Dodaj do ulubionych

Zabezpieczyłem projekt

20.10.10, 10:51
Od kilku miesięcy zacząłem reagować lekkim obrzydzeniem, kiedy sam mam wymówić to słowo-klucz. Niestety, spotykam się z nim codziennie wielokrotnie. Co gorsza, sam jestem często nazywany "menedżerem projektu".
Ostatnio kilkoro moich znajomych zaczęło w prywatnej protestować przeciw temu sztucznemu językowi. Tylko że to nie byli szefowie, a to ci ostatni z upodobaniem wręcz używają obcego słownictwa w kontaktach z pracownikami wszelkiego szczebla. I to byłoby na tyle.
Obserwuj wątek
    • jorn Re: Zabezpieczyłem projekt 24.10.10, 13:55
      Niestety jesteśmy zalewani zapożyczeniami z kiepskiej angielszczyzny, co moim zdaniem wynika z fakty, że język angielski jest tak powszechnie używany w biznesie, że muszą w tym języku mówić również ludzie, którzy ten język znają kiepsko i nie wiedzą, że znaczenia słów, które w różnych językach brzmią podobnie niekoniecznie w 100% się pokrywają. Stąd właśnie kariera takich słów, jak "projekt", czy "absolutnie" (w znaczeniu potwierdzającym).

      Pozdrawiam
      • maciek_r10 Re: Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 18:23
        Z tym "absolutnie" to nie jest prawda. Przypomnę w tym miejscu dość popularny PRL-owski serial "Droga" z Wiesławem Gołasem w roli kierowcy Mariana Szyguły. "Absolutnie" to był jego idiolekt, który znalazł się nawet w piosence W. Młynarskiego z tego filmu:
        www.youtube.com/watch?v=gx3UHsATW50
        Natomiast naprawdę nieraz mnie dezorientuje "dokładnie" w znaczeniu "zgadzam się z tobą", zwłaszcza w reakcji na moją nieprecyzyjną wypowiedź. No bo jeśli jest nieprecyzyjna to jak może być równocześnie "dokładna"?

        Czasownik "zabezpieczyć" z kolei do nas za PRL-u przywędrował raczej z ZSRR - u nich to się mówiło "obezpieczit'". Należy pamiętać, że tam realny socjalizm (z konsekwencjami w postaci Gospodarki Powszechnego Niedoboru) przyjęto dużo wcześniej, więc nie powinno dziwić, że wynaleźli sobie takie słowo-wytrych.
    • jacmenos Zabezpieczyłem projekt 31.10.10, 18:27
      od pewnego czasu wiadomo ,że :
      zły pieniądz wypiera dobry pieniądz,
      zły język wypiera dobry język ,
      popkultura zastępuje kulturę ,
      kanalie zastępują porządnych ludzi....
      tylko czasami w wyniku pracy od podstaw (lub innych heroicznych działań) udaje się ten proces odwrócić...
      • krowisia1 Re: Zabezpieczyłem projekt 31.10.10, 18:42
        Moj przedpiszca napisał o pojęciu kluczowym "praca od podstaw" . Brawo!
        A jesli chodzi o "projekt", to niedawno usłyszałam, że w związku w moim "projektem" (nigdy i nigdzie tego co mam zamiar zrealizować tak nie nazwałam) dostane drafy umów do przejżenia. Brrrrr, ja sie draftów brzydzę tak jak wilgotniaków w łazience!
        • klara2010 Re: Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 07:15
          A jak powiesz: brudnopis? szkic? projekt? propozycja?
          To przeciez nie to co draft?
          Ciekawe....
          Pozdrawiam

          Ps. Moze to nie jest nic zlego przyswajac pewne zwroty. Nasz jezyk nie jest martwy. Mielismy wplywy z Greki, Laciny , Francuskiego, Rosyjskiego, Niemieckiego, itd..,
          Nadszedl czas na Angielski.
          Way not?
          • jacmenos Re: Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 14:19
            Nadszedl czas na Angielski.
            > Way not?
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Klaro !
            widzę Twoją fascynację językiem angielskim i anglojęzyczną kulturą . Nawet to rozumiem .
            Ale fascynacja sprowadzająca się do zastępowania polskich słów - angielskimi - trąci mi tanią parodią i leczeniem kompleksów .Znajomość angielskiego nie musi oznaczać ,że tracimy zdolność posługiwania się językiem ojczystym . No chyba ,że umysł nie pozwala posługiwać się oboma ...
            • klara2010 Re: Zabezpieczyłem projekt 02.11.10, 04:27
              Hi,
              To nie jest fascynacja jezykiem angielskim.
              On poprostu jest "dzisiejsza lacina" , oprocz tego postep techniczny i "skorczenie sie "swiata",
              powoduje, ze porozumiewamy sie "globalnie". Stad, masa rzeczy, dotad nie znana, nie uzywana.. pojawila sie w naszej rzeczywistosci i dlatego wszystkie kultury dzisiaj czerpia z angielskiego, jako jakas "wspolna" wartosc. Czy to jest dobrze, czy to zle?
              Czas pokaze. Wiem jedno! Ja kocham moj jezyk Polski, ale nie uwazam, ze powinien "zastygnac". Wierze w moich rodakow (Ty jestes doskonalym przykladem), ze obronia go i co najwyzej wzbogaci sie o kilka nowych slow.
              Serdecznie pozdrawiam
          • krowisia1 Re: Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 14:39
            klara2010 napisała:

            > A jak powiesz: brudnopis? szkic? projekt? propozycja?
            > To przeciez nie to co draft?
            > Ciekawe....
            > Pozdrawiam
            >
            > Ps. Moze to nie jest nic zlego przyswajac pewne zwroty. Nasz jezyk nie jest mar
            > twy. Mielismy wplywy z Greki, Laciny , Francuskiego, Rosyjskiego, Niemieckiego,
            > itd..,
            > Nadszedl czas na Angielski.
            > Way not?


            Ale oczywiście że jest to po prostu projekt pewnego tekstu prawnego w tym konkretnym przypadku :-)
            Co do przyswajania zwrotów to zgadzam sie, ale jedynie jeśli nie istnieją odpowiedniki w języku polskim. Takim swietnym przykładem jest franszyza/franczyza. Słowo musiało zostać spolszczone i przyjęte bo po prostu nie istaniała taka forma prowadzenia działalności handlowo gospodarczej:-)
            Odpozdrawiam:-)
    • wlekawa Zabezpieczyłem projekt 31.10.10, 20:04
      Będziemy takich wyrażeń odnotowywać coraz więcej, ponieważ cywilizacja z czytelniczej staje się obrazkową. Ponieważ edukacja się upowszechnia ze szkodą dla jej jakości. Ponieważ uczniowie szkół nie czytają lektur. Ponieważ...Oznacza to, że znajomością języka będzie coraz gorzej. Już oficjalni prognostycy telewizyjni zapowiadają, że temperatura będzie na plusie tak, jakby Instytut Meteorologii był giełdą papierów wartościowych. Jakby nie można było powiedzieć, że będzie dodatnia. Nowi magistrowie kosmetyki i fryzjerstwa prywatnych szkół wyższych i tak się na subtelnościach językowych nie poznają. Więc jako językowe pięknoduchy jesteśmy przegrani.
    • amonavis Projekt, produkt, to byly slowa, ktorych 31.10.10, 20:09
      sensu mimo, ze przybywam na zachodzie od cwierczwiecza dlugo nie moglem zrozumiec. Projekt juz macie, teraz jeszcze czeka was produkt. To slowo rowniez uzywane jest jako okreslenie dla wszystkiego. Produktem mogem byc pewno nawet uslugi burdelu, jakas tam oferta czegos w banku, wszystko! Sciagajcie dalej krajanie i plawcie sie tym jezykowym go.... z zachodu.
      Szkoda, ze musicie wszystko malpowac i szkoda mi ludzi, ktorym to przeszkadza.
    • alphabase Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 01:16
      Wszędobylskie słowo "projekt" wkurzało mnie porządnie tylko w latach 90-tych, kiedy używano go w nazwach rozmaitych DJskich przedsięwzięć. Prawidłowość była z grubsza taka: "Project" w nazwie = shit w muzyce. ;)

      Urzędnicy czy menedżerzy niech go sobie używają ile wlezie: i tak mają przechlapane (monotonna robota i/albo przepracowanie), to przynajmniej sobie poaspirują.
    • klara2010 Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 06:26
      Kochany Panie Jacku,
      Prosze wybaczyc te poufalosc, ale (chociaz Pan o tym nie wie) zaliczam Pana do Rodziny.
      Ja lubie slowo "project", moze dlatego, ze w sensie w jakim jest uzywane nie potrafie znalesc zastepstwa na nie. To slowo, ktore uczy dzieci i mlodziez w Ameryce samodzielnosci. Co mam na mysli? .. Pan moze zapytac..
      Juz od wczesnych lat szkolnych wszelkie samodzielne, czy zespolowe "prace/projekty" dzieci w Ameryce wykonuja. To sa na ich miare i mozliwosci takie "prace magisterskie". To jest cos zupelnie (lub prawie zupelnie) nieznanego w Polsce. To uczy ich samodzielnosci, umiejetnosci szukania i poslugiwania sie zrodlami, srodkami, itd. A potem w zyciu sa to ludzie nie tylko "przyzwyczajeni" do tego okreslenia "projekt" (czytaj: prodzekt), ale tez ludzie, ktorzy potrafia swoje "projecty" wymyslec, wprowadzic w zycie i zawalczyc o nie. Uwazam, ze to swietne slowo. Warto w Polsce je przyswoic i idee, ktora to slowo ze soba niesie.
      To slowo, ktore charakteryzuje ludzi odkrywczych, dazacych do wytyczonego przez siebie celu, ludzi, ktorzy wiedza czego chca i jak to osiagnac.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • jacmenos Re: Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 14:28
        Klaro !
        wybacz ,ale chcę Ci powiedzieć , że nie przekonuje mnie Twoje twierdzenie ,że w polskim języku brakuje podstawowych pojęć ,aby właściwie określić ludzkie działanie . Są za to ludzie , którzy nie potrafią znaleźć właściwych prostych słów dla prostych rzeczy . I dlatego szukają protez ...
        • klara2010 Re: Zabezpieczyłem projekt 02.11.10, 04:15
          Dziekuje za odpowiedz,
          Mowisz o protezach... sa czesto niebywale smieszne.
          Czasem poszukiwanie polskich odnosnikow, .. nie bardzo ma sens.
          Przytocze tu jeden z najbardziej zabawnych: "zwis meski".. jak sadzisz, co to jest?
          "Francziza" z kolei moze byc zastapiona swobodnie: lancuchem sklepow, branzy, itd...
          Jest troszke brak konsekwencji w dazeniu do tzw. czystosci jezyka, czasem prowadzaca do smiesznosci. Ja w dalszym ciagu uwazam, ze nasz jezyk zyje, wiec oddycha, wchlania i wydala pewne okreslenia. Nie widze w tym nic zdroznego.
          Pozdrawiam serdecznie
          Ps. w poprzedniej wypowiedzi (chyba Ty?) powiedziales, ze draft, to projekt po Polsku...
          nie calkiem zgadzam sie z tym.
    • bart0123 Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 08:54
      milo, ze pan to zauwazyl. Uwazam, ze problem lezy nie w uzywaniu slow obcych tylko w braku zrozumienia ich znaczenia. Slowo projekt nie jest obce w jezyku polskim i jest powszechnie stosowane w technice czy budownictwie. Ma tez odpowiednia definicje. Problem lezy w tym, ze jak jakis zwrot wpadnie w ucho to uzywa sie go bezkrytycznie przy kazdej okazji. Jest to w Polsce zjawisko powszechne i podlegaja mu niemal wszyscy automatycznie. Przypomina mi to szal na plaszcze ortalionowe w latach szescdziesiatych. Kazdy musial taki miec. Kolor byl niewazny. Czytalem kiedys w jednej z zagranicznych gazet repotraz na temat nowej polskiej emigracji do Angli i konflikcie tejze z ta stara powojenna. Otoz ci starzy emigranci - powiedzmy inteligencja zolibrska - nie akceptuje jezyka polskiego jakim posluguja sie ci nowi. Dla nich to jest to horror ( wrecz nie Polacy). Przypuszczam, ze przyczyna ku temu jest komplenta ignoracja form zdaniowych. A o calej budowie wypowiedzi i wkrecaniu wyrazow obcojezycznych nie bede wspominac. Ten zly jezyk jest w duzym stopniu propagowany przez politykow i dziennikarzy. Szczegolnie spora czesc dziennikarzy ze wzgledu na nie przestrzeganie regul jezyka polskiego nie powinna byc publikowana. Dodam jeszcze, ze w rozmowach z obcokrajowcami zwrocono mi uwage, ze niektore wyrazy, ktore uzylem w rozmowie, w jezyku w ktorym rozmawialem nie istnieja. Owszem zostalem zrozumiany ale taki czy inny wyraz nie istnieje. Czy cos takiego jest mozliwe w Posce?
    • zwf Zabezpieczyć przestrzeń... 01.11.10, 11:21
      Powinien Pan jeszcze zabezpieczyć 'przestrzeń' Panie Jacku, to też bardzo modne i mocno nadużywane słowo.

      BTW, świetnie pamiętam Pana Kierownika z '60 minut na godzinę', który też wszystko (może oprócz pistoletu) zabezpieczał:)

      Życzę zabezpieczenia w projekcie/przestrzeni zdrowia:)
    • quinc To jest więcej takich... 01.11.10, 16:18
      Jak miło, że jest nas więcej. A ja już myslałem, że korporacyjno-kompleksowa nowomowa wszystkim się podoba. Ostatnio karierę robi słowo prezydent. Mam na myśli słowo użyte w kontekście prezes.
      I tak pan Wajchert nie był dla TVN zwykłym jakimś tam prezesem, on był prezydentem.
    • erte2 Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 16:57
      Nareszcie ! Nareszcie ktoś (ktoś - czyli pan Jacek Fedorowicz) poruszył to co mnie - powiem delikatnie - denerwuje już od dłuższego czasu.
      Przybora i Wasowski tworzyli arcydziełka których słuchamy do dziś i nazywali je po prostu piosenkami. Dzisiaj "gwiazda" znana głównie z tego że jest znana i posiadająca 1. stopień słuchu muzycznego* dumnie odgłasza że "zrealizowała projekt" polegający na nagraniu piosneczki o której zapomnimy natychmast po jej wysłuchaniu. Młody, zdolnny, 48. letni reżyser debiutuje "projektem" o którym żaden szanujący się krytyk filmowy nawet nie wspomni - bo po prostu szkoda mu na to czasu. Za chwilę gospodyni domowa zamiast powiedzieć że idzie ugotować kapuśniak - oznajmi zdumionej rodzinie: "Udaję się realizować projekt potrawy spożywczej na bazie boczku i kiszonej kapusty". Zgroza !
      Słowo "projekt" jest od lat zakorzenione w języku polskim - ale ma ono swój ciężar gatunkowy. Nie może i nie powinno być nadużywane i stosowane w każdym przypadku, tak jak nie możemy użyć słowa "przyjaźń" na określenie każdego typu więzi międzyludzkiej - bo jest jeszcze znajomość, koleżeństwo czy sympatia.

      Te dziwne mody nie dotyczą tylko nieszczęsnego "projektu", ale np.wpomnianej już przez kogoś "przestrzeni publicznej" czy ulubionego przez polityków wszelkich opcji "pochylania się" - nad problemem głodnych dzieci, bezdomnych zwierząt czy dotkniętych klęską żywiołową.

      *1. stopień słuchu muzycznego - odróżniać kiedy grają a kiedy nie.
    • myslacyszaryczlowiek1 Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 20:23
      prawie 100% artykułów tego autora ostatnio dotyczyło PISu - a tu się zawiodłem, pozytywnie. A co do reszty twojego wpisu to np. ja mogę sobie nazwać cię idiotą, tylko że to nic nie wniesie, zero argumentacji. dlatego tak nie napiszę.
      • erte2 Re: Zabezpieczyłem projekt 01.11.10, 23:36
        prawie 100% artykułów tego autora ostatnio dotyczyło PISu - a tu się zawiodłem
        > , pozytywnie. A co do reszty twojego wpisu to np. ja mogę sobie nazwać cię idio
        > tą, tylko że to nic nie wniesie, zero argumentacji. dlatego tak nie napiszę.


        A może byś tak w ogóle przestał się tu pokazywać - bo cokolwiek byś nie napisał - to i tak nic nie wnosi. Szkoda twojego czasu,klawiatury i prądu.
    • trajkotek Zabezpieczył projekt na odcinku ... 01.11.10, 23:46
      Brawo!
      Pan satyryk posłuchał głosu naszego premiera: NIE RÓBMY POLITYKI - BUDUJMY ...
      Każdy ma jakiś odcinek, jakąś dziedzinę w której coś może zbudować.
      Pan Fedorowicz wszedł w projekt "BUDOWANIA" i zabezpieczył jego realizację na odcinku "dbałość o czystośc języka ojczystego".
      Jeszcze raz: brawo!. Powiało świeżością myśli!
    • marccos Zabezpieczyłem projekt 02.11.10, 01:35
      Słowo "zabezpieczyć" to był rusycyzm - "obiespieczit'". W języku rosyjskim słowo to jest rzeczywiście wieloznaczne - tak, jak autor pisze w komentowanym tekście. W języku polskim "zabezpieczyć" ma bardziej konkretne znaczenie. Co do słowa "projekt" - zostało ono zastąpione anglosaksonizmem "project". Niezbyt kompetentni tłumacze tekstów angielskich w czasach unifikowania dokumentów ekonomicznych na początku lat 90-tych, tłumaczyli je jako "projekt". Tymczasem polskie słowo "projekt" odpowiada raczej angielskiemu "design". A "project" to np przedsięwzięcie, inwestycja, rodzaj imprezy czy zadania domowego lub klasowego... itepe-itede. Pleni się też w rozmowach słowo "dokładnie" - nieudolne tłumaczenie z angielskiego. Słownik Fundacji Kościuszkowskiej podaje 7 znaczeń słowa "exactly". Tymczasem jakiś niedouk wybrał tylko jedno - "dokładnie". A ja się zastanawiam, czy w Polsce nastąpi "wysyp" ... oficerów. Bo na przykład brytyjscy Polonusi powoli zapominają, że "officer" to po naszemu porządkowy, referent, policjant, portier w urzędzie, zamiatacz ulic zatrudniony przez urząd (czyli office) czy pracownik terenów zielonych itp. Niedawno Anna Robinson w teleturnieju "The Weakest Link" (w TVP nosi nazwę "Najsłabsze ogniwo") zadała pytanie, gdzie mówią językiem Singlish. Odpowiedź: w Singapurze. Ciekawe, czy ta sympatyczna dziennikarka wie, że już rozwija się kolejna odmiana angielskiego: "Ponglisz". Na razie na Wyspach. Oby tak zostało...
      • klara2010 Re: Zabezpieczyłem projekt 02.11.10, 04:37
        Marccos,
        tłumaczyli je jako "projekt". Tymczasem polskie słowo "projekt" odpowiada raczej angielskiemu "design". A "project" to np przedsięwzięcie, inwestycja, rodzaj imprezy czy zadania domowego lub klasowego... itepe-itede. Pleni się też w rozmowach słowo "dokładnie" - nieudolne tłumaczenie z angielskiego.
        Fantastycznie to wytlumaczyles. Swietne poczucie humoru.. Tak rzymac!
        Senkju i hapibyrsdej..
        All the best!
    • erte2 Zabezpieczyłem projekt 02.11.10, 18:40
      Byłbym zapomniał - isntieje jeszcze jeden nowotworek - zbitka wyrazów - a mianowiice "mam wiedzę" ( a jeszcze lepiej "posiadam wiedzę"). Każdy poseł czy inny minister nie powie "mam informację" czy po prostu "wiem" ale właśnie "mam wiedzę", a jak który "mundrzejszy" - "posiadam wiedzę". Zresztą dziennikarze też już to łyknęli i nie pytają "czy pan wie?" ale "czy ma pan wiedzę?".
      Otóż wiedzę to ma profesor, doświadczony lekarz, inżynier czy rolnik. Nawet student który zdał egzamin na celujący stopień po prostu się nauczył - do wiedzy mu jeszcze daleko.
      • czuk1 Re: Zabezpieczyłem projekt 03.03.11, 20:13
        Szlag mnie trafia na używanie słowa wytrycha - " projekt " . Podobnie jak używanie przez młodych ludzi słowa przecinka - "k..wa",...
        Sądzę, że upowszechnienie takich słów jak: projekt, rewitalizacja, petent, menadżer, ..... to wpływ upowszechniania języka angielskiego i skuteczna likwidacja pojęć z czasów PRL, takich jak:
        plan, renowacja, interesant, organizator,...

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka