Dodaj do ulubionych

Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam

23.10.10, 15:36
J. Awdiejewa jest bardzo dobrą pianistką. Jednak... trochę brakowało jej prostoty i naturalności w grze. Ale to tylko znał i wykonywał Fryderyk, prawdziwy "chopinista" !
U Awdiejewej brakowało tej wrażliwości gry naszego Geniusza.
Obserwuj wątek
    • ubiquitousghost88 Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 23.10.10, 15:38
      Odkrywcy czaru nawet nie próbują go dopowiedzieć.
      Mission impossible.
      Maładziec Awdiejewa!
    • mm27_04 Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 23.10.10, 16:23
      Myślę, że to dobrze, iż werdykt jest kontrowersyjny :)
      A z Awdiejewą zgadzam się w tym, że artysta powinien wykraczać poza znane schematy. Gdyby twórcy spełniali jedynie oczekiwania publiczności byłoby strasznie (w naszym kraju bardzo dobrze coś takie widać w architekturze... i nie tylko niestety ;)).
      Nie należy zapominać o tym jaka była struktura jury.
      Artyści mogą lepiej widzieć w kogo warto inwestować. "Genialne dzieci" często szybko się wypalają lub stają się ofiarami własnego sukcesu.
      Na pewno interesująco będzie obserwować dalsze poczynania finalistów.
    • maj16 Alosza Awdiejew z pewnością zadowolony 23.10.10, 18:10
      :)
    • rudy013 Re: Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 23.10.10, 18:13
      A ja mam inne zdanie. Słuchałem koncertu laureatki i koncert wykonała przepięknie, z głęboką wrażliwością i zrozumieniem. Dowiodła, że nagroda nie wzięła się znikąd, jej wykonanie podobało mi się porównywalnie do konkursowego wykonania Wundera. Może po prostu musiała minąć presja?
    • wojtek-gdansk Parytety jeszcze nieraz nas wprowadzą w osłupienie 23.10.10, 18:47
      Może nie tylko Kopernik była kobietą ale Chopin też?
      Słynna Martha zdemaskowała kulisy prac jury, miała wygrać kobieta i tyle.
      No dobra, niech już będzie, ale czemu w takim razie wykoszono Włoszkę Armellini?
    • quant34 Re: Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 23.10.10, 21:43
      jacek.osini napisał:

      > J. Awdiejewa jest bardzo dobrą pianistką. Jednak... trochę brakowało jej prostoty
      > i naturalności w grze.

      Chopin i prostota? Ty w ogóle słuchasz tej muzyki, czy tylko chcesz zrobić wrażenie, że masz o tym jakieś pojęcie? Naturalność - zgoda, ale z prostotą muzyka Chopina nie ma nic wspólnego. Chopin jest wyjątkowo trudny (tylko niektóre utwory Liszta są trudniejsze) zarówno technicznie, jak i pod względem dynamiki. Dobrze zagrać dowolny utwór Chopina może tylko ten, kto jest po pierwsze doskonały technicznie, a po drugie naprawdę kocha tę muzykę. Inaczej się nie da. Jeżeli chodzi o grę Avdiejewej, to można jej zarzucić co najwyżej nadmierną delikatność. Koncert e-mol zagrała moim zdaniem za cicho, szczególnie II część. Błędem było pozwolić dać się zagłuszyć przez orkiestrę, a było parę takich momentów. Miejscami gra także za szybko (znowu II część koncertu e-mol), co wynika prawdopodobnie z młodego wieku, albo stresu. Jednak mimo tego wszystkiego i tak zagrała ten koncert najlepiej. Słyszałem wszystkich finalistów i piszę to z pełną odpowiedzialnością, także jako człowiek grający na fortepianie (oczywiście nie na takim poziomie aby zagrać cały koncert e-mol :) Właśnie dlatego, że mam o tym jakieś pojęcie, nie mogę czytać bredni, jakie wypisują niektórzy komentatorzy (np. teoria, jak to Avdiejewa wygrała ponieważ Polska chciała się podlizać Rosji).

      > U Awdiejewej brakowało tej wrażliwości gry naszego Geniusza.

      Wprost przeciwnie. Powtarzasz słowa "znawców" z TVP Kultura, którzy kompletnie się skompromitowali twierdzeniem, że Avdiejewa gra "w akademicki sposób", czy "tak, jak się gra aby zaliczyć egzamin". Avdiejewa doskonale czuje Chopina i to słychać. Czasem wręcz "za dobrze czuje" - w tym sensie, że podchodzi zbyt uczuciowo do fragmentów, które należy mocniej uderzyć. To oczywiście tylko moje odczucie, nie każdy tak to odbiera. Moim zdaniem koncert finałowy zagrała lepiej od Blechacza czy Yundi`ego Li, oprócz II części, która jej nie wyszła z powodu pośpiechu i zbytniego wyciszenia. I to są w sumie jedyne zarzuty, które mogę jej postawić, bo wcześniejsze występy były praktycznie bez zarzutu (szczególnie scherza, bo z mazurkami radzi sobie odrobinę gorzej). Avdiejewej daleko do Zimmermana, ale w tym konkursie naprawdę była najlepsza, a większość jej krytyków albo nie ma pojęcia o grze na fortepianie, albo kieruje się jakimiś prywatnymi motywami.
      • jacek.osini Re: quant34 ! 24.10.10, 07:51
        Masz rację, zgadzam się z Twoją opinią ! Pisząc o braku prostoty w grze Awdiejewej, miałem na myśli grę polskich laureatów poprzednich Konkursów. Według mnie, oni rozumieli mazowiecki klimat dzieł Fryderyka. Przyznaję się, że jestem muzycznym laikiem i ... ciut przesadziłem w mojej "recenzji"... Muzyka Szopena jest dla mnie odskocznią od życiowych tarapatów.
        Dziękuję za b.dobrą recenzję ! Serdecznie pozdrawiam !
      • martin.slenderlink Re: Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 24.10.10, 13:24
        "Moim zdaniem koncert finałowy zagrała lepiej od Blechacza czy Yundi`ego Li".

        Ło. Zapodałeś teraz nieźle marketingowe zdanie. Chyba zrobię dla niej miejsce na półce i zainwestuję w jakieś CD. W Yundim się zasłuchuję od 10 lat, a jej występu niestety nie słyszałem, więc będę musiał z pozycji dyletanta to obadać. Obstawiam w ciemno, że uznam jej szopena za innego, niekoniecznie lepszego. Mmm, może bardziej żeński jest. Trzeba mi obadać.
        • quant34 Re: Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 24.10.10, 14:53
          martin.slenderlink napisał:

          Jedna mała uwaga: porównałem koncerty Yundiego i Avdiejewej zagrane na konkursie. Jednak Yundi grał ten koncert 10 lat temu i od tamtej pory istotnie doszlifował umiejętności. Mówiąc krótko, jest sens porównywać występy konkursowe, ale po 10 latach rozwoju, Yundi gra ten koncert znacznie lepiej, co zresztą jest zupełnie zrozumiałe. Jeżeli chodzi o inwestowanie w pływy, to akurat nie podzielam Twojej metody. Moim zdaniem nie ma sensu kupować płyt ludzi, którzy dopiero zaczynają karierę. Taki np. koncert e-mol wydano dziesiątki, jeżeli nie setki razy i możesz go posłuchać w wykonaniu najwybitniejszych pianistów z dużym stażem. Przykładowo wykonanie Dang Thai Son z 2006 r. z orkiestrą Fransa Brüggena bije na głowę wszystko, co kiedykolwiek zagrano na Konkursie Chopinowskim. Konkurs ma bowiem zupełnie inny charakter, grają tu ludzie młodzi, dopiero odkrywani, takie nieoszlifowane diamenty, które jeszcze się będą rozwijać. Poza tym na koncercie niczego nie da się już poprawić, a podczas nagrywania płyty owszem (takie nagrania trwają niekiedy wiele dni). Dlatego ja osobiście wolę kupić płytę z wykonawcą doświadczonym, a Konkursu Chopinowskiego posłuchać raczej jako wyzwanie czy będę potrafił ocenić grę ludzi, którym z moimi umiejętnościami nie dorastam do pięt. To jest dla mnie najciekawsze w konkursie, a jeżeli chcę melomańskiej uczty na najwyższym poziomie, to idę na kogoś ze starej gwardii :) Co do samego konkursu, polecam taką oto prostą metodę: otwieramy dwa okna przeglądarki i w każdej otwieramy YouTube. W jednym wpisujemy powiedzmy "Yundi Li e-moll XIV International Chopin Competition", a w drugim "Avdeeva e-moll XVI International Chopin Competition". Dobieramy tę samą część koncertu w obu oknach i słuchamy raz jednego, raz drugiego - najlepiej nie dłużej niż minutę i zmiana. W ten sposób można wychwycić wszystkie różnice i ocenić naprawdę precyzyjnie, kto gra lepiej. Oczywiście lepiej zasiąść na widowni samego konkursu, ale niestety dostać bilet to nie jest taka prosta sprawa, więc większości amatorów oceniania pozostaje internet :)
      • giselaagnes Re: Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 25.10.10, 15:28
        Chcialbym tylko dodac,ze solista moze grac tak cicho,jak tylko chce.
        Orkiestra tylko akompaniuje i jesli dyrygent dobrze slucha to powinien orkiestrze dac znaki,aby sie maximalnie zciszyla,jesli dyrygent nie reaguje,to orkiestra sama powinna sluchac i sie odpowiednio sciszyc,przy okazji pokazujac swa klase. W taki sposob rola akompaniamentu urasta do wspolgrania i wspoltworzenia.
        Jesli bylo za malo slychac solistke-jest to w pierwszej lini wina dyrygenta i orkiestry.
        Poza tym w Teatrze Narodowym byl duzy poglos,co moglo utrudniac odsluch u muzykow na scenie-od tego rodzaju problemow jest rezyser dzwieku,ktory powinien dyrygenta i orkiestre uczulic na ten problem.
    • mecenasa Awdiejewa: Chopina wciąż odkrywam 24.10.10, 05:15
      "właściwie bezbłędnie, z dużą klasą"
      autor chyba nie jest muzykologiem
      Zwyciezczyni Konkursu Szopenowskiego wykonala ten koncert z bledami, dlatego wygrala.
      A teraz grala prawie bezblednie.
      I to z duza klasa.
      Komedia.
      Czy plakac sie zy smiac? Kogo gazeta zatrudnia, czy maja matury wieczorowe, czy dopiero
      sie szkola?
      Czy tak mozna pisac o wielkiej artystce? Widocznie mozna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka