Dodaj do ulubionych

(O)cena religii

01.10.10, 21:22
religia w szkole i oceny z tego przedmiotu to idiotyzm,któr skutecznie niszczy resztki jakiejś wiary wśród poddanych indoktrynacji.
Obserwuj wątek
    • 3737aa (O)cena religii 02.10.10, 05:48
      Jak glupota moze trwac przez tysiaclecia i pokolenia. 3 wiek p.Chr.Erystotenes juz wiedzial ze ziemia jest ..okragla, rowniez sw.Tomasz z Akwinu (13w. Chr.E.)
      tu: status przedmiotu religia. Glupota zieje od parobka do ministra przez dziennikarzy, klechow i rodzicow.
      1) katecheza to nie religia!Religia to wiedza z historii, biblistyki, ....dogmatyki, etyki, etc.Wiedza jak kazda inna!To nie tradycja w stylu Tora, Talmudu, Buddy,Wiszny-matolow powtarzajacych opowiesci poprzednich pokolen. Glupcu w K.K tez tak mysla, ale sa madrzy....znajacy Arystotelesa,..biblistyke,....
      2) Sprobuj osle pedaggogiczny uczyc czegos studenta bez bata tj.oceny (zobacz jak sam byles uczniem) to bedziesz mial efekty
      3) ceL: ta wiedza z lekcji religii uwolnii cznia od sekt (Jehowa, New aGe, o,Rydzyka,ateistycznych@agnostycznych oslow intelektualnych z TV@GW, etc.); czysty rozum jak analyzowac Teksty "swiete" nawet batem pogonic ks.Proboszcza czy Dyrektora Szkoly-parz bat w reku Jezusa. Nauczy sie sluchac tylko Boga a nie malp-komuterowo-TV-syntaktyczno motloch.
      Nie ignoruj co Wyzej....bo...zaplacisz jak ....inni!

      • kajolka Re: (O)cena religii 04.10.10, 15:35
        Sądząc po inwektywach skierowanych ku wszystkim myślącym inaczej odezwał się jedynie słuszny wierzący.A gdzie miłość bliźniego? A czy wiesz wielocyfrowy , że KK to sekta jeszcze gorsza niż np Świadkowie Jehowy? Oni przynajmniej nie zmieniają jak im wygodnie Pisma Św, w odróżnieniu od pazernych pełnych hipokryzji Twoich guru.Przykład? Wyrzucenie z Dekalogu przykazania o zakazie czczenia obrazków posążków itd, zamiast tego X przykazanie rozmieniono na drobne , czyli na 2.No bo jakże tu nie skorzystać z okazji wyłudzania pieniążków za krzyżyki, szkaplerzyki, portrety JPII omc świętego i 1001 innych świętych drobiazgów.
        Gdyby bóg istniał już dawno piorun by trzasnął w większość kościołów i ich władców,.
    • pablobodek (O)cena religii 02.10.10, 13:16
      Warto wiedzieć - www.youtube.com/watch?v=lI42mVK3kzE
    • mlodaemerytka (O)cena religii 04.10.10, 05:39

      Definitywnie religia pwinna ograniczac sie do murow Kosciolow ! Dlaczego mamy byc wstecznikami. Napoleon oddzielil Kosciol od pamstwa i mielismy w tym spokoj, az do
      czasu kiedy - na nasze nieszczescie- papiezem wybrano Polaka. Zaczely sie wladze
      "podlizywac" i licytowac, co jeszcze dac " w prezencie" papiezowi i kosciolowi. Za daleko poszly sprawy. W konkordacie wladze koascielne dokonaly oszukanczych zapisow zwrotu
      dobr narodowych z przed 200 lat ! Obled trwal i trwa. Trzeba bylo farsy z krzyzem pod palacem, zeby "objawiila" sie hipokryzja KK. Mamy niesamowicie kompromitujasca sytuacje.
      Kosciol nie potrafii rozwiazac konfliktu, nie radzi sobie z "owieczkami", wciaga w to swieckier panstwo, chociaz decyduje za wladze, ktyo i gdzie moze byc pochowany.
      Musi dojsc do debaty o miejscu kosciola, religii, krtzyza w zyciu spolecznym. Katolicyzm
      nie moze miec wylacznosci na forum publicznym. jest tylko jedna z wielu religii i tak powinnien byc traqktowany bez zadnych przywilejow. Kto chce inaczej myli sie, ze wolno
      byc "swieta krowa" w demokratycznym spoleczenstwie. Za za pieniaqdze podatnikow
      maja byc etaty na przedmiot o zakresie zawezonego swiatopogladu.

      Dzieci nie wyznajace tej religii sa szykanowane, zastraqszane. maqmy doscd pedofilii,
      ktora zostawia skazy psychiczne na cale zycie, nier chcemy miec dodatkowych problemow z dziecmi. WQychowalam swoje dzieci w duchu Boha Uniwersalnego
      bez kosciola, do ktorego sama sie zrazilam, jako ofiara molestowania.
      Moje dzieci wyrosly na wartosciowych, humanitarnych, wspierajacych biednych ludzi
      osobnikow.
      dziekuje
    • sekwana2005 cena religii 04.10.10, 07:17
      Jestem z rodziny katolickiej, żona z ewangelickiej. Żartowałem iż dla kompromisu weźmiemy ślub prawosławny, bo najładniejszy...
      W którejś szufladzie mam świadectwa z religii z szóstkami, z czasów gdy w szkole najwyżej piątkę można było dostać. Taka mała salka przy kościele, gdzie czasem pod ławką mojego psiaka ukrywałem...
      Przestałem najpierw w księża wierzyć (jednemu prawie po pysku dałem, bo moje genitalia nie dla nich mam), potem w Kościół, wreszcie w Pana Boga, co pozwala na zboczenia i kanty. Na pogrzebie ojca sam słowo powiedziałem, że jeśli jest Pan Bóg, to tata do niego trafi, choć co niedzielę do kościoła nie chodził. Mimo że zapłaciłem za księdza nie było go - wieczorem proboszcz mi powiedział, że sprawa ludzka - wikary zachlał. Zapytałem, czy to byłoby dobre usprawiedliwienie dla lekarza mającego poród odebrać. Były tam na pogrzebie moje dzieci. Omal znowu nie dałem w ociekającą tłuszczem mordę. Nawet pożartował, że odda pieniądze za nie wykonaną usługę.
      Dzieciom wolną rękę dałem, czy chcą chodzić na religię. Wbrew obietnicom Kościoła i szkoły, nie była to pierwsza czy ostatnia lekcja. Córka siedziała w szatni, czasem dyrektorka "dla bezpieczeństwa" kazała jej w kącie na lekcji religii siedzieć. Ksiądz i katechetka czasem wręcz wulgarni byli wobec dziecka "bezbożnego". A w domu dzieci mogły czytać Stary i Nowy Testament, Koran, święte księgi hinduizmu - wedle gustu. Wyjaśniałem, o co chodzi Krishnamutriemu, Rabindranatowi Tagore, św. Franciszkowi - dość odległemu od państwowo-kościelnej komisji majątkowej.
      Ja mogłem w miarę uczciwe lekcje religioznawstwa dzieciom w domu zafundować.
      Dziś moja córka poza rodzinnym polskim zna arabski, jidisz - obok tak banalnych języków jak angielski czy niemiecki. Zafascynowana odmiennością i podobieństwem kultur i religii.
      Mimo że (lub dlatego) na lekcje religii nie chodziła...
      Po jaką cholerę Kościół chce "aresztować" dzieci na przymusowe lekcje wiary? By rozum nie działał?
      • prawie_bezrobotny Re: cena religii 05.10.10, 07:31
        Do Sekwany (ale nie pod wodę!).
        Odpowiedź na końcowe pytanie, cho w intencji pewnie ono retoryczne.
        Właśnie po tę cholerę. Żeby rozumność ludzką, a przy tym pomysłowość hamować ile się da. Innowacyjność prowadzi do Sali Kongresowej np. A już zwłaszcza w połączeniu z wiedzą filozoficzną lub religioznawczą.
        Dlatego nie ma filozofii ani religioznawstwa w szkołach. Ale nowe idzie nieubłaganie i religia jako przedmiot szkolny też się kończy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka