Dodaj do ulubionych

Żeromski pożarty

17.10.10, 21:10
No to się nie zgodziliśmy bardzo :)
Obserwuj wątek
    • drakaina Żeromski pożarty 18.10.10, 00:29
      Szanowny Panie Redaktorze,

      taki zombiasty mash-up nie jest wymysłem Kamila ani też nawet wydawcy. To jedna z najpopularniejszych obecnie form literackich na świecie: pierwszą taką książką, jaką widziałam w Anglii, była "Duma i uprzedzenie" w wersji zombie, a teraz jest tego mnóstwo. Taka moda. Moim osobistym zdaniem ogólnie fajna i zabawna, ale oczywiście nie każdemu musi się podobać. Poszczególne wykonania - zapewne różne. Troszkę jednak wstyd nie znać kompletnie kontekstu krytykowanej książki i krytykować ją wyłącznie od strony Żeromskiego, narodowej dumy i świętości nieszargania. Jakoś inne nacje nic przeciwko horrorowym mash-upom swojej klasyki nie mają...

      --
      O sztuce u dawnych
      Scribere necesse est
      • andriejrublow Re: Żeromski pożarty 23.10.10, 13:08
        A co to za argment, że to modna forma zabawy? Ważne, czy to mądra forma zabawy. A forma jest wyjątkowo głupia, nadaje się w sam raz na pojedynczy numer kabaretowy, a nie na nurt literacki. Na szczęście nie ma ona przyszłości w Polsce, bo przeciętny wielbiciel zombie nie ma u nas dość oczytania, żeby znać jakikolwiek kontekst poza płytkim fantastycznym, więc nurt szybko siądzie. Ale skoro mamy takich odważnych autorów nurtu SF, to niech który dopisze coś ostrego do encyklik JPII. Z punktu widzenia racjonalisty można tam znaleźć wiele elementu fantastycznego już w oryginale. Ale sądzę, że będę zanieczyszczać literaturę i kulturę pod asekuranckim hasłem "rżnijmy bezpiecznie". Ale może i dobrze. Dotychczas wyglądało na to, że 99% literatury fantastycznej jest chłamem, ale przynajmniej inne gatunki szukają drogi ku rozumowi, choć nie zawsze ze skutkiem. Zdaje się, że fantastyka postanowiła zmienić te proporcje metodą niekoniecznie uczciwą, tzn. ugryźć wampirycznie to, co jeszcze dycha. Bo oczywiście opinia Vargi o Żeromskim jest mocno tendencyjna, choć czytać się go już może faktycznie nie da, zwłaszcza młodzieżą będąc. Ale Pilipiuka albo Piekary też się czytać nie da, a czytani są masowo. Oczywiście pomijam fakt, że tekst Vargi w GW spełnia raczej funkcję reklamy niż odstraszenia i sądzę, że kolega Żeromskiego jest za niego wdzięczny.
        • drakaina Re: Żeromski pożarty 24.10.10, 23:47
          andriejrublow napisał:

          > A co to za argment, że to modna forma zabawy? Ważne, czy to mądra forma zabawy.
          > A forma jest wyjątkowo głupia, nadaje się w sam raz na pojedynczy numer kabare
          > towy, a nie na nurt literacki.

          Najwyraźniej nie zauważyłeś, że nie wypowiadam się ani o książce Kamila Ś., ani też o samym nurcie (większość konkretnych dokonań jest istotnie słaba, choć sam pomysł uważam za zabawny; nie wszystko musi być od razu bardzo mądre, wystarczy, żeby było inteligentne), a jedynie o recenzji. Recenzja jest nierzetelna, bo nie ujmuje książki w jej właściwym kontekście - recenzent nie ma po prostu pojęcia, o czym pisze. I to go dyskwalifikuje jako recenzenta tej konkretnej książki. Cała Twoja filipika jest więc jako odpowiedź na moje uwagi nietrafiona.

          --
          Scribere necesse est
          O sztuce u dawnych
      • kapitan.kirk Re: Żeromski pożarty 25.10.10, 15:41
        drakaina napisała:

        > Szanowny Panie Redaktorze,
        > taki zombiasty mash-up nie jest wymysłem Kamila ani też nawet wydawcy. To jedna
        > z najpopularniejszych obecnie form literackich na świecie: pierwszą taką książ
        > ką, jaką widziałam w Anglii, była "Duma i uprzedzenie" w wersji zombie, a teraz
        > jest tego mnóstwo.

        Ale przecież p. Varga o tym w tekście jak najbardziej pisze, używając zresztą właśnie przykładu DiU.
        Pzdr
    • www.nasznocnik.pl Rewelacyjna recenzja ;-) 18.10.10, 01:11
      .
    • invinover.itas taki jest prikaz globalnych plutokratów - 23.10.10, 13:24
      zniszczyc w każdej kulturze wszystko co ludzkie i co opowiada sie za sprawiedliwością społeczna i patriotyzmem.
    • zmora68 Ukąszenie Żeromskie ;-) 23.10.10, 14:18
      Text Vargi zabawny. Varga przestrzega, ale nie pod sztandarem 'NIE SZARGAJTA!'.
      I troche Vargę rozumiem, ale tylko trochę. Cwelenie klasyków ma wszelkie znamiona okrzyku 'klasyk jest nagi i nadęty'. Takiej 'Mistrza i Małgorzaty', pardą, przecwelić się
      raczej nie da.
      I znów: gdyby między kolejne częsci Mszy h-moll J.S.Bacha powstawiać jakieś idiotyczne biesiadne fragmenty, zadziałaloby? Nie sądzę.
      Krotko: prawdziwej cnoty przecwelić się nie da.
      A czy ta moda jest głupia lub nieetyczna? Zleceważyłbym to pytanie, szczerze mowiąc.
      Ot, ironiczność postmodernizmu ;-)
      • kapitan.kirk Re: Ukąszenie Żeromskie ;-) 25.10.10, 15:39
        zmora68 napisał:

        > Text Vargi zabawny. Varga przestrzega, ale nie pod sztandarem 'NIE SZARGAJTA!'.
        > I troche Vargę rozumiem, ale tylko trochę. Cwelenie klasyków ma wszelkie znamio
        > na okrzyku 'klasyk jest nagi i nadęty'. Takiej 'Mistrza i Małgorzaty', pardą, p
        > rzecwelić się
        > raczej nie da.

        No cóż, dopóki w 2007 nie ukazała się powieść p. Witalija Ruczinskiego Powrót Wolanda albo Nowa Diaboliada, też mi się tak zdawało :-/

        > I znów: gdyby między kolejne częsci Mszy h-moll J.S.Bacha powstawiać jakieś idi
        > otyczne biesiadne fragmenty, zadziałaloby? Nie sądzę.

        Dlaczego zadziałałoby? Toć Bach i inni porównywalni twórcy skutecznie "aranżowani" i angażowani są nieustannie; od polki na akordeonie po tło dla reklam podpasek...
        Pozdrawiam
    • grba Dyletanti lżą profi 23.10.10, 19:58
      W dawnych i okropnie zacofanych czasach artysta sam musiał umieć tańczyć, śpiewać, malować lub pisać, a dzisiaj... w czasach kopiuj-wklej użyna się z cudzego sample, remiksuje, dodaje basy... Żeromski unc, unc, unc, unc, unc, Żeromski unc, unc, unc, unc, unc, Żeromski unc, unc, unc, unc, unc, Żeromski unc, unc, unc, unc, unc...
    • gburiaifuria Żeromski pożarty 24.10.10, 11:49
      no,no, ciekawy zabieg, jako zabieg, ciekawe tez, kto bedzie mial tyle samozaparcia by zlapac sie za trylogie Sienkiewicza. I tak tego nie przeczytam, ale przeciw nic nie mam, w koncu inne sztuki od dawna juz z gotowych zlepkow korzystaja, wiec czemu w literaturze mialoby ich nie byc?
    • stoneborn Żeromski pożarty 24.10.10, 14:49
      I tak do upadku Cywilizacji Zachodniej dolacza kultura.
    • szama3 Żeromski pożarty 25.10.10, 14:03
      To bardzo nędzna intelektualnie opowieść – przypomina solarium …. Solarium powstało nie po to, żeby wyglądać na opalonego podczas gdy się nie jest, ale żeby wglądać na kogoś, kto na równinach mglistych i zimnych Tartaru w którym żyjemy właśnie wrócił z Elizjum Club Mediteranee - bo go na to stać (a innych tylko na rumień poalkoholowy co najwyżej)…. Takie solarium przerabiające np. Leppera na inwestora z giełdy nowojorskiej, który właśnie wrócił z własnym streamjetem z własnej wyspy koło Mururoa tj. jachtu tam zacumowanego przypomina mi też propozycje konsumenckie japońskiej zapracowanej klasy bogaczy – można mianowicie kupić w automacie w Tokio używane majtki damskie a obok krem czy dezodorant, po użyciu którego roznosi się zadach pijackiej nocy w tym miejscu skąd te majtki z nieletniej gejszy zostały zębami zdarte (?!) ….. tak i tutaj zagoniony uczeń czy absolwent który pracuje w reklamie lub pod sejmem albo w korporacji krawieckiej (Brzydula) lub w innym „realu” to jest serialu…. Mniejsza o przykłady strukturalne dla tego dziadostwa prowadzają się one do jednego – żeby pokazać że da się tanim kosztem a nawet sposobem („po prostu”) zdekonstruować wzniosłość już nieaktualną – zdekonstruowanie wzniosłości już nieaktualnej to zasadnicza rola awangardy intelektualnej oraz cel wszystkich artystów w tym pisarzy – ale większość jak zawsze tego nie potrafi ponieważ to wymaga talentu, geniuszu wiedzy i gustu…. zrobić łatwym sposobem (zombie) komiks z Przedwiośnia Żeromskiego jest łatwiej niż pojęcie pana Tadeusza jako satyrycznej likwidatorskiej groteski antynarodowej (bez dorysowywania wąsów do fotografii Mony Lisy…) po cholerę przerabiać komiks pod tytułem „Przedwiośnie” tylko zrobiony środkami Wyczółkowskiego Brandta czy Malczewskiego (może jak wspomnę o obrazkach z narodowo sukiennicowej studni polskiej obrazów to będzie łatwiej…) na wzbogaconego głąba spod Stargardu opalonego w solarium za rogiem gdzie laski robią pasaż mały? Mówiąc inaczej –nie staniesz się awangardowym dekonstrucjonistą czytając tę książeczkę która się za ciebie głupio o zbędnie „odważy” podobnie jak nie zostaniesz Fukuyamą publikując w Naszym dzienniku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka