Dodaj do ulubionych

Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego

18.09.10, 00:12
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • szmul.bender Re: Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emeryta 18.09.10, 00:20
      Nie spoczniemy dopoki w Warszawie nie bedzie ulicy "Bohaterskich Zolnierzy Batalionu Wolnych Polakow Pomordowanych W Kwiecie Wieku Przez NKWD i UBP". Proponuje zamiast ulicy tego zyda Mickiewicza.
    • h-mol Re: Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emeryta 18.09.10, 00:43
      nigero napisał:

      > Oj Blumek Blumek. Byle zapomnieć, byle zdusić. Tak to już jest z wami komunista
      > mi, ale jeszcze znajdzie się sznur.

      Czy wy ubecy naprawdę nie potraficie niczego innego wykombinować, tylko nazywać ludzi opozycji antykomunistycznej komunistami? Wasz system padł a wy w kółko to samo!
    • jamci44 Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego 18.09.10, 00:58
      jest w Warszawie takie fajne skrzyżowanie, wdzięcznie nazwanych arterii, nazywa się Rondo Zesłańców Syberyjskich, a krzyżują się na nim ulice: Prymasa Tysiąclecia i Bitwy Warszawskiej 1920 r. oraz tradycyjne Aleje Jerozolimskie, historyczne i wręcz uroczo brzmiące w zderzeniu z przecinającymi je wytworami obłąkanej wyobraźni nazewniczej maniaków. Co prawda po jakims czasie te nazwy przestaja cokolwiek znaczyć - jak niegdyś Świerczewskiego czy Plac Dzierżyńskiego - ale jakimś mrokiem na klimacie miasta się to kładzie.
    • organmaster żal 18.09.10, 06:51
      zaiste, ciekawy ten pomysł na pozbycie się kłopotu z pamięcią historyczną; taki kwiatek (czyt: blum) na ugorze ojczyźnianej siermięgi; oberredaktor blumsztajn, jak jaki obozowy obersturmbannführer głosi - szumią?, główkują?; dać motłochowi pracę, wydłużyć dniówkę; panie oberblum, a czemu nie tak?, po całości? - skrócić, radykalnie... życie przede wszystkim?!


      • 1stanczyk "z pamięcią historyczną" to nie ma nic wspolnego 18.09.10, 11:35
        z pamięcią historyczną

        To jest dokładnie ta samo pretensjonalne i bydlęce chamstwo za sprawa którego sp Prezydent Lech Kaczyński z małżonką znaleźli się na Wawelu.

        Ta nasza pretensjonalność za którą nic a nic nie stoi (tak jak nic a nic realnego oprócz tragicznej śmierci w wypadku lotniczym, nie stało za "dokonaniami" sp Prezydenta Lecha Kaczynskiego) jest rowniez jednym z wyznaczników tego jak z jednej strony blisko nam do Afryki a z drugiej daleko do Europy do której tak nieudolnie aspirujemy.

        Skoro jest tylu co się tak "zasłużyli" to dlaczego jest jak jest ?
        Dlaczego od stuleci ciągniemy się w ogonie historii biorąc baty gdzie popadnie ?

        "Tworzenie" pamięci historycznej na miernych wzorcach, jak te którymi dumnie i patetycznie najczęściej posługują się nasze uwstecznione "patrioty" jest jednym z hamulców naszych obecnych mozolnych i mało skutecznych prób dźwignięcia się z naszego wielowiekowego upadku.

        Jakim i dla kogo wzorcem może być sp były Prezydent Lech Kaczyński ?

        PRL-owska kunktatorska kariera "naukowa" (jak niemałej części prl-owskiego środowiska "opozycyjnego" celowo skupianego przez ówczesną władzę na uczelniach by łatwiej było kontrolować i inwigilować przez sprzedajnych, nieskończenie licznych, donosicieli), i późniejsza wspólna opozycyjna aktywność (lubiana do dzisiaj zresztą w środowiskach akademickich) oparta na "fachowym doradztwie" to dużo za mało by wejść do panteonu mężów stanu.

        Po prostu zwyczajna kariera "naukowo-polityczna".
        Nic więcej.

        Wzajemne "upamiętnianie się" kultywowane w naszym kraju jest tworzeniem fałszywych mitów, którym nie tylko przeczy nasza marna codzienność ale ktore sa swiadectwem naszych prymitywnych potrzeb podobnych do tych jakim dzisiaj jeszcze zyje Afryka.

        De Gaulle pochowany zostal na cmentarzu w miasteczku w ktorym sie urodzil.
        Podobnie Mitterend ...

        Dla Francji tak jeden jak i drugi zrobili dużo więcej niż sp nasz były Prezydent Lech Kaczyński dla naszego kraju.

        Miejsce ich pochowku nie jest jak nasz Wawel obecnie z sarkofagiem Kaczyńskich instrumentem szmacianej propagandy polityczno religijnej wyrosłej ze wieśniaczego wstecznictwa ale miejscem corocznych pielgrzymek tych co doceniają ich wkład w dzieje Francji !!!

        Re: żal
        • 65-e Re: "z pamięcią historyczną" to nie ma nic wspoln 18.09.10, 15:36
          do 1 stanczyka: Pelen szacunek dla Ciebie, takich stanczykow wlasnie nam brakuje
        • buck_turgidson Re: "z pamięcią historyczną" to nie ma nic wspoln 18.09.10, 17:52
          > De Gaulle pochowany zostal na cmentarzu w miasteczku w ktorym sie urodzil.
          > Podobnie Mitterend ...

          Podobnie Churchill, pochowany na wiejskim cmentarzu w Blandon.
          Kim byl Lech Kaczynski, w porownaniu z Churchillem?
      • lks17 Re: żal 18.09.10, 15:11
        organ byłbyś master gdybyś miał organ (do myślenia). Na szczęście tacy jak ty żyją krótko, zżera ich nienawiść.
    • adamp_314 Problem dało by się rozwiązać 18.09.10, 07:08
      Problem można by łatwo rozwiązać gdyby się chciało. Wystarczy przepis, że by zmienić/nadać nazwę trzeba przeprowadzić referendum wśród lokalnych mieszkańców - na koszt upamiętniacza. By nazwa została zatwierdzona wymagać by "za" opowiedziała się większość głosujących, ale nie mniej niż 20% uprawnionych.

      Problemem jest to, że masa upamiętniaczy siedzi w samorządach i samorządy zapamiętale tasują nazwy nie interesując się w ogóle tym przy jakich ulicach chcielibyśmy mieszkać.
    • rybjan1 Pozwalam sobie mieć zdanie odrębne 18.09.10, 08:31
      Pan Redaktor zainicjował artykuł takim zdaniem:
      "W problemie upamiętniania sprawa pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej jest właściwie najłatwiejsza - wszyscy są zgodni, że ofiary trzeba uczcić."

      Jednak nie wszyscy .Otóż ja nie jestem zgodny z tą tezą i jak myślę,zdanie moje podziela spora część myślących Polaków .
      Ofiary uczczono już dostatecznie.Powstały tablice pamiątkowe, zrobiono pochówki na koszt podatnika, urządzono wystawne pogrzeby z kompaniami wojska i lawetami,pobudowano marmurowe sarkofagi,zarządzono tydzień żałoby narodowej,tysiące minut ciszy,setki mszy w tym kilka wystawnych,też na koszt podatnika.nadano nazwy kilkunastu ulicom,placom i skwerom,bił Zygmunt,władowano masę pieniędzy w przeloty tam i do Polski,powołano na koszt podatnika kilka komisji,zatrudniono kilkunastu prokuratorów,kilkunastu tłumaczy,Wykonano dziesiątki badań,zafundowano przeloty Macierewicza do USA i wykonano setki innych czynności upamiętniających ofiary.
      Czy to jeszcze za mało?
      150 dni dzień w dzień publikatory piszą i gadają o tym prawie bez przerwy.
      W zamierzeniach są pomniki,uroczystości państwowe

      Gdyby taką samą miarą traktować wszystkich Polaków to pytam się- gdzie są pomniki ofiar katastrofy samolotu w Lesie Kabackim.Tam zginęły 183 osoby(9 maj 1987 rok),
      gdzie są pomniki ofiar katastrofy samolotu pod Okęciem.Tam zginęło 87 osób.(14 marca 1980 r)
      Gdzie są pomniki ponad 125 tysięcy osób,które zginęły od 1990 roku w wypadkach na polskich drogach.
      Gdzie są pomniki ofiar katastrof górniczych,budowlanych,promu Heweliusz w których zginęło za każdym razem po kilkadziesiąt osób.Jeśli są ,to najwyżej jakieś pamiątkowe kamienie,tablice czy zbiorowe mogiły na cmentarzach.
      Jeśli jesteśmy krajem nowoczesnym,a nie feudalnym ksiąstewkiem,jeśli jesteśmy krajem demokratycznym to zadajmy sobie pytanie- a czym się różnili tamci Polacy od tych Polaków.Na ile uprawnione jest twierdzenie,ze zginął kwiat narodu ?. Jaki kwiat może być ponad Narodem ,który jest SUWERENEM w tym kraju?.Na ile jest uprawnione powtarzane jak mantra przez Kaczyńskiego i ludzi z PiSu twierdzenie,ze była to największa katastrofa od 1945 r. Otóż NIE BYŁA TO NAJWIĘKSZA KATASTROFA i dla rozsądnie myślącego człowieka licytowanie się ilością ofiar i stawianie coraz to nowszych żądań wobec podatnika jest po prostu niegodziwością. Politycy z PiSu (pod różnymi politycznymi nazwami) byli u władzy prawie od początku III RP.Mieli swojego prezydenta i nie zrobili nic by godnie uczcić te tysiące ofiar katastrof,wypadków.Godnie na miarę ich oczekiwań.
      A rodzinom ofiar tej katastrofy współczuję.

      • kr-ok Re: Pozwalam sobie mieć zdanie odrębne 18.09.10, 09:36
        Bardzo,bardzo popieram, Już mam dość tej martyrologii,Również współczuję rodzinom i wszystkim tym których ta katastrofa dotknęła bezpośrednio ale co do reszty to chce się krzyczeć: ciszej nad tą trumną.
      • utas46 Re: Pozwalam sobie mieć zdanie odrębne 18.09.10, 11:58
        Popieram p. rybjana,dosyc tych pseudo zali bo nie ma za kim, jaki byl L.Kaczynski rozsadni ludzie wiedza,jedyna jego zasluga to, to ze zginal, a teraz juz dosyc.
    • rs_gazeta_forum Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego 18.09.10, 08:47
      To chyba problem bardziej ogólny - tolerowania w naszym życiu przeszkadzaczy.
      Ot, wolimy znieść hałas zza okna niż aktywnie się zająć jego wyciszeniem czy likwidacją jego źródła.
      Podobnie tutaj, najpierw tolerujemy ich krzyki, a w końcu znużeni, jak pisze p. Blumsztajn, ustępujemy w kolejnych sprawach.
      I wybieramy nawet przeszkadzaczy na najwyższe stanowiska państwowe, zamiast skierować ich do zakładów zamkniętych.
      Jest to kwestia kultury jednostek i organizacji społecznej. Tam, gdzie ta kultura stoi na wyższym poziomie, organizacja też łatwiej daje sobie radę z krzykaczami. U nas kultura w jej aspekcie społecznym jest wyraźnie dość niska, stąd mamy między innymi takie kwiatki jak te pomniki, głośniki na murach kościelnych czy nocne imprezy w centrum miasta połączone z obowiązkowymi 20000 W głośnikami.
      Czy prezydentem zachowującym się jak dziecko we mgle.
    • serwolatka5 Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego 18.09.10, 09:19
      Prawda jest taka panie Blumsztajn, że więcej zrobiliście złego niż dobrego dla Polaków co codziennie jest widać,słychać i czuć.
      • lks17 Re: Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emeryta 18.09.10, 15:18
        wy serwolatka, co widać, słychać i czuć, nie robicie nic złego, wy tylko pieprzycie bez sensu.
      • 65-e Re: Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emeryta 18.09.10, 15:43
        serwolayka 5 a umyles nogi?
    • skakanka11 Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego 18.09.10, 10:45
      Bardzo słuszne uwagi!
    • rabin-pedofil Żyjemy w terrorze patriotycznej pamięci? 18.09.10, 14:06
      oj tow. Redaktorze, co pan wie o terrorze? terror to był:
      preludium: Nim jeszcze nastąpiła obrona Grodna przed wojskami sowieckimi, wybuchła w mieście zakrojona na szeroka skale dywersja komunistycznej "V kolumny". Złożona była ona prawie wyłącznie z miejscowych Żydów, którzy stanowili w 1939 roku polowe ludności miasta. Wielu z nich żywiło zresztą niechęć czy wręcz nienawiść do Polaków i do Polski "w ogóle"; natomiast Rosja - każda Rosja - niektórym z nich imponowała (stad na przykład praktykowane przez duża część burżuazji żydowskiej na Kresach Wschodnich nieraz nawet demonstracyjne mówienie po rosyjsku).
      akcja: Sowieci w Grodnie zachowywali się niezwykle okrutnie. Jeszcze podczas walk mordowali schwytanych cywilów, dobijali rannych. Wpadli na szatański pomysł. Przywiązali do czołgów polskie dzieci jako żywe tarcze. Czyli zrobili dokładnie to, co sześć lat później zrobili SS-mani w Warszawie. Po zdobyciu miasta przez Sowietów los schwytanych obrońców i wielu przypadkowych cywilów był tragiczny. Część z nich położono na ulicy i zmiażdżono czołgami. Kolejnych kilkaset osób rozstrzelano pod miastem. W tym wielu uczniów. Na miejskim placu leżał „wał zamordowanych".
      terror patriotycznej pamięci: W PRL obrońcy Grodna zostali skazani na zapomnienie. O bitwie nie wolno było głośno mówić. - Przez lata nie mogłem się przyznać, że byłem w Grodnie w 1939 r. Tak jak cała agresja sowiecka 17 września, był to w PRL temat zakazany. W ankietach musiałem nawet pisać, że do gimnazjum chodziłem w Warszawie, a nie w Grodnie. Ta nazwa działała na komunistów jak płachta na byka - wspomina Krusenstern, jeden z obrońców Grodna.
      • lks17 Re: Żyjemy w terrorze patriotycznej pamięci? 18.09.10, 15:21
        a ta wypowiedź to a propos czego?
      • jerzy.n19 W Grodnie też pomnik? 18.09.10, 18:41
        Ta uwaga służy postawieniu jeszcze jednego pomnika?
        Idą wybory samorządowe. Jeśli od jakiegoś kandydata usłyszę cokolwiek o upamiętnianiu, niechybnie zagłosuję na jego konkurenta. I nie tylko ja. Prawie wszyscy znajomi "upamiętniania" i upamiętniaczy mają już dość.
        Nie lepiej coś robić dla dzieci i wnuków?
    • mariaeugenia Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego 18.09.10, 21:20
      Pozdrawiam Pana Redaktora-Maria Eug.
    • potpixie Nieoczekiwane zalety opóźnienia wieku emerytalnego 18.09.10, 21:44
      A co złego w czczeniu historii i bohaterów własnego narodu? Czy może wiedząc jakich wspaniałych ludzi wydał na świat nasz naród, będziemy zbyt dumni i silni? Często o bohaterach dowiadujemy się właśnie z nazw ulic. Dlaczego to Panu nie na rękę? Może nazywajmy ulice imionami celebrytów? Tak opiniotwórcza osoba jak Kuba Wojewódzki z pewnością zasłużył na swoją ulicę. Bo przecież nazwanie ulicy imieniem tego Pana:
      wiadomosci.onet.pl/regionalne/70-rocznica-zatrzymania-witolda-pileckiego,1,3690627,region-wiadomosc.html to znowu będzie martyrologia! A my wolimy się cieszyć i nie pamiętać o przeszłości, a słyszał Pan, że historia lubi się powtarzać? To może jednak lepiej ją pamiętać, żeby się nie powtórzyło to o czym Pan tak chciałby, żebyśmy już wreszcie zapomnieli?
      • outsider44 Re: potpixie napisał: > A co złego w czczeniu his 19.09.10, 18:14
        torii i bohaterów?
    • art.usa Bzdura; zalet niema, ale kasy na renty tez nie. 19.09.10, 16:14
      Praca przedluza życie.
      Ale organizowane lenistwo jeszcze więcej.
    • grzesiek77.0 a TVN wiele razy robiło programy o KL Warschau 19.09.10, 23:19
      na przykład odcinek Zaklętych Rewirów o tunelu obok Zachodniego. w fakt masowych mordów nikt tam nie wątpił
      • marekb1973 Re: a TVN wiele razy robiło programy o KL Warscha 20.09.10, 19:15
        grzesiek77.0 napisał:

        > na przykład odcinek Zaklętych Rewirów o tunelu obok Zachodniego. w fakt masowyc
        > h mordów nikt tam nie wątpił

        Od dawna wiadomo, że ta "komora gazowa" to fałszerstwo, TVN tylko udaje, że o tym nie wie.
        Zeznanie świadka Olimpii B.: "Dom, w którym mieszkaliśmy przed wojną, w czasie okupacji niemieckiej i po wojnie stanowił własność PKP. Budynek ten usytuowany był w pobliżu tunelu pod torami kolejowymi wzdłuż ulicy Bema. Z okien naszego naszego mieszkania, patrząc w kierunku Ochoty, widoczny był wlot do tego tunelu (...) Wlot do tego tunelu był od wspomnianych okien nie więcej jak 50m.(...) W czasie okupacji niemieckiej ja nic szczególnego nie widziałam, aby coś Niemcy w tym tunelu robili. W szczególności nie widziałam, aby do tego tunelu Niemcy wprowadzali bądź przywozili samochodami ludzi i tam ludzi tych pozbawiali życia,"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka