Dodaj do ulubionych

Nadchodzi zimna wojna z Kościołem

11.08.10, 12:41
Ależ dla Kościoła świętego to nic nowego! Przecież Kościół na ziemi nazywa się
Kościołem Wojującym, bo nieustannie doświadcza ataków szatana.
Obserwuj wątek
    • pyskata666 Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 12:45
      Powtorze to, co napisalam juz w innym watku bo uwazam, ze to wazne:
      Czy jest jakis numer konta, na ktory mozna wplacac pieniadze na pomoc ofiarom
      powodzi spoza Bogatyni? Na stronie www.bogatynia.pl podane jest konto, lacznie
      z numerem IBAN.
      Czy jest jakis sposob zeby pomoc rowniez innym ofiarom powodzi? Nie kazdy moze
      przyjechac i sprzatac, ale niektorzy mogliby pomoc finansowo.
      Dodam tez, ze nie zamierzam wysylac smieci, sama sie zajme swoimi. Po prostu
      chece, zeby ktos kto jest blisko tych ludzi i zna sie na takich akcjach sam
      zadecydowal co nalezy kupic, czy tez sfinansowac.
    • maura4 Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 13:37
      Mam rozumieć, że wtedy Kościół nie wskazywał numeru listy Jarosława
      Kaczyńskiego ?. Stąd takie ładne określenie i mowa o
      dechrystianizacji. Nikt go nie posłuchał i poszli jak ćmy w ogień.
      Ostatni oddział poprowadził sam. Pana Terlikowskiego czeka
      natomiast odkrywanie nowej Polski. Niech podpowie tym co o symbole
      religijne dbać powinni, aby nie wystawiali ich na pośmiewisko, to
      unikną takich jak obecna, sytuacji.
    • 1stanczyk "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjonalne, 11.08.10, 13:41
      "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjonalne, bo chce poczuć się dobrym,
      to ja nie zgadzam się, by ktoś taki nam pomagał."

      Doskonale ..!!

      Ta konkluzja nie dotyczy tylko pomocy ale całego naszego życia społecznego i
      politycznego w którym forma nie tyle przerasta treści co je całkowicie zastępuje.

      Takie jest dziedzictwo prl-owskiego awansu społecznego kultywowane przez nasz
      karierowiczowski półświatek półinteligentów.

      Żałobny kociokwik na Krakowskim Przedmieściu i w mediach był niczym innym jak
      rowniez "naszym" sposobem na "zaspokojenie swoich potrzeb emocjonalnych"
      naszego, zagubionego w obliczu tak licznej i dramatycznej śmierci, półświatka
      półinteligentów.

      Był najzwyczajniej debilnym rytuałem stanowiącym kryterium przynależności do
      tego zagubionego w swojej taniej hipokryzji i zwykłej niedojrzałości
      społeczeństwa będącego dziedzictwem prl-owskiego szmatławego awansu społecznego.
      • iluminacja256 Re: "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjona 11.08.10, 16:27
        Nie ma nic złego w zaspakajaniu swoich potzeb emocjonalnych przez
        pomaganie. W zasadzie cały wolontariat tym wlasnie stoi, choc moze
        ludzie niechętnie to przyznają. Natomiast problem jest gdzie
        indziej - w braku empatii. Ja zawsze mówię sobie - pomysl jak ty
        byś sie czuł na meijscu osoby, której pomagasz, czy chciałbyś od
        niej takiej pomocy, czy chciałbyś, zeby była to pomoc w taki sposób
        zaoferowana, jak ty ja oferujesz - tu tkwi wszystko - w sposobie.
        I to swięta prawda " Nie każda pomoc jest cenna. Pomoc nie może
        poniżać".

        Ten facet od wersalki takiej wersalki sam by nie chciał. Ale nie ma
        problemu, zeby oferowac ją innym. Bo nikt go tej empatii nie
        nauczył...I to z tym mamy problem jako społeczństwo, nikt nas nie
        uczy jak to jest "poczuć sie w skórze innego"

        • ornamentatorzy1 Re: "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjona 11.08.10, 17:48
          Iluminacjo256 - czytając Twój wpis przeżyłem iluminację. Sam mógłbym
          to napisać. Tak jest - błogosławiona empatia. I że w Polsce mamy jej
          deficyt - to prawda. Zgadzam się, nie ma niczego złego w
          zaspokajaniu swoich potrzeb emocjonalnych działalnością
          charytatywną, to w sumie zdrowy mechanizm. Złe jest robienie tego
          głupio (czyli właśnie bez empatii). Pytanie: co robisz, gdy
          podchodzi do Ciebie kolo pod sklepem i domaga się złotówki "na
          jedzenie"? Ja - jeśli nie jest pijany - mówię: "Dobra, wchodzimy
          razem do sklepu i ja Panu kupię kolację". Kupuję - po uzgodnieniu,
          oczywiście, ale zwykle ten zestaw odpowiada - chleb, masło, mielonkę
          w puszce, jabłka, czekoladę. Ale - to ważne - kupuję TAKIE SAME
          produkty, jakie kupiłbym dla siebie, a nie tańsze odpowiedniki. Np.
          uwielbiam mielonkę, ale tylko z Krakusa (inne są okropne, a ta ma
          pyszną galaretkę dookoła!!!). I taką mu kupuje. Mam nadzieję, że w
          tej drobnej sprawie wyraża się moja empatia.
          Ksiądz Stryczek też zresztą mówi o tym w wywiadzie: dawane rzeczy
          muszą być bardzo porządne, bo inaczej ludzie czują się poniżani. Jak
          rozdaje powodzianom pralki, to muszą być to pralki porządne, a nie
          najtańsze.
          Dzięki za mądry wpis,
          pozdrawiam,
          sroczyński
          • rockawy Re: "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjona 12.08.10, 01:00
            Tak . Idac dalej tym tokiem rozumowania to ja mam wille z
            ogrodem ,jemu tez trzeba kupic to samo. Bez przesadyzmu.Mam
            siostre . Zle sie czula w pracy/byla stresujaca/ to poszla na rente
            i jest na niej juz 25 lat. Ja zapiepszam a ona oczekuje caly czas
            pomocy /renta niska/ale do pracy sie nie wezmie .Pomocy oczekuje
            konkretnej. Rzeczy wszystkie maja byc nowe /z metkami/ i oczywiscie
            firmowe a lista jest zawsze dluga co wcale jej nie przeszkadza
            dziwic sie ,ze ja jeszcze tak ciezko pracuje mimo problemow
            zdrowotnych. Kupilem nowy komputer z bajerami siostrzencowi zeby
            mial kontakt ze swiatem .Malo powinienem oplacac internet bo tak, to
            co to za prezent?Rece opadaja z ta pomoca.
        • aaannemarie Re: "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjona 12.08.10, 00:22
          To brak empatii związany z brakiem wyobraźni. Wynikający stąd brak zaangażowania
          społecznego i obojętność to główne bolączki polskiego społeczeństwa.
      • babaqba Re: "Jeśli ktoś zaspokaja swoje potrzeby emocjona 11.08.10, 22:23
        1stanczyk napisał: (...)
        > Takie jest dziedzictwo prl-owskiego awansu społecznego kultywowane
        przez nasz
        > karierowiczowski półświatek półinteligentów.

        Wypadałoby się trochę pouczyć, poczytać, żeby natrafić na opisy
        zachowań polskiej szlachty sprzed rozbiorów, opisy dokonań endecji
        sprzed wojny i już widać jasno, że PRL okazał się ozdrowieńczą
        przerwą w szaleństwie polskich "elit". Teraz wróciło stare, zasilane
        bezmyślną dewocją, podlewane głupotą. Nazywanie jedynego okresu w
        przeciągu ostatnich 400-tu lat, w którym Polska się cywilizowała
        "prl-owskim, szmatławym awansem społecznym" mogę zrozumieć w ustach
        księdza, bo dla niego zacofanie i ciemnota są wszystkim, czego
        pragnie. Albo w ustach szlachetki-wyzyskiwacza, który pragnie
        powrotu stosunków społecznych sprzed rozbiorów, ale nikt inny,
        obdarzony choćby resztką rozumu, nie powinien tak mówić. Bo po co?

        A debilizm krzyżowców jest jak najbardziej tradycyjnym zachowaniem
        polskich katolików, nie mającym nic wspólnego z PRLem. To zachowanie
        opisuje Bocheński, znamy je z kronik upadku naszego kraju - to
        zwyczajne, religijne szaleństwo. Biedni ludzie spod krzyża są
        wykorzystywani przez Kaczynskiego i biskupów. Ale chyba dobrze się z
        tym czują.
    • bantus Matka Teresa 11.08.10, 13:57
      "Mądry człowiek. I ta szorstkość, nawet rodzaj chamstwa, typowe dla ludzi
      skutecznych w pomaganiu. Coś takiego miała Matka Teresa, ma Ochojska, ma
      siostra Chmielewska, ma też ksiądz Stryczek. Strzeżcie się słodkich idiotów!
      Pomagajcie mądrze, a nie emocjonalnie!"
      Łel, czek dys ałt:
      humanizm.free.ngo.pl/misjon.pdf
    • szubidubidu Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 14:02
      Pomaganie to dobry wyróżnik dojrzałości - i jednostki i społeczeństwa.
      Żeby mądrze pomagać to trzeba umieć naprawdę bardzo uczciwie ze sobą
      porozmawiać i upewnić się, że daje się, robi (albo czasami właśnie nie
      robi) to, co jest dobre dla drugiej osoby, a nie to, co ja
      akurat mam na zbyciu albo czego moim zdaniem ta osoba chcieć powinna.
      Brzmi prosto, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić.
    • henryk_49 Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 14:33
      Pomagając innym, pomagasz sobie. Tak było jest i będzie. Wymieniona wyżej P.
      Ochojska jest kaleką, przez pomoc innym, stała się wielką. Czy jest w tym coś
      złego, że człowiek sam potrzebujący pomocy pomaga skutecznie innym?!
      • maura4 Re: Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 15:10
        Czy 49 to twój wiek ?. Nic nie zrozumiałeś. Akurat Ochojska
        wymieniona jest jako umiejąca skutecznie pomagać innym, w
        przeciwieństwie do tych, którzy zamiast samodzielnie wyrzucić swoje
        śmieci do kontenera, oddają je organizacjom charytatywnym i liczą
        sobie punkty za pomoc innym.
    • miromagia Jeden bardzo ważny wątek w Pana wypowiedzi 11.08.10, 16:00
      Napisał Pan, że nie odbyliśmy poważnej dyskusji o roli kościoła w Państwie, z
      czym absolutnie się zgadzam i właśnie w tym upatruję przyczynę urastania
      niewielkiego incydentu z krzyżem do pierwszostronicowego wydarzenia. Wytyczone
      w konkordacie granice pomiędzy kościołem i Państwem można porównać do granic
      państw Afryki narysowanych na papierze. W obu przypadkach granice te nie
      ukształtowały się naturalnie. Zgadzam się, że problem ten powraca co jakiś
      czas, ale nie może się doczekać realnej rewizji. Natomiast Polacy niezwykle
      mocno emocjonują się relacją kościoła do Państwa. Każda małe wydarzenie o
      zabarwieniu aferalnym z udziałem duchownego obrasta setkami wpisów na forach
      dyskusyjnych. Tej debaty potrzebujemy i wydaje się, że jesteśmy od kilku lat
      na jej początku. Początki rozwiązywania wielkich problemów zazwyczaj
      charakteryzuje ścieranie się poglądów radykalnych. Radykalni są zwolennicy
      obecności krzyża przez pałacem prezydenckim i równie radykalni są przeciwnicy.
      Naturalnie zatem, choć radykalnie, dyskusja o roli kościoła w Państwie
      wychodzi z podziemia. Fakt ten to powód do tego, aby uchwycić zachodzące
      zjawisko w kategoriach przemian społecznych, do czego uprawnieni są w sposób
      szczególny dziennikarze. Do dziś zatem jestem w szoku po tym, jak wysłuchałem
      dyskusji na antenie trójki, w której udział wzięło troje topowych dziennikarzy
      radiowo-gazetowych. Potraktowali antenę jak trybunę do wyrażenia swoich
      prywatnych emocji, wyzywając manifestantów z 9 sierpnia (przeciwników
      obecności krzyża) od hołoty, swołoczy, itp. Razem z redaktorem prowadzącym
      wszyscy sobie wtórowali. To żenujące wydarzenie dowodzi tylko, że radio trójka
      powinna odświeżać od czasu do czasu listę zapraszanych gości, bo Ci
      pojawiający się ciągle zapomnieli o tym, że są dziennikarzami, a zachowują się
      jak trybuni ludu i politycy.
      • pijpijrusku Pajace z PiSu-dziekujemy wam za sepuku! 11.08.10, 16:13
        Jakis lepszy cwaniaczek ten Jarus jest - matkę za soba wozi, staruszkę, żeby
        nas tylko wrobić !
        Tak, to nam wskazuje na to, że życie stawia przed nami ciągle coś nowego. I to
        jest raz!A po drugie, musimy mieć jednak różne warianty. I to jest dwa. I
        dlatego proponuje wariant następujący: A gdyby tu był nagle Lech..-z
        przeszłości. I wasz synek mały..w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc
        nie mówcie mi, że siedzi z tyłu..
        • sedaluk Re: Niemiecki Caritas zasmieca... 11.08.10, 19:48
          Nalezy to naglosnic w Niemczech- to bardzo nieladnie wywozic swoje smieci do
          Polski. Ta instytucja juz zawsze byla mi podejrzana....
    • helguera gazeta to nr1 w podgrzewaniu atmosfery wojennej. 11.08.10, 19:44
      Wystarczy zajrzeć n.p. do piatkowego wydania gazety.Na czterech pierwszych styronach duże artykuly atakujace kosciól.Na innych stronach dwa dalsze.W kraju gdzie ludzie cierpia z po powodzi,gdzie podnoszą podatki ,gdzie zwieksza sie bezrobocie i problemow przybywa bez liku,w najwiekszym dzienniku temat glówny to patologia w kosciele.kto czyta gazete vten wie że ksiadz to pedofil,koscioł to organizacja przestepcza,a katolicy to mochera.O koloniach organizowanych przez parafie,o pote3żnych pielgrzymkach,o przystanku Jezus,o pomocy dla powodzian,o poradach prawnych udzielanych w parafiach,o tym wszystkim w gazecie nikt nie przeczyta.Gazeta co zawsze walczyla z kosciołem ,ktora boi sie silnej rodziny[pacewiczowi marzą sie narody grup a nie rodzin]zwietrzyla przy okazji cyrku z krzyzem i uderzyla w koswciol z całej mocy.Wszystkie cyngle zostaly przegrupowane na pole walki z kosciołem.Taki atak na kosciol musial spowodowac reakcje wiernych stad te wczorajsze i dzisiejsze marsze w obronie krzyzy.AQ potem madre glowy sie dziwią co sie dzieje.
      • babaqba Re: gazeta to nr1 w podgrzewaniu atmosfery wojenn 11.08.10, 22:33
        Ależ czytaliśmy i o aferach na koloniach i o wciskaniu się
        przystanku "Jezus" na imprezę Owsiaka i o pielgrzymkach i o "pomocy"
        jakiej udziela poszkodowanym w wypadkach Caritas. Wszędzie tam
        napotkaliśmy ślady oszustw (np. sprawa pomocy Caritasu dla rodzin
        ofiar zawalenia się hali wystawowej na Śląsku). Nie wiem z czym
        walczy Gazeta, ale nam, Polakom, coraz bardziej przeszkadza
        istnienie w naszym kraju organizacji stojącej ponad prawem, ba!
        stanowiącej własne prawa, wyłudzającej olbrzymie środki finansowe od
        państwa, niszczącej nasze społeczeństwo, skłócającej ludzi,
        szczującej jednych Polaków na drugich, niszczącej porządek prawny. I
        tyle, i nic więcej. Już raz katolicy zniszczyli Polskę w XVIII
        wieku, usiłujemy nie pozwolić kościołowi na zniszczenie także
        współczesnego państwa polskiego. I tyle.
    • antropoid Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 21:00
      Na razie to tylko obiecanki. Dopóki nie usłyszę, że wypowiedziano konkordat,
      to nie uwierzę. Jeśli to się stanie będzie można napisać, że nadchodzi normalność.
    • wronskipacewicz pod rozwagę red. Sroczyńskiego 11.08.10, 21:09
      zanim napisze coś o krzyżu :
      Oto tylko ułamki tego, co dzieje się co noc: około 21:00 przychodzi
      ks. Małkowski i wspólnie ze zgromadzonymi tam wiernymi odmawiamy
      apel jasnogórski. Z pobliskiego Gesslera (wino, wódka, piwo wszystko
      za 4 zł) natychmiast przybliża się grupa około 60 osób, podpitych, z
      nową prowokacją. Wciskają się, między stojących tam ludzi i
      tubalnymi wrzaskami skutecznie zakłócają każde słowo modlitwy.
      Okrzyki są niewybredne: “precz z krzyżem”, “zimny Lech na
      krzyż”, “krzyż do kościoła”, wszystko obficie pokraszone
      przekleństwami: k…, h…, pierd…, kut… i inne. Wrzaski nasilają się i
      łączą tak, że nie słychać ani jednego słowa kapłana. Od 23:00 do
      9:00 Gessler jest tak pełen ludzi, że nie mieszczą się w lokalu.
      Niestety nie przychodzą do niego, ale… po odpowiedniej dawce piw,
      wódki i prawdopodobnie jakichś narkotyków, wszyscy udają się pod…
      krzyż. Wczoraj młoda dziewczynka, lat może 17, podchodziła do
      modlących się, po kolei wrzaskliwym głosem krzycząc: :Masz penisa?,
      Nie?, to powiedz: penis, penis, kur… penis, takie trudne?”
      Nieważne, że nam przeszkadza, że się pakuje, podchodzi non stop
      przez około 3 godziny do każdego z nas z tym samym tekstem.
      Oczywiście każde jej zachowanie spotyka się z gromkim aplauzem
      kolegów spod Gesslera… Po chwili upity w belę mężczyzna, około 40
      letnia bacząc na miejsce, włazi pod krzyż, depcąc palące się znicze,
      tratując kwiaty i leżące zdjęcia osób poległych w katastrofie pod
      Smoleńskiem… Takie wejście wywołuje wśród towarzystwa spod Gesslera
      wprost euforię radości. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się
      kamery i aparaty fotograficzne, pilnie nagrywając zajście. Mężczyzna
      woła przepitym głosem: “ru... się pod krzyżem”, i zaczyna robić
      obsceniczne gesty. Po chwili zatacza się, zadeptując lezące krzyże,
      które ludzie tam położyli. Gdy podchodzi 2 policjantów (na nasze
      błagania o interwencję), towarzystwo skanduje: “on nic nie robi! on
      nic nie robi! nie można go aresztować!”", i zalęknienie policjanci
      odchodzą. Ktoś z tyłu rozrywa krąg modlących się ludzi na różańcu i
      w kółko woła zachrypniętym głosem: “gdzie trzymacie ręce, jak się
      modlicie, ręce trzyma się na piersiach, a nie na jajach” Oczywiście
      wybucha lawina histerycznego śmiechu. Dwóch młodych mężczyzn
      podchodzi do krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz
      obmacywać. Starszy człowiek podchodzi do mnie i z całej siły wali
      mnie pięścią w ramię.
      Zapytacie, czy na to pozwalamy… Gdzie jest policja, gdzie służby
      porządkowe…
      Podczas tych nocy, zwracamy się co sekundę do stojących murem
      uzbrojonych policjantów przed krzyżem, błagamy o pomoc, upominamy,
      krzyczymy… I co? Mur zaciętych twarzy patrzy na nas bez słowa,
      obojętnie przyglądając się zaistniałym zajściom. Słyszę jak jeden z
      podpitych mężczyzn zwraca się półgłosem do kolegi: “walimy tu pod
      pałac, bo tu (policjanci) nie gonią”.
      Ot i cała tajemnica
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      • sedaluk Re: pod rozwagę wronskipacewicza 11.08.10, 21:26
        Takie miejsce zawsze bedzie przyciagac oszolomow wszelkiego sortu.
        Jest to dlatego takze jeden z powodow, aby ta szopke zakonczyc.
        Ale az tak skamlac tez nie mozna-w koncu kamer ci tam bylo pod
        dostatkiem i wiekszosc tego teatru zostala zarejestrowana i pokazana
      • aaannemarie Re: pod rozwagę red. Sroczyńskiego 12.08.10, 00:29
        Już parokrotnie to czytałam. Wystarczy. Ludzie, którzy sterczą nocą na ulicy
        muszą się liczyć, że sprowokują pijanych bluźnierców. Dlatego lepiej, żeby
        poszli się wyspać. Protestanci wszelkiego rodzaju chwalą Pana poprzez pracę i
        porządne życie oraz zaangażowanie na rzecz bliźniego. Taka postawa, z dala od
        świateł kamer, z pewnością nie wywoływałaby sprzeciwu i ataków na Kościół.
      • ornamentatorzy1 Re: pod rozwagę red. Sroczyńskiego 12.08.10, 01:53
        słuchaj, no to co opisujesz to jest chamstwo, zgadzam się. tylko że
        w tym miejscu w nocy ZAWSZE chodzą podpici ludzie z rozmaitych
        knajp. od lat - mniej więcej - stu. nawet w peerelu to był szlak
        knajpiany. teraz mają atrakcję - krzyż. ale i bez krzyża dochodzi do
        tego typu scen. dlatego to jest złe miejsce, nie rozumiem, dlaczego
        nie chcecie się przenieść do kościoła św. Anny, pięknego zresztą.
        jest mi przykro, że takie rzeczy tam się dzieją. ale też wypowiedzi
        osób spod krzyża typu Won stąd Żydu itp prowokują. zresztą - nie ma
        sensu się licytować. przykro mi, że coś takiego Cię spotkało, opisu
        nie kwestionuję. ale czy musicie się modlić w środku miasta, przy
        knajpach czynnych do rana. po co?
        pozdrawiam,
        sroczyński
    • witteq Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 11.08.10, 23:39
      PO pierwsze stale wciskanie wklejanego tekstu gdzie sie da jest malo
      skuteczne. a po drugie , jesli sami wyzwaliscie ksiezy od demonow,
      komuchow i synow sztana, tp nie dziwcie sie ze traktuja was tak jak na to
      zsluzyliscie.
    • inkwizytorstarszy Nadchodzi zimna wojna z Kościołem 12.08.10, 00:06
      A mnie ciekawi bardzo,jak będą wyglądały lekcje "religi w szkołach,
      (szczególnie średnich).Proszę rodziców aby się tym zainteresowali.
      I proszę rodziców:ratujcie umysły swoich dzieci przed "praniem"
      przez kler...
      • doomsday Ojciec Ziemba czyli Żydowska V kolumna w KK 12.08.10, 00:24
        Pochodzi z wplywowych wroclwskich Żydów. Ojciec byl sekretarzem
        Komitetu Wojewódzkiego PZPR. W marcu 1968 roku wyrzucony z Partii
        wyjeżdża do Izraela, po czym na stale osiada w Wiedniu.
        Ziemba to mniej więcej bp.Życiński i spólka. Dyżurna żydowska V
        kolumna w Polskim Kościele Katolickim.
        • aaannemarie Re: Ojciec Ziemba czyli Żydowska V kolumna w KK 12.08.10, 00:41
          A co, nie wolno być Żydem? Od kiedy? Zalecam terapię wstrząsową w Auschwitz,
          miła wycieczka na świeżym powietrzu. Trzeba być bydlakiem,żeby potem jeszcze
          tropić czyichś przodków na okoliczność żydowskiego pochodzenia !
    • tow_rydzyk Zastanów się zanim zapiszesz dziecko na religię 12.08.10, 01:56
      “Jezeli chcesz szybko zostac milionerem-zaloz nowa religie”-Ron Hubbard
      zalozyciel scjentologii Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21
      wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa,
      kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana
      “teologią” , ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych
      dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych
      facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci
      biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje
      sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio
      wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej
      znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to
      dziedzina, od ktorej- tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet
      humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej
      cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze
      swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze za sprawa swoich modlitw
      Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac przedsiebiorcom religijnym
      “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w turbanach), w zyciu
      towarzyskim radze wam nie ujawniac waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi
      swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji
      naukowo-technicznej a zwlaszcza informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu
      i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet
      przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz
      obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej).
      "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana
      wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest
      przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna
      rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze
      akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i
      wiele innych aspektow biblijnej narracji, ktora i tak jest pelna zapozyczen z
      innych przed-chrzescijanskich mitow. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde
      wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego
      pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych,
      ubogich i slabo wyksztalconych. Godzi ich ona z rzeczywistoscia bez wzgledu na
      to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora
      literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany
      raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak
      slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie
      jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac
      przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego
      czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe
      przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci
      mezczyzni zainwestowali swoje zycie i potencjal intelektualny w religijny
      przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje
      bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo
      zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i
      najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace
      szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie
      blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica
      jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt:NIESMIERTELNOSC.
      Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i
      sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna
      zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani
      pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na
      sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca
      popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami.
      (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem
      ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i
      sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych
      klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje
      religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka
      podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i
      wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem
      i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc
      skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca
      przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego
      klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu)
      tekstow w wiekszosci zapozyczonych z innych przed-chrzescijanskich mitologii.
      Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z
      tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego czego
      klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony
      przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od
      modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki
      meteorologicznych do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej
      przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz
      klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery
      komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja
      sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami
      walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na
      Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie
      zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i
      podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiegi” a w
      drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie
      doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej
      poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy
      nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie
      losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z
      24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego
      do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego
      nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do
      swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie,
      bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W
      panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak
      pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO,
      hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl
      czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i
      oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to
      miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w
      Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez
      zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza
      mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy,
      strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do
      samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych
      decyzji godnych wyzwan 21 w.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka