ossi-pol 21.07.10, 16:25 Pół żartem, pół serio? Zrobić casting do Sejmu, dla płci pięknej. Przewodniczącym jury sam Pan Profesor... Ech, majcher w kieszeni się otwiera! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bene_gesserit Re: Parytety i Majcherek, niestety 21.07.10, 19:40 Chociaz tekst prof Fuszary z tej samej strony dobry i trafny, to wydaje mi sie, ze rację ma Magdalena Sroda, nie polemizując z Majcherkiem, jedynie wytykając mu kompletny brak przygotowania i wtornosc argumentacji (ilez to racji przez lamy Gazety przetaczaly sie te same argumenty). W tej chwili w Polsce nie da sie rozmawiac o parytetach bez znajomosci tematu, a ta wlasnie wykazal sie Majcherek. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Parytety i Majcherek, niestety 23.07.10, 01:03 bene_gesserit napisała: > Chociaz tekst prof Fuszary z tej samej strony dobry i trafny, to > wydaje mi sie, ze rację ma Magdalena Sroda, nie polemizując z > Majcherkiem, jedynie wytykając mu kompletny brak przygotowania i > wtornosc argumentacji (ilez to racji przez lamy Gazety przetaczaly > sie te same argumenty). Czy fakt, że jakiś argument padał wielokrotnie, czyni go mniej trafnym? Nie wydaje mi się. > W tej chwili w Polsce nie da sie rozmawiac > o parytetach bez znajomosci tematu, a ta wlasnie wykazal sie > Majcherek. Podstawowym brakiem znajomości tematu wykazała się pani Środa. Konstytucja faktycznie zapewnia równość mężczyznom i kobietom, ale: - równość oznacza równość szans, a nie równy podział sejmu; takie podejście prowadziłoby do stworzenia ustawy, w myśl której parytety musiałyby obowiązywać np. w wojsku, stołówce zakładowej, czy w drużynie piłkarskiej; - Konstytucja zakłada równość także wyznania, światopoglądu, czy narodowości; obawiam się, że w sejmie ostałoby się kilku katolików i kilku Polaków; i mamy panopticum, o którym pisze Majcherek. Reasumując, Środa chciała być dowcipna, a wyszło jak zawsze. Czyli głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Parytety to puszka Pandory 23.07.10, 11:13 Parytety to puszka Pandory. Bo jesli jedne to dlaczego nie drugie i tak bez konca. A moze dla zasady o. Rydzyk powinien wystapic o parytet Katolikow w Sejmie? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Parytety i Majcherek, niestety 23.07.10, 12:10 perejro, bez zartow: 'Argumenty' Majcherka padaly wielokrotnie i wielokrotnie byly obalane - rozumiem, ze jest sezon ogorkowy, ale to nie tlumaczy tej powtorki z rozrywki. Tym bardziej, ze obnaza slabosc przygotowania Majcherka, niestety. Co do konsytucyjnosci lub nie parytetow wypowiedzialy sie - rowniez wielokrotnie tęższe, bez obrazy, od twojej glowy wielu prawnikow - i zdania sa podzielone. Autorytet kontra autorytet. Nie mowiac o tym, ze pare starych europejskich demokracji z konsytucjami zapewniajacymi rownosc mezczyzn i kobiet jakos nie mialy problemu z wprowadzeniem paryetow. Nie mowiac juz o zenujaco histerycznym 'argumencie' pt 'kto potem - łysi, protestanci czy zielonoocy'. To 'argument' rodem z Barei ('a gdyby tu kiedys nagle, w przyszlosci, wasza matka - sprawdzic czy nie ksiądz...') Reasumujac, moglbys Srodzie buty czyscic co najwyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicho_waciak Re: Parytety i Majcherek, niestety 23.07.10, 12:17 Równość szans to bzdura, mit, utopia. Jeśli konstytucja ma mówić o jakiejkolwiek realnej równości, to może być to tylko równość wobec prawa... Odpowiedz Link Zgłoś
rechott Re: Parytety i Majcherek, niestety 25.07.10, 07:06 konstytucja mówi o zakazie dyskryminacji z jakiegokolwiek względu. To powinno wystarczyć. Jako ciekawostkę podam, że projekt ustawy zakłada minimum 50% kobiet na listach. Panie z Partii Kobiet zabezpieczyły się, żeby nie musiały szukać facetów na swoje listy. Niestety partie, gdzie jest 100% mężczyzn będą musiały wstawiać kobiety (ciekawe skąd je wezmą?). To jest równość wg feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Parytety i Majcherek, niestety 25.07.10, 13:29 Projekt zostal zgloszony zgodnie z demokratycznymi procedurami. Jesli partia ma 100% mezczyzn w spolecznestwie, w ktorym wiekszosc (lepiej wyksztalconą wiekszosc) stanowia kobiety, to partia ma problem. Minimum 50% to projekt, z gory zawyzony - tworczynie i tworcy projektu byli swiadomi, ze, o ile projekt przejdzie, bedzie prawdopodobnie okrojony, wiec zgodnie z prawem negocjacji zazadali najwyzszego mozliwego pulapu. Bez zludzen, ze wlasnie on przejdzie, ze swiadomoscia jednak, ze z im wyzszego punktu sie startuje, tym ma sie wieksze szanse wyszarpnąc wiecej. Co do zgodnosci ustawy parytetowej z konstytucja specjalisci prawa, w tym prawa konstyucyjnego wypowiadaja sie na dwa sposoby: zgodna albo niezgodna. Nie mowiac juz o tym, ze coraz wiecej demokratycznych krajow (glownie demokracji europejskich) uznalo, ze ustawa parytetowa nie kloci sie z ich konstytucjami, co powinno dac ci troche do myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rechott Re: Parytety i Majcherek, niestety 28.07.10, 11:51 > Jesli partia ma 100% mezczyzn w spolecznestwie, w ktorym wiekszosc > (lepiej wyksztalconą wiekszosc) stanowia kobiety, to partia ma > problem. Rozumiem, że jeżeli partia ma 100% kobiet to nie ma problemu i może wystawić 100% kobiet na listach? Na tym polega "równość"??? Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Re: Parytety i Majcherek, niestety 25.07.10, 23:19 Nie ma znaczenia zgodnosc ustawy parytetowej z Konstytucja. Konstytucja gwarantuje rowne prawa kobiet i mezczyzn. I co z tego? Zycie weryfikuje najlepsze nawet prawo. Zycie i powszechna wiara Polakow w patriarchat. Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski Re: Parytety i Majcherek, niestety 26.07.10, 13:52 Nie ma znaczenia zgodnosc ustawy parytetowej z Konstytucja. Konstytucja gwarantuje rowne prawa kobiet i mezczyzn. I co z tego? A gdzie konstytucyjne prawa kobiet sa naruszone? Odpowiedz Link Zgłoś
jar-ry Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 14:27 ""Pan profesor usiadł więc i napisał, co mu w duszy grało, by wtłoczyć swe złote myśli w mainstream politycznej debaty Więcej... wyborcza.pl/1,75968,8158903,Parytety_i_Majcherek__niestety.htm l#ixzz0uPf1b0YC"" Prosze Pani sznownej Profesor: Co to jest "mainstream"? Bo Ja tak jak i Moja Żona ze wsi jesteśmy i tu u nas też są różne odchody. Ale jak przeczytali my to trudne słowo to moja "stara" powiedziała że ma w dupie "parytety" i "mainstream" co niestety strasznie zepsuło nasze pożycie. Tera straszy mnie rozwodem a nawet do Watykanu sie wybiera po podpis. Jak ja tego paryteta złapię to ja mu.......... Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Środa broni zdechlaka 22.07.10, 14:31 nie ustawę. Projekt jest niekonstytucyjny i powinien wylądować w koszu (i wyląduje). Po za tym uwłacza kobietom, bo jeśli jakaś ma sznsę się dostać na listy TYLKO dlatego że nie ma penisa (a nie z powodu merytorycznego przygotowania, ciężkiej pracy czy talentu) to sorry, ale jest to uwłaczające. Inna sprawa, to co jak powstanie wreszcie jakaś porządna partia kobiet (nie taki kadłubek nijakiej Gretkowskiej)? Dziewczyny wytną swoje zaangażowane koleżanki z list kosztem jakiś przypadkowych gości, bo jest PARYTET? Odpowiedz Link Zgłoś
second.ibum Tylez że Majcherek ma rację 22.07.10, 17:48 co z tego że powtarza ogólnie znane fakty. Pani Środa walczy o "swoje" parytety a nie o "ich". Odpowiedz Link Zgłoś
foruman Re: Środa broni zdechlaka 22.07.10, 20:00 czemu niejakiej? Manuela Gretkowska nie spełnia kryterium "niejakości" moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Środa broni zdechlaka 23.07.10, 12:13 sharn1 napisał: > Po za tym uwłacza kobietom, bo jeśli jakaś ma sznsę się dostać na > listy TYLKO dlatego że nie ma penisa No, jesli polscy wyborcy zaglosuja na tych kandydatow, ktorzy nie maja penisa tylko dlatego, ze nie mają penisa, to istotnie - obnazy to pewien problem. Ale to naprawde nie bedzie wina ani Magdaleny Srody, ani parytetow. Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski bene_gesserit, twoje wpisy to po prostu spam 23.07.10, 13:24 bene_gesserit, twoje wpisy to po prostu spam. Nie podajesz zadnego argumentu aby przekonac kogos do tak drastycznego kroku, jakim jest ograniczenie demokracji. Spróbuj moze pracy od podstaw, zeby wprowadzic kobiety na listy, jakis np. sensowny program. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit yhyyy 23.07.10, 21:52 Argumenty przewalkowano w te i nazad, mnie to juz nudzi. Poza tym nie musze przekonywac ani ciebie, ani nikogo w tym watku - projekt trafil juz do Sejmu i nie od ciebie zalezy czy przejdzie i jakiej formie. I laskawa prosba: nie wycieraj sobie moim nickiem paluchow. Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski Powodzenia w Sejmie! 25.07.10, 11:54 Argumenty przewalkowano w te i nazad, mnie to juz nudzi. Rzeczywiscie, sztuke argumentacji masz opanowana. "ja chcem i juz!". Powodzenia w Sejmie! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Powodzenia w Sejmie! 25.07.10, 13:38 Powodzenia u nas dostatek, ale i te zyczenia przyjmiemy na znak zwyciestwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kmp250 Środa jest szowinistką - dzieli ludzi według płci 22.07.10, 14:50 Moim zdaniem w wyborach powinnismy wybierać osoby, które według nas będą nas najlepiej reprezentować. I pytanie: dlaczego nie wprowadzić parytetów dla - łysych - mańkutów - jakających się? Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski Parytety sa ograniczeniem demokracji i tyle 22.07.10, 15:43 Po artykule pana Majcherka na tym forum byla dyskusja. Zabralem glos przeciw parytetom - uwazam po prostu, ze wazniejsza jest z takim trudem zdobyta demokracja, a parytety ja ograniczaja. Poprzedni system byl oparty w calosci na parytetach i chociaz dumnie nazywal sie demokratycznym, wcale takim nie byl. Prawo do reprezentowania narodu mialy zagwarantowane osoby z legitymacja we wlasciwym kolorze. Od tego czasu mam awersje do kazdej próby ograniczania demokracji, chociaz nie jestem przeciwnikiem kobiet w organach przedstawicielskich, wladzach wykonawczych i urzedach. Odezwala sie zwolenniczka parytetów z zarzutem ze "paru waznych ksiazek sie nie przeczytalo", i to byla cala argumentacja. Zapytane o tytuly tych ksiazek nabrala wody w usta (obrazila sie, czy co?). Teraz pani Sroda zachowuje sie tak samo (chyba, ze to ona wtedy pisala na tym forum): dyskusja sie przetoczyla, a pan Majcherek napisał, co mu w duszy grało, jak Filip z Konopii, wypowiada sie bez wlasciwego przygotowania (tez pewnie paru ksiazek nie przeczytal). Znowy zadnej argumentacji na rzecz tego "podstawowego mechanizmu nowożytnej demokracji, jakim są parytety". To jakas pomylka chyba. Parytety sa ograniczeniem demokracji, jak by nie patrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
midwestcowboy a Sroda siedzi i zawija w sreberka... 22.07.10, 15:54 nie ma to jak innym wytykac brak przygotowania... "niemal na calym swiecie stosuje sie system parytetowy i kwotowy" - to dla Srody, Szwecja i kilka innych krajow to "niemal caly swiat"? no ale oczywiscie ona moze tak bredzic, bo to dla dobra nauki i wogole w slusznej sprawie a tak na marginesie to nie wdajac sie w dyskusje czy quotas na uczelniach w USA obnizyly poziom...amerykanski Sad Najwyzszy owe mechaniczne quotas (czyli parytety) uwalil jako niekonstytucyjne - ale przeciez Sroda wie lepiej, w koncu prof. przed nazwiskiem Odpowiedz Link Zgłoś
kkkkaammiill Demagogia Pani Profesor, niestety... 22.07.10, 15:55 Nie chce mi się co prawda polemizować z argumentami Pani Autor, gdyż bardziej trącają ideologicznym zacięciem demagoga, niż racjonalizmem naukowca ale... niech tam... Dobrze jest zwrócić uwagę , że, owszem, poglądy Profesora Majcherka "są mało oryginalne", ale dlatego, że dotyczą założeń demokracji jako mechanizmu agregacji indywidualnych preferencji w decyzje zbiorowości, a specyfikę tej omawia się od wieków i dyskutantów w tym czasie zebrały się już legiony. W tym sensie też artykuł J. Majcherka "ściąga debatę do jej początków". I dobrze, bo, jak widać, o początkach i podstawach zapominają nawet Profesorowie Wydziału Filozofii i Socjologii (bądź co bądź) Uniwersytetu Warszawskiego. A u podstaw jest, m. in. myśl, że jeżeli w zbiorowości pomysł nie zostanie uznany za istotny, to reprezentujaca go osoba nie zdobędzie odpowiedniego poparcia i nie zaistnieje na scenie politycznej. Tak właśnie jest z polityczną reprezentacją kobiet. Może pora pogodzić się z myślą, że jeżeli przez dwadzieścia lat żadne ugrupowanie pań uzurpujące sobie prawo do reprezentowania interesu kobiet nie zyskało wystarczającego poparcia, by wprowadzić te panie do elity (raczej "elity") polityków w naszym kraju, to... temat płci i rzeczywistych, czy też "dętych" ich nierówności, nie jest istotny, nie jest problemem społecznym, nie jest "issue". I to nie tylko dla mężczyzn, ale właśnie dla kobiet, które NIE GŁOSUJĄ na różne partie i partyjki kobiet. Można więc lamentować nad "fałszywą świadomością" kobiet w Polsce, ale rozwiązaniem jest tu może praca u podstaw, a nie ręczna manipulacja przy założeniach systemowych. Poza tym... hmmm... to, że temat był omawiany rok temu, dziesięć, czy choćby tysiąc, nie znaczy, że się zdezaktualizował. Jest aktualny, bo wciąż aktywni są zwolennicy "doreprezentowywania" ...koleżanek. I jeszcze... 150 tys. dorosłych Polaków to mniej, niż 1%. Wzruszająca skala poparcia. Kamil Kociszewski Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_dp Re: Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 16:01 Jako obywatel i wyborca nie życzę sobie by do jakichkolwiek gremiów opłacanych z naszych podatków powoływać ludzi z uwzględnieniem płci. Tylko umiejętności powinny być brane pod uwagę. Jeśli Pani profesor uważa za stosowne wprowadzać równość płci we wszystkich zawodach to postuluję natychmiastowe wywalenie z pracy połowy pielęgniarek i nauczycielek i zastąpienie ich mężczyznami. Analogicznie trzeba wywalić połowę mężczyzn z naszej armii i zastąpić ich kobietami. Jak równo to równo Pani profesor. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 20:22 Jestem za parytetami, bardzo za, ALE także - jak postuluje Szanowny Przedmówca - za wywaleniem części pielęgniarek i zatrudnieniem facetów pielęgniarzy ( delikatniejsi i nie krzyczą), wymieszaniem grona pedagogicznego (pracowałam w takiej szkole, bosko i merytoryczne, mało plotek) a także za facetami kucharzami - są lepsi (kucharki w przedszkolach - horror). Z tego samego względu Sejm należy też wymieszać w drugą stronę, sami faceci skaczą sobie do oczu jak koguty zapominając po co zostali wybrani. Nie po to żeby wyżywić swoje rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac Pielegniarze i nauczyciele 25.07.10, 23:08 ...postuluję natychmiastowe wywalenie z pracy połowy pielęgniarek i > nauczycielek i zastąpienie ich mężczyznami.... Tak zle zyczysz mezczyznom? Odpowiedz Link Zgłoś
stach-poraj Droga Pani Profesor, 22.07.10, 16:30 Blog Bobika ma wielka przyjemnosc i zaszczyt zaprosic Pania ( a takze jej chetnych Gosci) na swiatowa prapremiere Narodowego Dramatu pt DZIADOSTWO Czesc II. Tu jest wejsciowka: www.blog-bobika.eu Pragne dodac, ze na Blogu Bobika jest Pani Profsor nie od dzis postacia wzbudzajaca fale cieplych uczuc i podziwu. Jej felietony sa czesto na Blogu linkoane i dyskutowane. Odpowiedz Link Zgłoś
gspisak Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 17:31 Nie słuchajcie jej. To feministka... To taka dziwna forma babskiego szowinizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
foruman Re: Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 20:06 a ty kto zebym miał ciebie słuchać? masz jakieś osiągnięcia? czymś błysnąłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
nabuz77 Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 19:06 czy takie majcherki Srody nic nie maja do roboty ? Mój szwagier nie takie głupoty wymyśla Odpowiedz Link Zgłoś
mapokl Droga pani profesor zarzuca wtórność, ale... 22.07.10, 19:38 sama ogranicza się do: "Nie chce mi się nawet polemizować z argumentami autora, bo są mało oryginalne i ściągają debatę do jej początków." No cóż argumenty Pani Środy nie są wtórne bo ich nie ma. Droga pani profesor argumenty nie muszą być oryginalne, bo to nie konkurs literacki. Argumenty muszą być istotne i przekonywujące, a korzystanie z dotychczasowego dorobku, jak sama pani twierdzi, jest nie tylko dozwolone, ale nawet wskazane. Szkoda, że pani profesor nie wspomniała, że wiele krajów w których parytety obowiązują chce się z nich zrezygnować lub jest w trakcie rezygnowania. Nieudany eksperyment i tyle. Już pomijam "na całym niemal świecie", bo to fałszywy argument. Można oczywiście robić kolejne badania, analizować "nowoczesne demokracje", zamawiać ekspertyzy itp, z których nic nie wynika, które będziemy powtarzać aż w końcu jakaś będzie podpierać naszą teorię, a resztę które się nie zgadzają odrzucić jako niefachowe i będziemy udawać wielkiego znawcę tematu i mędrca. Tylko po co to wszystko skoro pani sobie już zdane wyrobiła i żadne ekspertyzy tego nie zmienią. A argumenty pana Majcherka mimo, że wtórne to są nadal aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
foruman Re: Droga pani profesor zarzuca wtórność, ale... 22.07.10, 20:07 > A argumenty pana Majcherka mimo, że wtórne to są > nadal aktualne. no nie bardzo. to sa chwyty erystyczne a nie argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
foruman temat skasowany - bo nie na poziomie 22.07.10, 20:04 buhahaha.. aleś strzelił ;-))))) broni męski establiszment od wypitki i od pilki nożnej... panowie ustalają listy wyborcze a ludożrka głosuje - NA TE LISTY! hehe ordynacja-zasracja.. będa okręgi jednomandatowe to przynajmniej kretynów w lepszych dzielnicach nie będą wybierać. Odpowiedz Link Zgłoś
rwakulszowa Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 20:30 Majcherek w rankingu na najgłupszego profesora w Polsce prowadzi bardziej niz Lance Armstrong w TDF w swoich najlepszych latach. Ale gdyby cicho siedział, to bym mu wybaczył. Niestety on ciagle coś pisze i ciagle zbiera mi sie na wymioty, jak tylko zobacze jego kolejna publikacje. Takiego ignoranta rekordzistę mamy chyba za karę. Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski punkty za pochodzenie albo za polezenie 22.07.10, 21:55 Pani Srodzie nie chce się polemizować z argumentami pana Majcherka, który "usiadł i napisał, co mu w duszy grało", a nastepnie "wyskoczył jak filip z konopi" ze swoimi bazgrolami, wiec po blyskotliwym skarceniu odsyla smarkacza go do jakichs bardzo ciekawych badan dotyczących tego "podstawowego mechanizmu nowożytnej demokracji, jakim są parytety". Okreslanie demokracji jako "nowozytna" przypomina mi inny eksperyment, kiedy to do slówka "demokracja" dodawano "ludowa", i gdzie parytety byly "podstawowym mechanizmem" na wszystkich poziomach. W owej "demokracji ludowej", czyli wtedy gdy pani Sroda zdobywala szlify naukowe parytety byly podstawa dzialania ustroju. Dodatkowo mozna bylo dostac punkty za pochodzenie albo za polezenie i ten ustrój sie bardzo pani profesor podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
stpaul Parytety i Majcherek, niestety 22.07.10, 21:28 Majcherek ma rację. Środa jej nie ma, a poziom polemiki z jego tekstem jest żałosny. Projekt ustawy w sprawie parytetów jest niekonstytucyjny i nadaje się do kosza. Może jeszcze się Radziszewską podeprę: "W Europie jest tylko pięć krajów, gdzie mamy parytet ustawowy - Belgia, Francja, Hiszpania, Portugalia i Słowenia. I efekt wcale nie jest dobry. W Słowenii, gdzie jest 33 proc. parytet dla kobiet na listach, jest 14 proc. kobiet w parlamencie. We Francji, gdzie jest najwyższy 50-proc. parytet, a kobiety na listach muszą być ustawione naprzemiennie z mężczyznami - 18 proc." Więcej... wyborcza.pl/1,76842,6810795,Radziszewska__Edukacja_zamiast_parytetu.html#ixzz0uROpSwCf Silne, mądre i wykształcone kobiety nie potrzebują takich protez. Odpowiedz Link Zgłoś
jamci44 Jak elegancko o "filipie z konopi", profesorku! 22.07.10, 21:42 Ta dyskusja skądinąd ciągle będzie powracała do punktu wyjścia, bo nie jest dyskusją o korzyściach i sprawiedliwości parytetów, ale dyskusją o zasadach demokracji przedstawicielskiej, o abstrakcyjnej podmiotowości oraz abstrakcyjnych prawach wyborców (skądinąd wszystko założone i dlatego łatwe do rozchwiania). A na tym gruncie parytety są sprzecznością, nawet albo zwłaszcza jeśli "demokratycznie" zostaną uchwalone (jak wiadomo demokracje są w stanie znosić same siebie). I nie chodzi tu o żadnych "profesjonalistów" ani o "wnoszenie łagodności" (która poniekąd może nie obejmuje "profesorków") ani o "reprezentowanie interesów kobiet" (coś w rodzaju lobbyingu). Chodzi ciągle o wykazanie, że taka sprzeczność parytetu z zasadami demokracji (również filozoficznymi i historycznie ugruntowanymi) tu nie występuje. I dlatego ta dyskusja powraca. Na razie widzę tylko jedną możliwość rozwiązania jakby "algebraicznego" - uznanie kobiet za chronioną mniejszość (ta zasada jest jedną z zasad nowoczesnej demokracji, jednym z ograniczników przed przekształcaniem się demokracji w tyranię chwilowej większości). Tylko czy taki dowód daje się przeprowadzić? Proszę, mały konkurs bez miliona dolarów w nagrodę za eleganckie rozwiązanie. Dla jasności, sprzyjam parytetowi, ale raczej z ciekawości - z powyższych powodów tylko z ciekawości. Nie potrafię go uzasadnić, nawet przyjmując, że demokracja opiera się na wielu "sztucznych" założeniach, np. o wieku wyborczym czy wariantach ordynacji. Ale coś czuję, że sprawa parytetu to jednak coś innego, bardziej radykalna ingerencja w abstrakcje demokracji. No i droga pani profesor, calm down, easy. Po co ta zaciekłość, po co te chwyty sofistyczne, że to niby już wszystko przewałkowane, a ten znów. Odpowiedz Link Zgłoś
beckett No taxation without representation!!! 22.07.10, 23:16 Coraz więcej kobiet jest w biznesie. Coraz więcej podatków płacą małe i średnie przedsiębiorstwa prywatne, często rodzinne. Niech siła głosu każdego obywatela będzie ważona ilością podatków zapłaconych przez niego, przez nią, do budżetu Państwa :-). Niech tą miarą również mierzeni będą kandydaci do sejmu. Pomyślcie o tym. Cała zabawa w obalanie monarchii i przemiany ustrojowe zmierzające ku społecznej sprawiedliwości zaczęły się od hasła "No taxation without representation!" Może czas do tej prostej idei powrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
wojo.b Parytety i Majcherek, niestety 23.07.10, 08:26 Haha, mającym wątpliwości, proponuję przeczytanie tekstu Majcherka. Bardzo dobrze, logicznie przeprowadzone rozważania, konkretne i merytoryczne argumenty. Ze strony feministycznego betonu - zero argumentów, zamykanie polemiki odpowiedzią "był czas na dyskusje, teraz żadne argumenty nie są brane pod uwagę, bo tym parytetem zajmuje się sejm". Cudnie. Gratuluję feministkom reprezentantki. I mam nadzieję, że ten projekt upadnie lub ugrzęźnie na wieczność :-] Odpowiedz Link Zgłoś
kociewiak2 Parytety i Majcherek, niestety 23.07.10, 08:56 ,,pani profesor jako feministka juz nie widzi nic innego tylko kobiety biedne,potyrane przez klan okrutny czyli mezczyzn. Ktoregos dnia przeczytam ze Kobernik byl kobieta,ciekawy przyklad dala pani Kempa,kobieta zajmujaca sie polityka..pekla kobieta i na antenie tv poplakala sie (dlaczeg nie jest tu wazne)w polityce nie ma kobiet sa politycy. Odpowiedz Link Zgłoś
rysbel Parytety i Majcherek, niestety 23.07.10, 09:58 Parytety to dobra rzecz, jestem za progiem 50%. Zacznijmy od małżeństw. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tataj1 trudno o większego feministę niż ja :) 23.07.10, 10:32 Niestety Pani Środa krytykując brak sensownej argumentacji p.Majcherka popełnia ten sam błąd. Choć jestem bojownikiem o równouprawnienie (mam dwie córki:) nie uważam parytetów za dobre rozwiązanie. Statystyka jest nieubłagana. Jeżeli większy odsetek kobiet nie jest zainteresowany udziałem w polityce lub po prostu nie ma na to czasu to wymuszanie procentowego udziału wybranych reprezentantek gwarantuje nieubłagany, niższy standard. To kobiety muszą chcieć reprezentować społeczeństwo, a nie społeczeństwo ma chcieć 30% kobiet na reprezentantki. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: trudno o większego feministę niż ja :) 24.07.10, 20:46 > ie ma na to czasu to wymuszanie procentowego udziału wybranych reprezentantek g > warantuje nieubłagany, niższy standard. Nieublagany nizszy standard niz Leppera, Giertycha i Macierewicza? Bedzie naprawdę trudno. Pozostaje zywic nadzieje, ze twoje corki wezma sie do polityki :) > To kobiety muszą chcieć reprezentować s > połeczeństwo, a nie społeczeństwo ma chcieć 30% kobiet na reprezentantki. To z inicjatywy kobiet stworzono i pchnieto projekt ustawy o parytetach - wiec chyba chcemy. Odpowiedz Link Zgłoś
stpaul Re: trudno o większego feministę niż ja :) 24.07.10, 23:27 Z inicjatywy kilkudziesięciu kobiet plus kilkunastu mężczyzn, nadludzkim wysiłkiem, w największych miastach (głównie w Warszawie) zebrano 150 tys. podpisów. Sam Pacewicz na tych łamach się dziwił, że tak ciężko było. Żadnych argumentów za tą ustawą, żadnych... Parytety są złym pomysłem, nie tylko dlatego, że wykoślawiają fundamenty systemu, ale przede wszystkim dlatego, że urzędowo przybijają kobietom pieczęć upośledzonej mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: trudno o większego feministę niż ja :) 25.07.10, 13:37 Inicjatywa kilkudziecieciu osob, w ktora angazuja spontanicznie ludzie z calego kraju, ktora startuje z latką 'feministycznej fanaberii', bez poparcia (a przy wcale nie cichym sprzeciwie) Kosciola oraz dwoch glownych partii? 150 tysiecy podpisow w takich warunkach to malo? Taka perspekwywa kaze myslec, ze twoje prywatne osiagniecia to zaliczenie calej Korony Ziemi, i to w ciagu paru tylko lat :) Odpowiedz Link Zgłoś