wypedzonyzziemodzyskanych 02.01.11, 01:11 pojawiło się dziecko. tak z niczego ?.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wnec2005 praca 02.01.11, 02:34 trzeba zaznaczyc ze firma budowlana Fibaka w USA zatrudniala zawsze Polakow. Jak ktos nie mial pracy to szedl pracowac do tej firmy i zawsze byl przyjety z papierami czy bez. Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 06:43 Fajnie poczytac o Polaku ktory cos osiagnal . Pamietam komunistyczna TV i sprawozdania z panskich meczow. Cala Polska chciala wtedy grac w tenisa. W mojej szkole dobudowali kort tenisowy ale rakiet i pilek juz im zabraklo. Panie Fibak jest juz pan i zostanie historja polskiego sportu....cos jak Kozakiewicza gest. Odpowiedz Link Zgłoś
totoli Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 07:28 wypedzonyzziemodzyskanych napisał: > pojawiło się dziecko. > > tak z niczego ?.... Jednokomórkowiec przy Tobie to geniusz (choć nie sądzę że rozumiesz o czym piszę) Odpowiedz Link Zgłoś
angeleska Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 09:07 Inspirująca postać. Nie tylko zdolny człowiek, który wykorzystał swoją szansę na każdym polu, w dodatku wypowiada się z życzliwością i pogodą o swoich znajomych i rywalach. Podoba mi się jego brak kompleksów, dobre maniery i świadomość tego, co może, a co jest poza jego zasięgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Ambicja i tradycja! 02.01.11, 09:35 W całym wywiadzie jedno zdanie dla mnie jest 'niesamowite' jako wyraz niespotykanej ambicji... kto oprócz p.Fibaka mógłby tak przeżywać fakt braku wyższego wykształcenia ? ...'z całej rodziny , wliczając rodziny mojej byłej i obecnej żony tylko ja nie mam wyższego wykształcenia...' Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry pseudointelektualny badylarz 02.01.11, 10:37 "pozbywa sie" "zmienia" "kolekcja podaza za wlascicielem", to jest wlasnie zawoalowana mowa badylarza, tanio sie kupuje, drogo sprzedaje, ot i cala filozofia "zarabiania" tego pseudointeligenta z mentalnoscia handlarza zlomem z pchlego targu Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Re: pseudointelektualny badylarz 02.01.11, 10:50 wybitniemadry napisała: > "pozbywa sie" "zmienia" "kolekcja podaza za wlascicielem", to jest wlasnie zawo > alowana mowa badylarza, tanio sie kupuje, drogo sprzedaje, ot i cala filozofia > "zarabiania" tego pseudointeligenta z mentalnoscia handlarza zlomem z pchlego t > argu Zaloze sie ze cie moze kupic razem z twoja rodzina.....bidaku. Odpowiedz Link Zgłoś
oldas Re: pseudointelektualny badylarz - BZDURA!!!!!!!!! 02.01.11, 12:51 Dokładnie tak jest z kolekcjami ludzi , którzy poszukują i ciągle , dzień w dzień są podekscytowani swoją pasją. Ja moją kolekcję płyt wyprzedawałem już z 3 razy do cna. Odkupywałem, stawiałem nowe podwaliny, przestawiałem i tak do dziś dokupuję , sprzedaję i żyję tym na codzień. Tylko dynamiczna kolekcja jest wyrazem żywego zainteresowania , a nie formą muzealnictwa. Jak słyszę , że " mam 3 pierwsze Led Zep, od 4-8 Pink Floyd, 4 pierwsze Wishbone .." to wiem , że mam do czynienia z kostuchą , a nie fanem muzyki i kolekcjonerem! Pozdrawiam Pana Wojtka, na jego podręczniku uczyłem się tenisa , już nie gram , ale nie zapomnę tego fragmentu:... " .. Jak się nauczyłeś gry w tenisa? Przez Patrzenie...!" Tak robiłem tak samo . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
waw33 Re: pseudointelektualny badylarz. CZYŻBY? 06.01.11, 14:37 Cały (prymitywny) kapitalizm na tym właśnie polega: drożej kupić, taniej sprzedać! Poza tym Wojtek Fibak to chłopak z Poznania, a tam każdy chce mieć biznesik i szaleje na punkcie nieruchomości. Poznańskie "konkretne" geny dorabiania się to jedno, a jego ambicja, zdolności i własna ciężka praca to drugie (pewnie w odwrotnej koleności). To pozytywny Polak (który za komuny pokazał rodakom, że Polak może się czegoś dorobić własną pracą) no i historia światowego tenisa. Osobiście w tym wydwiadzie brakuje mi wzmianki, że choć mała salka w jakimś panstwowym muzeum jest im. Wociejcha Fibaka, i że wiszą tam jego obrazy i będą tam wisieć na zawsze! Pozdrawiam serdecznie Pana Wojciecha. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: pseudointelektualny badylarz. CZYŻBY? 07.01.11, 11:38 Tym bardziej dziwi ton wiekszosci sesji i wywiadow.Po prostu zal.ze w takim typowym celebryckim biciu piany rozmywa sie to co rzeczywiscie osiagnal. Mlode pokolenie to nawet tego do konca nie pojmuje, jakim sukcesem bylo W OGLOLE WYJECHAC do Paryza na przyklad a coz dopiero wyrobic sobie nazwisko na zachodzie. Puchlismy z dumy, nez ironii. Potem widzimy faceta ktory wraca do kraju i wszystkich usiluje olsnic w malo wyszukany sposob. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
waw33 Re: pseudointelektualny badylarz. CZYŻBY? 08.01.11, 12:39 Mnie to młode polskie pokolenie PRZERAŻA! Są bezmyśli, bezlitośni, zawistni, płytcy. Nie wiem, może mylę się i to tylko te toksyczne wpisy na forach - to wygląda czasem jak nazizm w Niemczech! Bez względu o czym piszą, tylko chcą zbiorowo obsikać, zniszczyć i lecieć dalej... Bez sensu, brak czegokolwiek pozytywnego. Co do W. Fibaka, to jest bohaterem naszego pokolenia, które te czasy pamięta nazbyt dobrze. Cała Polska, nie tylko ta sportowa, była przecież z niego dumna! On dał wiarę ludziom, że da się komunę obejść i w życiu do czegość dojść. Potem znalazł sobie drugą pasję w życiu, rozwija się dalej, myśli. Czego chcieć więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
watersnakes2 Re: pseudointelektualny badylarz. CZYŻBY? 10.01.11, 07:22 waw33 napisał: > Mnie to młode polskie pokolenie PRZERAŻA! Są bezmyśli, bezlitośni, zawistni, pł > ytcy.(...) Bez względu o czym piszą, tylko chcą zbiorow > o obsikać, zniszczyć i lecieć dalej... Bez sensu, brak czegokolwiek pozytywnego > . Jestem z tego młodego pokolenia. Z pokolenia, dla którego Fibak to bardziej kolekcjoner niz sportowiec (chociaz oczywiscie wiem o jego sukcesach na sportowym polu). Dam jednak glowe, ze te nienawistne wpisy pod artykulem sa w wiekszosci autorstwa osob starszych ode mnie o 10-15 lat. Jesli chodzi o sam artykul: Jako córka artysty, Fibaka nie od dzis podziwiam i zazdroszcze nie tylko kolekcji, ale wlasnie wyczucia i tego oka o ktorym wspomnial, i wiem ile polska sztuka temu czlowiekowi zawdziecza. Zycze mu wiec nie szczescia, bo tego bez watpienia mu nie brakuje, ale zycze mlodym, zdolnym artystom by na takich Fibakow trafiali. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Wojciech Fibak i Marek Kamiński 02.01.11, 12:17 Wojciech Fibak i Marek Kamiński, robili to czego wielu z nas nie zrobi, byli tam gdzie wielu z nas nie będzie, widzieli to czego nie zobaczymy, rozmawiali z tymi z którymi nie pogadamy, mają to czego my nie mamy a jednak obaj Panowie, każdy w inny sposób nie potrafią się tym podzielić, nie potrafią opowiedzieć nic interesującego o tym wszystkim co było ich udziałem. Byli, mieli, widzieli, robili ale mało zauważyli. Nie mam o to do nich pretensji. Ale żal. Choć jak się poznało tajemnice warsztatu Kapuścińskiego, to może i lepiej, że nie mają zdolności fabularyzowania. Odpowiedz Link Zgłoś
ona33 megalomania... 02.01.11, 12:44 Proszę...oto megaloman w całym tego słowa znaczeniu! Mimo tego uznanie dla bezwzględnego dążenia do ściśle wyznaczonego celu...i za wielkie umiejętności fabularyzowania, mimo,że poprzednik mój nie zauważył tych zdolności... P.Fibak nie wspomniał jednak o "niejasnych" kontaktach z artystyczną bohemą amerykańską...przecież o tym kiedyś dużo pisano! Znane nazwiska...wykorzystywanie młodych dziewcząt i....niestety, pamięć po 60-tce u niektórych "wielkich", szczególnie jesli dotyczy kłopotliwych tematów przeważnie zawsze szwankuje. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: megalomania... 02.01.11, 13:45 Ciekawe dlaczego zona od niego odeszla? Jest jedna rzecz, którą lubię u Polaków-ich język(...) Nigdy nie wiedziałem o czym mówili, ale zawsze wydawało mi się że uprzejmie kogoś mordują. Wszyscy byli wyposażeni w pałasze i szable, które trzymali w zębach lub obnażali z wściekłości w błyskawicznych cięciach. Henry Miller Odpowiedz Link Zgłoś
watersnakes2 Re: megalomania... 10.01.11, 07:25 baba67 napisała: > Ciekawe dlaczego zona od niego odeszla? Liczysz na jakas miesista historyjke? Ludzie czasem sie rozstaja, nie musi stac za tym zadna wielka telenowela. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: megalomania... 10.01.11, 08:27 Nie licze, pamietam-byl tam high life i liczne panienki. Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje. Henryk Sienkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: megalomania... 02.01.11, 16:26 Facet miał dość talentu, uporu i charakteru, żeby się wybić z PRL-owskiego grajdołu, zostać kimś znanym, rozpoznawalnym na całym świecie i rzecz jasna zamożnym. To, że ma pasję też chyba świadczy o nim nie najgorzej. Wszystkie złośliwości i porównania do badylarzy itp. mogą pochodzić co najwyżej od zakompleksionych i zawistnych szaraków, co zresztą nie dziwi, bo to u nas powszechne. ona33 napisała: > P.Fibak nie wspomniał jednak o "niejasnych" kontaktach z artystyczną bohemą ame > rykańską...przecież o tym kiedyś dużo pisano! Znane nazwiska...wykorzystywanie > młodych dziewcząt i....niestety, pamięć po 60-tce u niektórych "wielkich", szcz > ególnie jesli dotyczy kłopotliwych tematów przeważnie zawsze szwankuje. To przeważnie czy zawsze? To po 1, a po 2 - Fibak zdaje się jeszcze nie dobił do 60-tki. Odpowiedz Link Zgłoś
akinom32 Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 13:04 Może i pan Fibak wiele osiągnął, ale wielkośc ludzi WIELKICH polega na skromności, czego temu panu wyraźnie brakuje. Z całego wywiadu przebija megalomania i samozachwyt, co świadczy zawsze o gleboko ukrytej naturze badylarza. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 13:43 To nieprawda ze pan Fibak nie ma kompleksow. Ten wywiad to jeszcze jest stonowany Ja pamietam jak opowiadal o swoich koneksjach w Cannes, gdzie podobno Hugh Grant byl pod wielkim urokiem jego zony, pamietam tez opowiesc o tym jak im samochod ukradli a najwiekszym zmartwuieniem bylo to ze w tym samochodzie byl zolty sweter od Armaniego, no i w co drugim zdaniu inne slawne nazwisko. Nie twierdze ze Grant nie mogl byc pod urokiem jego zony ktora jeszcze teraz jest super laska i ze nie moze znac slawnych ludzi ale czlowiek bez kompleksow nie probuje imponowac wszystkim wokol na wszystkie mozliwe sposoby. Albo calkiem niedawny wywiad o corce-zdjecia w palacyku (po co ?, ma ciekawe mieszkanie, dlaczego nie tam?), corka chodzi do szkoly muzycznej i do szkoly baletowej oraz uczy sie 5 jezykow. Ona chodzi tam NA ZAJECIA, bo obie szkoly prowadza cos w rodzaju ognisk. Dziecko chodzace do prawdziwej szkoly baletowej NIE MA KIEDY SIE PODRAPAC. Taki maly szczegol a znaczacy. Wsrod ludzi szolbiznesu chodza ploty o legendarnym skapstwie tego pana ktory zawsze zapomina portfela. Tyle o kompleksach, ktore mnie dziwia. Nikt nie podwaza jego osiagniec jako pierwszego Polaka tenisisty o ktoryms ktos slyszal, nikt mu nie odmawia talentow jako kolekcjonera i marszanda, dlaczego wszyztkich musi olsniewac swoim cudownym zyciem? Jest jedna rzecz, którą lubię u Polaków-ich język(...) Nigdy nie wiedziałem o czym mówili, ale zawsze wydawało mi się że uprzejmie kogoś mordują. Wszyscy byli wyposażeni w pałasze i szable, które trzymali w zębach lub obnażali z wściekłości w błyskawicznych cięciach. Henry Miller Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 17:49 babo 67, twoj ulubiony cytat z amerykanskiego klasyka chyba jednak do ciebie sie odnosi. Wojciech Fibak ma zalety i wady, a poniewaz jest w jednak "wielki", to te cechy sa wyolbrzymione. Polacy wsrod wielu innych wad, maja wady podstawowe: zawsze musza oceniac i zameczac sie zawiscia. A dajcie se spokoj, w czym wam przeszkadza, ze jest megalomanem, chwali sie dzieckiem (kto sie nie chwali?), czy palacykiem. A wy sie nie chwalicie domkiem: bialy tynk, czerwona dachowka, kolumienki, kostka Bauma, oczko wodne..... Zawisc was zzera rodacy. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 18:41 Ja nic innego nie pisalam. Byl wielki jako sportowiec, wciaz jest wielka postacia w historii naszego sportu, swietnie zna sie na tenisie i z przyjemnoscia sledze wszystkie jego wypowiedzi. Reaguje po prostu na twierdzenie ze facet luz, super i bez kompleksow, bo to nieprawda.Przypisywanie zawisci kazdemu kto sie krytycznie wypowiada o innych jest absurdalne-nie zazdroszcze nikomu takich kompleksow. Wybor amerykanskiego klasyka jako sygnaturki nie jest przypadkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 18:55 Ale ten palacyk nie jest jego.Nie ma nic zlego w chwaleniu sie dzieckiem, tym bardziej ze wywiad byl o zyciu rodzinnym.Draznia tylko przeklamania ktore maja sluzyc stworzeniu z gruntu falszywego obrazu , dlaczego niby chodzi do szkoly muzycznej i szkoly baletowej skoro chodzi tak naprawde na dodatkowe zajecia pozalekcyjne? Ale nie -koniecznie szkola baletowa i muzyczna-to dopiero brzmi!Maly geniusz, cudowne dziecko!pozyczony palacyk,zona w strojach wieczorowych w tymze palacyku Niech wszyscy podziwiaja i zazdroszcza.Czlowiek bez kompleksow nie puszy sie jak paw, Jakos nie zauwazylam zeby taki Niemczycki opowiadal o swych genialnych dzieciach i fotografowal sie z rodzina w palacykach. Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 09.01.11, 05:25 Daj se na wstrzymanie babo, cos taka zdenerwowana. Pozwol jego corce chodzic w realu, czy w przenosni do jakiej szkoly , czy ogniska tatus chce. Niemczycki jest nie mniejszym megalomanem i jest w wieku, ze powinien miec wnuki starsze od tej najmlodszej corki Fibaka, zapewne z drugiego malzenstwa. Chyba, ze tez w stosownym momencie wymienil sobie na mlodszy egzemplarz. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 09.01.11, 16:50 Moze jest ale sie z tym nie obnosi.Watpie zreszta. I nie wiem, gdzie tu widzisz moje zdenerwowanie. Niech sobie dzieci chodza gdzie chca, zupelnie nie zaczailas intencji mojego wpisu. A sprawa wnukow i z ktorego malzenstwa naprawde mnie tak bardzo nie interesuje. Jest jedna rzecz, którą lubię u Polaków-ich język(...) Nigdy nie wiedziałem o czym mówili, ale zawsze wydawało mi się że uprzejmie kogoś mordują. Wszyscy byli wyposażeni w pałasze i szable, które trzymali w zębach lub obnażali z wściekłości w błyskawicznych cięciach. Henry Miller Odpowiedz Link Zgłoś
1zdzislaw Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 02.01.11, 17:51 Ej Ty babo,babo67... Odpowiedz Link Zgłoś
szoszan Re: Snobizm- może i racja 14.01.11, 17:17 ale dla mnie ten u Fibaka jest klasycznie podszyty zasciankowym polskim kompleksem prowincjusza. Polacy wstydza się że pochodza ze wsi i nie mają wykształcenia. U Fibaka bije to po oczach choć osobiście ani tenis mnie nie fascynuje, ani kolekcjonerstwo, ani jego kasa. Ciekawe, że jak pisza o Irlandczykach, Żydach z Polski czy Rosji, Niemcach czy Chińczykach w Ameryce ci niemal nigdy nie wstydza się, że pochodza z jakiegoś grajdołu, a osiągnęli sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Badylarze uwielbiaja hotwolej 03.01.11, 11:02 i w ramach wdziecznosci za popieranie hrabiego Deptuly-Dziadzi herbu WSI GW wywiazuje sie z nawiazka. Odpowiedz Link Zgłoś
jacggg Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 22.01.11, 00:54 Pan Fibak ma niezłe osiągnięcia sportowe na swoim koncie, a konto owo trzyma w podatkowym raju. Jak to się ma do portreciku papieża na honorowym miejscu w pańskim warszawskim mieszkaniu, panie Wojtku - sławny człowieku i niezmiernie bywały? Jak to się ma do pańskiego ogromnego patriotyzmu oraz innych cnót pańskich, bo zdaje się jest pan wielkim patriotą, itede, itepe? Odpowiedz Link Zgłoś
waldek8-1 Re: Wojciech Fibak. Gram to jeszcze raz 22.01.11, 19:41 Mimo tych wszystkich rzeczy, które opisujesz nigdy nie słyszałem, żeby Fibak był bohaterem jakiejś afery. I za to Go cenię, ma pieniądze, na które ciężko zapracował, potrafił je utrzymać i jeszcze pomnożyć. I najważniejsze nie widzę w jego oczach tych cyferek. Odpowiedz Link Zgłoś