wznoszenie?

            > Piloci nie chcieli rozpocząć ostatniej fazy lądowania tylko
            > rozpoznawali sytuację.

            a ja uważam że chcieli, po prostu szukali lotniska kilometr przed nim, dlatego
            tak ostro schodzili z wysokości bo uważali ze są za blisko jak na ta wysokośc i
            musza schodzić szybciej aby nie usiąśc na końcu pasa

            > Kluczowe są dwa pytania. Dlaczego nad pofałdowanym terenem lecieli
            > na radiowysokościomierzu

            no jeśli lądował "na slepo" to wszystko gra założył że już właśnie zaraz będzie
            nad płytą lotniska i że może się oprzeć na radiowysokościomierzu

            był jakiś filmik gdzie jakiś pilot rosjanin się pytał do kamery:
            "czego on tu szukał - ja nie pojmuję"
            a on szukał lotniska o 1km za szybko i chciał usiąść, dlatego w pewnym momencie
            był 2,5m nad ziemią
      • stedo Re: Kiedy GW przestanie siac rosyjska propagande? 02.06.10, 18:35
        Coś ci się żle pomnożyło;)) Spadli po ok 25s od tego momentu w odległości ok 300m od początku pasa. Lecieli z prędkością ok 70m/s. Czyli 25x70m = 1750m +300m = ok 2km. Czyli wszystko gra.
      • tetradrachma Re: Kiedy GW przestanie siac rosyjska propagande? 02.06.10, 18:38
        zadajesz niezwykle istotne pytanie ! Jestem skłonny przyznać Ci rację.
        To nie zmienia faktu, że cała ta "impreza" to była fanfaronada, ułańska
        fantazja, brak szkolenia, olewanie procedur i, nade wszystko,
        chciejstwo, "a jednak Polak potrafi" wynikające z (chęci) przypodobania
        się - ze strony oficjeli - jego wysokości Nadencji Purchawkowej.
      • ventus_historicus Re: Kiedy GW przestanie siac rosyjska propagande? 02.06.10, 18:40
        sarthran8 napisał:

        > Zapytajcie Rosjan czemu dwadzieścia sześć sekund przed katastrofą
        > pilot został poinformowany, ze są dwa kilometry od pasa.W
        > rzeczywistości byli o jakieś tysiąc metrów dalej:

        > Rosyjska wieza podawala zla odleglosc!!!!

        Odezwał się "dobrze poinformowany"!
        Rozumiem, że piszesz to mają dostęp do informacji o pozycji samolotu w trakcie
        podejścia?! Jakoś nie słyszałem by dane z rejestratorów parametrów lotu (FDR czy
        polski QAR) zostały opublikowane?
        • sarthran8 Pracujemy na tym co jest. Jesli inni maja prawo 02.06.10, 20:33
          budowac teorie o bledzie pilotow podpierajac sie czesto nieprawdziwymi informacjami vide. E. Klich, ja mam prawo pracowac na tym co jest i z tego co mamy mozna dobrze odtworzyc w miare dokladna sciezke podejscia, masz czas, wysokosc reszte mozna sobie obliczyc.
          Nie tylko ja tak mysle:
          smolensk.ws/blog/219.html
      • ventus_historicus Katastrofy można było uniknąć 02.06.10, 18:45
        Katastrofy można było uniknąć:

        1. rezygnując z próby podejścia w warunkach poniżej minimów widoczności
        (podchodząc złamano procedury dla lotnictwa komunikacyjnego)

        2. rezygnując z kontynuacji podejścia na wysokości decyzyjnej (100m) w
        sytuacji braku widoczności pasa (złamano wszelkie procedury, w tym uzgodnienia z
        kontrolą lotów)

        3. wykonując polecenie (zgodne z procedurą) drugiego pilota o przerwaniu
        podejścia wydane z chwilą osiągnięcia wysokości 80-90m

        4. podrywając samolot po komunikacie TAWS ostrzegającym o zagrożeniu
        zderzeniem z ziemią, w sytuacji braku widoczności ziemi było to bezwzględnie
        obowiązkowe.

        A jakie były, moim zdaniem, tego przyczyny? Błąd pilotów był tylko jeden -
        powinni byli odmówić ! Za resztę odpowiada ktoś inny, ktoś, kto miał błędne
        przekonanie na temat stopnia podejmowanego ryzyka.
        • vladexpat Re: Katastrofy można było uniknąć 02.06.10, 20:38
          ventus_historicus napisał:

          > Katastrofy można było uniknąć:
          >
          > [b]1....

          ... a także nie wybierając Kaczyńskiego na prezydenta. Mam nadzieję,
          że społeczeństwo tego ostatniego błędu nie powtórzy.
          • pereiro Re: Katastrofy można było uniknąć 02.06.10, 21:04
            vladexpat napisał:

            > ventus_historicus napisał:
            >
            > > Katastrofy można było uniknąć:
            > >
            > > [b]1....
            >
            > ... a także nie wybierając Kaczyńskiego na prezydenta. Mam nadzieję,
            > że społeczeństwo tego ostatniego błędu nie powtórzy.

            Tego Kaczyńskiego z pewnością nie wybierzemy, ale - jak to mówią - nieszczęścia
            chodzą parami :/
    • wiesiapod na babski rozum 02.06.10, 18:28
      Jeśli pilot ma świadomość, że lotnisko w Smoleńsku to takie niby
      lotnisko i całokształt spraw z tym związany jest na niestandartowym
      poziomie ( razem z doświadczeniem kontrolera)to zgodnie z zasadą
      ograniczonego zaufania tym bardziej nie powinien próbować lądować
    • kociewiak2 Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 18:50
      ...w 95% zawodzi czlowiek i szukac innych powodow tragedi jest
      szukaniem tysiaca innych mozliwosci a i tak ciagle bedziemy niedo
      informowani,niezadowoleni.Czlowiek to brzmi dumnie ale czest zawodzi.
    • wisnia do tępych GWniarzy 02.06.10, 18:56
      decyzja prezydenta dotyczyła nie lądowania, ale tego czy po pierwszym odejściu
      krążyć nad lotniskiem pół godziny czy od razu lecieć na zapasowe lotnisko.
      każdy kto potrafi czytać tak to zrozumie
      • janlete być może, no i? 02.06.10, 19:01
        • aplus Re: być może, no i? 03.06.10, 02:14
          nic ... tepy jestes przeciez ci napisal
      • vladexpat Relacja z seansu spirytystycznego 02.06.10, 19:15
        wisnia napisał:

        > decyzja prezydenta dotyczyła nie lądowania, ale tego czy po
        pierwszym odejściu
        > krążyć nad lotniskiem pół godziny czy od razu lecieć na zapasowe
        lotnisko.
        > każdy kto potrafi czytać tak to zrozumie

        Klimuszko?
        • maaac Re: Relacja z seansu spirytystycznego 02.06.10, 19:23
          Zwolennicy PiS przechodzą specjalne kursy "czytania". Po ich zaliczeniu potrafią
          się doczytać tego co nieprzeszkolonym profanom się nie udaje zobaczyć. Dotyczy
          to też słuchania. Stąd się brało tak wiele wypadków "semantycznych nadużyć",
          "przekręcania słów" itp itd dotyczących zarówno tego co notable PiS powiedzieli
          czy napisali jak i tego czego się doczytali czy usłyszeli. Jakoś te same
          problemy inne partie dotykają sporadycznie. Tylko PiS ma pecha "wzajemnego
          niezrozumienia".
          • pereiro Re: Relacja z seansu spirytystycznego 02.06.10, 19:41
            Pomijając wszystko inne, wersję w której MlasKacz miałby decydować o lądowaniu
            lub odejściu od lądowania wykluczyła rano posłanka Jakubiak. To rozstrzyga
            kwestię i dalsze dyskusje czyni zbędnymi i szkodliwymi dla Polski. Prawdziwy
            patriota nie dyskutuje już o tym, tylko zadaje pytanie: co zrobił Donald Tusk,
            żeby nie Tu154 wylądował 10 kwietnia bezpiecznie w Smoleńsku? Odpowiedź brzmi
            "nic" i oddaje postawę Premiera w całej sprawie.

            Prawda Mirmat?
      • maciek_r10 Re: do tępych GWniarzy 02.06.10, 19:27
        wisnia napisał:

        > decyzja prezydenta dotyczyła nie lądowania, ale tego czy po pierwszym odejściu
        > krążyć nad lotniskiem pół godziny czy od razu lecieć na zapasowe lotnisko.
        > każdy kto potrafi czytać tak to zrozumie

        Gdyby tak było to i tak była to decyzja poza kompetencjami Prezydenta. W czasie lotu Prezydent może bardzo niewiele. Przez ten czas pierwszym po bogu jest dowódca statku powietrznego.
        Pan Prezydent najwyraźniej nie miał zamiaru tego nie uszanować. Kto w ogóle przy zdrowych zmysłach (a co dopiero mówić o człowieku poczuwającym się do jakieś odpowiedzialności za państwo) wysyła posłańców z poleceniami dla załogi w tak trudnej sytuacji?!
        Przy tym incydencie w Gruzji (a zwłaszcza po późniejszym nękaniu pilota) wycelowano sobie (z typowo polskiej głupoty, nieświadomie) samopał w skroń i od tamtej pory wystarczyło go tylko lekko trącić by doszło do nieszczęścia.
        • mimrat1 maciek_r10 , gó.wno wiesz,jełopie.. 02.06.10, 19:51
          Gdy leci Prezydent, to on podejmuje decyzje, gdzie lądować...
          Poczytaj sobie na ten temat.. Wysil sie i poszukaj.
          • pereiro Re: maciek_r10 , gó.wno wiesz,jełopie.. 02.06.10, 19:56
            mimrat1 napisał:

            > Gdy leci Prezydent, to on podejmuje decyzje, gdzie lądować...
            > Poczytaj sobie na ten temat.. Wysil sie i poszukaj.

            Mimo wysiłku wielu specjalistów i ekspertów od prawa komunikacyjnego, lotnictwa,
            konstytucji i wojska, nie udało się znaleźć suponowanych przez ciebie treści.
            Jesteś idiotą mirmat. Zawsze o lądowaniu decyduje kapitan. Zawsze.
            • aplus Re: maciek_r10 , gó.wno wiesz,jełopie.. 03.06.10, 02:21
              pereiro napisał:

              > mimrat1 napisał:
              >
              > > Gdy leci Prezydent, to on podejmuje decyzje, gdzie lądować...
              > > Poczytaj sobie na ten temat.. Wysil sie i poszukaj.
              >
              > Mimo wysiłku wielu specjalistów i ekspertów od prawa
              komunikacyjnego, lotnictwa
              > ,
              > konstytucji i wojska, nie udało się znaleźć suponowanych przez
              ciebie treści.
              > Jesteś idiotą mirmat. Zawsze o lądowaniu decyduje kapitan.
              Zawsze.
              > ]

              "o ladowaniu" ale nie "gdzie ladowac"
              tak jest roznica ... ale bys mozg musial miec zeby zrozumiec
              • maciek_r10 Re: maciek_r10 , gó.wno wiesz,jełopie.. 04.06.10, 19:49
                aplus napisał:

                > pereiro napisał:
                >
                > > mimrat1 napisał:
                > >
                > > > Gdy leci Prezydent, to on podejmuje decyzje, gdzie lądować...
                > > > Poczytaj sobie na ten temat.. Wysil sie i poszukaj.
                > >
                > > Mimo wysiłku wielu specjalistów i ekspertów od prawa
                > komunikacyjnego, lotnictwa
                > > ,
                > > konstytucji i wojska, nie udało się znaleźć suponowanych przez
                > ciebie treści.
                > > Jesteś idiotą mirmat. Zawsze o lądowaniu decyduje kapitan.
                > Zawsze.
                > > ]
                >
                > "o ladowaniu" ale nie "gdzie ladowac"
                > tak jest roznica ... ale bys mozg musial miec zeby zrozumiec

                No i znowu ten sam błąd. Kiedy samolot jest w powietrzu to nawet o tym _gdzie_
                lądować decyduje pilot. Naturalnie, za sterami rządowych maszyn powinni zasiadać
                ludzie starannie wyselekcjonowani i zaufani. Przed lotem zapoznają się z
                zadaniem, jeśli w jego trakcie dojdzie do nieprzewidzianego rozwoju wypadków,
                wtedy o każdym szczególe lotu decyduje kapitan statku powietrznego.
                Nie chce mi się już tłumaczyć internetowym tępakom dlaczego tak musi być. Widzę,
                że bimbanie się z procedur to wśród zwolenników PiS jakaś norma, dlatego też
                stanowi ono realne zagrożenie dla funkcjonowania państwa. Skasowanie Polsce
                całego dowództwa wojskowego to spory wyczyn i to jest ten jedyny rodzaj
                skuteczności na jaki może się polskie oszołomstwo zdobyć.
                Mam nadzieję, że to był ostatni tego rodzaju przypadek "eksperymentowania
                wyborczego", że już wystarczająco dużo wiemy, by nie powtarzać tego samego
                błędu. Jeśli wam to nie wystarczy, to ewentualna powtórka pokaże to może nawet
                jeszcze dobitniej.
                • aplus Re: maciek_r10 , gó.wno wiesz,jełopie.. 05.06.10, 00:23
                  maciek_r10 napisał:

                  > aplus napisał:
                  >
                  > > pereiro napisał:
                  > >
                  > > > mimrat1 napisał:
                  > > >
                  > > > > Gdy leci Prezydent, to on podejmuje decyzje, gdzie lądować..
                  > .
                  > > > > Poczytaj sobie na ten temat.. Wysil sie i poszukaj.
                  > > >
                  > > > Mimo wysiłku wielu specjalistów i ekspertów od prawa
                  > > komunikacyjnego, lotnictwa
                  > > > ,
                  > > > konstytucji i wojska, nie udało się znaleźć suponowanych przez
                  > > ciebie treści.
                  > > > Jesteś idiotą mirmat. Zawsze o lądowaniu decyduje
                  kapitan.
                  > > Zawsze.
                  > > > ]
                  > >
                  > > "o ladowaniu" ale nie "gdzie ladowac"
                  > > tak jest roznica ... ale bys mozg musial miec zeby zrozumiec
                  >
                  > Naturalnie, za sterami rządowych maszyn powinni zasiada
                  > ć
                  > ludzie starannie wyselekcjonowani i zaufani.

                  > Nie chce mi się już tłumaczyć internetowym tępakom dlaczego tak
                  musi być.

                  a mi sie nie chce tlumaczyc tempakowi z PO ze kazde ludzkie zycie
                  tyle samo warte czy leci ryzy czy LK czy ojciec Rydzyk czy Jas
                  Kowalski
                  Dodatkowo tempota twoja polega na tym ze akurat selekcjonowal Klich.
                  A kto umozliwil Klichowi selekcjonowanie ?
                  Ano ryzy bo powolal na stanowisko
                  A kto ryzemu umozliwil powolanie Klicha ?
                  A no ty tempaku bos na ryzego glosowal


                  > Widzę

                  Gowno widzisz
          • maciek_r10 Re: maciek_r10 , gó.wno wiesz,jełopie.. 02.06.10, 20:27
            > Gdy leci Prezydent, to on podejmuje decyzje, gdzie lądować...
            > Poczytaj sobie na ten temat.. Wysil sie i poszukaj.

            Wśród sympatyków PiS to najwyraźniej powszechne przekonanie, dlatego też wskazuję je jako jedną z ważniejszych przyczyn katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem. Druga szkodliwa kwestia, chyba równie często spotykana wśród zwolenników PiS, to podejrzliwość i nieufność. Z powodu tej paranoi doszło do odrażającej nagonki na dowódcę tego pamiętnego lotu w sprawie Gruzji.
            Jeśli się nie ma zaufania do latania samolotami (no bo jak to możliwe, Panie, żeby coś takiego latało!), to jedzie się do tego Katynia np. furmanką, a nie zgrywa jakiegoś kapitana Ahaba.
            Uwielbiam tłuc takich nieuków ja Ty!
            Cóż, sam się doucz, dowiedz, rób co chcesz zresztą.
        • vladexpat Re: do tępych GWniarzy 02.06.10, 20:42
          maciek_r10 napisał:

          >
          > Przy tym incydencie w Gruzji (a zwłaszcza po późniejszym nękaniu pilota) wycelo
          > wano sobie (z typowo polskiej głupoty, nieświadomie) samopał w skroń i od tamte
          > j pory wystarczyło go tylko lekko trącić by doszło do nieszczęścia.

          Święte słowa. I tak właśnie się stało. Nawet nie było potrzebne bezpośrednie polecenie. Wystarczyło, że Pan Prezydent nie podjął decyzji przelocie na lotnisko zapasowe.
      • pszek Re: do tępych GWniarzy 02.06.10, 19:56
        wisnia napisał:

        > decyzja prezydenta dotyczyła nie lądowania, ale tego czy po pierwszym odejściu
        > krążyć nad lotniskiem pół godziny czy od razu lecieć na zapasowe lotnisko.
        > każdy kto potrafi czytać tak to zrozumie

        tak by może i wyglądało,ale po kolejnych poczynaniach załogi wynika jednak że
        wreszcie podjął tą decyzje tylko o...lądowaniu!Wszyscy lącznie z pilotami
        czekali na wybór jednego z dwóch wariantów,a nagle wyskoczył
        trzeci;lądujemy!przy czym ten trzeci wariant pojawił się po konsultacjach
        LechuJarka z JarKaczem(właśnie na ok 16 min przed katastrofą)przez tel.satelitarny.
      • bmarq Re: do tępych GWniarzy 02.06.10, 21:29
        Zadzwonił do Ciebie z tą informacją? Powiedz co jeszcze mówił.
      • elucidator Re: do tępych GWniarzy 02.06.10, 22:34
        Mi sie wydaje ze umiem czytac, ale do takiego wniosku nie doszedlem. Moj wniosek
        jest taki, ze nie wiadomo o jaka decyzje chodzi.

        wisnia napisał:

        > decyzja prezydenta dotyczyła nie lądowania, ale tego czy po pierwszym odejściu
        > krążyć nad lotniskiem pół godziny czy od razu lecieć na zapasowe lotnisko.
        > każdy kto potrafi czytać tak to zrozumie
      • dyskootantka Re: do tępych GWniarzy 03.06.10, 09:07
        ten kto potrafi czytać i czytał informacje o zajściu w czasie lotu do Gruzji
        oraz późniejszych próbach "ukarania" pilota - odbiera tę informację trochę
        inaczej. Chyba, że uznał Lecha Kaczyńskiego za błogosławionego bez procesu
        beatyfikacyjnego, tylko na podstawie pochówku na Wawelu. Wyobrażam sobie gorzką
        (bo okupioną śmiercią kolegów) satysfakcję pilota z tamtego lotu. Pozdrawiam i
        życzę mniej emocjonalnego a bardziej analitycznego i racjonalnego podejścia do
        rzeczywistości.
    • chris30 Re: Przestancie juz klamac i oszukiwac narod!!! 02.06.10, 18:57
      Czy ktoś może wezwać lekarza do "gigaprofa"? Chyba jego stan jest krytyczny!
    • vomitorium1 Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 18:57
      pan prezydent żyje
      (to nie może być prawdą)
      • ricardo53 Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 19:22
        vomitorium1 napisał:

        > pan prezydent żyje
        > (to nie może być prawdą)

        A ja Ci mówię, że Pan Prezydent nie żyje !
        I kogo będziesz słuchał ?
        Załóż beret i rozmawiaj - oni Cię przekonają.
    • aooooo Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 19:23
      poco to mataczenie my wiemy ze to kgb
      • bogdan331 Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 19:43
        Masz rację!Tajnymi współpracownikami kgb byli Maria i lech K.Którzy
        dostali zadanie lądowania na Wawelu./Tajne łamane przez poufne-
        spec.znaczenia!/Przed przeczytaniem spalić!
    • teaforme Tylko kontrolerzy i kremlin 02.06.10, 19:31
      Winni tylko sa kontrolerzy z wiezy, wmawianie ze rowniez piloci nie
      ma zdnego uzasadnienia i to tylko moskiewska proba czesciowego
      zlagodzenia ich winy przez znalezienie wspolodpowiedzialnych. Jak
      juz wiadomo, bezposrednio za katastrofe odpowiadaja kontrolerzy, ale
      byli oni pod stal presja wykonania rozkazow z kremlina na ktorym
      zapadla decyzja zamachu.
      • maaac Re: Tylko kontrolerzy i kremlin 02.06.10, 19:35
        Ech wy ruscy prowokatorzy. Jaki "kremlin"? Kreml zawsze i wszędzie w Polsce się
        mówiło "kreml". Douczycie się wreszcie języka ludzi, pod których się podszywacie?
        • teaforme Re: Tylko kontrolerzy i kremlin 02.06.10, 19:43
          maaac napisał:

          > Ech wy ruscy prowokatorzy. Jaki "kremlin"? Kreml zawsze i wszędzie
          w Polsce się
          > mówiło "kremlin"

          Sam jestes moslskim przydupaskiem, a jesli chcesz na kremlin mowic
          wasza gwara moskalska to rob to sobie, nie zabraniam, ale uwazaj
          zeby twoj jezyk nie polamal sie, nie bedziesz mogl wiecej glosic
          slownie propagandy kurdupli z kremlina.
          • maaac Re: Tylko kontrolerzy i kremlin 02.06.10, 20:03
            No cóż. Nie dość że moskiewski agent z ciebie to i cham.
            pl.wikipedia.org/wiki/Kreml
            www.sjp.pl/co/Kreml
            sjp.pwn.pl/slownik/2475070/kreml
            PS. Poproś oficera prowadzącego o doinstalowanie polskiej czcionki. To też
            uwiarygadnia.
            • teaforme Re: Tylko kontrolerzy i kremlin 03.06.10, 03:54
              maaac napisał:

              > <a href="pl.wikipedia.org/wiki/Kreml" target="_blank" rel

              Jezeli tlumaczymy z moskalskiego na polski, to nazwa
              bedzie "twierdza" lub "cytadela" (jak sam sobie udowodniles w tym
              linku). "kremlin" i "kreml" nie sa slowami polskimi.Kreml jest tylko
              przeliterowanie, z moskalskiej cyrylicy na polska lacine, a nie
              tlumaczeniem. W wiekszosci jezykow z tej gropy,ale rowniez i w
              Polsce tlumaczy sie to jednak na "kremlin". W Polsce do 2WS tylko
              sformulowanie "kremlin" istnialo, a "kreml" prawdopodobnie pojawil
              sie w j.polskim okolo lat 50tych po wojnie, w czasach moskalskich
              wplywow i probach moskalizacji Polski na roznych plaszczyznach. Ta
              wiec przyjelo sie mowic kremlin i kreml w Polsce z tym samym
              znaczeniem, ale dla was moskali pewnie latwiej sie uczyc jezykow
              krajow w ktorych bedziecie uprawiac kremlinska propagande poprzez
              doslowne lierowanie phonetycznie waszych slow, niz dodatkowo uczyc
              sie ich nowych znaczen. Widzisz, nie tylko bzdury jakie wypisujecie,
              ale slowa jakie uzywacie, wskazuje skad jestescie. Skoro nie
              slyszales w Polsce nigdy sformulowania na moskiewska
              twierdze "kremlin" to tylko znaczy, ze jezyka polskiego jeszcze nie
              poznales w pelni. Choc wielu uzywa w Polsce "kreml" inni uzywaja
              bardziej na swiecie znanej formy "kremlin", a jeszce inni
              polskie "twierdza"

        • teaforme Re: Tylko kontrolerzy i kremlin 03.06.10, 04:08
          maaac napisał:

          > Ech wy ruscy prowokatorzy. Jaki "kremlin"? Kreml zawsze i wszędzie
          w Polsce się
          > mówiło "kreml". Douczycie się wreszcie języka ludzi, pod których
          się podszywaci
          > e?

          Oswiec to nas, jak na analizie slowa "kremlin" doszles do wnoiosku
          ze ja to "ruski prwokator"? Nie ma sensu w tym co piszesz!. Po
          pierwsze, jak pisze sie polskie "twierdza" lub przyjete "kremlin" w
          jezyku moskali?. Podpowiem, sprawdzilem to wlasnie "kreml" napisany
          w cyrylicy. Jak wiec to moze byc, ze nie uzylbym tej moskalskiej
          formy, a jakas inna jezykow zgnilego zachodu?. Po drugie "ruski'
          dotyczy mieszkancow Ukrainy, a nie moskovi, o ktorej pewnie masz na
          mysli. Rus (Ukraina) i moskovia, to dwa roane kraje, o roznej
          histori, i roznych jezykach. Po trzecie, jezzeli jestem moskalskim
          prowokatorem, to raczej powiniennes byc mi przyjazny, z twoich
          postow wynika ze ty wlasnie bronisz moskali, moskovi i kremlina,a
          opluwasz Polske i polakow.
    • teaforme Co dzieje sie z gazeta? 02.06.10, 19:36
      Tylko takie tytuly....moskalscy eksperci powiedzieli....moskalscy
      piloci stwierdzili....moskalska gazeta twiedzi...itd itp. Dlaczego
      GW nie interesuje sie tym co mysla polacy, a z luboscia codziennie
      przytacza nam kremlinsie brednie propagandowe?
      • vladexpat Re: Co dzieje sie z gazeta? 02.06.10, 19:51
        teaforme napisał:

        > Tylko takie tytuly....moskalscy eksperci powiedzieli....

        Bo prawdziwego patryjotę nie interesuje co mówią jacyś moskale,
        szwaby, pepiki, makaroniarze (z wyłączeniem niewielkiej enklawy w
        centrum Rzymu) czy inne hamburgery!!! I dlatego prawdziwy patryjota
        czyta (o ile umie) tylko Nasz Dziennik. I tu cię mam zdrajco. Co
        robisz na forum Gazety? Wydałeś się. Zapomnij o rozgrzeszeniu.
        • maaac Re: Co dzieje sie z gazeta? 02.06.10, 20:06
          On tu z MISJĄ NAWRACANIA. :)
          Ot jak ci co chodzą na plaże nudystów by się gorszyć bezwstydnością. A im
          dziewczyna młodsza i ładniejsza tym chętniej to robią.
          • teaforme Re: Co dzieje sie z gazeta? 03.06.10, 02:33
            "Ot jak ci" to poczatek pierwszego zdania maaaaaca, nie jest to po
            polsku, a typowe sformulowanie w narzeczu moskalskim. Moskale
            gloszacy propagande i dezinformacje kremlina na tym forum przekonani
            sa ze wystarczy przetlumaczyc na polski ich brednie i wszyscy to
            zrozumieja, a tu "klops" wyszla ewidentna moskalskosc "macccca".
            Strategia tych moskalskich kundli jest czesto bardzo prymitywna i w
            tym wypadku polega na stworzeniu "nicka" krotkotrwalego, ktorym
            prowokator kremlina uzywa w dyskusjach forumowych danego artykulu.
            Zadanie kogos piszacego z pod pseudoimem jednego artykulu, jest
            bardzo proste, wolno mu dezinformowac, glosic propagandy moskovi a
            takze przerywac, ucinanc tematy wiodace i zmienianie temat w celu
            zaangazowaniu danej osoby na mniej istotne tematy. Ten z pseudonimem
            maaaaac, pojawia sie tylko ze swoimi uwagami pod textami "teaforme"
            i zadanie jego jest zarzucanie mu bycia moskiewskim prowodyrem.
            Zaklada,ze ja tak tym sie obraze, ze przestane pisac na tematy
            wiodace, a bede bronil sie udawadniajac, ze nim nie jestem.
            Pseudonimy w rodzaiu maaaaca zyja bardzo krotko, w nastepnym
            artykule w czesci forumowej, juz nie zobaczymy "maaaaca", a jakiegos
            innego "puuuta", "mieddda" lub " smmmmrodka", a piszacym bedzie ten
            kremlinski przydupasek ktory ma wlasnie dyzur. Na koniec, dodam
            jeszce raz kontrolerzy z wiezy pod presja i z rozkazow wodzow
            kremlina sa wspolodpowiedzialni wraz z nimi za katastrofe i smierci
            96 polakow w Smolensku.
        • teaforme Re: Co dzieje sie z gazeta? 03.06.10, 02:43
          vladexpat napisał:
          > czyta (o ile umie) tylko Nasz Dziennik. I tu cię mam zdrajco. Co
          > robisz na forum Gazety? Wydałeś się. Zapomnij o rozgrzeszeniu.

          Gdzie ten "Nasz Diennik" jest wydawany? w moskovi? w Polsce? nie
          slyszalem o nim, ani o innych Starych Dziennikach. A moze ty z tzw
          poplecznikow moskiewskiego oplacanego agenta Rydzyka?. Czyzbyscie
          mieli wlasna gazetke?, w ktorej chlubicie bandytyzm kremlina i
          opluwacie Polske i polakow? Ale kto te moskiewskie brednie jeszcze
          czyta? no chyba,ze sami wodzowie z kremlina, slawne w moskovi dwa
          kurduple.
          >
          >
    • cillian1 Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 19:41
      "Błędy popełniła tak załoga, jak i wieża"
      piloci to wiadomo, nie olali rozkazującego, kto naciskał tych na wieży?
      Putin, jak nie dacie zgody, to nas (a raczej was) powieszą?
      Ech.... zaczyna wiać nudą, zaczyna wiać tym co zwykle się dzieje, zwalaniem na
      tych, co tylko kierują!
    • tomwnu TVN zaprosiło do wydania opini na temat TU- 154 02.06.10, 19:44
      wszystkich żyjcych emerytowanych pilotów , jak i obecnych pilotów Lotu i sil zbrojnych . Obecnie przerzucają sie na tych co bombardowali Berlin w 1943 - 45, oni tez maja sie wypowiadac na temat Tupolewa. Zostali jeszcze Ci co bronili polskiego nieba w 1939 roku. Na tym polega rzetelność dziennikarska tej stacji telewizyjnej.
      • mimrat1 tomwnu, pieprzysz pierdoło bzdury, jak Rydzyk w RM 02.06.10, 19:53
        memłasz bucu, memłasz, jak kundel we własnym odbycie..
      • cillian1 Re: TVN zaprosiło do wydania opini na temat TU- 1 02.06.10, 19:53
        nie nie ulubieńcu rydzyka.
        Chodzi o to, żeby widz miał różne źródła (to takie coś, co nie istnieje u
        rydzyka - no dobra, rydzyk ma tylko różne źródła utrzymania, reszta to jeden ch...)
        Masz jeszcze pytanie o rzetelność?
        :)))
    • maz-47 Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 20:14
      Z tym artykułem w pełni należy się zgodzić.
      W historii katastrof lotniczych zawsze istnieje wiele przyczyn, które w jakiś
      feralny sposób się na siebie nakładają. I tak też zapewne było i w tym
      przypadku. Wszyscy popełnili błędy i piloci i kontrolerzy.
      Autor artykułu zastanawia się, czy kontroler nie powinien zdecydowanie wydać
      komend o odejściu. Myślę, że zapewne uznał, że prezydenta nie wozi jakiś
      żółtodziób, tylko pilot o najwyższych kwalifikacjach, spec nad specami, który
      doskonale wie co robi.
      To straszne, ale odnoszę wrażenie, że ta cholerna mgła zasłoniła nie tylko
      lotnisko, ale i umysły wszystkich ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo
      tego lotu...
    • poznan56 Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełniła ... 02.06.10, 20:26
      Kapitan Protasiuk mial 35 lat a drugi pilot 36. Byli napewno dobrymi
      pilotami ale samolot prezydencki powinni prowadzic nalepsi z
      najlepszych - ktos troche starszy i z duzo wiekszym doswiadczeniem !
      • vladexpat Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 20:31
        poznan56 napisał:

        > Kapitan Protasiuk mial 35 lat a drugi pilot 36. Byli napewno
        dobrymi
        > pilotami ale samolot prezydencki powinni prowadzic nalepsi z
        > najlepszych - ktos troche starszy i z duzo wiekszym doswiadczeniem
        !
        Najlepsi z najlepszych latają w Singapore Airlines. Stawki godzinowe
        nieco wyższe. :)
      • elucidator Re: Rosyjscy piloci i nawigatorzy: Błędy popełnił 02.06.10, 21:10
        Nie ma takich w WP.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka