Z miłości do Puszczy

12.08.10, 07:28
Nie mam zaufania do Greenpeace, o cokolwiek by walczyli. Nie lubię bandytyzmu
w żadnej, nawet naprawdę ważnej sprawie.
en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_Greenpeace
    • pal666 Nadużycie semantyczne 12.08.10, 07:55
      Sprawa Puszczy Białowieskiej jest oczywista: nikt przy zdrowych zmysłach nie
      będzie za jej wycinaniem, za zniszczeniem unikalnego w skali światowej kawałka
      przyrody. Naszej przyrody. Dlaczego wobec tego Gazeta popiera grandę i rozróbę
      grupki awanturników ? Dlaczego Gazeta popiera w tej sprawie działania
      polegające na zawłaszczeniu przestrzeni publicznej i zakłóceniu porządku
      publicznego ? Działania, które co do metod, niczym nie różnią się od działań
      obrońców krzyża, którzy również naruszają porządek publiczny. Dla tych działań
      niejednokrotnie na tych łamach została (słusznie) wyrażona
      dezaprobata.Dlaczego Gazeta inna miarą mierzy jednych i drugich ? Dlaczego
      wreszcie Gazeta nazywa uczestników grandy w Ministerstwie Środowiska
      ekologami ? Przecież tam nie ma ani jednego ekologa, zgodnie z prawdą, tych
      ludzi należałoby nazwać, np. "miłośnikami przyrody". Czy chodzi o
      uwiarygodnienie całej draki autorytetem specjalistów (rzekomych) z dziedziny
      ekologii ? Jedno jest pewne: użycie w słusznej sprawie argumentów budzących
      wątpliwości z pewnością sprawie nie służy.
    • starogowienny Z miłości do Puszczy 12.08.10, 08:50
      To nie są żadni awanturnicy, tylko ludzie, którym na czymś naprawdę zależy. W
      pełni ich popieram. Puszcza ginie i to jest fakt.
      • pal666 Re: Z miłości do Puszczy 12.08.10, 09:56
        A pokaż mi kogoś, komu nie zależy na puszczy. To, że trzeba ją ratować to
        oczywista oczywistość. Uważam jednak, że urzadzanie awantury - w słusznej
        przecież sprawie - nie służy sprawie. W warstwie przekazu, komunikacji,
        postępują dokladnie tak samo, jak nawiedzeni zwolennicy krzyża. Taka ekspresja
        daleka jest od dyskusji. Myślę ponadto, że cala ta awantura ma na celu
        promowanie Greenpeace'u. A to już jest zupełnie inna bajka niż ratowanie puszczy.
        • castor-fiber Żarty 13.08.10, 09:21
          Od 20 lat trwają merytoryczne rozmowy, rady naukowe, zbieranie podpisów i co to
          dało? Gów... Jedynie radykalne rozwiązania są skuteczne, Greenpeace i tak za
          łagodnie działa. Tylko tych co krzyczą rząd słucha, innych zlewa ciepłym moczem
          marketingu politycznego.
    • b.ojciec Z miłości do Puszczy 12.08.10, 09:03
      Oczywiście, uczestnicy akcji Greenpeace to nie ekolodzy, chociaż wśród nich
      mogą być osoby tego zawodu.
      Puszcza Białowieska nie jest tylko naszym dziedzictwem, jest dziedzictwem
      całej Europy, bo to ostatni naturalny las w Europie.
      Puszcza jest rezerwą genową. Np.: zboża wyczerpują się genetycznie i były
      robione poszukiwania dzikich kuzynów dla odnowienia puli genowej zbóż.
      Dlatego nikt nam nie pozwoli zniszczyć Puszczy w imię interesów drwali, którzy
      chcieliby tylko rżnąć, bo niczego innego nauczyć się nie chcą.
      Czy jakby wycięli już wszystkie lasy, to domagaliby się sadzenia sztucznych,
      aby móc sobie rżnąć dalej?
      "- Powiększanie parku narodowego to realne straty, spadek wpływu z podatku
      leśnego. Szkoda, że ci ekolodzy nie zadali sobie trudu, by porozmawiać z nami.
      To przecież my tu żyjemy - mówi starosta hajnowski Włodzimierz Pietroczuk."

      Panie starosto, kpi Pan, czy o drogę pyta? Gdybyście chcieli zaprosić więcej
      turystów, to wpływy zapewne kilkakrotnie przekroczyłyby wpływy z tego
      nieszczęsnego podatku, którym się Pan tak chwali.
      Jestem pewien, że nie raz z Wami rozmawiano, bo to już któryś raz ten temat
      wypływa w ostatnich kilkunastu latach. Oczywiście bez rezultatu, bo tu
      naprawdę nie o podatek chodzi tylko o zyski z wyrębu, a szczególnie wiekowych
      okazów, które zapewne już dawno zamówili sobie różni prominenci.
    • stpaul Z miłości do Puszczy 12.08.10, 10:57
      Greenpeace jest w świecie symbolem gigantycznego przemysłu, jaki
      wyrósł na hasłach ochrony środowiska, a najzagorzalsi aktywiści tej
      organizacji pod wieloma względami przypominają wariatów z
      Krakowskiego Przedmieścia.
      Gazeta Wyborcza publikuje w odcinkach głupoty Wajraka o Puszczy
      Białowieskiej, która jakoby jest wycinana na potęgę przez
      barbarzyńskich leśników. Prawda jest zupełnie inna. Grupa
      pseudoekologicznych cwaniaków, którym Wajrak daje nazwisko, a gazeta
      swoje łamy, chciałby zrobić z tego miejsca prywatny fiefdom. Nie ma
      na to zgody.
    • emeryt_59 Z miłości do Puszczy 12.08.10, 11:02
      To nie z miłości do puszczy lecz z miłości do kasy protestują. Znowu na pewno
      liczą na jakieś profity jak zwykle.SZANTAŻYŚCI i WYŁUDZACZE!!!Też dobry sposób
      na lekkie i dostatnie życie.
      Ciekawy jestem tylko kto finansuje te akcje? W Augustowie stać ich było na
      wynajęcie spośród miejscowych żulików "protestantów" . Sami pomieszkiwali w
      dobrych hotelach.
    • sybirak2 Z miłości do Puszczy 12.08.10, 11:09
      "I love Puszcza". Co to znaczy? Gdzie my żyjemy? Ten plakat należy powiesić w Washyngtonie, nie w Polsce. Stop łamaniu języka polskiego angielskie oszołomy. Czy "Kocham puszczę" nie brzmi ładniej?
    • tbarbasz Z miłości do Puszczy proste pytania: 13.08.10, 11:33
      "Ekolodzy" (poprawniej "ekofile" albo naukowo sozolodzy) oprotestowali już
      skutecznie:

      - Budowę elektrowni atomowej w Żarnowcu. Mamy tak "trochę" utopionej kasy w
      betonie. Optowali za energią "odnawialną" (mając za nic zasadę zachowania
      energii. Dziś protestują przeciwko farmom wiatrowym - a podobno znów mamy
      budować elektrownie atomowe. Ile razy będziemy jeszcze do tego podchodzić?

      - Budowę obwodnicy Augustowa przez Rospudę. Pytanie: W jakim stanie jest
      realizacja budowy alternatywnej drogi przez Raczki? Czy ktoś z protestujących
      w ogóle interesuje się tą sprawą? Czy w ogóle wbito już jakąkolwiek łopatę,
      czy obietnice p.Schetyny mają taką samą wartość jak zapowiedzi PO o obniżaniu
      podatków?

      - Dziś mamy akcję "Puszcza". Czy p.Wajrak, WWF i GreenPeace zatrudnią ludzi
      pracujących w przemyśle drzewnym jako strażników przyrody (oczywiście na swój
      koszt?). A może ufundują im dożywotnie zasiłki?

      Włazić na dach każdy potrafi - zaprotestować też! Ale aby coś zrobić do końca
      to już chętnych brak!
Pełna wersja