pochodnia_nerona Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 12:58 Tak, ale to, że biedni ludzie jechali do jabłek nie zwalnia kierowcy z tego, że zabrał ich więcej, niż przepisowo zabiera samochód, jechał we mgle z szybkością większą, niż mówią przepisy oraz że wyprzedzał w tejże mgle, co tępią przepisy. Kiedy, do jasnej cholery, ludzie nauczą się, że przepisy drogowe są po to, by chronić ich dupy?! Nic chyba nie nauczy Polaka, jak dotkliwe kary pieniężne, bo nawet taka tragedia nie daje dupkom do myślenia. Wczoraj jechałam różnymi drogami, takimi lokalnymi i było tak: albo mnie wyprzedzali, pakując się prosto na czołówkę, albo wyprzedzali inne samochody, pakując się prosto na mnie. Racz spierniczałam już prawie na pobocze. Było tak wiele razy podczas wczorajszej kilkugodzinnej podróży. Przypominam, że jest to ledwie chwila po tym tragicznym wypadku, a ludziom się wciąż wydaje, że są nieśmiertelni i że takie rzeczy dotyczą innych. A bieda i dorabianie to inna sprawa, bo tacy pracownicy sezonowi zawsze są potrzebni, ludzie nawet urlopy w pracy biorą, żeby dorobić na takich pracach. Nie usprawiedliwia to faktu wsiadania do przepełnionego busa, skoro można wsiąść w PKS. A kierowcy nic nie usprawiedliwia, niech mu ziemia lekką będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 13:21 A mnie się wydaje, niezaleznie od słuszności spostrzeżenia o panującej w tamtym regionie biedzie, że przyczyną wypadku był całkowity brak wyobraźni u kierowcy, który w niewystarczających warunkach zabrał się za wyprzedzanie (mgła plus świt nie poprawiają widoczności). I abstrahuję od tego, że dodatkowe 12 osób wsiadło do samochodu przeznaczonego dla 6. Gdyby kierowca zachował więcej wyobraźni, choćby właśnie z powodu 3x większej niż dopuszczalna, liczby pasażerów, to pewnie nic by się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 15:39 Czego ty wymagasz od biednego chlopaka ze wsi, skoro pulkownik lotnictwa z miasta, elitarnego pulku, wyksztalcony popelnil nieomal identyczna glupote. Przykladow takiej glupoty w Polsce mozna by przedstawiac na peczki. Sczesliwie, wiekszosc z nich nie skonczyla sie tragedia. Moze te dwie katastrofy dadza Polakom do myslenia. Choc watpie. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Pani redaktor szuka winnych na siłę 14.10.10, 13:35 Jak w temacie, ale po kolei. Po pierwsze: Gdy w Polsce znikną strefy biedy i wszyscy będą bogaci i szczęśliwi, to podobnych prac sezonowych będą się łapać "gastarbeiterzy" jak Białorusini, Ukraińcy, Azjaci, Afrykańczycy. W efekcie zamiast 18 Polaków, zginie w wypadku drogowym 18 obcokrajowców. Czy o taką transformację pani redaktor chodzi? Po drugie: Przyczyną wypadku nie było przeładowanie busa, ale idiotyczny manewr wyprzedzania. Szkoda, że pani redaktor nie zauważyła, że w busie zginęli zarówno ci, co siedzieli na fotelach i mieli zapięte pasy, jak i ci, co siedzieli na przysłowiowej "pace". Przeładowanie busa i jego niedostosowanie do przewozu tej liczby ludzi było przyczyną liczby ofiar a nie samego wypadku. Gdyby bus przewoził tyle osób, ile powinien, w wypadku zginęłoby osób 8 z nie 18. Czy o taką zmianę pani redaktor chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Zachowanie świadka wypadku 14.10.10, 13:50 Mnie zastanawia zachowanie świadka wypadku czyli kierowcy tira-cysterny. Zatrzymał się, popatrzył, pojechał dalej. Nie mam żadnych dowodów na to, co się stało tutaj, ale słyszałem o pewnym zdarzeniu, do czego bywają zdolni zawodowi kierowcy tirów. Historia owa przydarzyła się mojej znajomej - osobie, którą znam od lat -nastu i wiem, że jest stuprocentowo wiarygodna. Proszę posłuchać: dwupasmowa szosa przeciętnej polskiej jakości, po jednym pasie w każdą stronę. Pasy oddzielone linią przerywaną, na zakrętach i wzniesieniach - ciągłą. Ot, taka jak tam pod Nowym Miastem. Szosą jedzie sobie tir. Tir jest obładowany po brzegi, więc nie pozwoli sobie na prędkość większą niż 70~80km/h. Większa prędkość byłaby dla niego na takiej drodze samobójstwem. Co innego małe osobowe auta czy busiki. Takie mogą pomykać szybciej i co i rusz taki jeden dogania tira i próbuje go wyprzedzić. Kierowca tira jest uprzejmy i nie stara się blokować drogi, pokazując co to nie on. Ilekroć widzi, że dogania go jakieś "drobroustrojstwo": - delikatnie zjeżdża na prawo, o ile droga na to pozwala - podczas wyprzedzania delikatnie zwalnia - widzi drogę przed sobą i gdy widzi, że z przeciwka nic nie jedzie i że jest bezpiecznie, miga prawym kierunkowskazem (delikatnie zjeżdżając na prawo) dając samochodowi z tyłu sygnał, by ten wyprzedzał. Ot, piękny przejaw kultury, jakiej życzyłbym każdemu. Ale teraz najciekawsze: podobna historia przytrafiła się mojej znajomej z tym zastrzeżeniem, że rozpoczęła wyprzedzanie, gdy ... z naprzeciwka coś jechało!!! Jedwo uszła... Kierowca tira, którego wyprzedzała, zrobił jej "psikusa". Wiem, że to brzmi jak ponury żart, ale ludzie zawodowo siedzący za kierownicą, gdy się nudzą, mają ochotę od czasu do czasu zabawić się w podobny sposób, aby później obserwować ratunkowe manewry ofiar swoich "dowcipów". Właśnie dlatego zastanawia mnie, czy ów kierowca cysterny nie pomyślał zatrzymując się: "tym razem przeholowałem". Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Zachowanie świadka wypadku 14.10.10, 16:38 zmichalg1 napisał: > Ale teraz najciekawsze: podobna historia przytrafiła się mojej znajomej z tym z > astrzeżeniem, że rozpoczęła wyprzedzanie, gdy ... z naprzeciwka coś jechało!!! > Jedwo uszła... > Kierowca tira, którego wyprzedzała, zrobił jej "psikusa". Świństwo, fakt, jednak z tego co piszesz, wynika, że Twoja znajoma zaczęła wyprzedzać NIE UPEWNIAJĄC SIĘ, czy ma wolną drogę! ewentualny wypadek byłby wyłącznie jej winą. Miło, kiedy ktoś nam ułatwi manewr - ale jeśli wyprzedzam, muszę być pewien, że mogę! nie wyobrażam sobie zaryzykować własnej skóry w takiej sytuacji. Chyba nie chciałbym być pasażerem Twojej znajomej. Chyba, że po tym zdarzeniu przemyślała swój styl jazdy, zamiast mieć pretensje do "tirowca". Skąd wiedziała, dlaczego migał? może chciał zjechać na pobocze i się zatrzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
zp48 Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 14:04 Mądry artykuł, zmusza do szukania odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 15:45 Blad, Pani Redaktor: zdanie 'pomimo 20 lat transformacji wciaz jeszcze sa obszary biedy' prawidlowo powinno brzmiec 'na skutek 20 lat transformacji pojawiaja sie wciaz nowe obszry biedy'. Taka wytrawna dziennikarka powinna znac sztuke przekazywania pozaliteralnych tresci w zdaniu. Chyba, ze traktuje to jako sztuke przemycania wygodnych tresci pozaliteralnie. Odpowiedz Link Zgłoś
herbapol Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 16:42 Szanowni forumowicze,mój stary znajomy zabużak mawiał "nie mieszaj ty bladźctwa s politykoj",a to właśnie zdecydowana większość z was robi. Pani redaktor " z troską pochyliła się nad losem najbiedniejszych(?)" i chwała jej za to.Ale co innego bieda,a co innego głupota.Chyba,że wyznajemy zasadę "głupi bo biedny".Nawet pan Pospieszalski w programie na ten temat stwierdził,że policja przymyka oko na tego typu praktyki,bo zna tych ludzi i ich problemy.To problem mentalny.Policjant np.niemiecki nie ronił by łez nad biedą,ale zrobił to,co do niego należy (wlapił mandat,zatrzymał prawo jazdy czy dowód rejestracyjny,albo nawet powiedział "stop,to auto dalej nie pojedzie").A my tylko "się pochylamy" zamist napiętnować.I nie nazywajcie tego auta "busem" bo to zwykły samochód dostawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk_solo Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 17:20 Swietny tekst i prosta, jasna argumentacja. Mierzi mnie, kiedy widze pogardliwe komentarze, traktujace z gory tych ludzi, nie mowiac juz o okresleniach "debile" etc. Mierzi mnie to, ze alergicznie niemalze reaguje sie na ujawnienie skali ubostwa w Polsce - najlepiej nie wiedziec, oskarzyc tych ludzi o wlasne zaniedbania, zeby tylko nie rozpoczac debaty o braku wsparcia dla nich. Kto bedzie nastepny? Ile razy widzialam na autostradzie lub przy drogach ludzi sprzedajacych grzyby, przebiegajacych mi niemal przed kolami z koszykami. Moja odruchowa reakcja byla taka, ze to bezmyslnosc. Ale teraz widze to jasno, ze byc moze dla tych ludzi handel przy autostradzie to jedyne wyjscie. W mojej rodzinnej miejscowosci tez funkcjonuja takie busiki, i co? Nie ma polaczenia PKS ani MPK i wszyscy musza wsiasc w maly busik, ktory o 7.30 wiezie wszystkich do pracy. TO co maja zrobic, nie wsiasc, bo inaczej zostana posadzeni o "debilizm"? Jak nie wsiada, straca prace, proste. Jakos "rynek" sam nie "zadbal" o to, zeby pojawilo sie tam polaczenie operowane przez firme zapewniajaca 100% bezpieczenstwa. Inny busik nie przyjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.anna.majewska A już myślałem że nie będzie 14.10.10, 17:45 ani jednego przemyślanego komentarza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 18.10.10, 16:08 Koło mojej rodzinnej miejscowości (tarnowszczyzna na pograniczu Karpat) kiedyś zginęła dziewczynka sprzedająca grzyby na pograniczu drogi. Po drugiej stronie zatrzymał się potencjalny klient, niewidzialna ręka rynku pchnęła dzieciaki do przodu (kto pierwszy ten sprzeda...) no i tyle. Sporo osób atakuje 'zarżnięcie' PKSów przez busy. W okolicach o których piszę w pierwszej połowie lat 90tych PKS miał mnóstwo kursów, teraz bardzo mało i głównie pośpieszne. Busy rządzą. Zaczęło się to bardzo prosto - busiarz jechał tuż przed planowanym odjazdem autobusu PKSu i zabierał 90% klientów. Sprawa jest beznadziejna - nawet gdybyś znowu puścił PKSy to prywaciarz zawsze powtózy ten manewr oferując niższą cenę a ludzie się zgodzą nawet kosztem jazdy w 20 w bagażniku malucha na wydrążonej kłodzie drzewa. No, chyba żeby PKSy były za darmo. Sorry, niedawno był materiał o fałszowaniu przez górników wskaźników poziomu metanu coby sobie pracy nie psuć. A tutaj ryzyko mimo wszystko mniejsze. Większość ludzi wybierze tańszego i bardziej niebezpiecznego busa niż autobus. Odpowiedz Link Zgłoś
nukam do wypadku by nie doszło gdyby... 14.10.10, 18:11 .....najprawdopodobniej gdyby kierowca nie podjął się manewru wyprzedzania we mgle, nie widząc co jest z naprzeciwka. Jeśli zlikwidujemy całą biedę w całej Poslce, ale nadal będą jeździć po naszych drogach kierowcy bez wyobraźni, to do takich wypadków nadal będzie dochodzić. Pani redaktor napisała ten artykuł w takim beznadziejnie łzawym tonie, a proszę niech Pani pomyśli, co gdyby z naprzeciwka jechał nie TIR, ale autobus pełen dzieci, w tym Pani dziecko... też by tak żal był tego kierowcy i pasażerów busa? a może padło by pytanie: dalczego kierowca wyprzedzał???? Odpowiedz Link Zgłoś
behemot72 Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 23:20 taki tekst w trybunie ludu? niemozliwe,tow Michnik tracicie rewolucyjna czujnosc,Polska rosnie w sile a ludziom sie zyje dostatniej. mamy juz 10 miejsce na swiecie w wytopie surowki a moze jestesmy zielona wyspa nie pamietam.... Odpowiedz Link Zgłoś
behemot72 Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 23:26 Gazeta Wyborcza odkryla ze w Polsce istnieje bieda wow szok! no ale zaraz bedzie 100 jedynie slusznych polemik zgodnych z obowiazujaca linia jedynie slusznej ideologii spod znaku Leszka Balcerowicza and CO. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Życie i śmierć zbieraczy jabłek 14.10.10, 23:38 Dziennikarka nie odkryła Ameryki, że w Polsce jest bieda (choć może jej się tak wydaje, bo może nie słyszała o ludziach zbierających jabłka, dorabiających na roli na czarno, zbieraczach grzybów, jagód i złomu), ale tu akurat problem tkwi gdzie indziej: ludzie narażają życie własne i cudze, żeby taniej i szybciej dostać się do pracy, a to pociąga za sobą zbyt wielkie, jak widać, ryzyko. Czy warto dla paru groszy, za które można nabyć bilet u normalnego przewoźnika, nadstawiać karku? Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 15.10.10, 08:37 DWA WYPADKI : FERRARI i VOLXWAGEN bus . Rezimowa propaganda moze sobie gratulowac, czytajac o tych dwoch wypadkach : w pierwszym zginal czlowiek duzy i kierowal czlowiek wieki, w drugim zginelo 18 malych ludzi i kierowal czlowiek malutki . Z kad w Polsce bierze sie tyle pogardy dla czlowieka biednego ? Bo oligarchia i elity mowia spoleczenstwu, ze jezeli malo zarabiasz to jestes nieudacznkiem. Tych tragicznie zmarlych ludzi jeszcze nie pochowano, a na forumach dziesiatki ludzi nazywaja ich glupkami. Prosze porownac z wypowiedziami po wypadku Ferrari, nikt nie nazywal kierowcy czy pasazera glupkiem. Z kad sie w Polsce bierze tyle nienawisci ? Na wybudowanie drog bedziemy czekali nastepne 50 lat, ale na zmiane kultury spoleczenstwa, a przede wszystkim olgarchii, czlonkow rezimu i elit trzeba bedzie poczekac kilka pokolen. W panstwach rozwinietych elity finansowe i oligarchia sa w wiekszosci takze elitami intelektualnymi, w Polsce rezimi i oligarchia nie maja z intelektem nic wspolnego. Dlaczego w Polsce tylu ludziom sprawia przyjemnosc gnojenie blizniego ? ---------------------------------------------------------------------------Rodzinom zabitych skladam najglebsze wyrazy wspolczucia, niech Bog ma was w swojej opiece !! i Oni sa juz w Lepszym Swiecie, gdzie nie musza zrywac jablek, aby zaoszczedzic stowe na zime.............. Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 15.10.10, 16:37 rockville napisał: > DWA WYPADKI : FERRARI i VOLXWAGEN bus . > Prosze porownac z wypowiedziami po wypadku > Ferrari, nikt nie nazywal kierowcy czy pasazera glupkiem. Taaak? To chyba czytaliśmy inne fora. Mnie się zdarzało raz po raz czytać takie komentarze. Głupota na drodze (i poza nią) są niezależne od majątku, statusu społecznego itp. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator_gryzon Re: Życie i śmierć zbieraczy jabłek 18.10.10, 11:36 Pochodnio, masz rację, niemniej: - nie wszędzie dojeżdzają "normalni przewoźnicy". Albo nawet i dojeżdzają, ale nie oferują bezpośrednich połączeń. - "normalnym przewoźnikom" też zdarzają się wypadki, np. ostatnio pod Berlinem Moim zdaniem największym problemem jest brawura i niedouczenie kierowców - wyprzedzanie przy braku widoczności jest specyficzną formą popełniania samobójstwa / morderstwa - a jeśli robi się to przeciążonym (i przez to mniej sterownym) samochodem to zakrawa na zbrodnię. Większe bezpieczeństwo "normalny przewoźnik" gwarantuje o tyle, że: - kierowca będzie lepiej przeszkolony (VW Transporterem jeżdzi się z amatorskim prawem jazdy; choć oczywiście nielegalne jest przewożenie takiej ilości osób), doświadczony i poddawany badaniom - autobus przechodzi ostrzejsze badania techniczne i trudniej je załatwić "za flachę" (choć pewnie nie jest to niemożliwe) ale cały czas nie daje Ci pełnej gwarancji. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Życie i śmierć zbieraczy jabłek 15.10.10, 10:23 To dobrze ,że ktoś pisze o naszej polskiej zwyczajnej rzeczywistości.Wciskanie ludziom,ze wystarczy wyjść z domu i znaleźć prace odpowiednią do indywidualnych możliwości jest oczywistym fałszem.Zaś uczciwe spojrzenie na biedę daje nadzieję,ze zaczniemy zastanawiać sie co zrobić ABY POLSKA BYŁA POLSKĄ DLA WSZYSTKICH. Odpowiedz Link Zgłoś
snutka BĘDZIE WOJNA... 19.10.10, 04:56 Ludzie nie zdali egzaminu z człowieczeństwa w wolnej Polsce. Przyjdzie nam odrobić raz jeszcze lekcje... Odpowiedz Link Zgłoś