Dodaj do ulubionych

Śmierć. Miłość. Władza

02.11.10, 01:26
"Szwajcarzy przeanalizowali śmierć 12 milionów osób i 20 procent umarło po swoich urodzinach. Na Ukrainie na 100 tysięcy zmarłych mieszkańców Kijowa - 40 procent wśród mężczyzn i 36 procent wśród kobiet. "
Co za brednie pisze autor
W Szwajcarii 20%.
Czyli 80% mimo kontraktu przewaliło!
Na Ukrainie 60% mężczyzn odeszło do Abrahama przed urodzinami i 64% kobiet!!
Wniosek.
Kostucha działa według własnych prawideł!
Amen.
Obserwuj wątek
    • wj_2000 Śmierć. Miłość. Władza 02.11.10, 08:52
      "- Mam sceptyczny stosunek do biologicznych koncepcji człowieka, bo sprowadzają nas do bezmyślnych realizatorów scenariusza zadanego przez przyrodę, w który nie mamy szansy ingerować."


      Dziwi u profesora takie stwierdzenie. Co to znaczy "nie mamy szansy"? Żaden z socjobiologów ewolucyjnych nie mówi, że nie mamy szansy. Ale po pierwsze nie wszyscy z tej szansy korzystają! Inni próbują, ale przegrywają walkę z własnymi popędami.
      Bez zrozumienia do czego (i dlaczego!) popycha nas nasza własna biologia i dlaczego czasem warto jej ulec, a kiedy trzeba się przeciwstawić i jak to robić stawiamy sami siebie w trudniejszej sytuacji, niż to jest możliwe.
      Na gruncie biologii można udowodnić, że "urlopy tacierzyńskie" to idiotyzm. I żadne zaklęcia feministek tego nie zmienią. Słowo "rodzina" zawiera ten sam rdzeń co czasownik "rodzić". Małżeństwo, które świadomie rezygnuje z dzieci nie jest rodziną! I ma znikome szanse przetrwać do końca (po co?). "Miłość" to uczucie niezbędne do tego by (bezmyślnie!) pozostawać razem, bo sama matka gromadki dzieci nie była w stanie (w realiach nawet nieodległej przeszłości, gdy "co rok prorok" było regułą). Gdy dzieci odchowane - miłość wygasa. I nie można czynić sobie, czy partnerowi zarzutu złej woli. Wygasa i już. Lepiej to rozumieć i rozluźnić więzy, albo się rozejść bez gniewu.
      Podobnie z biologii wynika zupełnie różna seksualność kobiet i mężczyzn.
      Inny charakter uczuć macierzyńskich i ojcowskich.
      Mógłbym mnożyć różne przykłady, ale to dziwnym sposobem temat tabu.
      • koloratura1 Re: Śmierć. Miłość. Władza 02.11.10, 10:20
        wj_2000 napisał:

        > Na gruncie biologii można udowodnić, że "urlopy tacierzyńskie" to idiotyzm.

        Czyżby?
        Niby - jak?

        > Słowo "rodzina" zawiera ten sam rdzeń
        > co czasownik "rodzić".

        Kolejna bzdura.
        No, chyba że ograniczymy się do języka polskiego...
        Bo w zdecydowanej większości znanych języków, to pochodzi ono od łacińskiego "familia" i z rodzeniem nie ma wiele wspólnego.

        Itd., itp.; równi "błyskotliwie" i "naukowo".

        > Mógłbym mnożyć różne przykłady, ale to dziwnym sposobem temat tabu.

        Lepiej nie mnóż!
        I to nie tylko - i nie przede wszystkim - dlatego, że to "temat tabu"...
    • vernisse Śmierć. Miłość. Władza 04.11.10, 02:58
      'Najbardziej boja sie smierci ci, ktorym brak wyobrazni'??
      - A moze wlasnie ci, ktorzy maja duza wyobraznie boja sie jeszcze bardziej?

      'Jeśli zaś koncentruję uwagę na tym, że mam rozum, świadomość, wspomnienia, historię, to niepokój jest mniejszy'??
      - Czyzby, a moze wlasnie samoswiadomosc zwieksza metafizyczny lek przed smiercia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka