Dodaj do ulubionych

O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em

15.11.10, 19:43
nie szkodzi, nie szkodzi...i tak gro Polakow zyjacych nieodmiennie w iluzji, otulonych w utopijna ideologie o Ameryce, bedzie krzyczec glosno : chcemy prywatne ubezpieczenie ! I trzeba bedzie na wlasnej skorze doznac natychmiastowych podwyzek uslug lekarskich, bez zadnego zwiazku z wysokoscia zarobkow, zeby zdac sobie sprawe ze 80% ludzi nie bedzie moglo takiej skladki oplacic ! 700 dolcow ! a tu placz i zgrzytanie zebow o rozrzutnosc jak trzy lampki na Gwiazde miasto zapali....eh, kraj duzych dzieci....
Obserwuj wątek
    • lockout O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 19:47
      ten artykuł to tęsknota za socjalizmem. Doktor to kosztowny fachowiec, skoro usługa była tak błacha jak wyciągnięcie nóżek, to następnym razem autorka zrobi ją sama, o co chodzi?
      • asiazlasu Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 19:56
        lockout napisał:

        > ten artykuł to tęsknota za socjalizmem. Doktor to kosztowny fachowiec, skoro us
        > ługa była tak błacha jak wyciągnięcie nóżek, to następnym razem autorka zrobi j
        > ą sama, o co chodzi?


        o tej wlasnie cudownej naiwnosci mowie...
        • q-ku z tą naiwnością masz rację 15.11.10, 20:20
          Europa, ze swymi wadami jest mniej dzika od Ameryki
      • skuba2 A może socjalizm nie jest taki najgorszy? 15.11.10, 20:41
        Drogi Internauto! Używasz pojęć społeczno-politycznych jako inwektyw! A może warto się jednak zastanowić? Socjalizm to współodpowiedzialność za kraj i towarzyszy niedoli (albo sukcesu). Brak, być może, elementów dopingu (wyścig szczurów) które są b. ważnym elementem rozwoju, ale, przepraszam, a dokąd się Panu tak spieszy? Może, wobec coraz poważniejszych deficytów energetycznych warto zwolnić tempo, a także zmniejszyć rozmiary populacji (brawo geje!). Może rzeczywiście dojdzie do powszechnej (na całej planecie) kontroli urodzin, a może sama biologia spowoduje, że będzie nas mniej a "Związek nasz bratni ogranie ludzki ród"? To wcale nie jest głupi pomysł!
        • nemomo Re: A może socjalizm nie jest taki najgorszy? 16.11.10, 08:40
          > Drogi Internauto! Używasz pojęć społeczno-politycznych jako inwektyw! A może wa
          > rto się jednak zastanowić? Socjalizm to współodpowiedzialność za kraj i towarzy
          > szy niedoli (albo sukcesu).

          Co za bzdury. Przecież to już przerabialiśmy, nie tylko my , z wiadomym skutkiem. Ja dobrze pamiętam jak było, ale może kolega jest 'trochę' młodszy.
          • pn-ski Re: A może socjalizm nie jest taki najgorszy? 16.11.10, 13:05
            Sprawiedliwosc spoleczna nie jest zla idea. Wszystkim po równo - niestety, dziala tylko wtedy, gdy jest co dzielic. Tak bylo do niedawna w Szwecji. W Szwecji byl socjalizm (chociaz teoretycznie jest to monarchia).
            To co mielismy w Polsce nie dzialalo - bo w centralnie sterowanej gospodarce po pewnym czasie wszystko sie wali, a brak demokracji uniemozliwia naprawienie czegokolwiek.
            • asiazlasu Re: A może socjalizm nie jest taki najgorszy? 16.11.10, 13:24
              a ja zyje w kraju kapitalistycznym + sprawiedliwosc spoleczna. I jest mi dobrze.
          • oranvag Re: A może socjalizm nie jest taki najgorszy? 16.11.10, 13:20
            Ooooj, znamy te skutki. Brak bezrobocia. Mieszkania za darmo. Wszy w szkołach nie było. Dzieci nie chodziły głodne. Każdy jechał na wczasy. Zaprawdę, tym co nie pamiętają, powiadam - PRL to było istne piekło na ziemi.
            • bosman_plama Re: A może socjalizm nie jest taki najgorszy? 17.11.10, 10:20
              oranvag napisał:

              > Ooooj, znamy te skutki. Brak bezrobocia. Mieszkania za darmo. Wszy w szkołach
              > nie było. Dzieci nie chodziły głodne. Każdy jechał na wczasy. Zaprawdę, tym co
              > nie pamiętają, powiadam - PRL to było istne piekło na ziemi.

              Brak powszechnej możliwości wyjazdu za granicę, nic nie warte pieniądze, podstawowe towary stanowiące luksus, kultura całkowitego lekceważenia pracy, bo też jej efekty były żadne, totalne brakoróbstwo i zerowy wybór jeśli chodzi o towary (jeśli już jakimś cudem były), nowe buty i kolorowe długopisy czy kredki jako rarytas, wyroby czekolado, kawo i cukierkopodobne, niemożność załatwienia najprostszej sprawy... Tak, raj na ziemi.
          • lmblmb Przerabiałeś komunizm, nie socjalizm 17.11.10, 17:31
            nemomo napisał:


            > Co za bzdury. Przecież to już przerabialiśmy,

            Nic nie przerabiałeś, dalej jak w temacie.
      • 1stanczyk "Doktor to kosztowny fachowiec" pod warunkiem ze 16.11.10, 14:54
        nie pije, że nie kupił swojego dyplomu, swojej lekarskiej praktyki, że nie jest figurantem za parawanem całej armii adwokatów ...

        Artykuł nie opisuje tęsknoty ale fakty i z tęsknota nie ma nic a nic wspólnego nie mówiąc już o socjalizmie.

        Sektor zdrowia szczególnie w Stanach podobnie zresztą jak laboratoriów produkujących leki został opanowany przez nieomal przestępcze środowisko, które uczyniło z niego kopalnie złota.

        Bo, za nie tylko zresztą swoje swoich najbliższych zdrowie każdy jest gotowy zapłacić fortunę.
        Ceny, szczególnie w Stanach, nie maja nic wspólnego z medycznymi kwalifikacjami: są często zwykłym nikczemnym żerowaniem na nieszczęściu choroby.

        Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em
    • idonea O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 19:54
      Ale tanio się pan wywinał. Nam przysłano rachunek na 7 tysięcy dolarów za "wysiłkowe echo serca", to badanie kosztuje w Polsce 100zł. Po awanturach obniżyli rachunek, ale ubezpieczenie wypłaciło im i tak 4-krotnie zawyżony koszt, bo to dla nich jakieś grosze. W dodatku te drogie testy zleca się czasem tylko po to, żeby lekarz miał ochronę przed ewentualnym procesem o błąd w sztuce.
      Fajna grafika obrazująca koszty leczenia w USA vs. osiągana przy tych nakładach długość życia

      blogs.ngm.com/.a/6a00e0098226918833012876a6070f970c-800wi
    • 061445h O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 20:11
      Panie redaktorze. Nie wiem gdzie pan byl u lekarza ale moge z cala odpowiedzialnoscia napisc ze piszesz pan glupoty. Czyzby nie mnial pan ubezpieczenia? Jezeli tak to dziecko ma bezplatne leczenie. Mieszkam od 66 lat w USA. Wychowalem tutaj dzieci i nigdy cos takiego nie spotkalo mnie ani moja rodzine ani moich znajomych. Po ca ta glupia propaganda.
      • 061445h Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 20:19
        Zapomnialem napisac ze w USA z lekarzami sie umawia na konkretna godzine i w tedy nie czeka sie dluzej niz 15 minut. Nigdy nie widzialem, poza emergency i klinikami finansowanymi przez stan, tlumow na korytarzach. Co najwyzej 2, 3 osoby.
        • reninka72 Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 20:29
          > Zapomnialem napisac ze w USA z lekarzami sie umawia na konkretna godzine

          Przeczytaj jeszcze raz. My do pediatry rowniez czekamy zwykle co najmniej 30-45 min. (a czesto dluzej) pomimo umawiania sie na konkretna godzine.
          --
          Life is what happens to you when you're busy making other plans...

          John Lennon
      • q-ku to chyba mieszkasz w innej Ameryce 15.11.10, 20:24
        niż ci ludzie:
        "w USA jest parę milionów ludzi bez ubezpieczenia. Do tego wiele z osób, które są ubezpieczone ma wykupione najtańsze polisy, które dają najniższy standard i brak dostępu do wielu procedur. Np. przy takiej taniej polisie gdy potrzebujesz przeszczepu serca to kosztować Cię to będzie np. 50 tysięcy dolarów. Dodatkowo polisy w USA są o wiele droższe niż ich publiczne odpowiedniki w innych krajach."

        "Znajomy miał poważny zawał. Nie miał ubezpieczenia. Ponieważ było to
        zagrożenie życia, szpital miał obowiązek przyjąć go. Teraz przyszedł rachunek. Kwota - prawie milion dolarów."
        • greges58 Re: to chyba mieszkasz w innej Ameryce 15.11.10, 20:54
          Czy wiesz, ile NAPRAWDĘ kosztuje w Polsce jedna doba pobytu na OIOM ?
          Niektórzy mówią na to Oddział " R ".

          Pół miliona złotych !
          500000 ;)
          Kliniki - liczą sobie jeszcze więcej.
          Inny poziom referencji.
          To są realne koszty !

          Ile zapłaciłby Nieubezpieczony ?
          Hmm...
          Lepiej nie pytać, od razu by umarł. Z wrażenia !

          Pozdrawiam ^ ^
          Grzesiek

      • zbyszek.bejach Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 09:03
        Widocznie miałeś szczęście i nie potrzebowałeś pomocy lekarza. A swoją drogą przeczytaj jeszcze raz artykuł i dowiesz się gdzie był lekarz i czy redaktor był ubezpieczony, ale skoro mieszkasz w USA od 66 lat to możliwe jest, ze zapomniałeś ROZUMIEĆ język polski.
    • otwarty_jak_polak A jakie Ty Mariusz masz ubezpieczenie ? 15.11.10, 20:17
      "Wiedziałem, że 80 proc. tych nieszczęśników ma ubezpieczenia - tak jak ja - ale firmy ubezpieczeniowe wykorzystują różne kruczki w umowach, żeby za ich leczenie nie płacić."

      Bo ja mam Empire Blue Cross Blue Shield i jestem bardzo zadowolony. Place 20 dol. copay, za ew. wizyte w ER 35 dolarow a za szpital-60 bez wzgledu na calkowite koszta.

      Wnioskuje,ze twoje Mariusz ubezopieczenie musi byc dosc dziadowskie, mimo ze slono placisz ( rozumiem ze sam a nie pracodawca?) skoro musisz gdzies dzwonic i kogos ponaglac. Akceptacje moich badan zalatwai sekretarka mojego physician a ja przez 14 lat nie rozmaiwalem ani razu z nikim z ubezpieczenia. Masz wolny rynek Mariusz, kup sobie tansze i lepsze ubezpiecznie.
      W kwestii pracy doktora, no to widzisz tak tu juz jest. lekarz kasuje za godzine kilkaset dolcow, wolalbys zeby Ci sam robil papierkowa robote, rozbieral dzieciaka, robil USG i jeszcze z toba gaworzyl? Dopiero bys sie obliznal jakby Ci rachunek przyszedl.....

      • greges58 Re: A jakie Ty Mariusz masz ubezpieczenie ? 15.11.10, 21:04
        Autor oburza się , że lekarz " tylko " wyciągnął Dziewczynce nóżki.
        Widzisz...
        Cały dowcip polega na tym, aby wiedzieć JAK to zrobić !
        Ty, być może, połamałbyś Córkę ?
        Płacisz mu za jego wiedzę !
        Dlatego, to on jest M.D.

        Wszystko jasne ?

        Pozdrowionka ^ ^
        Grzesiek
        • otwarty_jak_polak Nie jasne 15.11.10, 21:13
          greges58 napisał:


          > Ty, być może, połamałbyś Córkę ?
          > Płacisz mu za jego wiedzę !
          > Dlatego, to on jest M.D.



          Po co wiec szkoli sie technikow medycznych, RN, technikow USG, RTG, czy nawet EKG? Czy nie po to zeby lekarz robil to co MUSI a nie to co powinien robic osobnik z odpowiednio nizszych przygotowaniem i stawka $$$/ godz.? Przeciez nawet w ER czesto nie pracuja lekarza a zaledwie assistant physician i bardzo slusznie !
          >
          > Wszystko jasne ?
          >
          > Pozdrowionka ^ ^
          > Grzesiek
    • ksax9876 O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 20:51
      Drogi Panie, na pewno nie powinien Pan z doswiadczen jednej wizyty generalizowac obserwacji na caly amerykanski system zdrowia. Mieszkam tu prawie 30 lat, wychowalem dwoje dzieci i moge powiedziec ze jeszcze wiele przed Panem. Ale jak zwykle - trzeba sie troche przygotowac: i odrobic "prace domowa". Umowiszy dobrego lekarza (nalezy zasiagnac opinii u znajomych) nie bedzie Pan dlugo czekal a spotkanie z kilkoma pracownikami systemu zapewni znacznie bardziej efektywna i poprawna diagnoze. Badanie specjalistyczne nalezy znow starannie przygotowac - zapewniam pana ze w Waszyngtonie sa setki urzadzen medycznych w odpowidenich centrach. A porownywanie z Polska - po co sie meczyc - niech sie Pan przeniesie do Polski zarabia polskie stawki i dostanie Pan taki sam poziom uslug medycznych za ta sama - relatywnie - oplate.
      • pjpb Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 08:11
        Dokładnie tak! Co więcej - jeśli za słone pieniądze pracujący lekarz/ szpital zawali, będzie miał problemy (wiadomo - też są ubezpieczeni, ale wysokość polisy zależy od 'bezwypadkowości'). Można mówić, że to zdrowia/ życia nie wróci - ale taka konstrukcja systamu gwarantuje, że szpitale/ lekarze wolą dmuchać na zimne i minimalizują ryzyko. W Polsce? Mam w rodzinie dość bliskiej ostatnio dwie śmierci wywołane lekarską niekompetencją + beztroską. Całkowicie nie do dowiedzenia (choć prywatnie lekarze oczywiście to potwierdzą) - i, co gorsze, następni pacjenci zostaną dokladnie tak samo obsłużeni. Chyba z dwóch _skrajności_ wolę tą amerykańską.
    • wojtek-gdansk Znaczy się -mamy już Amerykę 15.11.10, 20:51
      Marne pocieszenie. W Ameryce też, gdzie nie gdzie, każdy ma spluwę przy du...psku, u nasz na razie jeszcze nie.
      Niech żyje polska służba zdrowia.
      • otwarty_jak_polak Spluwa ? 15.11.10, 20:59
        wojtek-gdansk napisał:

        > Marne pocieszenie. W Ameryce też, gdzie nie gdzie, każdy ma spluwę przy du...ps
        > ku,

        A skad pochodzi tego typu informacja? gdzie widziales ludzi w USA noszacych przy sobie bron ?
    • kris1.a O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 20:55
      oto ten słynny raj na ziemi, przecież oni tzn ci polacy z tego raju tu przylatuja na starość
    • galaxy2099 Zawsze widzialem ze Zawadzki jest lewackim idiota 15.11.10, 21:01
      ale tym artykulem upewnilem sie jakie nieuleczlane slady na mozgu zostawia socjalizm.
      Ten artykul to jeden wielki stek bzdur o tyle szkodliwy bo utwierdza biedakow mieszkajacyh w Polsce, ze ich system opieki medycznej (no i oczywiscie kubanski tez) jest super i kazdy obywatel powuinien walczyc na smierc i zycie aby go utrzymac w takiej wlasnie formie ... no bo w Ameryce to dopiero dzicz.
      Mieszkam w USA 20 lat, mam 3 dzieci, ubezpieczenie medyczne i to co ten Zawadzki wypisuje to himalaizm idiotyzmu.
      Lecz sie sie panie Zawadzki u swojej Zosi i czekaj 2 lata na zabieg platny z NFZ.
      A podpieranie sie komunista Moorem jako "autorytetem" ... to juz moze lepiej Castro bo nie wiem ktory z nich to wiekszy komunista
      • czyzyk331 Re: Zawsze widzialem ze Zawadzki jest lewackim id 15.11.10, 21:12
        typowe jak brak argumentów...zaczynają się wyzwiska...komunista, lewacki idiota.
        A przecież każdy może mieć swoje własne doświadczenia z amerykańską służbą zdrowia.
        Czekam na Twoją opinię, czy płacisz ubezpiecznie, w jakiej kwocie, czy chorowałeś, czy chorowały dzieci! Na tej podstawie można dopiero wygenerować obraz funkcjonowania amerykańskiej służby zdrowia a nie na serialu dr. Kildare.
      • 1stanczyk Żadnych argumentów tylko zwykle wyszczekanie 16.11.10, 15:04
        zdrowego buca niewykluczone, że nigdy nie korzystającego z jakichkolwiek usług zdrowotnych.


        Re: Zawsze widzialem ze Zawadzki jest lewackim id
    • aussie1inc O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 21:07
      Dawno nie czytalem takich bzdur. Za 700 dolarow na miesiac mozna kupic znakomite ubezpieczenie, do 6 milionow dolarow na rodzine 4-osobowa i nigdzie nie trzeba stac w kolejkach. Moze autorowi jego ubezpiecznie sprzedal jakis rodak, co to zobaczyl jelenia to go oskubal.
      Artykul pokazuje tylko tesknote autora za socjalizmem, wiec radze zmienic adres i wyniesc sie na Kube. Tam jest duzo lekarzy za darmo - ale nie ma lekow.
      • czyzyk331 Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 21:17
        Przedstaw swoją wersję. My musimy bazować na doniesieniach prasowych.
        Amerykańska modlitwa o zdrowie
        Na razie przeciętnemu Amerykaninowi pozostało rozsądne gospodarowanie własnymi zasobami - fizycznymi i finansowymi. I modlitwa.
        new-arch.rp.pl/artykul/508262_Amerykanska_modlitwa_o_zdrowie.html
        • czyzyk331 Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 15.11.10, 21:21
          -"W opinii Jarosława Fedorowskiego amerykański system jest dobry bo, pomimo niedostatków w zakresie profilaktyki i dostępności, ma najlepsze efekty leczenia na świecie. W przypadku wykrycia nowotworu, w porównaniu z innymi krajami, pacjent w Stanach Zjednoczonych ma największe szanse na przeżycie. Koszty takiego systemu są wysokie, ale pacjent z własnej kieszeni pokrywa 20 proc., a resztę - ubezpieczenia pracownicze i indywidualne."
          www.rynekzdrowia.pl/Ubezpieczenia-zdrowotne/Polski-ekspert-o-amerykanskim-systemie-ubezpieczen-zdrowotnych-on-jest-dobry,9985,4.html
      • dr01 spokojnie, u nas też tak niedługo może być 16.11.10, 10:39
        > Dawno nie czytalem takich bzdur. Za 700 dolarow na miesiac mozna kupic znakomit
        > e ubezpieczenie, do 6 milionow dolarow na rodzine 4-osobowa

        Obecnie w Polsce płaci się 233 PLN/mc za rodzinę (stawka dla przedsiębiorców, zatrudnieni na etacie płacą z reguły mniej, rolnicy NIC (!!!) nie płacą). Wszyscy mają dostęp CAŁKOWICIE BEZPŁATNY DO WSZYSTKIEGO - czyli więcej niż 6 mln dolarów. W Polsce wykonuje się praktycznie WSZYSTKIE procedury medyczne - jest bardzo dobrze rozwinięta kardiologia inwazyjna, robi się skomplikowane operacje, przeszczepienia szpiku itd. Owszem - czasem trzeba poczekać ale to wynika z prostego faktu, że do lekarzy POZ, PR, SOR zgłaszają się "zdrowi" pacjenci bo jest POWSZECHNA DARMOCHA.

        Macie bardzo dobry system ochrony zdrowia, którego nie doceniacie.

        Ale to się może zmienić:

        Ponarzekajcie sobie na lekarzy jeszcze bardziej, lećcie do sądu z każdą pierdułą - więcej ludzi wyjedzie, wzrosną stawki ubezpieczeniowe które pokryjecie WY, drodzy pacjenci.

        Absurdalnie wysokie koszty świadczeń w USA wynikają z roszczeniowości tamtejszego społeczeństwa - na wszystko musi być dupokrytka i ubezpieczenie a to kosztuje. I dlatego w PL badanie kosztuje 100 pln a w USA 7 tys USD.

        Zdrowia życzę.
      • pn-ski Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 13:50
        Trzeba bedzie zapytac Macierewicza i Fotyge jak wróca (bo przeciez Amerykanie posluchawszy troche ich argumentacji szybko skieruja ich na leczenie), to nam w koncu powiedza prawde
    • lmblmb Iluzje nie tylko o Ameryce 15.11.10, 22:00
      asiazlasu napisała:

      > nie szkodzi, nie szkodzi...i tak gro Polakow zyjacych nieodmiennie w iluzji, ot
      > ulonych w utopijna ideologie o Ameryce, bedzie krzyczec glosno : chcemy prywatn
      > e ubezpieczenie!

      To nie problem prywatnych ubezpieczycieli, te istnieją w innych krajach i pacjenci mają się dobrze, a karteli lekarzy i pielęgniarek. Dostanie się do dowolnego zawodu medycznego innego niż sprzątaczka i rejestratorka najczęściej wymaga zapisania się do organizacji zawodowej, które przyjmują według własnego widzimisię. W ogóle dostanie się na studia w USA graniczy z cudem.


      > I trzeba bedzie na wlasnej skorze doznac natychmiastowych po
      > dwyzek uslug lekarskich, bez zadnego zwiazku z wysokoscia zarobkow, zeby zdac s
      > obie sprawe ze 80% ludzi nie bedzie moglo takiej skladki oplacic ! 700 dolcow !

      Znowu panikujesz. Ja płacę jakieś 160 euro, czyli ok. 400 złotych (wg kursu realnego PPP). Za to mam więcej niż w USA, bo mam np. dentystę. Problemem jest poziom usług medycznych. Iluzją jest to, że w Polsce jest słabo. Nigdzie nie widziałem tak dobrych lekarzy rodzinnych czy pediatrów, a usługi specjalistów w Polsce są gorsze, bo sprzętu nie ma. W Niemczech, gdzie teraz mieszkam, po roku musiałem zmienić lekarza domowego, bo pani dwa razy się pomyliła. Nie mam iluzji, że nowy lekarz będzie miał większą wiedzę.
      • whitezorro Re: Iluzje nie tylko o Ameryce 16.11.10, 02:27
        Niby wszystko sie zgadza w tym artykule, jednak jak przystalo na pismakow z Wyborczej pewne fakty sa naginane. Rzeczywiscie wizyta u lekarza moze przypominac audiencje u cesarza, dotyczy to lekarzy prawie wszystkich specjalnosci, no moze wyjatkiem jest lekarz internista ktory ma do pomocy tylko pielegniarke. Niemneij jednak mam pan prawo uzyskac konsultacje u lekarza trwajaca dluzej niz trzy minuty, trzeba tylko sie odezwac. Jesli udaje pan niemowe to lekarz nie traci czasu i konczy spotkanie. 700 dolcow ubezpieczenia miesiecznie? Pan dziennikarz jest chyba stypendysta lub placi jakies kosmiczne ubezpieczenie. Ja place niecale 200 dolcow miesiecznie (reszte pokrywa pracodawca) i mam dostep do wszystkiego wlacznie z dentysta. Jesli chodzi o minutowosc lekarzy, coz tutaj pacjenta leczy nie lekarz a ubezpieczalnia, a lekarz jest tylko narzedziem do wprawdzania w zycie jej algorytmow. Jesli chodzi o Emergency to rzeczywiscie mozna tam doswiadczyc scen dantenjskich. Ale ludzie sami sobie sa winni bo przychodza do lekarzy z pie...mi. Jesli woli Pan dr Zosie to polecam zrobic w Polsce in vitro - zycze powodzenia. W USA w niektorych stanach ubezpieczalnia pokrywa w 100% ta przyjemnosc. W Polsce moze sie tego doczekamy jak pan dziennikarz bedzie juz dziadkiem.
        • lmblmb Re: Iluzje nie tylko o Ameryce 16.11.10, 08:03
          whitezorro napisał:

          > polecam zrobic w Polsce in vitro - zycze powodzenia. W USA w niektorych
          > stanach ubezpieczalnia pokrywa w 100% ta przyjemnosc. W Polsce moze sie
          > tego doczekamy jak pan dziennikarz bedzie juz dziadkiem.

          Demonizujesz. In vitro bardzo dotyczy niewielkiej części społeczeństwa.
        • juesej2 Re: Iluzje nie tylko o Ameryce 16.11.10, 17:55
          Ja tez mieszkam w Ameryce, na wschodnim wybrzezu.Kazdy moze miec rozne doswiadczenia z tutejsza sluzba zdrowia,dlaczego wiec wyrazasz sie o dziennikarzu "pismak" ty zarozumialcze.Ja akurat place miesiecznie 600 dolarow ,reszte pracodawca, ubezpieczenie niby z tych lepszych ale wcale nie jest takie super ( Blue Cross) ,pobyt w szpitalu na poczatek 1500$,copay $ 20,30,60.Badania 75-200$,recepta 10$ i w gore.A z roku na rok ubezp.drozeje.Gdyby nie daj Boze cos powaznego,to nie wiem,jak by bylo......
          Ciekawe w jakim stanie ubezp.pokrywa 100%???
      • pn-ski Re: Iluzje nie tylko o Ameryce 16.11.10, 13:54
        "Ja płacę jakieś 160 euro,(...) Za to mam więcej niż w USA, bo mam np. dentystę."

        Miesiecznie? Rocznie?
        • lmblmb Re: Iluzje nie tylko o Ameryce 17.11.10, 17:30
          pn-ski napisał:

          > "Ja płacę jakieś 160 euro,(...) Za to mam więcej niż w USA, bo mam np. dentystę
          > ."
          >
          > Miesiecznie? Rocznie?

          Miesięcznie, ale to jest procent od przychodu. Dopiero powyżej jakiejś kwoty wolno mi przejść na ubezpieczenie typu amerykańskiego, o stałej stawce i innym pokryciu niż to powszechne.
    • wnec2005 Lekarz 15.11.10, 22:09
      Bylem w szpitalu tu w USA, chcialbym aby kiedykolwiek bylo tak jak w Polsce, personel fachowy, zabieg zrobiono szybko i pieknie. Pielegniarka owinela mi nawet stopy cieplym kocem, czulem sie b. dobrze wszedzie czysto i ludzie usmiechnieci z lekarzem. Przed i po zabiegu opiekowano mna sie jak malym dzieckiem, ubezpieczenie pokrylo caly koszt. Natomiast w Lodzi w szpitalu Bieganskiego przezylem pieklo, doslownie ludzie umierali bo nikt pacjentami sie nie przejomowal, brud i te wsciekle pielegniary czekajace na pieniadze..Pyskate
      i wstretne, lekarze nie wiedzieli co robia.
    • practicant Slodkie... 16.11.10, 00:16
      Uuu,pan redaktor raczyl zauwazyc,ze leczenie wbrew polskiej mitologii-kosztuje...?No gratuluje,jestem pod wrazeniem tak cudownego odkrycia...

      Nawiasem mowiac,artykul to stek klamstw.W USA WSZYSCY sa ubezpieczeni.Pytanie,czy prywatnie /leczenie natychmiast,na najwyzszym swiatowym poziomie/,czy przez panstwo /leczenie jak na NFZ-trzeba czekac,nizszy poziom/.Ze niby wszystkim po rowno...?KOMUNA SIE SKONCZYLA!!

      Ps.Za tekst "bandyci w bialych kitlach" powinien szanowny pan oficjalnie przeprosic.Odrobine pan przesadzil...
      • asiazlasu Re: Slodkie... 16.11.10, 00:36
        "Nawiasem mowiac,artykul to stek klamstw.W USA WSZYSCY sa ubezpieczeni."


        nie mam pojecia co to znaczy, jak mam rozumiec to : "wszyscy sa ubezpieczeni" ? Bo w rzeczywistosci KAZDY wie ze to nieprawda.
        Ubezpieczeni jak ? przez kogo ? na ile procent refundacji ?
        Choroba doprowadza czesto rodziny do ruiny w tym pieknym kraju, a tu nagle pluf : wszyscy sa ubezpieczeni !
      • juesej2 Re: Slodkie... 16.11.10, 19:35
        practicant,zarzucasz klamstwo redaktorowi,tak?A przeciez to ty klamikesz,ze w USA wszyscy sa ubezpieczeni. Skad wiec oficjalnie jest ok.50 milionow ludzi nieubezpieczonych?Namiatka reformy sluzby zdrowia spowoduje dopiero wlasnie to,ze beda oni ubezpieczeni a ubezpieczyciel,ot tak sobie nie bedzie mogl nagle stwierdzic,ze za leczenie nie zaplaci.
    • roman456 O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 00:51
      Dawno juz nie czytalem czegos tak bardzo glupiego na temat USA. Pan Zawadzki jest albo idiota, albo oplacanym przez demokratow agentem. Moje zona i ja zyjemy w Chicago od 17 lat i rowniez korzystamy z amerykanskiej sluzby zdrowia i nasze odczucia sa calkiem rozne od tego co doswiadzyl pan Zawadzki. Mysle, ze ten pan powinien wrocic do Polski i zaczac budowac socjalizm razem z ojcem Rydzykiem. Wyrabianie sobie opinii na temat USA na podstawie "tworczosci" M. Moore nie najlepiej swiadczy o poziomie intelektualnym pana Zawadzkiego. Artykul ten tylko utwierdzil mnie w przekonaniu, ze ponad dwa lata temu dobrze zrobilem przestajac czytac polska prase( panowie polscy dziennkarze nadal trwaja w cielecym zachwycie dla Obamy). Zaden z nich nie sprawdzil jego rzeczywistych dokonan i osiagniec jako senatora stanowego w IL i wczesniej. Przestanie panowie wreszcie tumanic ludzi w Polsce.
    • karbz co się stało red. Zawadzkiemu? 16.11.10, 02:31
      Byłem w USA rok, miałem ubezpieczenie, więc poszedłem parę razy do lekarza, żeby zobaczyć jak to wygląda: do dentysty, okulisty i ogólnego z jakimś drobiazgiem. Wszystko bezpłatne
      • bruno.555 Re: co się stało red. Zawadzkiemu? 16.11.10, 03:39
        rozsmieszasz mnie koles swoimi obserwacjami. Przxeciez ty nawet nie wiesz jak cie rzna bo nawet noza nie poczules. Czyszczenie zebow nie jest nikomu do szczescia potrzebne chyba ze zresz jakies goowna. Po drugie to tzw czyszczenie zebow sluzy tylko jednemu: nabijaniu kasy tym usmiechnietym. Po trzecie to skrobanie powoduje zakazenia, czego dowodem sa bole zebow przez min dwa tygodnie. Po czwarte w swojej naiwnosci nawet nie wiesz ze ultradzwiekami to tylko tak troche mozna poczyscic ale potem to sie skrobie skrobakiem jak za krola cwieczka.

        Co do lekarza jakies 30-40% ludzi nie ma ubezpieczen (nb te dentystyczne to pokrywaja bardzo niewiele) i zyje calkiem niezle. Widzisz, tak sie sklada ze choroby imaja sie tylko tych ktorzy maja ubezpieczenia, nie wiedziales o tym? Powiem wiecej, numery chorob istnieja tez tylko dla tych ktorzy tych ubezpieczen nie maja.

        Okulista: co, przepisal ci mocniejsze szkla?
    • edytkus Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 05:10
      Prawda jest ze OFICJALNIE miliony Amerykanow nie ma ubezpieczenia ale prawda tez jest ze:
      1. wielu z nich tego ubezpieczenia nie chce bo wola wydac na np. rejs na egzotyczne wyspy niz na wykupienie polisy
      2. "biedni" maja uzbezpieczenie panstwowe. Oczywiscie czesto jest tak ze zarabiaja malo tylko na papierku dla urzedu podatkowego. Ja mam ubezpieczenie i tak np. z paru tysiecznego rachunku za ortodonte musze pokryc z wlasnej kieszeni kilkaset dol. a corka znajomej ktora w zyciu nie przepracowala godziny i nie zaplacila centa podatku ma cala procedure zalozenia aparatu ortodontycznego za darmo - koszty pokrywa stan, czyli niejako moj wydatek jest podwojny - place za swoje dziecko i cudze na dokladke - i to jest naprawde wkurzajace. Podobnie bylo z operacjami ktore nasze dzieci mialy w niemowlectwie - ja dostalam spory rachunek (pomimo ze ubezpieczenie pokrylo wiekszosc) a ona miala wszystko za friko.
      3. ze szpitalami i lekarzami mozna negocjowac, bardzo czesto - jesli ktos nie ma ubezpieczenia - dlugi sa wrecz umazane.
      4. szpital nie ma prawa odmowic przyjecia pacjenta
      5. pacjent, czy z ubezpieczeniem czy bez, moze dochodzic swoich spraw w sadzie i bardzo czesto wygrywa wielomilionowe odszkodowania. M.in. dlatego koszty opieki medycznej sa tak wysokie, tzn. ubezpieczenie ktore musza wykupic lekarze kosztuje ich nawet po kilkaset tysiecy rocznie.

      Moja corka miala kiedys operacje, tzn. tutaj byl to zabieg a w PL operacja ;) Mam porownanie jak to wygladalo w PL poniewaz kolezanki dziecko przechodzilo to samo w tym samym czasie w PL. Nie no, tego sie nawet nie da porownac, moje dziecko bylo w szpitalu zaledwie pare godzin, operacje wykonano przy uzyciu lasera (dzisiaj po nacieciach nie ma sladu), pielegniarka po operacji tylko i wylacznie do mojego dziecka, ciagly monitoring komputerowy (nawet pomiary temperatury), w ogole sprzet na sali pooperacyjnej przypominal konsole statkow kosmicznych na filmach sci-fi - cala sciana w kolorowych guziczkach, swiatelkach i monitorach. Dziecko znajomej lezalo w szpitalu trzy dni, przy czym matce nie pozwolono przy nim byc wiecej niz pare godzin, wbijano w glowe (niemowlakowi) jakies wenflony, ze trzy razy robiono badania krwi itp., i cieto skalpelem (trwale blizny) wiec rany dlugo sie goily.
      Kilka lat temu moja corka rozciela sobie brode, tutaj pieleganiarka skleila rane klejem chirurgicznym - doslownie dwie sekundy bolu (wynikajace z przytrzymania dziecka sila zeby sie nie ruszalo az klej nie chwyci) i do domu. To samo dziecko co powyzej w PL przy rozcieciu brody przeszlo gehenne zakladania szwow, bez znieczulenia i oczywiscie trwajaca dluzej niz klejenie. I w tym wypadku u mojego dziecka praktycznie nie ma sladu po rozcieciu. Po szwach jest.


      A tak poza tym to ze stawem biodrowym czy nawet USG nie chodzi sie do szpitala, chyba ze rzeczywiscie chodzi o jakas darmowa przyszpitalna klinike dla bezdomnych i uzaleznionych.
    • easy.teraz O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 10:38
      Nie wiem czy wynurzenia w tym artykule mają nas pocieszać, że jeszcze dna nie osiągnęliśmy, czy mają bronić obecnej, opieszałej w działaniu pani minister.

      Jedyny konstruktywny wniosek jaki moge stąd wyprowdzić jest taki, że w czasach komuny służba zdrowia była bardziej przyjazna dla pacjenta i z pewnością bardziej efektywna biorąc pod uwagę jej skromne możliwości.

      Zdrowie pacjenta jest towarem najpierwszej potrzeby i w totalnie wolnym rynku wszelkie hieny finansowe o tym wcześniej czy później się wywiedzą. W efekcie cały kompleks służby zdrowia z takich hien będzie się składał.
    • vvidmo Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 11:03
      A co jest złego w wykupieniu DODATKOWEGO ubezpieczenia? Jak kogoś stać, to chyba lepiej, aby jego pieniądze ostatecznie trafiły do publicznej służby zdrowia i przyczyniły się do skrócenia kolejek tym, którzy dodatkowego ubezpieczenia nie mają, prawda? Bez wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń, ci zamożniejsi zobaczą kolejkę i powiedzą: "Pocałujcie nas w d***. Idę do prywatnego gabinetu". I w tym prywatnym gabinecie zostaną pieniądze, a ty dalej będziesz czekać kilka tygodni/miesięcy na przyjęcie.
      • pis_busters Re: Półprawdy i niedopowiedzenia. 16.11.10, 12:34
        Półprawdy i niedopowiedzenia. Gdyby było tak, że prywatne szpitale i gabinety były wyposażone za pieniądze nowych właścicieli a zatrudnieni tam lekarze nie byliby podkupywani z klinik, to podpisałbym się oburącz pod taką reformą. W rzeczywistości jest jednak tak, że prywatne gabinety profesorów to miejsce załatwiania badań i operacji w szpitalach, w których ci profesorowie są zatrudnieni. Pacjent prywatny omija kolejkę ale kosztem innych. "Na mieście" głośno też od paru lat o przygotowaniach lobby profesorskiego do przejęcia szpitali. Oczywiście najpierw ten szpital trzeba "splajtować" by potem odkupić go za grosze. Wieść gminna niesie, że profesorowie już podzielili między siebie szpitale i kliniki by w przyszłości nie konkurować ze sobą i broń Boże nie podbijać cen zakupu. Od takiej "prywatyzacji" szpitali nie przybędzie a ceny w nich zapewne znacząco wzrosną. Stawki muszą być przecież tak ustawione by rekompensowały podatek, którego dzisiaj profesorowie nie płacą od kopert. Zaletą dla grona profesorskiego jest to, że wpływy będą oficjalne i żadne CBA im nie podskoczy a ponadto z tej inwestycji korzystać będą jeszcze wnuki i prawnuki. W tej zabawie najbardziej niebezpieczna jest jednakże polityka kadrowa grona profesorskiego. To od nich zależy ilu pojawi się nowych lekarzy specjalistów w tym szczególnie z tytułami naukowymi. Już dziś widać, że ta polityka jest skandaliczna i dzięki niej brakuje specjalistów w najważniejszych dziedzinach. Przechodząc do prywatnych szpitali zabiorą najlepszych blokując jednocześnie możliwość pojawienia się nowych specjalistów. W efekcie dzisiejsze publiczne szpitale mogą bardziej przypominać lazarety polowe niż poważne placówki medyczne.
    • widokzkuchni O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 14:00
      Panie Mariuszu dziękuje za ten artykulik!!! Gdyby każdy Polak codziennie przeczytał sobie taki artykuł być może po paru latach wyleczyli byśmy sie z kompleksów i chronicznego poczucia niższości.
      • otwarty_jak_polak Z polskosci sie nie wyleczysz. 16.11.10, 14:30
        widokzkuchni napisała:

        Gdyby każdy Polak codziennie przecz
        > ytał sobie taki artykuł być może po paru latach wyleczyli byśmy sie z kompleksó
        > w i chronicznego poczucia niższości.

        tak wiec pany Mariuszowi nie masz za co dziekowac, bo proba jest nieudolna a trud daremny. Moze gdyby Pan mariusz pamietal, ze globalna wioska juz jest i takie klamstwa latwo zweryfikowac, to efekt bylby lepszy? propaganda byla latwiejsza za czasow Urbana, gdy do USA wysylal slawetne namioty.
        Dzisiaj jednak juz jest spoko
    • 1stanczyk Dziękuje: tego wlasnie w naszym kraju brakuje 16.11.10, 14:43
      Informacji, tej opartej na doświadczeniach, a nie tej pajacowatej różnych odmozdzonych doktrynerów wykorzystywanej na taki czy inny użytek.

      O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em
      • otwarty_jak_polak Re: Dziękuje: tego wlasnie w naszym kraju brakuje 16.11.10, 15:15
        Super. Powiedz co Cie interesuje, czy tylko sluzba zdrowia? W USA mieszkam cwierc wieku, chcetnie sie podziele doswiadczeniami. Ze szpitali, przychodni, badan lekarskich korzystalem dziesiatki jesli nie setki razy a nie tylko JEDEN RAZ jak pan Mariusz.
    • 1stanczyk Doswiadczenie doswiadczeniem ale sa rowniez 16.11.10, 15:08
      statystyki: nieomal nie odbiegające jakością usługi w sektorze medycznym w Europie zachodniej kosztują pewnie nadal nieomal dwukrotnie mniej niż w Stanach.

      Tamten system usług zdrowotnych w porównaniu z tym europejskim opartym na obowiązkowych ubezpieczeniach jest niewyobrażalnie drogi i wcale a wcale nie lepszy.

      O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em
    • otwarty_jak_polak "Amerykanin bez ubezpieczenia" w Warszawie. 16.11.10, 15:13

      "Amerykaninowi bez ubezpieczenia opłaca się lecieć na USG do Warszawy, zanocować w Bristolu, a i tak zaoszczędzi kilkaset dolarów."


      tak, jesli wszystko bedzie ok. To sie oplaci. A jak nie bedzie OK, to wtedy go umowia na operacje- za 5 lat?
      A tak na powaznie- zaden lekarz w USA nie bedzie nawet patrzyl na wyniki polskiego USG tylko zrobi swoje.
      Amerykanic bez ubezpieczenia zalatwi sobie Medicare i pojdze do szpitala w USA. Chocby dlatego,zeby sobie zaoszczedzic podrozy i pobytu w Polsce.
    • adamstys O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 18:13
      Dawno takich bzdur nie czytalem. Praktykowalem na 3 kontynentach medycyne - od razu powiem jasno - zeby nie bylo niedomowien - jestem lepiej wyksztalcony niz wiekszosc czytelnikow GW moze sobie wyobrazic (lacznie z autorem). Napisze jasno i prosto: jedynie wolny rynek prawdziwie zabezpieczy pacjenta i da najwyzsza jakosc medycyny. Socjal - europejski, czy taki z Mozambiku - osiagna to samo - zdemoluja i przetrwonia kazde pieniadze, a pacjent bedzie padal gestym trupem, w bialy dzien, w swietle "prawa"...i do tego poza kilkoma swiatlejszymi lekarzami, NIKT nie bedzie wiedzial ze moze byc inaczej - ludzie moga przezyc/zostac wyleczeni/cieszyc sie dalej zyciem....takie jest bezlitosne prawo natury. Pisanie bzdur o jakims tam doswiadczeniu w USA nie ma sensu - w USA nieubezpieczeni maja lepsza opieke medyczna (ogolnie) niz w najlepszych osrodkach socjaleuropy. A wmawianie ludziom glupot nie zmieni nic na lepsze - tylko dalej "trup bedzie padal gesto"...i nikt nie bedzie winny bo "bardzo chory byl wiec musial umrzec"...ale moze o to chodzi - o poczucie "bezpieczenstwa" w tym beznadziejnym systemie socjaldemolki zdrowia i zycia (za pieniadze wieksze, niz jakikolwiek rzad sie do nich wyborcom przyzna).
      • monie_pl Panie "doktorze" z 3 kontynentow... 16.11.10, 19:47
        ... wolny rynek jest utopia, o ktorej powinien pan wiedziec (skoro tak dobrze wyksztalcony)!

        Wolny rynek oznaczalby mozliwosc wyboru nie tylko lekarza, ale takze dostep do informacji o tym ile usluga kosztuje w roznych miejscach a tego Amerykanskie Stowarzyszenie Lekarzy nie chce sie zgodzic, bo to pozwoliloby pacjentowi podjac decyzje swiadomie i ... mniej zarobic lekarzom i firmom ubezpieczeniowym, a i reszcie tego bajzlu rowniez.

        Panu redaktorowi wspolczuje niemilego doswiadczenia, ale niestety jak juz powyzej wspomniano "nie odrobil pan pracy domowej" to tera du... cia boli.

        Kolejna sprawa to:
        - reforma zdrowia wyprostuje kilka rzeczy (i pozwoli zarobic wiecej zarowno lekarzom, jak i firmom ubezpieczeniowym) oraz da mozliwosc ubezpieczenia wiekszej liczbie ludzi, ktorzy chca placic i korzystac - Edytkus to jest ta dobra wiadomosc!
        - reforma zdrowia zmusi takze ludzi, ktorzy nie placa, bo nie chca (nie mowie tutaj o biedocie!), do placenia skladek zamiast bezplatnego korzystania z uslug medycznych, a takich ludzi jest naprawde bardzo duzo!
        - wszystko jest negocjowalne, wiec nie rozumiem dlaczego autor nie podjal sie tego by obnizyc swoje koszty?
        - tych kilka osob, ktore tak malo placa za ubezpieczenia niedlugo za glowe sie zlapia, jak im firma poda o ile wiecej podatku beda placic (od 2012), bo ich ubezpieczenie (zarowno to placone przez nich, jak i ich rpacodawcow) bedzie doliczane do dochodu - szybko dziura budzetowa sie zapelni!
        - Europa jest inna kulturowo, choc podlega tej samym mechanizmom ekonomicznym, ale system nigdy nie jest pozbawiony elementu spolecznego, wiec nie mozna porownywac Europy i Ameryki

        Mieszkam tutaj jakis czas. Pracuje przy benefitach i widze ubezpieczenia od troche innej strony. Jest wiele do wyprostowania w systemie amerykanskim, ale nie wiem czy kiedykolwiek sie to uda ze wzgledu na rynek - pracy, ubezpieczen, finansowy itp. Korporacje sa zbyt silne a rzad zbyt slaby...

        A tak swoja droga to Holandia wprowadzila hybryde laczaca elemnty systemu amerykanskiego i europejskiego - jak dotad z dobrym efektem, tylko ze oni maja w swojej kulturze elementy protestantyzmu, a nie katolicyzmu....

        Monia
        • adamstys Re: Panie "doktorze" z 3 kontynentow... 17.11.10, 20:16
          wolny rynek to nie utopia ... to powod rozwoju cywilizacji.
          a "reforma" zdrowia w USA w postaci beznadziejnego Obamacare - nie przejdzie, bo na szczescie to jest ostatni kraj na swiecie gdzie jeszcze ludzie maja troche instynktu samozachowawczego - i "wypracowali" wiecej niz inne kraje przez wieki...
          siedzenie "przy benefitach" nie daje zadnej szansy na ocene jakosci swiadczen - nikt, niestety, poza specjalistami z danej dziedziny medycyny nie ma szans na taka ocene - to nie spisek, tylko realny produkt rozwoju nauki i techniki (powinna Pani to kojarzyc, skoro "jakis czas" i "przy benefitach")
    • adamstys Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 18:57
      asiazlasu: piszesz jak dziecko - $700/miesiac to w USA, gdzie:
      1. inne sa zarobki
      2. inna jest jakosc uslug (abstrachujac od bzdur w tym artykule)
      3. inna ekonomia kraju - niz w Polsce
      a to 700 to nie jest jakas tak wielka kwota dla wielu ludzi tutaj, plus trzeba byc niezaradnym by za takie pieniadze miec ubezpieczenie co (niby) daje marnw swiadczenia jak w artykule... mam 6 osob rodziny ubezpieczone za polowe tej sumy, a jakosc usug jest nie do wyobrazenia w 99% osrodkow europejskich (gdziekolwiek w Europie, nie tylko w Polsce)
      • monie_pl Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 19:56
        No i znow, kula w plot!

        Panie "doktorze":
        - minimum jest $10/godzine wiec nawet pracujac 60 godzin tygodniowo to tylko $600 brutto, a gdzie koszt wynajmu jakiegos lokum dla rodziny? a gdzie jedzenie? a gdzie koszty transportu?
        - jakosc uslug jest bardzo rozna i co i raz slychac o konowalach, ktorzy wyciagaja pieniadze, nie mowiac juz o tych ktorzy sa przy workers' comp, czyli obowiazkowych ubezpieczeniach wypadkowych, i naciagaja system
        - akurat ekonomia w Polsce jest lepsza i sie poprawia patrzac na stosune kosztow zycia do dochodow, szczegolnie teraz kiedy jest takie bezrobocie w USA
        - gratuluje firmy doplacajacej do panskeigo ubezpiecznie, ale wiele, nawet federalnych firm, placi $700 miesiecznie na PPO (rodzaj ubezpieczenia) za sredni pakiet, bo firmy ubezpieczeniowe zaslaniaja sie prywatnoscia informacji i nie daja mozliwosci wplywania na zachowania pracownikow, np. obnizenie przecietnej wagi, zmniejszenie kosztow dla niepalacych itp.

        Tak swoja droga, to moze pan "doktor" zszedlby na ziemie i nie wypisywal glupot, bo tylko maci!

        Monia
        • adamstys Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 20:18
          Monia: opamietaj sie - kto w tym kraju pracuje za $10/godzine??? emigranci lub licealisci (moze). Ekonomia jest jaka jest - poziom zycia mimo "zlej ekonomii" jest wyzszy niz gdziekolwiek na swiecie...etc tez dla "prostych ludzi"..mozliwosci rozwoju - wyzsze bezwzglednie dla kazdego. Nie dajmy sie oglupic mediom i "zlej ekonomii" - to ze lenie jakies straca dom (na ktory w wieku np 23 lat i tak nie powinni dostac kredytu) to nic...bo lenie beda dalej miec stope zyciowa bez porownania wyzsza niz w Europie/Japonii/gdziekolwiek. Macenie to gadanie wyswiechtanych frazesow ktore prowadza do polityki bzdur - marnowania pieniedzy i zubozania spoleczenstwa - komunizm na pewno jest zbrodniczym systemem i tyle - napewno bardziej niz wolny rynek. A ze systemu idealnego nie ma to nie znaczy ze wolny rynek prowadzi do wykorzystywanie "mas" etcetc...skonczyly sie czasy robienia w durnia ludzi - mam nadzieje.
          Stapam po ziemi twardo - dlatego nie dalem sie oglupic i nie dam - widze jak jest - znam wiele krajow/systemow i moge latwiej ocenic. Moi bliscy - z calego swiata - beda sie leczyli w USA, placac nawet gotowka - bo tu jest najbezpieczniejszy/najskuteczniejszy dla pacjenta system leczenia - a ze drogi...coz tanie rzeczy to zazwyczaj tandeta. A wciskanie tandety spoleczenstwu to glowna rola rzadow socjalistycznych - znamy to z PRLu.
          • monie_pl Dawno nie rozgladales sie za praca... 19.11.10, 02:19
            ... i napewno nie w sektorze uslug takich jak opieka nad osobami starszymi lub po prostu administrowanie domami dla, jak sie tutaj okresla, niezaleznych osob starszych, gdzie srednia placa to $12 na godzine. Takich miejsc pracy jest niestety duzo, wiec lepiej porozgladaj sie zanim mi powiesz "kto pracuje za $10 na godzine?"

            Poza tym placenie gotowka jest tylko mozliwe dla bogatych, bo ludzie zarabiajacy minimum musza zyc od czeku do czeku! Nawet jeden nieprzepracowany tydzien dla nich to straszna perspektywa utraty mieszkania czy braku na jedzenie. Moze bys zauwazyl o ile wiecej jest miejsc dajacych pozyczki pod zastaw tygodniowki?!

            Jakos sie nie odnosisz do konowalow zerujacych na systemie, ani do firm ubezpieczeniowych, ktore nie chca nic zmieniac, bo one ciagle zarabiaja duzo za duzo. Ciekawe, ze nie wspominasz o Amerykanskim Stowarzyszeniu Lekarzy, ktore nie ma ochoty pokazywac ile na prawde kosztuja uslugi w roznych regionach kraju.

            Nie zyjesz w tym samym swiecie - to pewne!
            Monia
      • juesej2 Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 16.11.10, 20:41
        adamstys,ty masz inne doswiadczenie,a ja inne i tak jest z kazdym.A 700 $ to nie jest malo,jak to piszesz.
        • amelka75 Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 17.11.10, 04:22

          Tak jak w Polsce nie ma lekarzy jak w serialu tak i w stanach nie kazdy lekarz to dr House. Artykul uogolnia i jest wyraznie bardzo tendencyjny. Faktycznie jak ktos placi 700$ miesiecznie to by chcial najlepsza opieke. Dla autora artykulu na pocieszenie dodam ze zawsze sie czeka na doktora. W Polsce czeka sie o wiele dluzej na sama nawet wizyte no chyba ze chce sie leczyc prywatnie ale wtedy to tez kosztuje. Na pewno mniej niz w stanach ale zwazywszy na pensje w Polsce to tez sa wysokie sumy. Skoro byloby w Polsce tak tanio to dlaczego sie pan nie wybral z corka na to leczenie??
      • asiazlasu Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 17.11.10, 10:49
        asiazlasu nie pisze jak dziecko. Pisze tak bo zyje w kraju ktory ma najlepsza sluzbe zdrowia na swiecie (i nie ona sobie to wymyslila) pod wzgledem jakosc uslug, nowoczesnosci aparatury, dostepnosci tegoz dla populacji i systemu refundacji.
        Zyje we Francji i 700 dolarow jest w moim pojeciu suma wygorowana. Stan sluzby zdrowia w Stanach przeraza smiertelnie kazdego Francuza.
        • adamstys Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 17.11.10, 19:49
          asiazlasu: "najlepsza sluzba zdrowia na swiecie" we Francji??? hmmm, z tym stwierdzeniem to nawet "potezna medycyna kubanska" by polemizowala (i polemizuje - uwazaja sie za najlepszych)...ocena sluzby zdrowia jest trudna - koledzy-lekarze gdy cos im sie przytrafi we francji to pierwszym samolotem jak moga "uciekaja" do USA...
          • asiazlasu Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 18.11.10, 09:43
            sprawdzic w wiarygodnych zrodlach statystyczno-zawodowych a potem wymyslac.


            "hmmm, z tym stwierdzeniem to nawet "potezna medycyna kubanska" by polemizowala"
    • bosman_plama Re: O wyższości doktor Zosi nad doktorem House'em 17.11.10, 10:15
      Straszne. W polskiej publicznej służbie zdrowia na USG czekałem dwa tygodnie nie dlatego, ze ubezpieczyciel zwlekał, ale dlatego, że takie były terminy BO TAK. Ponieważ rzecz tyczyła się kamienia w nerce nie czekałem, tylko przebadałem się prywatnie. I tak - teoretycznie zapłaciłem za to mniej iż w USA. Tyle, że co miesiąc z mojej pensji zdzierany jest haracz na ubezpieczenie, z którego nie korzystam, bo życie mi miłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka