Dodaj do ulubionych

Kazał pan, musiał sam

28.11.10, 10:19
Biskupi , księżą to specjaliści od duchów .Ambony służą do przekazywania wiadomości -
od duchów "w dół ".
Po co komentować ? Chyba , że ktoś ma potrzebę na nawiązanie dialogu z duchami .
Obserwuj wątek
    • pis_busters Bardzo mądrze ks. Boniecki w Aeropagu 28.11.10, 10:46
      Bardzo mądrze wypowiedział się na ten temat ks. Boniecki w Aeropagu. Kapłani uzurpują sobie status półbogów a w każdym razie jedynego pośrednika między Bogiem a wiernymi. Prawda jest niestety taka, że żaden z nich nigdy z Bogiem nie rozmawiał. Ich wypowiedzi odzwierciedlają jedynie interes klasy kapłańskiej (jak w Egipcie, Babilonii czy Judei) a z nauczaniem Chrystusa mają coraz mniej wspólnego. Otumaniają swoje owieczki dla własnych przyziemnych korzyści...
    • krawat.ok z pułkownika generał ? 28.11.10, 11:14
      z pułkownika generał ?

      ksiądz pułkownik Sławomir Zarski,
      administrator Ordynariatu Wojska Polskiego

      liczy na generalską nominację.

      Prezydent Komorowski może uchronić
      polskich generałów przed towarzystwem
      księdza gawędziarza.
      • witekjs Ksiądz pułkownik pouczył prezydenta 11listopda2010 28.11.10, 14:41
        Może nareszcie hierarchowie, nie tylko w mundurze, uświadomią sobie, że nie są w Gwardii Papieskiej w Watykanie...

        Co się wydarzyło 11 listopada 2010


        Ksiądz pułkownik pouczył prezydenta
        Janina Paradowska
        2010/11/14, niedziela
        paradowska.blog.polityka.pl/?p=262
        /…/Otóż tenże duchowny, S. Żarski, aspirujący zresztą do stanowiska głównego wojskowego kapelana, przynajmniej jego nazwisko dość często pojawiało się jako poważnego kandydata na miejsce biskupa polowego, najwyraźniej w dniu 11 listopada postanowił powiedzieć rządzącym prosto w oczy, co o nich myśli i zaprezentować swój światopogląd jak najbardziej polityczny. Pułkownik wygarnął więc swoją prawdę zwierzchnikowi sił zbrojnych. W obecności prezydenta, ministra obrony narodowej, generalicji, w tym świeżo awansowanej, oraz innych oficjeli, w kościele św. Krzyża powiedział m. in. (cytuję za PAP) “Ostatnimi laty patriotyzm (który, jak wcześniej prawił, jest wartością świadczącą o wartości człowieka) jako wartość życia indywidualnego i wspólnotowego przestał być uważany za konieczny do egzystencji. Zaradność w zaspokajaniu własnych potrzeb i gromadzenia dóbr osobistych, nawet za cenę niszczenia dobra wspólnego, stała się wartością.
        U podstaw III Rzeczypospolitej miejsce patriotyzmu zajęło stwierdzenie jednego z pierwszych premierów “nowej” Polski, który powiedział, że “aby zostać bogaczem, to pierwszy milion trzeba ukraść”. Propagowanie podobnych haseł zaowocowało tym, że wartość została zastąpiona anty -wartością. Patriotyzm zastąpiono promowanym kosmopolityzmem, miejsce uczciwości zajęła nieuczciwość; prawdę zastąpiono kłamstwem i pomówieniem; ofiarność i poświęcenie - chciwością i pazernością; miłość - i nienawiścią. (…) Czy w czasie zeszłorocznych uroczystości Święta Niepodległości ktokolwiek z nas przypuszczał, że prawo do własnej, niepodległej Ojczyzny oraz obowiązek ochrony i obrony jej niepodległości zostanie nam przypomniany krwią Prezydenta Rzeczypospolitej, Lecha Kaczyńskiego i 95 towarzyszących mu osób”. Po raz kolejny potwierdziła się prawda, że drogę do wolności i nie podległości, krzyżami się mierzy”.
        Ksiądz prałat długo prawił w tym stylu (cała homilia ma bitych 6 stron podobnie patetycznych, choć mocno kłamliwych stwierdzeń) powołując się często na ofiarę krwi spod Smoleńska (”zginęli kierując się wyobraźnią niepodległości i przypomnieli nam, że fundamentem miłości (oczywiście Ojczyzny) jest pamięć, nawet wtedy, gdy zachowanie pamięci może kosztować życie” - to kolejny wzniosły cytat) , żądając od polityków, aby nie byli “klaunami” z antykościelnymi kompleksami i przekonując, że społeczeństwu wmawia się, że religia chrześcijańska prowadzi do zniewolenia i wojen. Można więc uznać, że ksiądz prałat, pułkownik na dodatek poszedł na całość i objawił nam straszną prawdę na przykład o Janie Krzysztofie Bieleckim, którego dzień wcześniej prezydent uhonorował orderem Orła Białego, a który jakoby zachęcał do tego, aby ukraść pierwszy milion. To widocznie dlatego żaden katolicki hierarcha nie pojawił na wręczeniu tych orderów i jedynie prawosławny metropolita Sawa zachował się jak przystało, bo zaproszenie na uroczystość przyjął i przyszedł, podczas, gdy katoliccy zbojkotowali to nagradzanie “anty-wartości”.
        Oczywiście zupełnym drobiazgiem jest, że takiego cytatu z premiera Bieleckiego nie ma, ksiądz pułkownik ma wszak wiedzę ludową, lepperowo-kaczyńską, a o liberałach jak widać ma zdanie wyjątkowo wyrobione. Katastrofa pod Smoleńskiem, wynik bałaganu, bylejakości, niepotrzebnej brawury i politycznych kalkulacji związanych z rozpoczynającą się kampanią prezydencką ( tak to się niestety rysuje w świetle tego, co już wiemy) podniesiona została do rangi narodowej ofiary, równej prawie katyńskiej, świadectwa walki o niepodległość za cenę życia. Aż chciałoby się zapytać, czy ksiądz pułkownik wiedział, co mówi? Tym bardziej, że przecież na co dzień chodzi w żołnierskim mundurze, którego chyba nie wypada mu profanować sugestiami, że żyjemy w jakiejś niewoli i dopiero musimy walczyć o niepodległość. Czyżby chciał dorównać, a nawet pokonać w radykalizmie arcybiskupa Głodzia? Ale pytanie podstawowe jest inne - czy Kościół rzeczywiście niczego się nie uczy? Czy dalej musi poniewierać prezydentem RP, bo tę homilię można odczytać wyłącznie jako prowokację wygłoszoną w obecności demokratycznie wybranego prezydenta RP? Czy uważa, że Komorowski jest prezydentem przez przypadek czy nieporozumienie, czyli mówi językiem Jarosława Kaczyńskiego? A swoją drogą ciekawe, czy ks. Żarski po takiej autokompromitacji ma jeszcze szanse zostać biskupem polowym Wojska Polskiego? Gdyby został byłaby to kolejna prowokacja. Na razie jednak mamy dowód, że z politykowaniem w marnym stylu bardzo trudno przedstawicielom Kościoła się rozstać i że dzielnie trwają przy PiS./…/


        Komorowski pcha się na ambonę-Nasz Dziennik 26 listopada 2010

        poznajmy-prawde.blog.onet.pl/Komorowski-pcha-sie-na-ambone-,2,ID417586878,n

        Bronisław Komorowski otwiera nową kartę w dziejach dialogu państwa i Kościoła, niestety, niechlubną. Prezydent uzurpuje sobie prawo do recenzowania nauczania biskupów.

        Już niedługo kazania, które mają zostać wygłoszone podczas Mszy św. z udziałem prezydenta RP, będą musiały zostać najpierw zweryfikowane, a może nawet napisane, przez służby prasowe Bronisława Komorowskiego. Prezydentowi nie spodobała się homilia, którą 11 listopada, w Święto Niepodległości, w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie wygłosił administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ksiądz prałat pułkownik Sławomir Żarski. Komorowski dał temu wyraz, besztając publicznie po Mszy św. ks. Żarskiego. Osoby będące świadkami zdarzenia są zszokowane zachowaniem prezydenta./.../


        Komorowski zbeształ publicznie ks. płk. Sławomira Żarskiego za treść kazania.

        Felix, 27 listopada, 2010 - 14:02

        niepoprawni.pl/blog/1507/komorowski-zbesztal-publicznie-ks-plk-slawomira-zarskiego-za-tresc-kazania

        /.../Ambicją Bronisława Komorowskiego jest najwyraźniej, w myśl polityki józefinizmu, rozwijanej w XVIII wieku przez Józefa II Habsburga, przeprowadzenie procesu podporządkowywania Kościoła katolickiego państwu i regulowania życia religijnego swoich poddanych.
        10 listopada br. w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej prezydent Komorowski pouczał Kościół, "gdzie tkwi największe zagrożenie" dla stosunków Kościół - państwo.
        To wcale nie w głoszących antykościelne hasła - lewicy czy środowisku Janusza Palikota - widzi to zagrożenie. - Poważne zagrożenie dostrzegam gdzie indziej. W pierwszym rzędzie obserwując katastrofalne skutki działania prawicowych i przy tym katolickich fundamentalistów - mówił prezydent. - Jestem przekonany, że dla Kościoła olbrzymie zagrożenie płynie ze strony radykalizmów i fundamentalizmu różnej maści. Kościół katolicki jest Kościołem powszechnym - musi być otwarty na innych ludzi, na różne poglądy czy kultury. A każda forma wewnętrznego bądź zewnętrznego fundamentalizmu Kościołowi szkodzi. Bardzo szkodzi jego wizerunkowi, szczególnie dla młodego pokolenia. Spycha też Kościół na niewygodne pozycje (...) - pouczał Komorowski./.../

        • maczimo Re: Ksiądz pułkownik pouczył prezydenta 11listopd 28.11.10, 15:09
          Bełkot blondynki
          • kamyk_wj Re: Ksiądz pułkownik pouczył prezydenta 11listopd 28.11.10, 17:07
            Komentarz eksperta
    • szczypopasku Kazał pan, musiał sam 28.11.10, 15:40
      Całą prawdę powiedział ks.Boniecki ,ludzie coraz bardziej liczą na siebie krytycznie podchodząc do kleru ,który w swych naukach ma prywatę ,interesy a nie słowo Boże.U dużej części biskupów górę bierze polityka,zakłamanie ,popieranie partii przed wyborami licząc na łupy powyborcze.Jest to wniosek z kazań,które słyszymy w kościele.
    • organmaster "może wzorem prezydenta"(?)... 28.11.10, 15:53
      ależ oczywiście; wzorem prezydenta, zainspirowani, postulujemy poprawki w liturgii eucharystycznej, ze wskazaniem na... komunię; ten intymny moment szczególnej więzi z kapłanem stałby się zatem polem wymiany opinii o kazaniu, polem uwznioślonym, obecnością w narządzie mowy... chrystusowego ciała; i choć trzeba by, począwszy od przedszkola przemodelować normę - gdy się je, się nie mówi, ale... w a r t o, nieprawdaż psze pana?!
    • 1ewkas Kazał pan, musiał sam 28.11.10, 16:39
      Komorowski jest prezydentem państwa jeszcze świeckiego, więc jeżeli jego ambicją jest również bycie prezydentem wszystkich Polaków - powinien w ogóle zrezygnować z obecności na nabożeństwach organizowanych w związku z uroczystościami państwowymi /!/, a tym bardziej kościelnymi.
      Że jest katolikiem ? To jego prywatna sprawa. Od tego ma w Pałacu kaplicę i kapelana.
      • witekjs Re: Kazał pan, musiał sam 28.11.10, 18:07
        1ewkas napisała:

        > Komorowski jest prezydentem państwa jeszcze świeckiego, więc jeżeli jego ambicj
        > ą jest również bycie prezydentem wszystkich Polaków - powinien w ogóle zrezygno
        > wać z obecności na nabożeństwach organizowanych w związku z uroczystościami pań
        > stwowymi /!/, a tym bardziej kościelnymi.
        > Że jest katolikiem ? To jego prywatna sprawa. Od tego ma w Pałacu kaplicę i kap
        > elana.

        Nie ma miejsca w Polsce, w którym obecność Prezydenta jest niemile widziana.
        Nie ma natomiast wątpliwości, że kapelani w mundurach, nie mogą zapominać, że są oficerami awansowanymi przez Prezydenta i opłacanymi przez nasze Państwo, a nie przez Watykan /jak sądzę.../
    • lzeszjakburaesbeckasuka Kazał pacan, musiał sracan 28.11.10, 19:54
      Co zabolało pRezydęta?
      Jakie to - jak twierdzi minister (tak czy owak) Nowak "zbudowane na nieprawdzie", a może po prostu niewygodne dla prezydenta Komorowskiego - treści zawarł w swoim kazaniu ks. Żarski? Fragmenty kazania z 11 listopada były przytaczane w wielu mediach, w "Naszym Dzienniku" jego pełną treść opublikowaliśmy 12 listopada.
      Ksiądz Żarski z ubolewaniem stwierdzał m.in., że patriotyzm przestał być dziś w Polsce uważany za konieczny do egzystencji. We fragmencie, w którym pada słowo "antywartości", mówił: "(...) Ostatnimi laty patriotyzm jako wartość życia indywidualnego i wspólnotowego przestał być uważany za konieczny do egzystencji. Zaradność w zaspokajaniu własnych potrzeb i gromadzeniu dóbr osobistych, nawet za cenę zniszczenia dobra wspólnego, stała się wartością. U podstaw III Rzeczypospolitej miejsce patriotyzmu zajęło stwierdzenie jednego z pierwszych premierów 'nowej' Polski, który powiedział, że 'aby zostać bogaczem, pierwszy milion trzeba ukraść'. Propagowanie podobnych haseł zaowocowało tym, że wartość została zastąpiona 'antywartością'. Patriotyzm zastąpiono promowanym kosmopolityzmem; miejsce uczciwości zajęła nieuczciwość; prawdę zastąpiono kłamstwem i pomówieniem; ofiarność i poświęcenie - chciwością i pazernością; miłość - nienawiścią. Natomiast z dziejowego doświadczenia Kościoła i Narodu wiemy, że 'prawdziwym bogactwem jest stan ducha i umysłu ludzkiego, a nie grubość portfela'. Każda społeczność, która swe prawa opiera na 'antywartościach', napełnia się bólem i krzywdą. Czy w czasie zeszłorocznych obchodów Święta Niepodległości ktokolwiek z nas przypuszczał, że prawo do własnej niepodległej Ojczyzny oraz obowiązek ochrony i obrony jej niepodległości zostaną nam przypomniane krwią prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego i 95 towarzyszących mu osób? Kolejny raz potwierdziła się prawda, że 'drogę do wolności i niepodległości krzyżami się mierzy' (...)".
      W innym fragmencie homilii stwierdzał natomiast: "Polityka to zadanie dla ludzi wielkich duchem, wielkich intelektem, wielkich kulturą osobistą i wielkich charakterem. Zadaniom polityki są w stanie sprostać tylko ludzie wielkiej miłości do Ojczyzny, a nie polityczni 'klauni' z antykościelnymi kompleksami. Przypomnę, że wszelkie nawoływanie do rasizmu i nienawiści wobec kogokolwiek nie jest politykowaniem, ale działalnością przestępczą. Takie zachowania zawsze poprzedzały krwawe akty przemocy człowieka wobec człowieka".
      Co takiego w tych słowach mogło wzbudzić tak stanowczą reakcję prezydenta Komorowskiego? Można tylko spekulować. Być może prezydent nie zgadza się ze stwierdzeniem, że "zadaniom polityki są w stanie sprostać tylko ludzie wielkiej miłości do Ojczyzny, a nie polityczni 'klauni' z antykościelnymi kompleksami". Zwłaszcza jeśli prezydent mógł pomyśleć, iż może chodzić np. o któregoś z jego przyjaciół.
      A może nie zgodził się ze zdaniem, że: "U podstaw III Rzeczypospolitej miejsce patriotyzmu zajęło stwierdzenie jednego z pierwszych premierów nowej Polski, który powiedział, że 'aby zostać bogaczem, pierwszy milion trzeba ukraść'"? Zwłaszcza jeśli były premier, a obecnie bliski współpracownik premiera Donalda Tuska, "podejrzewany" o to, że był bohaterem tych słów, dzień wcześniej został odznaczony przez prezydenta Komorowskiego Orderem Orła Białego. Albo może wreszcie prezydent uznał za niestosowne kolejne przypomnienie osoby Lecha Kaczyńskiego.
      • witekjs Re: Kazał pacan, musiał sracan 28.11.10, 20:01
        "Co zabolało pRezydęta?
        Jakie to - jak twierdzi minister (tak czy owak) Nowak "zbudowane na nieprawdzie", a może po prostu niewygodne dla prezydenta Komorowskiego - treści zawarł w swoim kazaniu ks. Żarski? Fragmenty kazania z 11 listopada były przytaczane w wielu mediach, w "Naszym Dzienniku" jego pełną treść opublikowaliśmy 12 listopada".

        Miło spotkać kogoś z "Naszego Dziennika", wnoszącego tak wiele do naszej rozmowy.
      • rysiopysio Re: Kazał pacan, musiał sracan 28.11.10, 20:10
        Oto głos katolickiej Polski.
      • pis_busters Re: No to wyszło szydło z worka! 28.11.10, 21:12
        No to wyszło szydło z worka! Ten sku...el zaśmiecający formu pod różnymi nickami to pracownik Naszego Dziennika ! Czemu nie jestem zaskoczony ?....
      • witekjs "NaszDziennik":Brali komunię,a popierają in vitro 28.11.10, 22:42
        "Nasz Dziennik": Brali komunię, a popierają in vitro. Świętokradztwo?

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7831835,_Nasz_Dziennik___Brali_komunie__a_popieraja_in_vitro_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka