Dodaj do ulubionych

Zwierzchnik Cerkwi modli się na miejscu katastr...

05.06.10, 14:37
Bardzo dobrze
Obserwuj wątek
    • tow_rydzyk "Za ofiary Wasze i nasze" 05.06.10, 15:39
      Bardzo znamienny gest wladz Koscielnych Rosji.
      Komu w Polsce zalezy na demonizowaniu Rosji? Byc moze jest to rezultatem
      wybiorczej znajomosci historii badz uzaleznieniem od uwarunkowan i kalkulacji
      geopolitycznych?
      Dlaczego stosunki z Rosja sa dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz
      odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a
      wrogow daleko”.
      Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy
      stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka
      czy Rudolfa Hoessa: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla
      “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ
      RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI
      przez III Rzesze. To nie moralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami
      zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac
      kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy
      mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych
      mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony
      anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i w Austriakow note bene
      narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze
      tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944
      roku mozna ze swieczka szukac.
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jacie (Uklad Monachijski numer 2), po
      ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim
      problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia
      wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej.
      Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych
      niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu
      wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami
      ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie
      wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z
      doskonale wydrylowana i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna.
      Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski-dla nas Polakow
      nadal “zdrajca”-byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu
      przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie
      lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym
      gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u
      jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie
      wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
      Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak
      i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie
      zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa
      koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni
      ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata
      zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej-tak jak tow.Wielgus-lali
      krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy ks.Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie
      gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie-przyzwyczajony jest do obelg i
      kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana
      przez naszych braci Polakow co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda
      jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele”
      Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981
      wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy
      nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz
      tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych
      na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do
      spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym
      wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie
      popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle
      ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje
      zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? W koncu
      powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje “patriotyzmu ?”.
      “Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat
      jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej
      swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie
      setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki
      sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45
      witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali
      Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i
      zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich
      “koniunkturalne” pochodzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie
      wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali
      rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela
      dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja
      walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci
      otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie
      sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione.
      Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na
      ekranach oficjalnej tv) byla tak powszechna, ze nawet owczesne wladze
      machnely na nia reka. Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i
      bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki
      obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej
      cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami.
      • tow_rydzyk "Za ofiary Wasze i nasze" - dokonczenie 05.06.10, 15:41
        Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy zdobyta na
        "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za
        pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna. Wielu z tzw.
        “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa.
        Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na
        zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do
        zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nasze
        mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade
        w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych
        lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce
        umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej
        PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z
        jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne
        kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob
        zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej,
        ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii
        Narodu Polskiego przyrostem naturalnym.
        Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen:
        brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko
        pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych
        ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych
        dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu,
        Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
        Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych
        ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow.
        Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali
        sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci,
        litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w
        jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie
        scenariuszem balkanskim.

        Wypadek w Smolensku, w ktorym zginelo wiecej generalow niz na wszystkich
        frontach Drugiej wojny swiatowej oraz w faszystowskich i bolszewickich lagrach
        razem wzietych jest ostatnim przykladem naszej samodestrukcyjnej megalomanii.
        Niektorzy nasi politycy nadal wywijaja szabelka w strone Rosji co przypomina
        kasanie niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie
        zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy)
        jako nowych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego
        “zastraw sie ale postaw sie” nasz prezydent o wlos nie stracil zycia - jest
        tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj
        prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina
        wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly
        Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie
        smialy i nadal nie smieja wspomniec.
        Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii.
        Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie
        Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to
        bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za
        odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak
        wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich
        zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie
        stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy
        nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o
        dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj
        probuje sie doszukac w tej tezie logiki.)

        Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR
        bylo krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem jest
        nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na
        Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni
        zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow
        Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imerialnej
        polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji
        terytorialnej na Wschod Niemcy nie wiedzieli jak rozwiazac “Judenfrage”.
        Walka o “Lebensraum” byly GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to
        wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa.
        Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla
        Brytyjczykow sa Indie".

        Zanim oskarzycie mnie o relatywizowanie historii pytam sie Was Rodacy: Gdzie
        dzis bylaby Polska gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie
        1000-letniej III Rzeszy?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka