Dodaj do ulubionych

Zamachowiec z Lockerbie ma się dobrze

25.08.10, 08:54
polscy esbecy też mają się świetnie.
Obserwuj wątek
    • jacek.osini Zamachowiec z Lockerbie 25.08.10, 13:16
      Temu libijskiemu zamachowcowi z Lockerbie, koncern BP powinien zafundować
      hydromasaże w Zatoce Meksykańskiej!
    • gejowy.kaczucha Festiwal hipokryzji wokół Lockerbie. 25.08.10, 13:55
      Owszem, ten Al-Megrahi powinien zgnić w więzieniu; ale co z jego
      mocodawcą?

      Ograniczenie listy odpowiedzialnych za zamach tylko do bezpośredniego
      sprawcy (przypomnijmy - oficera libijskich służb specjalnych!)
      przypomina np. skazywanie (wyłącznie) jakichś feldfebli za zbrodnię
      oświęcimską...
    • aby Prostacka teoria spiskowa 25.08.10, 14:21
      Najistotniejsze elementy sprawy Megrahiego zostały tu pominięte i zamazane tj.
      apelacja, co do której można było się spodziewać, że odsłoni lipność
      pierwszego procesu, zakres uprawnień władz szkockich i rządu w Londynie,
      itp.). Tanie szyderstwa pod adresem szkockiego ministra sprawiedliwości Kenny
      MacAskilla; insynuacje, że wszyscy, którzy mieli udział w zwolnieniu
      Megrahiego byli w jakimś stopniu przekupieni; wreszcie epatowanie czytelników
      obrazem luksusowej willi i poczuciem oburzenia, że nieszczęśnik, który w niej
      zamieszkał jeszcze żyje świadczą wystarczająco o poziomie tego komentarza.
      Zamiast tabloidalnych rewelacji polecam lekturę brytyjskich gazet na ten
      temat, a zwłaszcza wystąpień rzeczników brytyjskich rodzin-ofiar katastrofy z
      Lockerbie. Brytyjczycy na ogół nie są przekonani o winie Megrahiego (tu m.in.
      artykuł Toma Dalyella MP w Timesie, obecnie niestety niedostępny w
      internecie). Przeświadczenie to zostało potwierdzone przez orzeczenie
      specjalnej szkockiej komisji sądowniczej (SCCRC), iż w procesie w holenderskim
      Camp Zeist dojść mogło - tj. doszło - do pomyłki sądowej("miscarriage of
      justice"). Zwolnienie Megrahiego wstrzymało prawie nieuchronną apelację i
      powtórną analizę starych i nowych dowodów, co mogło być
      kłopotliwe dla manipulujących tamtym procesem Amerykanów (CIA) oraz obciążyć
      stosunki brytyjsko-amerykańskie. Taki był kontekst i kalkulacja polityczna
      Londynu w 2009 roku. Interesy BP z Libią były konsekwencją, ale nie przyczyną,
      decyzji o zwolnieniu Megrahiego. Twierdzenie, że scenariusz wydarzeń układały,
      smarowały i zrealizowały BP z Libią kupując ministrów, sędziów, czy
      "najlepszego lekarza" (tj. autora ekspertyzy profesora onkologii Karola
      Sikory) jest zdumiewająco prostackie.
      Wydaje się, że amerykańska politgramota serwowana w GW przez
      redaktorów-nastawników Leopolda Ungera czy Bartosza Węglarczyka staje się
      coraz bardziej absurdalna i niestrawna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka