Dodaj do ulubionych

Święta Bożego Kupowania

24.12.10, 17:50
Autor pisze: wierzymy, kupujemy, myślimy, potrzebujemy, pomagamy. Otóż ja nie kupuję rzeczy, których nie potrzebuję, nie pragnę rzeczy, które inni mają w posiadaniu, choć przez to posiadanie ich oceniam. Żyję zamożnie, dostatnio, bez długów i kredytów. i choć nikt niczego mi w sensie materialnym nie dał i niczego nie odziedziczyłem, mam wszystko czego potrzebuję, z małym wyjątkiem dla wolnego czasu - chciałbym mieć go odrobinę więcej.

nie wszyscy jesteśmy bezmyślnymi konsumentami i jest nas dużo kontestujących kapitalistyczne wielkie żarcie przyprószone religijnym bezsensem.
Jest wielu o innej wrażliwości, choć oczywiście w skali globalnej jest nas mniej. Tak mają ludzie mądrzy, tak mają. Zwykle jest ich mniej w każdej populacji.

Wesołego święta przesilenia zimowego.
Obserwuj wątek
    • duniaraskolnikow Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 18:33
      bardzo mądry artykuł.
      Ja już praktycznie nie obchodzę świąt, ale ogólnie zgadzam się z autorem, co do sensu tego wydarzenia, które sobie fundujemy.
      Szkoda, że artykuł nie ukazał się np tydzień temu, bo teraz pewnie większość ludzi już odpakowuje prezenty, pożyczki pozaciągane, esemesy z dotacjami na jakieś fundacje charytatywne z tv wysłane, sumienie uspokojone.
    • zezowatykartograf Re: Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 20:03
      Bardzo to słuszne, ale wzrusza mnie, gdy piszą takie rzeczy osoby, które są afiliowane przy instytucie związanym z PO, czyli jak najbardziej 'prokapitalistyczną' partią neoliberalną...
    • olo-international Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 20:13
      Oburza mnie taka logika: "Tak. Charytatywność bożonarodzeniowa pod przykrywką dobroci jest niebezpieczna. Ma pomóc nie innym, ale nam samym. [...] Ofiarność bożonarodzeniowa staje się usprawiedliwieniem obojętności przez 11 pozostałych miesięcy roku."
      Dlatego w Polsce wszyscy zapatrzeni są w siebie, popychają się i ochrzaniają się w kolejce po karpia .... są wyjątki które coś robią dla innych, nieznajomych potrzebujących ... organizują, zbierają, dzielą się .... i nie jest to "niebezpieczna przykrywka dobroci" ale chęć pomocy innym. W USA i innych krajach Europy Zachodniej jest wiele, wiele prywatnych inicjatyw pomocy. W Polsce posługując się logiką podobną do cytowanej, dla innych nie robi się nic i myśli się że się jest wielkim katolikiem. Się szydzi z ludzi którzy niosą pomoc ..... jak daleko nam do pierwszego świata. Na Zachodzie kapitalizm i wolność to nie tylko konsumizm i bogacenie się ale to też "giving back to the community", element którego w Polsce zupełnie brak. A dlaczego brak, bo są "mądre" filozofie, jak te przedstawione w artykule. Każdy jest mądry, myśli o własnym pępku, nie robi nic, piętnuje tych którzy pomagają, aby uspokoić własne sumienie.
    • djenn Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 20:50
      No w sumie warto dodać, że ludzie nie będący judeochrześcijanami, też często pomagają potrzebującym. Nie wynika to z działania na rzecz zapunktowania w kolejce do zaświatów, czy dlatego, że niewidzialny bóg tak ‘naucza’, ale z odruchu serca i wewnętrznej potrzeby podzielenia się czymś z kimś, kto miał mniej szczęścia w życiu. Bez oczekiwania na wdzięczność i nagrodę w „zaświatach”. A kupowanie? To indywidualna sprawa każdego człowieka i kwestia upodobań. Ja nie znoszę pętać się po sklepach, a zona mogłaby w jakimś zamieszkać
    • luuuk11 eko socjalisci piszacy bzdury 24.12.10, 21:02
      najlepiej pisac wszystko zle wiec negujmy rzeczywistosc. Fakt akcje charytatywne uspokajaja sumienie ale z drugiej strony komus to zapewnia cieply posilek, produkty na swieta i wiele innych. Nie mozna wychodzic z dziecinnego zalozenia ze nagle wszyscy rzuca swoje dotychczasowe zycie, powiedza gardze nowa komorka/samochodem i jade do afryki pomagac i wtedy dopiero beda prawdziwymi chrzescijanami.
      W tym roku uczestniczylem w kilku akcjach charytatywnych, kupilem tez duzo zbednych rzeczy mam zamiar kupic wiecej czy wiec mam w jakikolwiek sposob czuc sie gorzej? Moje pieniadze, sam na nie zarabiam i moja sprawa co z nimi robie.
      Swoja droga jestem ciekawy ile autorzy poswiecaja czasu i pieniedzy na pomoc bliznim, bo najlatwiej wytykac i narzekac. Wesolych
    • aktyntasza Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 22:09
      Mnie nie stać na kupowanie bo od stycznia 2011 będę bezrobotny z powodu zwolnień grupowych.

      a jednak kryzys idzie wielkimi krokami do polski !
      • vitek_1 Re: Święta Bożego Kupowania 25.12.10, 00:38
        Właśnie dopiero teraz będzie cię stać bo z pewnością dostaniesz niezłą odprawę...
    • sqpek Re: Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 22:47
      Już Ci lepiej jak napisałeś swój nie związany z artykułem komentarzyk? Czujesz się takim super macho samcem co to bije złych?

      Liberałowie wtrącają się do sposobu wydawania pieniędzy, a niech to, oczywiście lepiej gromadzić na kontach bankowych i pracować od 7 do 23 na miseczce ryżu, republican dream.
    • trak711 Adamie odpuść 24.12.10, 22:48
      Osiągnąłeś wszystko - żyj i pozwól żyć
    • jwa16 Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 22:51
      Dawno nie czytalem tekstu w tak pelny sposob laczacego w sobie ckliwe, rzewne, tandetnie czulustkowe kaznodziejstwo i calkowita ekonomiczna ignorancje. To nie kapitalizm sprzyja zyciu ponad stan i brakowi odpowiedzialnosci, tylko wspolczesna forma socjalizmu, nazywana etatyzmem, interwencjonizmem albo gospodarka mieszana. W kapitalizmie kredyt jest wtedy, jesli najpierw oszczedzisz. A jesli nie jestes odpowiedzialny za swoje zycie i swoja prace, to bankrutujesz. Kapitalizm to dyscyplina zycia i jednostkowa odpowiedzialnosc. Niestety zachod od niemal stu lat - my od dwudziestu - tonie w socjaldemokratycznej dekadencji, rzadzanej przez przekonanie, ze gospodarke napedzaja wydatki, ze kredyt mozna tworzyc z powietrza, stope procentowa obnizac na zawolanie, a jesli nie jestes w stanie splacic swoich dlugow, to zrzuci sie na ciebie cala reszta. Niepokojaca jest tez buta i zuchwalosc z jaka autorzy roszcza sobie prawo do dyktowania, co jest ludziom potrzebne, a co nie. Tow. Pol Pot tez uwazal, ze ludziom poprzewracalo sie w glowach od dobrobytu i najwyzsza pora przywrocic im wlasciwa, "solidarna" perspektywe zycia w wiejskich obozach pracy.
      • khysiek Napisałeś mądzej niż ci 'ałtorzy' 24.12.10, 23:08
      • kosmiczny_swir A komu przepraszam zależy 24.12.10, 23:27
        A komu przepraszam zależy na tym, żebyśmy żyli ponada stan? Kapitalistom! To kapitaliści chcą, żeby ludzie brali jak najwięcej kredyów, żeby kupowali rzeczy im zbędne, żeby oni mogli pokazywać coraz lepsze wyniki finansowe.

        Etatyzm jest narzędziem kapitaistów, trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć!

        Solidarność to postawa definicji człowieka. Człowiek osiągnął tak wiele, ponieważ pontrafi się opiekować innymi ludźmi, ponieważ ludzie ptorafią sobie wzajemnie pomagać i na sobie polegać. Człowiek dokonał wielkich dzieł dzięki współpracy a nie dzięki egoizmowi. To stanowi o sile ludzkości jako całości.
        • luuuk11 Re: A komu przepraszam zależy 25.12.10, 08:52
          a czy ty jestes bezwolne ciele ze robisz to czego chca ci zli kapitalisci? socjalisci to wlasnie banda nieudacznikow ktorzy musze obwiniac 'innych' za to ze stworzyli rynek na dane produkty, ze podstepnie je nam wpychaja a my biedaczki musimy to kupowac.
          Otoz po pierwsze nic nie musimy
    • igorbn Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 23:21
      Tekst ciekawy, choc tak naprawde stanowi zgrabna, bo dopasowana do wymogow publicystycznych kompilacje "madrosci" juz gdzies zaslyszanych. Wiele odwolan do tekstow Z. Baumana, A. Aldridge'a. Zgadzam sie jednak z jednym z wczesniejszych wpisow, iz tekst ten ukazal sie zdecydowanie pozno. Coz, przecuez GW nie jest instytucja charytatywna, zyje z reklam...
    • tow_rydzyk Milosierdzie nie potrzebuje przymiotnikow 24.12.10, 23:29
      MERRY CHRI$TMA$

      Komercjalizacja religii jest faktem. Watykanscy finansisci dobrze o tym wiedza a wierzacym juz od dawna fakt ten wymknal sie z pola widzenia (rzeczywistosci).
      Czy w Polsce Komorowskiego KK będzie nietykalny, ponad wszelką krytyką? Czy immunitet tych obłudnych, skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Odnoszę wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia.
      Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm. Jak wam nie wstyd...wg was aborcja łamie “boskie” prawa natury ale już w celibacie nie dopatrujecie się niczego nie-naturalnego ?
      Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Uznaję wartości literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a, Saint-Exupery, Brzechwy czy Porazinskiej pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”. Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie.
      • martineres1 ok 25.12.10, 00:01
        Fitter, happier, more productive,
        comfortable,
        not drinking too much,
        regular exercise at the gym
        (3 days a week),
        getting on better with your associate employee contemporaries ,
        at ease,
        eating well
        (no more microwave dinners and saturated fats),
        a patient better driver,
        a safer car
        (baby smiling in back seat),
        sleeping well
        (no bad dreams),
        no paranoia,
        careful to all animals
        (never washing spiders down the plughole),
        keep in contact with old friends
        (enjoy a drink now and then),
        will frequently check credit at
        (moral) bank (hole in the wall),
        favors for favors,
        fond but not in love,
        charity standing orders,
        on Sundays ring road supermarket
        (no killing moths or putting boiling water on the ants),
        car wash
        (also on Sundays),
        no longer afraid of the dark or midday shadows
        nothing so ridiculously teenage and desperate,
        nothing so childish - at a better pace,
        slower and more calculated,
        no chance of escape,
        now self-employed,
        concerned (but powerless),
        an empowered and informed member of society
        (pragmatism not idealism),
        will not cry in public,
        less chance of illness,
        tires that grip in the wet
        (shot of baby strapped in back seat),
        a good memory,
        still cries at a good film,
        still kisses with saliva,
        no longer empty and frantic
        like a cat
        tied to a stick,
        that's driven into
        frozen winter shit
        (the ability to laugh at weakness),
        calm,
        fitter,
        healthier and more productive
        a pig
        in a cage
        on antibiotics.
        Sample looping in background:
        [This is the Panic Office, section nine-seventeen may have been hit. Activate the following procedure.]
        • tow_rydzyk Your religion will do for me :-) 25.12.10, 00:17
          martineres1 napisał:
          > Fitter, happier, more productive,
          > comfortable,
          > not drinking too much,
          > regular exercise at the gym
          > (3 days a week),
          > getting on better with your associate employee contemporaries ,
          > at ease,
          > eating well
          > (no more microwave dinners and saturated fats),
          > a patient better driver,
          > a safer car
          > (baby smiling in back seat),
          > sleeping well
          > (no bad dreams),
          > no paranoia,
          > careful to all animals
          > (never washing spiders down the plughole),
          > keep in contact with old friends
          > (enjoy a drink now and then),
          > will frequently check credit at
          > (moral) bank (hole in the wall),
          > favors for favors,
          > fond but not in love,
          > charity standing orders,
          > on Sundays ring road supermarket
          > (no killing moths or putting boiling water on the ants),
          > car wash
          > (also on Sundays),
          > no longer afraid of the dark or midday shadows
          > nothing so ridiculously teenage and desperate,
          > nothing so childish - at a better pace,
          > slower and more calculated,
          > no chance of escape,
          > now self-employed,
          > concerned (but powerless),
          > an empowered and informed member of society
          > (pragmatism not idealism),
          > will not cry in public,
          > less chance of illness,
          > tires that grip in the wet
          > (shot of baby strapped in back seat),
          > a good memory,
          > still cries at a good film,
          > still kisses with saliva,
          > no longer empty and frantic
          > like a cat
          > tied to a stick,
          > that's driven into
          > frozen winter shit
          > (the ability to laugh at weakness),
          > calm,
          > fitter,
          > healthier and more productive
          > a pig
          > in a cage
          > on antibiotics.
          > Sample looping in background:
          > [This is the Panic Office, section nine-seventeen may have been hit. Activate t
          > he following procedure.]



          Brief course on comparative studies of religion:
          Taoism: shit happens
          Buddhism: if shit happens, it isn't really shit
          Islam: if shit happens, it is the will of Allah
          Catholicism: if shit happens, you deserve it
          Judaism: why does this shit always happen to us?
          Atheism: I don't believe this shit



          What luck for rulers, that men do not think.
          - Adolf Hitler



          "Religia jest bardzo pożyteczna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo się nie
          puszczają a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
          “Alez Panie Hrabio...prosze nie mowic o teorii ewolucji przy sluzbie” – podsluchane na przyjeciu u biskupa
          “Szczesliwi sa wladcy, ktorych poddani nie mysla”
          Religia jak kazdy totalitaryzm nakresla granice dla ludzkiej wyobrazni, ktorych nie wolno przekroczyc.
          Religia to zelazny gorset dla ludzkiej wyobrazni.
          “poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do ateistow

          Wesolych swiat zimowego przesilenia

    • wyzbyty Re: Święta Bożego Kupowania 24.12.10, 23:59
      (11) A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią, bo ich towaru nikt już nie kupuje: (12) towaru - złota i srebra, drogiego kamienia i pereł, bisioru i purpury, jedwabiu i szkarłatu, wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej, wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru, (13) cynamonu i wonnej maści amomum, pachnideł, olejku, kadzidła, wina, oliwy, najczystszej mąki, pszenicy, bydła i owiec, koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich. (14) Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie, a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne, i już ich nie znajdą. (15) Kupcy tych [towarów], którzy wzbogacili się na niej, staną z daleka ze strachu przed jej katuszami, płacząc i żaląc się, w słowach: (16) " Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę, (17) bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo!"

      To tak obok tematu mezaliansu religii i 'kupców ziemi'.

      (Apokalipsa (Objawienie) 18:1-24, Biblia Tysiąclecia)
      www.biblia.info.pl/cgi-bin/biblia.cgi?ap18.1-24/o
    • para-lela Święta Bożego Kupowania 25.12.10, 01:53
      Ojejku biedna GW, nie lubi chrzescijanskich swiat, dedykuje wam piosenké
      www.youtube.com/watch?v=I4s5MMLN_NY&feature=related
    • xtc3 Święta Bożego Kupowania 25.12.10, 10:21
      taki głos jest potrzebny, choćby po to żeby niektórzy mogli się zastanowić, dlaczego maja tyle rzeczy, a i tak czują się nieszczęśliwi. z drugiej strony będą napewno tacy, dla których ten artykuł, to przejaw bluźnierstwa i braku szacunku dla Najwyższego. z trzeciej strony wieje tak, że łeb może urwać.
    • kaper_trojgard Święta Bożego Kupowania 25.12.10, 21:13
      1. 24 grudnia zakupy zakończyłem przed południem. Nie chciałem, żeby z mojego powodu pracownicy sklepów nie mogli zacząć wigilii o ludzkiej porze.

      2. Jestem dorosły, nie potrzebuję pod choinką prezentów, zwłaszcza kupowanych pod dyktando marketingowców. Tak samo inni uczestnicy mojej rodzinnej wigilii. Uzgodniliśmy, że zamiast wydawać pieniądze na siłę na prezenty, zbierzemy je i przekażemy komuś, komu sprawią one radość albo po prostu zaspokoją życiowe potrzeby. Zebraliśmy ponad 600 zł, uzgodniliśmy, że przekażemy je do Caritasu na powodzian. Myślę, że im się przydadzą, my na tym nie straciliśmy - oszczędziliśmy czas i nerwy, które inni tracą w sklepach i jeszcze mamy satysfakcję z dobrego uczynku.
      (nie jesteśmy fanatykami, to dotyczyło dorosłych - dzieci dostały co miały dostać, choć i tu raczej bez wariactw).

      Aha, gdyby ktoś uważał, że cel, na który my daliśmy pieniądze, nie jest najlepszy, najważniejszy itp. - to ja nie widzę problemu: każdy może zrobić podobną akcję na taki cel, jaki uważa za słuszny. Jeśli będzie dużo ludzi umiejących podzielić się tym co mają, to świat będzie lepszy. I nie rozważałbym przesadnie intencji tych, co dają - bo z perspektywy np. kogoś, kto nie ma dobrego ubrania na zimę najważniejsze będzie to, że dostał to ubranie, a nie to, dlaczego ktoś postanowił mu je kupić.
      • duniaraskolnikow Re: Święta Bożego Kupowania 26.12.10, 16:21
        bardzo fajna inicjatywa, ale osobiście nie dałabym pieniędzy na Caritas-nie wiadomo ile powodzianie na tym skorzystają, a ile sukienkowi.
    • inkwizytorstarszy Święta Bożego Kupowania 28.12.10, 03:38
      A jeśli państwo nie domyślają się kto ten "festiwal" zaczął, to proszę zajść (choć to ryzykowne
      dla rozumu) do najbliższej "świątyni", to zobaczycie co ci aktorzy wyprawiają na oczach gawiedzi. Oczywiście dla dobra...czyjego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka